Dodaj do ulubionych

Dziś trzymamy kciuki za Marzenę i ajj3 !!!

07.06.06, 09:10
Dziewczyny mają wizyty u lekarzy-TRZYMAJCIE SIĘ DZIEWCZYNY!!
--
Jeśli dotyczy Cię problem choroby nowotworowej, zajrzyj do Nas:
Onkoforum-Damy rade
Najpiękniejsza Kasia na świecie
Obserwuj wątek
      • ulaw2 Re: Dziś trzymamy kciuki za Marzenę i ajj3 !!! 14.06.06, 11:38
        Nie wiem być może się mylę ale coś nie daje mi spokoju, a pojawiło się to po
        przeczytaniu wątku Balbinki o leczeniu nawrotów raka szyjki macicy tzn. o
        wytrzewieniu miednicy.
        aaj3 pisała kiedyś że przerzut na jelita zdiagnozowano po przeprowadzeniu
        rektoskopii która jest wziernikowaniem odbytu a nie całego jelita.Aby zbadać
        całe jelita trzeba zrobić kolonoskopię, a takowej nie miała robionej.Raczej
        wskazywałoby to na wznowę w odbycie a nie żadne przerzuty na jelita.To że
        jelita są poparzone to chyba nic nowego po radioterapii.Ale tę wznowę powinni
        chyba leczyć?Może właśnie operację wytrzewienia miednicy można byłoby
        przeprowadzić.
        • ulaw2 Re: Dziś trzymamy kciuki za Marzenę i ajj3 !!! 14.06.06, 11:46
          Wreszcie znalazłam ten wątek w którym była mowa o wytrzewieniu, więc chyba
          takie operacje się przeprowadza.I co ważne zaproponowali ją sami lekarze.

          Re: Do Kasi S.i Anet1982-tłumaczenie wyniku wycin
          anet_1982 21.03.06, 18:09 + odpowiedz


          Wczoraj mamę operowano i potwierdził się najgorszy scenariusz: naciek na jelito
          grube i pęcherz. Lekarze rozważają operacje podczas której całkowicie usuną te
          narządy (wytrzewienie miednicy - jeśli dobrze zapamiętałam). Operacja jest
          bardzo ryzykowna i wiąże się z ogromnym dyskomfortem do końca życia ale
          najważniejsze, żeby ją ratować,modlę się i wierzę, że się uda choć jest
          naprawde ciężko. Wiem, że mamy 20%szansy na wyleczenie ale będę się trzymać
          myśli o tych kobietach którym się udało i to doda mi siły, żeby wspierać mamę,
          być jej siłą i wiarą. Mama narazie nic nie wie o nacieku, boje się, że
          kompletnie się załamie. Dziś zapytała czy rozmawiałam z lekarzem bo ten zapytał
          czy rozmawiała ze mną?jakoś wybrnęłam dając wymigującą odpowiedź ale mam
          dylemat. Kto powinien jej to przekazać: lekarz na spokojnie czy najbliższa jej
          osoba. Mam świadomość, że moglabym się rozkleić i wszystko zepsuć, puki co sama
          jestem na tabletkach uspokajających, żeby jakoś się trzymać i nie rozkleić w
          rozmowie z mamą. Mam wyrzuty sumienia, że coś przed nią ukrywam ale nie
          wyobrażam sobie, żeby jej o tym powiedzieć a już napewno nie przez telefom bo
          pókico nie wpuszczają nikogo do mamy.
        • ulaw2 Re: Dziś trzymamy kciuki za Marzenę i ajj3 !!! 14.06.06, 11:48
          Wreszcie to znalazłam:

          Re: Do Kasi S.i Anet1982-tłumaczenie wyniku wycin
          anet_1982 21.03.06, 18:09 + odpowiedz


          Wczoraj mamę operowano i potwierdził się najgorszy scenariusz: naciek na jelito
          grube i pęcherz. Lekarze rozważają operacje podczas której całkowicie usuną te
          narządy (wytrzewienie miednicy - jeśli dobrze zapamiętałam). Operacja jest
          bardzo ryzykowna i wiąże się z ogromnym dyskomfortem do końca życia ale
          najważniejsze, żeby ją ratować,modlę się i wierzę, że się uda choć jest
          naprawde ciężko. Wiem, że mamy 20%szansy na wyleczenie ale będę się trzymać
          myśli o tych kobietach którym się udało i to doda mi siły, żeby wspierać mamę,
          być jej siłą i wiarą. Mama narazie nic nie wie o nacieku, boje się, że
          kompletnie się załamie. Dziś zapytała czy rozmawiałam z lekarzem bo ten zapytał
          czy rozmawiała ze mną?jakoś wybrnęłam dając wymigującą odpowiedź ale mam
          dylemat. Kto powinien jej to przekazać: lekarz na spokojnie czy najbliższa jej
          osoba. Mam świadomość, że moglabym się rozkleić i wszystko zepsuć, puki co sama
          jestem na tabletkach uspokajających, żeby jakoś się trzymać i nie rozkleić w
          rozmowie z mamą. Mam wyrzuty sumienia, że coś przed nią ukrywam ale nie
          wyobrażam sobie, żeby jej o tym powiedzieć a już napewno nie przez telefom bo
          pókico nie wpuszczają nikogo do mamy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka