Witam. U mojego szwagra wykryto raka jelita cienkiego.Miał już
usunietego guza.Jeżeli chodzi o dalsze leczenie to powiedziano mu ,
że tego sie chemią i raditerapia nie wyleczy , bo te guzy są na to
odporne.Czy ci lekarze mają racje? Zaproponowano mu żeby w ramach
takiego doświadczenia poleczył sie z rok czasu takimi lekami ,
ktorymi białaczke się leczy.Szwagier mieszka w Niemczech i tam ,też
sie ma leczyć.Lekarz powiedział , że te leki kosztują ok.3000 euro i
to wystarcza tylko na 10 dni.Ale gdyby on sie zgodził być takim
krolikiem doświadczalnym to tamtejszy fundusz zdrowia mu to
zwróci.Co Wy o tym sądzicie?Bardzo prosze o opinie.Pozdrawiam!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.