To w tym wszystkim miałaś szczęście. wierzę że uda Ci się
przezwyciężyć to paskudztwo. Chociaż Tobie.... Moja mama też
choruje, ale chyba przegrywamy, to jest nieresekcyjny rak, z
przerzutami. Jest coraz gorzej, jest po DCF i FAM ,jednej chemi
CAMPTO i na razie przerwa, a chyba więcej chemii nie będzie.I w
przeciweństwie do innych na ty forum, wierze że lekarze zrobili
wszystko.Być może gdyby ją operowali przed rokiem już jej by tu nie
było, nwiem że to bardzo osłabia.W Olsztynie dostaje wszystko co
powinna, nie oszczedza sie na niej chociaż jest beznadziejnie. nA
może nam się tylko tak trafiło? Nie wiem... Czytając niektóre posty
aż nie chce mi się wierzyć. ja też chciałabym mieć mamę zdrową, ale
w tej chwili korzystamy z każdej wolnej chwili by pobyć razem. Aneta
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.