dar61 napisał:
> Zawsze mnie nurtowało, co jest pierwsze - torf, czy borowina. Jeśli jedno jest rodzajem drugiego, to warto może uprościć nazwę, zostawiając np. tam tylko borowinę - a kłopot nazwowy i nazewniczy
> sam zniknie.
Wydobywa się torf, część przerabia na borowinę.
Garbarnie zostały przekształcone w
zakłady garbarskie a torfiarnie - w
zakłady torfowe.
Stawiam jednak zakład, że "Torfiarnia NAZWA" nie przejdzie. Za dużo (klientów) ma producent do stracenia, gdyż ciężko się domyślić, że firma produkuje również i borowinę.
Chociaż... dziś takie czasy, że na poczcie można kupić nie tylko znaczki, ale i znicze i proszki do prania! Klient powinien być przygotowany na różne niespodzianki.
Może więc tajemniczo ZTB NAZWA?
Że niezbyt zrozumiałe? Hm, a kto dziś poprawnie rozszyfrowuje skrót PSS "Społem"?
;-)
Ma rację Dar61 pisząc, iż nazwa musi być logiczna i niebyt pompatyczna. Optuję więc za "trójką":
Zakład Torfowo-Borowinowy NAZWA.
Moim zdaniem musi być kreseczka, gdyż "zakłady torfowo" nic nie znaczy. Duże litery są normą w nazwie firmy. Nie piszemy przecież "Zakłady naprawcze taboru kolejowego".
Kornel
--
"Kornel: moje podróże"