Dodaj do ulubionych

Od budowy pomnika nie uciekniemy

18.08.10, 08:07
Zasłanianie się tabliczką na pałacu to oszukiwanie samego siebie –
mówi „Rz” metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.
„Naród oczekuje narodowego pomnika, w godnym miejscu w stolicy” –
powiedział ksiądz arcybiskup w niedzielnej homilii o uczczeniu ofiar
smoleńskiej katastrofy.

Czytaj dalej Rzeczpospolitą
Obserwuj wątek
      • iwet170 Re: Od budowy pomnika nie uciekniemy 18.08.10, 10:42
        Jeśli już musi być pomnik, niech go stawiają na terenie kościoła, bo tego pragną
        tylko katolicy i to nie wszyscy...

        --
        "Szczęśliwym nie jest ten, kto wydaje się takim innym,
        lecz ten, kto sam się za takiego uważa"
        Seneka
        http://i49.tinypic.com/28hcqps.jpg
        • jagoda491 Re: Od budowy pomnika nie uciekniemy 18.08.10, 11:47
          Iwet, drobne sprostowanie. Ci,którzy chcą pomnika Kaczyńskiego to
          kaczolicy (nie mylić z katolikami).
          --
          << Przyszłość to jest coś, co każdy osiąga z szybkością
          sześćdziesięciu minut na godzinę, niezależnie od tego, czym się
          zajmuje i kim jest(C.S.Lewis)>>
          • gklej Re: Od budowy pomnika nie uciekniemy 18.08.10, 12:16
            Zamiast budowy pomników, należy pomóc powodzianom, przecież to
            czuwanie przed krzyżem to chore, może Ci ludzie co tam stoją powinni
            czas poświęcić ludziom, potrzebujących pomocy przy sprzątaniu po
            powodzi.
            Wstydzę się, za to dzieje się pod Pałacem.
            • iryska2604 Re: Od budowy pomnika nie uciekniemy 18.08.10, 17:24
              Ja tez jestem przedstawicielką narodu i mnie,tak jak wielu milionom Polaków
              tablica wystarczy.Dlaczego ktos mówi w moim imieniu? Czy stawianie pomników jest
              naprawdę dowodem na to ze sie pamieta?Chore to i pokretne bo tak naprawde
              chodzi o to aby postawic na swoim."Sąd sądem a sprawiedliwosc musi być po naszej
              stronie" mawiała babcia Pawlakowa i tak samo jest z obrońcami krzyża i Pis-em.
              • dede43 Re: Irysko 19.08.10, 09:35
                Juz dawno powinnaś sobie uświadomić, że ani ty, ani ja, ani wiele z nas to nie
                jesteśmy naród. Prawdopodobnie naród to tylko zwolennicy KK (nie mylić z wiarą w
                Boga opartą na religii katolickiej), takie przynajmniej odnoszę wrażenie.
                • mona422 Re: dede43 19.08.10, 11:45
                  Naród, wykształcona w procesie historycznym trwała wspólnota ludzi, która
                  powstała w wyniku współżycia jednostek, rodzin i grup w określonych
                  warunkach przyrodniczo-biologicznych oraz wytworzyła rozumiane przez
                  siebie i przekazywane z pokolenia na pokolenie:
                  1) potrzeby, emocje i wyobrażenia;
                  2) ich artykulację – język;
                  3) środki i sposoby ich zaspokajania, nadając im swoisty dla własnego
                  poznania sens kulturowy.

                  Wspólnota potrafi chronić swą integralność tak przed zagrożeniami
                  zewnętrznymi, jak i wewnętrznymi, a tym samym dąży do utworzenia państwa
                  na zajmowanym przez siebie terytorium, w sytuacji zaś utraty państwowości
                  potrafi pielęgnować i rozwijać więzi (obyczaje, język, kulturę itp.) i
                  zmierza bądź to do odzyskania niepodległości, bądź też do zapewnienia
                  sobie politycznych gwarancji autonomii bytu narodowego, jeśli została
                  zmuszona do emigracji poza tereny, na których jako naród się ukształtowała.

                  W literaturze politycznej i naukowej występuje termin naród co najmniej w
                  dwóch znaczeniach: jedno jest typowe dla krajów Europy Zachodniej, głównie
                  anglosaskiej, drugie dla Europy Środkowej i Wschodniej:

                  1) naród jest to zbiorowość obywateli państwa, która osiągnęła wysoki
                  stopień organizacji politycznej i kultury. Angielski termin nation oznacza
                  przede wszystkim obywateli państwa bez względu na ich przynależność
                  etniczną.
                  Takie rozumienie narodu przyczyniło się do utworzenia pojęcia naród
                  amerykański w rozumieniu obywatele państwa amerykańskiego. Na podobnej
                  zasadzie starano się rozwinąć i utrwalić w latach 70. i 80. XX w. pojęcie
                  naród radziecki, wpisane w dokumenty XXV Zjazdu KPZR, a następnie w
                  konstytucję ZSRR.

                  2) naród jest zbiorowością, która była zdolna do ukształtowania (i jest
                  zdolna do kontynuowania i rozwoju) własnej kultury, w jej ramach
                  literatury, sztuki, nauki, norm etycznych i estetycznych, zasad
                  porozumiewania się i współżycia, co decyduje o tym, że narody mogą istnieć
                  jako odrębne zbiorowości nawet wtedy, gdy są pozbawione przez dłuższy czas
                  własnego państwa.
                  • jagoda491 Re: dede43 19.08.10, 12:13
                    Teoretycznie super ale jak to odnieść do tego, co kaczolicy
                    wyrabiają pod Pałacem Prezydenckim?
                    --
                    << Przyszłość to jest coś, co każdy osiąga z szybkością
                    sześćdziesięciu minut na godzinę, niezależnie od tego, czym się
                    zajmuje i kim jest(C.S.Lewis)>>
                      • iryska2604 Re: Mona 19.08.10, 15:30
                        Na litosc boską,nie rob nam wykładu co to jest naród.W końcu my tez mamy
                        troche szarych komorek,jeszcze nam sie nie zdegenerowały.A ze nie jestesmy
                        podatni na propagande PIS-u i prezesa z rozbuchanym ego to nasza sorawa i na nic
                        sie zdadza twoje wywody.Zauwazylas chyba że jesteś w tym odosobniona?Proponuję
                        jakies neutralne tematy bo i tak nas nie nawrocisz.Tyle jest ciekawych
                        tematow-dlaczego piszesz tylko o tym?
                        • mona422 Re: iryska2604 19.08.10, 17:41
                          Iryska już dawno mówiłam zakończ post, bo ci nie służy na zdrowiu.
                          Niepotrzebnie Boga wzywasz, byś pewnie chciała żebym była atakowana i się
                          nie broniła, ale to na nic.
                          Odpowiedziałam dede43, bo sama pierwsza mnie uświadamiała, co to jest
                          naród?
                          Nikogo nie myślę nawracać na nic, ale mam swe zdanie o wszystkim i bronić
                          się będę.
                          Nie należę do Radia Maryja ani do PISu po prostu jestem niepoprawna
                          politycznie a wy tu wszyscy jesteście poprawni politycznie.
                          Sami przecież zakładacie tu tematy polityczne.
                  • dede43 Re: mona 21.08.10, 08:56
                    Mnie się już nie chce dokształcać. Pojęcie narodu poznałam na socjologii jakieś
                    z 48 lat temu - była przedmiotem obowiązkowym na moim II roku studiów.
                    • mona422 Re: mona 21.08.10, 10:32
                      dede43 tu nie chodzi mnie o jakieś dokształcanie czy uswiadamianie kogoś
                      co to jest naród? Pomyślałam że ty myślisz że ja to nie wiem co to jest
                      naród? Więc ci pokazałam że troszkę wiem co to jest naród i tylko o to
                      chodzilo żeby ci pokazać że i ja wiem.
                      • dede43 Re: mona 21.08.10, 11:05
                        Mam się cieszyć, że wiesz? Ja tez wiem, ale to wiedza zwana encyklopedyczną.
                        Wielu z nas, w tym mnie nie zawsze łatwo identyfikować się teraz z "narodem" bo
                        wręcz drażnią mnie te bogoojczyźniane szopki, wieczna martyrologia itp. Uważam
                        tez, ze każdej uroczystości państwowej nie powinno się zaczynać msza
                        katolicka, bo jesteśmy jakby nie było państwem i narodem wielowyznaniowym.
                        Uważam tez, że miejsce krzyża jest w kościele, pomniki zmarłych powinny stać na
                        cmentarzach, a w katastrofie się po prostu ginie. I wolałabym, by prezydent
                        wszystkich Polaków w rządzeniu nie kończył urzędowej przysięgi słowami "tak mi
                        dopomóż Bóg" bo jego wyznanie jest jego prywatna sprawą i mnie nic do tego.
    • jtb Dopiero za 5 lat 19.08.10, 18:56
      Bo tyle wynosi karencja od śmierci osoby, której chce się postawić
      pomnik. Tak uchwalili radni z PIS w poprzedniej kadencji. Do tego
      czasu to niejeden emeryt nie dożyje.
      \
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka