Dodaj do ulubionych

Najdłuższe polskie słowo...

05.03.05, 00:43
Jakie jest najdłuższe polskie słowo?
Edytor zaawansowany
  • kamfora 05.03.05, 09:10
    wieczność ;-)
    --
    :-))
    Ba.
  • ardjuna 05.03.05, 19:06
    kamfora napisała:

    > wieczność ;-)

    Znać filozofkę :)
  • zakrencik 05.03.05, 19:16
    ardjuna napisał:

    > kamfora napisała:
    >
    > > wieczność ;-)
    >
    > Znać filozofkę :)

    lub prościej: ∞ ;)

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 05.03.05, 19:18
    zakrencik napisała:

    > lub prościej: ∞ ;)

    Zapomniałaś dodać + oraz -.
  • zakrencik 05.03.05, 19:26
    ardjuna napisał:

    > zakrencik napisała:
    >
    > > lub prościej: ∞ ;)
    >
    > Zapomniałaś dodać + oraz -.

    + nie trzeba, bo przecie wiadomo, o co chodzi:P jak masz równanko 2+2 to
    przecie nie piszesz +2+(+2):P

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 05.03.05, 19:30
    Nie mędrkuj, podwiko, wieczność i tak nie istnieje. :D
  • stefan4 05.03.05, 19:48
    zakrencik:
    > jak masz równanko 2+2 to przecie nie piszesz +2+(+2):P

    Czy takie wyrażenia każą Wam nazywać równaniami? Ach, te dzisiejsze szkoły...

    A może to są tylko równanka a równanie otrzymuje się z dwóch równanek przez
    postawienie między nimi znaku takich dwóch kresek oznaczających kaprala?

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • zakrencik 05.03.05, 20:01
    stefan4 napisał:

    > A może to są tylko równanka a równanie otrzymuje się z dwóch równanek przez
    > postawienie między nimi znaku takich dwóch kresek oznaczających kaprala?

    A jak to w takim razie nazwać? Ciąg licz przedzielonych znakami:P:P??

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ala400 07.03.05, 12:13
    zakrencik napisała:

    > stefan4 napisał:
    >
    > > A może to są tylko równanka a równanie otrzymuje się z dwóch równanek prz
    > ez
    > > postawienie między nimi znaku takich dwóch kresek oznaczających kaprala?
    >
    > A jak to w takim razie nazwać? Ciąg licz przedzielonych znakami:P:P??

    Ciąg - nie. Wyrażenie może...
  • jacklosi 08.03.05, 13:41
  • michal_82 05.03.05, 11:27
    > Jakie jest najdłuższe polskie słowo?

    Kiedyś było na ten temat w Teleexpressie, że dotychczas uważano, że jest to
    mieszkanka Konstantynopola (33 litery). Może ktoś napisze jak ten wyraz wygląda.

    Znalazł sie jakiś chemik, który to obalił i przestawił jakiś związak składający
    się z 35 liter. Oczywiście była to "chińszczyzna" typu
    difluoroetanokarboksy.... itd.
  • michal_82 05.03.05, 11:51
    Już znalazłem!!!



    Teleexpress - prezenter Maciej Orłoś
    Data emisji: 11.05.1996, godz. 17:00, TVP1

    Pożegnanie.

    "Do tej pory wydawało się, że najdłuższy wyraz w języku polskim to 33-literowa
    konstantynopolitańczykowianeczka. Jeden z telewidzów poinformował nas o wyrazie
    jeszcze dłuższym: dwuguanidynoczterowodorocykloheksan - ma 35 liter. Dział -
    medycyna. Jest to składnik streptomycyny. A więc proszę powtarzać za mną
    dwuguanidynoczterowodorocykloheksan. No właśnie. Życzę połamania języka. Do
    widzenia."
  • stefan4 05.03.05, 12:32
    michal_82
    > dwuguanidynoczterowodorocykloheksan

    dwieściepięćdziesiątczterymilionysześćsetczterdzieścidzwięćtysięcyosiemsetczternastokrotny

    Wygrałem?

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • efedra 05.03.05, 12:59
    stefan4 napisał:

    > Wygrałem?
    >
    Nie, bo ja dodaje stoczterdziescidwamiliardy.
    e.
  • zakrencik 05.03.05, 14:39
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • stefan4 05.03.05, 14:42
    stefan4:
    >dwieściepięćdziesiątczterymilionysześćsetczterdzieścidzwięćtysięcyosiemsetczternastokrotny
    >
    >Wygrałem?

    efedra:
    > Nie, bo ja dodaje stoczterdziescidwamiliardy.

    Popełnia Pani błąd, pani Dra F.E.; to się pisze rozdzielnie: ,,sto czterdzieści
    dwa miliardy''. Żeby to było jedno słowo, to trzeba zakończyć czymś w rodzaju
    ,,-krotny'' albo czymś podobnym.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • efedra 05.03.05, 15:25
    stefan4 napisał:

    > Popełnia Pani błąd, pani Dra F.E.; to się pisze rozdzielnie: ,,sto
    czterdzieści
    > dwa miliardy''.

    Tylko jezeli traktuje sie to jako liczbe. A to jest zestaw liter ktore dodalam
    do Panskiego, Profie S4, slowa, ktore stalo sie w ten sposob moim, znacznie
    dluzszym slowem.
    Z naleznym powazaniem,
    e.
    PS. Co to jest Dra? Droga? Dracena? Doktora? Jezeli to ostatnie, to nie jestem.
    > - Stefan
    >
    > www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • stefan4 05.03.05, 15:44
    efedra:
    > Tylko jezeli traktuje sie to jako liczbe. A to jest zestaw liter ktore dodalam
    > do Panskiego, Profie S4, slowa, ktore stalo sie w ten sposob moim, znacznie
    > dluzszym slowem.

    Aaa, z przodu dodałaś... No to niestarannie przeczytałem.

    efedra:
    > PS. Co to jest Dra? Droga? Dracena? Doktora?

    Myślałem, że doktora. F.E.dra. Nie wiem tylko, dlaczego stopień stawiasz po
    inicjałach, ale internet ma swoje prawa, więc nie marudzę.

    efedra:
    > Jezeli to ostatnie, to nie jestem.

    Internet ma swoje prawa, możesz być. Real jest gópi.

    - Stefan

    P.S. Droga też jesteś, a co.

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • efedra 05.03.05, 17:05
    stefan4 napisał:
    > P.S. Droga też jesteś, a co.

    Dyg i :)
    e.
  • zakrencik 05.03.05, 18:54
    stefan4 napisał:

    > P.S. Droga też jesteś, a co.

    I potwierdza się teza, że kobieta jest jak narkotyk;) Droga..........:P

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • stefan4 05.03.05, 19:47
    zakrencik:
    > I potwierdza się teza, że kobieta jest jak narkotyk;) Droga..........:P

    Si, yo sono adicto a mujeres. Me hacian loco y no puedo dejar de usarlas.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • zakrencik 05.03.05, 20:02
    stefan4 napisał:

    > Si, yo sono adicto a mujeres. Me hacian loco y no puedo dejar de usarlas.

    Od dziś jesteś moim idolem;) Skąd ty hiszpański znaaaaasz:>???

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • stefan4 05.03.05, 20:25
    zakrencik:
    > Od dziś jesteś moim idolem;) Skąd ty hiszpański znaaaaasz:>???

    Nosotros, los agentes de KGB, conocemos todas las lenguas...

    Sono honrado de ser un idolo de la mujer tal bonita y sabia. Que hai que haga
    como ti idolo? No era jamas un idolo y me falta experiencia.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • ardjuna 05.03.05, 20:34
    stefan4 napisał:

    > Nosotros, los agentes de KGB, conocemos todas las lenguas...

    Jo, jo, das stimmt, Genosse.
  • stefan4 05.03.05, 21:03
    ardjuna:
    > Jo, jo, das stimmt, Genosse.

    So geht es viel leichter, Sportsfreund. Dem Mädchen sag es, bitte, nicht, laß
    sie glauben, daß ich jene Sprache kenne.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • zakrencik 05.03.05, 20:44
    stefan4 napisał:

    > zakrencik:
    > > Od dziś jesteś moim idolem;) Skąd ty hiszpański znaaaaasz:>???
    >
    > Nosotros, los agentes de KGB, conocemos todas las lenguas...
    >
    > Sono honrado de ser un idolo de la mujer tal bonita y sabia. Que hai que haga
    > como ti idolo? No era jamas un idolo y me falta experiencia.

    ahhh ahhhhhhhhhhhhh tu espańol me ha encantado ahhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh:D:D
    cuanto tiempo llevas estudiando este idioma? yo sólo menos de 1 ańo:(:(

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • stefan4 05.03.05, 21:02
    zakrencik
    > cuanto tiempo llevas estudiando este idioma? yo sólo menos de 1 ańo:(:(

    No puedo decir. Es un sigilo grande de estado.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • zakrencik 05.03.05, 22:51
    stefan4 napisał:

    > zakrencik
    > > cuanto tiempo llevas estudiando este idioma? yo sólo menos de 1 ańo:(:(
    >
    > No puedo decir. Es un sigilo grande de estado.

    Y sabes muy bien el espańol? Tienes dele o algo???:> de esta lengua taaan
    bonita taaaan maja!!! Tengo que saberla perfectamente;) Jeje.... Soy muy
    inteligente entonces........:D:D


    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • stefan4 05.03.05, 23:44
    zakrencik:
    > Y sabes muy bien el espańol?

    Tal vez... Peor que tu. Solo tengo un diccionario muy bueno.

    zakrencik:
    > Tienes dele o algo???

    Que tal es ,,dele''?

    zakrencik:
    > Tengo que saberla perfectamente;) Jeje.... Soy muy inteligente
    > entonces........:D:D

    Y cuando ya no tendra para te ningunos secretos, cuando sabraslo perfectamente y
    excelente -- entonces te aprovecharas de el para que decir?

    Zakrenciku, może przestańmy się wygłupiać, co? Ludzie na nas patrzą. Widzisz,
    wszystkie rozmowy przycichły... A my tu publicznie stawiamy losowo literki przy
    literkach udając, że to jakiś tajemny język.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • zakrencik 06.03.05, 00:54
    stefan4 napisał:

    > zakrencik:
    > > Y sabes muy bien el espańol?
    >
    > Tal vez... Peor que tu. Solo tengo un diccionario muy bueno.

    No creo que sea mejor:P

    > zakrencik:
    > > Tienes dele o algo???
    >
    > Que tal es ,,dele''?

    Dele es una diploma del espańol (inicial, basico y superior)

    > zakrencik:
    > > Tengo que saberla perfectamente;) Jeje.... Soy muy inteligente
    > > entonces........:D:D

    > Zakrenciku, może przestańmy się wygłupiać, co? Ludzie na nas patrzą. Widzisz,
    > wszystkie rozmowy przycichły... A my tu publicznie stawiamy losowo literki prz
    > y
    > literkach udając, że to jakiś tajemny język.

    Ok. Kóniec....

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 06.03.05, 12:37
    stefan4 napisał:

    > Ludzie na nas patrzą. Widzisz, wszystkie rozmowy przycichły...

    Ludzie, senor Estefan, raczej pilnie wertują swe podręczne słowniczki
    hiszpańsko-polskie, by nie wyjść na głupów... I może tylko ci, co rzeczywiście
    znają ten język, cichcem śmieją się w kułak :))
  • zakrencik 06.03.05, 15:47
    ardjuna napisał:

    > Ludzie, senor Estefan, raczej pilnie wertują swe podręczne słowniczki
    > hiszpańsko-polskie, by nie wyjść na głupów... I może tylko ci, co
    rzeczywiście
    > znają ten język, cichcem śmieją się w kułak :))

    1. Stefan to na przyszłość Esteban:)
    2. Nie mają z czego się śmiać, mogą jedynie podziwiać:P
    3. I na tyle:D

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • efedra 06.03.05, 18:34
    zakrencik napisała:

    > 1. Stefan to na przyszłość Esteban:)

    Ardjunie na pewno mocno wbila sie w pamiec Gloria Estefan i stad to
    przejezyczenie.

  • ardjuna 06.03.05, 20:07
    efedra napisała:

    > zakrencik napisała:
    >
    > > 1. Stefan to na przyszłość Esteban:)
    >
    > Ardjunie na pewno mocno wbila sie w pamiec Gloria Estefan i stad to
    > przejezyczenie.

    Żadne przejęzyczenie. Stefan ma na imię Stefan, a nie Steban, i podmiot mówiący
    hiszpańskojęzyczny, o ile przez uprzejmość nie chciałby shiszpańszczyć tego
    imienia, rzekłby zapewne 'Estefan', tak jak różne podmioty
    niesłowiańskojęzyczne wymawiają moje imię jak 'Krisztof'.
    :)
  • zakrencik 06.03.05, 20:53
    ardjuna napisał:

    > Żadne przejęzyczenie. Stefan ma na imię Stefan, a nie Steban, i podmiot
    mówiący
    > hiszpańskojęzyczny, o ile przez uprzejmość nie chciałby shiszpańszczyć tego
    > imienia, rzekłby zapewne 'Estefan', tak jak różne podmioty
    > niesłowiańskojęzyczne wymawiają moje imię jak 'Krisztof'.

    www.ds5.agh.edu.pl/~magnes/ept/index.php -> zakładka imiona. i co
    teraaaz???? zabronisz hiszpanom mówić 'Esteban':P?? nie mogą sobie literki
    zmienić??? a popatrz na angielskie 'incredible', u nich ti 'increíble':P
    skandal, co nie:P??

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 06.03.05, 21:18
    Ależ ja im nie zabraniam Estebanów, niech se tak ile wlezie nazywają swe
    latorośle płci męskiej! Jednak Stefan to Stefan i jeśli nie umieją tego wymówić
    po ludzku (czyli Stefan właśnie, ewent. Szczepan :), to niech se dodają to
    swoje e na początku. Nie wiem, jak Stefan, ale osobiście nie życzyłbym sobie,
    że mi mówili Cristóbal. Niech się, kurde, języków uczą, ja o ichnim Juanie
    Carlosie nie mówię 'Jan Karol'. :P
  • zakrencik 06.03.05, 21:31
    ardjuna napisał:

    > Ależ ja im nie zabraniam Estebanów, niech se tak ile wlezie nazywają swe
    > latorośle płci męskiej! Jednak Stefan to Stefan i jeśli nie umieją tego
    wymówić
    >
    > po ludzku (czyli Stefan właśnie, ewent. Szczepan :), to niech se dodają to
    > swoje e na początku. Nie wiem, jak Stefan, ale osobiście nie życzyłbym sobie,
    > że mi mówili Cristóbal. Niech się, kurde, języków uczą, ja o ichnim Juanie
    > Carlosie nie mówię 'Jan Karol'. :P

    Eeee nie znasz się i tyle:P Przecie imiona trza tłumaczyć no! Mówią tak, bo
    mówią, bo tak mają i się cieszą:) A jakby do nich Stefan przyjechał to by go
    Stefanem zwali i tyle, o!

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 06.03.05, 21:53
    Eeee...Stefanowi to się tera pewnie czka :)))
  • zakrencik 06.03.05, 22:12
    ardjuna napisał:

    > Eeee...Stefanowi to się tera pewnie czka :)))

    Czka powiadasz:P No ciekawe... Swoją drogą dawno takiej czkaweczki nie miałam:P
    Ale takiej solidnej hehe.........

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • stefan4 07.03.05, 20:16
    ardjuna:
    > Ludzie, senor Estefan, raczej pilnie wertują swe podręczne słowniczki
    > hiszpańsko-polskie, by nie wyjść na głupów...

    Verräter! Du solltest nichts sagen!
    Sie glaubt Dir sowieso nicht...

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • ardjuna 07.03.05, 21:23
    Ich hab ja nur gesagt, die Leute schlagen in ihren Wörterbüchern fleißig nach,
    um nicht für Dummköpfe gehalten zu werden - ist ja kein Verrat, Genosse, was
    sagst Du, Mensch, o Gottogttogott, die da oben werden mich erschiessen lassen!
  • ala400 07.03.05, 21:47
    ardjuna napisał:

    > Ich hab ja nur gesagt, die Leute schlagen in ihren Wörterbüchern fleißig
    nach,
    > um nicht für Dummköpfe gehalten zu werden - ist ja kein Verrat, Genosse, was
    > sagst Du, Mensch, o Gottogttogott, die da oben werden mich erschiessen lassen!

    You masz recht, dumaju.
  • zakrencik 07.03.05, 22:28
    Ja tu nawet chiński tolerować mogę, ale nie niemiecki! Feeeee!!!!!!!!! Herbatę
    mi obrzydziliście:P

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • stefan4 07.03.05, 23:04
    zakrencik:
    > Ja tu nawet chiński tolerować mogę, ale nie niemiecki! Feeeee!!!!!!!!! Herbatę
    > mi obrzydziliście:P

    Tym bardziej, że to częściowo o Tobie. Tylko mówiliśmy tak trochę bezosobowo,bo
    przekładanie Twojego nika na mowę Goethego jest niezbyt polityczne...

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • zakrencik 07.03.05, 23:12
    stefan4 napisał:

    > zakrencik:
    > > Ja tu nawet chiński tolerować mogę, ale nie niemiecki! Feeeee!!!!!!!!! He
    > rbatę
    > > mi obrzydziliście:P
    >
    > Tym bardziej, że to częściowo o Tobie. Tylko mówiliśmy tak trochę
    bezosobowo,b
    > o
    > przekładanie Twojego nika na mowę Goethego jest niezbyt polityczne...

    A weź mi tak za translejtora poczyń, bo akurat niemca niecierpię i nie pohańbię
    się sięgnięciem po słownik:P

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • ardjuna 07.03.05, 23:09
    zakrencik napisała:

    > Feeeee!!!!!!!!! Herbatę
    > mi obrzydziliście:P

    Łyknij se bawarki, dobrze robi na nerwy, też :)
  • stefan4 07.03.05, 23:12
    ala400:
    > You masz recht, dumaju.

    Il ne maje rechta. On się boi tych wyżej, znaczy nad jego wpisem,ale przecież
    ani Ty, ani Zakrencik, ani Efedra nie macie na niego giwery, prawda?

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • ardjuna 07.03.05, 23:15
    stefan4 napisał:

    > ale przecież
    > ani Ty, ani Zakrencik, ani Efedra nie macie na niego giwery, prawda?

    Kto je tam wie, pobać się nie zawadzi. Versichert, gesichert.
  • zakrencik 07.03.05, 23:22
    ardjuna napisał:

    > stefan4 napisał:
    >
    > > ale przecież
    > > ani Ty, ani Zakrencik, ani Efedra nie macie na niego giwery, prawda?
    >
    > Kto je tam wie, pobać się nie zawadzi. Versichert, gesichert.

    No entiendo 'giwera' pero estoy de acuerdo:P Y dejad de hablar alemán!!!!! No
    me vais a joder, verdaaaad:P???
    :D
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • efedra 08.03.05, 01:18
    zakrencik napisała:

    > No entiendo 'giwera' pero estoy de acuerdo:P Y dejad de hablar alemán!!!!! No
    > me vais a joder, verdaaaad:P???

    Oj, przestalibyscie, chlopaki (to do Zakrencika tez), popisywac sie jezykami
    obcymi - wszyscy na forum juz dawno wiedza, zescie poligloci.
    To moze bedzie ('e' bez ogonka), co?
  • zakrencik 08.03.05, 15:34
    efedra napisała:

    > zakrencik napisała:
    >
    > > No entiendo 'giwera' pero estoy de acuerdo:P Y dejad de hablar alemán!!!!
    > ! No
    > > me vais a joder, verdaaaad:P???
    >
    > Oj, przestalibyscie, chlopaki (to do Zakrencika tez), popisywac sie jezykami
    > obcymi - wszyscy na forum juz dawno wiedza, zescie poligloci.

    a czemużby ukrywać swe ponadprzeciętne zdolności:>:>??????

    > To moze bedzie ('e' bez ogonka), co?

    niet
    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • chomskybornagain1 06.03.05, 15:51
    a o jakim slowie mowimy: ortograficznym, merfologicznym czy w jeszcze jakims
    innym ujeciu. Bo to nie to samo :)

    Jarek
    --
    70 wierszy chińskich

    Wielka księga Tao - Lao-tsy
  • zakrencik 05.03.05, 14:41
    michal_82 napisał:

    > konstantynopolitańczykowianeczka.

    konstantynopolitańczykiewiczówianeczkówna-kowalska :P i co???


    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • efedra 05.03.05, 18:15
    zakrencik napisała:

    > michal_82 napisał:
    >
    > > konstantynopolitańczykowianeczka.
    >
    > konstantynopolitańczykiewiczówianeczkówna-kowalska :P i co???

    Jak ona wyjdzie jeszcze kilka razy za maz, to bedzie nie do pobicia w skali
    swiatowej.
    Ale to bedzie wciaz najdluzsze polskie nazwisko, a nie slowo.
    Slowa mozna (patrz wyzej) wydluzac prawie w nieskonczonosc uzywajac
    liczebnikow.
    pzdr,
    e.

  • zakrencik 05.03.05, 18:48
    efedra napisała:

    > Ale to bedzie wciaz najdluzsze polskie nazwisko, a nie slowo.

    A nazwisko to co? Znak interpunkcyjny? Że nie klasyfikuje się do wyrazów...
    Ywyntualnie może zostać sama konstantynopolitańczykiewiczówianeczkówna:P

    > Slowa mozna (patrz wyzej) wydluzac prawie w nieskonczonosc uzywajac
    > liczebnikow.

    Bez 'prawie'. Liczb mamy nieskończenie wiele;)

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • efedra 05.03.05, 23:17
    zakrencik napisała:

    > efedra napisała:
    >
    > > Ale to bedzie wciaz najdluzsze polskie nazwisko, a nie slowo.
    >
    > A nazwisko to co? Znak interpunkcyjny? Że nie klasyfikuje się do wyrazów...
    > Ywyntualnie może zostać sama konstantynopolitańczykiewiczówianeczkówna:P

    Nie o to chodzi, Zakrenciku. Nazwisko to slowo, tak. Nazwiska to grupa slow.
    Tylko nie kazde slowo jest nazwiskiem - wszystkich slow jest znacznie wiecej
    nic nazwisk. Tu sie chyba zgadzamy. Zatem - fakt, ze panna K. ma najdluzsze w
    Polsce nazwisko, nie oznacza, ze jest to najdluzsze polskie slowo (vide
    liczebniki).
    >
    > > Slowa mozna (patrz wyzej) wydluzac prawie w nieskonczonosc uzywajac
    > > liczebnikow.
    >
    > Bez 'prawie'. Liczb mamy nieskończenie wiele;)

    Prawie. Bo nie na wszystkie liczby mamy okreslenia slowne.
    :D
  • stefan4 05.03.05, 23:46
    efedra:
    > nie na wszystkie liczby mamy okreslenia slowne.

    A na jaką liczbę naturalną nie mamy?

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • efedra 06.03.05, 00:14
    stefan4 napisał:

    > efedra:
    > > nie na wszystkie liczby mamy okreslenia slowne.
    >
    > A na jaką liczbę naturalną nie mamy?
    >
    > - Stefan

    Ja sie na liczbach zupelnie nie znam; nie wiem na przyklad, ktore sa
    nienaturalne.
    Ale - tez sie nie znajac - mysle sobie, ze nazewnictwo liczbowe w ktoryms
    momencie sie konczy. No przynajmniej tam, gdzie zaczynaja sie liczby tak
    wielkie, ze calkowicie dla ziemskiej nauki nieprzydatne. Moze sie myle, nie
    wiem.
    Ale jezeli sie nie myle, to znaczy, ze liczebnikow nie mozna tworzyc w
    nieskonczonosc, tylko prawie w nieskonczonosc, c.b.d.d.

    efedra
  • stefan4 06.03.05, 00:29
    efedra:
    > Ja sie na liczbach zupelnie nie znam; nie wiem na przyklad, ktore sa
    > nienaturalne.

    Musiałem dodać, że chodzi o naturalne. Rzeczywistych jest istotnie zbyt dużo na
    nasze możliwości nazewnicze.

    efedra:
    > Ale - tez sie nie znajac - mysle sobie, ze nazewnictwo liczbowe w ktoryms
    > momencie sie konczy. No przynajmniej tam, gdzie zaczynaja sie liczby tak
    > wielkie, ze calkowicie dla ziemskiej nauki nieprzydatne.

    Jakieś nazwy, być może trochę opisowe, zawsze da się wymodzić. I ludziska z
    fachu będą kumać, o co chodzi. Po naszemu leci tak:

    10^6 == milion
    10^12 == bilion
    10^18 == trylion
    10^24 == kwadrylion
    ...
    10^60 == decylion
    ...
    10^120 == decylion decylionów
    10^180 == decylion decylionów decylionów
    ...

    Jak Ci się podoba,,decyliondecylionówdecylionokrotny''?

    Już dawno mówimy o liczbach zbyt duzych, żeby do czegoś mogły się tak naprawdę
    przydać. Aha, Efedro, po amerykańsku to leci całkiem inaczej, ma nieregularny
    początek i na te same liczby trzeba się więcej nagadac. Ameryka zawsze była z
    boku od cywiliz..., tfu, miała specyficzną drogę rozwoju. Nie mów więc
    tubylcom, mogłoby im być przykro.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • efedra 06.03.05, 14:00
    stefan4 napisał:

    > Jak Ci się podoba,,decyliondecylionówdecylionokrotny''?

    To jest wlasnie to, co mialam na mysli mowiac o koncu nazewnictwa. Od pewnej
    wielkosci liczb nowych nazw sie nie tworzy, tylko manipuluje sie starymi.
    To moze byc nawet przydatne w konkursie na najdluzsze slowo - wystarczy kliknac
    'copy', potem przycisnac 'paste' i po 15 minutach wygrana w kieszeni.
    > Ameryka zawsze była z boku od cywiliz..., tfu, miała specyficzną drogę
    rozwoju. Nie mów więc tubylcom, mogłoby im być przykro.

    Stefanie, oni i tak sa przekonani, ze po prostu wyprzedzili cala pozostala
    ludzkosc. Nic nie jest w stanie zachwiac ich samozadowolenia i pewnosci siebie.
  • ardjuna 06.03.05, 15:01
    efedra napisała:

    > Nic nie jest w stanie zachwiac ich samozadowolenia i pewnosci siebie.

    Hm, faktycznie, zostało im jeszcze sporo wysokich budynków. I sporo żołnierzy
    pasujących do czarnych opakowań.
  • efedra 06.03.05, 15:57
    ardjuna napisał:

    > Hm, faktycznie, zostało im jeszcze sporo wysokich budynków. I sporo żołnierzy
    > pasujących do czarnych opakowań.

    Da, soldatow u nas mnogo.
    A nowe, bardzo wysokie budynki juz sa zaprojektowane i niedlugo stana.
  • ardjuna 06.03.05, 20:12
    No tak, historia uczy tylko jednego - że jeszcze nikogo nic nie nauczyła :)
  • wlodekbar 05.03.05, 23:17
    Konstantynopolitańczykowianeczka.
  • wlodekbar 06.03.05, 16:36
    Aaa, to już było, przepraszam:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka