Dodaj do ulubionych

Do Pani Teresy

20.11.08, 15:29
Droga, nieoceniona Pani Tereso!
Czy może Pani zorganizować dla dziennikarzy i korektorów GW jakiś
"krótki kurs pisania liczebników"?
Dziś znów czytam - w wiadomości o śmierci Jana Machulskiego:

"...zagrał w kilkuset spektaklach teatralnych i ponad 80. filmach"

W ponad osiemdziesiątych filmach?!!!
Z poważaniem,
e.

Obserwuj wątek
    • kornel-1 A ja znowu ze swą pieczenią... 20.11.08, 16:10
      Jakoś nie mogę się pogodzić z tym, że Gazecie nie wstyd:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=86875502&a=86926484
      Cytuję siebie:
      Czy byłaby Pani skłonna szepnąć słówko pracownikom redakcji, by poprawili błędy
      ortograficzne w opisie forum "Turystyka na świecie"?
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=193
      Ilekroć wchodzę na to forum stresuję się tą "Hiszpani" i "Grecjii".
      Nie mogę doprosić się o zmianę tej wątpliwej "wizytówki" forum od kilku
      miesięcy: ani zgłaszając na forum "O forum" ani wysyłając e-maile do
      administracji portalu.

      Kornel
      --
      "Kornel: moje podróże"
    • migni Re: Do Pani Teresy 21.11.08, 00:00
      Popieram postulat kursu - niestety, nie tylko w tej kwestii.
      Bo ja to wszystko rozumiem: tekstów multum, pośpiech, pozornie
      większa ulotność słowa niewydrukowanego... Ale żeby już błąd
      ortograficzny w tytule, i to na stronie głównej GW? Przez calutki
      dzień stał dziś na końcu bloku "Wiadomości" tytuł-link:

      "Pilot się załamał, stewardessa pomogła wylądować - Deser".
      deser.pl/deser/1,83453,5970545,Stewardessa_pomogla_w_ladowaniu_samolotu_po_zalamaniu.html


      I jakoś nikomu w redakcji to nie przeszkadzało, że już w samym
      tytule stewardesę zhybrydowano z hostessą...

      Z poważaniem,
      m.
      • kornel-1 Re: Do Pani Teresy 21.11.08, 00:24
        migni napisał:
        > Bo ja to wszystko rozumiem: tekstów multum, pośpiech, pozornie
        > większa ulotność słowa niewydrukowanego...

        Ja czytam często artykuły w dziale Turystyka. Na ogół są to sieciowe wersje
        artykułów wydrukowanych kilka miesięcy wcześniej. Trudno mówić o pośpiechu,
        natomiast niechlujstwo jest widoczne aż nadto:

        turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,81989,4363166.html
        "Wiek najstarszych drzew - dębów, lip, klonów - ma 120 lat."

        Moim zdaniem wiek ma 100 lat :D

        "Wisząca na budynku tablica informacyjna daje nadzieję, że nabierze on dawnego
        blasku. Ktoś znowu zabiera się do remontu, może więc zniknie smętna szara
        elewacja nadająca mu charakter ubogiej rządówki."

        Muuuu...

        "Czy rozmowy odbywały się w neorenesansowym pałacyku ledwie widocznym z szosy
        poprzez ścianę starego parku?"

        Ściana parku?

        Wiem, wiem... czepiam się ;-)

        Kornel

        PS.
        > I jakoś nikomu w redakcji to nie przeszkadzało, że już w samym
        > tytule stewardesę zhybrydowano z hostessą...

        Rozumiem, że to skrót od zhybrydyzować?
      • jacklosi Re: Do Pani Teresy 22.12.08, 12:51
        Bo ktoś po kryjomu w słowniku ortograficznym zamienił stewardessę na
        stewardesę. Komu to przeszkadzało? Ja jestem za stewardessą! To nie
        jest hybrydyzacja żadna, to Tradycja!
        --
        JK
        • dar61 Bez żalu 22.12.08, 14:21
          Bez przesady, Szanowny {Jacklosi'u}!

          Bez żalu Polacy i Polki spolszczają od wieków słowa obce.
          Kto dziś mawiałby o Londonie?
          No, chyba że reemigrant z odzysku...
          ;))

          Ja np. nie chciałbym, by wrośnięte, nomem omen, też w tradycyjną
          polszczyznę te cegły [das Ziegel], rynki [der Ring] czy inne r[o]u[h]
          ry mielibyśmy transponować znów do oryginalnych wersji.
          Ciekawe, że pisownię polską "stewardesa" znam od kilkudziesięciu lat.
          Tak jak wymawiam nazwę rybackiego trawlera nie jako "trauler".

          P.S.
          Powracającemu z Anglii, pardon: z UK - słownik polszczyzny
          sprzedam...
          • jacklosi Re: Bez żalu 22.12.08, 14:58
            Też jestem za spolszczaniem, Tyle że od kilkudzisięciu lat znam nie
            tylko pisownię stewardessa, ale i wymowę stiuardessa, a nie
            stiuardesa. Żadne to spolszczenie.
            I po co ten apostrof po jacklosi?
            --
            JK
            • migni Re: Bez żalu 22.12.08, 15:58
              > od kilkudzisięciu lat znam nie tylko pisownię
              > stewardessa, ale i wymowę stiuardessa, a nie stiuardesa.

              Co innego "znać", a co innego sprawdzić, czy się aby nie popełnia błędu... - w stosownym słowniku, najlepiej wydawnictwa PWN (po to są, obowiązując kompetentnych użytkowników polszczyzny, którym zależy na poprawności językowej). Aktualny "Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN":

              stewardesa (nie: stewardessa) [wym. stjuardesa, nie: stjułardesa, nie: stewardesa] ż IV, lm D. stewardes

              Formę "stewardesa" jako JEDYNIE POPRAWNĄ (z wymową: stiuardesa) notował już w latach 60. "Słownik języka polskiego" pod red. W. Doroszewskiego. Od tamtej pory potwierdzają to kolejne wydania i słowników języka polskiego, i słowników ortograficznych, ostatnio "Wielkiego słownika ortograficznego PWN" 2006.
            • dar61 Re: I po co 23.12.08, 09:32
              {Jacklosiego} słowa:
              [... jestem za spolszczaniem (...) I po co ...].

              Dar61 próbuje spolszczać niesamowicie niepolskie pseudonimy
              forumowiczów... Nawet nieortograficznym apostrofem ich podkreśli.
              Zna {Jacklosi} co to wołacz?

              A w polszczyźnie mamy od setek lat PIERWSZĄ metodę spolszczania
              makaronizmów - fonetyczną. Np. właśnie "cegła".

              Druga metoda spolszczania - pisowniana, jest młodsza - i szczególnie
              ukochana w gronie snobów - np. specjalistów okołokomputerowych.
              Oni nie zapiszą dżojstik [czy inną sterownicę, kierownicę] - oni
              chcą mieć oryginał.
              Nawet przyjęte w polszczyźnie od dziesięcioleci dżinsy czy dilerzy
              re-oryginalnieją u nich do "jeansów" i "dealerów" .
              Takie, ot, oryginały z nich...
              • jacklosi Re: I po co 23.12.08, 14:43
                Coś mi dar61 chciał wytłumaczyć, ale nie wiem co. Wołacz znam, i co
                z tego? Że są słowniki też wiem. Ale nierównoprawne traktowanie
                hostessy i stewardessy mi się nie podoba. I jeżeli "spolszczyliśmy"
                stewardesę, to dlaczego nie stjuardesę. A kiedy spolszczymy wanę i
                saka?
                --
                JK
      • kornel-1 Re: Do Pani Teresy 24.11.08, 10:38
        abc_xyz_lp napisał:

        > panią Teresę wilki porwały, chyba trzeba zwołac ekspedycję
        > ratunkową, bo tu jej ani widu, ani słychu...

        A propos wilków. Wilki, jak wiadomo, żyją w lesie w towarzystwie targów.

        Nie wierzycie?

        Oto znany i ceniony dziennikarz Wojciech Jagielski pisze na łamach piątkowej
        Wyborczej (21.11.2008):
        "Targi w sprawie statku z Ukrainy wciąż trwają w lesie między miastami Galkajo i
        Harardhere."

        wyborcza.pl/1,75477,5971785,Gigantyczny_okup_za_supertankowiec.html

        k.
        • pszet Re: Do Pani Teresy 25.11.08, 21:41
          W. Jagielskiemu nic tu nie można zarzucić.

          „Uniwersalny słownik języka polskiego PWN”:

          Targ: «spór o cenę między kupującym, który chce zapłacić jak najmniej, a sprzedającym, któremu zależy na uzyskaniu ceny wyższej»:
          Zaczęły się długie i mozolne targi z handlarzem, aż stanęło na cenie w miarę przystępnej.
          Po długich targach ustąpili.
          Zapłacić coś bez targu, po długich targach.

          --
          Zapraszamy do naszego blogu pszetfurnia.blogspot.com/
          • kornel-1 Re: Do Pani Teresy 25.11.08, 22:45
            pszet napisał:
            > W. Jagielskiemu nic tu nie można zarzucić.

            Taaaak...?

            A znasz jeszcze kogoś, kto używa zwrotu "trwać w lesie" zamiast "być w lesie"?!

            Kornel
            • migni Re: Do Pani Teresy 25.11.08, 23:54
              Właśnie, właśnie! Z początku też tak to zdanie zrozumiałem, że targi
              są jeszcze w lesie, czyli że do osiągnięcia porozumienia daleko...

              Tyle że ten las to chyba dosłownie! :D "Targi w sprawie statku z
              Ukrainy wciąż trwają - a prowadzone są gdzie? - w lesie między
              miastami Galkajo i Harardhere". Tak że niby składniowo w porządku,
              niemniej ewidentnie coś zaszwankowało stylistycznie... (a
              przynajmniej interpunkcyjnie, po "trwają" przydałby się przecinek
              lub myślnik). Owo "w lesie" przenośne narzuca się tu przecież o
              wiele bardziej, dlatego że (1) z relacji rzeczywiście bije mozolność
              osiągnięcia porozumienia, a (2) czytelnik zupełnie nie spodziewa się
              tak "prozaicznego", przyrodniczego terminu w zestawieniu z
              prowadzeniem ważkich bądź co bądź rozmów. Na pewno dużo zgrabniej
              byłoby na przykład tak:

              "Targi w sprawie statku z Ukrainy wciąż trwają, a ich areną jest las
              położony między miastami Galkajo i Harardhere."

              - choć co do udosłownienia lasu akurat "areną" nie jestem na 100 %
              przekonany, ale nie widzę lepszego rozwiązania (a w każdym razie nie
              bez gruntownej przeróbki).

              PS. Spolszczenie nazwy Galcayo (kto o niej kiedy słyszał?) na
              Galkajo to też nader śmiała decyzja...
              • kornel-1 Re: Do Pani Teresy 26.11.08, 09:30
                migni napisał:

                > Właśnie, właśnie! Z początku też tak to zdanie zrozumiałem, że
                > targi są jeszcze w lesie, czyli że do osiągnięcia porozumienia
                > daleko...

                Dzięki za wyjaśnienia. Somalia nie kojarzyła się mi do tej pory z lasem, nie
                potraktowałem go dosłownie :)
                k.
              • jacklosi Re: Do Pani Teresy 22.12.08, 12:54
                migni napisał:

                >
                > PS. Spolszczenie nazwy Galcayo (kto o niej kiedy słyszał?) na
                > Galkajo to też nader śmiała decyzja...

                Czyli uważasz, że Galcayo jest oryginalną pisowią somalijską?
                --
                JK
                • migni Re: Do Pani Teresy 22.12.08, 16:16
                  > Czyli uważasz, że Galcayo jest oryginalną pisowią somalijską?

                  Oryginalną pisownią oczywiście nie (wniosek za daleko idący), za to urzędową - a to od czasu, gdy somalijski zaczęto oficjalnie transkrybować literami alfabetu łacińskiego (ponad 30 lat temu, jakem doczytał).
    • migni Re: Do Pani Teresy 14.12.08, 17:47
      Z korektą "Gazety" online najsłabiej jest bodaj w niedzielę, tak jak
      dziś. Oto same tylko tytuły wiadomości na głównej stronie, wypisane
      w przeciągu ostatniej godziny:

      (1) "Największa nadzieja polskiego hip hopu?"
      - powinno być: "hip-hopu"
      (2) "Koniec Mroczków? PSL zadecyduje kto jest aktorem"
      - powinno być: "PSL zadecyduje, kto jest aktorem"
      (3) "Drżyjcie pasażerowie. Jest nowy rozkład jazdy PKP"
      - powinno być: "Drżyjcie, pasażerowie"
      (4) "22 calowy monitor domowy od Samsunga"
      - powinno być: "22-calowy"
      (5) "Walkiria z Tomem Cruisem lepsza niż sądzono"
      - powinno być: "Walkiria z Tomem Cruise’em lepsza, niż sądzono"
      (czyli tu aż dwa kwiatki!)

      A dzień się jeszcze nie skończył...
      • efedra Re: Do Pani Teresy 14.12.08, 21:38
        migni napisał:

        > (5) "Walkiria z Tomem Cruisem lepsza niż sądzono"
        > - powinno być: "Walkiria z Tomem Cruise’em lepsza, niż sądzono"
        > (czyli tu aż dwa kwiatki!)

        Masz rację we wszystkim poza Tomem Cruisem.

        • migni Re: Do Pani Teresy 15.12.08, 00:35
          > Masz rację we wszystkim poza Tomem Cruisem.

          ??? - nie masz racji, że nie mam racji...
          Bezapostrofowo tylko w miejscowniku:
          M. Tom Cruise
          D. Toma Cruise'a
          C. Tomowi Cruise'owi
          B. Toma Cruise'a
          N. Tomem Cruise'em
          Ms. Tomie Cruisie

          - czyli zgodnie z zasadami odmiany nazwisk zakończonych na "e" nieme:
          so.pwn.pl/zasady.php?id=629619
          so.pwn.pl/zasady.php?id=629620

          W WSO PWN pod "Cruise" formy narzędnika akurat nie ma (choć jest
          dopełniacz), ale podano ją np. przy analogicznie zbudowanym haśle-
          nazwisku "Fosse":
          so.pwn.pl/lista.php?co=fosse
          • efedra Re: Do Pani Teresy 15.12.08, 01:22
            migni napisał:

            > > Masz rację we wszystkim poza Tomem Cruisem.
            >
            > ??? - nie masz racji, że nie mam racji...

            Podtrzymuję swoją opinię.
            Choćby mi wszystkie słowniki świata pisały inaczej, uważam, że nie
            ma najmniejszej potrzeby i żadnego sensu pisanie tego apostrofu i
            dodatkowego "e".

            • efedra Natomiast... 15.12.08, 01:24
              ...właśnie zobaczyłam w wydaniu internetowym GW taki kwiatek:

              "Tytuł aktora ma przysługiwać tylko osobom, które ukończyły wyższe
              szkoły aktorskie lub zdali specjalny egzamin"

              Osobom, które zdali specjalny egzamin. To jest to!
              • pensioner63 Zdali mężczyźni, zdały kobiety 03.09.10, 22:00
                efedra napisała:
                > "Tytuł aktora ma przysługiwać tylko osobom, które ukończyły wyższe
                > szkoły aktorskie lub zdali specjalny egzamin"
                > Osobom, które zdali specjalny egzamin. To jest to!

                Osoby, które zdali egzamin to aktorzy, a osoby które zdały egzamin to aktorki.
                To moja interpretacja w dobie walki z seksizmem.
            • migni Re: Do Pani Teresy 15.12.08, 11:17
              > Choćby mi wszystkie słowniki świata pisały inaczej, uważam, że nie
              > ma najmniejszej potrzeby i żadnego sensu pisanie tego apostrofu i
              > dodatkowego "e".

              A pewnie, co nam po jakichś tam słownikach i językoznawcach! ;)))

              "Cruisem" należałoby pisać wtedy, gdyby nazwisko "Cruise" było wymawiane nie [kruz], a [kruze]. No ale cóż, skoro upierasz się, by pisać z błędem - to proszę bardzo, pisz po swojemu :)

              Tylko że, po pierwsze, ja bym się z tym aż tak nie afiszował, szczególnie na tym forum i to akurat w tym wątku; a po drugie, swoim "Rogerem Moorem" i "Robespierrem" (zamiast: "Moore'em" i "Robespierre'em") raczej nie podbiłabyś działu korekty w profesjonalnym wydawnictwie - o czym nie tylko redaktor Pani Teresa zapewniłaby Cię bez cienia wątpliwości...
      • deerzet Re: stracicie wszelką nadzieję [w niedzielę] 14.12.08, 22:27
        Nawet się pisania o tych "kwiatkach" do gazety odechciewa...

        {Kornel} ongi dopraszał się, zdaje się, o korektę odnośników, bez
        skutku...

        W Wlk. Brytanii ortografia zwykle rozchwiana - Gazetowi redaktorzy,
        po wojażach tamże, zalatują "angielską" orto-modą i u nas...
      • migni Do kropki - ogonek. 18.12.08, 20:08
        Strona GW, dziś wieczór. Pierwszy news w dziale "Sport":

        "Oto on! Zatrzymany „Książe Pomorza” nie chce być Henrykiem K."

        "Książe". Na Gazecie. Smutne.
        Red. Pani Teresa, niebędąca korektorem wersji online - a świadoma
        przecież jej mankamentów - woli chyba nawet tam nie zaglądać (i może
        dlatego na to forum, z takim wątkiem, również...?).
          • migni Re: Do kropki - ogonek. 19.12.08, 00:48
            Tak, {bag_of_bonesie}, właśnie NA Gazecie, czyli: na Gazecie.pl,
            analogicznie do "na Onecie". Bo W "Gazecie" - czyli na łamach -
            nigdy na brak książęcego ogonka nie natrafiłem...
            • bag_of_bones Re: Do kropki - ogonek. 19.12.08, 16:37
              migni napisał:

              > na Gazecie.pl, analogicznie do "na Onecie".

              Analogia moim zdaniem dość wątła... No i prowadzi na manowce.

              Czy ANALOGICZNIE mówisz - przeczytawszy coś w internetowych wydaniach odpowiednich czasopism - "na Polityce", "na Tygodniku Powszechnym" itd.?
              • migni Głos z manowców :) 19.12.08, 23:35
                Oficjalnie: w portalu (lub rzadziej, na portalu) Onet.pl, Wirtualna
                Polska, Gazeta.pl.
                Potoczniej: w Onecie, w WP, w Gazecie (tu jednak ów kłopot z
                niejednoznacznością).
                Potocznie: na Onecie, na WP, na Gazecie.

                Ostatnie formy są nacechowane potocznością charakterystyczną dla
                bardziej emocjonalnego stosunku do przedmiotu i sprzyjającą
                skrótowości. A styl potoczny wypowiedzi (zwłaszcza pewna jej
                stylizacja na potoczność) to nie błąd, ale odmiana języka. Szerzej
                na ten temat np. w artykułach "Norma językowa" i "Kryteria
                poprawności językowej" w "Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny
                PWN".

                Tak jak na Onecie czy na WP - zakłada się na Gazecie konta, czyta
                się fora i pocztę na Gazecie, zżyma się na reklamy na Gazecie,
                sprawdza się na Gazecie newsy... Porównajmy pytania do
                kibica: "Czytałeś o Lechu W >Gazecie<?" oraz "Czytałeś o Lechu NA
                Gazecie?" - zróżnicowanie przyimka sprzyja komunikatywności. W
                pierwszym przypadku rozmówca bodaj zawsze ma na myśli GW drukowaną,
                odnosząc się do egzemplarza z danego dnia. W drugim przypadku pyta
                się artykuł na stronie www (być może ten sam, ale możliwe, że
                zupełnie świeży, który ewentualnie dopiero trafi na łamy).
                Analogiczny przykład to wypowiedzi: "Źle się dzieje w naszej
                klasie" i "Źle się dzieje NA Naszej-klasie" - w drugim przypadku
                słuchacz od razu wie, że chodzi o serwis społecznościowy.

                Gdyby portal "Polityki" był równie prężny, jak "Gazety", to zapewne,
                przez analogię, zaczęłyby również funkcjonować sformułowania np.
                o "prowadzeniu blogu na Polityce". Ale owemu portalowi do takiej
                popularności daleko. I to głównie dlatego "blog na Polityce" brzmi
                na tyle sztucznie (a może i cokolwiek wieloznacznie), że aż na
                granicy komunikatywności. Liczby są wymowne: fraza "Forum na
                Gazecie" - Google znajduje ponad 800 stron ("Forum w Gazecie" - o
                połowę mniej); fraza "Forum na/w Polityce" - zero, mimo że fora też
                się tam znajdują, liczne.

                Ale specjalnie dla tych, których dotąd nie przekonałem (więc już nie
                przekonam) - pozdrowienia i niepotoczna wersja "inkryminowanej"
                linijki:

                Wyraz "książę" pisany jako "książe"? To naprawdę smutne, że taka
                właśnie pisownia widnieje na stronie internetowej "Gazety Wyborczej".
                • deerzet Minowanie makowców ;) 20.12.08, 11:09
                  Może i {Migni} miałby rację - ale jeśliby zdanko brzmiało:

                  [...taka właśnie pisownia widnieje na "gazetawyborcza.pl"...].
                  Albo:
                  [... na "gazeta.pl" ...].
                  Forma na "gazecie" (czy "gazecie.pl") to jednak pewna rewolucja,
                  przyzwyczaić się musielibyśmy.

                  Zanim się przyzwyczaimy, rację miałby jednak {Wór_z_Gnatami}, jak
                  dla mnie...
                • bag_of_bones Re: Głos z manowców :) 20.12.08, 23:04
                  Dzięki za pouczający wykład. Ja już wcześniej na ten temat co nieco wiedziałem i zapytałem właśnie dlatego, że zdawałem sobie sprawę z potoczności (jeżeli już wprowadzać jej stopniowanie, to "dużej" potoczności) sformułowania "na Gazecie".

                  Żeby się zbytnio nie rozpisywać... Wypowiedź: ""Książe". Na Gazecie. Smutne." zawierała pewien odczuwalny, przynajmniej przeze mnie, dysonans; skoro przez wskazanie tego, drobnego w końcu, błędu odwołałeś się do normy wzorcowej - wzmacniając niejako ten błąd swoim nad nim zasmuceniem - to potoczne sformułowanie wewnątrz było zdecydowanie niemiłym zgrzytem. ;)
                  • migni Re: Głos z manowców :) 21.12.08, 01:31
                    Dopowiem, dlaczego tak wtedy sformułowałem swoją myśl, z owym
                    kolokwialnym "na Gazecie": aby zaznaczyć, że nie jest to z mojej
                    strony jakieś srogie piętnowanie, lecz że powoduje mną niejako
                    familiarna troska... o poprawność w "Gazecie", i W Gazecie też...
                    Ale przyznaję, że rzeczywiście można było owo "na" odebrać jako
                    niepotrzebny zgrzyt :(

                    Natomiast nie zgodzę się, że "książe" to "drobny" błąd. To nie jest
                    wersja potoczna ani slangowa, ani regionalizm, ani świadoma
                    stylizacja (pozdrowienia dla Pszetfurni!), tylko po prostu
                    rozpanoszony błąd ortograficzny.
    • migni Re: Do Pani Teresy 29.12.08, 11:51
      Wyrazy o budowie: partykuła/przysłówek/spójnik + -by to klasyczne już arcypułapki ortograficzne. Niestety, złapała się i "Wyborcza"... Na łamach wydania bożonarodzeniowego rozmowa z Juliuszem Machulskim, a już w pierwszej wypowiedzi zdanie:

      Typowego filmu dla mężczyzn chyba bym zrobić nie potrafił.

      wyborcza.pl/1,75475,6097137,Machulski__Otaczaja_nas_glizdziory.html
      Co prawda pisze się rozłącznie: "prawdopodobnie bym", "zapewne bym", "pewnie bym", "(na) pewno bym", "może bym" - za to jednak "chybabym" i "bodajbym"...
      • migni Re: Przemycanie Izraela do teksta artykuła 10.01.09, 20:21
        Hipoteza usprawiedliwiająca nr 1: czyżby genetivus partitivus? -
        "ostrzeliwuje [część terytorium] Izraela".

        Hipoteza usprawiedliwiająca nr 2: może chodzi nie o ziemie, ale
        o "ogół wyznawców judaizmu" (za WSPP, w użyciu podniosłym B.=D.).

        Wiem, wiem, obie hipotezy baaardzo naciągane... A poważnie - wolę
        jednak myśleć, że to nie tyle popełniony przez autora błąd
        gramatyczny, ile po prostu zgubił się wyraz "terytorium", "tereny"
        czy "pogranicze" - choć zguba to brzemienna...
    • efedra Kolejny kwiatek 16.02.09, 19:04
      W artykule o Cipi Livni niejaki [rik] pisze, cytując kandydatkę na
      premiera Izraela:
      "Pracując dla Mossadu było jak żyć bez przerwy w dwóch światach..."
      Pracując było jak żyć. Cuś pięknego.
      Ten [rik] to pewnie tłumacz, bo artykuł nie podpisany.
    • efedra wzywa się obywatela Jan Kowalski... 06.03.09, 17:46
      Można pewnie gdzie indziej, ale przywiązałam się do tego wątku.
      Przed chwilą przeczytałam w artykule o wystawie kosmetyków z ludzkiego
      tłuszczu:
      "Powodem mają być głosy oburzenia pod adresem artystki Alina
      Żemojdzin".

      • efedra Re: Ile zarabia u was korektor? 26.03.09, 10:58
        kornel-1 napisał:


        > "To będzie prowokacja - tak sekretarz stanu USA Hillary Clinton
        skomentowała
        > ewentualne wystrzelenie północnokoreańskiej rakiety
        batalistycznej."

        Kornelu, całkiem możliwe jest, że to właśnie bardzo staranny
        korektor naprawił niedopatrzenie dziennikarza i wstawił to
        opuszczone "ta". W ramach batalii o poprawność :)
      • aguerre Re: Ile zarabia u was korektor? 26.03.09, 20:21
        Ale w czym problem?! Przecież chodzi z pewnością o rakietę do
        użytku bojowego, która będzie wykorzystywana w bitwach. A bitwy to
        inaczej batalie. Czyli jest to właśnie rakieta batalistyczna.
        Wszystko się zgadza!
    • kornel-1 Bluźnierstwo! 20.05.09, 21:12
      Interesujące zdanie znalazłem w artykule
      Gang
      nastolatek terroryzuje Łódź
      :
      Bluźnią, biją, kopią, okradają i piją spirytus "z gwinta".

      Być może są na bakier z naukami kościoła katolickiego, ale podejrzewam, że
      autorka artykułu pomyliła czasowniki "bluźnić" i "bluzgać".

      k.
      --
      "Kornel: mojepodróże"
    • kornel-1 Łacina doceniona! 11.06.09, 11:05
      Cytat z:
      W
      układzie okresowym pojawi się nowy pierwiastek


      "Nowy pierwiastek nosi roboczą nazwę "ununbi" co po Łacinie oznacza
      jeden-jeden-dwa, ale o ostatecznej nazwie ma prawo zdecydować wynalazca."


      Myślę, że kilka osób na forum to uhonorowanie łaciny ucieszy. Inna rzecz, że
      poprawna nazwa pierwiastka to
      ununbium, dawno zresztą
      odkryty, zaś sensacja "dziennikarza" trąci myszką.

      Kornel
      --
      "Kornel: mojepodróże"
      • migni Re: Wzlędem skażenia skarania skazania 16.06.09, 17:23
        > dar61 napisał [na forum Publicystyka]:

        > >>Jeśli ich "skażą", odchodzę<< rzekła pani Teresa Krusz
        > ona.
        > I zapewne odeszła, karząc czytelników skażeniem czytania
        > nagłówków spreparowanych przez półgłówków.


        ??? - sąd skaże (chyba że uniewinni), rozważywszy zasadność
        skazania; czy natomiast skarze Bóg - to już zupełnie
        inne skaranie, boskie właśnie...
        • efedra Re: Wzlędem skażenia skarania skazania 16.06.09, 23:39

          > ??? - sąd skaże (chyba że uniewinni), rozważywszy zasadność
          > skazania; czy natomiast skarze Bóg - to już zupełnie
          > inne skaranie, boskie właśnie...

          O, a ja - przez gapiostwo - właśnie odpowiedziałam Darowi61 na
          tamtym forum.
          Więc kopiuję:

          Nagłówki i półgłówki mi się podobają. Ale - może jestem dziś jakaś
          tępa - o co Ci, szacowny Darze61, chodzi z tym "skażą", to nie
          kumam. Czyżbyś uważał, że powinno być przez "rz"???
          Gdyby było napisane "ukarzą", to tak, ale tu przecież chodzi o
          skazanie.
          e.

          • efedra Kto się gdzie znajduje 26.06.09, 12:39
            W dzisiejszej wiadomości (gazeta.pl) o katastrofie polskiego autokaru
            w Niemczech:
            "... kierowca znajduje się w ciężkim szoku."

            Uważam, że kierowca znajduje się w Niemczech, w szpitalu, w jakiejś
            miejscowości. Ale w szoku JEST, na litość boską!
            Dlaczego dziennikarze obawiają się zwykłych, prostych słów?
            • efedra Nowa maniera 13.07.09, 12:42
              Nowa maniera (anglicyzm oczywiście) to pisanie naz leków z dużej
              litery.
              Teraz nowość - w GW, o MJ:
              "Klein powiedział, że Jackson cierpiał na Toczeń - chorobę
              autoimmunologiczną"

              A ja mialam w lutym Grypę, w marcu Zapalenie Płuc; do dziś Kicham i
              Kaszlę.
              e.
    • efedra Tym razem PAP 16.09.09, 15:22
      W komunikacie o przepychankach Farfał - Rada Nadzorcza:

      "do kancelarii adwokackiej na ul. Sapierzyńskiej"
      Ta ulica została nazwana od jakichś Sapierów?

              • efedra Re: Podbijam stawkę 21.11.09, 02:05
                dar61 napisał:

                > Zamiast przestępcy w więzieniu - przez dwa lata - siedział
                > bezdomny
                .
                >
                > Można - bez deszykizacji szyku - dwa myślniki?
                > Można.

                Można. Ale po co? Dla elegancji???
                Uważam, że wstawianie zbędnych znaków przestankowych ma tyle samo
                wspólnego z elegancją, co odstawianie małego palca przy piciu z
                filiżanki.
                e.

                  • dar61 Przebijam stawkę 21.11.09, 20:30
                    Zamiast przestępcy w więzieniu - przez DWA LATA - siedział
                    bezdomny.


                    Zamiast przestępcy w więzieniu (przez dwa lata!) siedział
                    bezdomny
                    .


                    Można - z deszykizacją szyku - uczynić z opowieści dramat?
                    Można. A nawet należy.

                    Zwykła, ciurkiem bezprzystankowym, opowieść - a opowieść powyższa -
                    wymaga różnych środków wyrazu. I zapisu.

                    Dobry aktor pewnie sobie poradziłby z interpretacją tego tekściku,
                    zły wymagałby didaskaliów.
                    Histeryk z IPN-u już by zgłaszał wniosek o ukaranie PRL-owskiego
                    aparatu przemocy, po nocach nie śpiąc z emocji.

                    Bezdomny protestowałby, tęskniąc do wiktu, okapu i opierunku...

                    ---

                    Myślenie ma wielką przeszłość
      • efedra Re: Przecinków też nie lubią 23.11.09, 13:47
        Pytanie, z pewnością bez odpowiedzi – kto był autorem tej perełki z
        dzisiejszej gazety.pl:

        Przepisy mówiące o tym, że osoby, u których stwierdzono wirusa, nie
        mogą być zatrudnieni w policji, są niezgodne z konstytucją - orzekł
        dziś Trybunał Konstytucyjny.

        Czy to, że osoby nie mogą być zatrudnieni, jest sformułowaniem
        wysokiego trybunału, czy półanalfabety z gazety?
          • efedra Re: Przecinków też nie lubią 26.11.09, 02:34
            kornel-1 napisał:

            > efedra zacytowała:
            > stwierdzono wirusa
            >

            Dopiero dziś to przeczytałam, stąd zwłoka.
            A więc:
            1. Nie pamiętam, gdzie tego wirusa zacytowałam.
            2. Nie widzę w tym (tej?) cytacie nic niewłaściwego.
            3. Aby się upewnić, że nie jestem w potwornym błędzie, zajrzałam do
            Słownika języka polskiego PWN. I pod hasłem "wirus" przeczytałam
            m.in.: "Wyizolować wirusa a. wirus grypy.
            Dopraszam się o zauważenie, że słownik podaje "wirusa albo wirus", a
            nie w odwrotnej kolejności.
            Z poważaniem, ale bez wirusa,
            e.
            • kornel-1 Re: Przecinków też nie lubią 26.11.09, 09:47
              efedra napisała:
              > 1. Nie pamiętam, gdzie tego wirusa zacytowałam.

              W poprzedzającym mój post poście.

              > Dopraszam się o zauważenie, że słownik podaje "wirusa albo
              > wirus", a nie w odwrotnej kolejności.


              Nie wytknąłem "wirusa" jako błędu. Podałem tylko odsyłacz do interesującej dyskusji na temat "biernikowania" i "dopełniaczowania" jak to określa dar61.

              pozdr.
              Kornel









              • efedra Aha! 26.11.09, 12:50
                kornel-1 napisał:

                > efedra napisała:
                > > 1. Nie pamiętam, gdzie tego wirusa zacytowałam.
                >
                > W poprzedzającym mój post poście.
                Aha!

                > Nie wytknąłem "wirusa" jako błędu. Podałem tylko odsyłacz...
                Aha!
                Pozdrawiam wzajemnie.
                e.
    • dar61 Życie codzienne ortografów 28.11.09, 13:47
      Życie codzienne
      jaskiniowców

      ... próbują rozpalić ogień, karbują skóry, iskają swoje
      brudne włosy
      ...

      Karbują karburatorem? W karby?

      Nie dziwota, że wtedy karbowanie skór skutkowało nadmiernym
      ścieraniem zębów ...
    • efedra Jak to jest z tym Splendorem? 07.12.09, 18:29
      Polska Agencja Prasowa podaje:
      "Krzysztof Kolberger i Stanisław Brudny zostali tegorocznymi
      laureatami Wielkiego Splendora - nagrody przyznawanej przez Teatr
      Polskiego Radia..."
      Czy splendor stając się nazwą nagrody zmienia się gramatycznie?
      Bo chyba powinno się pisać "laureat Wielkiego Splendoru".
      Co o tym myślicie?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka