"na dworze" czy "na dworzu"? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ja powinno się mówić - "na dworze" czy "na dworzu"? Mam na myśli przestrzeń
    wokół domu.

    Pozdrawiam!
    • Na dworze - niezależnie od tego, czy jest to przestrzeń wokół domu, czy budynek.
      --
      Człowiek potrafi w skończonym czasie zrobić coś nieskończenie głupiego
      • veeto1:
        > Na dworze - niezależnie od tego, czy jest to przestrzeń wokół domu, czy
        > budynek.

        To chyba znowu zależy od regionu Polski, nie?

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • stefan4 napisał:

          > To chyba znowu zależy od regionu Polski, nie?

          No właśnie, w Krakowie mówi się na polu ;).
          A tak poważnie: poprawnie jest "na dworze" lub "na podwórzu".
          • A ja słyszałam, że wersja "na dworzu" jest wersją staropolską. Ja tak na
            przykład mówię i trudno mi się odzwyczaić...
            • Ja mowie "na dworzu" od to dworze, a nie ten dwor.
              --
              Aurë entuluva!
              • Podwórze - na podwórzu, ale li tylko dwór - na dworze. Czegoś takiego jak "to
                dworze" nie ma w języku polskim.
                --
                ja uwazam ze to wybitny pisarz...a mam wyzsze wyksztalcenie (f. Książki)
                • Ale mogłoby być, jak mawiał Hans Kloss... W każdym razie przynajmniej częściowo
                  istnieje w postaci miejscownika "dworzu". A ileż to mamy w polszczyźnie takich
                  ułomnych wyrazów: bezokoliczników bez odmiany, czasowników bez bezokolicznika,
                  resztek odmiany rzeczownikowej przymiotnika. Po prostu śmietnik!

                  A tak przy okazji, dlaczego "li"? W tym miejscu wydaje mi się zupełnie nie na
                  miejscu. A prawda, to też jeden z elementów tego śmietnika zwanego językiem.

                  --
                  Si Deus nobiscum quis contra nos.
                  • "Dworzu" jest wynikiem regionalnej, niezgodnej z normą językową odmiany dworu,
                    nie miejscownikiem nieistniejącego "to dworze". Czy to językowy śmieć? Mam
                    odmienne zdanie, cenię regionalizmy. Są okolice, gdzie dalej coś kładzie się na
                    woru, nie na worze, co nie zmienia faktu, że odmienia się "wór". Ale pytano -
                    jak mniemam - o polszczyznę słownikową.

                    Trudno dyskutować z twoim "wydaje mi się" i dociec, które miejsce jest
                    niestosowne dla "li tylko" (wyrażeń się nie dzieli). Mój słuch językowy
                    umieszcza "li tylko" pomiędzy "tylko" a kategorycznym "wyłącznie" i w zgodzie z
                    nim politylkowałam.

                    Do miłego śmiecenia.
                    --
                    Jestem po filologii, wprawdzie nie polskiej, ale nieco mam rozeznanie w kwestii
                    książek (zgłaszająca kandydaturę na AS-a forum Książki)
                    • agni_me:
                      > "Dworzu" jest wynikiem regionalnej, niezgodnej z normą językową

                      Z nor... ję...
                      Z czym?!

                      agni_me:
                      > odmiany dworu, nie miejscownikiem nieistniejącego "to dworze".

                      Dlaczego tak sądzisz? Jest sporo rzeczowników nie mających(*) już dzisiaj
                      mianownika (przykład najczęściej pojawiający się na tym forum: ,,dżdżu''). Skąd
                      wiesz, że ten nie jest taki? Przecież między tymi dwiema formami istnieje jasna
                      różnica znaczeniowa, co sugeruje dwa różne rzeczowniki:
                      o- ,,na dworze'' może oznaczać albo poza domem albo w domu wielkiego pana,
                      o- ,,na dworzu'' oznacza WYŁĄCZNIE poza domem.

                      agni_me:
                      > pytano - jak mniemam - o polszczyznę słownikową.

                      Masz na myśli, że Modalną nie interesowała topografia języka tylko jego kartografia?

                      agni_me:
                      > Mój słuch językowy umieszcza "li tylko" pomiędzy "tylko" a kategorycznym
                      > "wyłącznie"

                      Mnie się wydaje, że to wyrażenie już trochę trąci myszką, i to taką jedzącą
                      serek a nie komputerową. W słowniku PWN sjp.pwn.pl/lista.php?begin=li to
                      znaczenie już nie występuje, chociaż występują inne znaczenia, np. ,,znaszLI ten
                      kraj'' albo ,,do tej pagody masz niecałe 2 LI drogi''. W innych słownikach
                      jeszcze występuje, co chyba oznacza, że wymarło nie dawniej niż 100 lat temu.

                      - Stefan

                      -----------------------------
                      (*) Przepraszam PT Językowładców za ,,nie'' rozłączne z imiesłowem, ale jakoś
                      nie mogę się zmusić...

                      - Stefan

                      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                      • Stefanie:

                        Zlituj się, pytanie o normę sprowokowało mnie do sprawdzenia w słowniku
                        pisowni "normy". Ogłupiasz mnie do cna.

                        Mazowsze, gdzie mieszkam, wyjątkowo silnie "nadworzuje", a jednak mówi się,
                        nawet w okolicach, gdzie gwara i regionalizmy trzymają się twardo:
                        Idziesz na dwór? Ubierz się ciepło, zimno dziś na dworzu. Wróciłeś już z dworu?

                        To pozwala mi z dużą pewnością twierdzić, że odmienia się jednak słowo "dwór",
                        nie "dworze". O takich drobiazgach, jak językoznawcy, którzy nie wywodzą "na
                        dworzu" z zapomnianego archaizmu nie wspominając (ohydnie "niewspominając"
                        wygląda).

                        Co do "li tylko" i sjp: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2478199

                        Zgadzam się, że wyrażenie trąci myszką, ale - a raczej - dlatego spotyka się je
                        całkiem często (częściej "li i jedynie", ale to już nie moja wina). Zresztą,
                        jeśli pozwolisz mi na szczerość, tak jak czniam na uchwały RJP, kiedy kłócą się
                        z moim poczuciem rozsądku, tak nie interesuje mnie szczególnie "trącanie
                        myszką".

                        Tak przy afrofosie - jakiś czas temu pozwoliłam sobie zacytować twoją wypowiedź
                        o słownikach, mapach i języku na blogu profesora Bralczyka. Spotkała się z
                        profesorskim uznaniem.
                        --
                        ja uwazam ze to wybitny pisarz...a mam wyzsze wyksztalcenie (f. Książki)
                        • agni_me:
                          > Mazowsze, gdzie mieszkam, wyjątkowo silnie "nadworzuje", a jednak mówi się,
                          > nawet w okolicach, gdzie gwara i regionalizmy trzymają się twardo:
                          > Idziesz na dwór? Ubierz się ciepło, zimno dziś na dworzu. Wróciłeś już z
                          > dworu?

                          A gdyby do dworu książąt mazowieckich nie dowieźli drew, to mazowszanie
                          mówiliby, że jest zimno na książeckim ,,dworzu'' czy ,,dworze''? Myślę, że
                          jednak to drugie. To znaczy, że inaczej odmieniają dwór książęcy od dworu, po
                          którym łażą. Dlaczego?

                          agni_me:
                          > Co do "li tylko" i sjp: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2478199"

                          Odszczekuję. Sprawdziłem tylko ,,li'' oczekując, że w razie czego będzie podane
                          znaczenie ,,li tylko''.

                          agni_me:
                          > tak jak czniam na uchwały RJP, kiedy kłócą się z moim poczuciem rozsądku

                          Ooo, ,,czniasz na''? Ja zawsze ,,czniam kogo, co''... Z tego oczywiście nic
                          nie wynika dla Twojego czniania. Po prostu czniamy inaczej, ale i tak pięknie.

                          agni_me:
                          > jakiś czas temu pozwoliłam sobie zacytować twoją wypowiedź o słownikach,
                          > mapach i języku na blogu profesora Bralczyka. Spotkała się z profesorskim
                          > uznaniem.

                          Jeeej... Czy staję się klasykiem?

                          - Stefan

                          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                          • Oczywiście ja czniam niepoprawnie. Ale czniam.

                            A tu profesor Bralczyk:

                            "Bardzo mi się podoba porównanie słowników (i poradników pewnie też) do
                            niezdarnych map, a języka do terytorium. Ale jest coś jeszcze. Nie wiem, czy
                            mówię (i piszę) naprawdę dobrze i poprawnie (tzn. wg reguł), bo to trudno z
                            wewnątrz ocenić - tak jak trudno rzetelnie wiedzieć, czy się rozumie to, co do
                            nas mówią czy piszą. Ale mam dość egoistyczną przyjemność, jeśli choćby sam
                            uznam, że tak."

                            Dla mnie jesteś klasykiem.
                            --
                            Jestem po filologii, wprawdzie nie polskiej, ale nieco mam rozeznanie w kwestii
                            książek (zgłaszająca kandydaturę na AS-a forum Książki)
                        • agni_me napisała:

                          > (ohydnie "niewspominając" wygląda).

                          Ohydnie i prawie na pewno błędnie. O ile wiem, razem z "nie" pisze się teraz imiesłowy odmienne.
                          Zastrzegam się - nie jestem po filologii.
                          e.
                • Jak ja mowie, to jest. Babcia tez mawiala: wyjdz na dworze. Mysle, ze jest to
                  skrot od podworze.

                  A to, ze jakis slownikarz go nie zna, o niczym nie swiadczy.

                  W sjp na przyklad nie znalazlem ani elfki ani niziolka.
                  --
                  Aurë entuluva!
    • modalna napisał:

      > Ja powinno się mówić - "na dworze" czy "na dworzu"? Mam na myśli przestrzeń
      > wokół domu.
      >
      > Pozdrawiam!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.