Dodaj do ulubionych

składnia zdania

11.10.04, 19:54
Wiem, ze pytanie moje bedzie nalezalo do najprostszych i w zasadzie
powinienem wrocic do szkoly. ALe z tym znacznie gorzej teraz, bo mlodziez by
mnie wysmiala.

Pomozcie prosze...!
Jak odroznic zdanie nadrzędne od podrzędnego. Czlowiek robi to intuicyjnie,
ale tak naprawde nie znam zasady takiego podzialu. Miedzy takimi zdaniami
powinien pojawic sie przecinek (badz jakis inny lacznik), ale czasami niktore
zdania sa tak zlozone, ze czesto nie wiem jak odroznic nadrzędne od
podrzędnego.

Podzielcie sie prosze wiedzą na ten temat. Jaka jest regula i w ogóle.

Z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • ala_sto 11.10.04, 20:01
  • ardjuna 11.10.04, 21:48
  • zakrencik 11.10.04, 22:45
    Przykładowe zdanie podrzędnie złożone (w tym przypadku okolicznikowe warunku):

    'Mama pójdzie do sklepu, jeżeli będzie on otwarty.'

    'Mama pójdzie do sklepu' - zdanie nadrzędne
    'jeżeli będzie on otwarty' - zdanie podrzędne

    Dlaczego?
    - Otóż zdaniem nadrzędnym pytamy o podrzędne.
    'Mama pójdzie do sklepu'
    pod jakim warunkiem?
    'jeżeli będzie on otwarty'

    - Owo nadrzędne, w przeciwieństwie do podrzędnego mogłoby także istnieć
    samodzielnie.

    - Zdanie podrzędne uzupełnia odpowiednio przydawkę, okolicznik, podmiot,
    orzeczenie lub dopełnienie zdania nadrzędnego.

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • zakrencik 11.10.04, 22:50
    zakrencik napisała:

    > - Zdanie podrzędne uzupełnia odpowiednio przydawkę, okolicznik, podmiot,
    > orzeczenie lub dopełnienie zdania nadrzędnego.

    Uzupełnia lub zastępuje. Dodać zapomniałam:P

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • efedra 12.10.04, 00:11
    zakrencik napisała:

    > zakrencik napisała:
    >
    > > - Zdanie podrzędne uzupełnia odpowiednio przydawkę, okolicznik, podmiot,
    > > orzeczenie lub dopełnienie zdania nadrzędnego.
    >
    > Uzupełnia lub zastępuje. Dodać zapomniałam:P

    Zakrenciku.
    Cos mnie sie widzi, ze Twoim przeznaczeniem jest znienawidzony przez Ciebie
    zawod nauczyciela. Za kazdym razem, kiedy cos tlumaczysz z gramatyki, mozg mi
    staje z wrazenia. I przerazenia.
    Chapeau bas!
    e.
  • zakrencik 12.10.04, 00:27
    efedra napisała:

    > Zakrenciku.
    > Cos mnie sie widzi, ze Twoim przeznaczeniem jest znienawidzony przez Ciebie
    > zawod nauczyciela. Za kazdym razem, kiedy cos tlumaczysz z gramatyki, mozg mi
    > staje z wrazenia. I przerazenia.

    :D Tak dla wzmocnienia przerażenia powiem ci, że z gramatyki mam 2 i 3:P Hihi;)
    Ale to przez głupią babę. A tak w ogóle to kto powiedział, że ja wszystkich
    nauczycieli nie lubię???

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • stefan4 12.10.04, 09:58
    zakrencik:
    > Przykładowe zdanie podrzędnie złożone (w tym przypadku okolicznikowe warunku):
    >
    > 'Mama pójdzie do sklepu, jeżeli będzie on otwarty.'

    Ja myślę, że DarkowiKonradowi nie zależy na prostych zdankach, w których nie ma
    miejsca na żadne wątpliwości, tylko o jakąś ogólną zasadę.

    Przykład, który podałaś poprawnie i z zamiarem chwalebnym, żeby DarkowiKonradowi
    pomóc, nie wyczerpuje jeszcze wszystkich możliwych związków nad- i
    pod-rzędności, jakie mogą wystąpić w skomplikowanych wypowiedziach ludzi, z
    których każdy ma za sobą inne wykształcenie i doświadczenia a także inne
    zamiary, które niekoniecznie chce ujawnić w całości, ponieważ jawność może
    wystawić go na bezlitosną krytykę i dlatego oczekujemy od Ciebie nie takich
    przykładów, jakie podałaś, a definicji ogólnej, która pozwoliłaby wykryć
    wszystkie związki nadrzędności na przykład w takim zdaniu, jakie właśnie
    czytasz, jeśli dotrwałaś do tego miejsca.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • ardjuna 12.10.04, 11:51
    stefan4 napisał:

    > Ja myślę, że DarkowiKonradowi nie zależy na prostych zdankach, w których nie
    ma
    > miejsca na żadne wątpliwości, tylko o jakąś ogólną zasadę.
    >
    > Przykład, który podałaś poprawnie i z zamiarem chwalebnym, żeby
    DarkowiKonradow
    > i
    > pomóc, nie wyczerpuje jeszcze wszystkich możliwych związków nad- i
    > pod-rzędności, jakie mogą wystąpić w skomplikowanych wypowiedziach ludzi, z
    > których każdy ma za sobą inne wykształcenie i doświadczenia a także inne
    > zamiary, które niekoniecznie chce ujawnić w całości, ponieważ jawność może
    > wystawić go na bezlitosną krytykę i dlatego oczekujemy od Ciebie nie takich
    > przykładów, jakie podałaś, a definicji ogólnej, która pozwoliłaby wykryć
    > wszystkie związki nadrzędności na przykład w takim zdaniu, jakie właśnie
    > czytasz, jeśli dotrwałaś do tego miejsca.

    O Przyszłości! Oczekujemy też teraz z niecierpliwością wykresu dla tego
    okresu :P
  • zakrencik 12.10.04, 20:48
    ardjuna napisał:

    > O Przyszłości! Oczekujemy też teraz z niecierpliwością wykresu dla tego
    > okresu :P

    Chodzi ci o wykres zdania? Proszę bardzo:

    __1__
           :__2__

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 12.10.04, 21:23
    zakrencik napisała:

    > Chodzi ci o wykres zdania? Proszę bardzo:
    >
    > __1__
    >        :__2__
    >

    Zaszczeliłaś mnie. +(
  • zakrencik 12.10.04, 21:42
    ardjuna napisał:

    > Zaszczeliłaś mnie. +(

    Nieeeeeeeeeeeeeee!!! Złamałam 5. przykazanie!!!!!!!!!!!;)

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 12.10.04, 21:50
    Spoko. Ja Ci wybaczam.
    (Ale straszyć będę).
  • zakrencik 12.10.04, 22:15
    ardjuna napisał:

    > Spoko. Ja Ci wybaczam.
    > (Ale straszyć będę).

    Twe wybaczenia marnym się zdaje wobec wszechobecnej Bożej mocy, o Ardjuno!

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 12.10.04, 22:33
    zakrencik napisała:

    > o Ardjuno!

    Ładnie. Podoba mi się.
  • zakrencik 12.10.04, 20:46
    stefan4 napisał:

    > Ja myślę, że DarkowiKonradowi nie zależy na prostych zdankach, w których nie
    ma
    > miejsca na żadne wątpliwości, tylko o jakąś ogólną zasadę.
    >
    > Przykład, który podałaś poprawnie i z zamiarem chwalebnym, żeby
    DarkowiKonradow
    > i
    > pomóc, nie wyczerpuje jeszcze wszystkich możliwych związków nad- i
    > pod-rzędności, jakie mogą wystąpić w skomplikowanych wypowiedziach ludzi, z
    > których każdy ma za sobą inne wykształcenie i doświadczenia a także inne
    > zamiary, które niekoniecznie chce ujawnić w całości, ponieważ jawność może
    > wystawić go na bezlitosną krytykę i dlatego oczekujemy od Ciebie nie takich
    > przykładów, jakie podałaś, a definicji ogólnej, która pozwoliłaby wykryć
    > wszystkie związki nadrzędności na przykład w takim zdaniu, jakie właśnie
    > czytasz, jeśli dotrwałaś do tego miejsca.

    Toć żem była podała definicję ogólną! Trzeba czytać całe posty;) Poza tym, gdy
    się komuś coś tłumaczy od początku nie wychodzi się od razu z niewiadomo jak
    skomplikowanymi przykładami. Jeśli chcesz to napisz mi zdanko, a ja je
    rozbiorę;P

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • stefan4 12.10.04, 21:20
    zakrencik:
    > gdy się komuś coś tłumaczy od początku nie wychodzi się od razu z niewiadomo
    > jak skomplikowanymi przykładami

    Ale Darekonrad nie sprawia wrażenia, jakby pierwszy raz w życiu usłyszał, że
    istnieją zdania nadrzędne. Mówi przecież:

    darekondrad:
    > Jak odroznic zdanie nadrzędne od podrzędnego. Czlowiek robi to intuicyjnie,
    [...]
    > ale czasami niktore zdania sa tak zlozone, ze czesto nie wiem jak odroznic
    > nadrzędne od podrzędnego.

    Czyli czuje na intuicję, ale ta intuicja robi mu się za krótka w skomplikowanych
    przypadkach. Jeśli tak, to nic mu nie dadzą prościutkie przykładziki.

    zakrencik:
    > Jeśli chcesz to napisz mi zdanko, a ja je rozbiorę;P

    Przecież napisałem zdanko a Ty je nawet w całości zacytowałaś. Czy mam je
    jeszcze raz napisać, czy po drodze jeszcze trochę skomplikować?

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • zakrencik 12.10.04, 22:14
    stefan4 napisał:

    > Przecież napisałem zdanko a Ty je nawet w całości zacytowałaś. Czy mam je
    > jeszcze raz napisać, czy po drodze jeszcze trochę skomplikować?

    O to ci chodzi?
    > Przykład, który podałaś poprawnie i z zamiarem chwalebnym, żeby
    > DarkowiKonradow
    > i pomóc, nie wyczerpuje jeszcze wszystkich możliwych związków nad- i
    > pod-rzędności, jakie mogą wystąpić w skomplikowanych wypowiedziach ludzi, z
    > których każdy ma za sobą inne wykształcenie i doświadczenia a także inne
    > zamiary, które niekoniecznie chce ujawnić w całości, ponieważ jawność może
    > wystawić go na bezlitosną krytykę i dlatego oczekujemy od Ciebie nie takich
    > przykładów, jakie podałaś, a definicji ogólnej, która pozwoliłaby wykryć
    > wszystkie związki nadrzędności na przykład w takim zdaniu, jakie właśnie
    > czytasz, jeśli dotrwałaś do tego miejsca.

    Proszę bardzo i mam nadzieję, że nie dopuściłam się błędu, chociaż zdanie
    długie i takowy mógł się wcisnąć:
    <img src="http://maadzik.w.interia.pl/wykres.gif">

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • stefan4 12.10.04, 23:00
    zakrencik:
    > Proszę bardzo i mam nadzieję, że nie dopuściłam się błędu, chociaż zdanie
    > długie i takowy mógł się wcisnąć: maadzik.w.interia.pl/wykres.gif

    Moim zdaniem się wcisnął, a nawet kilka się wcisnęło, począwszy od nr 9. Na
    samym najgórniejszym poziomie powinno być:

    ,,Przykład [...] nie wyczerpuje jeszcze wszystkich możliwych związków nad- i
    pod-rzędności [...] i dlatego oczekujemy od Ciebie nie takich
    przykładów [...] a definicji ogólnej [...]''

    Ale nie jestem zadowolony z siebie. Mogłem to zdanie jeszcze trochę
    zakomplikować wcale nie zwiekszając jego długości. Nie sprawdziłem się.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • zakrencik 13.10.04, 00:17
    stefan4 napisał:

    > zakrencik:
    > > Proszę bardzo i mam nadzieję, że nie dopuściłam się błędu, chociaż zdanie
    >
    > > długie i takowy mógł się wcisnąć: maadzik.w.interia.pl/wykres.gif
    >
    > Moim zdaniem się wcisnął, a nawet kilka się wcisnęło, począwszy od nr 9. Na
    > samym najgórniejszym poziomie powinno być:
    >
    > ,,Przykład [...] nie wyczerpuje jeszcze wszystkich możliwych związków nad- i
    > pod-rzędności [...] i dlatego oczekujemy od Ciebie nie takich
    > przykładów [...] a definicji ogólnej [...]''
    >
    > Ale nie jestem zadowolony z siebie. Mogłem to zdanie jeszcze trochę
    > zakomplikować wcale nie zwiekszając jego długości. Nie sprawdziłem się.

    Fakt... Wtrącenia... Jednak musisz przyznać, że w tak długim zdaniu łatwo
    ominąć wtrącenia i traktować każde kolejne zdanie składowe jako podrzędne.
    Tymbardziej, gdy wraca się do domu o 19:30 po całym dniu (od 7:40) nauki! No
    może było trochę przerwy:P Ale i tak!

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • stefan4 13.10.04, 00:32
    zakrencik:
    > Jednak musisz przyznać, że w tak długim zdaniu łatwo ominąć wtrącenia i
    > traktować każde kolejne zdanie składowe jako podrzędne.
    > Tymbardziej, gdy wraca się do domu o 19:30 po całym dniu (od 7:40) nauki!

    Przyznaję. Właśnie o to chodziło: ustalając nad- i pod-rzędność wczytujemy się
    głęboko i wczuwamy; a jak jesteśmy zmęczeni, to nam nie idzie. A
    DarkowiKonradowi pewnie chodziło o reguły, które można stosować na ślepo w
    środku nocy.

    Ale właściwie dość już tego adwokatowaniu założycielowi wątki. Niech się sam
    wypowie, czy mu o to chodziło czy nie o to.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • darekondrad 14.10.04, 13:08
    stefan4 napisał:

    >
    > Przyznaję. Właśnie o to chodziło: ustalając nad- i pod-rzędność wczytujemy
    się
    > głęboko i wczuwamy; a jak jesteśmy zmęczeni, to nam nie idzie. A
    > DarkowiKonradowi pewnie chodziło o reguły, które można stosować na ślepo w
    > środku nocy.
    >
    > Ale właściwie dość już tego adwokatowaniu założycielowi wątki. Niech się sam
    > wypowie, czy mu o to chodziło czy nie o to.
    >
    > - Stefan

    Dokładnie Stefan o to mi chodziło. Doskonale to ująłeś!

    JK już podjął próbę zdefinowania zagadnienia. Jeszcze tylko musze sprawdzić,
    czy w środku nocy, po przebudzeniu, uda mi się ją łatwo wykorzystać w praktyce.

    pozdrawiam
  • ardjuna 13.10.04, 10:07
    zakrencik napisała:

    > <img src="http://maadzik.w.interia.pl/wykres.gif">

    Na tych schodkach to se można giczoły połamać... :D
  • zakrencik 13.10.04, 14:42
    ardjuna napisał:

    > zakrencik napisała:
    >
    > > <img src="http://maadzik.w.interia.pl/wykres.gif">
    >
    > Na tych schodkach to se można giczoły połamać... :D

    Powiedz to mojej babie od gramatyki;) Ale ja mam wielką ochotę ją teraz
    zbluzgać publicznie! Tak na cały świat! Głupia jest!!! Zrobiła mi kartkówe i
    nie uznała, że mnie 3 tyg na gramatyce nie było!

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ja22ek 13.10.04, 14:56
    zakrencik napisała:

    > Powiedz to mojej babie od gramatyki;) Ale ja mam wielką ochotę ją teraz
    > zbluzgać publicznie! Tak na cały świat! Głupia jest!!! Zrobiła mi kartkówe i
    > nie uznała, że mnie 3 tyg na gramatyce nie było!

    Ale za to byłaś na Ortografii! I to chyba za dużo, bo Ci zaszkodziło w
    gramatyce nolens volens (cokolwiek by to znaczyło ;)

    I w ogóle trzym się
    Jazzek
  • zakrencik 13.10.04, 15:02
    ja22ek napisał:

    > Ale za to byłaś na Ortografii! I to chyba za dużo, bo Ci zaszkodziło w
    > gramatyce nolens volens (cokolwiek by to znaczyło ;)

    W jakim sensie mi w gramatyce zaszkodziło, co???
    Poza tym ja nie mam takiego przedmiotu jak ortografia. U meni język polski
    dzieli się na literaturę i gramatykę. Ot co!

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • efedra 13.10.04, 16:09
    zakrencik napisała:

    > ardjuna napisał:
    >
    > > zakrencik napisała:
    > >
    > > > <img src="http://maadzik.w.interia.pl/wykres.gif">
    > >
    > > Na tych schodkach to se można giczoły połamać... :D
    >
    > Powiedz to mojej babie od gramatyki;) Ale ja mam wielką ochotę ją teraz
    > zbluzgać publicznie! Tak na cały świat! Głupia jest!!! Zrobiła mi kartkówe i
    > nie uznała, że mnie 3 tyg na gramatyce nie było!

    Nie uznala trzytygodniowych wagarow za okolicznosc lagodzaca?
    A to jedza!
    Za moich czasow bylo inaczej.
    pzdr,
    e.
    >
  • zakrencik 13.10.04, 16:19
    efedra napisała:

    > Nie uznala trzytygodniowych wagarow za okolicznosc lagodzaca?
    > A to jedza!
    > Za moich czasow bylo inaczej.

    Nie uznała:( Może dlatego, że przez te 3 tygodnie nie byłam na pierwszych
    lekcjach, a na następnych już tak:P

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • jacklosi 14.10.04, 14:50
    0:(Przykład, >1:(który podałaś poprawnie i z zamiarem chwalebnym,)>2:( żeby
    DarkowiKonradowi pomóc), nie wyczerpuje jeszcze wszystkich możliwych związków
    nad- i pod-rzędności,)>1:( jakie mogą wystąpić w skomplikowanych wypowiedziach
    ludzi,)> 2:( z których każdy ma za sobą inne wykształcenie i doświadczenia a
    także inne zamiary,)>3:( które niekoniecznie chce ujawnić w całości,)>4:(
    ponieważ jawność może wystawić go na bezlitosną krytykę)=0:( i dlatego
    oczekujemy od Ciebie nie takich przykładów,>1:( jakie podałaś,) a definicji
    ogólnej,)>1:( która pozwoliłaby wykryć wszystkie związki nadrzędności na
    przykład w takim zdaniu,)>2:( jakie właśnie czytasz,)>3:( jeśli dotrwałaś do
    tego miejsca)
    Jedyna wątpliwośc to czy "jakie podałaś" jest już zdaniem podrzędnym czy
    jeszcze tylko jakimś okolicznikiem (przydawką?).
    Dziękuję za uwagę,
    --
    JK
  • ala_sto 11.10.04, 23:42
    że Ty pisz przykłady, a Zakręcik Cię poprawi i wytłumaczy teorię. Może i ja
    skorzystam, bo u mnie z przecinkami nietęgo.

    Pozdrawiam. Ala
  • stefan4 12.10.04, 09:43
    darekondrad:
    > Jak odroznic zdanie nadrzędne od podrzędnego.
    [...]
    > czasami niktore zdania sa tak zlozone, ze czesto nie wiem jak odroznic
    > nadrzędne od podrzędnego.

    Tu kiedyś była rozmowa o jakichś diagramach dla zdań. Za moich czasów zdania
    nie miały żadnych diagramów, ale to pewnie chodziło o nad- i pod-rzędność.
    Gdybyś wracał do tej szkoły, to popytaj kumpli o diagramy. Albo może nawet i
    Panią zapytaj? -- eee..., zamiast odpowiedzieć, będzie się zastanawiać, gdzie
    jest podstęp w pytaniu a potem każe Ci odnieść dziennik do sekretariatu...

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • jacklosi 13.10.04, 15:08
    zaproponować regułę następującą:
    1. Wyodrębnić wszystkie czasowniki w formie osobowej. Są to orzeczenia zdań
    składowych
    2. Rozgraniczyć zdania składowe. Każde orzeczenie musi zawierać się w jednym i
    tylko jednym zdaniu. Każde zdanie musi stanowić logiczną całość, jeśli pominąć
    rozmaite spójniki (czy jak one inaczej się nazywają) typu bo, ponieważ, który,
    i, oraz, albo, łączące poszczególne zdania
    3. Ustalić relacje pomiędzy zdaniami
    --
    JK

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka