Dodaj do ulubionych

Jesli ktos chce odsapnac - niech spojrzy...

23.01.05, 17:00
na zdjecia:
edu.info.pl/strona.php?323
P.S. Komentarze mile widziane:)
Edytor zaawansowany
  • efedra 23.01.05, 17:28
    wlodekbar napisał:

    > Komentarze mile widziane:)

    Wlasnie odsapuje po szuflowaniu sniegu.
    Czy komentarze krytyczne tez?
  • wlodekbar 23.01.05, 18:18
    Też!:)
  • efedra 23.01.05, 18:24
    wlodekbar napisał:

    > Też!:)

    No to...
    Nie podobal mi sie 'printer' zamiast drukarki.
    Ale juz sciely mnie z nog 'trzy pictures'. Na Boga, Wlodek, skad Ci to przyszlo
    do glowy?!
    pzdr,
    e.
  • wlodekbar 23.01.05, 18:27
    Ktore pictures?
  • wlodekbar 23.01.05, 18:35
    EFedra,

    to napisz na edu o tym wszystkim!
  • wlodekbar 23.01.05, 18:48
    Trzy pictures?
    No co?
    Dwa pierwsze sa wporzo, ze sie tak skrotem wyraze....:)
    Ale to jest tylko moje zdanie...
  • ala100 23.01.05, 18:56
    wlodekbar napisał:

    > Trzy pictures?
    > No co?
    > Dwa pierwsze sa wporzo, ze sie tak skrotem wyraze....:)
    > Ale to jest tylko moje zdanie...

    Wporzo jest wporzo, albo w porzo, a trzy pictures - nie :)))) No i printer
    okropny - też tak myślę. Ja bym jeszcze dorzuciła minilab. Od razu mi przyszedł
    do głowy Labor nr 6 (czy może 5? Bo nie pamietam?).
  • wlodekbar 23.01.05, 19:01
    ala100 napisała:

    > wlodekbar napisał:
    >
    > > Trzy pictures?
    > > No co?
    > > Dwa pierwsze sa wporzo, ze sie tak skrotem wyraze....:)
    > > Ale to jest tylko moje zdanie...
    >
    > Wporzo jest wporzo, albo w porzo, a trzy pictures - nie :))))
    A jednak zloty podzial sie klania.

    No i printer
    > okropny - też tak myślę.
    Printer to rzeczywiscie zle slowo, Polacy nie gesi. Ja bym jeszcze dorzuciła
    minilab.
    Ale slowo minilab jest stosowane powszechnie:)

    Od razu mi przyszedł
    > do głowy Labor nr 6 (czy może 5? Bo nie pamietam?).
  • wlodekbar 23.01.05, 18:53
    Uciekla mi przepioreczka w proso
    A ja za nia nieboraczek boso...:(((
  • ala100 23.01.05, 19:00
    wlodekbar napisał:

    > Uciekla mi przepioreczka w proso
    > A ja za nia nieboraczek boso...:(((

    W proso boso (nie na boso!), ale z aparatem!

    A a temat nałóż czy załóż ubranie - to mozna w nieskończoność!

  • wlodekbar 23.01.05, 19:03
    Wlasnie siedze w slipach:D
  • wlodekbar 23.01.05, 19:21
    Najgorszy jest zcyzorym, co sie ostatnimi czasy wielu osobom w kieszeni otwiera.
    Wlozyc palto, spodnie, sukienke, frak, melonik, buty.
  • ala100 23.01.05, 19:29
    Przeczytałam jeszcze raz. Chyba przesadzałyśmy. Pictures - zostawić. Nad
    printerem jeszcze pomyslę. Minilab - nieładny - wyrzucić! :)

    Mam pytanie. Co autor sfotografował fotografując Neptuna? Tak "pod kątem
    znaczenia głębi ostrości" kombinuję... Bo w tekscie niewyjaśnione...
  • wlodekbar 23.01.05, 19:47
    ala100 napisała:

    > Przeczytałam jeszcze raz. Chyba przesadzałyśmy.
    Pewnie, zescie przesadzily. Dwa pierwsze z owych trzech pozostawic, tyle, ze
    raczej umiejscowij je na kolumnie nie w srodku i pod rzadek.

    Pictures - zostawić. Nad
    > printerem jeszcze pomyslę.
    Nie, drukarka, po polsku musi byc.

    Minilab - nieładny - wyrzucić! :)
    Minilab jest powszechnie stosowany/uzywany. No i nie ma in. slowa.
    >
    > Mam pytanie. Co autor sfotografował fotografując Neptuna? Tak "pod kątem
    > znaczenia głębi ostrości" kombinuję... Bo w tekscie niewyjaśnione...
    Bo zdjecie jest na stronie za male (Neptun nie jest glownym obiektem zdjecia),
    a tekst zadiustowany nienajlepiej.

    Te wszystkie rzeczy sie wyprostuje, dzieki:)
  • wlodekbar 23.01.05, 19:49
    'Pewnie, zescie przesadzily. Dwa pierwsze z owych trzech pozostawic, tyle, ze
    > raczej umiejscowij je na kolumnie nie w srodku i pod rzadek.'

    Erratka:
    Dwa pierwsze pozostawic, tyle, ze inaczej je umiejscowic na stronie.
  • wlodekbar 23.01.05, 19:07
    Efedra, gdzie ucieklas?

    Same peany sa szkodliwe - przydaloby sie cos, no, umiarkowanie co najmniej,
    odwrotnego:)
  • efedra 23.01.05, 19:53
    wlodekbar napisał:

    > Efedra, gdzie ucieklas?

    Ja nie ucieklam - po prostu zyje i mam tysiac rzeczy do zrobienia. Nie siedze
    jak przygwozdzona przy komputerze; wchodze na forum od czasu do czasu.

    A do Ali - zostawilabys pictures??? No, minilab rozumiem - to cos nowego, nie
    ma na to polskiej nazwy (prawdopodobnie). Ale pictures? Nie dosc, ze angielskie
    slowo, calkiem w polskim jezyku zbyteczne, to jeszcze liczba mnoga uformowana
    po angielsku!!!
  • wlodekbar 23.01.05, 20:01
    Zaraz, Efedra... Czy Tobie chodzi o moje drobne zadecie jezykowe, czu o trzy
    zdjecia ponizej???
  • ala100 23.01.05, 21:13
    efedra napisała:


    > A do Ali - zostawilabys pictures??? No, minilab rozumiem - to cos nowego, nie
    > ma na to polskiej nazwy (prawdopodobnie). Ale pictures? Nie dosc, ze angielskie
    >
    > slowo, calkiem w polskim jezyku zbyteczne, to jeszcze liczba mnoga uformowana
    > po angielsku!!!

    Zostawiłabym, bo czuje się, że Autor stosuje to jako zabieg stylistyczny dając
    czytelnikowi do zrozumienia, że nieobca mu jest terminologia międzynarodowa
    tudzież slang środowiskowy :) Bardziej mi sie podoba pictures niz printer, a dwa
    grzyby w barszczu to juz byłoby za dużo. Te pictures brzmią nawet pieszczotliwie
    jakoś tak. hehe

    No i dobrze, że tam gdzieś daleko, daleko...hen za oceanem jest ktoś, kto czuwa
    nad czystością językową!!!


    wlodekbar napisał:

    > Zaraz, Efedra... Czy Tobie chodzi o moje drobne zadecie jezykowe, czu o trzy
    > zdjecia ponizej???

    No niech będzie - zadęcie. Minilab - wyrzucić, bo brzydki!
  • ardjuna 24.01.05, 09:46
    ala100 napisała:

    > Zostawiłabym, bo czuje się, że Autor stosuje to jako zabieg stylistyczny dając
    > czytelnikowi do zrozumienia, że nieobca mu jest terminologia międzynarodowa
    > tudzież slang środowiskowy :)

    Jeśli to zabieg stylistyczny, to dość pretensjonalny, a udowadniać znajomości
    slangu autor chyba nie musi, bo i po co? Jako Polak powinien natomiast wiedzieć,
    że 'gdzieniegdzie' według prawideł polskiej ortografii pisze się razem -
    jakkolwiek dziwacznie to wygląda :)
  • ala100 24.01.05, 17:46
    ardjuna napisał:

    > ala100 napisała:
    >
    > > Zostawiłabym, bo czuje się, że Autor stosuje to jako zabieg stylistyczny
    > dając
    > > czytelnikowi do zrozumienia, że nieobca mu jest terminologia międzynarodo
    > wa
    > > tudzież slang środowiskowy :)
    >
    > Jeśli to zabieg stylistyczny, to dość pretensjonalny, a udowadniać znajomości
    > slangu autor chyba nie musi, bo i po co?

    No to chyba za ostro. Pretensjonalna to byla już raczej moja uwaga. A wspomniane
    pictures się wypsnęły Autorowi jako element miejscowej gwary. Mnie nie rażą.
  • ardjuna 24.01.05, 20:05
    ala100 napisała:

    > No to chyba za ostro. Pretensjonalna to byla już raczej moja uwaga. A
    wspomniane pictures się wypsnęły Autorowi jako element miejscowej gwary. Mnie
    nie rażą.

    A mnie rażą i nic na to nie poradzę :( Tak by mógł se pisać jakiś początkujący
    popularyzator; doświadczonemu i uznanemu autorowi po prostu nie przystoi.
    Właśnie dlatego, że doświadczony i uznany. Nie musi sobie pomagać udowadnianiem
    znajomości gwary :)
  • ala100 24.01.05, 23:02
    ardjuna napisał:


    >
    > A mnie rażą i nic na to nie poradzę :( Tak by mógł se pisać jakiś początkujący
    > popularyzator; doświadczonemu i uznanemu autorowi po prostu nie przystoi.
    > Właśnie dlatego, że doświadczony i uznany. Nie musi sobie pomagać udowadnianiem
    >
    > znajomości gwary :)

    Etam, to poradnik internetowy, znaczy trochę mniej staranny. A pretensjonalnie
    to jest, jak się pisze obraz zamiast film. Nie wiem jak to by było dla zdjęcia,
    bo nie znam zagadnienia, ale pictures są na to zbyt oczywiste - znaczy zabieg
    formalny :)


  • ardjuna 25.01.05, 08:05
    ala100 napisała:

    > Etam, to poradnik internetowy, znaczy trochę mniej staranny.

    Znaczy - korzystających z poradników internetowych można traktować trochę mniej
    starannie, bo to tylko internauci, czyli gatunek pośledni :)
  • ala100 25.01.05, 15:17
    ardjuna napisał:

    > ala100 napisała:
    >
    > > Etam, to poradnik internetowy, znaczy trochę mniej staranny.
    >
    > Znaczy - korzystających z poradników internetowych można traktować trochę
    mniej
    >
    > starannie, bo to tylko internauci, czyli gatunek pośledni :)

    Ja stwierdziłam fakt, a nie - formułowałam zalecenia! :)

    Ale rzeczywiście uważam wydawnictwa książkowe za szlachetniejsze. (Chciałam
    wstawić cudzysłów, ale nie wstawię). Godniejsze szczególnego potraktowania
    (może nawet obłożenia (w gazetę hehe)). Bo to i w ręku mozna potrzymać, i
    szeleszcze przyjemnie...
  • ardjuna 25.01.05, 16:44
    ala100 napisała:

    > Ja stwierdziłam fakt, a nie - formułowałam zalecenia! :)

    Powyższy fakt przyjmuję do wiadomości :)

    > Ale rzeczywiście uważam wydawnictwa książkowe za szlachetniejsze.

    A więc Ty też należysz do tego wymierającego gatunku! Trochę nas jednak
    zostało...

    >(Godniejsze szczególnego potraktowania
    > (może nawet obłożenia (w gazetę hehe)).

    Nonie, obłożone w gazetę (nawet Wyborczą) paskudnie wyglądają na półce. Heh
  • efedra 23.01.05, 22:14
    wlodekbar napisał:

    > Zaraz, Efedra... Czy Tobie chodzi o moje drobne zadecie jezykowe, czu o trzy
    > zdjecia ponizej???

    Nonietojajestem w stanie kompletnego oslupienia. To teraz sie uzywa angielskich
    words w polskim text, zeby demonstrate, ze sie jest obytym w foreign languages?

    Oczywiscie ze mi chodzilo o slowo, nie uzylabym go do okreslenia fotografii,
    jak pisze po polsku. Czytam tez troche polskich tekstow o fotografii, ale nie
    spotkalam nigdy angielskich wtretow tam, gdzie mozna uzyc polskiego slowa.
    (Wlasnie minilab wydal mi sie wyjatkiem uzasadniajacym uzycie angielskiego).
    Gdybym ja tak napisala tu, na emigracji, to stalabym sie ogolnym posmiewiskiem.
    Mam nadzieje, ze Cie nie urazilam, ale piszemy tu, co myslimy.
    A sam prosiles.
    pzdr,
    e.

  • wlodekbar 23.01.05, 23:18
    efedra napisała:

    > wlodekbar napisał:
    >
    > > Zaraz, Efedra... Czy Tobie chodzi o moje drobne zadecie jezykowe, czu o t
    > rzy
    > > zdjecia ponizej???
    >
    > Nonietojajestem w stanie kompletnego oslupienia. To teraz sie uzywa
    angielskich
    >
    > words w polskim text, zeby demonstrate, ze sie jest obytym w foreign
    languages?

    Efedra, nie chodzi o zadne popisywanie sie - i tak kazdy wie, ze pictures to
    obrazki. Chodzilo mi o pewien styl, czasem lepiej dźwieczy to to... Ale
    generalnie wiem, ze Polacy nie gesi, iz swoj jezyk maja.
    >
    > Oczywiscie ze mi chodzilo o slowo, nie uzylabym go do okreslenia fotografii,
    > jak pisze po polsku. Czytam tez troche polskich tekstow o fotografii, ale nie
    > spotkalam nigdy angielskich wtretow tam, gdzie mozna uzyc polskiego slowa.
    > (Wlasnie minilab wydal mi sie wyjatkiem uzasadniajacym uzycie angielskiego).
    Minilab to jest wlasnie minilab; nie ma innego slowa.
    > Gdybym ja tak napisala tu, na emigracji, to stalabym sie ogolnym
    posmiewiskiem.
    Bo na emigracji tesknia za Polska, a w Polsce tesknia za swiatowoscia (tworzac
    przy okazji coraz bardziej zascienny zascianek).
    >
    > Mam nadzieje, ze Cie nie urazilam, ale piszemy tu, co myslimy.
    Alez skad, nie urazilas mnie:)))
    > A sam prosiles.
    No pewnie, bo nie lubie, jak ktos 'w kierunku okraglym' ze mna gada:)
    > pzdr,
    > e.
    Pozdrawiam,
    W.
    >
  • wlodekbar 23.01.05, 23:28
    wlodekbar napisał:

    > efedra napisała:
    >
    > > wlodekbar napisał:
    > >
    > > > Zaraz, Efedra... Czy Tobie chodzi o moje drobne zadecie jezykowe, c
    > zu o t
    > > rzy
    > > > zdjecia ponizej???
    > >
    > > Nonietojajestem w stanie kompletnego oslupienia. To teraz sie uzywa
    > angielskich
    > >
    > > words w polskim text, zeby demonstrate, ze sie jest obytym w foreign
    > languages?
    >
    > Efedra, nie chodzi o zadne popisywanie sie - i tak kazdy wie, ze pictures to
    > obrazki. Chodzilo mi o pewien styl, czasem lepiej dźwieczy to to... Ale
    > generalnie wiem, ze Polacy nie gesi, iz swoj jezyk maja.
    > >
    > > Oczywiscie ze mi chodzilo o slowo, nie uzylabym go do okreslenia fotograf
    > ii,
    > > jak pisze po polsku. Czytam tez troche polskich tekstow o fotografii, ale
    > nie
    > > spotkalam nigdy angielskich wtretow tam, gdzie mozna uzyc polskiego slowa
    > .
    > > (Wlasnie minilab wydal mi sie wyjatkiem uzasadniajacym uzycie angielskieg
    > o).
    > Minilab to jest wlasnie minilab; nie ma innego slowa.
    > > Gdybym ja tak napisala tu, na emigracji, to stalabym sie ogolnym
    > posmiewiskiem.
    > Bo na emigracji tesknia za Polska, a w Polsce tesknia za swiatowoscia
    (tworzac
    > przy okazji coraz bardziej zascienny zascianek).
    No i jak to by wygladalo, ze Polacy w kraju, w ktorum mowi sie po angielsku,
    angielskich slow uzywali zamiast swoich - polskich:D
    Pewnie, ze posmiewisko. Na przyklad, ze autor ma amnezje:DDD
    > >
    > > Mam nadzieje, ze Cie nie urazilam, ale piszemy tu, co myslimy.
    > Alez skad, nie urazilas mnie:)))
    > > A sam prosiles.
    > No pewnie, bo nie lubie, jak ktos 'w kierunku okraglym' ze mna gada:)
    > > pzdr,
    > > e.
    > Pozdrawiam,
    > W.
    > >
  • wlodekbar 23.01.05, 20:13
    efedra napisała:

    > wlodekbar napisał:
    >
    > > Efedra, gdzie ucieklas?
    >
    > Ja nie ucieklam - po prostu zyje i mam tysiac rzeczy do zrobienia. Nie siedze
    > jak przygwozdzona przy komputerze; wchodze na forum od czasu do czasu.
    >
    > A do Ali - zostawilabys pictures??? No, minilab rozumiem - to cos nowego, nie
    > ma na to polskiej nazwy (prawdopodobnie). Ale pictures? Nie dosc, ze
    angielskie
    >
    > slowo, calkiem w polskim jezyku zbyteczne, to jeszcze liczba mnoga uformowana
    > po angielsku!!!

    Efedra,

    1. ja napisalem pictures kursywa. Mialem taki kaprys, i chcialem, by to slowo
    tu bylo. W Polsce od jakichs dziesieciu lat uzywa sie tego slowa abgielskiego w
    roznych kontekstach - jako taki smaczek. W koncu jest cos takiego jak
    przenikanie kultur. Choc generalnie jestem zwolennikiem slow polskich.
    Zdjecie/fotografia/obraz/pictur e, etc.:)


  • wlodekbar 23.01.05, 20:15
    A milnilab nie ma polskiego odpowiednika.
  • wlodekbar 23.01.05, 20:17
    I tak droga eliminaci dochodzimy do wniosku, ze bledem jest printer - nie ma
    zadnego posmaku.
  • zakrencik 23.01.05, 20:05
    wlodekbar napisał:

    > na zdjecia:
    > edu.info.pl/strona.php?323
    > P.S. Komentarze mile widziane:)

    Ciekawe... ciekawe... Azaliż moje przedostatnie gangsta zdjęcie i tak rządzi:P

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • wlodekbar 23.01.05, 20:06
    Co to jest gangsta - nie rozumiem:)))
  • wlodekbar 23.01.05, 20:33
    Zakrencik,

    w ktorym watku sa Twoje zdjecia - nie moge znalezc???:)))
  • zakrencik 23.01.05, 20:59
    wlodekbar napisał:

    > Zakrencik,
    >
    > w ktorym watku sa Twoje zdjecia - nie moge znalezc???:)))

    No gangsta to gangsterskie;P Są na fotobloczku (www.zakrencikowo.fotolog.pl).
    Przedostatnie.

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • wlodekbar 23.01.05, 21:12
    Pozwolilem sobie, Zakrencik, skopiowac:
    www.zakrencikowo.fotolog.pl/
    :)
  • wlodekbar 23.01.05, 21:16
    Piksele Cie rozmazaly:)
  • zakrencik 23.01.05, 21:28
    wlodekbar napisał:

    > Piksele Cie rozmazaly:)

    To specjalnie:P:P:P

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • wlodekbar 23.01.05, 21:42
    Wiem:) Ciekawy efekt:)
  • zakrencik 23.01.05, 22:15
    wlodekbar napisał:

    > Wiem:) Ciekawy efekt:)

    No baaa:P Wszystko, co moje jest ciekawe;)

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • wlodekbar 23.01.05, 22:17
    Ba!:)))
  • ardjuna 24.01.05, 09:10
    ...wiemy, jak wygląda Zakrentas. I w łeb bierze sieciowa "anonimowość" :)))
  • wlodekbar 24.01.05, 14:54
    Juz raz Zakretas sie zaprezentowal!:)
  • zakrencik 24.01.05, 20:47
    ardjuna napisał:

    > ...wiemy, jak wygląda Zakrentas. I w łeb bierze sieciowa "anonimowość" :)))

    A co ja się ukrywać będę:P Wiemy przecie też, jak Włodzio wygląda:D
    Przynajmniej ja wiem, bo umiem szukać;)

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • wlodekbar 24.01.05, 21:21
    Ardjuna,

    a co to tam, panie...
    Ja jestem namierzony i jakos zyje...
    :)

    P.S.
    Ja tylko nie przyzwyczailem sie jeszcze do tego, ze gdy np. dzwonie do Aster
    City (np. ostatnio pomylili rachunki), to dziewczyna informuje mnie:
    Pan mieszka na ulicy Anielewicza nr taki a taki, mieszkania - i tu znow numer.
    Od razu po podaniu przeze mnie jakiejs dziwnej liczby z ktoregos z rachunkow:)
  • zakrencik 24.01.05, 23:22
    wlodekbar napisał:

    > Ardjuna,
    >
    > a co to tam, panie...
    > Ja jestem namierzony i jakos zyje...
    > :)
    >
    > P.S.
    > Ja tylko nie przyzwyczailem sie jeszcze do tego, ze gdy np. dzwonie do Aster
    > City (np. ostatnio pomylili rachunki), to dziewczyna informuje mnie:
    > Pan mieszka na ulicy Anielewicza nr taki a taki, mieszkania - i tu znow numer.
    > Od razu po podaniu przeze mnie jakiejs dziwnej liczby z ktoregos z
    rachunkow:)

    Życie... Tu jest jak w Matrixie:P Wszystko o nas wiedza;)

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • kamfora 24.01.05, 08:58
    Rozumiem, że to tekst trzeba komentować, a nie zdjęcia :-)
    To ja mam takiego "cósia": Na samym początku wydaje się, że Autor mówi do mnie
    "spójrz na tę fotografię". Potem okazuje się, że jest nas więcej (razem
    raźniej?): "zobaczymy", "powinniśmy" "spójrzmy"... Ale kilka zdań dalej znowu
    zwraca się bezpośrednio do mnie, nazywając mnie w dodatku
    "Miłym Czytelnikiem" ;-) I tak naprzemiennie...
    Czy to zamierzony jakiś "zabieg artystyczny"?;-)
    Czy tylko mnie to rozprasza? :-(
    --
    :-))
    Ba.
  • efedra 24.01.05, 13:09
    kamfora napisała:

    > Rozumiem, że to tekst trzeba komentować, a nie zdjęcia :-)
    > To ja mam takiego "cósia": Na samym początku wydaje się, że Autor mówi do
    mnie
    > "spójrz na tę fotografię". Potem okazuje się, że jest nas więcej (razem
    > raźniej?): "zobaczymy", "powinniśmy" "spójrzmy"... Ale kilka zdań dalej znowu
    > zwraca się bezpośrednio do mnie, nazywając mnie w dodatku
    > "Miłym Czytelnikiem" ;-) I tak naprzemiennie...
    > Czy to zamierzony jakiś "zabieg artystyczny"?;-)
    > Czy tylko mnie to rozprasza? :-(

    Byc moze Autor traktuje Cie jako jedynego, Milego Czytelnika, a slowa
    "spojrzmy", "zobaczmy" itd. (wszak w pierwszej osobie uzywane) oznaczaja
    zaproszenie do spojrzenia razem - jedynego, Milego Czytelnika i Autora.
    Brak konsekwencji sygnalizowaloby wezwanie "spojrzcie", "zobaczcie".
  • agnieszka_kolakowska 24.01.05, 18:03
    efedra napisała:

    > kamfora napisała:
    >
    > > Rozumiem, że to tekst trzeba komentować, a nie zdjęcia :-)
    > > To ja mam takiego "cósia": Na samym początku wydaje się, że Autor mówi do
    >
    > mnie
    > > "spójrz na tę fotografię". Potem okazuje się, że jest nas więcej (razem
    > > raźniej?): "zobaczymy", "powinniśmy" "spójrzmy"... Ale kilka zdań dalej z
    > nowu
    > > zwraca się bezpośrednio do mnie, nazywając mnie w dodatku
    > > "Miłym Czytelnikiem" ;-) I tak naprzemiennie...
    > > Czy to zamierzony jakiś "zabieg artystyczny"?;-)
    > > Czy tylko mnie to rozprasza? :-(
    >
    > Byc moze Autor traktuje Cie jako jedynego, Milego Czytelnika, a slowa
    > "spojrzmy", "zobaczmy" itd. (wszak w pierwszej osobie uzywane) oznaczaja
    > zaproszenie do spojrzenia razem - jedynego, Milego Czytelnika i Autora.
    > Brak konsekwencji sygnalizowaloby wezwanie "spojrzcie", "zobaczcie".


    --
    Kapusie wszystkich krajów łączcie się
  • wlodekbar 24.01.05, 21:29
    Slownik ortograficzny PWN SA:
    bzdet -eta a. -etu, -ecie; -etów
    Pzdr,

    Wołodia
  • ardjuna 25.01.05, 08:10
    Pochodzi od formy dokonanej czasownika 'bździć', czyli od 'bzdnąć'. No to nie
    wiem, czy takie fajne, przynajmniej jeśli chodzi o wrażenia węchowe :))
  • wlodekbar 25.01.05, 15:19
    Ja sarkastycznie przecie:)
  • ardjuna 25.01.05, 16:48
    wlodekbar napisał:

    > Ja sarkastycznie przecie:)

    Ależ wiem, drogi Włodku! No bo jak tu nie sarknąć na taką Kolakowską. Tylko nad
    wyraz dobre wychowanie powstrzymuje mnie od bzdnięcia.
  • wlodekbar 25.01.05, 21:39
    Heheh:D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka