18.01.06, 22:10
Jezuici wydaja pismo pt. "Poslaniec".
Jak powinno sie powiedziec (napisac) w bierniku - zaprenumeruj "Poslanca",
czy "Poslaniec"?
Edytor zaawansowany
  • vatseq 19.01.06, 09:14
    IMHO Posłańca

    vatseq
  • efedra 19.01.06, 13:05
    vatseq napisał:

    > IMHO Posłańca
    >
    > vatseq

    In mine too.
    A jezuici (wszak ludzie wyksztalceni, biegli w mowie i pismie) konsekwentnie i
    od dawna pisza i mowia "Poslaniec".
    I mnie to razi.
    e.
  • jacklosi 19.01.06, 14:40
    Może właśnie dlatego, że wykształceni i biegli w piśmie. Męskie nieżywotne
    miały w bierniku postać mianownika, dopiero od niedawna zaczyna się ekspansja
    formy dopełniaczowej: mówimy jeszcze "kupiłem telewizor", chociaż Kiepski
    już "kupił telewizora".
    --
    JK
  • malaga33 19.01.06, 14:57
    Tak się składa, że męskie nieżywotne nadal mają w bierniku postać mianownika,
    przynajmniej w IV grupie deklinacyjnej, np. telewizor, bądź w II - kołnierz.
  • efedra 19.01.06, 17:04
    malaga33 napisała:

    > Tak się składa, że męskie nieżywotne nadal mają w bierniku postać mianownika,
    > przynajmniej w IV grupie deklinacyjnej, np. telewizor, bądź w II - kołnierz.

    Kolnierz nasunal mi pewna analogie. Pozwolcie wiec, ze sie nia posluze, choc
    moje rozumowanie moze sie wydac prymitywne.
    Pelny tytul jezuickiego pisma brzmi "Poslaniec serca Jezusa".
    Tytul starego musicalu (sztuki?): "Zolnierz krolowej Madagaskaru".
    Czy wiec powinnam powiedziec: "Mam bilety na 'Zolnierz krolowej Madagaskaru'"?
    e.
  • malaga33 19.01.06, 17:58
    Efedro, a żołnierz jest rzeczownikiem NIEŻYWOTNYM...? Poza tym biernik tego
    rzeczownika jest identyczny jak dopełniacz, a nie mianownik. Analogie w języku
    są dość zawodne:).
  • efedra 19.01.06, 18:36
    malaga33 napisała:

    > Efedro, a żołnierz jest rzeczownikiem NIEŻYWOTNYM...?

    A czy mozesz mi, Malago, wyjasnic, jaka jest roznica w zywotnosci zolnierza i
    poslanca?
    ("Na rogu, przy skrzynce czerwonej,
    poslanies stal, biedny staruszek." - Julian Tuwim)
    e.


  • malaga33 19.01.06, 18:44
    A możesz mi, Efedro, wskazać, w którym poście zaprzeczyłam żywotności posłańca?
  • efedra 19.01.06, 22:04
    malaga33 napisała:

    > A możesz mi, Efedro, wskazać, w którym poście zaprzeczyłam żywotności
    posłańca?

    W moim odczuciu - w poscie przeze mnie zacytowanym, kiedy zdumialas sie, ze ja
    (rzekomo) uwazam zolnierza za rzeczownik niezywotny.
    A ja wrecz przeciwnie - uwazam go za zywotny (dopoki nie zginie na wojnie :( ),
    tak samo jak rzeczownik "poslaniec". Wlasnie dlatego przeprowadzilam te
    analogie miedzy dwoma identycznie skonstruowanymi tytulami, dziwiac sie, ze
    umieszczone w nich postacie (rzeczowniki zywotne rodzaju meskiego) roznie sie
    odmienia.
    e.
  • malaga33 20.01.06, 00:50
    Ach, w Twoim odczuciu... Uff;P
  • efedra 20.01.06, 15:34
    malaga33 napisała:

    > Ach, w Twoim odczuciu... Uff;P

    A teraz, Malago, kiedy ulzylas sobie ironicznym trzykropkiem i "Uff;P"-em,
    wyjasnij mi, prosze, w ktorym miejscu zawiodla mnie (w sensie sprawienia
    zawodu, a nie zaprowadzenia) logika, kiedy tak wlasnie odczytalam Twoje zdanie
    "a żołnierz jest rzeczownikiem NIEŻYWOTNYM...?"
    e.
  • malaga33 20.01.06, 15:47
    Nie wiem, Efedro, w którym momencie zawiodła Cię logika, ponieważ to Twoja
    logika.
  • malaga33 20.01.06, 18:31
    No dobrze, Efedro, przepraszam za złośliwe posty. Przeczytaj całośc jeszcze raz
    (i nie jest to złośliwa rada) im zauważ, że w ani jednym poście nie zanegowałam
    żywotności posłańca. Odpowiedziałam tylko na uwagę jacklosia, że rzeczowniki
    męskie nieżywotne mają biernik tożsamy z mianownikiem. Może tu zawiodła Cię
    logika. Innego pomysłu nie mam.
  • malaga33 20.01.06, 18:36
    w ktorym miejscu zawiodla mnie (w sensie sprawienia
    zawodu, a nie zaprowadzenia) logika,

    A propos tego, gdyby logika miała Cię zawieść w sensie zaprowadzenia, powinno
    być: dokąd zawiodła mnie logika; w którym miejscu może tylko zawieść w sensie
    sprawienia zawodu;).
  • efedra 20.01.06, 21:55
    malaga33 napisała:

    > No dobrze, Efedro, przepraszam za złośliwe posty.
    Apology accepted.

    > Przeczytaj całośc jeszcze raz ... im zauważ, że w ani jednym poście nie
    zanegowałam żywotności posłańca.
    Podtrzymuje swoje zdanie, za posrednio zanegowalas.

    > Odpowiedziałam tylko na uwagę jacklosia...
    Ciekawam, dlaczego w takim razie zaczynalas swoje wypowiedzi od "Efedro".

    > Innego pomysłu nie mam.
    Trudno.
    Pozdrowienia,
    e.
  • malaga33 20.01.06, 22:41
    jacklosi 19.01.06, 14:40 + odpowiedz

    Może właśnie dlatego, że wykształceni i biegli w piśmie. Męskie nieżywotne
    miały w bierniku postać mianownika, dopiero od niedawna zaczyna się ekspansja
    formy dopełniaczowej: mówimy jeszcze "kupiłem telewizor", chociaż Kiepski
    już "kupił telewizora".
    --
    JK


    • Re: odmiana
    malaga33 19.01.06, 14:57 + odpowiedz

    Tak się składa, że męskie nieżywotne nadal mają w bierniku postać mianownika,
    przynajmniej w IV grupie deklinacyjnej, np. telewizor, bądź w II - kołnierz.

    Wiesz, jakoś nie zauważyłam, żebym odpowiedź na post jacklosia zaczynała od
    słowa "Efedro" (następne odpowiedzi, które dotyczyły Twoich postów, owszem), ale
    widocznie wzrok już nie ten...
  • stefan4 21.01.06, 01:20
    malaga33:
    > Tak się składa, że męskie nieżywotne nadal mają w bierniku postać mianownika,
    > przynajmniej w IV grupie deklinacyjnej, np. telewizor, bądź w II - kołnierz.

    To chyba tak się składa w tajemnicy; ew. już się złożyło na pół. A na zewnątrz
    ludzie dla niepoznaki używają w bierniku formy dopełniacza lub mianownika bez
    związku z jakimkolwiek życiem. I czynią to już od dość dawna, przynajmniej od
    dziesięcioleci, jeśli nie od wieków. Podałem kilka przykładów, ale nie
    przyjęłaś ich do wiadomości i ciągle trwasz przy tym swoim telewizorze i kołnierzu.

    Kompletnie nie rozumiem, co Ty piszesz (już po raz drugi) o grupach
    deklinacyjnych. Przecież biernik przyjmuje formę mianownika lub dopełniacza nie
    sam, tylko razem z towarzyszącym mu przymiotnikiem czy innym cholerstwem:

    o- widzę ,,dobrY telewizor'', ale widzę ,,dobrEGO psa'',
    o- mam przy płaszczu ,,mój kołnierz'' ale mam w domu ,,mojEGO brata''.

    No to do której ,,grupy deklinacyjnej'' należy przymiotnik ,,dobry'' i zaimek
    ,,mój''? I czy są one ,,żywotne'' czy ,,nieżywotne'', cokolwiek by to szkolne
    gaworzenie miało znaczyc?

    Między rzeczownikiem a określającym go przymiotnikiem musi zachodzić zgodność
    liczby i przypadku, ale nie zachodzi żaden związek fleksyjny. Przymiotnik
    odmienia się tak samo, niezależnie od tego, z jakiej grupy deklinacyjnej
    pochodzi określany przez niego rzeczownik. Porównaj sobie:

    MAŁY Ignaś, MAŁY kot
    MAŁEGO Ignasia, MAŁEGO kota
    MAŁEMU Ignasiowi, MAŁEMU kotu
    itp.
    ,,Ignaś'' jest z pierwszej grupy a ,,kot'' z czwartej, ale przymiotnik przy nich
    odmienia się tak samo. A teraz porównaj bierniki przymiotników w takich
    wyrażansach:
    ,,martwY zewłok'' i ,,martwEGO nieboszczyka''.
    Oba rzeczowniki należą do trzeciej deklinacji, oba są tak samo żywe lub tak samo
    martwe, jak wolisz, ale w jednym biernik ZARÓWNO PRZYMIOTNIKA JAK RZECZOWNIKA ma
    formę mianownikową a w drugim dopełniaczową. Wobec tego to nie jest w ogóle
    zjawisko fleksyjne a Ty wspominasz o drugiej i czwartej deklinacji tylko na
    postrach wrogom.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • malaga33 21.01.06, 09:47
    Weź głęboki oddech, uspokój się, przeczytaj jeszcze raz WSZYSTKO i możez
    zrozumiesz, czemu ciągle o dwóch grupach mowiłam. Jeśli nie, trudno, jakoś to
    przeżyję.
  • stefan4 21.01.06, 11:53
    malaga33:
    > Weź głęboki oddech, uspokój się, przeczytaj jeszcze raz WSZYSTKO i możez
    > zrozumiesz, czemu ciągle o dwóch grupach mowiłam.

    Dziękuję za radę. Właśnie odetchnąłem aż do kolan, zżarłem kilogram valium i
    przeczytałem ponownie wszystkie książki na moim regale. Może to nie jest
    jeszcze WSZYSTKO w sensie Malagi, ale w każdym razie wykazałem dobra wolę.

    To teraz Ty skup się na chwilę i przeczytaj ten post DO KOŃCA. Tym razem
    postaram się poruszyć tylko jedną kwestię, bo widzę, że gubisz się jeśli w
    jednym poście są dwie. Napisałaś następujące słowa skrzydlate:

    malaga33:
    > Tak się składa, że męskie nieżywotne nadal mają w bierniku postać mianownika,
    > przynajmniej w IV grupie deklinacyjnej, np. telewizor, bądź w II - kołnierz.

    Przykłady bierników od męskich nieżywotnych z IV grupy:
    widzę TRUPA, gram w POKERA, wysyłam ESEMESA, jem LODA, mam PIETRA.

    Takich wyjątków od Twojej ,,zasady'' jest tyle, że trudno już je nazwać
    wyjątkami, to sa całe działy, wymagające specjalnych reguł. Albo odpuszczenia
    sobie, bo klasyfikacja błędna jest gorsza niż brak klasyfikacji.

    Grupę II pozostawiam Tobie jako ćwiczenie. Jeśli jednak znajdziesz w niej jakiś
    odpowiednik martwego ludzkiego ciała, to pewnie będzie miał biernik równy
    dpełniaczowi. Jeśli znajdziesz jakąś grę, to też, itp. Bo to, czy biernik jest
    równy mianownikowi czy dopełniaczowi, NIE ZALEŻY w żadnym stopniu od wzorca
    odmiany (czyli numeru grupy deklinacyjnej) a tylko od znaczenia rzeczownika.

    malaga33:
    > zrozumiesz, czemu ciągle o dwóch grupach mowiłam. Jeśli nie, trudno, jakoś to
    > przeżyję.

    A Ty teraz już kumasz? Proszę, powiedz, że tak, bo ja niewątpliwie nie
    przeżyję, jeśli nie uda mi się wyprowadzić Cię z zabobonu.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • malaga33 21.01.06, 13:17
    Hm, mogę tylko powtórzyć: weź głęboki oddech i przeczytaj jeszcze raz. Może tym
    razem ze zrozumieniem, dla odmiany.

    >bo ja niewątpliwie nie
    przeżyję, jeśli nie uda mi się wyprowadzić Cię z zabobonu.
    A to już twoja sprawa.
  • stefan4 21.01.06, 14:15
    malaga33:
    > Hm, mogę tylko powtórzyć:

    Aha, to już istotnie gdzieś widziałem. No, skoro nie chcesz pomyśleć (w końcu
    nie masz takiego obowiązku), to dziękuję za miłą rozmowę.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • malaga33 21.01.06, 14:22
    Skoro nie jestes w stanie przeczytać ze zrozumienim (w koncu nie masz obowiązku)
    i zauważyć, że związek ptrzymiotnika z rzeczownikiem to niekoniecznie to samo,
    co rzeczownika z czasownikiem, również dziękuję za "rozmowę".
  • ardjuna 23.01.06, 00:43
    A może pójdziemy we czwórkę na piwo?
  • stefan4 23.01.06, 01:09
    ardjuna:
    > A może pójdziemy we czwórkę na piwo?

    Sicher. Że też ja sam na to nie wpadłem...

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • malaga33 23.01.06, 08:55
    :)
  • efedra 23.01.06, 14:17
    ardjuna napisał:

    > A może pójdziemy we czwórkę na piwo?

    No, nareszcie jakas konkretna propozycja!
    Ardjuno, jestes nieoceniony.
    Ale przedtem - zaprenumerowac Poslaniec, czy Poslanca?
    e.
  • malaga33 23.01.06, 15:31
    Efedro, posłańca. Ważniejsze od prenumeraty jest jednak czytanie tegoż (każdego
    innego zaprenumerowanego czasopisma również) :). I po wyrazie "Posłaniec", a
    przed "czy" nie powinno być przecinka.
  • stefan4 23.01.06, 17:04
    efedra:
    > Ale przedtem - zaprenumerowac Poslaniec, czy Poslanca?

    malaga33:
    > I po wyrazie "Posłaniec", a przed "czy" nie powinno być przecinka.

    Malago, przed ,,a'' nie powinno być przecinka.

    Efedro, nie daj się zmylić. W Twoim zdaniu może być przecinek, może go nie być,
    zależnie od tego, jaki odcień znaczeniowy miałaś na myśli. Proste pytanie
    ,,A czy B?'' przecinka oczywiście nie potrzebuje. Tak, jak napisałaś, kojarzy
    mi się z namysłem: ,,Zrobić A,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
    ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
    ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, czy może B?''. To troche co innego znaczy niż
    bez przecinka.

    Ja bym zaprenumerował ,,Posłańca''. Również ,,Plejboja'', ,,Taternika'' i
    ,,Żołnierza Wolności''. A właściwie nie, tego ostatniego wprawdzie nigdy w ręku
    nie miałem, ale za sam tytuł nie kupiłbym, nawet gdyby cena była ujemna.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • malaga33 23.01.06, 18:33
    > malaga33:
    > > I po wyrazie "Posłaniec", a przed "czy" nie powinno być przecinka.
    >
    > Malago, przed ,,a'' nie powinno być przecinka.

    Widzisz, Stefanie, powinien być przecinek, co więcej zabrakło go po "czy".
  • ardjuna 23.01.06, 18:34
    malaga33 napisała:

    > Widzisz, Stefanie, powinien być przecinek, co więcej zabrakło go po "czy".

    Też racja.
  • ardjuna 23.01.06, 18:33
    malaga33 napisała:

    > Efedro, posłańca. Ważniejsze od prenumeraty jest jednak czytanie tegoż
    >(każdego innego zaprenumerowanego czasopisma również) :).

    Czytasz więc "Kuriera Porannego" (jeśliś z Białostocczyzny) lub "Kuriera
    Szczecińskiego" (jeśliś z moich stron)?


    > I po wyrazie "Posłaniec", a
    > przed "czy" nie powinno być przecinka.

    Racja.
  • malaga33 23.01.06, 18:58
    Gdybym czytała, to jednak "Kurier", ale "Posłańca":)
  • efedra 23.01.06, 19:10
    malaga33 napisała:

    > Efedro, posłańca.

    Dziekuje. Nareszcie konkretna odpowiedz na moje pytanie.

    > ( Ważniejsze od prenumeraty jest jednak czytanie tegoż (każdego innego
    zaprenumerowanego czasopisma również) :).

    Dziekuje, nie - za dydaktyke.
    Gwoli wyjasnienia - Poslanca nie prenumeruje.

    > I po wyrazie "Posłaniec", a przed "czy" nie powinno być przecinka.
    Zgadzam sie.
    e.
  • ardjuna 23.01.06, 18:29
    efedra napisała:

    > Ardjuno, jestes nieoceniony.

    Cóż, wiem...

    > Ale przedtem - zaprenumerowac Poslaniec, czy Poslanca?

    Gdybym już musiał, zaprenumerowałbym "Posłańca", ale - "Kurier", nie: "Kuriera"
    (choć oba słowa podobne mają znaczenie...).

    Glajchszaltowanie - także w języku - jest gorsze od faszyzmu. Kurier jako tytuł
    był się już zrzeczył; posłaniec - jeszcze nie i pewnie nieprędko się zrzeczy.
  • efedra 23.01.06, 19:55
    ardjuna napisał:

    > Gdybym już musiał, zaprenumerowałbym "Posłańca", ale - "Kurier", nie:
    "Kuriera"
    > (choć oba słowa podobne mają znaczenie...).
    > Glajchszaltowanie - także w języku - jest gorsze od faszyzmu. Kurier jako
    tytuł
    > był się już zrzeczył; posłaniec - jeszcze nie i pewnie nieprędko się zrzeczy.

    Ciesze sie - lacznie z moim glosem mamy wynik 5:0 przeciwko urzeczowianiu
    Poslanca.
    pzdr,
    e.
  • arana 24.01.06, 10:31

    prześlecie mi jedno piwo przez posłańca z... nie, nie z „Posłańcem”, lepiej
    z „Wybrańcem” w ręku (a może odwrotnie?), to poświęcę się dla nauki i zapuszczę
    się w meandry polskiej odmiany.
    O wynikach powiadomię.


  • efedra 24.01.06, 12:54
    arana napisała:

    >
    > prześlecie mi jedno piwo przez posłańca z... nie, nie z ?Posłańcem?
    pianka opadnie, Arano :(
    e.
  • arana 24.01.06, 17:52
    ... może gąsior piwa (nie gąsiora!)?

    Zamawiałam wybrańca, a właściwie „Wybrańca”, bo i zdecydowanie wolę Manna, i z
    końcówką nie ma problemu.
    Ci, którzy wolą dostać „Posłaniec” pozwalają, by domyślne słowo „gazeta”
    czy „czasopismo” zatriumfowały nad osobowością posłańca czy wybrańca.
    Dlaczego robią tak jezuici? No cóż, cały tytuł brzmi „Posłaniec serca Jezusa”.
    Czymże w takim kontekście jest posłaniec? Prochem marnym, któremu wystarczy
    zwykły mianownik...nawet w bierniku.


  • stefan4 19.01.06, 18:07
    malaga33:
    > Tak się składa, że męskie nieżywotne nadal mają w bierniku postać mianownika,
    > przynajmniej w IV grupie deklinacyjnej, np. telewizor, bądź w II - kołnierz.

    A w której grupie są ,,trup'', ,,poker'', ,,tenis'', ,,brydż'', ,,imejl'',
    ,,esemes'' itp., bo mi chwilowo wyleciało i już chyba nie wróci?

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • malaga33 19.01.06, 18:08
    Twoja strata:)
  • stefan4 20.01.06, 08:48
    malaga33:
    > Twoja strata:)

    Dziękuję za współczucie, ale ja się już pocieszyłem po stracie. Już wiem, po
    czym rozróżnić rzeczowniki męskie żywotne od nieżywotnych. Otóż:

    o- po pierwsze primo, ta klasyfikacja nie ma niczego wspólnego z życiem,
    smiercią czy martwością;

    o- po drugie primo, rzeczownik męski żywotny to (z definicji) taki, który ma
    biernik równy dopełniaczowi, np. ,,trup'' czy ,,poker'';
    o- po drugie sekundo, rzeczownik męski nieżywotny to (z definicji) taki, który
    ma biernik równy mianownikowi, np. ,,kwiat'', ,,brzuch'', ,,tłum'' lub ,,kierdel'';

    o- po trzecie primo, czy nie lepiej byłoby wymyśleć jakąś bardziej neutralną
    nazwę niż ,,żywotne''? -- np. mówić o rzeczownikach dopełniaczowobiernikowych,
    to by przynajmniej nie myliło ludzi, którym żywotność kojarzy się (jak widać,
    niesłusznie) z życiem.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
  • gatta13 24.01.06, 21:37
    A czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego w programie "Jeden z dziesięciu" nagle przestano odmieniać miasto "Rytro"? Nagrodą od jakiegoś czasu był pobyt w hotelu w Rytrze, od niedawna jest to hotel "w Rytro".
    Gmina Rytro ma swoją stronę internetową, odmieniają tam siebie bez zahamowań, skąd nagle w TV taka zmiana?
    Tak, wiem, powinnam ich zapytać. :) A może jest na forum jakiś rytrzanin?
  • jacklosi 25.01.06, 09:56
    Bo Rytro jak Ziobro
    --
    JK

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka