Rak jelita grubego i przerzuty na watrob...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam Was Wszystkich!Jestem zalamana!Dwa dni temu dowiedzialam sie ze moj
    kochany tato ma przerzuty na watrobe!Nogi ugiely mi sie gdy to uslyszalam a
    mialo byc tak dobrze!W lipcu 2008r.okazalo sie ze tato ma raka na jelicie
    grubym zrobili szybko operacje i pozniej chemia do marca 2009.Przez caly ten
    okres brania chemi robili mnostwo badan i wszystko bylo w porzadku i tu nagle
    dowiaduje sie ze sa przerzuty na watrobe!Jestem naprawde zalamana!Jak tak
    nagle i skad ten przerzut skoro przez pol roku na zadnych badaniach nic nie
    wyszlo?Co dalej robic?Jak mam ratowac tate?Cale zycie ciezko pracowal aby
    naszej rodzinie niczego nie brakowalo!Tato jest "motorem"naszej malutkiej
    rodzinki cale zycie mam w nim wsparcie i teraz ja bardzo chce mu pomoc!jak mam
    to zrobic a zrobilabym dla niego wszystko!Wiem musze byc silna i to
    potrojnie!Musze wspierac tate,juz nie wspomne o mamie ktora wykancza sie
    psychicznie widzac co sie dzieje z tata!Mieszkam daleko od rodzicow jestem
    "rozdarta"na dwa domy ale nie wyobrazam sobie inaczej!Moze ktos zna jakiegos
    specjaliste od spraw watroby? obojetnie gdzie w Polsce to przyjade!Chcialabym
    aby bylo dobrane dalsze leczenie bo cos do tej pory tym lekarzom do ktorych
    tato jezdzi nie mam zaufania!Pozdrawiam!
    • 25.04.09, 22:21 Odpowiedz
      Witam cię ewusia wiem co przeżywasz bo sama jeszcze dwa tygodnie
      temu byłam w podobnej sytuacji......Mój tatuś też ma przerzuty na
      wątrobie w rok po operacji i półrocznej chemii ....Ale Teraz lekarze
      rozkładają ręce a ja już nie mam łez...Chociaż jest we mnie dużo
      wiary....
      Trochę łaziłam po forum i skopiowałam Ci coś co może Ci pomóc
      Pozdrawiam i trzymam kciuki oraz łączę się w modlitwie

      "Witam
      Oprócz chemii jest jeszcze kilka innych sposobów walki z przerzutami
      na wątrobę. W zasadzie wszystkie paliatywne, ale nigdy nic nie
      wiadomo.
      Proponuję rozeznać Ci możliwość termoresekcji lub termoablacji
      wątroby. Piszesz, że ta osoba leczy się w B-B, więc proponuję
      kontakt do Szpitala Akademii Medycznej w Warszawie przy ul.
      Banacha,Katedra Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i
      Wątroby- prof. Krawczyk lub prof. Nyckowski tel. (22) 599-25-46, 599-
      25-45, fax. (22) 599-15-45. O to samo można ewentualnie pytać w
      Bydgoszczy-10 WOJSKOWY SZPITAL KLINICZNY z POLIKLINIKĄ-(052)
      3773201 , 3784539 , 3773311 lub przez internet : email:
      termoablacja@poczta.onet.pl lub w Gdańsku - dr Zadrożny - (058) 349
      24 16 (58) 349 24 10 ul. Dębinki 7, 80-952 Gdańsk.
      Jest jeszcze możliwia radioterapia wątroby (najbliżej w Gliwicach)
      oraz chemioterapia dotętniczna. Ale o tym proponuję porozmawiać z
      lekarzem prowadzącym.
      Rokowania w przypadku przerzutów do wątroby są, jakie są. Ale
      poddawać się nie wolno. Zdarzają się długoterminowe remisje.
      Wszystko jest możliwe.
      Pozdrawiam cieplutko!
      Mariusz"

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.