Dodaj do ulubionych

Dostalem Polska emryture

14.11.18, 01:53
Pracowalem tylko 4 lata przed wyjazdem w latach '77-'81 i rzeczywiscie nie tak zle zarabialem
Zgadnijcie ile?
Edytor zaawansowany
  • maria88 14.11.18, 15:53
    600zł.Zgadłam?
  • filip505 14.11.18, 17:50
    .....chwal sie !!!!!
  • engine8 14.11.18, 19:05
    Jak wyzej.... Moge teraz wykreslic w budzetu domowego "piwo" smile
  • wiseacres 14.11.18, 19:10
    No bo jaki kapitał zgromadzić mogłeś przez te 4 lata załóżmy optymistycznie 50 tys zł. Ale nowy przepis mówi o 5latach pracy i mnimalnej emetyturze 1000zł. To znaczy dostaniesz parę złotych 26 gr.


    --
    http://i61.tinypic.com/9i5yk1.jpg
  • engine8 14.11.18, 19:28
    No to do optymistow nie nalezysz..... 50 tys przez 4 lata to nazywasz optymistycznym? hehehehehe... Optymistycznie to byloby 3x tyle...
    Nie wiem co mowi nowy przepis ale mnie chyba podsumowano wg starego.....
  • engine8 14.11.18, 19:03
    JA cie...... sam bym tego nie zgadl.. Wyglada na kogos kto ma wiadomosci tzw "insider" smile Ja liczylem na polowe tego...
    Tak sobie mysle ze ludzie ktorzy pracowali przez 30 lat i dostaja 1200 to niesprawiedliwe troche...
  • filip505 14.11.18, 20:44
    .....czyli 600 ????,......jak fajnie wyjechac z bogatego kraju,moze rozrzutnego????,
  • maria88 16.11.18, 14:05
    Nie lubię gdy ktos coś zaxczyna i nie kończy.....i
    zadaje jeszcze pytanie.
  • uoia 16.11.18, 17:25
    Po 4 latach pracy, realnie nic nie powiniwnes dostac. Jesli jednak jest inaczej, to zalezy ile masz lat. Jesli masz 95 lat to mogbys dostac nawet 3 zlote, jesli masz 60 lat to maksimum 1 grosz.
  • engine8 16.11.18, 18:31
    Dlaczego nie powininem dostac NIC skoro przez 4 lata placilem skaldki ktore rzad przez prawie 40 lat trymal i inwestowal?
  • maria88 16.11.18, 20:05
    I dowiemy się ile? Ja obstaję przy tym co napisałam.
  • engine8 17.11.18, 03:34
    I jestes bardzo blisko...
  • uoia 16.11.18, 22:18
    A co mowia przepisy? Jaki jest wymagany minimalny okres pracy? Ja w Polsce przepracowalam 16 lat, zarabialam dobrze, nawet nie staram sie o polska emeryture. Wydaje mi sie, ze jest to za mala suma i pewnie w rezultacie stracilabym wiecej niz zyskala.
  • engine8 17.11.18, 04:00
    No wiec nie wiem jak moglabys stracic... Nie znam sytuacji gdzie na dochodach sie traci.
    A to co dla koo jest mal suma jest wzgledne...
    No wiec kazdy kto przepracowal nawet dzien i zaplacil jedna skaldke moze sie ubiegac i cos tam dostanie (podobno jest jedna tak ocoba ktora dostaje 17 groszy)
    Przy 16 latach mozesz dostac nawet niezle bo mozesz sie kwalifikowac na "normalna" czy tez minimalna.. do kotrej licza sie okresy skladkowe i nieskladkowe
    W przypadku krotkiego okresu - chyba ponizej 10 lat wyliczna jest na podstawie tzw "zwaloryzowanego kapitalu poczatkowego" - czyli licza tylko od tego co wplacilas.
    Wyliczenie kapitalu pocztkowego jest skomplkowane i zalezy od wielu czynnikow..... W moim wypadku bylo to ok 1/3 zsumowanych zarobkow za te 4 lata.... i cal te sume dzieli sie przez oczekiwana dlugosc zycia - w moim przypadku to 215 miesiecy... i z tego wyszko ponad 600 PLN na miesiac.... co w przeliczeniu na moja wlute to ok $150 nie jest duzo ale powiedzmy ze spokojnie wystarczy na zaplacenie biletu do polski tam i z powrotem raz na rok... smile na 2 osoby. smile "Piechota nie chodzi"..smile

    W zaleznosci w jakim kraju mieszkasz i jak dlugo tam prcowalas to moze wplynac albo i nie na Twoja lokalna emryture...
    Np w Stanach jak pracowalals 30+ lat to nie ma wplywu i jedynie musisz to wliczyc do dochodu i zaplacic podatek jesli przekroczysz prog...
    Jesli natomiast prcowalas mniej to emrytura z Polski zmniejszy emryture lokalna ale w malym stopniu tak ze nie stracisz na pewno...
  • uoia 17.11.18, 18:08
    Malo to wiarygodne. Po 4 latach 600zl, to skad sie biora takie niskie emerytury w Polsce. Ja nie robie zadnch staran, bo obawiam sie, ze cena stressu uzerania sie z urzedami, bylaby wyzsza niz korzysci. Ja w Stanach przepracowalam mniej niz 30 lat. Pracowalam na stanowym uniwerytecie, to jest taki troche socjalizm, emerytury nie sa zle + SS, da sie z tego zyc.
  • engine8 17.11.18, 19:54
    Ja tez nie wierzylem ze bedzie az tyle.... myslem ze pewnie polowa tego....
    Zona ma troche bardzije skomplokowan sytuacje i jej wyliczeni jeszcze nie ma ale podejrzewam ze bedzie podobne.... A wiec na dwoje $300/mieisac do konca zycia? Czemu nie?
    No to prawda ze troche biurokracji trzeba zniesc...poniewaz samemu nalezy na tacy przyniesc wszelkie dokumenty potwierdzajace zarobki... Zakladajac ze masz polski paszport (i PESEL) to nie takie skomplikowane ani stresujace. Urzedy sa kooperatywne i ludzi generalnie mili i pomocni..nawet telfony odbieraja smile
    A na internecie wszystko mozna (prawie) znalezc...
    Nam to zabralo ok 6 miesiecy ale zalatwialismy to zdalnie -tzn stad... najtrudniej to znalezc w jakim archiwum jest dokumentacja - nikt nie wie.. i odzyskanie z archiwum trwa od kilku tygodni do 3 miesiecy...
    Wydawaloby sie ze ZUS pownien wiedziec ale oni nic nie wiedza tak ze trzeba liczyc na siebie.
    No i jedni wysla do Stanow a inni nie bo na znaczki nie maja.. Ale chetnie wysla na adres w Polsce lub do Stanow jak sie im przleje iles tam....
    Potraktowalismy to jako zabawe i zajecie a ja tez nie potrzebuje tych pieniedzy aby przezyc i to mi niczego nie zmieni w zyciu ale skoro sa pienidze do wziecie to czemu nie?
    Zawsze mozna je sprezentowac komus w Polsce jak sama nie chcesz smile
    Moga wysyalc za darmo na konto w Stanach albo wplacac na konto w Polsce.

    Jak sie ma dokumentacje to jedna wizyta w ZUSie przy okazji nastepnego wyjazdu zalatwi sprawe.
    Poza tym zaklady zniszczyly dokumentacje chyba sprzed 1979 roku wiec za te lata zwykle zakladaj tylko minimalne zarobki...
  • maria88 17.11.18, 20:37
    Nie ma chyba teraz mniejszych emerytur jak 1000zł.
    Ale może dotyczy to tylko osób stale mieszkające w Polsce?
    Nie wiem.
    Emeryt polski to w większości" dziadostwo" chyba, że
    piastował wysoki stołek z partyjnym poparciem.
    Mieliście rację wyjeżdżając we właściwym czasie
    po godny zarobek.

  • engine8 18.11.18, 00:41
    Najniższa emerytura w Polsce od 1 marca 2017 wynosi 1000 zł.
    Obecnie - kobieta musi udowodnić co najmniej 22-letni staż pracy, natomiast dla mężczyzna 25 lat. Jeżeli kandydat na emeryta osiągnie taki staż, a po wyliczeniach okaże się, że jego świadczenie jest niższe niż 1000 zł, ZUS automatycznie podwyższy je do wysokości najniższej emerytury.
    Ci, którzy nie spełniają wymogów dotyczących stażu pracy i za krótko opłacali składki otrzymają świadczenie wynikające ze zgromadzonego kapitału w ZUS .

    Wyglada na to ze gdybym pracowal 8 lat to dostalbym 1200 zl....


    Wyjezdzajac nie wiedzileismy co nas czeka - przynajmniej w moim przypadku... ale jak sie to mowi "udalo sie nam" a definicja "udalo sie" to 90% potu i 10% szczescia smile

    Tutaj od poczatku wiedzielismy ze emerytura nie wystarczy na godne zycie wiec trzeba oszczedzac -a mozliwosci bylo i jest wiele wiec korzystalismy z tego co sie dalo.
    Oszczedzalismy ale bez przesady - tzn bez specjalnych ograniczen tzw nadwyzki bez ktorych spokojni emoglismy sie obejsc.. a ze systematyczne oszczdzanie nawet niewilekich kwot rosnie w czasie wiec sie troche uzbieralo...
    Praktycznie pracowaleme wiekszosc czasu sam - zona zajmowla sie domem i nasza wspolna emrytura -150% mojej (malzonek nie pracujace dostaje z urzedu 50% emrytury pracujacego) pokryje ok 60 -70% dochodow ktore mielismy pracujac (zarabialem dobrze i dostane niezla na te warunki emryture) a oszczednosci spokojnie pokryja drugie 50% .....tak ze na emryture nie planujemy obnizac sobie standardow...
    Gee.... z wyliczen wyglada ze bedziemy miec na emeryturze wiecej niz wydawalismy pracujac??????? "niestety tak to wyglada" smile) a do tego jeszcze polska dostaniemy...
  • maria88 18.11.18, 15:06
    Nie było tak łatwo w latach kiedy opuszczałeś kraj wyjechać.
    Nie każdy mogł dostać wizę a zwłaszcza do Stanów.
    Wręcz nie można było przyznawać sie ,że jest tam rodzina.
    Ci co wyjechali to coś się dorobili a Ci co zostali
    to.....ech nie będę się powtarzać.
  • aga-kosa 18.11.18, 16:18
    Ten TYSIĄC to jest brutto.
    aga
  • engine8 18.11.18, 19:23
    He hehehee...
    No trzeb bylo sie naglowic jak ta wize dostac....
    Najpierw poszedlem do Konsulatu australiskiego i pytaja jaki ema wyksztalcenie "no inzynier" a co by chcial robic? "no pracowac w swoim zawodzie"..
    A oni.. "no widzisz emiganci zwykle sa bardzo zdeterminowani i potrafi pracowac bardzo ciezko a dla inzynierow to pracy az tak duzo nie mamy wiec jak ci damy wize to jeden z naszych pewnie straci prace..... Przykro nam.. Gdybys byl technikime to co innego takich potrzebujemy."
    No wiec poszedlem do amerykanskiej i takie same pytanie....Wiec tym wale "no jestem wprawdzie inzynierem ale bede bardzo szczesliwy jak bede do konca zycia pracowal jako technik".
    Ten zdziwiony... "No masz plus za chec do ciezkiej pracy ale dlaczego sie tak nisko cenisz? - my potrzebujemy inzynierow i zyczymy ci powodzenia"

    No i wielu co pozostalo w polsce radzi sobie calkiem niezle...
    W Polsce trzeba bylo potrafic manewrowcac i miec uklady aby sobie radzic.
    Tu nie potrzeba - wystarczy uczciwie i rzetelnie pracowac ... i od poczatku zakladac ze nikt sie mna nie bedzie opiekowal, przejmowal ani o mnie dbal - bede mial tyle ile sobie sam zapracuje... i nie ma nic za darmo - za wszytko trzeba zaplacic i o wszytko samemu zadbac.
  • senioryta13 18.11.18, 17:52
    dostales bardzo duzo. Wez pod uwage, ze w Polsce nie bylo matematyki na maturze przez 25 lat, teraz sa efeky, nie umieja liczyc.
    Znam ludzi, ktorzy dostali o wiele mniej a dluzej pracowali , pomimo, ze zarabiali duzo.

    czy juz dostales emeryuture w nowym kraju ?
  • engine8 18.11.18, 18:12
    W nowym kraju jeszcze czekam na wyplate emerytury (ale juz nie pracuje od kilku lat a wiec jestem de facto emerytem nie pobierajcym zasilku emrytalnego) jako ze u nas na "pelna" trzeba czekac rok dluzej....ale ja chyba sobie odczekam jeszcze dluzej poniewaz kazy rok opoznienia (do wieku 70 lat) to dodatkowe 8% a banki tyle nie placa wiec lepiej zyc z oszczednosci i poczekac ?
  • senioryta13 19.11.18, 12:07
    to sie sprawdza jedynie w tym przypadku, jesli bedziesz zyl dlugo, ze cie zadne swinstwo nie zaatakuje, czego ci zycze, a ludzie ostatnio padaja jak mrowki. Po 15 latach bedziesz mogl powiedziec, ze zrobiles swietny interes.
    Poza tym, jesli zglosisz , a musisz, ze pobierasz emeryture w poprzednim kraju zamieszkania, obniza ci w twojej drugiej ojczyznie, ale mysle, ze o tym juz wiesz.
  • engine8 19.11.18, 18:52
    Wiem i zglosze ale w nowej ojczyznie nie obniza mi emerytury ani o centa... smile I nasze merytury nie sa juz opodatkowane...ani zadnych "ZUS=ow" nie sciagja.. Ale musimy sobie cos tam placic za ubezpieczenie emrytalne...
    Ale u nas nic za darmo wiec to normalka..
    A z zyciem to roznie bywa. Wlasnie wrocilem z Polskie gdzie mialem zawal.... zreprowali mnie Polscy lekarze i jestem "jak nowy".....no moze taki jak te auta "bezwypakowe" z niemiec. I teraz wiem ile taki prywatne szpitale i zabiegi kosztuja smile smiesznie malo w porownaniu z naszymi kosztami medycznymi...

    Rzecz w tym ze mam za co zyc newet jakbym nie mial panstwowej emerytury wiec moge sobie pozwolic na odrobine ryzyka.. A co zrobimy za rok to zobaczymy za rok.... U nas rozpoczecie brania merytury to pare "klikow" na portalu internetowym.. A w ciagu roku po kliknieci mozna si nawet rozmyslic - trzeba jedynie oddac co sie wzielo i czekac dalej.
    U nas wiek emerytalny dla mezczyzn to 66 lat. Mozna u nas zaczynac brac emryture w wieku 62 lat - ale tylk 75% normalnej albo opozniac za 8% rocznie (tzn 0.7% miesiecznie). I jesli sie pozyje dluzej niz 76 lat to oplaca sie brac nominalna a jesli sie pozyje 82 lata to oplaca sie czekac do 70.. wtedy dostje sie ponad 30% wiecej niz nominalna..
  • maria88 19.11.18, 19:56
    Własnie o tym nie napisałam,że dbanie o zdrowie byłoby dla Ciebie
    mniej kosztowne teraz w Polsce bo skoro zdrówko zaczęło wysiadać.
    Przemyśl więc czy nie wrócić na Ojczyzny łono.
  • engine8 19.11.18, 20:56
    No nie koniecznie to prawda.. Tutaj mam ubezpieczenie i dbanie o zdrowie mnie kosztuje mniej niz w Polsce prywatnie. Poza tym co tu duzo mowic... Jak sie w Polsce ma znajomosci i dojscia to mozna miec dobra opieke i wtedy kiedy sie chce ale bez tego to kiepsko to wyglada w porownaniu z naszym.. Tu rzeczywiscie przelewa sie duze pienidze pomierzy ubezpieczeniami i szpitalami czy lekarzami ale standardy sa jednak inne i jak sie ma dobre ubezpieczenie to jednak wole tutaj.
    Najsmieszniejsze to bylo to ze znalazlem sie Polskim szpitalu a tu sie okazuje ze pacjent musi miec wszttko wlasne - pizame, recznik, kubek, lyzke i widelec, ba wode do picia i serwetki higieniczne tez....dobrze ze papier toaletowy byl w lazience.. i jedzenie dostaje " z urzedu".. Teraz wiem dlaczego "normalnym" jest przynoszenie pacjentom jedzenia.....u nas nie do pomyslenia.
    Gdyby nie rodzina to nie byloby ciekawie...

    Ale za nasz szpital za opieke wysyla rachunek do ubezpieczenia kilka a nawet kilkadziesiat tysiecy $ za dzien... W Polsce na rachunku nie bylo policzone osobno za pobyt w szpitalu.... ani za wizyty lekarzy - wszytko w jednym baniaku cuzamen do kupy... No i nie dziwie sie ze jest jak jest bo jak tyle (tzn tak malo) licza prywatnym pacjentom to skad maja kase na placenie lekarzom i pilegniarkom? ??
    U nas rachunek do ubezpieczenia bylby ok 40x tyle....

    Tu mam wszytko co potrzebuje w odlegolsci 15 minut jazdy albo 5 minut czekania na pogotowie i nie ma restrykcji czy moge miec rezonas teraz czy za rok....ma robiony wtedy kiedy potrzeba. Raczej mozna narzekac na za duzo badan i procedur...
  • maria88 20.11.18, 11:35
    Suma sumarum. Jak wydajesz kasę to masz luxus.
    Chyba na jedno to wychodzi, bo za prywatne leczenie w Polsce
    tez można mieć komfort leczenia, szybko zrobione badania etc.

  • aga-kosa 20.11.18, 13:29
    Engine8, kiedy piszesz " u nas" to jest u nas tj w Polsce, czy tam gdzie mieszkasz.
    Przepracowałeś w Polsce cztery lata i masz emeryturę 600 zł. Wydajesz ją "Tutaj" czy "u nas"'. Obniżają Tu czy U WAS.
    Jeśli masz polską emeryturę to korzystasz z naszej służby zdrowia za darmo, czy musisz zapłacić i jak Ciebie traktują w NFZ - jak krajowca czy obcokrajowca. aga
  • maria88 20.11.18, 15:29
    AGO jeśli mozna, to od obywatelstwa a nie od emerytury
    zależy jak obywatel jest traktowany. Jeżeli ktos posiada obywatelstow polskie
    i jego nie utracił wyjeżdżając za granicę to w kraju tj.w Polsce obowiazują
    polskie przepisy dot.ratowania jego zdrowia o ile oczywiscie były
    potrącane składki na NFOZ. Obywatel Polski może miec też podwójne
    obywatelstwo polskie i innego państwa ale nie zawsze tak jest.
    Wszystko zależy od sposobu, czasu wyjazdu.
  • engine8 20.11.18, 18:00
    Mom podwojne obywatelstwo i w polsce mnie traktuja jak polaka - tzn do momentu kiedy trzeba cos zaplacic to wtedy juz nie.... Aby miec "darmowe" leczenie" musilabym sie "wkupic" do NFZ (tzn wykupic dobrowolne ubezpieczenie i zaplacic za okres nieplacenia skladek) - nie wiem dokaldnie ile to koszuje jakies 1o tys zl...

    Jednak wystarczjaco widzialem jak caly system pracuje i gdyby sie okazalo ze bym wracala to nie wiem czy bym sobie glowewy zawracal czy tez polegal w 100% na prywatnych...
    Ale to na razie wogole nie jest brane pod uwage...
  • engine8 20.11.18, 17:52
    Piszac "U nas" tj w Stanach....smile
    W Polsce nie jestem ubezpieczony wiec traktuja mnie jak obcokrajowca. emerytura ma byc wysylana do Stanow - prosto do mojego banku..robia to raz na kwartal..
  • engine8 20.11.18, 18:19
    Niekoniecznie. W Stanach albo masz ubezpieczenie albo nie....Jak masz to nie ma roznicy czy masz luksus czy tez nie poniewaz szpitale maje te same standarty dla wszytkich - jedynie kwestia jaki masz udzial wlasny... i o tym sam decydujesz balansujac koszty ubezpieczenie i koszty udzilau wlasnego..
    W Polsce mozna miec "komfort" w pojeciu polskim ale to ciagle daleko od komfortu jaki tu moge miec..
    Lekarze polscy sa w miare (ciagle procent naprawde dobrych i znajcych sie na medecynie na poziomie zachodu jest niestety maly) dobrzy, dostep do lekarzy i zabiegow zalezny od tego jak droga sie idzie i gdzie sie meszka. i gdzie kogo sie zna.
    Mieszkajc tam gdzie ma sie wygode - tzn na tzw peryferiach niestety nie ma sie nic na wycigniecie reki poniewaz dobre osrdoki i dobrzy lekarze zwykle sa w duzych aglomerachach,, a na pogotowie czeka sie nie munuty ale godziny.... I tu jest glownie problem... dobra opieke mozna sobie "kupic" jesli sie mieszka we wlasciwym miejscu i ma kase... Ale jak si emieszka dalej od duzych miast to niestety w naglych wypadkach powazny problem..
    W mom wypadku - zawal, dzwonimy na pogotowie... mowia ze 40 min do godziny bo karetki "w drodze".. No coz wlasnym autem dojechalismy na SOR w 20 minut..... Dobrze ze zawal byl lagodny...inaczej nie wiem.. U nas pierwsza pomoc jest w czasie 3 do 5 minut.
    No i caly polski system opieki medycznej jest chory. Wszytko racjonowane... i bez uzywanie lekarzy "prywatnie" dlaeko sie nie zajedzie.. Caly pardox jest w tym ze np jak potrzeba zrobic jakiz zabieg wazny to czesto trzeba czekac latami bo kolejki... Ale wystarczy isc prywatnie czesto do tego samego lekarza i ten "zalatwi" i to zrobia natychmiast oraz na NFZ.. Czyli so ograniczenia ale dystrybucja ciagle jak za komuny...
    Dlatego praktycznie kazdy w Polsce ma lekarzy prywatnych ktorzy pracuja lub maja dostep do szpitali bo to jedyna droga jak potrzeba... Placi sie "za wizyte" a reszta pan Dr zalatwie na NFZ... Technicznie to "zalatwianie" to przestepstwo...
    U nas np lekarze nie maj wogole gabinetow "prywatnych"... Pracuja w przychdniach prywatnych ale nigdy nic nie robia "poza systemem" poniewaz system nikogo nie ogranicza
  • maria88 19.11.18, 15:46
    Nie wiem skąd takie informacje,że matematyki nie było na maturze.
    Pierwsze słyszę. O ile wiem była zawsze w liceach. Chyba
    że piszesz o innej szkole.Może nie była przedmiotem obowiązkowym?
    Zresztą nie sądzę aby fakt czy była , czy nie, miał wpływ na jakość
    wiedzy absolwentów.
  • banitka51 20.11.18, 22:24
    Przez jakiś czas (kilkanaście lat?) matematyka nie była obowiązkowa na egzaminie maturalnym, teraz już jest.

    --
    od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
  • banitka51 20.11.18, 22:44
    No to byłeś w PL krezusem, samego kapitału emerytalnego zgromadziłeś ponad 100000 (z rewaloryzacją, ale bez mnożników długości przepracowanych lat). Przyjmuję, że podciągnęli Twoją emeryturę do najniższej renty (600 zł brutto). Przyjaciółka przepracowała w PL kilkanaście lat, wróciła z zagraniczną emeryturą i dostała 800, bo kwota kapitału mnożona jest przez wskaźnik (1- jeśli masz wymaganą liczbę lat, 0,x w zależności od przepracowanych). Wielu moich dobrych znajomych zza wielkiej wody ma ubezpieczenie w NFZ i wykorzystuje je na pobyty w sanatoriach. Mamy piękne ośrodki w górach i nad morzem.. A służba zdrowia może technicznie u nas niedoinwestowana, ratunkowa i chirurgiczna w USA na wyższym poziomie, warunki szpitalne też za wodą lepsze, ale od kiedy zobaczyłam rachunek na 11.000$ za wyrostek ( w tym 4000$ za opiekę przedoperacyjną), to pomimo wysokiego ubezpieczenia na USA marzę, żeby mi się tam nic nie wydarzyło...

    --
    od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
  • pia.ed 20.11.18, 23:34

    banitka51 napisala:

    Wielu moich dobrych znajomych zza wielkiej wody ma ubezpieczenie w NFZ
    i wykorzystuje je na pobyty w sanatoriach. Mamy piękne ośrodki w górach i nad morzem...



    Dla mnie to zupelna nowosc! Czy rzeczywiscie mozna mieszkac na stale
    w innym kraju niz Polska i byc ubezpieczonym w NFZ?
    Idac tym sladem powinien byc w takim razie mozliwy przyjazd do Polski na operacje
    do slynnego chirurga ... bo w kraju zamieszkania akurat do takiego dobrego nie ma sie dostepu ...

    .
  • engine8 21.11.18, 01:52
    Chyba musi sie byc na stale mieszkancem Polski aby mozna bylo wykupic Ubezpieczenie dobrowolne.
    Musisz sie "wkupic" a potem placic miesieczne skladki
    www.nfz-szczecin.pl/bryzv_ubezpieczenie_dobrowolne.htm
  • pia.ed 21.11.18, 02:29


    engine8 napisał(a):

    > Chyba musi sie byc na stale mieszkancem Polski aby mozna bylo wykupic Ubezpiecz
    > enie dobrowolne.



    Ubezpieczenie moga wykupic tylko ci, ktorzy znajduja sie na terenie kraju nalezacego do Unii Europejskiej
    oraz w państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) ...
    O mieszkajacych "za wielka woda" nie ma ani slowa!


    Kto może się ubezpieczyć dobrowolnie

    Osoby nieobjęte obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce, w Unii Europejskiej oraz w państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA), mogą ubezpieczyć się dobrowolnie w Narodowym Funduszu Zdrowia, jeżeli mają miejsce zamieszkania (1) na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.


    > www.nfz-szczecin.pl/bryzv_ubezpieczenie_dobrowolne.htm
  • banitka51 21.11.18, 17:31
    Napisałam, bo znajomi z USA mając tu TEŻ meldunek (mieszkanie) z takiej możliwości (sanatorium) korzystają. Z NFZ też oczywiście.

    --
    od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
  • engine8 21.11.18, 02:31
    Ubezpieczenia w Stanach sa rozne wiec nalezy byc ostroznym z podawaniem kwot. Wszedzie placi sie jakies miesieczne skladki oraz ma sie wlasny udzila za kazda wizyte, zabieg czy lek.. Opcji jest wiele... i za dobre uwazam te ktore maja roczne maximum - tzn po przekroczeniu ktorego wysztkie procedury sa pokryte w 100%.
    Moje np obecne ma $4.5tys max rocznie... a mialem neidawno i takie ktore mailo $1000.. a wiec najwiecej tyle mnie bedzie kosztowac. Nie wazne jaki rachunek wystawi szpital czy przychodnia... Wszytko zalezy jakie sobie wybierzemy i czy chcemy placic teraz czy ewentualnie pozniej.
    Pare lat temu np bylem w szpitalu po wypadku i szpital plus lekarze wystawili rachunek na ponad $100 tys.... Ja zaplacilem $6 tys poniewaz wtedy mialem takie max...
  • pia.ed 21.11.18, 03:28

    Ciesze sie, ze tak obrazowo wytlumaczyles jak jest w Stanach z ubezpieczeniem zdrowotnym,
    bo nareszcie zrozumialam o co chodzi ... smile


    .
  • zenon1969 08.12.18, 13:48
    a ile
  • engine8 08.12.18, 21:32
    pisalem.... drugi raz mi sie nie chce...
  • ewa553 07.02.19, 14:10
    nie wiem w jakim kraju mieszkasz, ale jestem prawie pewna ze to co piszesz to pic na wode fotomontaz. Ja w Polsce pracowalam 10 lat i to w gornictwie z wszelkimi prztywilejami finansowymi i po pierwsze jak przeszlam tu w Niemczech na emeryture, to niemiecki ZUS skontaktowal sie z polskim i dostaje jedna rente, a nie extra z Polski. I za 4 lata nawet najlepszej pracy to mozna chyba dostac 30 eurosmile
  • engine8 07.02.19, 22:49
    Mieszkam w Stanach.... W EU moze macie inaczej. Widocznie nie masz dobrych informacji.
    Tyle mi Polacy wyliczyli i tyle mi placa... a podejrzewam ze byly rozne sposoby liczenia i rozne sposoby placenia...
    Np Polacy mi sciaga 10% podatku ale tu sobie to koryguje i dostaje zwrot bo u nas od emerytury podatkow sie nie placi.
    Mialem 4 lata pracy gdzie placilem skladki.... i 5 lat studiow. I dostaje ponad 600 PLN. (Widocznie mielam pensje lepsza od najlepszej hehehehehe). W Polskim ZUS mi powiedziano ze Studia sie licza ale tylko kiedy sie ktos stara o "typowa" emryture - tzn maja wystarczajaco lat pracy a my dostalismy na bazie "kapitalu poczatkowego"? czyli tylko tego co nam kiedys sciagneli z pensji w formie skladek...
    Zona pracowala w Polsce 11 lat i dostaje ponad 1000 PLN..
  • pia.ed 08.02.19, 12:37

    Kolezanka zamieszkala na stale w Szwecji dostala poczta tamtejsze blankiety emerytalne
    kiedy skonczyla 65 lat.
    Szwedzkie dane byly juz wypelnione i obliczona wysokosc jej emerytury na podstawie informacji od urzedu podatkowego.

    Na blankiecie bylo tez pytanie, czy otrzymuje emeryture z innego kraju? Gdyby miala emeryture z Polski,
    to ta bylaby przeliczona na szwedzkie korony, dodana do szwedzkiej emerytury i sciagno by co najmniej 30 % podatku.
    To sa informacje na 100 % pewne!

    .
  • engine8 08.02.19, 20:46
    Ja to nie wiem o co beda pytac na wniosku o lokalna bo takowego jeszcze nie wypelnialem - zyje z polskiej smile)
    U nas kazdy rok opoznienia brania podwyzsza ja o 8% a to lepsze nic oprocentowanie na kontach oszczednosciowych.... wiec troche czekam..
    Ale gdzies wyczytalem ze jak komus brakuje wyslugi lat do emrytury to mozna w urzedzie zglosic i oni wtedy skontaktuja sie z urzedem w Polsce i "dolicza lata w Polsce" no i wtedy dolicza polska emryture pewnie na swoich warunkach.....
    A w Polsce mnie nikt o inna chyba nie pytal bo to jedynie koordynuja w EZSR (Europejski Zwiazek Socjalistycznych Republik) czy jak sie to tam ta wasza Unia nazywa smile
    Ale wiem ze rzadnym instytycjom rzadowym nie mozna wierzyc bo ich jedynym clelem jest kilenta oszukac.. Tak ze ja sobie "zalatwilem" polska a jak przyjdzie czas to sie zapisze i na lokalna.. ale bede probowal aby to byly zupelnie niezalezne.... bo co ich tu obchodzi moja praca i emrytura w Polsce?
  • pia.ed 09.02.19, 03:44

    engine8 napisał(a):

    ...gdzies wyczytalem ze jak komus brakuje wyslugi lat do emerytury to mozna w urzedzie zglosic i oni wtedy skontaktuja sie z urzedem w Polsce i "dolicza lata w Polsce"-....



    W Szwecji automatycznie dostaje sie emeryture podstawowa z chwila ukonczenia 65 lat, nawet jesli ktos w ogole nie pracowal ... Ci ktorzy pracowali, dostana dodatek do emerytury w zaleznosci od przepracowanych lat w Szwecji. Do rzadkosci nalezy, by ktos pracowal bedac na emeryturze, choc ma sie prawo pracowac do ukonczenia 67 lat. Wiek emerytalny jest taki sam dla kobiet i mezczyzn.

    .


  • pia.ed 09.02.19, 23:30

    Engine, znalazlam ciekawe zapytanie od pana z Kanady ... bo gdyby zamiast Polski wybral Szwecje,
    to "pies z kulawa noga" by go nie zapytal, skad ma pieniadze i za co kupuje dom.

    Najlepszym dowodem jest to, ze mlodzi cudzoziemcy watpliwego pochodzenia, zamieszkali w Szwecji ,
    jezdza luksusowymi samochodami, choc nigdy w zyciu nie splamili sie praca... Wprawdzie policja podejrzewa,
    ze pieniadze moga pochodzic ze sprzedazy narkotykow, ale poki ich na tym nie zlapie, moga jezdzic ile chca wink

    Jedynym warunkiem jest to, zeby nie zyli na utrzymaniu opieki spolecznej, bo natychmiast ja straca,
    a do tego beda musieli zwrocic miastu pieniadze kosztem sprzedazy samochodu!

    .forum.gazeta.pl/forum/w,209,167618792,167618792,Imigrant_pod_lupa_Urzedu_Skarbowego_.html

    .
  • engine8 10.02.19, 01:10
    W Stanach podobnie - czasami smiesznie i do przesady.
    Nikt Cie oczywiscie nie oficjalnie nie pyta ani nie egzaminuje skad masz pieniadze (sa wyjatki oczywoscie) ale genralnie nie... nawet jak kupujesz dom za milion i placisz "gotowka" - tzn wypisujesz czek personalny.. Czy samochod za $100k. Gdyby s przyniosla kase w walizce to by sprawdzali ale jak ja masz w banku to juz nie.

    Np mamy tu ubezpeiczenie medyczne dla biednych (Medcaid) ktore w pewnym sensie traktuje sie jako zapomoge gdzie aby sie kwalifikowac trzeba miec male dochody i pokazac wszytkie zasoby finansowe i na tej podstawie oceni czy sie kwalifikujesz... Bo np auto potrzebujesz ale to nie musi byc nowy Mercedes no i jesli masz $100k zaiwestowane czy zaoszczedzone a zarabiasz $10/godzine to tez beda uwazac ze pomimo malych zarobkow, powiniens uzyc to co masz zanim dostaniesz. No i to niby ma sens.
    Ale jest ubezpieczenie tzw "Obamacare" tzn prywatne ale w zaleznosci od ZAROBKOW (nic innego sie nie liczy do kwalifikacji) rzad doplaca... I wlasnie, tu juz nikt nie pyta o nic innego tylko o zarobki. I aby sie na to kwalifikowac to trzeba zarabiac powyzej tego co jest MAX dla ubezpieczenia dla biednych.... (jak sie nie ma min to oczywiscie dostaje sie Medicaid)
    No i tu jest problem poniewaz ludzie bogaci ktorzy maja tyle ze nie musza pracowac, moga tak "manewrowac" swoimi zarobkami ze ich "zarobki" - tzn dochody oficjalnie kwalifikowane jako zarobki, beda minimalne aby sie kwalifikowac i na ubezpieczenie Obamacare i na max doplaty rzadowe.
    Tak ze co kraj to obyczaj a praw sa tak zazwyczaj ustawione aby ci co sa u wladzy mieli dla siebie bardzo dobre warunki,,, potem dopiero martwia sie o reszte...

  • pia.ed 10.02.19, 11:27

    W Szwecji jest jeden paradox, spowodowany walka z "praniem brudnych pieniedzy" ...
    Banki dostaly zarzadzenie wg ktorego musza pytac skad pochodza wplacane przez ciebie pieniadze
    a pytanie takie dostaje sie kiedy wplacasz 20 000 szwedzkich koron, co odpowiada 700 dolarom,
    a nie daj Boze wiecej!
    Trzeba pokazc kwitek, ze zakonczylo sie konto w innym banku, albo wplacac je na raty
    udajac ze to sa oszczednosci z konta, na ktore wplywa co miesic Twoja pensja...

    Tylko ze temu panu z Kandy chodzi o sytuacje w Polsce,
    gdzie wiem, ze np. polityk musi sie grubo tlumaczyc z zegarka Rollex,
    oczywiscie nie takiego, ktory dawno temu kupilam synowi w China Town
    za 10 dolarow big_grin

    PS. Moze ktos mieszkajacy w Polsce odpowie temu panu?

  • engine8 18.04.19, 21:16
    Pisze ze sie zapisalismy bo to tak wyglada..... Caly proces to moze 20 minut na internecie wypelnienie 2 aplikacji. Potem moze tydzien czekania i telelefon z urzedu emerytur aby dokonczyc calej proccedury.
    I zaskoczenie - Pani z instytucji rzadowej bardzo mila i grzeczna poinformowwal nas ze aplikacje mniej wiecej w poradku ale mozemy zrobic kilka drobnych zmian na aplikacjach i lepiej na tym wyjsc pod wieloma wzgledami (tzn wiecej kasy dla nas) - np aby zona swoje emeryture ktora jest neiwielka "odlozyla" na pozniej (bo mogla wziac jej to co sie nalezalo i reszta "doplenic" aby bylo co najmniej polowe mojej - bo u nas tak jest ze wsplmazonek lepeij zarabiajcego dostaje jego polwe bez wzgledu czy wpgole pracowal a po jego smierci jego cala) a teraz brala polowe mojej.... wyjdzie na jedno ale jej bedzie rosla (jako opozniona) i zawsze moze wskoczyc na ta opcje jesli sie bedzsi eoplacalo..... No i do tego poniewaz dostaje Polska to polska nie wplynie to na wysokosc lokalnej a gdyby brala "swoja" to prawdopodbnie lokalna byla obnizona o jakas czesc...a tak jej emrutura nie jest na bazie jej zarobkow... niuanse ktore oni znaja i mozna by pomyslec ze dzialaja w imieniu rzadu a nie moim... i raczje beda kieorwac aby placici jak najmniej.
    No i oczekiwalbym ze to bedzie dlugi, skomplikowany i upierdliwy proces wymagacy wizyty w urzedzie , czakania i mase paierkow....np potrzebe jest udokmuntowanie ze jestesmy malzenstwem - pytam Pania jak to zrobic a on a ze nic nie trzeba - wystarczy ze oboje oswiadzczymy jej teraz tutaj na telefonie ze jestesmy malzenstwem ( a to zostanie nagrane) a ze mamy wspolny adres i wpsplne konto to potiwerdza fkty i nasz oswidczenie nie ma potrzeby wiecej sie upewniac... Ha.... Ani jedego papierka ani jedenej wizyty...
    Zaskakujaco prosta procedura..
  • pia.ed 23.04.19, 01:29

    wyborcza.biz/biznes/7,147880,23563665,zus-pyta-emerytow-czy-zyja-sprawdz-co-sie-stanie-jesli-nie.html#a=190&c=8000
    .
  • engine8 23.04.19, 18:37
    No aj zostalem o tym poinformowany i nie uwazam tego za cos niewlasciwego.... Jakos musz stwoerdzic czy emeryt jeszcze zyje.. W kraju to latowiej ale za granica trudniej..... Problem jedynie w procedurach.... bo tu bede musial wypelnic papierek , odpisac i ten podpis notarialnie potwierdzic...
    A przecie mozna by to zrobic telefonicznie? Moglbym przeciez zadzwonic a oni mnie wypytac tak aby potwwoerdzic ze to ja? No ale u nas podchodzi sie do ludzi z zasada ze ludzi sa uczciwi i chyba ze sie ich zlapie na klamstwie... w Polsce zkalada sie ze kazdy klamie - i trzeb udowodnic ze jednak nie.
  • pia.ed 24.04.19, 11:41

    Moja ciocia zamieszkala w Szwecji, potem w Polsce, a pod koniec życia w Phoenix, Arizona (u corki lekarki),
    byla krotki czas wiezniarka obozu koncentracyjnego dla kobiet w Ravensbruck.
    Wiem, ze tez co roku musiala skladac oswiadczenie do Niemiec, ze żyje... a dożyla 95-go roku zycia.
    .

    .
  • chris.w4 24.04.19, 17:11
    pia.ed napisała:
    > co roku musiala skladac oswiadczenie do Niemiec, ze żyje

    jak dotychczas nie muszę meldować że żyję mojej firmie ubezpieczenia emerytalnego
  • engine8 24.04.19, 17:33
    U nas podobnie - masz zglosic jedynie wtedy kiedy umrzesz.... Rzecz w tym ze we wlasnym kraju rzad ma wiecje mozliwosci pilnowac i egzekwowac kary za oszustwa ale juz za granica to nie....
    A Polska kultura opiera sie nie na zaufaniu do ludzi ludzi ale na zasadzie ze kazdy musi udowadniac na kazdym kroku swoja niewinnosc i to ze nie klamie...
    Ja jedynie mam nadzieje ze potwierdzenie lokalnego notariusza wystarczy i nie trzeba bedzie badania DNA w konsulacie...
  • pia.ed 25.04.19, 00:18

    chris.w4 napisał:

    > jak dotychczas nie muszę meldować że żyję mojej firmie ubezpieczenia emerytalnego


    Tu chodzi o pieniadze wysylane z/do innego kraju niz kraj zamieszkania. We wlasnym krju latwo to skontrolowac,
  • morgan12 02.05.19, 20:56
    (legit-docsonline.com) +1 (530) -553-8242
  • chris.w4 03.05.19, 03:42
    link we wpisie morgan to jest spam
  • engine8 03.05.19, 04:24
    Jak widzialem numer telefonu to nawet nie probowalem dotykac tego linka
  • pia.ed 04.05.19, 17:34

    Ten numer wyglada wyjatkowo podejrzanie,
    ale mam w ogole zasade, by nie otwierac linkow,
    przeslanych przez kogos nieznanego ...


    engine8 napisał(a):

    > Jak widzialem numer telefonu to nawet nie probowalem dotykac tego linka

  • engine8 04.05.19, 21:13
    No numer amerykanski przeciez...i Kalifornijski - gdzies tam z polnocy gdzie uprawiaja maryche..
  • pia.ed 04.05.19, 21:26
    engine8 napisał(a):

    > No numer amerykanski przeciez...i Kalifornijski - gdzies tam z polnocy gdzie uprawiaja maryche..



    Tego oczywiscie nie moglam wiedziec wink podejrzewalam ze to jakis oszust z Nigerii...
    .
  • chris.w4 05.05.19, 22:30
    od 1 lipca bieżącego roku o 3,18%
  • pia.ed 07.05.19, 23:20

    Nie staralam sie nigdy o polska emeryture bo uwazalam,
    ze to zbyt skomplikowane w sytuacji kiedy rzadko jezdzilam do Polski ...

    Wklejam artykul ktory moze kogos zainteresuje...

    next.gazeta.pl/next/7,151003,24759732,w-7-lat-liczba-polakow-bez-prawa-do-minimalnej-emerytury-wzrosla.html#s=BoxOpImg4
    .
  • engine8 08.05.19, 01:01
    Ja tez myslame ze to skomplokowane bedzie.. Ale nie jest poniewaz sam petent musi pozbierac wszytkie dokumenty i wpsac do aplikacji.... Mnie to zajelo ok 6 miesiecy - z odleglosci, poniewaz niektore archiwa rezerwuja sobie prawo i je egzekwuja, dostarczenie odpowiedzi (niekoniecznie dokumentow) w okresie 3 miesiecy. No i poniewaz cal masa zakladow zostal zlikwidowana i dokumentu moze gdzies sa a moze nie ma - nikt nie wie gdzie moga byc i nikt nie wie kto to moze wiedziec.
    Bo np zlikwodowano duzy zaklad w duzym miescie wiec dzwonie do ZUS i pytam czy moze wiedza gdzie moga byc dokumenty - NIE.. No al eprzeciez chyba nie jestem peirwszym ktory tego szuka - PEWNIE NIE.
    No wiec Nie wiecie skad ludzi brali dokumenty? _ NIE, MY NIE PYTAMY WIEC NIE WIEMY.
    A jak ktos szuka dokumentow sprzed 1976 - to sie okazuje ze nie ma - przeszly przez niszczarki i jak sie udokumentuje ze si ewogole pracowalo to dostaje sie min chocby sie bylo wtedy dir przedsiebiorstwa.
    Ale to wszytko powyzsze nie liczy sie jako "zalatwianie" ale jako poszukiwanie i zberanie dokumentow jako ze Polacy przy kazdym zwolnieniu ponc dostaja "swaidectwo Pracy" ktore powinni zachowac i miec...
    Tylek ci uciekinierzy nie zadbali o to... wiec niech sie mecza..
    Ale jak sie juz to wszytko ma.... to samo zaltwianie to pestka.
    Pani to jedynie wstuka do komputera i po 15 minutach - po robocie.
    No ale teraz niewile bo niewiel ale zawsze na piwo jest... Pomiedzy mna a zona daj nam ok 1700 PLN i dla nas to jest i brutto i netto bo tylko odci agaja ~15% "na podatki" ale na wiosne zwrocili 100%. Hey "lewe" 20 tys na rok - piechota nie chodzi...
    A teraz czekamy na "jarkowe" ..
  • pia.ed 08.05.19, 02:01

    U mnie sprawa byla bardziej skomplikowana. Zanim poszlam na studia, pracowalam w roznych miejscach i w roznych miastach krotsze i dluzsze okresy czasu, miedzy innymi jako pracownik cywilny w wojsku. W jednym przypadku moim szefem byl gen. Jaruzelski wink
    Te miejsca pracy juz nie istnieja, a poniewaz przenosilam sie z miejsca na miejsce, wiec zaswiadaczenia z tych miejsc pracy gdzies sie pogubily ... Emigrujac do Szwecji mialam przy sobie tylko jedno zaswiadczenie: ze szkoly we Wroclawiu, gdzie mieszkalam ostatnie trzy lata.

    .
  • engine8 08.05.19, 18:00
    No wlasnie o to chodzi ze zaklady zostaly polikwidowane ale dokumentacja zostal przekazan do archiwow.. i jesli to byly prace po 1976 to dokumenty sa.... Tylko trzeba poszukac i popytac gdzie.
    Ja np mialem przyadek ze frma zostal najpierw rozbita na czesci a potem czesc z tycvh czesci zostala zlikwidowana a inne sprzedane komus tak.... I sie okazalo ze ten "ktos" jest w posiadaniu dokumentow ktore przekazal do archiwum i archowum wyslalo nam kopie..
    My znalezlismy wszytkie...jeden bez zarobkow ale potwerdzenie ze zona pracowala bylo a ze to bylo przed 1976 nawet udalo sie obronic nawet zarobki poniewaz zona miala ksiazeczke ubezpieczeniowa a tam zaklady wpisywaly zarobki i ZUS to uznaje..
    Wyjezdzajc nie mielismy zadnych dkumentow o pracy.. Ja pamietalem nazwy i meiscowosci zakladow ktore juz nie istenieja bo zostaly przeksztalcone i po czesci sprzedane a po czesci zlikwidwane.
    Zona bedac w Polsce na urlopie znlazla u rodziny swoja stara Ksiazeczke ubezpieczeniowa, poza tym przejchalismy sie po moescjach gdzie mozna bylo sie czegos dowiedziec i to tez pomoglo aby wiedziec gdzie sie kierowac.
    Dlatego natrudnieszym procesesm jest szukanie i to zajmuje czas.
    Obecnie do instytucji nawet mozna zadzwonic i oni w wiekszosci grzecznie powiedz co wiedza i poinstuuja jakie formy wypelnic..
  • krakkrakusek1au 08.05.19, 09:41
    Witam polscy emeryci. Ja również jestem już swierzym zaliczkowym emerytem. Przepracowałem w PRL około 10 lat. Naliczono mi tylko nieznacznie więcej niż Tobie engine8, ale trwa jeszcze postępowanie wyjaśniające. Śmieszy mnie to, że w większości archiwa posiadały i wydały mi wszystkie dokumenty za wyjątkiem Rp7. Ciekawe również, że urzędnik doszedł do wniosku, że jako kierownik zakładu zarabiałem minimalna krajową,… Pozdrawiam Was. Już emeryt ale jeszcze w pełni zatrudniony, i wszystko zgodne z prawem, bo taka jest umowa między Polską a Australią.
  • krakkrakusek1au 08.05.19, 10:13
    Chciałbym się poprawić. Jestem już "świeżo" upieczonym zaliczkowym emerytem. Już 40 lat od opuszczenia kochanej Polski,...
  • engine8 22.05.19, 18:11
    No i oboje z zona dostalismy "Jarkowe".. No i jak tu PiS nie chwalic... Nie darmo co niedziele mowie w kosciele "Pis bi uit ju" smile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.