Dodaj do ulubionych

rak pęcherza

27.05.08, 22:03
Ponownie błagam o pomoc .Dziś dostaliśmy wynik hispatu wycinka z
pęcherza moczowego , 12.05 brat /u którego mieszkał ostatnio tata/
miał zabieg usunięcia brodawczaka , teraz okazało się ,że to rak .
Gdzie szukać pomocy i skąd ja mam wziąć siłę by pomóc mu przez to
przejść , ja nie zebrałam się jeszcze do kupy po śmierci
rodziców.Lekarz zapisał mi środki uspokajające , ale ja muszę
trzeźwo myśleć by być pomocna bratu tylko jak to zrobić . Proszę też
o wiadomość od kogoś kto przeszedł już tą drogą , jak to wygląda ,
chodzi mi o sposoby leczenia , a może ktoś zna dobrego urologa w
Olsztynie , prosze pomóżcie
Edytor zaawansowany
  • 28.05.08, 17:33
    Witaj. Sposób leczenia zależy od rozpoznania i stadium rozwoju
    choroby. Przede wszystkim od tego czy rak był inwazyjny i czy udało
    się go wyciąć w całości. A może było to tzw. PUNLMP (upraszczając:
    forma przedrakowa). Możliwe leczenie - poza usunięciem guza - to
    przede wszystkim chemioterapia miejscowa (wlewy do pęcherza).
    Mój tato rok temu przeszedł podobną drogę: wycięcie brodawczaka
    (tzn. czegoś co miało być brodawczakiem),wynik hist-pat.: PUNLMP. Od
    zabiegu podlega kontrolom, wszystko jest ok. Żadnego dodatkowego
    leczenia nie było (nie ma wznowy).
    Urolog w Olsztynie którego mogę polecić: Roman Łesiów, przyjmuje
    prywatnie w Lancecie, jest lekarzem w Szpitalu Miejskim.
    Jeżeli będę mogła Ci jakoś pomóc (też jestem z Olsztyna) daj znać.
  • 29.05.08, 08:33
    Jeżeli możesz to prosze o jakiś kontakt z tobą telefoniczny , radzili nam by udać się do dr.Żabińskiego , co sądzisz o nim .Podaje nr.tel. do siebie gdybyś tak wolała - 0 660 478 156
  • 28.05.08, 19:05
    Nowotwory pęcherza moczowego, określane niekiedy zbiorczą
    nazwą 'raków', zwłaszcza wg starszej terminologii, bardzo różnią się
    od siebie. Wiele zależy od głębokości naciekania i od stopnia
    złośliwości. Jeśli przytoczysz wynik hist-pat w calości to można
    będzie więcej powiedzieć. Wynik tomorgrafii komputerowej i obraz
    stwierdzony we wziernikowaniu pęcherza też byłyby pomocne.
  • 29.05.08, 08:40
    Jak narazie to mamy tylko bad. hispatu , jesteśmy na samym początku, żadnych dodatkowych badań jeszcze nie było . Podaje więc ten wynik -Carcinoma urotheliale papillare G2. Nie stwierdza się naciekania mięśniówki. Barwiono Desminą . 24.05.08. BI-2,Demina. Dziękuje
  • 30.05.08, 10:19
    Jak rozumiem, materiał to fragmenty z guza usuniętego w kawałkach
    przez cystoskop?

    Wygląda na to, że patolog zastosował stary system stopniowania
    złośliwości tych nowotworów (?WHO1973), na G1 - G2 - G3. Obecnie
    dzieli się raczej nieinwazyjne nowotwory brodawkowate pęcherza na
    cztery grupy:

    - brodawczaki (papilloma): w zasadzie łagodne i nie złośliwiejące,
    rzadko dają nawroty po usunięciu;

    - nowotwory brodawkowate o niskim potencjale złośliwym (papillary
    urothelial neoplasm of low malignant potential - PUNLMP) - mogą
    przeobrazić się w raka, ale raczej rzadko, nawracają u ok. 30%-40%;

    - nieinwazyjne raki brodawkowate z nabłonka dróg moczowych, niski
    stopień złośliwości (non-invasive papillary urothelial carcinoam low-
    grade): raczej nie uśmieracją ale przeważnie uprzykrzają życie
    uporczywymi nawrotami, z rzadka mogą przejść w formę o wyższym
    stopniu złośliwości lub inwazyjną;

    - nieinwazyjne raki brodawkowate z nabłonka dróg moczowych, wysoki
    stopień złośliwości (non-invasive papillary urothelial carcinoam
    high-grade): z reguły przechodzą w formę inwazyjną, często jedynym
    skutecznym leczeniem okazuje się usunięcie pecherza.

    Stary podział jest mniej precyzyjny i w mniejszym stopniu koreluje z
    właściwościami klinicznymi tych guzów. Brodawczaki i PUNLMP to z
    grubsza G1, część tego co obecnie klasyfikuje się jako PUNLMP i raki
    low-grade to G2, część raków low-grade i raki high-grade to dawne G3.

    Najistotniejszy podział to jednak podział na nowotwory nieinwazyjne
    (czyli te powyższe grupy) i inwazyjne, czyli nie to, jak wyglądają
    komórki nowotworu i jak są poukładane względem siebie, ale jak
    głęboko wrastają w ścianę pęcherza. Patolog niestety nie określił
    tego bardzo ważnego parametru, jakim jest inwazja w obręb
    podścieliska (lub jej brak) (cecha pT1 w systemie TNM; nieinwazyjne
    brodawkowate to pTa), ograniczając się do stwierdzenia, że nie ma
    naciekania mięśniowki. Raki inwazyjne mają dużo gorszą prognozę,
    niezależnie od stopnia złośliwości.


    Pewne znaczneie ma też rozmiar guza -- problemy potęgują się > 3cm i
    to, czy guz był jedno-, czy wielo-ogniskowy. Pomocna bywa również
    biopsja/biopsje ściany pęcherza niezajętej przez guz -- obecność
    zmian przednowotworowych oznacza gorsze rokowanie. Taka biopsja
    powinna być zrobiona przy usunięciu guza.

    Można ew wysłać preparaty do jakiegoś dobrego ośrodka, np. Inst.
    Onkologii - konsultacja będzie kosztować raczej nie więcej, jak
    200zł.
  • 30.05.08, 20:21
    Dzięki , byliśmy wczoraj u specjalisty który jak narazie nie zalecił żadnego leczenia a wypisał skierowanie do szpitala . W połowie czerwca brat ma się zgłosić ponowne na cystoskopie pęcherze i jak nam powiedział lekarz od tego będzie zależalo dalsze postępowanie .A odnosząc się do tego co napisałeś to lekarz do karty wpisał rozpoznanie oraz T1 . Dał nam troche nadzieji że będzie dobrze , ale brat 3tyg po wycięciu guza nadal odczuwa ból , zrobiliśmy ogólne badanie moczu i jest w nim kilka komórek świeżej krwi - 2 , 4 ,6 , oraz leukocyty -12 , 18 ,24 . Lekarz rodzinny wypisał antybiotyk .Czy takie postępowanie jest prawidłowe , dodam ,że specjalista nie zlecił żadnych dodatkowych badań

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.