Dodaj do ulubionych

Scyntygrafia. Jak wygląda badanie?

30.07.07, 16:16
W środę jadę z ojcem na scyntygrafię. Proszę o odpowiedź na nurtujące mnie
pytania. Jak wygląda takie badanie? Jak długo trwa? Jak się trzeba do niego
przygotować? Jak długo się czeka na wynik? Czy jest nieprzyjemne dla
pacjenta? Z góry dziękuję i pozdrawiam!
Snow.
Edytor zaawansowany
  • 30.07.07, 16:16
    Zapomniałam dodać, że jest to scyntygrafia kości.
  • 30.07.07, 18:37
    www.zdrowie.med.pl/bad_obraz/scyntygrafia.html

    Moj ojciec mial to badanie.
    Nic szczegolnego sie z nim pozniej nie dzialo, troche zle sie czul, bylo mu
    niedobrze, ale przeszlo.

    --
    Everyone has a little dirty laundry
  • 30.07.07, 19:13
    Dzięuję! I rzeczywiście to badanie trwa kilka godzin?
  • 30.07.07, 19:34
    Podali radioznacznik, 3 godziny trzeba było odczekac i kiedy ten czas minął-
    samo badanie trwalo ok 15 minut.
    --
    Everyone has a little dirty laundry
  • 30.07.07, 19:36
    Ale jak teraz czytam "Niektóre pomiary scyntygraficzne rozpoczyna się
    bezpośrednio po podaniu radioznacznika (angioscyntygrafia mózgowa, badanie
    pierwszego przejścia, renoscyntygrafia), badanie wątroby około 10 min. od
    podania, badanie scyntygraficzne kości i statyczną scyntygrafię nerek - DMSA po
    3-4 godzinach od podania radioznacznika. Pacjent w czasie od podania
    radioznacznika do pomiarów scyntygraficznych może wykonywać dowolne czynności;
    przy niektórych badaniach (np. kości) zaleca się wypicie 0,5-1l płynu
    obojętnego (woda, soki) celem wydalenia z moczem resztek izotopu krążącego we
    krwi."

    Tak wiec u nas bylo tak, a u Ciebie moze byc inaczej, w zaleznosci od rodzaju
    schorzenia.
    W kazdym razie nie ma sie czego bac :)

    W linku ktory podalam jest wszystko dokladnie opisane, naprawde nie ma nic
    ponadto.

    --
    Everyone has a little dirty laundry
  • 31.07.07, 21:34
    Przytoczony artykuł podaje, ze scyntygrafia nei jest drogim badaniem i nie
    oddziaływuje negatywnie na organizm - to dlaczego lekarze tak sie wzbraniają
    przed dawaniem skierowania? Podstawowa wymówka to "bolą Panią kości? Jak nie,
    to scyntygrafia nei ma sensu".
  • 01.08.07, 16:12
    Właśnie! Zdjęcie rentgenowskie nie pozwala zdiagnozować wczesnych potaci
    raka,tym samym również nie może go wykluczyć. Co gorsza, mój ojciec miał pecha
    bo przez prawie pół roku nikt nie zdiagnozował u niego raka prostaty ani
    przerzutów, a lekarzy odwiedził niemało! Radiolog opisał zdjęcie stawu
    kolanowego jako zmiany zwyrodnieniowe, a po ostatniej wizycie u specjalisty
    dowiedziałam się z tego samego zdjęcia, że ewidentnie jest na nim guz! I wierz
    tu człowieku lekarzom. Dodam tylko, że zdjęcie to było robione w kwietniu. W
    ostateczności podejrzenie co do tego, co ojcu może być wysnuł emerytowany
    chirurg cieszący się bardzo dobrą opinią. Mam ochotę to zdjecie rtg wcisnąć
    temu radiologowi do gardła!!!!
    Co do skierowania na scyntygrafię, to udało mi się znaleźć urologa który je bez
    problemu wystawił, bo urolog z oddziału na którym ojciec leżał miał z tym
    problem!
    Ojciec jest już po badaniu, w poniedziałek wyniki. Modlę się, by były pomyślne!
    Nie mam zamiaru się poddać w tej walce, choć wiem, że nie będzie łatwa! Innym
    też życzę ogromej determinacji i siły, by stawić czoło wszelkim przeciwnościom
    losu!

    Pozdrawiam...
    Gosia
  • 01.08.07, 20:38
    A Twojego ojca bola kosci? Bo mojego bolały, stąd podejrzenie o przerzuty
    (bark, kregoslup i biodro) i skierowanie na badanie scyntygraficzne. I tam
    faktyczmie wykazalo zmiany. Niby napisali "meta..." ale nikt jednoznacznie nie
    potwierdzil.
    --
    Everyone has a little dirty laundry
  • 01.08.07, 20:51
    Tak bolą Go kości. Głównie kolano lewej nogi i w okolicy kręgosłupa
    lędźwiowego. Przepraszam, co znaczy okreslenie "meta"? Dopiero się uczę o tej
    chorobie, choć wolałabym nic nie wiedzieć! Pozdrawiam... Gosia
  • 01.08.07, 20:56
    Meta oznacza niestety przerzut.
  • 01.08.07, 21:04
    Dziękuję za odpowiedź...
  • 03.08.07, 11:22
    Sorry, nie wchodzilam w ogole w internet.
    Zgadza sie, meta to przerzut.
    U taty nic sie nie da juz zrobic, guz twardy jak decha, uciska narzady,
    prawdopodobnie Go niedlugo zadusi...
    --
    Everyone has a little dirty laundry
  • 03.08.07, 12:56
    Przykro mi z powodu Twojego taty. Wyniki scyntygrafii odbieram w poniedziałek.
    Liczę na cud choć wiem, że to prawie niemożliwe. Echhh... człowiek się łudzi...
    A gdzie jest umiejscowiony guz, o którym piszesz? Czy nic się nie da już zrobić?
    Gosia
  • 03.08.07, 15:09
    Wiesz co, szczerze.... nie chce mi sie nawet tego opisywac.
    Po prostu rosnie sobie oplatając narzady i gniotąc je. Płaskonabłonkowy rak
    płuc. Wycięty i rozwijający sie dalej. Jak nie zdąży zadusić to może serce
    zatrzyma. Nie wiemy, co "lepsze"..
    --
    Everyone has a little dirty laundry

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.