• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

żołędź czy żołądź? Dodaj do ulubionych

  • 17.09.03, 06:56
    Na początek wyjasniam, że chodzi mi o owoc dębu. W niedzielę w "Kubusiu
    Puchatku" padły słowa "spojrz Prosiaczku, jaki piękny żołądź!". Z lekka mnie
    przytkało, bo to chyba forma już nie stosowana. Jak jest poprawnie?
    Edytor zaawansowany
    • 17.09.03, 09:12
      Temat był poruszany w wątku 275 pt. "Owoc dębu".

      Zdania były różne, ale wydaje się, że w powszechym użyciu jest 'ta żołądź' jako
      część prącia i 'ten żołędź' jako owoc dębu. Kiedyś tylko 'ta żołądź' w obu
      znaczeniach. Pani Ekspert twierdzi, że słowniki nie pozwalają na 'żołędź' (ręce
      opadają!).

      Pozdrawiam
      Jazzek
      • 18.09.03, 23:11
        Mimo nowych wydań słowników w dalszym ciągu występuje tylko forma żołądź.
    • 17.09.03, 17:07
      piasia napisała:

      > Na początek wyjasniam, że chodzi mi o owoc dębu. W niedzielę w "Kubusiu
      > Puchatku" padły słowa "spojrz Prosiaczku, jaki piękny żołądź!". Z lekka mnie
      > przytkało, bo to chyba forma już nie stosowana. Jak jest poprawnie?

      To rzeczywiście brzmi, jak z dobranocki dla dorosłych i mam wrażenie, że o to
      tłumaczowi chodziło. Ala
      • 18.09.03, 07:15
        Rzeczywiście, bardzo to dziwne. Kiedyś były to dwa różne słowa służące do
        określenia dwóch różnych rzeczy - "ten żołędź" o owocu dębu i "ta żołądź" o
        częśći ciała. Teraz to zrównano - totalnie bez sensu. Niedługo słowem "stół"
        będziemy okrślać wszystko co ma cztery nogi, z krową włącznie.
    • 16.08.14, 13:53
      Jakoś mnie razi "żołądź" jako owoc dębu (jako określenie medyczne - ok), tak jak mnie razi "łabądź". Logicznie spójna jest odmiana żołędź / żołędzie, - jeśli mówimy "łabędź" i "łabędzie" a nie "łabądź" i "łabądzie" ani jakaś dziwna forma mieszana raz "ą", a raz "ę". Dlaczego nasz język ma być tak nielogiczny? Żeby było trudniej? Język jest żywy, ewoluuje i dobrze by było, żeby jednocześnie likwidować a nie mnożyć takie niczym nieusprawiedliwione nielogiczności jak "żołądź / żołędzie".



      • 17.08.14, 22:33
        Razi?
        Co zaproponuje [językowi] w zamian sama {Vandalia}?
        Nie uwierzę, że żołędź.

        ... Język jest żywy, ewoluuje i dobrze by było, żeby jednocześnie likwidować a nie mnożyć takie niczym nieusprawiedliwione nielogiczności ...
        Nielogiczności?
        Od zawsze w polszczyźnie był owoc dębu - początkowo nawet w znaczeniu zbiorowym, jak (to) listowie [liście] - wtórnie anatomia się wepchnęła w paradę.
        Proponowałbym zmianę nazewnictwa anatomii i kwita. Może jeszcze jeden z braci Śniadeckich podkradł tę nazwę do anatomii, spolszczając masowo nazewnictwo lekarzom, na fali XIX-wiecznych patriotyzmów w nazewnictwie naukowym. [?]

        Łabędź - łabędzie? Nie najlepszy przykład.
        Sama nazwa dla łąbędzia - jeśli wierzyć etymologii - to nielogiczność i mylenie tropów.
        Pierwotnie było to coś na postać olbąć - jako pochodna [przez niemczyznę + czeszczinę] łacińskiego słowa albus 'biały' [ptak]. I do tego zastąpiła ta nazwa pierwotne miano prasłowiańskie, w postaci kiełp lub kołp, mocno spokrewnione z innymi [pra]językami w Europie. Znane u nas w gwarach, a gwary to język w czystej początkowej postaci.

        Łabędź więc to przestawka sylabowa, deformacja, pochodna skażenia polszczyzny łaciną, a do tego jeszcze w XIX wieku liczniejszym był łabąć z -ć na końcu.
        A sam (to, potem ten) żołądź jest rzadkim prasłowem i skamieliną językową, słowem tak często używanym, że niepodobna go deformować i demontować.

        ... niczym nieusprawiedliwione nielogiczności jak „żołądź / żołędzie" ...
        Usprawiedliwień jest multum:
        dąć - dęcie
        żąć - żęcie
        błąd - błędy

        Nie zawsze jest pąk - pąki / pęk - pęki.
        Polszczyzna jest piękna w swej [bio-anatomo]różnorodności.

        ***
        dąb - dęby / dub - duby [smalone]
      • 28.01.16, 20:19
        To łabędź jest wyjątkiem. Idąc tropem twojego rozumowania to powinien być 'Dęb' bo dęby i węż bo węże' a mamy dąb- dęby; wąż -węże; żołądź - żołędzie i wyjątek łabędź -łabędzie ;-)
    • 02.04.16, 10:35
      piasia napisała:

      > Na początek wyjasniam, że chodzi mi o owoc dębu. W niedzielę w "Kubusiu
      > Puchatku" padły słowa "spojrz Prosiaczku, jaki piękny żołądź!". Z lekka mnie
      > przytkało, bo to chyba forma już nie stosowana. Jak jest poprawnie?

      Słownik gramatyczny podaje "żołądź" i odmianę wg trzech wzorów (zależnie, czy traktujemy ten rzeczownik jako rodzaj gramatyczny m2, f czy m3):
      sgjp.pl/leksemy/#10417/żołądź
      Słysze jednak, ze ludzie mówią "żołędź" i chyba należy uznać to za poprawne, zwłaszcza ze dotyczy to przecież tylko jednego przypadka - mianownika (i ew. sprzężonego z nim biernika i wołacza), w pozostałych przypadkach tam zawsze jest "ę".
      Doroszewski podaje "żołędź" jako hasło:
      sjp.pwn.pl/doroszewski/zoledz;5532925.html
      informując, ze to gwarowa (lokalna) odmiana formy "żołądź" w znaczeniu "owoc dębu". Zależy wiec, skąd pochodzimy. W jednych rejonach Polski "żołądź" użyta w jakimkolwiek znaczeniu nie będzie nas raziła, w innych rejonach wprowadza się rozgraniczenie znaczeniowe: na owoc dębu mówi się "żołędź", a na pozostałe "żołędzie" mówi się "żołądź". Ciekawe byłoby ustalenie granic geograficznych (językowych - tzn. z uwzględnieniem Polonii) na linii żołądź/żołędź :)
      Na pewno są tez warianty indywidualne - w mojej rodzinie np. gramy w karty, i na trefla od zawsze wszyscy mówili u nas "żołędź" (jako m2 - ten żołędź / tego żołędzia), a nie "żołądź".
    • 02.04.16, 19:49
      "...przecież tylko jednego przypadka - mianownika"

      PrzypadkU.
      • 02.04.16, 21:17
        efedra napisała:

        > "...przecież tylko jednego przypadka - mianownika"
        >
        > PrzypadkU.

        zamek:
        zamku (królewskiego, sgjp.pl/leksemy/#1005/zamek)
        zamka (błyskawicznego albo w drzwiach, sgjp.pl/leksemy/#480/zamek)

        przypadek:
        przypadku (losowego, sgjp.pl/leksemy/#997/przypadek)
        przypadka (gramatycznego, sgjp.pl/leksemy/#575/przypadek)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.