Dodaj do ulubionych

Polski jezyk?

10.07.17, 18:27
Co sie dzije z jezykiem polskim? Wplyw GB na to ze coraz wiecej slow angielskich?

A np Tytul Artykulu "Tatrzański Park Narodowy idzie w gastronomię. Na szlaku do Morskiego Oka stanął pierwszy food truck"

to brzmi jak ekskluzywna restauracj an kolkach? hehehehe

U nas tych truckow tak ladnie nie nazywja - u nas sie mowi "roach coach"

Edytor zaawansowany
  • 11.07.17, 10:57
    @ebgine8

    Trochę to takie "przyganiał kocioł garnkowi", - w tym przypadku, bo przyznasz, ze samo określenie RESTAURACJA w pojęciu amerykańskim odrobinę (he, he) się różni od tego co znają Europejczycy.
    Jeżeli (w Ameryce) to co nazywa się McDonald (Burger King itp.) to "restauracja" no to "food truck" i ta "ekskluzywność" budy na kólkach pasuje jak ulał! smile
    Europejczycy czegoś takiego nie wymyślili, z Nowego Świata (za Atlantykiem) to "przyszło" smile)

    W obecnym czasie amerykanizacja pojęć jest już nie do zatrzymania!.
    Jeszcze 20-30 lat temu, przed doba "rewolucji" powszechnego dostępu do technik komunikacyjnych jak Internet czy "kieszonkowa" telefonia i związana z tym potrzeba unifikacji pojęć powszechnie używanych i zrozumiałych dla wszystkich
    uczestników tego "szaleństwa", Świat jakoś dawał sobie rade "powolutku" wymyślając odpowiedniki.
    Dzisiaj, przy takim tempie wymiany informacji i powstawania nowych pojęć,- chyba nie jest to już możliwe i zaistniała potrzeba "języka uniwersalnego".
    Ze padło na jęz.angielski - też się nie dziwie bo to (chyba) najłatwiejszy język do nauczenia dla wszystkich (Azjatów, Europejczyków czy Afrykanów), - rel. "prosta" gramatyka, łatwa ortografia, już występujące rozpowszechnienie itd.
    Nie bez znaczenia jest tez fakt iż te wszystkie nowoczesne "wynalazki" pochodzą z angielskiego obszaru językowego
    a Ameryki - szczególnie.
    Nas - starych to "razi"? - he,he,- zapytaj się młodego pokolenia (naszych wnuków) Oni nie znają innych czasów bo wychowali się z Internetem i komputerem "od oseska", jęz,angielskim posługują się jak własnym-ojczystym i dla Nich to NORMALKA smile.
    Jasne, możemy biadolić, załamywać ręce i narzekać nad "upadkiem"..... czego tylko się da, ale tego już nie odwrócimy bo przyszłość należy do młodych! - nie do nas.
    Młodym to wcale nie przeszkadza i Ich to nie razi, a my - zorganizowaliśmy taka Ich "wspaniałą" edukacje, że takie
    są jej efektysad

    pozdr.,-

    PS. jak ostatnio przeczytałem ca. 1/4 polskich maturzystów "oblała" egzamin dojrzałości z zakresu podstawowego(!) matematyki a z praktyki kontaktów z moimi wnukami (i Ich rówieśnikami) doświadczam faktu iż napisanie 4-ch zdań w SMS-ie bez błędu ortograficznego to już SUKCES!,
    Resztka włosów mi się "jeży" i co? - mam się, z tego powodu, obrażać czy dziwić? - widać tego (sami) chcieliśmy zastępując lekcje matematyki czy polskiego (i standard wymagań!) obowiązkowymi lekcjami .... religii sad
  • 11.07.17, 21:30
    No wiec azjaci - praktycznie wszytkie techniczne - komputerowe okreslenia przyjeli w orginalnej - angielskiej formie..wiec jak sie siedzi na spotkaniu czy w towarzystwie ktore rozmawia na tematy techniczne w ich ojczystym jezyku to moze nie zna sie detalow ale wiadomo dokladnie o czym rozmawaiaja...
    My zreszta rowniez mieszamy polski i angielski - glownie z 2 powodow.. Pierwszy to to ze wyjezdzajac poskie okreslenia na tematy komuterowe po prostu nie istanialy a niektore polskie odpowiedniki wymyslone pozniej - jak np "dyskietka" czy "pecet" sa dla nas smieszne.....
    Drugi powod to taki ze obydwa jezyki i okreslenia sa nam rownie bliskie wiec wrzucamy slowo ktore wpada na jezyk i nikt nie poprawi poniewaz odborca rownie dobrze je rozumie i nie reaguje.
    Ale jeszcze kilka lat temu Polacy na kazdym kroku nas poprawiali i zwracali uwage na takie zasmiecenia i cigle slyszelismy ten sam stary i oklepany przyklad "Postaw kare za kornerem". No wiec jak teraz widze i slysze ze w Polsce sa "menegery", "dewelopery", rzeczy sa "topowe" itp.... to mam ochote sie odgryzc ...
    No i teraz jedziemy do Polski na 2 miesiace to sobie jezyk poprawimy - albo nie... smile
  • 12.07.17, 07:42
    @engine8
    "....jeszcze kilka lat temu Polacy na kazdym kroku nas poprawiali...."

    Ech..... Drogi Przyjacielu,-

    Wspomniani "Polacy" (podobno) nauczyli Francuzów posługiwania się sztućcami (widelcem - szczególnie), a od pewnego czasu przywracają "zasady" którymi ma się kierować Unia Europejska bo znają je "lepiej" niż państwa-Zalożyciele.
    Papieża "uczą" katolicyzmu, demokratyczne od (prawie) "zawsze" Państwa - demokracji, kobiety "dbałości" o Ich zdrowie
    i "zasad" prokreacji, artystów: "granic" wolności twórczej itp. itd.
    Przynajmniej my nie dajmy się zwariować tym "poprawiaczom" smile)

    pozdr.,-
  • 12.07.17, 10:17
    popaye i engine.
    Lubię dyskusje w Waszym stylu.


    --
    To ja Baśka-Wodnik co leje czystą wodę
    http://s3.rimg.info/2aba65fdfa0fd7042bd7fbd3c6f396ec.gif
  • 11.07.17, 22:30

    A skad Twoje przypuszczenie, ze ktos wezmie to za "ekskluzywna restaurację",
    kiedy jest to tylko "ciężarówka z jedzeniem"?
    A "karaluchem" rzeczywiscie mozna to nazwac- ze wzgledu na niewielki rozmiar i ksztalt.


    engine8 napisał(a):
    "Tatrzański Park Narodowy idzie w gastronomię. Na szlaku do Morskiego Oka stanął pierwszy food truck" to brzmi jak ekskluzywna restauracja na kolkach? hehehehe
    U nas tych truckow tak ladnie nie nazywaja - u nas sie mowi "roach coach" ...

    .


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.