Nie chce być brutalna w stwierdzeniach, ale goni Cie czas. Sama mam
26 lat, a na czerniaka choruje już od 3 lat, tez sie zapowiadało
super, II clark, a juz jestem po przerzucie na węzły chłonne. Prawda
jest taka po pierwsze tu sie liczy szczęście, a po drugie czas,
wszyscy piszą o węźle wartowniku tylko pamiętaj że wycinanie go ma
sens chyba do 3 tyg po pierwszym cięciu (tylko nie pamiętam
dokładnie i nie chce wprowadzać w błąd), a za pomocą izotopów to
nawet po drugim cięciu ci go oznaczą o to sie nie matrw. Z drugiej
strony przy płytkim nacieku raczej nie chcą tak szybko podejmować
decyzji o wycinaniu węzłów, bo to sie wiąże z innymi powikłaniami.
Ale jedno jest pewnie nie zaszkodzi Ci konsultować sie z innymi
onkolagami i sama dopominaj sie o badania (usg i rtg), bo mój lekarz
o tym pamiętał ale wiem, że z tym jest różnie, no i kontroluj
regularnie węzły, bo jeżeli tylko coś sie zaczyna dziać to rosną tak
szybko, że liczy się każdy dzień. Jakbyś miała jakieś konkretne
pytania to chętnie odpowiem. No i najważniejsze LUDZIE GŁOWA DO GÓRY
GRUNT TO DOBRE NASTAWIENIE, REGULARNE KONTROLE I CIESZCIE SIE ZYCIEM
A NIE ZAMARTWIANIEM pozdrawiam wszystkich
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.