Zamiast przestępcy w więzieniu - przez DWA LATA - siedział
bezdomny.
Zamiast przestępcy w więzieniu (przez dwa lata!) siedział
bezdomny.
Można - z deszykizacją szyku - uczynić z opowieści dramat?
Można. A nawet należy.
Zwykła, ciurkiem bezprzystankowym, opowieść - a opowieść powyższa -
wymaga różnych środków wyrazu. I zapisu.
Dobry aktor pewnie sobie poradziłby z interpretacją tego tekściku,
zły wymagałby didaskaliów.
Histeryk z IPN-u już by zgłaszał wniosek o ukaranie PRL-owskiego
aparatu przemocy, po nocach nie śpiąc z emocji.
Bezdomny protestowałby, tęskniąc do wiktu, okapu i opierunku...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.