Wierzę że się uda!!! Masz tę przewagę,że to początkowe stadium, u
Naszych bliskich w wiekszosci to było III lub nawet IV stadium
choroby, gdzie rak wykraczał poza sam zoładek i stad te losy były
takie a nie inne, ale masz racje problem tkwi w tym, ze lekarz
rodzinny jest "najmądrzejszy" sam bez badan szczególowych potrafi
leczyc i tylko własna determinacja i reagowanie na pierwsze sygnały
daja szanse stad dobrze,ze tak szybko nastapiła diagnoza i
leczenie!!! Musi byc dobrze - trzymam kciuki :-)))
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.