Czerniak - wątek przeniesiony Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • Czesc!!!
      Dzisiaj przeczytalam o nowej metodzie badania zaawansowania zlosliwego raka
      AJCC !!! slyszeliscie o czyms takim??? o co chodzi dokladnie??

      Dzieki za informacje!

      POzdrawiam! Morelka.
      • AJCC to American Joint Committee of Cancer. Nowe 'wytyczne' AJCC (z szóstego
        wydania) dotyczną zmian w sposobie klasyfikowania nowotworów (w tym czerniaka).
        Nie ma to nic wspólnego z nowymi metodami badań. Przynajmniej ja nie dotarłam
        do żadnych podobnych wiadomosci dotyczących AJCC.
        Pozdrawiam

        --
        mieux vaut tuer le diable
        que le diable no vous tue
        • Gontcha , mozesz nam to przyblizyc , te nowe klasyfikacje ?? czy to jest to co
          mysle a mianowicie coraz wieksza waga przywiazywana do breslowa i odchodzenie
          od Clarka ??
          • Moge...odchodzi się od skali Clarka (głębokość nacieku wg warstw skóry),
            wiekszą wagę przywiązuje się do akali Breslowa (grubość nacieku w mm). Nowe
            wytyczne idą w kierunku klasyfikacji TNM - kopiuje pod spodem dokładne
            wytyczne, ale po angielsku (niestety). Postaram sie znaleźć po polsku też.
            Pozdrawiam :)

            Clark's classification (level of invasion)
            Level I: Lesions involving only the epidermis (in situ melanoma); not an
            invasive lesion.
            Level II: Invasion of the papillary dermis but does not reach the papillary-
            reticular dermal interface.
            Level III: Invasion fills and expands the papillary dermis but does not
            penetrate the reticular dermis.
            Level IV: Invasion into the reticular dermis but not into the subcutaneous
            tissue.
            Level V: Invasion through the reticular dermis into the subcutaneous tissue.
            The American Joint Committee on Cancer (AJCC) has designated staging by TNM
            classification to define melanoma.[3]

            TNM definitions
            Primary tumor (T)
            TX: Primary tumor cannot be assessed (e.g., shave biopsy or regressed melanoma)
            T0: No evidence of primary tumor
            Tis: Melanoma in situ
            T1: Tumor ?1.0 mm in thickness with or without ulceration
            T1a: Tumor ?1.0 mm in thickness and Clark's level II or III with no ulceration
            T1b: Tumor ?1.0 mm in thickness and Clark's level IV or V or with ulceration
            T2: Tumor >1.0 mm but ?2.0 mm in thickness with or without ulceration
            T2a: Tumor >1.0 mm but ?2.0 mm in thickness with no ulceration
            T2b: Tumor >1.0 mm but ?2.0 mm in thickness and with ulceration
            T3: Tumor >2.0 mm but ?4 mm in thickness with or without ulceration
            T3a: Tumor >2.0 mm but ?4 mm in thickness with no ulceration
            T3b: Tumor >2.0 mm but ?4 mm in thickness with ulceration
            T4: Tumor >4.0 mm in thickness with or without ulceration
            T4a: Tumor >4.0 mm in thickness no ulceration
            T4b: Tumor >4.0 mm in thickness with ulceration
            Regional lymph nodes (N)
            NX: Regional lymph nodes cannot be assessed
            N0: No regional lymph node metastasis
            N1: Metastasis to one lymph node
            N1a: Clinically occult (microscopic) metastasis
            N1b: Clinically apparent (macroscopic) metastasis
            N2: Metastasis to 2 or 3 regional nodes or intralymphatic regional metastasis
            without nodal metastases
            N2a: Clinically occult (microscopic) metastasis
            N2b: Clinically apparent (macroscopic) metastasis
            N2c: Satellite or in-transit metastasis without nodal metastasis
            N3: Metastasis in >4 regional nodes, or matted lymph nodes, or in-transit
            metastasis or satellite(s) with metastatic regional node(s)
            Micrometastases are diagnosed after elective or sentinel lymphadenectomy;
            macrometastases are defined as clinically detectable lymph nodes metastases
            confirmed by therapeutic lymphadenectomy, or when any lymph node metastasis
            exhibits gross extracapsular extension.

            Distant Metastasis (M)
            MX: Distant metastasis cannot be assessed
            M0: No distant metastasis
            M1: Distant metastasis
            M1a: Metastasis to skin, subcutaneous tissues, or distant lymph nodes
            M1b: Metastasis to lung
            M1c: Metastasis to all other visceral sites or distant metastasis at any site
            associated with an elevated serum lactic dehydrogenase
            Clinical staging
            Clinical staging includes microstaging of the primary melanoma and clinical
            and/or radiologic evaluation for metastases. By convention, it should be
            assigned after complete excision of the primary melanoma with clinical
            assessment for regional and distant metastases.[3]

            AJCC stage groupings
            Stage 0
            Tis, N0, M0
            Stage IA
            T1a, N0, M0
            Stage IB
            T1b, N0, M0
            T2a, N0, M0
            Stage IIA
            T2b, N0, M0
            T3a, N0, M0
            Stage IIB
            T3b, N0, M0
            T4a, N0, M0
            Stage IIC
            T4b, N0, M0
            Stage III
            Any T, N1, M0
            Any T, N2, M0
            Any T, N3, M0
            Stage IV
            Any T, any N, M1
            Pathologic staging
            With the exception of clinical stage 0 or stage IA patients (who have a low
            risk of lymphatic involvement and do not require pathologic evaluation of their
            lymph nodes), pathologic staging includes microstaging of the primary melanoma
            and pathologic information about the regional lymph nodes after sentinel node
            biopsy and, if indicated, complete lymphadenectomy.[3]

            AJCC stage groupings
            Stage 0
            Tis, N0, M0
            Stage IA
            T1a, N0, M0
            Stage IB
            T1b, N0, M0
            T2a, N0, M0
            Stage IIA
            T2b, N0, M0
            T3a, N0, M0
            Stage IIB
            T3b, N0, M0
            T4a, N0, M0
            Stage IIC
            T4b, N0, M0
            Stage IIIA
            T1-4a, N1a, M0
            T1-4a, N2a, M0
            Stage IIIB
            T1-4b, N1a, M0
            T1-4b, N2a, M0
            T1-4a, N1b, M0
            T1-4a, N2b, M0
            T1-4a/b, N2c, M0
            Stage IIIC
            T1-4b, N1b, M0
            T1-4b, N2b, M0
            T1-4b, N2c, M0
            Any T, N3, M0
            Stage IV
            Any T, any N, M1

            --
            mieux vaut tuer le diable
            que le diable no vous tue
            • Artykuł ze strony 'Termedia': (tabel nie ma tutaj, bo są dostępne w wersji
              pdf...)

              The American Joint Committee on Cancer (AJCC) formalnie zatwierdził ostateczną
              wersję uaktualnionej klasyfikacji klinicznej i patologicznej czerniaka
              złośliwego skóry [1]. Oficjalnie będzie ona obowiązywać z chwilą publikacji 6.
              wydania Podręcznika Klasyfikacji Nowotworów (Cancer Staging Manual) w roku
              2002. Podstawą do opracowania klasyfikacji były rekomendacje Komitetu
              Klasyfikacji Czerniaka (Melanoma Staging Coommittee) AJCC opublikowane w roku
              2000 [2], wzbogacone komentarzami i dodatkowymi rekomendacjami onkologów oraz
              analizą 17 600 chorych, przeprowadzoną w 13 ośrodkach w USA w celu weryfikacji
              oryginalnej wersji [3]. Klasyfikacja została również zaaprobowana przez Komitet
              TNM UICC, WHO-Melanoma Program oraz EORTC Melanoma Group [4]. W tab. 1. (a-c)
              przedstawiono kategorie TNM, a w tab. 2. stopnie kliniczne i patologiczne
              czerniaka złośliwego skóry [1]. W tab. 3. podsumowano przeżycia chorych w
              zależności od kategorii TNM i stopnia zaawansowania choroby [1, 2]. W tab. 4.
              natomiast zestawiono różnice między poprzednią (1997) i nową (2002)
              klasyfikacją czerniaka [1].



              KLASYFIKACJA ZMIANY
              PIERWOTNEJ (stopień I i II)



              Podstawowym kryterium klasyfikacji T są: grubość zmiany pierwotnej (mm) oraz
              obecność owrzodzenia (oceniana histopatologicznie). Różnice między klasyfikacją
              kliniczną i patologiczną polegają na ocenie regionalnych węzłów chłonnych. W
              pierwszym przypadku jest to ocena kliniczna/radiologiczna, a w drugim
              mikroskopowa po całkowitej czy częściowej limfadenektomii.



              Grubość zmiany pierwotnej


              W poprzedniej wersji klasyfikacji granica 0,75 mm służyła do rozgraniczenia
              czerniaka T1 i T2. Obecnie przyjmuje się granicę 1,0 mm (tzw. zmiana cienka),
              poniżej której czerniak rokuje pomyślnie. Jako T1 zdefiniowano czerniaka o
              grubości 1,0 mm i poniżej. Definicje T2-4 przedstawiono w tab. 1a., przeżycia w
              tab. 3.



              Owrzodzenie


              Owrzodzenie czerniaka zdefiniowano jako brak nabłonka pokrywającego główną
              część zmiany pierwotnej w obrazie histopatologicznym. W ten sposób można
              wykluczyć uszkodzenie mechaniczne guza czy artefakty. Obecność owrzodzenie
              podnosi stopień klasyfikacji. Zmiany pierwotne z owrzodzeniem rokują znacznie
              gorzej. W poprzedniej wersji klasyfikacji nie uwzględniano tego czynnika (tab.
              1a., 2., 3.).



              Poziom naciekania


              Poziom naciekania wg Clark'a w nowej klasyfikacji okazał się istotny tylko w
              przypadku czerniaków cienkich (≤1,0 mm). Stopień T1a określają 3 kryteria:
              grubość ≤1,0 mm, brak owrzodzenia i głębokość naciekania II lub III. Czerniaki
              o grubości ≤1,0 mm i poziomie IV lub V zaliczane są do grupy T1b.



              Czerniak in-situ, czerniak nieokreślony
              i pierwotny czerniak mnogi


              Czerniaka in situ określa się jako Tis. Czerniak nieokreślony, np. w przypadku
              nieznanego ogniska pierwotnego lub gdy nie można ocenić guza pierwotnego,
              klasyfikuje się Tx. W przypadku wielu ognisk pierwotnych czerniaka skóry
              kategorię T określa się na podstawie najbardziej zaawansowanej zmiany.



              Charakter wzrostu czerniaka


              Klasyfikacja TNM oparta jest głównie na bazie danych czerniaków typu szerzącego
              się powierzchniownie (superficial spreading) i typu guzkowego (nodular).
              Czerniaki o innych typach wzrostu, np.: czerniak w zmianie soczewicowatej
              (lentigo maligna melanoma), acral lentiginous melanoma czy czerniak
              desmoplastyczny, mogą mieć inną etiologię i rokowanie. Jednak obecnie przyjmuje
              się te same kryteria dla czerniaka o wszystkich typach wzrostu.



              Grupy ryzyka (Stage Grouping)


              Chorzy z guzem pierwotnym, bez oznak (klinicznych i patologicznych) przerzutów
              do regionalnych węzłów chłonnych podzielono na dwa stopnie:
              I - wczesne stadium choroby z niskim stopniem ryzyka wystąpienia przerzutów i
              śmiertelności związanej z czerniakiem,
              II - z pośrednim ryzykiem przerzutów i śmiertelności (tab. 2.). W obrębie
              stopnia I wyodrębniono 2, a w obrębie stopnia II 3 podgrupy (tab. 2. i 3.).
              Problem z zakwalifikowaniem stanowili chorzy z czerniakiem T4bN0M0, obarczeni
              wysokim ryzykiem wystąpienia regionalnych i odległych przerzutów. Te grube
              czerniaki są biologicznie bardzo agresywne i wykazują podobną lub wyższą
              śmiertelność niż czerniaki z przerzutami do węzłów. W poprzedniej klasyfikacji
              chorych tych zaliczano do stopnia III ze względu na wysoką śmiertelność.
              Obecnie wyodrębniono dla nich kategorię IIC.



              Kryteria oceny stopnia I i II czerniaka skóry (na potrzeby elektronicznych baz
              danych)


              Trzy kryteria stanowią podstawę klasyfikacji stopnia I i II: grubość guza (w
              milimetrach), obecność owrzodzenia (w obrazie mikroskopowym) oraz poziom
              naciekania (Clark). W przypadku biopsji czy całkowitego wycięcia guza
              pierwotnego bierze się pod uwagę maksymalną grubość. W nowej klasyfikacji TNM
              inne kryteria nie są brane pod uwagę. W przypadku np. stratyfikacji chorych na
              potrzeby badań klinicznych inne czynniki, takie jak: wiek, płeć, umiejscowienie
              zmiany pierwotnej, charakter wzrostu, regresja (jeśli występuje) powinny być
              uwzględniane w rejestrze nowotworów.



              KLASYFIKACJA CZERNIAKA Z PRZERZUTAMI
              REGIONALNYMI (stopień III)


              Stopień III czerniaka obejmuje chorych z przerzutami do regionalnych węzłów
              chłonnych, z przerzutami satelitarnymi czy przerzutami in-transit (tab. 2.).
              Wraz z rozwojem techniki biopsji węzła wartownika zastosowano oddzielną
              klasyfikację dla chorych, u których diagnostykę prowadzono poprzez ocenę
              kliniczną/radiologiczną regionalnych węzłów chłonnych (klasyfikacja kliniczna)
              oraz dla chorych (klasyfikacja patologiczna), u których wykonano mapowanie
              limfatyczne z pobraniem węzła wartownika.



              Klasyfikacja kliniczna przerzutów
              regionalnych



              Klasyfikacja ta oparta jest na klinicznej/radiologicznej ocenie regionalnych
              węzłów chłonnych. Ocena ta jest trudna szczególnie ze względu na ocenę liczby
              zajętych węzłów. W związku z powyższym nie wyodrębniono podgrup w obrębie
              klinicznego stopnia III. Grupa ta obejmuje wszystkich chorych z klinicznie
              zajętymi węzłami oraz przerzutami satelitarnymi i in-transit.



              Klasyfikacja patologiczna
              przerzutów regionalnych



              Obejmuje następujące kryteria:
              1) liczbę przerzutowych węzłów,
              2) masę przerzutów w węzłach (mikroskopowe v. makroskopowe),
              3) obecność owrzodzenia guza pierwotnego,
              4) obecność satelitów czy przerzutów in-transit:
              a) liczbę przerzutowych węzłów (tab. 1b.). Kategoria N1 - 1 zajęty węzeł
              chłonny, N2 - 2-3 zajęte węzły, N3 - 4 lub więcej zajętych węzłów;
              b) mikroprzerzuty v. makroprzerzuty. Mikroprzerzutami określa się obecność
              komórek nowotworowych (stwierdzoną histopatologicznie) w węzłach chłonnych,
              które nie wykazywały klinicznych cech ich zajęcia. W przypadku klinicznych cech
              przerzutów do węzłów chłonnych, potwierdzonych histopatologicznie w materiale
              operacyjnym, mówimy o makroprzerzutach;
              c) owrzodzenie guza pierwotnego. Obecność tej cechy podnosi podgrupę
              klasyfikacji w obrębie stopnia III;
              d) obecność satelitów czy przerzutów in-transit. Kliniczne czy mikroskopowe
              przerzuty satelitarne oraz przerzuty in-transit rokują niepomyślnie. W związku
              z tym, że nie stwierdzono różnic przeżycia pomiędzy obiema grupami, chorych
              (bez zajętych węzłów) zaliczono do podgrupy N2c. Chorzy z przerzutami
              satelitarnymi, in-transit oraz zajętymi regionalnymi węzłami chłonnymi rokują
              jeszcze gorzej, zostali więc zaliczeni do podgrupy N3.



              Grupy ryzyka (Stage Grouping)



              W obrębie stopnia III klasyfikacji patologicznej wyróżniono 3 podgrupy: IIIA,
              IIIB i IIIC (tab. 2. i 3.). Do podgrupy IIIA należą chorzy z mikroprzerzutami
              do najwyżej 3 węzłów chłonnych bez owrzodzenia zmiany pierwotnej. Do stopnia
              IIIB zalicza się 3 podgrupy chorych o podobnym rokowaniu:
              1) 3 lub mniej mikroprzerzutów do regi
            • Artykuł zaczerpnięty ze strony 'TERMEDIA' - brak tabel, bo sa w pdf-ie tylko...

              The American Joint Committee on Cancer (AJCC) formalnie zatwierdził ostateczną
              wersję uaktualnionej klasyfikacji klinicznej i patologicznej czerniaka
              złośliwego skóry [1]. Oficjalnie będzie ona obowiązywać z chwilą publikacji 6.
              wydania Podręcznika Klasyfikacji Nowotworów (Cancer Staging Manual) w roku
              2002. Podstawą do opracowania klasyfikacji były rekomendacje Komitetu
              Klasyfikacji Czerniaka (Melanoma Staging Coommittee) AJCC opublikowane w roku
              2000 [2], wzbogacone komentarzami i dodatkowymi rekomendacjami onkologów oraz
              analizą 17 600 chorych, przeprowadzoną w 13 ośrodkach w USA w celu weryfikacji
              oryginalnej wersji [3]. Klasyfikacja została również zaaprobowana przez Komitet
              TNM UICC, WHO-Melanoma Program oraz EORTC Melanoma Group [4]. W tab. 1. (a-c)
              przedstawiono kategorie TNM, a w tab. 2. stopnie kliniczne i patologiczne
              czerniaka złośliwego skóry [1]. W tab. 3. podsumowano przeżycia chorych w
              zależności od kategorii TNM i stopnia zaawansowania choroby [1, 2]. W tab. 4.
              natomiast zestawiono różnice między poprzednią (1997) i nową (2002)
              klasyfikacją czerniaka [1].

              KLASYFIKACJA ZMIANY
              PIERWOTNEJ (stopień I i II)

              Podstawowym kryterium klasyfikacji T są: grubość zmiany pierwotnej (mm) oraz
              obecność owrzodzenia (oceniana histopatologicznie). Różnice między klasyfikacją
              kliniczną i patologiczną polegają na ocenie regionalnych węzłów chłonnych. W
              pierwszym przypadku jest to ocena kliniczna/radiologiczna, a w drugim
              mikroskopowa po całkowitej czy częściowej limfadenektomii.

              Grubość zmiany pierwotnej

              W poprzedniej wersji klasyfikacji granica 0,75 mm służyła do rozgraniczenia
              czerniaka T1 i T2. Obecnie przyjmuje się granicę 1,0 mm (tzw. zmiana cienka),
              poniżej której czerniak rokuje pomyślnie. Jako T1 zdefiniowano czerniaka o
              grubości 1,0 mm i poniżej. Definicje T2-4 przedstawiono w tab. 1a., przeżycia w
              tab. 3.

              Owrzodzenie

              Owrzodzenie czerniaka zdefiniowano jako brak nabłonka pokrywającego główną
              część zmiany pierwotnej w obrazie histopatologicznym. W ten sposób można
              wykluczyć uszkodzenie mechaniczne guza czy artefakty. Obecność owrzodzenie
              podnosi stopień klasyfikacji. Zmiany pierwotne z owrzodzeniem rokują znacznie
              gorzej. W poprzedniej wersji klasyfikacji nie uwzględniano tego czynnika (tab.
              1a., 2., 3.).

              Poziom naciekania

              Poziom naciekania wg Clark'a w nowej klasyfikacji okazał się istotny tylko w
              przypadku czerniaków cienkich (≤1,0 mm). Stopień T1a określają 3 kryteria:
              grubość ≤1,0 mm, brak owrzodzenia i głębokość naciekania II lub III. Czerniaki
              o grubości ≤1,0 mm i poziomie IV lub V zaliczane są do grupy T1b.

              Czerniak in-situ, czerniak nieokreślony
              i pierwotny czerniak mnogi

              Czerniaka in situ określa się jako Tis. Czerniak nieokreślony, np. w przypadku
              nieznanego ogniska pierwotnego lub gdy nie można ocenić guza pierwotnego,
              klasyfikuje się Tx. W przypadku wielu ognisk pierwotnych czerniaka skóry
              kategorię T określa się na podstawie najbardziej zaawansowanej zmiany.

              Charakter wzrostu czerniaka

              Klasyfikacja TNM oparta jest głównie na bazie danych czerniaków typu szerzącego
              się powierzchniownie (superficial spreading) i typu guzkowego (nodular).
              Czerniaki o innych typach wzrostu, np.: czerniak w zmianie soczewicowatej
              (lentigo maligna melanoma), acral lentiginous melanoma czy czerniak
              desmoplastyczny, mogą mieć inną etiologię i rokowanie. Jednak obecnie przyjmuje
              się te same kryteria dla czerniaka o wszystkich typach wzrostu.

              Grupy ryzyka (Stage Grouping)

              Chorzy z guzem pierwotnym, bez oznak (klinicznych i patologicznych) przerzutów
              do regionalnych węzłów chłonnych podzielono na dwa stopnie:
              I - wczesne stadium choroby z niskim stopniem ryzyka wystąpienia przerzutów i
              śmiertelności związanej z czerniakiem,
              II - z pośrednim ryzykiem przerzutów i śmiertelności (tab. 2.). W obrębie
              stopnia I wyodrębniono 2, a w obrębie stopnia II 3 podgrupy (tab. 2. i 3.).
              Problem z zakwalifikowaniem stanowili chorzy z czerniakiem T4bN0M0, obarczeni
              wysokim ryzykiem wystąpienia regionalnych i odległych przerzutów. Te grube
              czerniaki są biologicznie bardzo agresywne i wykazują podobną lub wyższą
              śmiertelność niż czerniaki z przerzutami do węzłów. W poprzedniej klasyfikacji
              chorych tych zaliczano do stopnia III ze względu na wysoką śmiertelność.
              Obecnie wyodrębniono dla nich kategorię IIC.

              Kryteria oceny stopnia I i II czerniaka skóry (na potrzeby elektronicznych baz
              danych)

              Trzy kryteria stanowią podstawę klasyfikacji stopnia I i II: grubość guza (w
              milimetrach), obecność owrzodzenia (w obrazie mikroskopowym) oraz poziom
              naciekania (Clark). W przypadku biopsji czy całkowitego wycięcia guza
              pierwotnego bierze się pod uwagę maksymalną grubość. W nowej klasyfikacji TNM
              inne kryteria nie są brane pod uwagę. W przypadku np. stratyfikacji chorych na
              potrzeby badań klinicznych inne czynniki, takie jak: wiek, płeć, umiejscowienie
              zmiany pierwotnej, charakter wzrostu, regresja (jeśli występuje) powinny być
              uwzględniane w rejestrze nowotworów.

              KLASYFIKACJA CZERNIAKA Z PRZERZUTAMI
              REGIONALNYMI (stopień III)

              Stopień III czerniaka obejmuje chorych z przerzutami do regionalnych węzłów
              chłonnych, z przerzutami satelitarnymi czy przerzutami in-transit (tab. 2.).
              Wraz z rozwojem techniki biopsji węzła wartownika zastosowano oddzielną
              klasyfikację dla chorych, u których diagnostykę prowadzono poprzez ocenę
              kliniczną/radiologiczną regionalnych węzłów chłonnych (klasyfikacja kliniczna)
              oraz dla chorych (klasyfikacja patologiczna), u których wykonano mapowanie
              limfatyczne z pobraniem węzła wartownika.

              Klasyfikacja kliniczna przerzutów
              regionalnych

              Klasyfikacja ta oparta jest na klinicznej/radiologicznej ocenie regionalnych
              węzłów chłonnych. Ocena ta jest trudna szczególnie ze względu na ocenę liczby
              zajętych węzłów. W związku z powyższym nie wyodrębniono podgrup w obrębie
              klinicznego stopnia III. Grupa ta obejmuje wszystkich chorych z klinicznie
              zajętymi węzłami oraz przerzutami satelitarnymi i in-transit.

              Klasyfikacja patologiczna
              przerzutów regionalnych

              Obejmuje następujące kryteria:
              1) liczbę przerzutowych węzłów,
              2) masę przerzutów w węzłach (mikroskopowe v. makroskopowe),
              3) obecność owrzodzenia guza pierwotnego,
              4) obecność satelitów czy przerzutów in-transit:
              a) liczbę przerzutowych węzłów (tab. 1b.). Kategoria N1 - 1 zajęty węzeł
              chłonny, N2 - 2-3 zajęte węzły, N3 - 4 lub więcej zajętych węzłów;
              b) mikroprzerzuty v. makroprzerzuty. Mikroprzerzutami określa się obecność
              komórek nowotworowych (stwierdzoną histopatologicznie) w węzłach chłonnych,
              które nie wykazywały klinicznych cech ich zajęcia. W przypadku klinicznych cech
              przerzutów do węzłów chłonnych, potwierdzonych histopatologicznie w materiale
              operacyjnym, mówimy o makroprzerzutach;
              c) owrzodzenie guza pierwotnego. Obecność tej cechy podnosi podgrupę
              klasyfikacji w obrębie stopnia III;
              d) obecność satelitów czy przerzutów in-transit. Kliniczne czy mikroskopowe
              przerzuty satelitarne oraz przerzuty in-transit rokują niepomyślnie. W związku
              z tym, że nie stwierdzono różnic przeżycia pomiędzy obiema grupami, chorych
              (bez zajętych węzłów) zaliczono do podgrupy N2c. Chorzy z przerzutami
              satelitarnymi, in-transit oraz zajętymi regionalnymi węzłami chłonnymi rokują
              jeszcze gorzej, zostali więc zaliczeni do podgrupy N3.

              Grupy ryzyka (Stage Grouping)

              W obrębie stopnia III klasyfikacji patologicznej wyróżniono 3 podgrupy: IIIA,
              IIIB i IIIC (tab. 2. i 3.). Do podgrupy IIIA należą chorzy z mikroprzerzutami
              do najwyżej 3 węzłów chłonnych bez owrzodzenia zmiany pierwotnej. Do stopnia
              IIIB zalicza się 3 podgrupy chorych o podobnym rokowaniu:
              1) 3 lub mniej mikroprzerzutów do regionalnych węzłów i owrzodzenie zmiany
              pierwotniej,
              2) 3 lub mniej makroprzerzutów
              • c.d....

                Grupy ryzyka (Stage Grouping)

                W obrębie stopnia III klasyfikacji patologicznej wyróżniono 3 podgrupy: IIIA,
                IIIB i IIIC (tab. 2. i 3.). Do podgrupy IIIA należą chorzy z mikroprzerzutami
                do najwyżej 3 węzłów chłonnych bez owrzodzenia zmiany pierwotnej. Do stopnia
                IIIB zalicza się 3 podgrupy chorych o podobnym rokowaniu:
                1) 3 lub mniej mikroprzerzutów do regionalnych węzłów i owrzodzenie zmiany
                pierwotniej,
                2) 3 lub mniej makroprzerzutów do regionalnych węzłów bez owrzodzenia zmiany
                pierwotnej,
                3) przerzuty satelitarne lub in-transit bez zajętych regionalnych lub odległych
                węzłów.

                Chorzy z patologicznym stopniem IIIC należą do jednej z podgrup:
                1) 4 lub więcej węzłów przerzutowych lub pakiet węzłów niezależnie od masy
                przerzutów czy owrzodzenia zmiany pierwotnej,
                2) od 1 do 3 makroskopowych przerzutów do węzłów oraz owrzodzenie zmiany
                pierwotnej,
                3) kombinacja przerzutów satelitarnych, in-transit oraz do węzłów chłonnych.

                Kryteria III stopnia klasyfikacji
                (na potrzeby elektronicznych
                baz danych)

                Kryteria obejmują: cechy zmiany pierwotnej podane powyżej, liczbę przerzutowych
                węzłów chłonnych podaną przez patologa (oraz liczbę przebadanych węzłów),
                obecność satelitów i przerzutów in-transit, intencje interwencji chirurgicznej
                (terapeutyczna limfadenektomia, elektywna limfadenektomia, biopsja węzła
                wartownika). Obecnie nie są wymagane wymiary przerzutowych węzłów. Wskazana
                jest natomiast ocena nacieku przerzutowego (ewentualnie pomiaru) w węźle
                wartowniku, dla celów dalszego grupowania w przyszłości.

                KLASYFIKACJA CZERNIAKA Z PRZERZUTAMI ODLEGŁYMI (stopień IV)

                U chorych z przerzutami odległymi na podstawie lokalizacji przerzutu i
                podwyższonego poziomu dehydrogenazy mleczanowej (LDH) wyróżniono 3 podgrupy w
                obrębie kategorii M: M1a, M1b i M1c (tab. 1c.). Jednoroczne przeżycia
                odnotowano dla 41-59 proc. chorych (tab. 3.).

                Lokalizacja przerzutu

                Chorych z przerzutami do skóry, tkanki podskórnej czy odległych węzłów
                chłonnych zaliczono do kategorii M1a. Rokują oni lepiej niż inni chorzy z
                odległymi przerzutami. Chorych z przerzutami do płuc zaliczono do kategorii
                M1b – rokują oni ogrzej niż chorzy kategorii M1a, ale lepiej niż pozostali.
                Chorych z przerzutami do innych narządów wewnętrznych przypisano do kategorii
                M1c, charakteryzującej się gorszym rokowaniem od powyższych podgrup.

                Podwyższony poziom LDH

                Podwyższony poziom LDH niezależnie od lokalizacji przerzutów odległych
                klasyfikuje chorych do kategorii M1c. Poziom LDH należy ocenić dwukrotnie w
                odstępie co najmniej 24 h.

                Liczba przerzutów

                W poprzednich wersjach klasyfikacji czerniaka skóry liczba przerzutów była
                istotnym czynnikiem rokowniczym. W obecnej wersji nie uwzględniono tej cechy ze
                względu na różnorodność metod diagnostycznych stosowanych do wykrywania
                przerzutów (począwszy od RTG na PET skończywszy). W przyszłości, gdy dojdzie do
                standaryzacji metod diagnostycznych, cecha ta będzie uwzględniona.

                Kryteria IV stopnia klasyfikacji
                (na potrzeby elektronicznych
                baz danych)

                Elektroniczne bazy powinny zawierać informacje dotyczące zmiany pierwotnej,
                przerzutów regionalnych oraz miejsce przerzutów odległych i poziom LDH (w
                normie v. podwyższony). Dodatkowe informacje powinny obejmować: liczbę
                przerzutów odległych, wiek, płeć.

                KOMENTARZ
                Zmiany wprowadzone w nowej klasyfikacji zestawiono w tab. 4. Najistotniejszą
                cechą, której dotychczas nie uwzględniano w klasyfikacjach jest owrzodzenie
                (histopatologiczne) zmiany pierwotnej. Cecha ta związana jest z agresywną
                postacią czerniaka, którą można określić jako niskozróżnicowaną lub
                zaawansowaną miejscowo.
                Wprowadzenie techniki biopsji węzła wartowniczego zmieniło nasze zrozumienie
                naturalnego przebiegu czerniaka złośliwego skóry. Informacje uzyskane w wyniku
                powyższego badania mają olbrzymi wpływ na klasyfikację czerniaka, planowanie
                leczenia i prowadzenie badań klinicznych. Doprowadziło to do rekomendacji przez
                AJCC, że wszyscy chorzy w stopniu T2N0M0, T3N0M0 oraz T4N0M0 powinni mieć
                wykonaną biopsję węzła wartowniczego przed zakwalifikowaniem do badań
                klinicznych.

                --
                mieux vaut tuer le diable
                que le diable no vous tue
                • Aniu. Od dłuższego czasu czytam wszystkie ( może prawie wszystkie) twoje posty.Jesteś bardzo dzielna i silna . Niesamowita osóbka, która zaraża swoim optymizmem i rozsądkiem .Dziękuję Ci , że jesteś i życzę jak naszybszego powrotu do zdrowia. Trzymam za ciebie baaaaaaaaaaaaaaaaardzo mocno kciuki!!!!!!!!
                  • Dzięki Mania :))
                    Twoje posty też czytam z uwagą i podziwiam zaangażowanie :)
                    Ostatnimi czasy żyję trochę 'w napięciu', bo cały czas czekam na decyzję firmy
                    odnośnie leku... akcja 'MabThera' trwa...
                    Pozdrawiam ciepło i serdecznie :)))
                    Anka

                    --
                    mieux vaut tuer le diable
                    que le diable no vous tue
                    • Aniu. Uda się. Mocno w to wierzę.Powodzenia!!!!!!!!!!!!
                      • 'nie' dziekuję :) puk, puk, puk....w niemalowane

                        Powinna być odpowiedź w przyszłym tygodniu. Mój lekarz nie chce
                        zbytnio 'naciskać' na firmę, a to on załatwia sprawę nie ja.

                        --
                        mieux vaut tuer le diable
                        que le diable no vous tue
                        • Będę z niecierpliwością czekać na wiadomości.Zbieram całą swoją pozytywną energię i "przesyłam " do decydentów. Trzymaj się cieplutko!
            • no to ja jestem stageIA , docent Ruka napisał mi ze mniej niz 1 % ryzyka ,
              minelo 8 miesiecy ...., acha , jeszcze do tego lentigo , podobno to lepiej ...
              • No to gratuluję :)
                Ja 'stage' ciut wyższy i nodular melanoma, więc troszkę gorzej...
                Ale wkrótce minie 6 lat odkąd pozbyłam się czerniaka i myslę, ze raz na
                zawsze :)
                Pozdrawiam

                --
                mieux vaut tuer le diable
                que le diable no vous tue
                • no gratulowac to nie ma czego bo strach d... sciska czasami ale statystyki sa
                  przychylne :)
                  • Pościska i przestanie...z czasem :) Grunt, to mieć dobre nastawienie i wierzyć,
                    że wszystko co złe już minęło i nie wróci. Kontrolować się i życ normalnie :)))
                    Pozdrawiam ciepło,
                    Anka

                    --
                    mieux vaut tuer le diable
                    que le diable no vous tue
                    • staram sie i faktycznie jest coraz lepiej , 6 lat to juz dlugo , chyba nic nie
                      powinno sie stac , nie obrazisz sie o pytanie o wiek ?? tak z ciekawosci , ja
                      mam 38 lat .
                      • No pewnie, że się nie obraże :) Mam 34 lata.
                        6 lat to długo, choc nie powiem, że były 'usłane różami' i dalej nie są.
                        Przeszłam juz 'panike przerzutową' i dwie operacje wątroby (na szczęscie był to
                        fałszywy alarm). Mam komplikacje po czerniaku (ku pocieszeniu i uspokojeniu dla
                        innych: niezmiernie rzadkie). W poniedziałek zaczynam z tego powodu
                        chemioterapię immunosupresyjną - moje komplikacje są spowodowane zaburzeniami
                        autoimmunologicznymi po melanomie. Ale dam sobię z tym radę :) Nie może być
                        inaczej, absolutnie:))) Mam 6-cio letniego synka...
                        Pozdrawiam
                        --
                        mieux vaut tuer le diable
                        que le diable no vous tue
              • Pisałam na innym wątku, ale powtórze co i jak tutaj...
                Na dzień dzisiejeszy chemioterapii immunosupresyjnej nie rozpoczynam. Sugestia
                z Bostonu przyniosła nowe rozwiązanie i nowy lek - znacznie bezpieczniejszy (w
                skutkach długofalowych vide potencjalna wznowa), niż Endoxan, czy Methotrexat.
                Ten specyfik to Rituximab (MabThera), czyli rekombinowane białko (terapia
                biologiczna). Jest tylko jeden....'malutki' problem... koszt terapii to... ok.
                30 tysięcy złotych (4 !! fiolki po 500 mg), a w moim przypadku nie jest to lek
                refundowany (tylko w chłoniakach). Mój lekarz stara sie załatwić ten lek
                bezpośrednio od producenta - do przetestowania na 'ciekawym przypadku'. Jest
                duża szansa na takie rozwiązanie, ale trzeba poczekac kilkanaście dni. Jeśli to
                nie wyjdzie, to być może uda sie wyprosic refundację przez NFZ. A jak nie... no
                to wtedy zobaczymy co dalej z tym wszystkim robić. Chemię immunosupresyjną
                można podać w każdej chwili, ale warto sie wstrzymać i poczekać. Wkurza mnie
                (co prawda) przedłużanie się tego wszystkiego, ale potencjalne korzyści są zbyt
                duże...
                Pozdrawiam,
                Anka

                --
                mieux vaut tuer le diable
                que le diable no vous tue
                • Witam !!!
                  Bylam dzisiaj na kontroli i Pani Doktor mi powiedziala ze na nastepna mam
                  przyjsc za pol roku... Przyznam ze troche mnie zaskoczyla bo wszyscy twierzda
                  ze przez pierwsze dwa lata nalezy chodzic co 3 miesiace, dopiero po dwoch lata
                  co pol roku !
                  Co wy o tym sadzicie ????
                  POzdrawiam goraco! Morelka.
                  • Morelko,
                    Standartowo się tak uważa. Natomiast lekarz prowadzący na podstawie wyników i
                    stanu ogólnego pacjenta może ustalić własnie copółroczne kontrole wcześniej -
                    to nie jest reguła 'sztywna' te terminy, poza tym (jak wiesz) są rózne stadia
                    zaawansowania choroby i to też ma znaczenie przy późniejszych kontrolach. Od
                    siebie mogę doradzić tyle, że jesli będzie Cię cokolwiek niepokoić to zawsze
                    możesz do lekarza udać się wcześniej. Podstawowe badania krwi możesz robić co 3
                    miesiące i nie musisz brać skierowania od onkologa, wystarczy od lekarza
                    rodzinnego w przychodni. Natomiast co pół roku (przynajmniej na początku, czyli
                    przez 3-4 lata) powinnaś robić 'wieksze' badania, tzn: USG jamy brzusznej i RTG
                    płuc. Osobiście robie te badania prywatnie, przynajmniej USG - nie czekam i mam
                    przynajmniej pewnośc, że badanie jest zrobione profesjonalnie i bardzo
                    szczegółowo.
                    Pozdrawiam ciepło,
                    Anka

                    --
                    mieux vaut tuer le diable
                    que le diable no vous tue
    • Witajcie kochani!
      Dzisiaj zauwazylam pod pacha na okolo 10 cm takie czerwono-brazowe kropeczki.
      To jest po drugiej stronie niz mialam czerniaka. Powiedzcie mi prosze czy to
      cos moze byc zwiazane z tym cholerstwem czerniakiem?????????
      Bylam dwa tygodnie temu na kontroli i wszystko bylo w porzadku, markery rowniez.

      Pozdrawoam goraco. Morelka
      • Morelko,
        Jeśli Cię to niepokoi to idź do medyka. Ale może to po prostu wysypka
        uczuleniowa, badź podrażnienie np. po goleniu?
        Jakie mialaś markery robione?

        Pozdrawiam,
        Anka

        --
        mieux vaut tuer le diable
        que le diable no vous tue
        • Czesc Gontcha!!!!
          Wiesz...chyba za szybko spanikowalam, bo dzisiaj juz prawie tego nie widac :)
          A moj maz mi uzmyslowil, ze moze to byc jakies podraznienie po wacie szklanej
          bo przed wczoraj ocieplalismy dach.......
          A ja ze swoja sklonnoscia do panikowania od razu myslalam o najgorszym, ale co
          zrobic....

          Markery mialam robione jak sie nie myle S100 - to sa czerniakowe, prawda?
          Dziekuje Ci ze zawsze moge liczy na Twoja reakcje :)

          POzdrawiam goraco !!!!!!!!
          MOrelka.
          • Hej Morelko,

            No widzisz :) Spokojnie, bo panika niepotrzebnie szarpie nerwy. Wata szklana
            może dość mocno podrażnić, a pod pachą skóra jest wrażliwa.
            S-100 to marker czerniak, glejak - zresztą jedyny 'czerniakowy', choć nie jest
            badaniem 'wyrokującym'. Ważniejsze są na pewno badania obrazowe (USG, RTG, TK).
            I własna czujność :)

            Ciepłe pozdrowionka,
            Anka


            --
            mieux vaut tuer le diable
            que le diable no vous tue
            • Hej!!!
              Dzieki ze podnosisz mnie na duchu :) Duzy buziak ode mnie !!!
              A panikara to ja jestem w 100% - i to nie tylko jezeli chodzi o choroby...!
              Nie mialam TK robionej i zastanawiam sie czy nie powinnam miec. POza tym ktos
              tu kiedys pisal ze mial robiona rowniez scyntografie kosci. Pytalam o to moja
              lekarke domowa ale powiedziala ze nie widzi takiej potrzeby. Wiec juz sama nie
              wiem....

              POzdrawiam Cie goraco !!!!!
              Ciesze sie ze tu jestes :)
              • Morelka,

                Nie ma potrzeby robienia TK , czy scyntygrafii. Miałaś czerniaka o niskim
                stopniu zaawansowania i badania typu: USG, RTG, krew, marker są wystarczające.
                Poza tym TK, czy scyntygrafia to są badania mające wpływ na organizm (dawka
                promieni X, czy też izotopy) - po co masz się tym obciążać?
                TK miałam robione dopiero wtedy, jak na USG wyszło, że jest coś na wątrobie.
                Scyntygrafię płuc miewam robioną, ale jestem po zatorowości, a to 'inna bajka'.
                Jeśli wystąpiłyby objawy sugerujące, że coś się może dziać, to wtedy badana
                szczegółowe jak najbardziej.
                Bez paniki i nerwów niepotrzebnych... daj sobie trochę luzu :) Naprawdę nie
                masz się zbytnio czym przejmować - czujność tak, ale bez przesady bo
                można 'oszaleć' - z czasem zdystansujesz się trochę od tego...
                Ciepło pozdrawiam,
                Anka

                --
                mieux vaut tuer le diable
                que le diable no vous tue
    • Witam
      Moja żona choruje na czerniaka od 3 lat w sierpniu usunięto guzek, który okazał się przerzutem po badaniu płuc i wątroby nie stwierdzono przerzutów do tych organów lekarze nie podjęli leczenia zalecili czekać w razie nowych guzków zaczną leczenie chemioterapią.
      Czy jest to możliwe ,że w ciągu jednej nocy na piersi wyrasta guzek wielkości ok. 2 cm .
      Jeszcze jedno pytanie czy chorzy na czerniaka nie mogą być leczeni rehabilitacją Stasia jest leczona na bóle kręgosłupa szyjnego i prawego przedramienia oprócz zastrzyków i leków przeciwbólowych lekarz rodzinny zalecił rehabilitacje, ale w wyznaczonym ośrodku odmówiono jakiegokolwiek leczenia twierdząc, ze przy czerniaku nie wolno nawet masażu
      Czy to prawda..
      Pozdrawiamy serdecznie Stasia i Romek
      • Witam!
        O ile dobrze rozumiem, to rehabilitacja zostala zalecona przez lekarza
        rodzinnego z powodu bolow kregoslupa i przedramienia i nie ma to zwiazku z
        czerniakiem. Natomiast nie wiem, gdzie byl zlokalizowany sam czerniak? Jesli nie
        byl umiejscowiony w tych okolicach to nie widze osobiscie przeszkod, ani w
        rehabilitacji, ani w masazach tych okolic. Ja mialam umiejscowiony czerniak na
        udzie i jednoczesnie (wczesniejsze) klopoty z dolna partia kregoslupa. Przeszlam
        dluga rehabilitacje, w tym masaze, nie tak dlugo po operacji i nie bylo zadnych
        przeciwwskazan. Natomiast masaze limfatyczne maja na celu pomoc w cyrkulacji
        odplywu chlonki i powinny byc przeprowadzane dosc ostroznie i zgodnie z
        odpowiednia instrukcja i nie maja nic wspolnego z masazami wykonywanymi z powodu
        klopotow z kregoslupem. A wiec jeszcze raz: gdzie byla umiejscowiona pierwotna
        zmiana (czyli czerniak) i skad usunieto w sierpniu guzek, ktory zostal
        stwierdzony "przerzutem"? Bardzo sie ciesze, ze nie stwierdzono przerzutow w
        plucach i watrobie.
        Napiszcie nieco wiecej, zawsze bedzie latwiej odpowiedziec bardziej konkretnie.
        Serdecznie pozdrawiam
        Malgorzata
        • Czesc!!!!
          Wiecie co....wlasnie mialam dzisiaj isc zrobic termin na rehabillitacje
          kregoslupa i przeczytalam wlasnie ze to niewskazane.....
          Ja mialam czerniaka na prawym barku a kregoslup to mnie praktycznie caly boli.
          Poradzcie co mam zrobic...isc czy nie isc bo juz sama nie wiem....

          POzdrawiam.
          • Morelko,
            To zalezy jakie zabiegi sa przewidziane. Jesli nie masz pewnosći spytaj
            onkologa prowadzącego co możesz z rehabilitacją zrobić - czasami rehabilitanci
            chcą też takiej zgody. Niektóre zabiegi są niewskazane (solux, diadynamik), ale
            o tym zdecyduje lekarz.
            Pozdrawiam,
            Anka

            --
            mieux vaut tuer le diable
            que le diable no vous tue
        • Witam
          Skierowanie dał lekarz pierwszego kontaktu.
          Pierwotny czerniak był na lewym podudziu
          od wewnętrznej strony po usunięciu po 1,5 roku
          wystąpił guzek w bliźnie wycięto go i zastosowano radioterapię.
          Po pół roku usunięto guzek na tym samym podudziu tylko wyżej
          Od strony wewnętrznej.
          Wczoraj żona wymacała guzek na lewej piersi w piątek jedziemy do onkologa
          I porozmawiamy o rehabilitacji.
          Pozdrawiamy i dziękujemy za odpowiedź Stasia i Romek
          • Cześć Romek :)
            Gdzie idziecie do onkologa? Do dr. Judy, czy dr. Balcerzak?
            Zapytajcie o rehabilitację, bo do części zabiegów ni ema przeciwskazań..np.
            masaże, gimnastyka - ale czasami jest potrzebna zgoda onkologa. Zabiegi takie
            jak solux, czy diadynamik raczej odpadają.
            Kontaktowaliście się z Prof. Mackiewiczem już?
            Podptajcie też o leczenie interferonem.
            Napiszę na priva więcej.
            Pozdrów Stasię serdecznie.
            Anka

            --
            mieux vaut tuer le diable
            que le diable no vous tue
            • Cześć Aniu
              Byliśmy dzisiaj u dr Balcerzak na ślężnej
              Stasia ma guzka wielkości 2 cm na lewej piersi do usunięcia
              Ambulatoryjnego.
              We wtorek ma dzwonić do dr w DCO by ustalić termin
              Jeżeli będzie możliwość to jeszcze w tym tygodniu w czwartek
              lub po Nowym Roku.
              Do profesora Mackiewicza dzwoniliśmy do końca tego roku nie
              rejestrują mamy dzwonić w styczniu.
              Co do rehabilitacji to pani dr nie widzi przeciwwskazań do leczenia
              masażem i ćwiczeniami ale na razie musimy czekać na wynik histopatologiczny.
              Co u ciebie jak się czujesz czy już jesteś leczona.
              Łączymy pozdrowienia Stasia i Roman


              • Hej Romku:)
                Oby ten guzek usunięto szybko. No i dobrze, że można ambulatoryjnie.
                Ja we wtorek będę w DCO, bo mam do pogadania a'propos mojego leczenia. Jeszcze
                się nie zaczęło, bo dalej nie ma odpowiedzi co do przyznania leku. Mamy ustalić
                co dalej z tym robić.
                Podpytajcie dr. Alicję o leczenie Stasi interferonem.
                No i jak widzisz - na rehabilitacji nie mieli racji - masaże i gimnastykę można
                spokojnie robić - oczywiście po zabiegu i hist.-pat. bo to teraz priorytetowe.
                Pozdrawiam ciepło Ciebie i Stasię.
                Anka
                --
                mieux vaut tuer le diable
                que le diable no vous tue
    • Podbijam wątek, bo ostatnio sporo pytań na temat czerniaka.

      --
      Mieux vaut tuer le diable
      que le diable no vous tue.
      Aequam memento rebus in arduis servare mentem !
(101-200)
przejdź do: 1-100 101-200 201-238

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.