dwuznaki i trójznaki - zaproszenie do dyskusji Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Tak się zastanawiam - jakie właściwie dwuznaki i trójznaki mamy w języku polskim? Chętnie poznam Wasze uwagi.

    Proponuję takie definicje: dwuznak = para liter oznaczająca jedną głoskę; trójznak = trójka liter oznaczająca jedną głoskę.

    W tej chwili widzę następujących kandydatów do zaszczytnego miana dwuznaku:

    1) CZ RZ SZ DZ DŹ DŻ CH - tu chyba nie ma wątpliwości. Panuje zgoda, że są to pary liter. Normalnie oznaczają pojedyncze dźwięki. Ponadto te pary liter (poza RZ i CH) stanowią standardowy sposób zapisania określonych głosek, np. jeżeli chcemy zapisać głoskę [č]/[tS], to zapisujemy ją jako CZ. W przypadku RZ i CH jest to co prawda tylko jeden z dwóch sposobów zapisywania głoski, ale też nie ma wątpliwości, że specjalnie wynaleziono dwuznaki RZ i CH, aby zapisać określone głoski. Także jestem przekonany, że to dwuznaki.

    2) CI DZI SI ZI NI - pary liter, są odczytywane jako pojedyncze głoski (Ć, DŹ, Ś, Ź, Ń), ale tylko przed samogłoskami w obrębie tego samego wyrazu (np. ciało, działo, siało, ziało, nie), bo w innych przypadkach oznaczają dwa dźwięki - spółgłoskę miękką i samogłoskę I (np. cicho, dziko, sito, zima, nic). Więc przed samogłoską zachowują się jak dwuznaki, a w innych przypadkach nie. Głoski miękkie zapisujemy w ten sposób, ale tylko i zawsze wtedy, gdy stoją przed samogłoską inną niż [i].

    3) BI PI MI WI FI DI TI LI RI GI KI HI CHI - tu już jest moim zdaniem inna sytuacja niż w punkcie 2., bo w takich wyrazach jak "biały", "miały", "kieł" słyszę [j] przed samogłoską. Więc np. BI przed samogłoską oznaczałoby nie jedną głoskę, lecz dwie: zmiękczone [b'] z następującym krótkim [j].

    A oto zauważeni przeze mnie kandydaci do miana trójznaku:

    I) DRZ - niedawno się dowiedziałem, że wyraz "drzwi" powinno się wymawiać "dż-w'-i", a nie "d-rz-w'-i". W takim razie mamy do czynienia z głoską DŻ ([dZ]) zapisaną jako DRZ. To chyba jedyny taki przypadek, który stanowi prawdziwe kuriozum, ale czy w tym przypadku nie mamy do czynienia z trójznakiem? Z drugiej strony DRZ nie stanowi na pewno standardowego sposobu zapisu głoski DŻ ([dZ]).

    II) TRZ - tutaj nie znam wyrazu analogicznego do "drzwi" z punktu I. Na przykład wskazówki co do wymowy słowa "trzmiel" są następujące: "wym. czmiel, rzad. tszmiel, rzad. czszmiel, nie: ćmiel" ("Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN" pod red. A. Markowskiego). W takim razie można uznać, że TRZ wymawia się jako [tš]/[t-S], z tym że przed spółgłoskami może zachodzić uproszczenie [tš] => [č] czyli w SAMPA [t-S] => [tS]. Przy takiej interpretacji TRZ nie byłoby dwuznakiem.

    Ciekaw jestem Waszych opinii.
  • > 2) CI DZI SI ZI NI - pary liter

    DZI nie jest parą liter.

    > 3) BI PI MI WI FI DI TI LI RI GI KI HI CHI

    CHI też nie. Nb. zgadzam się z Twoją interpretacją, że powyższy szereg oznacza
    (poprzedzając samogłoskę) dwie głoski, stojąc ramię w ramię z CJ, SJ, ZJ. Choć
    językowyznawcy przeważnie uważają te połączenia za pojedyncze miękkie głoski z
    rozszczepioną wymową (jaka jest interpretacja CJ itd, nie wiem).

    Pozdrawiam
    Jazzek

  • > > 2) CI DZI SI ZI NI - pary liter
    >
    > DZI nie jest parą liter.
    >
    > > 3) BI PI MI WI FI DI TI LI RI GI KI HI CHI
    >
    > CHI też nie.

    Oczywiście masz rację, rozpędziłem się i przeoczyłem to. To by były trójznaki, nie dwuznaki.
  • > I) DRZ - niedawno się dowiedziałem, że wyraz "drzwi" powinno się wymawiać "dż-
    w
    > '-i", a nie "d-rz-w'-i". W takim razie mamy do czynienia z głoską DŻ ([dZ])
    zap
    > isaną jako DRZ. To chyba jedyny taki przypadek, który stanowi prawdziwe
    kuriozu
    > m, ale czy w tym przypadku nie mamy do czynienia z trójznakiem? Z drugiej stro
    > ny DRZ nie stanowi na pewno standardowego sposobu zapisu głoski DŻ ([dZ]).
    >
    > II) TRZ - tutaj nie znam wyrazu analogicznego do "drzwi" z punktu I. Na
    przykła
    > d wskazówki co do wymowy słowa "trzmiel" są następujące: "wym. czmiel, rzad.
    ts
    > zmiel, rzad. czszmiel, nie: ćmiel" ("Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN"
    po
    > d red. A. Markowskiego). W takim razie można uznać, że TRZ wymawia się jako
    [tš
    > ]/[t-S], z tym że przed spółgłoskami może zachodzić uproszczenie [tš] => [č]
    > czyli w SAMPA [t-S] => [tS]. Przy takiej interpretacji TRZ nie byłoby dwuzn
    > akiem.

    Pozostaje pytanie, co znaczy np. "TRZ wymawia się jako [tš]". Kluczowe jest
    określenie, kiedy coś się jakoś wymawia. W izolacji rzeczywiście, uznałbym,
    że "trz" - [tš], w różej jednak mowie jest różnie. Wydaje mi się, że
    przywołanego "trzmiela" standardowo wymawiać się powinno [tšm'jel], ale to jest
    prawda tylko przy wymowie "dykcyjnej", w mowie zwykłej to w polskim asymiluje
    się do [čšm'jel], a w bardziej niedbałej i małopolskiej do [čm'jel]. Zresztą
    nam, Małopolanom, wolno nawet nie odróżniać "czy" od "trzy", ale rozumiem, że
    chodzi ci o wymowę standardowego polskiego, a nie dialektalną.
    Tak samo z "drzwiami" - to chyba mają być [džv'i], a w mowie normalnej
    [_dž_žv'i]. Wymowa [_dž_v'i] wydaje mi się małopolska, natomiast wymowa [džem]
    zamiast [_dž_em] podlaska.
    Generalna zasada jest taka, że w standardowym polskim jest tendencja do
    asymilacji przed frykatywami koronalnymi spółgł. zwartych (będę używał ang.
    kalki "stopy", bo jest krótsza) koronalnych do afrykatów. Stąd w normalnej
    mowie [_dž_ževo], a czasem nawet [kručš_i_]. W dialekcie małopolskim tendencja
    ta jest jeszcze silniejsza i prowadzi do wypadnięcia frykatywu, co daje [č_i_]
    zarówno dla "trzy", jak i "czy", z tym, że w słowach typu "krótszy" raczej nie
    prowadzi do ich ujednolicenia z "kruczy", nie wiem skąd ten wyjątek, może
    granica morfemów ma tu jakieś znaczenie (a może to tylko moje niedokładne
    obserwacje i w gwarach małopolskich jest to konsekwentne, natomiast na dialekt
    ludzi wykształconych pisownia ma większy wpływ)... W dialektach wschodnich,
    także w gwarach podlaskich jest odwrotna tendencja do rozsynchronizowywania
    afrykatów, co prowadzi do wymowy [džem] tak jak [dževo].
    Nie wiem, co skłoniło twórców cytowanego słownika do stwierdzenia, że wymowa
    afrykatu, a nie afrykatu i frykatywu jest najbardziej typowa także w
    przypadku "trzmiel" i "drzwi".
    --
    pzdr
    piotrek
    *****
    Troll to też stworzenie boże/że inaczej żyć nie może/że ci czasem głowę utnie/
    nie postępuj tak okrutnie...
  • 05.04.04, 14:59
    Jeszcze jedna korekta do mojego tekstu - w ostatnim zdaniu powinno być oczywiście "TRZ nie byłoby trójznakiem", a nie "TRZ nie byłoby dwuznakiem".
  • Dziękuję za wypowiedzi.
    Przy rozstrzyganiu o inwentarzu trójznaków interesuje mnie wymowa standardowa, to znaczy taka, jaka jest uznana za poprawną w języku ogólnopolskim. Jednak kwestia regionalnego zróżnicowania wymowy jest również bardzo ciekawa.
    Ja co prawda mieszkam w Małopolsce, ale pochodzę z Warszawy i myślę, że moja wymowa poza cechami indywidualnymi jest czysto warszawska. "drz" w słowie "drzwi" wymawiam różnie. Czasami jak proste [dž]. A czasami tak jak w słowie "drzewo", a mianowicie jako [ž] poprzedzone krótką spółgłoską, która nie jest ani zwykłym [d], ani zwykłym [dž]. Wymawiając tą spółgłoskę końcem języka dotykam dziąsła, ale tuż przy nasadzie zębów (a więc niżej i bardziej z przodu niż w przypadku [dž]).

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.