Nie ma instytucji, firm, stowarzyszeń zwanych "Internet".
Tylko wtedy w polszczyźnie byłaby możliwość zapisania tej nazwy
wielką literą.
Dziś internet jest u nas zwykłym rzeczownikiem pospolitym,
typu imbryk, indor czy inaktywatorodezintegrator
.
Piszmy go więc bez puszczania pary w gwizdek, bez nadymania się czy
niszczenia tych, co cytują zasady pisowni polskiej dla tak
przyziemnych rzeczy jak internet przynależnych.
Życzenia programistów i naukowców, twórców globalnej komputerowej
sieci łączności, nie mają w zasadach pisowni po polsku żadnej siły
sprawczej.
A Anglosasi niech sobie to piszą jak chcą, byle nie próbowali tego
po polsku...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.