Nawiązując do ostatniej informacji, gratuluję Ci Kangur aktualnego stanu zdrowia
po zabiegu. Myślę, a raczej jestem pewien, że masz dobre rokowania. Tego Ci
życzę w 2009 i następnych latach.
U mnie od sierpnia do grudnia 2008 PSA spadło z 2,9 ng/ml do 2,5 ng/ml, zaś
wskaźnik PSA (fPSA/PSA) nieco ruszył do góry z 11,6 na 11,8 %, a PSA wolny
(fPSA/PSA) zmienił się z 0,33 na 0,30 ng/ml, czyli biorąc pod uwagę margines
ewentualnego błędu badań - nic się nie zmieniło. Kolejną wizytę u lekarza mam za
3 miesiące.
Teraz odpowiem na pytanie dot. małej statystycznej ilości tej choroby w Polsce,
gdyż padło takie pytanie. Otóż jest ona u nas wstydliwą chorobą i kojarzy się z
niemocą seksualną, a co to oznacza dla mężczyzny, to każdy wie. Z tego powodu, a
także z braku powszechnej świadomości niewiele ludzi odważy się udać do lekarza
w czasie, gdy są pierwsze, często niezbyt niepokojące objawy tej przypadłości. W
Polsce świadomość badań profilaktycznych niestety jest na bardzo niskim
poziomie, zarówno ze strony pacjenta, jak i służby zdrowia. Ta dopiero działa
(najczęściej prywatna), jak ma z tego kasę. Ogólnie brak jest systemu z powodu
braku pieniędzy i ostatnio w tym kierunku nic konkretnego się nie robi. Tu mam
na myśli tzw. składki zdrowotne przeciętnego obywatela. Lekarze pierwszego
kontaktu nie chcą (niektórzy pod tym względem są wręcz bezczelni) dawać
skierowań, gdy pacjent na nic nie narzeka. W moim przypadku żeby dostać się do
urologa (mam 62 lata) musiałem kłamać, bo faktycznie nic mi nie dolegało i nadal
nie dolega, niemniej jak się okazało, wyniki mam niepokojące. Ponadto służba
zdrowia manipuluje statystyką, o czym mogą wymownie świadczyć dwa znane mi
przypadki moich już nieżyjących kolegów. Obydwaj rzekomo zmarli: jeden na raka
kości, a drugi innego organu, a wszystko zaczęło się od raka prostaty, o czym
wiedziałem. Podobno w takich przypadkach aż 80 % przerzutów, to przerzuty do kości.
Jakiś czas temu czytałem artykuł na temat roli statyn (składnik leków
obniżających poziom cholesterolu) w leczeniu raka prostaty. Jak znajdę tę stronę
(mam ja wydrukowaną), to tutaj wkleję.
Niektóre dość istotne informacje na temat tej choroby można przeczytać na
poniższej stronie. Proponuję skorzystać z wyszukiwarki.
www.urologiapolska.pl/artykul.php?3307