Re: Dodatkowe wyjasnienie
Pisanie do potencjalnych klientow czy pacjentów per ty ("you") jest powszechne po angielsku, nawet w umowach i innych tekstach prawniczych (np.: "In this agreement 'you' and 'your' refer to the custsomer, 'we' or 'us' refer to XYZ Company..."). Ale po polsku naliczyłem kiedyś ok. 20 odpowiednikow "you", zaś o wiele więcej uzwględniając formy archaiczne i odmiany gramatyczne, w zależności od rodzaju, liczby, wieku i urzędu. Ty, wy, pan, pani, państwo, panie kolego, towarzyszu, proszę koleżeństwa (tak! nie zmyślam, pamiętam!) itd., a wszystko to z małej lub wielkiej (dużej) litery. To jakaś mania czy Mania.
Po polsku stosuje się trzecią osobę (Pacjent powinien, pacjent ma oprawo do...), formy bezosobowe (należy, wypada), bezokolicznik jako równoważnik trybu rozkazującego (przechowywać w suchym miejscu), itd. Nie ma tu miejsca na ciebie czy Ciebie, zachowajmy te formy do korespondencji z określonymi, znanymi sobie osobami.