• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

pomocy ostra białaczka szpikowa Dodaj do ulubionych

  • 31.01.08, 10:45
    pilnie poszukuję info o lekarzach i poradniach hematologicznych
    także prywatnych
    moja mama 6 lat temu miała wykonana mastektomię lewej piersi
    operacja byla wykonana w Katowicach dalsze leczenie w Gliwicach w
    zeszlym roku leczyla sie na kregoslup( zwyrodnienie i dysplazja)
    przy tej okazji wyszlo na jaw ze ma bialaczke na miejsce w klinice
    czekala 3 miesiace po czym okazalo sie ze na leczenie jest za pozno
    do tego miala guza okolodbytniczego ktorego wycieto w Katowicach
    przez co ciagle ma goraczke i nie mozna podjac leczenia zasadniczego
    dzis dowiedzielismy sie ze chca ja wypuscic do domu bo zajmuje
    miejsce w klinice ;/
    podajcie jakies numery do specjalistow mieszkamy niedaleko Katowic
    ale cos dalej tez moze byc chwytamy sie wszystkiego zeby jej nie
    wyuscili bo wtedy juz napewno bedzie koniec ;(
    czy ktos z Waszych znajomych chorowal na bialaczke ? gdzie sie
    leczyl? czy przyjmowal jakies specyfiki?

    prosze pomozcie !!!!!
    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;104/st/20070815/n/Zuzanna/dt/7/k/b384/age.png[/img]
    Zuzia 15.08.2007
    Edytor zaawansowany
    • 31.01.08, 12:24
      czy jesteś pewna, że to ostra a nie przewlekła białaczka? Chorowałam
      na ostrą szpikową, tu trzeba natychmiast podać agresywną chemię. Nie
      czeka się nawet tygodnia od diagnozy, a ty piszesz że to było trzy
      miesiące temu. Ja leczyłam się w Warszawie w IHiT ul.Ghandi. Jest tu
      naprawdę masa oddanych lekarzy. Może spróbuj się skontaktować z
      profesorem Warzochą (jest szefem calego Instytutu),może na pierwsze
      wrażenie wydawać się oschły, ale on walczy o każdego pacjenta. tel.
      do Instytutu 0223496334.


      • 31.01.08, 14:59
        tak to napewno ostra bialaczka 21 wrzesnia miala wykonana biopsje
        szpiku pobranego z mostka na wyniki czekalismy ponad 1,5 miesiaca do
        tego lekarka, ktora wykonaywala badanie nie stwierdzila niczego
        podejrzanego wszystko wyszlo po badaniu krwi, ktore mama miala
        robione praktycznie co 2 tyg. bo byla slaba miala goraczke i
        podwyzszone ob wtedy okazalo sie ze to bialaczka to byl koniec
        pazdziernika dopiero lekarz rodzinny skierowal mame do kliniki
        hematologicznej w Katowicach na miejsce czekala 3 miesiace gdzie 2
        tyg temu wykonano trepanobiopsje szpiku i okazalo sie ze to ostra
        bialaczka szpikowa do tego 18 stycznia wykryto u niej guza
        okoloodbytniczego ktorego natychmiast wycieto po badaniach
        histopatologicznych okazalo sie ze to nowotwor ;/
        wczesniej byla badana kilka razy pod tym katem bo miala problem ze
        stolcem lekarz z Mikolowa stwierdzil ze to hemoroidy ;/
        dzis dowiedzielismy sie mama wychodzi do domu we wtorek bo blokuje
        miejsce w klinice podaja jej chemie a zwalniaja ja do domu bo ma
        stan zapalny po tej operacji usuniecia guza i nie moga jej zaczac
        intensywnie leczyc z powodu stalej goraczki wiec idzie do domu
        martwie sie bo chemia zostanie przerwana a to moze sie skonczyc
        tylko jednym ;/
        prosze powiedz jak to sie zaczelo u Ciebie ? jak dlugo trwa juz
        leczenie ? moge sie tylko domyslec ze ciezko jest o tym mowic ale
        szukam juz wszystkiego co mogloby mamie pomoc
        za tel dziekuje zadzwonie
        pozdrawiam
        --
        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;104/st/20070815/n/Zuzanna/dt/7/k/b384/age.png[/img]
        Zuzia 15.08.2007
        • 31.01.08, 15:57
          Przeraża mnie to co piszesz, takie traktowanie pacjenta to skandal.
          Chyba miałam szczęście, że trafiłam do Warszawy bo spotkałam się tu
          z prawdziwą troską o pacjenta. Zachorowałam rok temu, w 9 miesiącu
          ciąży stwierdzono u mnie malopłytkowość, po porodzie już cała
          morfologia była tragiczna. Jestem z Bydgoszczy, najpierw próbowano
          mnie zdiagnozować w miejscowym szpitalu, biopsje szpiku wychodziły
          niejednoznaczne- nieznane przyczyny tragicznej morfologii. W końcu
          decyzja o Warszawie i już niestety jasna diagnoza- ostra białaczka
          szpikowa. Przyjechałam do Warszawy tylko na diagnostyke, ale już
          mnie nikt ze szpitala nie wypuścił. Wszystko potoczyło się tak
          szybko jak na filmie- założone głębokie wkłucie, izolatka i
          niezwykle agresywna chemia. Bardzo, bardzo ciężko znieść to
          fizycznie, ale przeżyłam i dziś jestem w remisji. Jeszcze długa
          droga do "normalności", ale najgorsze za mną. Spotkałam innych ludzi
          z takimi diagnozami i w każdym przypadku schemat wyglądał
          identycznie. Nikt na nic nie czekał, chemia była natychmiastowa.
          Była i dziewczyna w 5 miesiącu ciąży, też chemia. Nie ma czasu na
          czekanie na poród. Przy ostrej białaczce liczy się każdy dzień, bo w
          najgorszym wypadku można umrzeć w ciągu kilku tygodni. To jak
          potraktowano twoją mamę jest dla mnie całkowicie nie do pojęcia. Nie
          można czekać, nie potrafię ci w żaden sposób pomóc, ale spróbuj z tą
          Warszawą, może zgodzą się przyjąc twoją mamę. Ale czy zdajecie sobie
          sprawe z ogromnego ryzyka jakie niesie takie leczenie, to nie to, że
          chcę cię straszyć tylko musisz mieć świadomość, że nie jest łatwo.
          Czy zdiagnozowano przyczynę gorączki? Przecież ona pewnie ma teraz
          zerową odporność. Powinna być na antybiotyku, w izolacji, pod stałą
          kontrolą. A chcą ją wypisać??? Nie pozwólcie na to. Trzymam kciuki
          żebyś znalazła ratunek.
          • 01.02.08, 18:51
            Nie chciałbym się ustosunkowywać do kwestii potraktowania twojej
            Mamy, bo szczegółów jest za mało.

            Skomentuję tylko post Zoi -- to nie zawsze tak jest, że ostra
            białaczka szpikowa uśmierca w parę dni, czy wręcz wymaga leczenia.
            Tak jest u osób młodych, ale u części ludzi w podeszłym wieku ostre
            białaczki powstają na podłożu mielodysplazji, czyli stanu
            przedbiałaczkowego (niektórzy nazywają to 'tlącą się białaczką').
            Te, mimo nazwy 'ostra', mają tendencję do mniej agresywnego
            przebiegu. Części chorych intensywne leczenie może wręcz skrócić
            życie i czasem sens ma wyłącznie leczenie objawowe, takie jak
            transfuzje i antybiotyki. Weż pod uwagę, że w przeciwieństwie do
            ludzi młodych, u których wyniki leczenia AML znacząco się poprawiły,
            zdecydowanej większości chorych po 60-tce nie udaje się wyleczyć.

            Rozpoznałem ongiś mielodysplazję, a potem ostrą białaczkę białaczkę
            z mielodysplazji mojemu dużo starszemu koledze po fachu. Odmówił
            leczenia cytostatycznego i przeżył jeszcze 2 i pół roku z białaczką,
            na samych transfuzjach.
            • 03.02.08, 21:42
              dowiedzielismy sie ze narazie bialaczka sie nie rozwija nie znam sie
              na tym ale trupin jesli wiesz co to jest zasuszanie ? w klinice
              powiedzieli ze to robili mamie i to pomoglo ;/ mama dostaje chemie
              ale co bedzie jesli ja przerwia ? goraczka to stan zapalny po
              operacji wycietego guza...nikt tego tam nie oglada a moze tam znowu
              sie cos dzieje ;( dzwonilam do Wawy musieliby iec aktualne wyniki
              badan my je bedziemy miec we wtorek jesli sie okaze ze faktycznie ja
              wypuszcza wtedy przefaksujemy ;/ co do transportu mamy ja przywiezc
              na wlasne ryzyko mamy do Wawy ponad 300 km a to meczace ;/ i czy
              rozwoj ostrej bialaczki szpikowej moze sie tak nagle zatrzymac?
              przepraszam ze wypowiedz taka nieskladna

              trupin czy Ty jestes lekarzem ?

              aha mielodysplazje wykryto u mamy wlasnie we wrzesniu po biopsji
              szpiku pobranego z mostka a lekarka ktora wykonywala badanie
              stwierdzila ze nie trzeba sie spieszyc

              co to jest leczenie cytostatyczne? czy chodzi o te leki cytostatyki?
              trupin co musialbys jeszcze wiedziec zeby powiedziec mi cos wiecej?

              pozdrawiam

              --
              tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;104/st/20070815/n/Zuzanna/dt/7/k/b384/age.png[/img]
              Zuzia 15.08.2007
              • 03.02.08, 22:40
                leczenie cytostatyczne to właśnie chemia, co do reszty to może
                trupin pomoże, wydawało mi się, że o ostrej szpikowej wiem sporo, a
                nie miałam pojecia że u osób starszych choroba może przebiegać
                zupełnie inaczej
              • 04.02.08, 10:06
                Owszem, jestem lekarzem i zarabiam na życie, rozpoznając m.in.
                chłoniaki i białaczki. Nie zajmuję się jednak ich leczeniem.

                Nie mam pojęcia, co też to jest to 'zasuszanie'. Termin jakiś
                trochę niemedyczny... Co to za guza Mamie wycięli?

                Jak pisałem, ostre białaczki powstałe na podłożu mielodysplazji MOGĄ
                (ale nie muszą!) przebiegać w sposób dużo mniej agresywny, niż ostre
                białaczki powstałe 'z niczego'. To dobrze i źle. Dobrze, bo jeśli
                się tak dzieje, to chory może przeżyć dość długo bez leczenia
                cytostatycznego (czyli chemioterapii) lub przy mało agresywnym
                leczeniu cytostatycznym. Starsi ludzie dużo gorzej tolerują
                agresywną chemię. Źle, bo wyleczyć u starszych ludzi praktycznie
                się ich nie da.
                • 04.02.08, 15:26
                  guz ktory wycieli to byl nowotowor dokladny wynik badania
                  histopatologicznego bedziemy znac jutro dzis dzwonili do nas z
                  kliniki chca mame wyslac do zwyklego szpitala poniewaz stale
                  utrzymujaca sie goraczka nie pozwala na dalsze leczenie ich zdaniem
                  goraczka jest wlasnie po operacji wycietego guza lekarz ktory
                  operowal mame stwierdzil ze to juz powinno sie zagoic a goraczka
                  jest wynikiem bialaczki ;/ tylko ze tej rany nikt nie ogladal
                  dopiero po naszych prosbach dzis ma to zobaczyc chirurg
                  boje sie ze mama zlapie jakas infekcje przy przewozenie to innego
                  szpitala i tym samym w szpitalu tez moze ja zlapac;/ co bedzie
                  dalej? zerowa odpornosc mowi chyba sama za siebie choc nie wiem jak
                  to jest u mamy nie mam okazji rozmawiac z lekarzem prowadzacym bo
                  mam mala coreczke w domu a rozmowy przeprowadzaja tylko z tata
                  tata wiadomo slucha co mu sie powie i o nic nie zapyta
                  aha mama ma 56 lat ;/
                  trupin dziekuje bardzo za odpowiedzi
                  pozdrawiam serdecznie
                  zoja pozdrawiam rowniez i zycze duzo zdrowia i wytrwalosci
                  --
                  tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;104/st/20070815/n/Zuzanna/dt/7/k/b384/age.png[/img]
                  Zuzia 15.08.2007
                  • 08.02.08, 22:24
                    a wiec juz wiemy ze to co wycieli to nie byl nowotwor byl to zwylky
                    ropniak !!! nie wiem dlaczego lekarz tak powiedzial !!!
                    to jest wypis z kliniki z Katowic bez wyników poniewaz tego tam
                    jest bardzo duzo no i nie wiem co dokladnie mam podac

                    Rozpoznanie:
                    Ostra białaczka szpikowa wtórna (MLA M0/M1 wg FAB); MDS-t
                    Pancytopenia. Prawostronne zapalenie płuc w przebiegu
                    hospitalizacji. Naciek zapalny okolicy okołoodbytniczej
                    (stan po usunięciu ropnia - 10.01.2008)
                    Dyskopatia L5-S1. Zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa C i L-S.
                    Stan po amputacji lewej piersi z powodu ca mammae ( modo Patey) -
                    2001
                    Przebyta chemioterapia (wgCMF) i RTG terapia 2001-2002


                    Pacjentka przekazana do Kliniki celem diagnostyki utrzymującej się
                    od 5 miesięcy nasilonej pancytopenii. W okresie tym chora wymagała
                    licznych przetoczeń
                    KKCz ponadto ze względu na obraz cytologiczny MDS w ocenie
                    mielogramu z 09.2007 stosowano leczenie wspomagające ( wit.B12, B6
                    kw. foliowy, prep. Fe)
                    Od dwóch tygodni obecne zmiany infekcyjne w postaci ropniaka
                    okołoodbytniczego ( zaopatrzony chirurgicznie w dn. 18.01.2008 ). W
                    wywiadzie chemio- i radioterapia z powodu ca piersi lewej zakończona
                    w roku 2002 oraz wieloletnie narażenie zawodowe na środki chemiczne
                    ( formalina, detergenty).
                    Przy przyjęciu pacjentka osłabiona , gorączkująca do 39 st. C ;
                    zgłaszała ból okolicy odbytu . Radiogram klatki piersiowej wykazał
                    obecność zmian zapalnych w płucu prawym . W ocenie wskaźników
                    hematologicznych krwi obwodowej stwierdzano znacznego stopnia
                    trójukładową cytopenię z obecnością 21 % komórek blastycznych w
                    rozmazie. Na podstawie szczegółowych badań szpiku ( mielogram ,
                    FACS ) ustalono rozpoznanie MLA. Ze względu na utrzymujące się
                    niskie wartości leukocytozy oraz współistniejące powikłanie
                    infekcyjne nie wdrażano leczenia cytostatycznego .
                    W leczeniu wspomagającym stosowano: Tazocin, Netromyci, Klimicin,
                    Ciprinol, Metronidazol (łącznie 16dni dożylnej antybiotykoterapii),
                    Fluconazol, Herpesin,
                    Fenicort, Cyclonamine, Durogesic, Transtec, Hygroxyzinum,
                    Nifuroksazyd, Loperamid, Lakcid, suplementację elektrolitów ,
                    Hascovir, miejscowo Rivanol, Octenisept, Polseptol, Detreomycin.
                    Przetoczono; 7j. KKZc; 9x KKP, bez powikłań ( ostatnia transfuzja w
                    dniu 06.02.08)
                    W wyniku zastosowanego leczenia uzyskano ustąpienie stanów
                    gorączkowych oraz jedynie niewielką poprawę w zakresie zmiany
                    zapalnej okolicy odbytu.
                    Po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym przekazujemy pacjentkę do
                    Oddziału Chirurgicznego Szpitala Św. Józefa w Mikołowie celem
                    kontynuacji leczenia.
                    Wprzypadku wzrostu wartości leukocytozy >10G/l zalecamy monoterapię
                    hydroksykarbamidemw dawkach monitorowanych przez konsultującego
                    hematologa w miejscu zamieszkania. Zalecamy kontynuację i
                    antybiotykoterapii i.v.,ponadto: Fluconazol 2x100mg , Cyclonamine 3x
                    1amp, Fenicort 12,5 mg, Heviran 3x400 mg p.os( pacjentka ma
                    przygotowany KKP z aferezy w RCK w Katowicach - ważny do dnia
                    11.02.2008
                    Termin hospitalizacji w tut. Klinice ustalono warunkowo w dniu
                    20.03.2008 ; przyjęcie do kliniki jest uzasadnione po uzyskaniu
                    poprawy zmian lokalnych umożliwiających zastosowanie
                    polichemioterapii.

                    turpin bardzo bym prosila o wyjasnienie co oznacza MLA MO/M1?
                    znalazlam tylko co to jest M2 I M3 i moge sie tylko domyslec ale
                    wolalabym gdybys mi powiedzial
                    trójukładowa cytopenia z obecnością 21 % komórek blastycznych co to
                    oznacza?
                    czy ponowne tak pozne przyjecie do kliniki nie jest zbyt pozne w tym
                    stanie mamy?
                    gdybys mogl to mniej wiecej skomentowac tak bym cos z tego
                    zrozumiala?
                    z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam gdybys chcial wiedziec cos
                    wiecej o wynikachy napisze
                    --
                    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;104/st/20070815/n/Zuzanna/dt/7/k/b384/age.png[/img]
                    Zuzia 15.08.2007
                    • 09.02.08, 21:59
                      Witaj... MLA, 21% blastów... mi sie to bardzo źle kojarzy... ale to
                      był młody człowiek, a turpin pisze, że u starszych to inaczej i po
                      części ma rację.
                      Trzymam kciuki za Was!!!!
                      Ania
                    • 21.02.08, 19:43
                      dziubeq napisała:

                      > turpin bardzo bym prosila o wyjasnienie co oznacza MLA MO/M1?
                      > znalazlam tylko co to jest M2 I M3 i moge sie tylko domyslec ale
                      > wolalabym gdybys mi powiedzial

                      Mysle, ze MLA to po lacinie 'myelosis leukaemica acuta' -- taka dosc
                      archaiczna nazwa ostrej bialaczki szpikowej, obecnie pisze sie chyba
                      czesciej AML (Acute Myelogeneous Leukaemia). M0/M1 to odniesienie
                      do klasyfikacji ostrych bialaczek szpikowych wg FAB; oznacza ze
                      blasty bialaczkowe wykazuje tylko minimalne czy wrecz zadne
                      dojrzewanie. Nie ma to praktycznie zadnego znaczenia klinicznego, w
                      sensie doboru leczenia lub rokowania.


                      > trójukładowa cytopenia z obecnością 21 % komórek blastycznych co
                      to
                      > oznacza?

                      To oznacza niedobor plytek krwi, leukocytow i krwinek czerwonych we
                      krwi i zarazem obecnosc 21% komorek niedojrzalych (blastow) we krwi.

                      > czy ponowne tak pozne przyjecie do kliniki nie jest zbyt pozne w
                      tym
                      > stanie mamy?
                      > gdybys mogl to mniej wiecej skomentowac tak bym cos z tego
                      > zrozumiala?
                      > z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam gdybys chcial wiedziec cos
                      > wiecej o wynikachy napisze

                      Z tego co przeczytalem, calosc brzmi dosc sensownie. Musisz zdac
                      sobie sprawe, ze w tej sytuacji cudow sie raczej nie dokona.
                      Leczenie tego ropnia okoloodbytniczego moze byc istotnie na krotka
                      mete wazniejsze, niz chemioterapia bialaczki. Chemioterapia, gdy
                      leukocyty sa dosc niskie, moze w wypadku bialaczki wywodzacej sie z
                      mielodysplazji u starszej osoby troche poczekac.
                      • 22.02.08, 10:12
                        dziekuje za odpowiedz jestes juz 4 lekarzem ktory mowi ze musi stac
                        sie cud aby moja mama wyzdrowiala...cala moja rodzina jest swiadoma
                        tego co sie dzieje....

                        teraz o tym co dzialo sie ostatnio...mama znow trafila pod noz juz
                        dwa razy ropnie tworza sie w miejscach gdzie byla robiona
                        trepanobiopsja, ropien okolodbytniczy zagojony...mama po tygodniowym
                        pobycie w innym szpitalu bardzo zeslabla, w tym szpitalu cieli jej
                        dwa ropnie wlasnie na tym jednym miejscu wczoraj poraz kolejny ale
                        juz chirurg z Katowic i w klinice poprawial to co Mikolow spieprzyl
                        mama czuje troche lepiej...teraz czekamy na decyzje Pani prof.
                        Krzemien

                        turpin jeszcze raz bardzo Ci dziekuje
                        pozdrawiam
                        --
                        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;104/st/20070815/n/Zuzanna/dt/7/k/b384/age.png[/img]
                        Zuzia 15.08.2007
    • 13.02.08, 21:43
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.