Ja osobiście poza tym co wytycza nam w pracy korzystam z www.nccn.org,
prostatecalculator.org no i książkowych pozycji w mojej biblioteczce
radioterapeutycznej.
Bólem naszej praktyki w związku z pacjentami z rozpoznanym rakiem prostaty jest
to, że często trafiają się chorzy przetrzymywani latami na hormonoterapii przez
urologów, u których nowotwór w pewnym momencie wyrywa się spod kontroli leków i
rośnie PSA.
Poza tym pisząc o pańskiej dobrej sytuacji istotne znaczenie miał wygląd
nowotworu w TRUS - dobrze widoczny, odgraniczony. Niejednokrotnie wykonując TRUS
przed ostateczną kwalifikacją do brachyterapii spotykamy się z sytuacją, gdzie
zmiany nowotworowej nie widać, nierzadko i MRI nie pomaga ocenić położenia guza,
a w biopsji sekstansowej nowotwór jest np. wszędzie...
Jak każda dziedzina wiedzy onkologia również rzadko kiedy dysponuje chorym
"standardowym". Są pewne reguły, ale tak naprawdę standardem jest
indywidualizowanie diagnostyki i leczenia.