Gdzie dobre hospicjum stacjonarne w Warszawie? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Moja mama ma nowotwór mózgu. Jest po operacji, radioterapii i 2 chemiach. W
    obecnej chwili jest z nią źle (lekarze odmawiają dalszego leczenia), już ledwo
    chodzi, no i ponieważ to nowotwór mózgu, to ma problemy z logicznym myśleniem
    i mówieniem.
    Korzystamy z pomocy domowego hospicjum przy Tykocińskiej. Jesteśmy zadowoleni,
    ale ponieważ z mamą z dnia na dzień jest coraz gorzej zastanawiamy się nad
    oddaniem mamy do hospicjum stacjonarnego. Obecnie mamą zajmuje się tata i
    dzielnie sobie radzi, ale on ma problemy z sercem i jak mama przestanie w
    ogóle chodzić, to będzie mu bardzo ciężko. Ja z kolei mam małe, bardzo
    absorbujące dziecko, więc nie bardzo mogę pomóc. Słyszałam o hospicjum
    onkologicznym na Ursynowie (tuż obok Centrum Onkologii) oraz o hospicjum
    nowotworowym w Wołominie. Jeśli macie jakiś doświadczenia związane z
    hospicjami stacjonarnymi, to bardzo proszę o opinię.
    • Ja mam męża pod opieką hospicjum domowego .Wspaniali ludzie pomagają
      przetrwać i pomóc cierpiącemu.CzyTwoja mama nie zasługuje aby przy
      pomocy tych ludzi i Twoi współudziale odejść godnie wśród bliskich?
      Ja mam 4 małych dzieci i jedno nastoletnie.Sama podłączam kroplówki,
      daję zastrzyki, pielegnuje i uważam ,że najgorsze dla męża było by
      pozostawienie Go.Wszystkiego nauczyły mnie te wspaniałe kobiety z
      hospicjum .One mają cierpliwość i miłość - czy i rodzina nie może
      tego okazać?
      • Każdy zasługuje:) Oddanie członka rodziny pod opiekę specjalistów z
        hospicjum nie jest przecież równoznaczne z wyrzuceniem go z domu i
        zdaniem się tylko i wyłącznie na ich działania. Rodzina do hospicjum
        wchodzi zawsze - o ile oczywiście chce.
        Wiele już było na tym forum dyskusji o "najlepszym" miejscu do
        odchodzenia. O ile pamiętam rodziny pacjentów najczęściej zgadzają
        się co do tego, że umieranie w domu to ostatni "komfort", który
        można zapewnić osobie terminalnie chorej.
        Ale trzeba sobie też uczciwie powiedzieć, że nie zawsze jest to
        możliwe z tysiąca powodów. Naprawdę tysiąca - w tym takich, których
        nie można opisać w kilku zdaniach na forach takich, jak nasze.
        Dlatego proponowałabym nie potępiać od razu próby szukania
        sensownego wyjścia z bardzo trudnej sytuacji i nie oskarżać nikogo o
        brak empatii.
    • Nie każdy również wie co tak naprawdę oferuje hospicjum domowe - że
      Ci ludzie są wykwalifikowani, że są rzeczywiście na telefon, lekarze
      i pielęgniarki, są również wolontariusze..
      Uczą człowieka wszystkiego co jest potrzebne do pielęgnacji chorego
      w domu. Dostępne są także sprzęty i środki pielęgnacyjne.
      Bezpłatnie.

      Decyzje podejmuje rodzina, czasem jest to decyzja chorego. Trzeba to
      uszanować.
      Powodów jest wiele.

      Moja mama odchodziła w domu.
      Ale spokojnie mogę sobie wyobrazić jak kategorycznie żąda
      przeniesienia do hospicjum stacjonarnego, i wiem dlaczego by tego
      chciała, nic złego. I musielibyśmy to uszanować.
    • Może podpytaj ludzi z hosp. na Tykocińskiej. Pewnie znają opinie i o jednej i o drugiej placówce stacjonarnej. Mój tata odchodził półtora roku temu właśnie przy wsparciu hosp. domowego na Tykocińskiej. Myślę, że spokojnie możesz zapytać ks. Andrzeja, albo doradzi stacjonarne hosp. a może skieruje większą pomoc (np. wolontariuszy) z hosp. domowego na Tykocińskiej i to rozwiązałoby problem.

      Co do obu stacjonarnych hosp. o które pytałaś, to pamiętam tylko, że na Ursynowie, aby zostać przyjętym trzeba było czekać kilka tygodni, a w Wołominie przyjmowali bez oczekiwania. Nie wiem jak jest teraz. Pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.