Dodaj do ulubionych

Rak przełyku

22.01.09, 20:18
Wczoraj dowiedziałam się że mój tata ma raka przełyku - opis w
badaniu hist. wycinka po gastroskopii brzmi: adenocarcinoma G3
exulceratum - co oznacza dokładnie ten termin - może wiecie. Wiem,
że te nowotwór złośliwy - grupa G3, że wszystko zależy od stopnia
zaawansowania. Tatę czekaja badania i operacja - z tego co wiem
operacja będzie bardzo rozległa z otwarciem klatki
piersiowej,usunięciem gruczolakoraka i okolicznych węzłów,
wstawieniem sztucznego przełyku lub odcinka jelita cienkiego.
Napiszcie mi proszę jak będzie wyglądało to wszystko tzn. jak będzie
odżywiany tuż po operacji, czy w dalszej perspektywie będzie mógł
sam jeść. Jak szybko po operacji wstanie z łóżka - w szpitalu ma byc
14 dni od operacji, jak bardzo będzie go bolało, czy leki
przeciwbólowe pomogą znieśc cierpienie. Co dalej z nim będzie? Czy
będzie chemia - od czego to zależy? Jak to wygladało u Waszych
bliskich - bardzo boję się tego wszystkiego. Wiem, że łatwo nie
będzie ale chciałabym wiedzieć co nas czeka zanim się zacznie...
Pozdrawiam i prosze o wsparcie.
Obserwuj wątek
    • mdmaria Re: Rak przełyku 23.01.09, 12:12
      Mój mąż miał operację wpustu i całkowitą resekcję żołądka ale myślę że
      odżywianie bezpośrednio po operacji wygląda podobnie czyli dojście centralne a
      przez nie wszystkie niezbędne składniki pokarmowe i to działało tak że
      praktycznie po zabiegu był minimalny spadek wagi,po siedmiu dobach najpierw płyn
      a następnego dnia kleik a potem pierwsze posiłki lekko strawne które bardzo
      dokładnie gryzł.Co do bólu po operacji przynajmniej w naszym szpitalu leki były
      ta ustawione że przez cały okres pooperacyjny mąż nie odczuwał bólu.
      Pozdrawiam trzymaj się mocno .
      • carmen776 Re: Rak przełyku 23.01.09, 12:46
        Dziękuję że odpisałaś. Gdybym mogła Cię prosić jeszcze o informację
        co było dalej - kiedy Twój Mąż zaczął siadać, chodzić... Mój Tata
        jest osobą bardzo niecierpliwą - całe życie w ruchu, minuty nigdy
        nie usiedział, wiecznie sie kręci i myślę, że szybkie wstanie z
        łózka pomogłoby Mu przetrwać... Jeśli możesz odpisz.
        Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka