Dodaj do ulubionych

Afroafrykanin

21.08.04, 10:19
Usłyszałam właśnie w telewizji "Amerykanin afrykańskiego pochodzenia" i
przypomniałam sobie, że mamy problem!

Nie od razy sobie tego Amerykanina afrykańskiego pochodzenia wyobraziłam,
chwilę to musiało potrwać. Z Afroamerykninem jest trochę lepiej, ale i tak
bardziej mi sie kojarzy z Hendrixem niż np. z Martinem Luterem Kingiem. Chyba
ze względu na fryzurę.

Z Amerykanami jest jeszcze jako tako. Ale jak ja mam na przyklad opisać
sytuację, której świadkiem byłam w lipcu na plaży w Sopocie? Widziałam tam
czarnolicego niewątpliwie (ale nieopalonego) człowieka, ubranego od stóp do
głów (jednej), palcem wskazującym macającego Bałtyk? Skąd ja moge wiedzieć
czy on Arfoamerykanin, Afroeuropejczyk, Arfoazjata czy Afroafrykańczyk? Mam
duży problem, bom kobieta o łagodnym sercu i nie chcę nikogo urazić jakimś
słowem niewlaściwym. Swoja drogą i tak bardziej mnie interesowało, czy u nich
morze jest bardziej miekkie.

Ala
Edytor zaawansowany
  • zakrencik 21.08.04, 11:04
    Nie ma takiej rasy jak Afroafrykanin:P Są Afrykanerzy:)
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • zakrencik 21.08.04, 11:08
    a dokładniej:
    Afrykanerzy (biali) sa w RPA
    Afrykanie w reszcie Afryki
    Afroamerykanie w Ameryce
    Aborygeni w Australii
    Drawidowie na pd. półwyspu Indyjskim

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ala100 21.08.04, 13:00
    zakrencik napisała:

    > a dokładniej:
    > Afrykanerzy (biali) sa w RPA
    > Afrykanie w reszcie Afryki
    > Afroamerykanie w Ameryce
    > Aborygeni w Australii
    > Drawidowie na pd. półwyspu Indyjskim
    >

    A w Sopocie?
  • zakrencik 21.08.04, 13:18
    Ty sie czepiasz, a ja m.in. to sciagalam na klasowie i mi sie wszystko trzeslo!
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 21.08.04, 13:57
    zakrencik napisała:

    > a dokładniej:
    > Afrykanerzy (biali) sa w RPA
    > Afrykanie w reszcie Afryki
    > Afroamerykanie w Ameryce
    > Aborygeni w Australii
    > Drawidowie na pd. półwyspu Indyjskim

    A cykliści - wszędzie :)
    >
  • ala100 21.08.04, 21:36
    zakrencik napisała:

    > a dokładniej:
    > Afrykanerzy (biali) sa w RPA
    > Afrykanie w reszcie Afryki
    > Afroamerykanie w Ameryce
    > Aborygeni w Australii
    > Drawidowie na pd. półwyspu Indyjskim
    >

    Murzynów na ściądze nie było - wnioskuję, że Murzynów nie ma w podręczniku. Czy
    tak?
  • zakrencik 21.08.04, 22:18
    Murzyni, droga Alu to ogólne określenie czarnej rasy:P
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ala100 22.08.04, 12:29
    zakrencik napisała:

    > Murzyni, droga Alu to ogólne określenie czarnej rasy:P

    Niezupełnie. Aborygenów i Drawidów nigdy bym Murzynami nie nazwała.

    Pytałam zupełnie poważnie. Chodzilo mi o to, czy ministerialna poprawność
    polityczna wyrugowała Murzynów ze szkolnych podręczników?

    Tak się zastanawiam, czy w moich podręcznikach byli Murzyni. Nie bardzo już
    pamietam. Ala
  • zakrencik 22.08.04, 12:32
    U mnie raczej nie ma. Po prostu jest to, co podałam wcześniej.
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ala100 22.08.04, 12:34
    zakrencik napisała:

    > U mnie raczej nie ma. Po prostu jest to, co podałam wcześniej.

    Dziękuję. A skąd znasz zaten to słowo. Znowu pytam zupełnie poważnie. Ala
  • zakrencik 22.08.04, 12:42
    Po prostu znam. Nie potrafię powiedzieć skąd. Przecież każdy je zna. Może z
    podstawówki, może z telewizji... Nie wiem.
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ala100 22.08.04, 13:01
    zakrencik napisała:

    > Po prostu znam. Nie potrafię powiedzieć skąd. Przecież każdy je zna. Może z
    > podstawówki, może z telewizji... Nie wiem.

    No to pewnie jak ja. Z Tuwima i z komiksów o Kaziołku Matołku. Czy słuchając
    tych wierszyków czułaś swoją wyższość rasową? Ala
  • ardjuna 22.08.04, 13:22
    ala100 napisała:

    > No to pewnie jak ja. Z Tuwima i z komiksów o Kaziołku Matołku. Czy słuchając
    > tych wierszyków czułaś swoją wyższość rasową? Ala

    W ramach 'cwiszenrufu' i ciekawostki takiej:
    Czy wiecie, że jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku w USA zarzucano
    m.in. "Chacie wuja Toma", "Przygodom Hucka Finna" oraz "Zabić drozda" (z tych
    trzech książek głównie pamiętam z wczesnej młodości słowo Murzyn) - razism
    i "niestosowny język" i domagano się wycofania tych książek ze szkolnych
    bibliotek?
  • efedra 22.08.04, 15:52
    A z Murzynka Bambo - teraz podobno usunietego z literatury dzieciecej jako
    produkt rasistowski?
  • ardjuna 22.08.04, 16:49
    Bamba sobie tak dobrze nie przypominam, może miałem nauczycielkę już
    wtedy 'poprawną politycznie' :)))
  • efedra 22.08.04, 17:22
    ardjuna napisał:

    > Bamba sobie tak dobrze nie przypominam, może miałem nauczycielkę już
    > wtedy 'poprawną politycznie' :)))

    Cytuje z pamieci, wiec glowy na pieniek za stuprocentowa dokladnosc bym nie
    polozyla. Ale za 99,9% - tak.

    Murzynek Bambo w Afryce mieszka.
    Czarna ma skore ten nasz kolezka.
    Uczy sie pilnie przez cale ranki
    ze swej murzynskiej "Pierwszej czytanki"
    A gdy po szkole do domu wraca,
    psoci, figluje - to jego praca.
    Szkoda, ze Bambo czarny, wesoly,
    nie chodzi razem z nami do szkoly.

    Ciesze sie, ze w ten skromny sposob uzupelnilam Twoja wiedze o polskiej
    literaturze dzieciecej.
    pzdr,
    efedra
  • zakrencik 22.08.04, 17:24
    Aleśmy prawie równo odpisały:P
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • efedra 22.08.04, 17:35
    zakrencik napisała:

    > Aleśmy prawie równo odpisały:P

    Aha!
    A ja jeszcze sobie przypomnialam, ze tam po "figlowaniu" bylo>

    Az mama krzyczy: Bambo, lobuzie!
    a Bambo czarna nadyma buzie.
  • ardjuna 22.08.04, 20:36
    Pragnąc nadrobić karygodne braki w wykształceniu, poszukałem w worku bez dna,
    czyli w Sieci... Tam jest jeszcze taki dwuwiersz:

    Mama powiada: "Chodź do kąpieli",
    A on się boi, że się wybieli.

    I tu chyba mamy powód wycofania tego wiersza! Jest to oczywiście wiersz
    rasistowski, skierowany przeciwko rasie białej! Jak można bowiem twierdzić
    rasistowsko, że ktoś się boi wybielić???????? Taki Michael J. sporo majątku
    wydał na próby wybielenia (i za to go lubimy) :))))
  • ardjuna 22.08.04, 20:25
    Przeserdeczne dzięki, nieoceniona Efedruniu!
    Nie rozumiem tylko, gdzie tu kretyn jeden z drugim dostrzegają jakikolwiek
    przejaw rasizmu... Toż to raczej całkiem poprawny wyraz internacjonalizmu!
    pzdra
  • zakrencik 22.08.04, 17:23
    Nie pamiętasz?? Jakoś tak to było:
    'Murzynek Babmo w Afryce mieszka
    Czarną ma skórę ten nasz koleżka
    Uczy się pilnie całymi ranki
    Ze swej murzyńskiej pierwszej czytanki'
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 22.08.04, 20:28
    No, jednak niedokształcony jestem... O, Przyszłości Narodu! Gratuluję
    erudycji :)
  • zakrencik 22.08.04, 22:51
    Ale tez erudycja hehe ze znam kawałek wierszyka:P
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • zakrencik 22.08.04, 15:34
    Ja tam nie czuję wyższości rasowej, chociaż cieszę się, że jestem biała, bo
    takim łatwiej... Poza tym ten kolor skóry mi się bardziej podoba:)
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 21.08.04, 11:15
    Wszyscy ci Afro- mają przynajmniej jedną wspólną cechę: są biali inaczej. Może
    więc, by uniknąć takich obelg, jak Murzyn czy czarnoskóry (że nie wspomnę o:
    Bambo, Bambus, Asfalt, Bwana Kubwa itp.), nazywać ich np. alterbiałymi?
  • efedra 21.08.04, 13:36
    Dziwolag pt. Afroamerykanin to jest poprawne politycznie okreslenie czarnego w
    Ameryce. Po co Ci, Alu, takie slowo potrzebne w Sopocie?
    Jezeli chcesz sie do niego odezwac, to i tak nie powiesz: panie Afroamerykanie,
    tylko: Hey, man! A jezeli on sie okaze Afropolak, to wystarczy, ze puscisz do
    niego oko.
    pzdr,
    efedra
  • ardjuna 21.08.04, 13:56
    efedra napisała:

    > Dziwolag pt. Afroamerykanin to jest poprawne politycznie okreslenie czarnego
    w Ameryce. Po co Ci, Alu, takie slowo potrzebne w Sopocie?

    Ala chce być poprawna nie tylko w Ameryce. I za to (m.in.) ją cenię.

    > Jezeli chcesz sie do niego odezwac, to i tak nie powiesz: panie
    Afroamerykanie, tylko: Hey, man! A jezeli on sie okaze Afropolak, to wystarczy,
    ze puscisz do niego oko.

    Ależ tu nie chodzi o odzywanie się, przynajmniej nie tak od razu! Chodzi
    mianowicie, przemiła Efedro, o proces myślowy, który zwykle poprzedza
    ewentualny proces krtaniowo-językowy lub choćby tylko oczno-powiekowy. Ot co!


  • asiaasia1 10.09.04, 13:34
    Hey , man ?trochę niegrzecznie .
    Wystarczy powiedzieć po prostu :" hello "lub : " hello , how are you ? ".
    Afroamerykanin lub Karaiboamerykanin może zwiedzać nawet Syberię . Skąd to
    zdziwienie ?
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • efedra 10.09.04, 15:47
    asiaasia1 napisała:

    > Hey , man ?trochę niegrzecznie .
    > Wystarczy powiedzieć po prostu :" hello "lub : " hello , how are you ? ".
    > Afroamerykanin lub Karaiboamerykanin może zwiedzać nawet Syberię . Skąd to
    > zdziwienie ?

    "Hey, man" bylo zartem (to jest typowe wyrazenie Murzynow, przynajmniej tu
    gdzie ja mieszkam), tak samo jak puszczanie oka. Czy zawsze trzeba wstawiac
    usmieszek, kiedy sie nie mowi smiertelnie powaznie?
    pzdr,
    efedra
  • asiaasia1 10.09.04, 20:38
    "Hey, man" bylo zartem (to jest typowe wyrazenie Murzynow, przynajmniej tu
    gdzie ja mieszkam), tak samo jak puszczanie oka. Czy zawsze trzeba wstawiac
    usmieszek, kiedy sie nie mowi smiertelnie powaznie?"

    ok :)))
    Moi znajomi czarnoskórzy lub Afroamerykanie pozdrawiają się :" hello " lub
    " hello ,how ('re)you doin'? ". Nie puszczają oczek , tylko lekko kiwają
    głowami , tak jak Polacy , kiedy mówią : " dzień dobry " .
    pozdrawiam .
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • efedra 10.09.04, 21:48
    asiaasia1 napisała:

    > "Hey, man" bylo zartem (to jest typowe wyrazenie Murzynow, przynajmniej tu
    > gdzie ja mieszkam), tak samo jak puszczanie oka. Czy zawsze trzeba wstawiac
    > usmieszek, kiedy sie nie mowi smiertelnie powaznie?"
    >
    > ok :)))
    > Moi znajomi czarnoskórzy lub Afroamerykanie pozdrawiają się :" hello " lub
    > " hello ,how ('re)you doin'? ". Nie puszczają oczek , tylko lekko kiwają
    > głowami , tak jak Polacy , kiedy mówią : " dzień dobry " .
    > pozdrawiam .

    Czytasz nieuwaznie. Puszczanie oka bylo zartem, ale zawartosc nawiasu odnosi
    sie (chyba wyraznie) tylko do powiedzenia "hey, man". A jest to wyrazenie
    uzywane nie przez moich znajomych, wyksztalconych Murzynow, czy tez czarnych
    mieszkancow tego kraju (Afroamerykanie to slowo stworzone niedawno dla
    poprawnosci politycznej i ja go nie uzywam), tylko przez zwyklych - juz
    chcialam napisac "szarych" obywateli czarnej spolecznosci, zwlaszcza w ich
    kontaktach wewnatrz wlasnej grupy. Jest to wyrazenie, ktore mozna uslyszec na
    ulicy lub w autobusie, kiedy sie jest swiadkiem ich powitania lub rozmowy.
    Byc moze to rzecz lokalna.
    pzdr,
    e.
  • asiaasia1 10.09.04, 22:38
    Przepraszam , jesli cos przeoczyłam w Twoich postach ale jestem dzisiaj bardzo
    zmeczona .
    Moi czarnoskórzy znajomi - Amerykanie w USA i czarnoskóra rodzina w Stanach
    Zjednoczonych nie używa w ogóle zwrotów z " man ".

    Jeśli w ogóle stosują jakieś wtrącenia ( znajomi Czarni we własnym środowisku )
    są to raczej :" my brother , sister lub my friend ". Powszechnie " słyszalnym "
    z ich strony na ulicy jest zaś :" hey , hello , how ('re)you doin'? " ,
    ewentualnie " what's up ? " i oczywiście " nice to meet you " , jeśli poznają
    nową osobę .
    Być może " Hey , man " na powitanie to lokalna sprawa . A gdzie mieszkasz ,
    jeśli można spytać ? Ja mówię o Bostonie i okolicach .
    Pozdrawiam .
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • efedra 11.09.04, 01:59
    asiaasia1 napisała:

    > Przepraszam , jesli cos przeoczyłam w Twoich postach ale jestem dzisiaj
    bardzo
    > zmeczona .
    > Moi czarnoskórzy znajomi - Amerykanie w USA i czarnoskóra rodzina w Stanach
    > Zjednoczonych nie używa w ogóle zwrotów z " man ".
    >
    > Jeśli w ogóle stosują jakieś wtrącenia ( znajomi Czarni we własnym
    środowisku
    > )
    > są to raczej :" my brother , sister lub my friend ". Powszechnie " słyszalnym
    "
    >
    > z ich strony na ulicy jest zaś :" hey , hello , how ('re)you doin'? " ,
    > ewentualnie " what's up ? " i oczywiście " nice to meet you " , jeśli poznają
    > nową osobę .
    > Być może " Hey , man " na powitanie to lokalna sprawa . A gdzie mieszkasz ,
    > jeśli można spytać ? Ja mówię o Bostonie i okolicach .
    > Pozdrawiam .

    W Chicago.
    I powtarzam - hey, man nalezy do zargonu srodowiskowego, do mlodziezowego
    fasonu czarnych (wybacz, ale slowo "czarnoskory" brzmi dla mnie wlasnie bardzo
    zle i nieco uwlaczajaco - dlaczego tak podkreslac te skore?).
    Nasladuja to nawet biale nastolatki, ktore chca byc "cool". Jest w ogole wsrod
    bialej mlodziezy moda na pewne elementy czarnej kultury.
    Ty mowisz o ludziach kulturalnych i wyksztalconych, ja mowie o ludziach z
    roznych srodowisk. A ci wyksztalceni i kulturalni sa wciaz w mniejszosci, chyba
    zdajesz sobie z tego sprawe.
    Jezeli przeczytasz ten caly watek, to zobaczysz, ze poruszalismy tu duzo z
    tego, o co sie spierasz. I przekonasz sie, ze nie ma tu rasistow, mamy po
    prostu rozne odczucia dotyczace roznych slow.
    pzdr,
    e.
  • asiaasia1 11.09.04, 16:29
    " I przekonasz sie, ze nie ma tu rasistow, mamy po
    prostu rozne odczucia dotyczace roznych slow. "

    Nikomu nie zarzucam rasistowskiej postawy .
    Cieszę się , że w ogóle rozmawiamy na ten temat .
    POzdrawiam .

    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ala100 10.09.04, 23:50
    asiaasia1 napisała:

    > Afroamerykanin lub Karaiboamerykanin może zwiedzać nawet Syberię . Skąd to
    > zdziwienie ?

    Mam wrażenie, że to do mnie.

    Skąd zdziwienie? Jeśli odebrałaś mój post jako wyraz zdziwienia
    obecnoscią ..... w Sopocie, to wywołałaś tym moje zdziwienie. Widocznie źle się
    wyraziłam. Pewnym usprawiedliwieniem może być to, że ja nieobyta z klawiaturą.
    Kropki w tym zdaniu są dlatego, że jestem w kropce i nie wiem, co tam mam
    wstawić.

    Z tą Syberią - potwierdzam. Lata temu byłam w Irkucku i widziałam na własne
    oczy. Ala
  • asiaasia1 11.09.04, 00:02
    Niekoniecznie .
    Chodziło mi o tytuł postu .
    " Afroafrykanin w Sopocie "
    Afroamerykanin może łazić po plaży w Sopocie . Wolałabym , żeby ne łaził po
    niej Murzyn .
    Pozdrawiam .
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ala100 11.09.04, 00:19
    asiaasia1 napisała:

    > Niekoniecznie .
    > Chodziło mi o tytuł postu .
    > " Afroafrykanin w Sopocie "
    > Afroamerykanin może łazić po plaży w Sopocie . Wolałabym , żeby ne łaził po
    > niej Murzyn .
    > Pozdrawiam .

    Skąd wiesz, że Amerykanin? Ala
  • asiaasia1 11.09.04, 00:21
    ok :)
    Afrykanin lub czarnoskóry facet / chłopak .
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ala100 11.09.04, 00:32
    asiaasia1 napisała:

    > ok :)
    > Afrykanin lub czarnoskóry facet / chłopak .

    Ja jestem z pokolenia, które używają słowa "facet" w znaczeniu raczej
    lekceważącym. A
  • asiaasia1 11.09.04, 00:38
    Czyli z jakiego/ którego pokolenia , jeśli można spytać ?
    Moje pokolenie całkiem ok reaguje na facet . Niezbyt eleganckie słówko ale do
    lekceważenia bardzo daleko . Po prostu facet .
    A może ziomek albo ziomal byłoby bardziej przyjacielskie ?:))))
    Późno już , bzdury gadam :)))

    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ardjuna 21.08.04, 14:47
    Po długim i bolesnym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że 'alterbiały' jest
    jednak wyrażeniem nieprecyzyjnym, albowiem określa tylko fakt, iż mamy do
    czynienia z kimś niebiałym; nie wiemy natomiast, w jakim sensie jest on
    niebiały. Proponuję zatem wykorzystanie następujących skrótów (język dąży wszak
    do skrótowości) opartych na łacinie, gdyż jest to język martwy, a zatem w miarę
    poprawny politycznie.
    Człowiek (homo sapiens) - HS (jeśli uważamy go za głupca, wtedy HI - homo
    insipiens)
    - biały (albus) - A
    - czarny (właśc. niger, ale że od tego pochodzi b. brzydkie amer. nigger, wobec
    tego użyjemy słowa zbliżonego znaczeniowo: pullus) - P
    - żółty (flavus) - F
    - czerwony (ruber) - R
    - oliwkowy (dot. Arabów itp.; oleaginus) - O
    - mieszany (mixtus) - M
    - diabli wiedzą jaki (diaboli sciunt qualis) - D
    Do tego dodamy ogólnie przyjęte łac. skróty oznaczające płeć wyrazów: m, f, n.
    Na plaży w Sopocie spotkałaś zatem, droga Alu, przypuszczalnie HSPm. Ty zaś
    jesteś HSAf, a ja - HIDm. W ten sposób wszystko jest jasne, proste i poprawnie
    politycznie.
  • zakrencik 21.08.04, 16:08
    Muszę cię zmartwić, ale w języku łacińskim 'diabeł' to 'antitheus':P Czyli
    nie 'diaboli sciunt qualis', a 'antithei qualis sciunt' (czasownik na końcu!).

    ps. A tak wogule to skąd ty znasz łacinę??

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • efedra 21.08.04, 17:21
    zakrencik napisała:

    > Muszę cię zmartwić, ale w języku łacińskim 'diabeł' to 'antitheus':P Czyli
    > nie 'diaboli sciunt qualis', a 'antithei qualis sciunt' (czasownik na
    końcu!).
    >
    > ps. A tak wogule to skąd ty znasz łacinę??

    Zakrenciku, przepraszam ze sie wtrace, ale to, ze znasz jedno lacinskie slowo
    oznaczajace diabla, nie znaczy, ze znasz je wszystkie.
    Pewnie slyszalas o tym, ze diabel w kazdym jezyku ma wiele imion - w polskim
    tez. A skadze wzialby sie nasz rodzimy diabel, jesli nie od lacinskiego
    diabolusa?
    pzdr,
    e.
    P.S. W ogole, nie wogule.

  • ardjuna 21.08.04, 18:49
    Stokrotne dzięki za stanięcie murem. Będzie Ci to policzone w niebiesiech,
    przeurocza Efedryno, albo może raczej w czeluściach piekielnych, zważywszy na
    temat obrony :)
    pzdra
  • ardjuna 21.08.04, 18:45
    zakrencik napisała:

    > Muszę cię zmartwić, ale w języku łacińskim 'diabeł' to 'antitheus':P Czyli
    > nie 'diaboli sciunt qualis', a 'antithei qualis sciunt' (czasownik na końcu!).

    Antitheus, jak sama nazwa wskazuje, to ktoś występujący przeciwko bogu
    (dowolnemu, dlatego piszę małą), a więc niekoniecznie tylko diabeł. Słowo
    zapewne z klasycznej łaciny (choć pierwsze widzę, prawdę mówiąc), a jak wiesz
    (może już przerabialiście), w starożytnym Rzymie raczej nie znano diabła w jego
    chrześcijańskim znaczeniu. 'Diabolus' (lub 'diabulus') to wytwór tzw. łaciny
    kościelnej, zapożyczenie z greki (diabolos = oszczerca). Od niego wziął się
    nasz 'diabeł', ang. 'devil', niem. 'Teufel' itd. Wiem, że w licku nie uczą
    średniowiecznej łaciny, przyjmij więc tę naukę jako mój skromny wkład w
    wykształcenie Przyszłości Narodu :)) [ze 'sciunt' na końcu też się nie
    zgadzam]

    > ps. A tak wogule to skąd ty znasz łacinę??

    Ze szkoły, Impubia cara, ze szkoły :)
  • zakrencik 21.08.04, 19:34
    To słówko dla pewności sprawdziłam w słowniku i było tak, jak pisałam:) A co
    do 'sciunt' na końcu, to dlaczego miałoby być inaczej? Taki jest szyk
    łacińskich zdań. Przykładowo proste zdanie z jednym czasownikiem: 'Milites meos
    amo'. W tym i chyba we wszystkich zdaniach w moim zeszycie czasownik mamy na
    końcu.


    ps. Też mam łacinę w szkole:P
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 21.08.04, 19:58
    zakrencik napisała:

    > To słówko dla pewności sprawdziłam w słowniku i było tak, jak pisałam:)
    > A co do 'sciunt' na końcu, to dlaczego miałoby być inaczej? Taki jest szyk
    > łacińskich zdań. Przykładowo proste zdanie z jednym czasownikiem: 'Milites
    meos amo'.

    "Kocham moich żołnierzy"... swoją drogą ciekawe... Chyba to Cezar pisał ;)
    Co do szyku zdań łacińskich, to bywa on różnisty, zważ choćby na takie krótkie
    zdanie (sam go nie wymyśliłem): Isti sciunt septem artes liberales. Albo: Hoc
    autem, quoniam illi quidem sciunt causam, hi vero minime: experti enim sciunt
    quidem quod est, propter quid autem nesciunt - żeby się ograniczyć do tych, co
    zwierają inkryminowany czasownik 'scire'.
    Nie ufaj tak bezgranicznie temu, co masz w zeszycie :)
  • zakrencik 21.08.04, 22:21
    ardjuna napisał:
    > "Kocham moich żołnierzy"... swoją drogą ciekawe... Chyba to Cezar pisał ;)
    > Co do szyku zdań łacińskich, to bywa on różnisty, zważ choćby na takie
    krótkie
    > zdanie (sam go nie wymyśliłem): Isti sciunt septem artes liberales. Albo: Hoc
    > autem, quoniam illi quidem sciunt causam, hi vero minime: experti enim sciunt
    > quidem quod est, propter quid autem nesciunt - żeby się ograniczyć do tych,
    co
    > zwierają inkryminowany czasownik 'scire'.
    > Nie ufaj tak bezgranicznie temu, co masz w zeszycie :)

    To zdanie z zeszytu wzięłam:) Prawdą jest, że czasownik nie zawsze na końcu,
    ale w zdaniach bardziej skomplikowanych. Nawet w ACI mamy orzeczenie (w
    bezokoliczniku zresztą) na końcu.
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 22.08.04, 10:13
    zakrencik napisała:

    > Nawet w ACI mamy orzeczenie (w bezokoliczniku zresztą) na końcu.

    A.c.i. to zupełnie inna para kaloszy, zresztą 'na końcu' bywa raczej odmienna
    część orzeczenia, nie bezokolicznik :) np.:
    Amici librum mihi dono datum esse dicunt.
    Homerum clarum poetam fuisse didicimus.
    Te poetam esse sentio.
    Et cetera...
    Niemniej jednak cieszy, iż Przyszłość Naroduzajmuje się nie tylko angolem :))
  • zakrencik 22.08.04, 12:10
    Nie tylko angolem i łaciną, ale także niemieckim i hiszpańskim:)
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ala100 21.08.04, 21:33
    ardjuna napisał:

    > Proponuję zatem wykorzystanie następujących skrótów (język dąży wszak
    >
    > do skrótowości) opartych na łacinie, gdyż jest to język martwy, a zatem w
    miarę
    >
    > poprawny politycznie.

    No, jak by Ci to powiedzieć. No, nie masz racji. Spróbuj to zastosować na
    wschód od Bugu.



  • ardjuna 22.08.04, 10:18
    ala100 napisała:

    > No, jak by Ci to powiedzieć. No, nie masz racji. Spróbuj to zastosować na
    > wschód od Bugu.

    Faktycznie... Tam raczej greki trzeba by użyć, jeśli już. No ale nie można
    wszak uszczęśliwić wszystkich jednoczześnie!
    Masz jakieś propozycje, bo sprawa jest nader ważka?
  • ala100 22.08.04, 12:31
    ardjuna napisał:

    > ala100 napisała:
    >
    > > No, jak by Ci to powiedzieć. No, nie masz racji. Spróbuj to zastosować na
    >
    > > wschód od Bugu.
    >
    > Faktycznie... Tam raczej greki trzeba by użyć, jeśli już. No ale nie można
    > wszak uszczęśliwić wszystkich jednoczześnie!
    > Masz jakieś propozycje, bo sprawa jest nader ważka?

    Wygląda na to, że tylko kod kreskowy. Ala
  • ardjuna 22.08.04, 12:55
    ala100 napisała:

    > Wygląda na to, że tylko kod kreskowy. Ala

    Hm... Chyba na czołach, bo przedramion już kiedyś użyto w tym celu...
  • ala100 22.08.04, 13:03
    ardjuna napisał:

    > ala100 napisała:
    >
    > > Wygląda na to, że tylko kod kreskowy. Ala
    >
    > Hm... Chyba na czołach, bo przedramion już kiedyś użyto w tym celu...

    Rzeczywiście. W takim razie zrezygnujmy, bo jaki koń jest, każdy widzi.
  • ardjuna 22.08.04, 13:11
    ala100 napisała:

    > Rzeczywiście. W takim razie zrezygnujmy, bo jaki koń jest, każdy widzi.

    Tak. Chyba robimy narzędzie rolnicze z przyboru krawieckiego.
  • efedra 21.08.04, 17:23
    randybvain napisał:

    > Ja osobiscie stosuje neologizm Afryk i tyle.

    A jak mowisz o jego kobiecie?
    Afryka? Afryczka? Afrykini?
  • ala100 21.08.04, 21:44
    efedra napisała:

    > randybvain napisał:
    >
    > > Ja osobiscie stosuje neologizm Afryk i tyle.
    >
    > A jak mowisz o jego kobiecie?
    > Afryka? Afryczka? Afrykini?

    Wzburzyłaś Efedro mój feminizm! Jego kobiecie? A fe!

    W moim naturalnym środowisku mało jest ludzi egzotycznych. Tak to nazwę, z
    braku lepszego określenia. Nie jestem kobietą światową, ale nie tracę nadziei i
    stąd wziął się cały ten watek.

    Nie będę dłużej owijać w bawełnę i zapytam wprost. Czy "Murzyn" jest słowem
    rasistowskim? Ala


  • zakrencik 21.08.04, 22:27
    W nas - białych słowo 'Murzyn' nie wywołuje złych emocji, jednak dla tych
    właśnie Murzynów może być obraźliwe. Lecz jest w języku polskim pewno
    rozróżnienie. 'Murzyn' (z wielkiej litery) to niepogardliwe określenie czarnych
    jako rasy, zaś 'murzyn' (z małej) jest już obrazą. Chociaż, gdy mówimy nie
    idzie wydedukować o którego 'murzyna' nam chodzi:P
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • efedra 21.08.04, 23:36
    ala100 napisała:

    > Wzburzyłaś Efedro mój feminizm! Jego kobiecie? A fe!

    Alu, droga feministko!
    Ja tylko - piszac o Murzynie... przepraszam... Afroamerykaninie, czy tez Afryku
    - przejelam na chwile jego mentalnosc. Tak - w jego rozumieniu to bedzie jego
    kobieta. Jego wlasnosc. W moim otoczeniu jest troche ludzi egzotycznych, wiec
    mowie to z cala odpowiedzialnoscia za slowo.

    > Nie będę dłużej owijać w bawełnę i zapytam wprost. Czy "Murzyn" jest słowem
    > rasistowskim? Ala

    A co do Murzyna - wedlug mnie nie bylo to slowo rasistowskie, dopoki nie
    dobrali sie do niego specjalisci od poprawnosci politycznej. Teraz chyba jest.
    Pewnie wyczuwasz z tego, co pisze, ze na p.p. zgrzytam zebami i dostaje ciarek
    na plecach.
    pzdr,
    efedra

  • ala100 22.08.04, 12:58
    efedra napisała:



    > Ja tylko - piszac o Murzynie... przepraszam... Afroamerykaninie, czy tez
    >Afryku

    Jak Amerykanie, a w szczególności Afroamerykanie, nazywają Afroafrykanów?

    > A co do Murzyna - wedlug mnie nie bylo to slowo rasistowskie, dopoki nie
    > dobrali sie do niego specjalisci od poprawnosci politycznej. Teraz chyba jest.
    > Pewnie wyczuwasz z tego, co pisze, ze na p.p. zgrzytam zebami i dostaje
    ciarek
    > na plecach.
    > pzdr,

    Jestem za poprawnością polityczną, ale nie taką, która kradnie mi Murzyna! Bo
    nagle okazało się, że ja nie mam jak nazwać takiego człowieka, żeby się nie
    poczuć rasistką!

    Czy mam stosować opis słowny dokładny? Jak wtedy nie popaść w rasizm, zwracając
    uwagę na kolor skóry? Czarnoskóry Polak, czarnoskóry Francuz - może być, ale
    trzeba wiedzieć kto on jest. Sam Czarnoskóry nie przejdzie mi przez gardło. Ala
  • asiaasia1 10.09.04, 21:17
    " Alu, droga feministko!
    Ja tylko - piszac o Murzynie... przepraszam... Afroamerykaninie, czy tez Afryku
    - przejelam na chwile jego mentalnosc. Tak - w jego rozumieniu to bedzie jego
    kobieta. Jego wlasnosc. W moim otoczeniu jest troche ludzi egzotycznych, wiec
    mowie to z cala odpowiedzialnoscia za slowo "

    To nieprawdziwe o czym piszesz . Nie wiem , gdzie mieszkasz ale powtarzasz
    stereotypy . Mentalność Murzyna . Kobieta - jego własność . Dobre sobie ...
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ardjuna 22.08.04, 10:49
    ala100 napisała:

    > Nie będę dłużej owijać w bawełnę i zapytam wprost. Czy "Murzyn" jest słowem
    > rasistowskim? Ala

    Jak wszystko, także i to zależy od kontekstu. Przysłowie (czyli tzw. mądrość
    narodu): Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść - niewątpliwie ma pewne cechy
    rasizmu. Ale takich cech dopatrują się niektórzy nawet w Tuwimowym "Murzynku
    Bambo"... 'Murzyć' oznaczało 'czernić', a więc Murzyn to "Uczerniony". Nie
    sądzę, by było to określenie utworzone złośliwie, po prostu podkreśla
    najbardziej widoczna cechę, że tak rzeknę, dystynktywną. Tak jak Niemiec
    to "niemy", ten który nie mówi po naszemu. Niemcy się za to nie obrażają.
    Polskojęzyczni czarnoskórzy za Murzyna - i owszem. Odbicie jakichś kompleksów?

  • ala100 22.08.04, 12:51
    ardjuna napisał:

    > ala100 napisała:
    >
    > > Nie będę dłużej owijać w bawełnę i zapytam wprost. Czy "Murzyn" jest słow
    > em
    > > rasistowskim? Ala
    >
    > Jak wszystko, także i to zależy od kontekstu. Przysłowie (czyli tzw. mądrość
    > narodu): Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść - niewątpliwie ma pewne
    cechy
    > rasizmu. Ale takich cech dopatrują się niektórzy nawet w Tuwimowym "Murzynku
    > Bambo"...

    Do tych przykadów dorzuciłabym jeszcze może "białego murzyna". Czy to wszystko?
    Tylko tyle? Czy to wystarczy żeby uznać słowo za rasistowskie?

    'Murzyć' oznaczało 'czernić', a więc Murzyn to "Uczerniony". Nie
    > sądzę, by było to określenie utworzone złośliwie, po prostu podkreśla
    > najbardziej widoczna cechę, że tak rzeknę, dystynktywną. Tak jak Niemiec
    > to "niemy", ten który nie mówi po naszemu. Niemcy się za to nie obrażają.
    > Polskojęzyczni czarnoskórzy za Murzyna - i owszem. Odbicie jakichś kompleksów?
    >

    Nie wiem czy to zrobili polskojęzyczni czarnoskórzy. Mnie się wydaje, że chyba
    mało polskojęzyczni. Nawiasem mówiąc Czarnoskórzy brzmią gorzej niż Murzyni. Ala

  • ardjuna 22.08.04, 13:09
    ala100 napisała:

    > Do tych przykadów dorzuciłabym jeszcze może "białego murzyna". Czy to
    wszystko? Tylko tyle? Czy to wystarczy żeby uznać słowo za rasistowskie?

    Jak widać, niektórym wystarcza. Ale przecież nie musimy być pośród tych
    niektórych.

    > Nawiasem mówiąc Czarnoskórzy brzmią gorzej niż Murzyni. Ala

    Ciekawe... Czarnoskóry, czerwonoskóry - znacznie częściej używane u nas niż
    białoskóry, a nawet żółtoskóry... Wszystkie te określenia odnoszą się dla mnie
    tylko do barwy zewnętrznej powłoki człowieka.
    Ciekawe też - chyba tylko czarna rasa doczekała się u nas osobnego i (twierdzę
    jednak) neutralnego, ogólnego określenia 'Murzyn'. Czy są podobne określenia na
    rasę białą, żółtą lub czerwoną? Abstrahuję od 'Indianina' jako nazwy
    przyporządkowanej tylko kontkretnym dwóm kontynentom.
  • efedra 22.08.04, 16:16
    ardjuna napisał:

    > Ciekawe... Czarnoskóry, czerwonoskóry - znacznie częściej używane u nas niż
    > białoskóry, a nawet żółtoskóry...

    Ta skora jest polskim wymyslem. W Ameryce - gdzie ten problem powstal z
    oczywistych powodow - czarni sami o sobie mowia "czarni". Popularne jest nawet
    ich haslo "black is beautiful". Jest m.in. Black History Month - miesiac
    czarnej (a nie afroamerykanskiej) historii itp. Przyklady mozna mnozyc.
    Afroamerykanin zrodzil sie w glowach walczacych dzialaczy murzynskich, ktorzy
    musza cos robic, zeby dac sie poznac.
    Normalny, zwykly Murzyn, rowniez ten wyksztalcony, ale niekoniecznie poprawny
    politycznie, mowi o sobie Black (pewnie nawet pisze to duza litera, nie wiem).
    Spotykam nieraz inteligentnych, blyskotliwych ludzi tej rasy, imponujacych mi
    wiedza w swojej dziedzinie; nigdy nie slyszalam w ich ustach Afroamerykanina.
    Jest tylko Black i nie ma w tym zadnego poczucia nizszosci, ani mniejszej
    wartosci.
    Wracajac do "czarnoskorego" - dla mnie to slowo brzmi okropnie - dlaczego
    podkreslac te skore? Czyz "czarny" nie wystarczy? Komus w Polsce wydalo sie to
    chyba poprawne politycznie.
    Ufff, na ten temat mozna by dlugo...
    pzdr,
    e.
  • ardjuna 22.08.04, 16:57
    efedra napisała:

    > Ta skora jest polskim wymyslem. W Ameryce - gdzie ten problem powstal z
    > oczywistych powodow - czarni sami o sobie mowia "czarni". Popularne jest
    nawet ich haslo "black is beautiful".

    No, pamiętam też "Black Power" oraz "Czarne Pantery" :)

    > Normalny, zwykly Murzyn, rowniez ten wyksztalcony, ale niekoniecznie poprawny
    > politycznie, mowi o sobie Black

    Bo Murzyn może tak o sobie, ale możliwe, że w ustach White'a :) brzmi to
    obelżywie :))

    > Wracajac do "czarnoskorego" - dla mnie to slowo brzmi okropnie - dlaczego
    > podkreslac te skore? Czyz "czarny" nie wystarczy?

    Pewnie, że wystarczy! Przecież Black is beautiful! (Szczególnie typ HSPf,
    podtyp 'czekoladka', wedle Typologii Ardjuny) :)))

    > Ufff, na ten temat mozna by dlugo...

    ...i namiętnie, a to jest forum ortograficzne tylko!
    pzdra
    :)
  • ala100 29.08.04, 19:34
    randybvain napisał:

    > Znajoma Czarna twierdzi, ze to ladnie brzmi .

    Samo słowo - owszem. Ale w zdaniu - ciagle nie.

    Na przykład zdanie: "Studiowałam kiedys z pewnym Czarnym z Zairu" jest według
    mnie okropne, zwłaszcza gdy się je tylko słyszy, a nie widzi. Dużo lepsze
    jest: "Studiowałam kiedys z pewnym Murzynem z Zairu".

    Dziwne, ale ciągle nie mam oporów, żeby o Afroafrykanach mówić Murzyni, a o
    Arfoamerykanach - to juz tak. Ktos mi ostro pomajstrował przy moim idiolekcie i
    ja bym chciała wiedzieć - kto?

    Ciekawa jestem również, czy np. Australijczycy maja podobne problemy z
    Aborygenami? Czy mogą ich informacyjnie nazywać Aborygenami, czy może już muszą
    opisowo,np. "potomkowie rdzennych mieszkańców Australii" czy jakos tak? Ala

  • efedra 01.09.04, 03:58
    ala100 napisała:

    > Ciekawa jestem również, czy np. Australijczycy maja podobne problemy z
    > Aborygenami? Czy mogą ich informacyjnie nazywać Aborygenami, czy może już
    muszą opisowo,np. "potomkowie rdzennych mieszkańców Australii" czy jakos tak?

    Alu, zapytalam o to znajomego Polaka mieszkajacego w Australii, tylko - z
    pamieci - sformulowalam to jako "oryginalni mieszkancy Australii". Napisal:
    Toz to sa synonimy! ab origen = od poczatku.
    Przed wprowadzeniem poprawnosci politycznej mowiono o nich blacks albo abos.
    Ale super wrazliwi Australijczycy uzywaja czasem terminu: original land owners.
    A wiec masz odpowiedz ze zrodla.
    pzdr,
    efedra
  • ala100 01.09.04, 10:39
    efedra napisała:

    > ala100 napisała:
    >
    > > Ciekawa jestem również, czy np. Australijczycy maja podobne problemy z
    > > Aborygenami? Czy mogą ich informacyjnie nazywać Aborygenami, czy może już
    >
    > muszą opisowo,np. "potomkowie rdzennych mieszkańców Australii" czy jakos tak?
    >
    > Alu, zapytalam o to znajomego Polaka mieszkajacego w Australii, tylko - z
    > pamieci - sformulowalam to jako "oryginalni mieszkancy Australii". Napisal:
    > Toz to sa synonimy! ab origen = od poczatku.
    > Przed wprowadzeniem poprawnosci politycznej mowiono o nich blacks albo
    abos.
    >
    > Ale super wrazliwi Australijczycy uzywaja czasem terminu: original land
    owners.
    > A wiec masz odpowiedz ze zrodla.
    > pzdr,
    > efedra

    "Original land owners" - chyba nie chodzi o pierwotnych posiadaczy ziemskich?
    Żartowałam. Więc jednak - rdzenni mieszkańcy Australii, bo chyba tak to należy
    przetłumaczyć.

    Australia daleko, więc może Aborygeni się w polszczyźnie ostaną.

    Murzyni, to też staropolski synonim Czarnych. Nikomu do niedawna nie
    przeszkadzał. Dlaczego zaczął przeszkadzać? Ja tak sobie myślę, że to z powodu
    lenistwa tłumaczy i nadużywania automatycznych translatorów z polskiego na
    angielski i równie automatycznego przenoszenia amerykańskich fobii językowych
    na nasz teren. Bez żadnego wyczucia niuansów.

    A Czarni już atakują. Jeszcze nie w telewizji, ale już na forach się ich
    spotyka i to nie w dawnym negatywnym znaczeniu, ale własnie w poprawnościowym.
    Ostatnio widziałam na forum Feminizm. Ja protestuję. To jest gwałt na moich
    przyzwyczajeniach językowych. Ala
  • asiaasia1 10.09.04, 13:31
    "Na przykład zdanie: "Studiowałam kiedys z pewnym Czarnym z Zairu" jest według
    mnie okropne, zwłaszcza gdy się je tylko słyszy, a nie widzi. Dużo lepsze
    jest: "Studiowałam kiedys z pewnym Murzynem z Zairu".

    Wtedy mówisz :
    Studiowałam z Afrykaninem z Zairu .
    Tak jak :
    Studiowałam z Polakiem z Warszawy .
    Studiowałam z Amerykaninem z Bostonu .


    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • efedra 10.09.04, 15:52
    asiaasia1 napisała:

    > "Na przykład zdanie: "Studiowałam kiedys z pewnym Czarnym z Zairu" jest
    według
    > mnie okropne, zwłaszcza gdy się je tylko słyszy, a nie widzi. Dużo lepsze
    > jest: "Studiowałam kiedys z pewnym Murzynem z Zairu".
    >
    > Wtedy mówisz :
    > Studiowałam z Afrykaninem z Zairu .
    > Tak jak :
    > Studiowałam z Polakiem z Warszawy .
    > Studiowałam z Amerykaninem z Bostonu .

    A ja w takim przypadku mowie: Studiowalam z chlopakiem z Zairu. Wszyscy wiedza,
    jakiego on byl koloru, bo gdyby przypadkiem sie zdarzylo, ze na studiach w
    Polsce byl bialy z Zairu, to mowilabym, jako o rzeczy niezwyklej: Studiowalam z
    bialym chlopakiem z Zairu.
    A Twoje przyklady sa jakies sztuczne. Nikt tak nie mowi.
    pzdr,
    efedra
  • asiaasia1 10.09.04, 20:33
    "A Twoje przyklady sa jakies sztuczne. Nikt tak nie mowi."
    pzdr,

    Jak mam określić kolegę z Bostonu , który był Amerykaninem ? Opowiadam
    rodzicom i mówię : " Michael był Amerykaninem ....( był )z Bostonu " . Mógł
    być , nie wiem , z Nowego Jorku i to zmieniałoby już postać rzeczy .
    On pewnie mówił rodzicom : " Poznałem Polkę , ( jest ) z Warszawy " . Warsaw
    coś tam jego rodzicom mówi a Pcim Dolny nie za bardzo :)))

    Można powiedzieć : " chłopakiem , kolegą , Afrykaninem "z Zairu , byle nie z
    murzynem , proszę .
    Pozdrawiam również .



    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ala100 22.08.04, 20:29
    czarno widzę!

    Co z tego, że zgodziliśmy sie co do tego, że Murzyn jest słowem neutralnym,
    jeśli i tak normy poprawnościowe przychodzą do nas zza oceanu?

    Tam są szkoleni apostołowie poprawności politycznej albo stamtąd przyjeżdżają
    szkolący. Już to widzę, jak uznają Czarnego za słowo poprawne politycznie. To
    już wolę Afryk. Ala
  • ardjuna 22.08.04, 20:42
    ala100 napisała:

    > czarno widzę!
    >
    > Co z tego, że zgodziliśmy sie co do tego, że Murzyn jest słowem neutralnym,
    > jeśli i tak normy poprawnościowe przychodzą do nas zza oceanu?
    > Tam są szkoleni apostołowie poprawności politycznej albo stamtąd przyjeżdżają
    > szkolący. Już to widzę, jak uznają Czarnego za słowo poprawne politycznie.

    Czniaj, Pani, zaocean... My są tu, na ziemi naszej przaśnej a lubej, i nie
    będzie nam jakiś zaoceanny dyktował, jak ozorami naszemi pytlowac mamy!
  • asiaasia1 10.09.04, 13:47
    "czarno widzę!

    Co z tego, że zgodziliśmy sie co do tego, że Murzyn jest słowem neutralnym,
    jeśli i tak normy poprawnościowe przychodzą do nas zza oceanu? "

    Niekoniecznie zza oceanu .
    W historycznych , polskich słownikach można znależć " murzę / murzyć ", który
    jest , jak najbardziej , polskim czasownikiem . Nie oznacza on niestety niczego
    neutralnego , wręcz przeciwnie .
    Pozdrawiam .
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • jacklosi 25.08.04, 15:11
    Proponuję: czarnoskóry zawodnik, albo jeszcze lepiej: zawodnik w czerwonych
    spodenkach. Tak zwykle sprawozdawcy sportowi określają Murzynów (murzynów?).
    JK
  • alexxx 01.09.04, 13:02
    Dyskusja raczej z gatunku jałowych, niestety...
    Nie wydaje Wam się Drodzy Puryści językowi, że należałoby zapytać samych
    zainteresowanych o ich odczucia?
  • ala100 01.09.04, 14:45
    alexxx napisała:

    > Dyskusja raczej z gatunku jałowych, niestety...
    > Nie wydaje Wam się Drodzy Puryści językowi, że należałoby zapytać samych
    > zainteresowanych o ich odczucia?

    Na to własnie po cichu liczę. Że zgłosi się ktoś taki polskojęzyczny. Ala
  • efedra 01.09.04, 15:34
    ala100 napisała:

    > alexxx napisała:
    >
    > > Dyskusja raczej z gatunku jałowych, niestety...
    > > Nie wydaje Wam się Drodzy Puryści językowi, że należałoby zapytać samych
    >
    > > zainteresowanych o ich odczucia?
    >
    > Na to własnie po cichu liczę. Że zgłosi się ktoś taki polskojęzyczny. Ala

    Zglosic pewnie sie nie zglosi, ale jest w Chicago Polak pochodzenia
    afroamerykanskiego - znany pewnie wielu ludziom w Polsce dawny dzialacz
    Solidarnosci, Janusz Majewski, syn Polki i czarnego zolnierza amerykanskiego.
    Przeszedl tu cala ewolucje poczucia tozsamosci - przez probe pelnego wejscia do
    spolecznosci murzynskiej (on tak nie mowi), poprzez niepewnosc, do
    stwierdzenia, ze jednak jest Polakiem z jakas tam domieszka.
    On mowi o Czarnych, ktorych w dalszym ciagu lubi, ale ocenia dosc krytycznie -
    Czarni. Tak samo mowi o swoim poczuciu wtedy, kiedy staral sie z nimi
    utozsamic. Jego syn zreszta to zrobil i jest w tej chwili Czarnym.
    To wprawdzie przypadek bardzo nietypowy, ale moze cos wniesie do dysusji.
    pzdr,
    efedra
  • alexxx 01.09.04, 16:09
    Wiesz, Janusz Majewski nie jest chyba dobrym przykładem.
    Wydaje mi się, że jego "brak poczucia tożsamości" (jeżeli takowy miał w ogóle
    miejsce)wziął się raczej z faktu, że nie wychowywał się w domu rodzinnym i
    zwyczajnie nie miał mu kto tej tożsamości "zaszczepić". Z tego też powodu całe
    jego życie jest pasmem poszukiwań.
    Poza tym czarnym się nie zostaje - czarnym się jest.
    Aha, dodam jeszcze, że słowo "murzyn" ma zdecydowanie zabarwienie pejoratywne i
    powinno się go zakazać.
  • ala100 01.09.04, 17:07
    alexxx napisała:

    > Aha, dodam jeszcze, że słowo "murzyn" ma zdecydowanie zabarwienie pejoratywne
    i
    >
    > powinno się go zakazać.

    Czy pisany dużą literą też Dlaczego to tak odbierasz? Możesz być bardziej
    elokwentny? Ala
  • alexxx 01.09.04, 18:26
    Droga alu100,

    A co ma "odbieranie" do elokwencji?
    A tak by the way - jak powiesz "murzyn" wielką literą?
    Jeżeli jakieś słowo ma wydźwięk pejoratywny to nie jest chyba istotne czy
    piszesz je wielką literą czy małą - nieprawdaż?
  • ja22ek 01.09.04, 17:17
    alexxx napisała:

    > Poza tym czarnym się nie zostaje - czarnym się jest.

    W pewnej książce ("Światłość w sierpniu" chyba) występuje wstrząsająca
    postać "murzyna", który staje się czarnym (właściwie "staje się go" czarnym -
    taka presja społeczeństwa). Krwi murzyńskiej 12,5% ledwo, więc śmiało mógłby
    uchodzić za białego. Wprawdzie to tylko książka, ale wydaje mi się, że Twoje
    stwierdzenie jest nieprawdziwe, jak większość tego typu haseł.

    >Aha, dodam jeszcze, że słowo "murzyn" ma zdecydowanie zabarwienie pejoratywne i
    >powinno się go zakazać.

    No tak, od początku czułem, że chodzi Ci o wdrażanie nowomowy, i to najlepiej
    przy użyciu środków przymusu. Jednak słowo "Murzyn" jest naprawdę obojętne
    emocjonalnie.

    Kilkadziesiąt lat temu toczyła się w Polsce podobna dyskusja na temat
    słowa "chłop", które niektórzy traktowali jako obraźliwe. Warto zapoznać się z
    opinią Doroszewskiego na ten temat w tomie "O kulturę języka".

    Pozdrawiam
    Jazzek
  • ala100 01.09.04, 18:12
    ja22ek napisał:

    > alexxx napisała:
    >
    > > Poza tym czarnym się nie zostaje - czarnym się jest.
    >
    > W pewnej książce ("Światłość w sierpniu" chyba) występuje wstrząsająca
    > postać "murzyna", który staje się czarnym (właściwie "staje się go" czarnym -
    > taka presja społeczeństwa). Krwi murzyńskiej 12,5% ledwo, więc śmiało mógłby
    > uchodzić za białego.

    Może i ledwo, ale za to jak dokładnie! To chyba nie Twoje obliczenia?

    >
    > No tak, od początku czułem, że chodzi Ci o wdrażanie nowomowy, i to najlepiej
    > przy użyciu środków przymusu. Jednak słowo "Murzyn" jest naprawdę obojętne
    > emocjonalnie.

    Zaraz, zaraz, może Alexxx ma jakieś własne doświadczenia? Na co, nie ukrywam,
    liczę.

    >
    > Kilkadziesiąt lat temu toczyła się w Polsce podobna dyskusja na temat
    > słowa "chłop", które niektórzy traktowali jako obraźliwe.

    A co miałoby być mniej obraźliwe? Wieśniak, rolnik, robotnik rolny? Ala
  • ardjuna 01.09.04, 18:56
    ala100 napisała:

    > A co miałoby być mniej obraźliwe? Wieśniak, rolnik, robotnik rolny?

    No, właśnie postulowano 'rolnika' zamiast 'chłopa' - że to niby bardziej pasuje
    do "wiejskiej klasy pracującej". A pierwszy był chyba tow. Lenin, który raczył
    był stwierdzić, że w Rossii mużyków uże niet, a są za to 'ziemiedielcy', czyli
    rolnicy właśnie. Doroszewski pięknie bronił 'chłopa' w swych "Rozmowach o
    języku", ale, jak widać, nie na wiele się to zdało - rolnik wciąż żywy,
    szczególnie w środkach masowego przekazu.
  • alexxx 01.09.04, 19:10

    ja22ek napisał:

    "...W pewnej książce ("Światłość w sierpniu" chyba) występuje wstrząsająca
    postać "murzyna", który staje się czarnym (właściwie "staje się go" czarnym -
    taka presja społeczeństwa). Krwi murzyńskiej 12,5% ledwo, więc śmiało mógłby
    uchodzić za białego. Wprawdzie to tylko książka, ale wydaje mi się, że Twoje
    stwierdzenie jest nieprawdziwe, jak większość tego typu haseł..."

    Książki nie znam, więc nie mogę się wypowiedzieć na jej temat obiektywnie.
    Natomiast Twoje stwierdzenie, że "śmiało mógłby uchodzić za białego" sugeruje w
    jakim tonie owa książka jest utrzymana. Czy uchodzenie za białego, bądź bycie
    białym to jakiś rodzaj nagrody? Nie wydaje mi się.
    Moje wnioski są takie: Presję przede wszystkim wywarła biała część
    społeczeństwa (bo bycie białym jest bardzo cool)więc bohater też chciał być
    cool, ale tego nie akceptowała czarna częśc społeczenstwa.
    No, ale to takie moje luźne uwagi, bo ksiąkii nie znam.
    Moim zdaniem historia baaardzo naciągana, chociażby z powodu takiego, że jak
    żyję nie spotkałam czarnego, który chciał być biały (no może oprócz M.
    Jacksona - ale jeego za czarnego się nie uważa:):):)

    Poza tym na jakiej podstawie sądzisz, że nie piszę prawdy stwierdzając,
    że "czarnym się nie zostaje tylko się jest"??? To nie hasło tylko fakt. A może
    znasz kogoś kto czarnym został? Poproszę przykłady.
    Słowo "murzyn" nie jest obojętne emocjonalnie dla samych zainteresowanych i
    chociażby dlatego nie powinno się go używać, bez względu na opinię
    Doroszewskiego. I jeśli mógłbyś to uszanować byłoby miło.

    A tak w ogóle to z czym kojarzy Ci się np. "biały murzyn ", albo
    określenie "śmierdzi jak z murzyńskiej chaty"???
    Nie wydaje mi się żeby to było emocjonalnie obojętne i pochlebne.

    Pozdrawiam.



  • ardjuna 01.09.04, 22:03
    alexxx napisała:


    > Słowo "murzyn" nie jest obojętne emocjonalnie dla samych zainteresowanych i
    > chociażby dlatego nie powinno się go używać, bez względu na opinię
    > Doroszewskiego.

    No dobra, jakie zatem propozycje zastąpienia paskudnego epitetu 'M/murzyn' ma
    rzecznik/czka zainteresowanych? Bo moje propozycje w miarę neutralnych oznaczeń
    literowych zostały odrzucone :))
  • alexxx 01.09.04, 22:10
    A co powiedziałabyś na to, jeśli okazałoby się, że nie jestem li i jedynie
    rzecznikiem tylko zainteresowanym?
    :):):)
    Czarny jest ok.:)
  • ardjuna 01.09.04, 22:20
    alexxx napisała:

    > A co powiedziałabyś na to, jeśli okazałoby się, że nie jestem li i jedynie
    > rzecznikiem tylko zainteresowanym?
    > :):):)
    > Czarny jest ok.:)

    Powiedziałbym: Oto wreszcie kompetentna osoba! :)
    Skoro Czarny jest ok, to problem mamy ze łba. Uffff!
    (Może teraz czepimy się innej jakiejś rasy...)
    pzdra
  • ala100 01.09.04, 23:50
    alexxx napisała:

    > A co powiedziałabyś na to, jeśli okazałoby się, że nie jestem li i jedynie
    > rzecznikiem tylko zainteresowanym?
    > :):):)
    > Czarny jest ok.:)

    Tak coś czułam.

    W kwestii zasadniczej, przyznaje - trudno mi zrozumieć, że odczuwasz Czarnego
    jako słowo mniej rasistowskie, bo ja akurat na odwrót. Myslę, że podobnie jak
    większość nie czarnych.

    Rozumiem, że rasistowskie powiedzenia skaziły Murzyna i się źle kojarzy. Będę
    musiała przejść bolesną reedukację, bo póki co, Czarny też mi się kojarzy
    niedobrze.

    Pozdrawiam. Ala


  • ja22ek 03.09.04, 16:47
    ala100 napisała:

    > W kwestii zasadniczej, przyznaje - trudno mi zrozumieć, że odczuwasz Czarnego
    > jako słowo mniej rasistowskie, bo ja akurat na odwrót. Myslę, że podobnie jak
    > większość nie czarnych.

    Ja mam bardzo podobne odczucia. Choć po chwili zastanowienia akceptuję
    czarnego - na wzór białego.

    J22
  • ja22ek 03.09.04, 16:49
    alexxx napisała:

    > nie jestem li i jedynie rzecznikiem tylko zainteresowanym

    Wracając do spraw gramatycznych, to czy mogłabyś objaśnić, co znaczy 'li' w tym
    zdaniu? Gdzie się tak mówi?

    J22
  • jacklosi 16.09.04, 11:38
    Szanowny Alexxksie,
    czy nie przekonuje Cię, że zamiana kaleki na inwalidę, tegoż na
    niepełnosprawnego, a tegoż z kolei na sprawnego inaczej, nic nie daje? Bo
    określenie samo w sobie nie jest pejoratyne, ono jest pejoratywne razem z
    obiektem, które określa. Jakkolwiek kalekę nazwać, pozostanie on inwalidą,
    ślepy nie przestanie widzieć, Rom pozostanie Cyganem, a Czarny - Murzynem. Póki
    Czarni Amerykanie są przez białych źle odbierani - a widocznie są - to
    zastąpienie jednego słowa innym tego wizerunku nie zmienią.
    A rzecz druga: Nigger jest określeniem pejoratywnym, i nie ma tu kwestii. Ale
    tłumacząc Niggra wprost na Murzyna popełniasz (i pewnie nie tylko Ty) błąd,
    polegający na tym właśnie, że Murzyn po polsku nie ma tak samo pejoratywnego
    znaczenia jak Nigger. Czy ma w ogóle i w jakim stopniu, i dla kogo, to odrębne
    kwestie, na które odpowiedzi nie znam. Może mieć słowo Murzyn negatywny
    oddźwięk w paru określonych kontekstach, ale na pewno nie totalnie. Twoje
    przykłady funkcjonowania tego słowa też są średnie, bo biały murzyn odwołuje
    się do zamierzchłego statusu czarnych niewolników, za który dzisiejsi Murzyni
    nie za bardzo odpowiadają, a to o śmierdzeniu jak w murzyńskiej wiosce to
    jakieś nowum, o którym dotychczas nie słyszałem. Słyszałem tylko, że w Wąchocku
    jest czyste powietrze, bo tamtejszy sołtys nie otwiera okien w swojej chałupie.
    Czy to powód, żeby zmienić nazwę Wąchocka?
    A co powiesz na powiedzenie: ciemno, jak u Murzyna w dupie? Czy jest ono dla
    Murzynów obraźliwe i ewentualnie dlaczego?
    Spytajmy zainteresowanych.
    JK
  • ja22ek 02.09.04, 19:34
    alexxx napisała:

    >Książki nie znam, więc nie mogę się wypowiedzieć na jej temat obiektywnie.
    >Natomiast Twoje stwierdzenie, że "śmiało mógłby uchodzić za białego" sugeruje w
    >jakim tonie owa książka jest utrzymana. Czy uchodzenie za białego, bądź bycie
    >białym to jakiś rodzaj nagrody?

    Raczej chodzi w tej książce o to, że posiadanie czarnego pradziadka jako
    jedynego niebiałego przodka to rodzaj piętna. Facet po prostu jest biały
    (przynajmniej ja tak to zrozumiałem), ale że jego pochodzenie jest znane,
    traktowany jest jak Murzyn. Czyli wiadomo jak - w tamtym kraju, w tamtym
    okresie...

    >Poza tym na jakiej podstawie sądzisz, że nie piszę prawdy stwierdzając,
    >że "czarnym się nie zostaje tylko się jest"??? To nie hasło tylko fakt. A może
    >znasz kogoś kto czarnym został? Poproszę przykłady.

    Czy chodzi o kolor skóry czy o psychikę? Jeśli o sam kolor, to faktycznie masz
    rację, czarnym się jest. Choć myśl o mulatach i jeszcze
    bardziej "rozwodnionych" potomkach wskazuje, że w pewnym momencie cała
    dyskusja, że ktoś ma skórę taką, a inny siaką, traci sens. Tak jak nie
    dyskutuje się zanadto o kolorze włosów (choć powszechnie wiadomo, że rudzi są
    fałszywi, brunetki namiętne, a blondyni niemądrzy).

    > Słowo "murzyn" nie jest obojętne emocjonalnie dla samych zainteresowanych i
    > chociażby dlatego nie powinno się go używać, bez względu na opinię
    > Doroszewskiego. I jeśli mógłbyś to uszanować byłoby miło.

    A z opinią Doroszewskiego o chłopach warto się mimo wszystko zapoznać! Co do
    wartości emocjonalnej słowa "murzyn" dla samych czarnych, to jest temat na
    dłuższy esej, który chciałbym napisać... Tylko tyle powiem, że mechanizm
    niechęci do tego słowa jest psychologicznie zrozumiały, ale - moim zdaniem -
    lepszym tu podejściem jest hasło "murzyn to brzmi dumnie!" niż eliminowanie z
    języka jednego z niewielu nieobraźliwych słów dotyczących ciemnoskórych.

    > A tak w ogóle to z czym kojarzy Ci się np. "biały murzyn"

    Kojarzy mi się oczywiście z okresem, kiedy Murzyni bywali zmuszani do pracy
    niewolniczej. Owo określenie jest świadectwem językowym tamtych haniebnych
    czasów. Czy sądzisz, że ono jest nagminnie stosowane w codziennej mowie?

    > określenie "śmierdzi jak z murzyńskiej chaty"???

    Z polskim rasizmem. Nie jest to jakiś polski idiom, bo pierwszy raz się z takim
    określeniem spotykam.

    > Nie wydaje mi się żeby to było emocjonalnie obojętne i pochlebne.

    A co sądzisz o wierszyku:
    "Jacek-placek na oleju
    mama krzyczy ty złodzieju"

    Nie wydaje mi się, żeby imię Jacek było emocjonalnie obojętne i pochlebne.

    Jak widzisz, to nie samo słowo jest pejoratywne, tylko zespół steteotypów
    związanych z czarnymi. I to ze stereotypami i w ogóle rasistowską głupotą w
    Polsce trzeba walczyć, a nie ze słowami.

    Pozdrawiam serdecznie
    Jacek
  • alexxx 03.09.04, 13:53

    ja22ek napisał:

    "...Raczej chodzi w tej książce o to, że posiadanie czarnego pradziadka
    jedynego niebiałego przodka to rodzaj piętna..."

    No to chyba racja, co do tonu owej książki, byla po mojej stronie.Mam rację?

    i dalej ja22ek pisze:

    "...Czy chodzi o kolor skóry czy o psychikę? Jeśli o sam kolor, to faktycznie
    masz rację, czarnym się jest..."
    Ale o czym Ty mówisz? Czy będąć np. żółtym psychicznie czujesz się, bo ja wiem,
    czerwony? Albo będąc białym czujesz się czarnym (lub na odwrót)??? Nie sądzę.
    To raczej trąci schizofrenią:)
    I zaręczam Ci, że biały zawsze czuje się białym, czarny czarnym itd.
    Proponuję nie doszukiwać się drugiego dna tam gdzie go nie ma.
    Tak, że nadal uważam, że czarnym się nie zostaje tylko się jest od narodzin do
    śmierci (psychicznie, fizycznie, mentalnie i jakkolwiek jeszcze).

    "...Choć myśl o mulatach i jeszcze bardziej "rozwodnionych" potomkach
    wskazuje,że w pewnym momencie cała dyskusja, że ktoś ma skórę taką, a inny
    siaką, traci sens. Tak jak nie dyskutuje się zanadto o kolorze włosów (choć
    powszechnie wiadomo, że rudzi są fałszywi, brunetki namiętne, a blondyni
    niemądrzy).."

    Wybacz, ale nie widzę tu kompletnie żadnego związku. Co ma stereotyp dotyczący
    blondynki do kwestii nazewnictwa mulata czy metysa? Gdzie widzisz związek?


    "...Tylko tyle powiem, że mechanizm
    niechęci do tego słowa jest psychologicznie zrozumiały..."

    No, to doszliśmy do porozumienia:)
    Chyba...

    "...ale - moim zdaniem -
    lepszym tu podejściem jest hasło "murzyn to brzmi dumnie!" niż eliminowanie
    z języka jednego z niewielu nieobraźliwych słów dotyczących ciemnoskórych..."

    Ja tu czegoś nie rozumiem. Najpierw piszesz, że "mechanizm niechęci jest
    psychologicznie zrozumiały", a potem ,że jest to jedno z niewielu
    nieobraźliwych słów. To jak właściwie jest??? Zdecyduj się.


    "...A co sądzisz o wierszyku:
    Jacek-placek na oleju
    mama krzyczy ty złodzieju"
    Nie wydaje mi się, żeby imię Jacek było emocjonalnie obojętne i pochlebne..."

    Jeśli mam się ustosunkowac to zadam Ci takie pytanie: czy nazwałbyś w Polsce
    swojego syna imieniem Alfons?
    Imię jak imię - powstaje tylko pytanie czy to imię bynajmiej nie ośmiesza i czy
    jest z gatunku takich sobie obojętnych???
    Syna Jacka każdy zaakceptuje, syna Alfonsa już chyba nie bardzo. I jak widzisz
    nie jest to kwestia wierszyka.
    Tak samo sprawa ma sie z "murzynem".


    "...I to ze stereotypami i w ogóle rasistowską głupotą w
    Polsce trzeba walczyć, a nie ze słowami."

    A czym objawia się ta głupota? Czy przypadkiem nie słowami???


    Pozdrawiam:)




  • ja22ek 03.09.04, 16:44
    alexxx napisała:

    >No to chyba racja, co do tonu owej książki, byla po mojej stronie.Mam rację?

    Wydaje mi się, że nie. Ale ja nie znam dokładnie Twoich myśli, a Ty wcale nie
    znasz książki...

    >Ale o czym Ty mówisz? Czy będąć np. żółtym psychicznie czujesz się, bo ja wiem
    >czerwony?

    Mówię o tym, że ludzie tacy jak opisywani w tej książce mają wybór (choć
    niekoniecznie mają możliwość z niego skorzystać). Mogą być biali, mogą być
    czarni. Może nie ma ich wiele, ale stanowią problem dla czarno-biało-żółtego
    widzenia świata.

    > I zaręczam Ci, że biały zawsze czuje się białym, czarny czarnym itd.

    A jak się wg Ciebie czuje 3/4 biały 1/4 czarny?

    >Wybacz, ale nie widzę tu kompletnie żadnego związku. Co ma stereotyp dotyczący
    >blondynki do kwestii nazewnictwa mulata czy metysa? Gdzie widzisz związek?

    Bo kolor włosów - jak kolor skóry - w zasadzie się otrzymuje na całe życie.
    Wprawdzie kobiety go zafałszowują... Ale ale, czy uważasz także słowa 'mulat'
    i 'metys' za negatywnie nacechowane?

    > Ja tu czegoś nie rozumiem. Najpierw piszesz, że "mechanizm niechęci jest
    > psychologicznie zrozumiały", a potem ,że jest to jedno z niewielu
    > nieobraźliwych słów. To jak właściwie jest??? Zdecyduj się.

    Jest psychologicznie zrozumiałe, że czarni nie lubią słowa 'murzyn'. Tak jak
    ślepi nie lubią słowa 'ślepy'. Powiedzmy, że słowo 'ślepy' jest pejoratywne -
    bo wchodzi w wiele związków wyrazowych o negatywnym zabarwieniu. Dlatego ślepi
    nazwali się 'niewidomi'. Teraz jednak dochodzą do wniosku, że 'niewidomy' jest
    też obraźliwe, i nazywają się niewidzącymi. To może być ucieczka donikąd, bo
    jeśli stereotyp powędruje za określeniem, to cała operacja na nic.

    Słowo 'murzyn' jednak - dla nie-czarnych, czy ich znacznej części - obraźliwe
    nie jest. Jeśli ktoś chce dopiec czarnemu, to ma do dyspozycji wiele gorszych
    słów. Przynajmniej się nie spotkałem z użyciem słowa 'murzyn' - samego - w celu
    obrażenia kogokolwiek. Dlatego sądzę, nawet jeśli uważasz murzyna za określenie
    pejoratywne, to jest to zaledwie blady cień pejoratywności prawdziwych słów
    obraźliwych. I stąd moja propozycja, żeby słowo oswoić, a nie odrzucić. Może
    słyszałaś ostatnio historię o polskim raperze z Chicago. Polonusi napadli na
    niego, że jakaś jego "pieśń" naszpikowana jest obraźliwym słowem "polak". A on
    na to, że chce przywrócić temu słowu godność. Uważam, że o wiele łatwiej jest
    utrzymać (przywrócić)emocjonalną obojętność słowa "murzyn", niż je tępić.

    Inna sprawa, że określenie "czarny" jest jednak lepsze niż "murzyn". Bo jak nie
    ma rzeczownika na ludzi białych ani na żółtych, to dla symetrii nie powinno się
    też używać rzeczownika dla czarnych. Zresztą wszystko w to w cudzysłowie, bo
    biali są różowi albo śniadzi, czarni przeważnie brązowi, a do żółci żółtych też
    można miec zastrzeżenia. Tylko jak wtedy określić przymiotnikiem typy mieszane?

    > Jeśli mam się ustosunkowac to zadam Ci takie pytanie: czy nazwałbyś w Polsce
    > swojego syna imieniem Alfons?

    No, to celne spostrzeżenie. To już wolę być Jackiem-bałwanem niż Alfonsem :)

    > Tak samo sprawa ma sie z "murzynem".

    A ja dalej swoje! Mogę wprawdzie przyznać, że kieruję się jedynie odczuciami
    swoimi i rodziny, ale jednak 'murzyn' nic obraźliwego mi na myśl nie przywodzi.

    > A czym objawia się ta głupota? Czy przypadkiem nie słowami???

    Ba, ale jakimi!

    Pozdrawiam
    Jazzek
  • efedra 03.09.04, 18:30
    ja22ek napisał:

    > Może
    > słyszałaś ostatnio historię o polskim raperze z Chicago. Polonusi napadli na
    > niego, że jakaś jego "pieśń" naszpikowana jest obraźliwym słowem "polak". A
    on na to, że chce przywrócić temu słowu godność.

    Wprawdzie nie slyszalam tej historii, ale "polack" jest rzeczywiscie dla
    Amerykanow - i Polacy w Ameryce to wiedza - rownie obrazliwym i pogardliwym
    slowem, co "nigger" w odniesieniu do czarnych, czy "dego" do Wlochow itp.
    Wlasciwie kazda narodowosc ma w tym kraju takie brzydkie nazwy.
    A wiec to, co brzmi jak polak (a pisze sie polack) w tekscie angielskim, jest w
    zamierzeniu obrazliwe.
    Nie dyskutuje z intencjami rapera, bo to mnie nie interesuje.
  • ja22ek 10.09.04, 17:00
    efedra napisała:

    >A wiec to, co brzmi jak polak (a pisze sie polack) w tekscie angielskim, jest w
    >zamierzeniu obrazliwe.

    Czyli odwrotnie niż w interesującej nas sprawie: co brzmi jak mużyn (a pisze
    się murzyn albo Murzyn) w tekście polskim, nie jest w zamierzeniu obraźliwe.

    > Nie dyskutuje z intencjami rapera, bo to mnie nie interesuje.

    Czasem i z raperem warto podyskutować.

    J22
  • efedra 10.09.04, 17:52
    ja22ek napisał:

    > Czasem i z raperem warto podyskutować.

    Czasem... ale przyznasz, ze bardzo rzadko.
  • efedra 02.09.04, 00:26
    alexxx napisała:

    > Aha, dodam jeszcze, że słowo "murzyn" ma zdecydowanie zabarwienie pejoratywne
    i powinno się go zakazać.

    Zaraz bede czytac dalsze wypowiedzi, ale musze tu napisac, ze jestem stanowczo
    przeciwna zakazywaniu uzywania jakichkolwiek slow.
    pzdr,
    efedra
  • asiaasia1 10.09.04, 13:41
    Ciekawe , że w historycznych słownikach istnieje czasownik : " murzę "
    oznaczający tyle co : brudzić , smolić , brudzić sadzą a jako rzeczownik :
    rzyć .Podobno " murzyć " używa się w poznańskiem .
    Bardzo przykre w tym kontekście , że niektórzy twierdzą , że określenie
    " murzyn " jest ok .
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ja22ek 10.09.04, 16:56
    asiaasia1 napisała:

    > Bardzo przykre w tym kontekście , że niektórzy twierdzą , że określenie
    > " murzyn " jest ok .

    NIEKTÓRZY, moja droga, to uważają, że określenie "murzyn" NIE jest OK.
    Dla większości jest ono obojętne. I wyciąganie z lamusa historii
    słowa "murzenie" tu nic nie zmienia. Przypomnij sobie, jak przykre było kiedyś
    określenie "kobieta".

    > Podobno "murzyć" używa się w poznańskiem.

    Jeśli nie podobno, a na pewno, to byłby to dobry argument przeciw.

    J22.
  • asiaasia1 10.09.04, 20:01
    "NIEKTÓRZY, moja droga, to uważają, że określenie "murzyn" NIE jest OK.
    > Dla większości jest ono obojętne. I wyciąganie z lamusa historii
    > słowa "murzenie" tu nic nie zmienia. Przypomnij sobie, jak przykre było
    kiedyś
    > określenie "kobieta"."

    Nie tylko kobieta ale i Niemiec :)

    Sam przyznasz , że określenie " murzyn " jest , wobec tego , historycznie -
    językowo obraźliwe i własnie historycznie - językowo znaczy tyle co : kojarzący
    się z murzeniem - brudzeniem sadzą , smołą lub , jeszcze gorzej , z tabu -
    rzycią . To nie najlepsze skojarzenia . W kontekście niewolnictwa ,
    eksterminacji ludności Afryki i tego , co się teraz dzieje w byłych koloniach
    używanie określenia " murzyn " ze świadomością jego etymologii , jest
    niewłaściwe i uwłaczające godności wszystkich czarnoskórych ludzi na świecie .

    Może jest tu ktoś z poznańskiego , kto mógłby potwierdzić , czy używa się tam
    czasownika " murzyć " w znaczeniu : brudzić sadzą ?

    Myślę , że etymologia tego słowa , jego historyczny i językowy rodowód jest
    bardzo ważny , ważniejszy od tego czy jakiś Heniek w poznańskiem zawoła syna
    tymi słowami : " Jacuś , chodź no , będziemy murzyć dach chałupy ! " :)

    Jakże bowiem można rozdzielić język i historię ? :)Jeśli słowo jest
    obraźliwe , negatywne w pierwotnym znaczeniu , to historia także była nie
    tylko " negatywna " lecz także okrutna .


    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ardjuna 10.09.04, 20:37
    Hm, a obrażasz się, gdy ktoś mówi o Tobie: "Ta Asia to piękna kobieta"? Wszak
    znasz pierwotne znaczenie tego rzeczownika i również on jest
    niewątpliwie "historycznie-językowo obraźliwy".

    Pozwól, że strawestuję w tym duchu jedno z Twoich twierdzeń:
    Używanie określenia "kobieta" ze świadomością jego etymologii jest niewłaściwe
    i uwłaczające godności wszystkich żeńskopłciowych ludzi na świecie.

    Ad 'murzyć'. Mój dziadek był z Wielkopolski i rzeczywiście - w moim domu
    używano tego słowa na określenie 'pobrudzenia się czymś czarnym, uczernienia
    się' ("Aleś się, dzieciaku, umurzył w tej piwnicy!"). W dalszym ciągu jednak
    ("historycznie-językowo" rzecz biorąc) nie widzę w słowie 'Murzyn' nic
    obraźliwego, gdyż pierwotnie wyrażało ono jedynie najbardziej widoczną
    zewnętrzną cechę, czyli czerń skóry.
  • asiaasia1 10.09.04, 21:11
    "'Murzyn' nic obraźliwego, gdyż pierwotnie wyrażało ono jedynie najbardziej
    widoczną zewnętrzną cechę, czyli czerń skóry. "

    Nie obrażam się za kobietę :)
    Kobietę białą mogę nazwać Polką , Angielką , Amerykanką itd . Dlaczego kobietę
    czarnoskórą mam nazywać Murzynką ? Ona również może być Polką , Angielką ,
    Amerykanką itd .

    W języku potocznym słyszy się czasami : " Robić za Murzyna / Sto lat za
    Murzynami / Murzyn zrobił swoje , Murzyn musi odejść ... " Nie słyszy się
    analogicznych przysłów ze słowem Amerykanin , Anglik , Polak itd .

    Moim zdaniem wyrażające widoczną , zewnętrzną cechę i nieobraźliwe pierwotnie
    byłoby : czarnoskóry lub nawet czarny .

    Fakt , że ktoś jest pobrudzony nie niesie neutralnych skojarzeń .
    Mówimy przecież : siła nieczysta / kobieta miesiączkująca lub w połogu była
    uważana za nieczystą /itd . itp .
    Dawniej czarnoskóry człowiek skojarzył się pewnie Polakom z kimś pobrudzonym
    sadzą , smołą tak jak diabeł w smolistych czeluściach np. w Sądzie Ostatecznym
    Hansa Memlinga ma afrykańskie rysy twarzy . Podobnie jak murzę " rzyć " (
    tyłek :) jako tabu był czymś nieczystym , zakazanym , a fe . To nie jest krąg
    neutralnych lub pozytywnych skojarzeń . Nie powinniśmy upowszechniać tego słowa
    ani zakazywać , tylko stopniowo je eliminować .

    Mój znajomy Afroamerykanin powiedział kiedyś , że pewna Latynoska , kasjerka w
    sandwich-barze nigdy nie dotyka jego dłoni , kiedy wydaje mu reszty .Dotyka
    lekko dłonie innych nie_czarnoskórych klientów , kiedy podaje im pieniądze .
    Słyszał też , że kiedyś powiedziała ( po hiszpańsku do koleżanki Latynoski
    myśląc , że on nie rozumie hiszpańskiego ), że nie lubi brudnych czarnuchów .
    Właśnie o takie sfery wyobrźni językowej mi chodzi . Brudny ,
    pobrudzony ,uczerniony , nieczysty to zdecydowanie niedobra nazwa pewnej grupy
    ludzi .
    Pozdrawiam .
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ardjuna 10.09.04, 21:46
    asiaasia1 napisała:

    > Nie obrażam się za kobietę :)

    A powinnaś, bo to wszak obraźliwe słowo (jak Murzyn).

    > Kobietę białą mogę nazwać Polką , Angielką , Amerykanką itd . Dlaczego
    kobietę czarnoskórą mam nazywać Murzynką ? Ona również może być Polką ,
    Angielką, Amerykanką itd .

    Narodowości nie widać na pierwszy rzut oka. Kolor skóry - i owszem.

    > W języku potocznym słyszy się czasami : " Robić za Murzyna / Sto lat za
    > Murzynami / Murzyn zrobił swoje , Murzyn musi odejść ... " Nie słyszy się
    > analogicznych przysłów ze słowem Amerykanin , Anglik , Polak itd .

    No, co do 'Polaka' to bym się sprzeczał. We Francji ponoć mają taki
    idiom: "Pijany jak Polak" :) Potocznie uważa się przeciętnego Amerykanina
    (szczególnie z Middlewestu) za głąba (może się myle, niech Efedra osądzi :)
    Angole (o widzisz: Angole!) podawani są (mylnie zresztą) za przykład ludzi
    kompletnie pozbawionych poczucia humoru. No i przecież - "wychodzi się po
    angielsku", czyli niebyt kulturalnie... I tak dalej.

    > Moim zdaniem wyrażające widoczną , zewnętrzną cechę i nieobraźliwe
    pierwotnie
    > byłoby : czarnoskóry lub nawet czarny .

    Zgadzam się - patrz inne moje wypowiedzi w tym wątku. Niemniej jednak wciąż nie
    odczuwam 'Murzyna' jako epitet.

    > Dawniej czarnoskóry człowiek skojarzył się pewnie Polakom z kimś pobrudzonym
    > sadzą , smołą tak jak diabeł w smolistych czeluściach

    Kurcze, mi się nadal kojarzy - i nic na to nie poradzę. Sądzę, że tak się
    kojarzy wszystkim białym (nawet Tobie). A czarnym biały z kim się kojarzy?
    Pewnie z albinosem - a bycie albinosem to nic przyjemnego.

    > To nie jest krąg neutralnych lub pozytywnych skojarzeń . Nie powinniśmy
    upowszechniać tego słowa ani zakazywać , tylko stopniowo je eliminować .

    No, proponowałem neutralne oznaczenia literowe, ale mnie wyśmiali :)))

    > Mój znajomy Afroamerykanin powiedział kiedyś , że pewna Latynoska , kasjerka
    w sandwich-barze nigdy nie dotyka jego dłoni , kiedy wydaje mu reszty .Dotyka
    > lekko dłonie innych nie_czarnoskórych klientów , kiedy podaje im pieniądze .
    > Słyszał też , że kiedyś powiedziała ( po hiszpańsku do koleżanki Latynoski
    > myśląc , że on nie rozumie hiszpańskiego ), że nie lubi brudnych czarnuchów .

    Cóż, z punktu widzenia rasisty można by rzec: przyganiał kocioł garnkowi :)))

    > Właśnie o takie sfery wyobrźni językowej mi chodzi . Brudny ,
    > pobrudzony ,uczerniony , nieczysty to zdecydowanie niedobra nazwa pewnej
    grupy ludzi .

    No pewnie! Ale czarny i czarnoskóry też się z tym kojarzy... Więc co dalej?
    pzdra


  • asiaasia1 10.09.04, 22:53
    Ardjuna ,
    " Pijany jak Polak " miało na początku bardzo pozytywne znaczenie . Dopiero
    poczynania Polaków i rzeczywistość sprawiły , że przysłowie nabrało negatywnego
    znaczenia .Na pewno wiesz skąd wzięło się to powiedzenie .

    Napoleon powiedział w swojej mowie wygłoszonej do międzynarodowych wojsk , że
    jeśli żołnierze mają być pijani , to niech będą pijani jak Polacy . Chociaż
    pijani , byli Polacy jedynymi czujnymi na warcie . Pozostałe wojska po wygranej
    bitwie tak się , za przeproszeniem , schlały , że nie zauważyły przechodzącego
    Napoleona :)

    Mnie się nie kojarzy czarnoskóry z pomalowanym na czarno lub usmolonym /
    ubrudzonym człowiekiem .Podobnie jak żaden skośnooki Azjata nie kojarzy mi się
    z kimś pożółkłym , chorym na żółtaczkę czy wysmarowanym żółtkiem jajka .

    Pozdrawiam .

    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ardjuna 10.09.04, 23:08
    asiaasia1 napisała:

    > Ardjuna ,
    > " Pijany jak Polak " miało na początku bardzo pozytywne znaczenie . Dopiero
    > poczynania Polaków i rzeczywistość sprawiły , że przysłowie nabrało
    negatywnego znaczenia .

    Właśnie o to mi chodziło. To całkiem podobnie jak z Murzynem. Uparcie twierdzę,
    że pierwotnie to słowo również nie miało znaczenia pejoratywnego -
    mimo 'murzenia'

    > Mnie się nie kojarzy czarnoskóry z pomalowanym na czarno lub usmolonym /
    > ubrudzonym człowiekiem .Podobnie jak żaden skośnooki Azjata nie kojarzy mi
    się z kimś pożółkłym , chorym na żółtaczkę czy wysmarowanym żółtkiem jajka .

    Zważ, droga Asiu, że my tu na tej środkowoeuropejskiej prowincji nie mamy tak
    często do czynienia z czarnoskórymi, wobec czego nam się jeszcze kojarzy :) I w
    porównaniu z takimi słowami, jak czarnuch, smoluch, asfalt, tunel, a nawet
    bambus - słowo Murzyn naprawdę jest neutralne.
    pzdra
  • asiaasia1 10.09.04, 23:18
    "Zważ, droga Asiu, że my tu na tej środkowoeuropejskiej prowincji nie mamy tak
    często do czynienia z czarnoskórymi, wobec czego nam się jeszcze kojarzy :) I w
    porównaniu z takimi słowami, jak czarnuch, smoluch, asfalt, tunel, a nawet
    bambus - słowo Murzyn naprawdę jest neutralne.
    pzdra"

    Oczywiście . Masz rację .
    Myślę , że powoli , stopniowo powinno się eliminować określenie " murzyn " z
    mediów ,prasy , szkół , uczelni wyższych i zastępować , gdzie się da ,
    Afrykaninem ,czarnoskórym i innymi .
    Pozdrawiam .
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • asiaasia1 10.09.04, 23:14
    Ardjuna :
    "Narodowości nie widać na pierwszy rzut oka. Kolor skóry - i owszem."

    Właśnie - kolor skóry jest czarny a nie " murzyński ", więc mówmy czarnoskórzy
    lub czarni , jeśli nie wiemy jakiej narodowości jest czarnoskóra osoba .

    Mój kolor skóry jest biały ,więc nie obrażę się , kiedy ktoś nazwie mnie białą
    kobietą , jeśli nie będzie pewny mojej narodowości lub będzie chciał podkreślić
    moje pochodzenie etniczne . To po prostu stwierdzenie faktu : biały / czarny ,
    czarnoskóry .

    Pozdrawiam .
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ardjuna 10.09.04, 23:18
    asiaasia1 napisała:

    > Mój kolor skóry jest biały ,więc nie obrażę się , kiedy ktoś nazwie mnie
    białą kobietą , jeśli nie będzie pewny mojej narodowości lub będzie chciał
    podkreślić moje pochodzenie etniczne . To po prostu stwierdzenie faktu :
    biały / czarny , czarnoskóry .

    Wszystko pięknie, ale 'czarny' w dalszym ciągu kojarzy się z 'brudnym' ("rękami
    czarnemi od pługa" - że zacytuję choćby ten fragment znanej Ci wielkiej
    pieśni :))
    pzdra
  • asiaasia1 10.09.04, 23:21
    To może czarnoskóry ?
    Czarnoskóry mężczyzna śpiewał idąc polną ścieżką . Zamiast : "Murzyn
    śpiewał ..."
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ardjuna 10.09.04, 23:26
    asiaasia1 napisała:

    > To może czarnoskóry ?
    > Czarnoskóry mężczyzna śpiewał idąc polną ścieżką . Zamiast : "Murzyn
    > śpiewał ..."

    A gdzie ekonomia języka??? Dwie sylaby zamienić na siedem??????? O nie... :)
  • asiaasia1 10.09.04, 23:28
    Niestety , taki urok konstrukcji opisowych :)))
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ardjuna 10.09.04, 23:33
    asiaasia1 napisała:

    > Niestety , taki urok konstrukcji opisowych :)))

    Nazwałbym to konstrukcją opisową wymuszoną tzw. poprawnościa polityczną (ang.
    political corectness albo coś w tym stylu) :)
  • asiaasia1 10.09.04, 23:35
    ok ; )
    Ja tam wolę sobie język połamać na wymuszonej konstrukcji opisowej :)
    Pozdrawiam .
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ardjuna 10.09.04, 23:37
    asiaasia1 napisała:

    > ok ; )
    > Ja tam wolę sobie język połamać na wymuszonej konstrukcji opisowej :)
    > Pozdrawiam .

    No właśnie. Niechaj każdy gada, jako mu dziób wyrósł :)
  • asiaasia1 10.09.04, 23:42
    Mimo wszystko wolałabym , żeby inni także woleli swoje dzioby połamać na
    konstrukcji opisowej :)
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ardjuna 10.09.04, 23:44
    asiaasia1 napisała:

    > Mimo wszystko wolałabym , żeby inni także woleli swoje dzioby połamać na
    > konstrukcji opisowej :)

    Niechaj dziób każdego pozostanie jego intymną sprawą. Precz ze stalinowskim
    dekretowaniem jedynie słusznych poglądów! :))
  • asiaasia1 10.09.04, 23:55
    Chciałabym zapoznać się z opiniami językoznawców , kulturoznawców , socjologów
    na temat poprawności ( nie tylko politycznej )określenia murzyn w języku
    polskim . Markowski , Bralczyk , Miodek , inni ?
    Znalazłam w necie ciekawy komentarz prof . dr hab Elzbiety H. Oleksy :

    Murzyn – słowo obraźliwe

    Zadziwił mnie niski poziom świadomości wielokulturowej, jaki prezentuje

    prof. Ireneusz Bobrowski w swojej wypowiedzi cytowanej w „Czarno na białym”
    [art. Pawła Kamińskiego, POLITYKA 14, dot. językowych dylematów ze słowem
    Murzyn]. Po pierwsze, większość białych mieszkańców Afryki to nie Afrykanie,
    ale Afrykanerzy (Africaners bądź Afrikaners). Po drugie, określenie „Murzyn”, i
    jego odpowiedniki w językach innych krajów, jest obraźliwe – wręcz
    rasistowskie – ponieważ odnosi się do koloru skóry, a nie do przynależności
    narodowej bądź etnicznej i zostało nadane ludziom o czarnej skórze przez
    białych, m.in. przez właścicieli plantacji na południu USA, gdzie
    nazwa „Murzyn” była równoznaczna z określeniem „niewolnik”. Po trzecie, nazwa
    Niemiec odnosi się do narodowości niemieckiej, tak jak Polak do polskiej.
    Czarnoskórzy obywatele Polski to Polacy, a jeśli chcą akcentować swoją podwójną
    tożsamość etniczną – to Afro-Polacy (z dywizem bądź bez). Po czwarte,
    najważniejsze zmiany w języku, jak prof. Bobrowski doskonale wie, powstają w
    wyniku m.in. zmian zachodzących w rzeczywistości pozajęzykowej. (...) Warto się
    nad tym zastanowić w przededniu wejścia Polski do Unii Europejskiej z jej
    wielokulturową populacją.

    Prof. dr hab. Elżbieta H. Oleksy

    dziekan Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu
    Łódzkiego

    polityka.onet.pl/151,0,1,44,2449-2004-17,notki.html


    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ala100 11.09.04, 00:18
    asiaasia1 napisała:

    > Chciałabym zapoznać się z opiniami językoznawców , kulturoznawców ,
    socjologów
    >
    > na temat poprawności ( nie tylko politycznej )określenia murzyn w języku
    > polskim . Markowski , Bralczyk , Miodek , inni ?
    > Znalazłam w necie ciekawy komentarz prof . dr hab Elzbiety H. Oleksy :
    >
    > Murzyn – słowo obraźliwe
    >
    > Zadziwił mnie niski poziom świadomości wielokulturowej, jaki prezentuje
    >
    > prof. Ireneusz Bobrowski w swojej wypowiedzi cytowanej w „Czarno na biały
    > m”
    > [art. Pawła Kamińskiego, POLITYKA 14, dot. językowych dylematów ze słowem
    > Murzyn]. Po pierwsze, większość białych mieszkańców Afryki to nie Afrykanie,
    > ale Afrykanerzy (Africaners bądź Afrikaners). Po drugie, określenie „Murz
    > yn”, i
    > jego odpowiedniki w językach innych krajów, jest obraźliwe – wręcz
    > rasistowskie – ponieważ odnosi się do koloru skóry, a nie do przynależnoś
    > ci
    > narodowej bądź etnicznej i zostało nadane ludziom o czarnej skórze przez
    > białych, m.in. przez właścicieli plantacji na południu USA, gdzie
    > nazwa „Murzyn” była równoznaczna z określeniem „niewolnikR
    > 21;. Po trzecie, nazwa
    > Niemiec odnosi się do narodowości niemieckiej, tak jak Polak do polskiej.
    > Czarnoskórzy obywatele Polski to Polacy, a jeśli chcą akcentować swoją
    podwójną
    >
    > tożsamość etniczną – to Afro-Polacy (z dywizem bądź bez). Po czwarte,
    > najważniejsze zmiany w języku, jak prof. Bobrowski doskonale wie, powstają w
    > wyniku m.in. zmian zachodzących w rzeczywistości pozajęzykowej. (...) Warto
    się
    >
    > nad tym zastanowić w przededniu wejścia Polski do Unii Europejskiej z jej
    > wielokulturową populacją.
    >
    > Prof. dr hab. Elżbieta H. Oleksy
    >
    > dziekan Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu
    > Łódzkiego
    >
    > polityka.onet.pl/151,0,1,44,2449-2004-17,notki.html
    >
    >

    A więc tam na plaży w Sopocie powinnam na wszelki wypadek zapytać, kto on? Ala
  • asiaasia1 11.09.04, 00:26
    Powiedzieć po prostu " hello ".
    Mógł odpowiedzieć : hello , cześć , salut itd .
    Jeśli chciałaś z nim pogadać , zawsze można było zapytać skąd pochodzi , jak mu
    się podoba polskie morze itd :))).W tego typu rozmowie niepotrzebne byłoby
    słowo murzyn , afroamerykanin itp .
    Pozdrawiam .

    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ala100 11.09.04, 00:37
    asiaasia1 napisała:

    > Powiedzieć po prostu " hello ".
    > Mógł odpowiedzieć : hello , cześć , salut itd .
    > Jeśli chciałaś z nim pogadać , zawsze można było zapytać skąd pochodzi , jak
    mu
    >
    > się podoba polskie morze itd :))).W tego typu rozmowie niepotrzebne byłoby
    > słowo murzyn , afroamerykanin itp .
    > Pozdrawiam .
    >

    Nie magłam sobie pogadać, bo był w towarzystwie, a ja ledwo przez te plażę
    przebiegłam. No i nie mam w zwyczaju zaczepiania obcych mężczyzn. Takie
    staroświeckie wychowanie. To miała być ot taka sobie impresja, która mi się
    przypomniała przy okazji łamańców, jakie słyszę w telewizji. Bo problem jest w
    opowiedzeniu o takim spotkaniu.

    W rozmowie z .... nie używam słów ... A kolegę ze studiów nazywałam po imieniu.
    Ala

  • asiaasia1 11.09.04, 00:42
    To ja bym powiedziała : " Widziałam czarnoskórego mężczyznę na plaży w
    towarzystwie dziewczyny / kolegów ....itd."
    Ja lubię łamać język na długich konstrukcjach . Nigdzie mi się nie spieszy :)))
    Pozdrowienia !!!
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ala100 11.09.04, 00:15
    Do niedawna, dopóki mnie nie przyniosło na moje nieszczęście na to forum, nie
    wiedziałam w ogóle skąd się wzięło słowo Murzyn. Murzyn to Murzyn. I wszystko.
    Nie znałam słowa murzyć, bo niby skąd? Do Poznania mam daleko. Również w sensie
    czasowym jesteśmy tak daleko od żródłosłowu, że przeciętny Polak (i Polka) -
    nie lingwista (nie lingwistka) tego nie wie. Murzyć nie kojarzy mi się wogóle z
    niczym. A już najmniej z rzycią. Co to jest rzyć akurat wiem.

    Czarnoskórzy Polacy lub osoby powiązane rodzinnie z czarnoskórymi w innych
    krajach czy w Polsce, mam wrażenie ,wytworzyły własne zwyczaje i normy językowe
    w tym względzie w obrębie własnego środowiska. Mnie się wydaje, że pozostają
    pod dużym wpływem angielszczyzny, w której angielski odpowiednik Murzyna jest
    dużo bardziej rasistowski. Ale może tylko mi się tylko tak wydaje. Mogę
    oczywiście przestać mówić Murzyn. Zresztą już przestaję.

    Pozostaje jednak ciągle problem Czarnego. W powszechnym odczuciu jest w nim
    dużo więcej pogardy niż w Murzynie.

    Nie mozna już mówić Murzyn, jeszcze nie da się powiedzieć Czarny.
    Pozostaje "człowiek afrykańskiego pochodzenia". Ci w telewizji to chyba mają
    jakieś instrukcje, czy co?

    Pozdrawiam. Ala
  • alexxx 12.12.04, 02:32
    Wszystko to dyskusja o nieobecnych i w związku z powyższym nie mająca
    glebszego sensu.
    Nie wydaje mi sie zeby bialy mogl stwierdzic czy slowo "murzyn" jest
    obrazliwe czy tez nie. Zadne akademickie dyskusje tego problemu nie rozwiaza.
    Ten kraj (poki co) jest zdominowany przez homofobow i rasistow i duzo wody
    jeszcze uplynie zanim cos sie w tym temacie zmieni na lepsze. Kwestia
    poprawnosci politycznej w nazewnictwie jest tak samo istotna jak kwestia
    wychowania - i tu wlasnie nastepuje dosc powazny dysonans.
    Generalnie jest mi dokladnie obojetne czy uzywacie slowa murzyn czy czarny,
    bo tu nie ma miejsca na polemiki. Nie zawsze jest sluszne to co ogol uznal za
    sluszne i uwazam, ze w takich tematach nie ma miejsca na demokracje.Tak sie
    sklada, ze akurat w tej szerokosci geograficznej biali sa w wiekszosci, ale sa
    inne szerokosci geograficzne, w ktorych glos wiekszosci jest zgola inny niz
    tutaj. I cale ssczescie.
    Pozdrawiam:)
  • asiaasia1 11.09.04, 00:45
    Ja też idę spać .
    Dobrej nocki :)
    --
    " the tendency is to push it as far as you can "
  • ardjuna 14.09.04, 18:15

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka