Przerzut do węzłów chłonnych szyjnych ... Dodaj do ulubionych


Witam Was. Moja przyciaciolka jest po radykalnym wycieciu wezlow
chlonnych szyjnych (z jednej strony) z powodu rozpoznania, ze jest
to przerzut z nieznanego zrodla pierwotnego. Teraz czeka na wyniki i
kolejna konsultacje. Fizycznie czuje sie zle. Jest slaba, ma
przykurcz szyi i ulewaja Jej sie plyny z kacika ust.Czy to minie?
Czy to powiklania, ktore zostana? Psychicznie czuje sie fatalnie.
Potworny strach - co bedzie dalej? Gdzie ten rak, z ktorego poszedl
przerzut i czy nie ma kolejnych? Wiele juz czytalam w internecie na
ten temat. Rokowania nie sa najlepsze... Czy ktos z Was zna kogos,
kto przez to przechodzil? Co bedzie dalej? Czego nie zaniedbac? Moze
ktos z Was ma jakas wiedze w tym temacie? Jak Jej pomoc? Jak
pocieszac?
Pozdrawiam Was serdecznie.
--
Im więcej dajesz, tym więcej dostajesz z powrotem
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.