Dodaj do ulubionych

tragiczna morfologia

02.03.07, 14:07
witam.
nie wiem czy powinnam tutaj pisać, ale martwię się o męża.
ma 30 lat i dwa dni temu przy okazji robienia testu na helicobakter wyszła mu
bardzo zała morfologia, dodatkowo miał badanie na krew utajoną w kale i
również jest dodatni, we wtorek ma zgłosić się do szpitala na badania.
Lekarz powiedział, że gdzieś ta krew mu ucieka i muszą dojść gdzie.
Bardzo się boję,jak ktoś tu napisał na forum, sami naczytamy sie w internecie
i później świrujemy, ale i tak niezmienia to faktu, że myślę o raku.
Nie potrafię się na niczym skupić, mąż czuje się fatalnie, jest osłabiony i
boli go żołądek, zresztą właśnie przez ten żołądek zgłosił się do lekarza.
Wiem, że nie powinnam zadawać takich pytań, ale czy to może być rak jelita
grubego? jeśli ma ktoś z życia wzięte przeżycia z tym związane to proszę
napisać jakie są jego objawy, tylko nie chodzi mi o książkowe objawy, bo
takowe już znam, albo jeśli ktoś miał bóle żołądka i złą morfologię i okazało
się to inną chorobą niż rak, to bardzo proszę o wpis.

pozdrawiam.
Obserwuj wątek
      • slim261 Re: tragiczna morfologia 02.03.07, 14:18
        witam.
        zgadza się to też brałąm pod uwagę, ale lekarz ostudził mój zapał mówiąc, że w
        tak młodym wieku nie jest możliwe" aby wrzód już krwawił, a krew napewno gdzieś
        wycieka, bo tak wskazują badania.
        na pewno, a raczej ja tak uważam, że ma to związek z żołądkiem, ale lekarz cały
        czas sugeruje, jakieś badanie markerów i wizyte na oddziale hematologicznym,
        teraz po badaniach kału, zaleca gastroskopie i kolonoskopie.
        wiem ze niczego nie zmienie, ale to czekanie to chyba jest najgorsza rzecz w
        tym wszystkim, taki stan zawieszenia, zresztą coż ja ci będę mówiła balbinko -
        jak ty wiesz o tym najlepiej, wkońcu sama przez to przechodziłaś.
        pozdrawiam.
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: tragiczna morfologia 02.03.07, 14:47
          Nie jest możliwe, bo co.... Wkurza mnie jak ktoś patrząc w oczy stawia
          diagnozę, że to mozliwe a tamto to juz nie... Tak samo jak jakiś lekarz
          mówi: "A taaam, za młody pan jest na nowotwór..." tak jakby niemowlaki nie
          chorowały na raka.
          Tak czy tak Twój mąż powinien mieć zrobioną pełną diagnostykę. Rak j. grubego
          ma wiele innych objawów a test na krew utajoną niczego nie przesądza. Kiedy
          Twój Mąż będzie mieć robione badania?


          --
          Forum dla osób z chorobą nowotworową i ich bliskich:
          Onkoforum-Damy rade
          Adopcje bezdomnych kroliczkow
          • slim261 Re: tragiczna morfologia 02.03.07, 15:00
            Dzięki za odp.
            Mąż ma się zgłosić we wtorek do szpitala i wtedy wykonają mu serię badań.
            Lekarze, no coż, szkoda gadać.
            Panikuj gdyż co kolwiek bym nie przytoczyła, z mniej groźnych chorób, to on
            momentalnie to wykluczał i choć raka nie sugerował wprost, to też nie zrobił
            nic, abyśmy się nie martwili.
            • b_a_l_b_i_n_k_a Re: tragiczna morfologia 02.03.07, 15:34
              To jakiś psychol. Nikt i powie ci to każdy rozsądny lekarz nie stawia diagnozy
              poważnej choroby tylko na podstawie wywiadu!!!!
              Trzeba zrobić badania. Morfologia czy test na krew utajoną a nawet markery są
              badaniami mało specyficznymi, które mogą pełnić tylko rolę pomocniczą przy
              stawianiu jakiejkolwiek diagnozy, ale nikt nie opiera się tylko na nich.

              Nie wiem co mogło kierować tym lekarzem, że tak cie nakręcał. Chyba tylko
              czysta złośliwość.



              --
              Forum dla osób z chorobą nowotworową i ich bliskich:
              Onkoforum-Damy rade
              Adopcje bezdomnych kroliczkow
    • differentview Re: tragiczna morfologia 02.03.07, 16:17
      a jak wyszedl test na helikobakter? ja mysle, ze spokojnie moga to byc objawy
      silnej choroby wrzodowej; rak jelita grubego to raczej nie jest skoro boli
      zoladek, nie ma zaparc; mysle ze gastroskopia pokaze gdzie jest problem, wiem,
      ze czekanie jest najgorsze ale starajcie sie myslec pozytywnie bo naprawde moze
      sie okazac, ze nie bedzie to nic groznego a lekarz po prostu nie chcial zebyscie
      zbagatelizowali problem; trzymam kciuki
      • slim261 Re: tragiczna morfologia 02.03.07, 17:22
        mam również nadzieję, że przesadzam i że wszystko będzie ok.
        Helicobacter pyroli wyszedł dodatni, więc to może być przyczyną bolącego
        żołądka, ale martwi mnie tak słaba morfologia, która napewno nie jest skutkiem
        helicobacter, mam również nadzieję, że to faktycznie wrzód, który już krwawi i
        dlatego jest krew w kale.
        Mąż nie ma zaparć, nigdy ich nie miał.
        wydaje mi się, że czas stoi w miejscu i nie doczekam się do wtorku, a
        wyobraźnia, no cóż, chciałabym mieć nad nią kontrolę.
        Dziękuję za słowa otuchy.
        • mremiszewska Re: tragiczna morfologia 03.03.07, 11:42
          Witam,

          Mój tata ma nowotwór jelita grubego. Początek choroby wyglądał tak, że dostał niczym nieuzasadnionej gorączki w środku lata, poza tym schudł przez okres wakacji 8 kg. potem potoczyło się szybko. W kale pojawiła się krew. Skierowanie do szpitala - tam wyszedł dodatni wynik na krew utajoną, kolonoskopia tylko potwierdziła to co jest. Morfologia jednak była i jest idealna do dzisiaj. Podwyższony był tylko poziom OB.
          Bardzo dobrze, że lekarz każe wykonać u Twojego męża kompleksowe badania. Uważam, że szczególnie mężczyźni powinni co jakiś czas badać sie w tym kierunku. Nie martw sie na zapas. Jak widzisz u mojego taty choroba dała znać o sobie niemal niezauwazalnie i naprawdę szybko. Także nie ma na to reguły. Spokojnie czekaj na wyniki i przede wszystkim pozytywnie myśl - to jest najważniejsze.
          Pozdrawiam. M.
          • slim261 Re: tragiczna morfologia 03.03.07, 20:32
            Witaj.
            Dziękuję za odpowiedź.
            Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nie ma jednego schematu, który
            dotyczyłby wszystkich. Każdy przechodzi inaczej i ma inne objawy.
            Cały czas staram się pocieszć siebie, że w końcu mąż jest za młody na takiego
            raka, gdyż wyczytałam, że rak jelita rozwija się z polipa przez średnio 10 lat.
            Boje się szpitala, sama myśl, że mąż ma tam leżeć napawa mnie strachem, choć
            powinnam się cieszyć, że będzie pod opieką ludzi którzy bądź co bądź znają się
            na rzeczy.
            Chciałam jeszcze napisać, żę mąż miał robione usg nerek i żołądka i nic nie
            wykazało, ale zdaję sobie sprawę, ż usg nie jest takim wiarygodnym badaniem.
            Cały czas zastanawiam się, że skoro nie żołądek i nie jelito(zakładając)to co
            to może być?
            Matwi mnie morfologia i krew w kale.
            Chciałam również napisać, jak bardzo podziwiam Was wszystkich, bo teraz dopiero
            wiem (w małej części oczywiście) co przechodzicie i jak silny musi być człowiek
            i zaraz jak bardzo jest bezradny w tej walce.
            No i oczywiście to czekanie:(((((
            Pozdrawiam Was wszystkich mocno.
            dziękuję.
            • differentview Re: tragiczna morfologia 04.03.07, 10:02
              dlaczego zakladasz, ze to nie zoladek??? raczej wszystkie objawy na niego
              wskazuja, prawda? a usg jamy brzusznej nie pokaze przeciez choroby wrzodowej;
              jesli Twoj maz ma czynny, krwawiacy wrzod- to tragiczne wyniki morfologii- wcale
              nie dziwia; nowotwor jelita wystepuje u mlodych ludzi wiec wiek meza nie ma
              zwiazku ale raczej te objawy nie wskazuja na jelito
              • slim261 Re: tragiczna morfologia 04.03.07, 16:01
                Ja również byłam za żołądkiem, ale lekarz twierdzi, że nie, choć nie wiem na
                jakiej podstawie, bo powiedział to jeszcze przed zrobieniem usg..
                Mąż żyje w ciągłym stresie, więc żołądek byłby jak najbardziej na miejscu
                Co do jelita, to wyczytałam, że wiek ma znaczenie, ale jak wiadomo od każdej
                choroby są ustępstwa, więc nie wykluczam go w żadnym wypadku, gdybym to robiła,
                nie przejmowałabym się tak bardzo.
                No ale do wtorku już nie daleko, mamy jeszcze jutro wizyte u lekarki.
                Siostra pracuje w laboratorium, więc jutro jeszcze z rana powtórzymy morfologie
                i kał na krew, choć wątpię, żeby się coś zmieniło za tak krótki okres.
                pozdrawiam.
    • kreska20 Re: tragiczna morfologia 04.03.07, 20:04
      Wiem, że łatwo się mówi zachować spokój, ale sądzę, że dopóki nie zostana
      przeprowadzone badania nie można wyrokować choć strach jest zawsze. U mnie 2
      lata temu wykryto wrzodziejace zapalenie jelita grubego...trafiłam do szpitala
      totalnie wycieńczona, gdyż bałam się diagnozy...a schudłam 7 kg i miałam ostre
      i mnogie biegunki ze sporą ilościa krwi...Strach jednak mnie tak hamował przed
      udaniem się do lekarza...a potem poszło już z górki większego wyboru nie
      miałam...Sadzę, iż problemy Twojego męża związane są z żołądkiem...dokłądne
      badania wskażą przyczynę...Bedzie dobrze...
      Aktualnie zerkam milcząc na forum, gdyż po namowie Taty na kolonoskopię okazało
      się, że i w naszej rodzinie nowotwór jest obecny...nowotwór jelita
      grubego...Tata jest po operacji częściowej resekcji jelita we wtorek mają być
      wyniki histopatoligiczne i decyzja dotyczącą dalszego leczenia i szczerze
      mówiąc wierzę, że będzie dobrze, że wygramy tą walkę choć...lęk i obawa jest
      gdzieś w tle...
      Pozdrawiam
      • slim261 Re: tragiczna morfologia 05.03.07, 07:22
        Witaj kresko.
        Bardzo mi przykro z powodu Twojego taty. Tak jak pisałaś, łatwo nam mówić nie
        martw się, ale to chyba jedyne sensowne wyrażenie jakie możemy komuś powiedzieć.
        Staram się jak mogę, ale mam tak ściśnięty żołądek, że mam ochotę zwrócić całą
        jego zawartość. Zaraz wychodzimy na badanie i do lekarza, a jutro szpital, no
        chyba, że stanie się cud i nie trzeba będzię:)
        Napiszę jak wrócimy od lekarza.
        Dziękuję Wam i pozdrawiam.
        • slim261 Re: tragiczna morfologia 05.03.07, 09:37
          Witam.
          Już po wizycie.
          Morfologia dalej zła, ale nie gorsza od poprzedniej - to już coś:)
          Marker CEA (chyba taki)bo to siostra posłała bez naszej wiedzy - jest 0,8 -
          wiec ok, krew w kale - słabo dodatnia - mieszane uczucia:)(
          Lekarz wyklucza jelito,tym razem stawia na żołądek i na jakiegoś wrzoda - więc
          nie powiem, jestem troszkę podbudowana.
          Teraz jeszcze szpitalne badania i będziemy wiedzieć.
          Pozdrawiam.
          • aniawx Re: tragiczna morfologia 05.03.07, 12:38
            Slim póki nic nie wiadomo dokładnie to bez paniki, a jak wiadomo, ze dobrze to
            z radością, a jak wiadomo, ze źle, to trzeba po prostu zaczać działać i tym
            bardziej bez paniki!!
            Życze scernariusz radości!! Trzymam kciuki.
            Ania
          • karcia102 Re: tragiczna morfologia 05.03.07, 14:23
            Radzę aby mąż zrobił kolonkskopię, jeżeli wynik bedzie prawidłowy nie ma co się
            martwić. Radzę dlatego, że przez coś podobnego ostanio przechodziłam. Wszystko
            zaczęło się przez fatalną morfologię - hemoglobina 6. Początkowo lekarze
            uczepili się wrzoda dwunastnicy, który się już goił. Badanie nie wykazało krwi
            w kale. Mąż ma 42 lata, nie odczuwał żadnych dolegliwości. Dopiero kolonoskopia
            wykazała guza kątnicy, który okazał sie rakiem w początkowym stadium. Teraz mąż
            jest po operacji i po 6 miesiecznej chemioterapii. Czuje się dobrze.Natomiast
            wrzód można stwierdzić dopiero po gastroskopii, którą oczywiście trzeba zrobić.
            Radzę mysleć pozytywnie. pozdrwiam
            • slim261 Re: tragiczna morfologia 05.03.07, 16:12
              A możesz mi powiedzieć jak u męża było z żelazem i OB, czy miał badane markery?
              Wiem, że dopóki nie zrobią badań nie można być pewnym, ale lekarka sugerowała,
              żę raczej to nie jelito, przytaczała tam jakieś naukowe gadki, ale wiem, że
              badanie kolono i gastro to podstawa. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
              Życzę zdrowia Tobie i mężowi.
              pozdrawiam.
                • slim261 Re: tragiczna morfologia 06.03.07, 21:22
                  Witam.
                  Przepraszam, że dopiero teraz, ale cały dzień byłam w szpitalu.
                  Mąż jest już na oddziele, narazie zlecili rtg klatki, usg brzucha i EKG.
                  Podejrzenie wstępne - wrzód na dwunastnicy.
                  Po rozmowie z lekarką prowadzącą troszkę odżyłam.
                  Po wynikach nie sądzi, aby było to coś złego. Stawia na wrzód,czyli górna część
                  przewodu pokarmowego, ale badania wykażą czy się nie myli.
                  Mój mąż w tym wszystkim ma bardzo dobre żelazo, a lekarka twierdzi, ż przy raku
                  żelazo jest nie przyswajane, Ob jest bardzo dobre.
                  Anemie od szpiku wyklucza na bank, gdyż wie, jaka morfologia jest przy tego
                  typu chorobach.
                  Pomimo wszystko nadal się boję i boje się również, że już zawsze ten strach
                  pozostanie.
                  Nie wiem czy się cieszyć czy nie, bo jeden lekarz twierdzi, że morfologia
                  tragiczna inny, że nie jest taka zła. Bądź tu mądry i pisz wiersze.

                  Co do markerów to sprawa wygląda tak, że badają je dopiero jak jest rak.
                  Markery służa do kontrolowania raka, a nie do wykrywania go.
                  Byle infekcja może spowodować podwyższenie markera - lekarka mówi, że mają mase
                  przypadków, gdzie ludzie płacą za badanie markerów i później przybiegają na
                  wizyte i twierdzą, że mają raka.

                  Posłałam również ksero badań do znajomego onkologa, zobaczę co powie.

                  Pozdrawiam.
                  • karcia102 Re: tragiczna morfologia 07.03.07, 11:07
                    Bardzo się cieszę, że jest wszysto w porządku, zastanawia mnie tylko dlaczego
                    lekarze nie zrobili jeszcze gastroskopii, jest to podstawowe badanie przy
                    wrzodach. Mojemu mężowi pierwsze na wejściu to zrobili gastroskopię, bo ona
                    wszysko wyjaśnia. Nie wiem jaka Pani mąż miał hemoglobinę, bo z tego co wiem to
                    poniżej 8 dotaczają krew. Proszę się nie denerwować, bo z tego co widać
                    wszystko powinno być dobrze. pozdrawiam
                    • slim261 Re: tragiczna morfologia 07.03.07, 15:20
                      Witam.
                      Hemoglobina 8, z czymś tam - nie mam wyników teraz przy sobie więc nie powiem
                      dokładnie, ale powyżej 8.
                      Z tego co mówi lekarz jest skierowany na penendoskopie - ale czeka się około
                      1,5 tygodnia:(
                      zaproponuję lekarce jeszcze, aby może zrobiła badanie per rectum - ta lekarka
                      jest ponoć specjalistką w tej metodzie, potrafi wykryć 90% nowotworów przez to
                      badanie.
                      Jestem jak najbardziej za tymi badaniami - gastroskopia, kolonoskopia, per
                      rectum - chce mieć pewność.
                      jak trzeba będzie zapłacę za każdo jedno - cena nie ważna - zdrowie tak.

                      pozdrawiam.
                      • adca Re: tragiczna morfologia 07.03.07, 15:51
                        Panendoskopia, czyli w skrócie gastroskopia.
                        Badanie per rectum, czy rektoskopia?
                        Pierwsze to badanie po prostu palcem, drugie to taka skrócona kolonoskopia.
                        Nawet jeżeli ta lekarka jaest taką specjalistką, to i tak ograniczacie się do
                        badania jedynie fragmentu jelita.
                        Krwawić z jelita może również polip(gruczolak), więc według mnie nie
                        powinniście poprzestać na gastroskopii i badaniu palcem.
                        Koniecznie zróbcie kolonoskopię.
                        • slim261 Re: tragiczna morfologia 07.03.07, 20:35
                          No tak, świetnie to rozumiem tylko nasza służba zdrowia działa jak działa i
                          chcieć to jedno a zrobić to już inna bajka.
                          Oni twierdzą, że to wrzód żołądka lub dwunastnicy dlatego najpierw ma usg -
                          jutro, później panendoskopia i jak tam nic nie znajdą to będą szukać w dole,
                          ale jak znajdą to badania dołem nie zrobią - bo przecież lekarze są nieomylni,
                          a kolejki do badań długie:(
                          Podsumowując moje wrażenia ze szpitala powiem, że jest mi przykro.
                          • adca Re: tragiczna morfologia 07.03.07, 22:37
                            NIe denerwuj się. Być może to właśnie tylko wrzód. Wszystko na to wskazuje.
                            Postaraj się o znieczulenie do gastroskopii, warto chyba nawet dopłacić i dać
                            się uśpić, jeśli nie ma przeciwskazań.
                            Co do raka jelita, to zamiana gruczolaka w gruczolakoraka w jelicie jest
                            procesem długotrwałym, szacuje się, że trwa 10-12 lat, więc nawet jak poczekasz
                            miesiąc na kolonoskop to nie powinno się nic stać
                            Lekarze w szpitalu mogą mieć rację.
                            Pozdrawiam serdecznie.
                      • karcia102 Re: tragiczna morfologia 08.03.07, 08:42
                        Nie wiem z jakiegoś jesteś miasta, ale jeżeli masz niedaleko do Krakowa to
                        polecam zrobić kolonoskopię tak na wszelki wypadek, żeby mieć pewność w
                        Medicinie na ul. Barskiej, nalepiej w znieczuleniu, a hemoglobina nie jest taka
                        znowu tragiczna, a więc głowa do góry, badania trzeba zrobić aby mozna było
                        spać spokojnie. Pozdrawiam
                        • slim261 Re: tragiczna morfologia 08.03.07, 11:17
                          Jestem ze slaska więc do Krakowa nie jest daleko.
                          Ja bardzo Wam dziekuję za słowa wsparcia i mam nadzieję cały czas, że jednak
                          przesadzam i wszyscy do okoła mi to powtarzają, ale ja chce mieć pewność.
                          Wiem, że te badania do najtańszych nie należą, ale jak pisałam jestem w stanie
                          pokryć koszta tych badań, ale u nas jest tak, nie wiem czy tak jest wszędzie,
                          że nawet jak chce się takie badzania zrobić prywatnie to i tak wymagane jest
                          skierowanie, a lekarze nie chcą ich dawać, tłumaczą jakimiś tam kosztami,
                          kolejkami, że nie ma co panikować.
                          Nie wiem, czy taka sama procedura obowiązuje np.w prywatnych klinikach - może
                          tam nie trzeba będzie mieć skierowania.
                          Mimo wszystko będę nadal próbować w szpitalu gdzie mąż leży, bo wiem, że jak
                          lekarka mu powie, że nie trzeba robić kolono, to mąż mi prywatnie też nie
                          pójdzie, bo jak wiadomo nie jest to przyjemne, a tym bardzie faceci mają do
                          tego gorsze podejście niż my kobiety.
                          Jeszcze raz wielkie dzięki.
                          Trzymam za nas i za wszystkich, którzy walczą z chorobami.
                          Buziaki.
                            • slim261 Re: tragiczna morfologia 21.03.07, 13:05
                              Witam.
                              Sama nie wiem od czego zacząć:(
                              A więc tak.Mąż zgłosił się do szpitala z rozpoznaniem - wrzód dwunastnicy.
                              Był tam tydzień, zrobili mu badań:morfologia, kał na krew (1 raz)a ponoć robi
                              się 3:(, usg jamy brzusznej - ok; prześwietlenie płuc - ok; panendoskopia - ok:(

                              A teraz: Chodziłam do doktorki od samego początku - twierdziła, że mąż ma
                              wrzoda, ona ponoć zna się na tym bardzo dobrze i wyniki już wskazują na to -
                              nie wierzyłam, ale wkońcu mnie zbałamuciła, cały czas gadała o tym wrzodzie do
                              czasu oczywiście gastro - która wszyszła ok - wtedy zmieniła taktykę i
                              stwerdziła, że jest to ze złego odrzywiania,stresu itd, przepisała lanzul i
                              hemofer f i coś tam jeszcze mówiła, że być może był to wrzód, który sam się
                              zagoił.
                              Cały czas, przy każdym naszym spotkaniu sugerowałam kolonoskopie, ale ona cały
                              czas twierdziła, że jest nie potrzebna, twierdziła, że ja na siłę chcę mężowi
                              przypisać raka:(wypisała go po tygodniu do domu.
                              Dzisiaj zrobiliśmy kontrolne badania z retikulocytami - krew w kale nadal
                              obecna, morfologia troszkę sie podniosła, ale żelazo spadło do 7:(rozmaz - ok,
                              retikulocyty - ok,
                              Jutro idziemy do naszej lekarki - boje się, mam złe przeczucie, bo przecież jak
                              to nie żołądek to co? - nie chce nawet o tym mysleć.
                              Płaczę cały czas, wiem, że nie pomagam tym męzowi, ale nie mogę nawet spojrzeć
                              na niego. Jestem do niczego i to też mnie boli:(
                              Mam żal do lekarki, chciałabym coś zrobić, ale po co? co to zmieni?
                              pozdrawiam.
                              • karcia102 Re: tragiczna morfologia 21.03.07, 14:11
                                Tę kolonoskopię trzeba naprawdę zrobić i wcale nie podejrzewać, że to będzie od
                                razu rak. Może to być np. polip, który w trakcie kolonoskopii można od razu
                                usunąć i wszystko będzie ok. Jak wspominałam przechodziłam to samo, lekarze
                                uparli się że to gojący wrzód dwunastnicy i tylko lekarz prowadzący upierał się
                                aby zrobić kolonoskopię. Jeżeli kolonoskopia wyjdzie ok to wtedy rzeczywiście
                                można podejrzewać, że to wszystko jest ze stresu. Pozdrawiam
                              • adca Re: tragiczna morfologia 21.03.07, 21:22
                                Jeżeli w gastroskopii nic nie znaleziono to naturalną konsekwencją jest
                                kolonoskopia przy obecności krwi w kale. Po prostu trzeba znaleźć miejsce
                                krwawienia. I niech lekarka nie wygaduje bzdur o złym odżywianiu. Spytaj ją
                                skąd ma pewność, że nie ma nic w jelitach i dlaczego nie chce wykonać
                                kolonoskopii. W przypadku krwawnienia jest to konieczność. Niech to uzasadni.
                                NIe załamuj się, zbadajcie to i wtedy wszystko będzie jasne, bo najgorsza jest
                                niepewność.
                                Ty nie chcesz przypisać mężowi raka, a go wykluczyć.
                                A czy nie możesz zmienić lekarza?
      • aniawx Re: tragiczna morfologia 21.03.07, 21:14
        Witaj Slim,
        Ja własnie wróciłam od lekarza, chciałam zrobić gastroskopie, ale powiedział mi
        że nie ma sensu. Zdziwiałam sie strasznie, bo poszłam prywatnie wiec oni raczej
        chca kase, no ale powiedział, ze nie widzi sensu tego robić, bo po wstępnym
        badaniu żołądka to tam wszystko jest ok. No ale powiedział mi wprost, ze
        kolonoskopia jest konieczna i że dzięki właśnie temu badaniu będe wiedzieć
        wszystko i będę spokojna i wkońcu poda mi odpowiednie leczenie.
        Slim pisze to do Ciebie, bo po pierwsze, nie panikuje tylko najpierw chce
        wiedzieć co mi jest, a potem zastanawiac sie co robić dalej, a po drugi
        przekonałam sie, ze nie ma co liczyc na lekarza NFZ tylko iść prywatnie!!! Ta
        kolonoskopia w Krakowie kosztuje 300 zł taka zwykła, a jak coś znajda to
        wysyłają do badania histopatologicznego i kosztuje wtedy 340,- . Wiem,z e to
        nie sa małe pieniądze, ale już wolę je wydać i wiedzieć jak mam zacząć sie
        leczyć... Idzcie zróbcie to prywatnie i będziecie spokojniejsi. I nie denerwuj
        sie tak, to i tak nic nie da, tylko jeszcze Tobie zaszkodzi.
        Trzymajcie sie ciepło,
        Ania
          • slim261 Re: tragiczna morfologia 21.03.07, 21:45
            Witam ponownie i dziękuję Wam za odzew:)
            Kochani ja wiem, że nie zostaje mi nic innego jak zrobić kolonoskopie
            prywatnie, bo na lekarza w szpitalu nie ma co liczyć.
            Sama byłam zdziwiona, że lekarka nie zleciła kolono skoro żołądek okazał się
            czysty, próbowałam jej tłumaczyć, ale ona patrząc na wyniki mojego m.
            stwierdziła że nie wskazują na raka - co ja próbuję na siłę mu i jej wmówić:(
            Jutro mamy wizytę u naszej lekarki, jest to dobry fachowieć więc mam nadzieję,
            że jutro przynajmniej wykona badanie per rectum, a później kolonoskopia, będę
            naciskała i tak jak piszecie powiem jej, że chcę zapłacić za badanie, no i
            oczywiście przydałby się jeszcze względnie szybki termin, bo na takie jazdy to
            ja odporna nie jestem i przypłacam to własnym zdrowiem.:(
            Życzę spokojnej nocy:)
            S.
            • karcia102 Re: tragiczna morfologia 22.03.07, 08:35
              Myślę, że kolonoskopię uda Ci się załatwić prywatnie bez skierowania od lekarki
              (choć mając skierowanie nie musiałabyś płacić) co do terminów to z tego co się
              orientuję, jesli chodzi o Kraków to trzeba niestety poczekać. Mój mąż miał to
              badanie robione w znieczuleniu, dlatego udało mu się bo nie musiał czekać
              długo, ale to dadatkowy koszt ok 300 zł. Życzę powodzenia. Pozdrawiam
              • slim261 Re: tragiczna morfologia 22.03.07, 11:55
                Witam.
                A więc kolonoskopie mąż ma 30 marca w piątek, w czwartek musi się położyć na
                oddział. Byliśmy dzisiaj u naszej lekari, która jest gastroenterologiem i to
                ona będzie robiła tę kolonoskopię, poprosiłam również ją dzisiaj o badanie per
                rectum, które wykonała i nic nie wyczuła - skutkiem tego mąż sie do mnie nie
                odzywa:(, ale ja jestem spokojniejsza:) za niedługo mu przejdzie.
                Teraz musimy czekać na kolonoskopie, badania krwi są lepsze, a co do krwi w
                kale to ona nie jest pewna na 100% gdyż mąż zażywa hemofer co może fałszować
                wynik.
                Trzymam mocno kciuki i wierzę, że będzie dobrze.
                Mąż nigdy nie palił, sporadycznie napije się alkoholu - choć wiem, że i tacy
                ludzie chorują.
                Jedyne co może mu szkodzić to sters, z którym nie bardzo potrafi sobie poradzić.
                A więc czekamy do piątku:)
                Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziękuję.
                  • slim261 Re: tragiczna morfologia 30.03.07, 11:13
                    Witam.
                    Mąż po kolonoskopii, lekarka mówi, żę nic tam nie ma, jelita czyste, ale
                    pobrali wycinki do badania, niestety byłam taka skołowana, że nie zapytałam
                    jakie i po co? Czy wy się nie domyślacie? skoro nie ma tam żadnych polipów ani
                    innych dziadostw to po co te wycinki.
                    Sama nie wiem czy się cieszyć, czy jeszcze nie. Zaś czekać 10 dni na wyniki.
                    Nie wiem czy to się kiedyś skończy???
                    pozdrawiam.
                    • aniawx Re: tragiczna morfologia 30.03.07, 17:41
                      Slim przede wszystkim to TY SIE USPOKÓJ!!!!!! dziewczyno Ty powinnas byc
                      podporą dla męża a nie dołować go!!!!! Wyobraź sobie jakbyś sie czuła jakby
                      role były odwrotne i mąż co chwile by Cie dobijał tym, że pewnie masz raka!!
                      KObieto osobiście bym z Tobą zwariowała. Ja wiem co to znaczy żyć z osobą chora
                      na raka i wiem, ze można, a nawet TRZEBA!!!!!!!! Go wspierać i pocieszać, ze na
                      pewno będzie dobrze (nawet w krystycznych stanach), a nie gadac non stop, ze na
                      pewno jesteś chory i beczeć!!!!!!!!! Daj sobie już spokój z tym szukaniem raka,
                      bo go sprowadzisz na męża w końcu.
                      • slim261 Re: tragiczna morfologia 30.03.07, 22:57
                        Dziękuję za kubeł zimnej wody na głowę - był mi bardzo potrzebny.
                        Postanowiłam zamknąć ten temat i nie wracać do niego. Masz rację, nie ma co się
                        doszukwiać bo faktycznie sie wyszuka:)

                        Jeszcze raz dziekuję:)

                        pozdrawiam i dziękuję za wsparcie i waszą wiedzę:)
                        • aniawx Re: tragiczna morfologia 31.03.07, 07:07
                          Slim nie chce żebys zamykała temat, bo interesuje mnie co się u Was dzieje!!!
                          Tylko proszę o spokój i zachowanie dystansu do tego wszystkiego. Jak będą
                          wyniki to daj znać co tam wyszło.

                          Pozdrawiam i duzo siły życze!!! I jeszcze jedno - korzystaj z życia, z każdej
                          minuty WAM danej!!!! Radość to jest podstawa zdrowia!!!

                          Ania
                          • slim261 Re: tragiczna morfologia 31.03.07, 09:24
                            Aniu dziekuję Ci za Twoja wiedzę i wsparcie, nie chodzi o to, że chcę zamknąć
                            temat bo powiedziałaś coś co mi się nie spodobało.
                            Właśnie Twoje słowa otrząsnęły mnie z amoku w którym się znajdowałam i
                            powiedziałam sobie, że nic nie znaleźli to czas zacząć żyć normalnie i nie
                            doszukiwać się chorób.
                            Pozdrawiam.
                            • liina Re: tragiczna morfologia 31.03.07, 09:55
                              Nie pisze tego po to aby znowu Cie Slim wpędzać w amok i nerwówkę, ale z
                              doświadczenia wiem, ze nawet jak nic nie znajda, to sprawy olewać nie należy, a
                              przynajmniej nadal robić badania i sie bacznie obserwować. Krew w kale i taka
                              morfologia nie jest normalna, nie należy tego olewać tylko na podstawie tego, ze
                              nic nie znaleźli do tej pory.Czy robiąc ta kolonoskopie były badane całe jelita
                              czy tylko raczej dolny odcinek?
                              To nie musi być w ogóle rak, może być inne schorzenie albo jakaś inna przyczyna,
                              może i nawet mniej lub bardziej błaha, ale olewać takich objawów nie należy.Krew
                              w kale i taka morfologia wskazują jednak, ze ta krew ucieka. A co z trzustką lub
                              np. pasożytami? Wybacz, nie czytałam wszystkich wypowiedzi, może były już
                              robione badania w tym kierunku.
                              • slim261 Re: tragiczna morfologia 31.03.07, 10:39
                                Olewać sprawy nie zamierzamy, nawet nasza doktorka by na to nie pozwoliła, ale
                                nie chce już myśleć o raku.
                                Jelito była badane całe, badania na pasożyty były robione, trzustka nie.
                                Za kilka dni mamy zgłosić się do lekarza, wtedy będziemy rozważać co dalej
                                robić i jakie jeszcze badania wykonać.

                                pozdrawiam.
                                • slim261 Re: tragiczna morfologia 31.03.07, 10:48
                                  liina, mąż miał robione usg jamy brzusznej i ma napisane, że trzustka jest
                                  niepogrubiona jednorodna, wątroba niepowiększona o jednorodnym echu i
                                  prawidłowej amplitudzie, pęcherzyk żółciowy echoujemy niepowiększony, śledziona
                                  ok, nerki ok.

                                  pozdrawiam.
                                  • aniawx Re: tragiczna morfologia 01.04.07, 13:51
                                    Slim cieszę się, ze sie na mnie nie obraziłaś. Odebrałaś tą moją wiadomość tak
                                    jak chciałam, jako kubeł zimnej wody, jako pozytywne spokrzenie na sprawe.
                                    Czekam na dalsze informację o zdrowiu Twojego męza.
                                    Pozdrawiam,
                                    Ania

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka