nabłoniak - złośliwy rak skóry Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • U mojego ojca wykryto niedawno nabłoniaka skóry. Jest to rak złośliwy
    miejscowo. Więc oznacza to, że nie daje przerzutów (zwykle). Wiec lękam się
    czy oby na pewno tych przerzutów nie daje. Poza tym operacja wycięcia owego
    nabłoniaka zostala wyznaczona za przeszlo 3 miesiace. Zasatanawiam sie na ile
    jest to niebezpieczne tak dlugo czekac??? Czy ktos ma doswiadczenie?
    I gdzie moznaby bylo przeprowadzic taka operacje prywatnie (Warszawa) i ile
    by to kosztowalo. Rak umiejscowil sie na nosie i jest dosc gleboki i blisko
    oka. Pozdrawiam Utalia
    --
    A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
    świętą

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10999599&a=16422060
    • nikt nic nie wie????
      --
      A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
      świętą

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10999599&a=16422060
    • Utalio zadzwoń do PFESO, www.pfeso.edu.pl. U nich można wykonać prywatnie
      operacje onkologiczne.

      --
      Jeśli dotyczy Cię problem choroby nowotworowej, zajrzyj do Nas:
      Onkoforum-Damy rade
      Najpiękniejsza Kasia na świecie
    • Znam mniej więcej sprawę, bo kiedyś po nadmiernym przesadzeniu ze słońcem w
      pewnym ciepłym kraju:), pojawiła mi się jakaś niby-blizna, którą podejrzewano o
      taką właśnie zmianę, jak się koniec końców okazało niesłusznie; ponieważ lubię
      wiedzieć dokładnie, co jest grane, dość mocno swego czasu przeszukałem net w
      tej kwestii+ rozmawiałem z dermatologiem-onkologiem. O tyle nie ma szczególnych
      podstaw do niepokoju, że jest to rak zupełnie nieporównywalny z większością
      innych- rzeczywiście w zasadzie nie daje przerzutów. Rozwój z reguły jest
      bardzo powolny.
      Przy czym są 2 rodzaje nabłoniaka:

      - podstawnokomórkowy (mało groźny, a już zwłaszcza dla życia)
      - kolczystokomórkowy (nieznacznie groźniejszy, może dawać przerzuty, ale są to
      skrajnie rzadkie przypadki - i dotyczą w zsadzie spraw zaniedbanych przez lata)

      Jeżeli znasz angielski i chcesz się czegoś dowiedzieć o samej chorobie, jest
      dużo świetnych stron amerykańskich w necie, hasła "basal cell carcinoma"
      i "squamus cell carcinoma).

      Przypadkowo zajrzałem na tą stronę i widząc Twój post, stwierdziłem, że może
      cię to trochę uspokoić, o ile boisz się samego skojarzenia "rak". Tzn. jest to
      choroba absolutnie nieporównywalna z większością nowotworów złośliwych. Do tego
      stopnia, że z tego co wiem, częśto nie uwzględnia sie jej w statystykach
      zachorowań na raka, gdyż zawyżała by odsetek wyleczeń. Nie znaczy to w żadnym
      razie, że zniechęcam to przyspieszenia operacji. Co więcej, ja bym chyba tak
      zrobił- dla szybkiego pozbycia sie problemu i komfortu psychicznego. Zagrożenie
      w przypadku tej choroby, to nie zagrożenie życia, ale najgorsze co w praktyce
      może się stać to naruszenie sąsiadujących organów+trwaly silny defekt
      kosmetyczny. Z tego, co mówił mi lekarz, właśnie nowotwory skóry zlokalizowane
      w obrębie twarzy, powinny być jak najszybciej usuwane.


      Z tego, co się swego czasu dowiadywałem, operacja usunięcia zmiany skórnej w
      prywatnej klinice w Warszawie to koszt około kilkaset złotych. W jednym z
      warszawskich szpitali prywatnych usunięcie kosztowało, o ile pamiętam ok. 300
      PLN + kilkadziesiąt złotych za znieczulenie (miejscowe).
      • Bardzo serdecznie dziekuje za kolejne informacje. Co nieco dowiadywalam sie, ze
        wlasnie jest to jedynie miejscowy nowotwor. Wiec juz gozba zwariowania z nerwow
        troche oddalila sie. Poczatkowo bylo niedowierzanie a pozniej ogromny szok.
        Troche zglupielismy. Pocieszalam sie wlasnie, ze to nic w porownaniu
        z "prawdziwymi rakami". A jeszcze pozniej widzialam jak okazuje sie, ze jest to
        ten nieliczny przypadek, ktory dal przerzuty.....
        Poza tym z jednej strony oczywiscie dobrze gdybysmy juz mieli spokoj a z
        drugiej troche oddychamy z ulga na te 3 miesiace: bo na razie nic sie nie
        dzieje jakby sie nic nie wydarzylo. Pewnie znacie to uczucie, glupie to moze
        ale niezwykle uspakajajace.
        Wiksadybo, jest to ten lagodniejszy, podstawnokomorkowy. Tylko jest gleboki i o
        tyle niefortunny, ze usytuowany blisko oka, niedaleko kacika nosowego. Lekarka
        mowila, ze mozna uszkodzic nerw wzrokowy... Mysle, ze ojciec cos w nerwach zle
        uslyszal, bo w koncu nerw chyba nie przebiega tak plytko i wogole nie w tym
        miejscu.
        Angielskiego nie znam na tyle aby przesledzic informacje medyczna. Mysle, ze to
        co napisales wystarczy. Bo jak zaczne "grzebac" to sie znowu czeos doszukam.
        Slyszalam tez opinie, ze lepiej jednak poczekac i zrobic to bardziej fachowo w
        szpitalu normalnym bo w tych prywatnych to na lapu capu i roznie bywa.
        Co o tym sadzicie?
        Martwie sie tez narkoza? Jakiego rodzaju robia?
        Pozdrawaim i jeszcze raz dziekuje za podtrzymanie na duchu.
        --
        A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
        świętą

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10999599&a=16422060
        • Acha, Balbinko probowalam wejsc na ta strone podana przez Ciebie ale okazuje
          sie, ze nie mozna jej otworzyc bo nie jest jeszcze poprtawnie skonfigurowana. A
          czy Tobie sie udaje?
          --
          A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
          świętą

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10999599&a=16422060
          • Mi się otwiera ale dam ci tak czy tak namiary:

            Adres:\
            Polska Fundacja Europejskiej Szkoły Onkologii
            ul. Nowogrodzka 62a
            02-002 Warszawa

            Przychodnia czynna:
            od poniedziałku do piątku

            w godz. 08:00-21:00

            Tel. (22) 331 41 40
            Fax. (22) 331 41 45

            --
            Jeśli dotyczy Cię problem choroby nowotworowej, zajrzyj do Nas:
            Onkoforum-Damy rade
            Najpiękniejsza Kasia na świecie
        • Hej...
          Tak trochę 'ku pokrzepieniu' :)
          Moja Babcia miała z 10 lat temu raka podstawnokomórkowego skóry. Umiejscowił
          sie na nosie - z rok czasu chodziła z sącząca się ranką i nie dawała zaciągnąć
          do lekarza. Jak nam się udało ją namówić, to pobrali jej wycinek i okazało się
          że to własnie ca. basocellulae. Nie usuwali Babci tego wcale. Dostała
          skierownaie na radioterapie i po 5-ciu naświetlaniach zlazło zupełnie i po
          dziś dzień jest wspomnieniem. Wiem, że u Twojego Taty umiejscowenie raczej
          przemawia za usunięciem, ale będzie dobrze - zobaczysz...
          Pozdrawiam ciepło,
          Anka
    • Mój tata miał raka skóry dwa lata temu i jak narazie jest wszystko ok. na dzień
      dzisiejszy. Umiejscowił się on w uchu, jedynym objawem była taka
      cieknąca "woda" co jakiś czas, potem to się zasuszyło - zrobił się strupek i po
      jakimś czasie odpadał, na chwilę był spokój i znów historia się powtarzała.
      Każdą jedną dolegliwością od taty przejmowaliśmy się i zaraz to było
      konsultowane z lekarzem a w tym przypadku nikt się nie przejmował, że jest taki
      objaw u taty. Przy okazji wspomnieli o tym lekarzowi ... no i się zaczeło, oni
      zaraz podejrzewali coś "groźnego" każdy pytał o wycinek. Życzę dużo zdrowia dla
      Twojego Taty i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
    • Czy Tato jest juz po konsultacji? A jesli tak, to napisz jak poszlo?
      Pozdrawiam serdecznie,
      Anka

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.