Dodaj do ulubionych

Wycięcie węzłów przy czerniaku - odległy termin.

27.04.09, 14:48
Jak już wcześniej pisałem mojej znajomej wycięto ostatnio sporą narośl.
Okazało się, że to czerniak - Clark IV, Breslow 10mm, niepowiększone wezły
chłonne. Dzisiaj koleżanka była u onkologa i dowiedziała się, że 5 maja ma
zadzwonić bo wtedy zostanie ustalony termin operacji wycięcia węzłów. Czy to
aby nie za długo? Jeśli koleżanka jakimś cudem nie ma jeszcze przerzutów to za
jakiś miesiąc może już je mieć... Czy ta się coś z tym zrobić? Może dałoby się
zrobić tę operacje prywatnie?
Edytor zaawansowany
  • klucznik100 28.04.09, 10:34
    Nie jestem lekarzem, ale z czerniakiem jestem na "ty". W jakiej
    klinice leczy sie twoja znajoma?
    Na dzien dzisiejszy standardem jest przy niezmienionych wezlach
    chlonnych wyciecie wezla lub wezlow wartowniczych w celu zbadania
    ich, czy nie znajduja sie w nich komorki czerniaka. jesli chodzi o
    ta operacje, to nie ma wielkiego pospiechu.
    jesli wezly sa zajete i trzeba je wyciac, to nalezaloby sie spieszyc.
  • black_heniek 28.04.09, 11:12
    Właśnie o to chodzi, że nie wiadomo czy są zajęte czy też nie. I chyba lepiej
    byłoby się pośpieszyć bo tydzień lub dwa mogą oznaczać, że nowotwór przerzuci
    się dalej. Czy się mylę?
  • black_heniek 28.04.09, 11:16
    A znajoma leczy się w klinice na Roentgena.
  • black_heniek 28.04.09, 12:50
    Bardzo proszę Was o radę. Koleżanka nie wie co ma robić. Czekać do piątego czy
    też szukać innych sposobów...
  • agnieszka_40 28.04.09, 13:05
    Witaj
    Moja mama miała identyczna dolegliwość.
    Węzły chłonne były usuwane natychmiast-były jak się okazało-zajęte.
    U Twojej przyjaciólki juz zostal stracony czas,który byl
    oczekiwaniem na wynik z wycinka.
    To co przytrafiło się przyjaciółce raczej skłania do pośpiechu,ale
    takie jest moje zdanie.
    on sie bardzo szybko przemieszcza przy tym stopniu Clarka.
    pozdrawiam i zyczę dużo sił
  • black_heniek 28.04.09, 13:21
    Czyli uważasz, że lepiej wydać te kilka(naście) tysięcy i zrobić to prywatnie?
  • agnieszka_40 28.04.09, 13:24
    Słuchaj w mojej mamy przypadku wystarczyło iść do lekarza chirurga
    na prywatną wizytę i to wystarczyło żeby zabieg byl szybko.
  • black_heniek 28.04.09, 13:34
    A gdzie(do kogo) można iść w Warszawie żeby cała ta procedura przebiegła
    szybciej. Jeśli możecie to napiszcie tutaj, lub wyślijcie mi namiar na maila
    gazetowego: black_heniek@gazeta.pl
  • agnieszka_40 28.04.09, 13:36
    Ja nie pomogę niesety w tej kwestiin bo ja załatwiałam to wszystko w
    PŁocku i u mnie to jest trudniej -uwierz mi.
  • klucznik100 28.04.09, 15:30
    wszystko trzeba robic na spokojnie i bez paniki. Ja bym nie wyrzucal
    zadnych kilkunastu tysiecy zlotych na prywatna operacje.
    Zeby zbadac, czy wezly chlonne sa zajete czy nie, wytstarczy USG.
    Doswiadczony lekarz odroznia wezly chlonne zmienione zapalnie od
    wezlow chlonnych zajetych przez nowotwor. W razie niepewnoscijest
    biopsja i badanie PET.
    W Warszawie (poprzez Roentgena masz na mysli Centrum Onkologii w
    Warszawie) mialem 2 operacje i tez czekalem stosunkowo dlugo, tak mi
    sie przynajmniej wydawalo inie ma zadnych szans na przesuniecie na
    termi wczesniejszy operacji. Ale nie mozna zmieniac lekarza co
    miesiac. Poza tym chirurdzy w centrum Onkologii sa doswiadczonymi
    lekarzami.
    Kolejny raz powtarzam ze jestem pacjentem a nie lekarzem i chce
    powiedziec ze nie wycina sie po prostu wezlow chlonnych. trzeba
    najpierw stwierdzic przerzuty do nich a potem je ciac. przypuszczam
    ciagle, ze w przypadku twojej kolezanki chodzi o biopsje wezla
    wartowniczego.
    jeslimasz pytania t w miare swojej wiedzy i doswiadczenia postaram
    sie pomoc.
  • black_heniek 28.04.09, 16:49
    Czyli nie wycina się niepowiększonych węzłów? Spotkałem się z poglądem
    głoszącym, że jednak tak, bo w 10-20% przypadków w węzłach niepowiększonych
    jednak są mikro-przerzuty. A węzeł(węzły) wartownika wycina się, żeby chuchać na
    zimne. A może jednak lekarz stwierdził powiększenie węzłów, tylko nie chciał o
    tym powiedzieć koleżance?

    A w ogóle to jak widzicie tą całą sprawę? Jeśli węzły są zajęte to jakie może
    być w tym przypadku rokowanie i dalsza terapia?
  • agnieszka_40 29.04.09, 07:38
    Odpowiadając na Twoje pytanie odpowiem co na nie odpowiedzial mi
    lekarz kiedy zadłam to samo pytanie jak chorowała moja mama.
    --Bedziemy dalej wycinać ewentualne przerzuty-jesli bedą takie które
    sie da wyciąć.
    i tak faktycznie było.
  • klucznik100 29.04.09, 08:59
    Wezel wartowniczy nie wycina sie aby chuchac na zimne. wycinajac
    wezly wartownicze sprawdza sie czy sa w nich przerzuty. Jesli nie
    ma to ok, pozostale wezly zostaje nieruszane przez skalpel. Jesli w
    wartownikach zostanie stwierdzona chociaz jedna komorka czerniaka,
    przeprowadza sie resekcje wiekszej ilosci wezlow chlonnych (zapewne
    ktorej pachwiny lub pachy).
    black_heniek, my zyjemy w czasach, kiedy lekarz otwarcie mowi
    pacjentowi o jego stanie zdrowia, nawet gdyby to byly najgorsze
    informacje.
    O rokowaniach najlpiej porozmawiac z lekarzem. Z czerniakem trzeba
    walczyc, na czerniaka nie umiera sie z dnia na dzien. ja juz 5 lat
    sie zmagam i nie zamierzam skladac broni.
    my tu mozemy duzo mowic na forum, niech kolezanka wybierze sie do
    dobrego onkologa i z nim porozmawia.

    Pozdrawiam
  • elusia.5 28.04.09, 23:03
    Ja miałam wycinane węzły wartownicze w W-ie na Roetgena niespełna 2
    miesiące po wycięciu czerniaka.Węzły były czyste .Po to jest robiona
    limfoscyntygrafia,aby się dowiedzieć,czy węzły są już zajęte czy nie
    i potem ustalić rodzaj leczenia.A więc moim zdaniem bad.hist.-
    patolog.wartowników jest wskazane i celowe.
  • osmanthus 25.05.09, 16:48
    elusia.5 napisała:

    > Ja miałam wycinane węzły wartownicze w W-ie na Roetgena niespełna
    2
    > miesiące po wycięciu czerniaka.Węzły były czyste .Po to jest
    robiona
    > limfoscyntygrafia,aby się dowiedzieć,czy węzły są już zajęte czy
    nie
    > i potem ustalić rodzaj leczenia.

    Drobna poprawka -limfoscyntygrafie (ze znacznikiem izotopowym) robi
    sie o po to by zlokalizowac wezly wartownicze (sentinel)czyli wezly
    do ktorych splywa limfa (chlonka) z miejsca , w ktorym byla
    melanoma. W czasie operacji docinanania miejca po wycietej zmianie i
    wycinania wezlow wartowniczych w rane wstrzykuje sie dodatkowo
    niebieski barwnik, dzieki ktoremu widac wyraznie polozenie wezlow.
    Jezeli w wycietych wezlach sa komorki rakowe pacjent dostaje
    zalecenie poddania sie operacji wyciecia wszystkich wezlow
    regionalnych w ciagu nastepnych 4-6 tyg.



  • elusia.5 26.05.09, 10:05
    osmanthus napisała:

    > elusia.5 napisała:
    >
    > > Ja miałam wycinane węzły wartownicze w W-ie na Roetgena
    niespełna
    > 2
    > > miesiące po wycięciu czerniaka.Węzły były czyste .Po to jest
    > robiona
    > > limfoscyntygrafia,aby się dowiedzieć,czy węzły są już zajęte czy
    > nie
    > > i potem ustalić rodzaj leczenia.
    >
    > Drobna poprawka -limfoscyntygrafie (ze znacznikiem izotopowym)
    robi
    > sie o po to by zlokalizowac wezly wartownicze (sentinel)czyli
    wezly
    > do ktorych splywa limfa (chlonka) z miejsca , w ktorym byla
    > melanoma. W czasie operacji docinanania miejca po wycietej zmianie
    i
    > wycinania wezlow wartowniczych w rane wstrzykuje sie dodatkowo
    > niebieski barwnik, dzieki ktoremu widac wyraznie polozenie wezlow.
    > Jezeli w wycietych wezlach sa komorki rakowe pacjent dostaje
    > zalecenie poddania sie operacji wyciecia wszystkich wezlow
    > regionalnych w ciagu nastepnych 4-6 tyg.
    >
    > Osmanthus,oczywiście masz rację i przepraszam za niezbyt
    precyzyjną informację.Ja nie miałam docinananej zmiany,ponieważ od
    razu przy pierwszym podejściu odbyło sie radykalne wycięcie z
    marginesami.
    >
  • aldon02 22.05.09, 23:02
    Jesli chodzi o totalne usuniecie wezlow chlonnych to zalecal bym
    ostroznosc.
    Moja zona miala operowanego czerniaka (stopa) i usuniety wezel
    wartownik. Ok. 2.5 roku temu. Znalezli mikroslady bialka menalomy w
    usunietym wezle. Chirurg onkolog namawial do totalnego usuniecia
    wezlow chlonnych w pachwinie. Moja zona powiedziala, ze raczej woli
    umrzec. W ostatni poniedzialek Pan chirurg przeprosil moja zone po
    raz kolejny(pet scan perfect). Nastepna wizyta za pol roku.
  • black_heniek 25.05.09, 11:37
    Zdecydowaliśmy się jednak poczekać. Koleżanka miała już wycinany węzeł
    wartownika. Nietety okazało się, że był do niego przerzut. W następnym tygodniu
    mają jej wycinać wszystkie okoliczne węzły chłonne. W związku z tym mam pytania:

    - czy jest to bardzo obciążający zabieg,
    - czy w obecnej sytuacji są duże szanse na przerzuty odległe i jak generalnie
    fakt "zajętości" wartownika wpływa na rokowania,
    - jak dalej będzie wyglądała terapia?
  • katerina252 05.06.09, 23:45
    Witam tak wszyscy piszecie o tym wycinaniu , ja miałam powiękrzone
    węzły chłonne szyjne i nawet nikt nie szeptał o jakims wycinaniu ,
    podobno to było nie operacyjne , po cesarce dali odrazu chemie , ale
    ja bym proponowała jak przedostanie sie do śrudpiersia , jechać
    odrazu na poznań do profesora Mackiewicza . pozdrawiam
  • bigblue77 20.06.09, 00:38
    Wszystkim zainteresowanym , lub chorym na czerniaka polecam Centrum
    Onkologii w Poznaniu, gdzie prof.Andrzej Mackiewicz stosuje -
    skutecznie ! - jakas nowa metode. Moj znajomy leczy sie juz wiele
    lat - mial zdiagnozowanego czerniaka ponad 10 lat temu. To sa jakeis
    szczepionki immunologiczne, nie podejmuje sie wyjasnienia, bo nie
    mam o tym pojecia. tel do tego profesora 601208884 .Powodzenia:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka