Dodaj do ulubionych

Polska emerytka w Australii ...

07.02.19, 22:51

www.youtube.com/watch?v=FElFjVx-n8c


Niestety nie moge uslyszec co mowi, bo prawdopodobnie zepsulo mi sie gniazdko na sluchawki ...
natomiast bardzo duzo mozna sie dowiedziec czytajac komentarze i koniecznie czytac ich przedluzenie,
a takze odpowiedzi na komentarze , bo dopiero tam mozna sie dowiedziec jak naprawde wyglada
system emerytalny w Australii ...

.
Edytor zaawansowany
  • engine8 07.02.19, 23:34
    To prawda ze Australia oferuje dobre warunki emerytalne dla ludzi mniej i srednio zasobnych ale za to okrada tych co dorobili sie wiekszych pieniedzy i pomimi ze cale zycie placili skaldki emerytalne to moga dostac ZERO emrytury poniewaz rzad oceni ze sa w stanie sie utrzymac bez pomocy a za ich peniadze zyja wygodniej inni.... To moze dobre dla tych o pogladach socjalistycznych... ale mnie by sie nie podobalo gdyby mnie na starosc oszukiwano tylko dlatego ze wiecej w zyciu zarobilem...
    No i ja nie jestem zwolenmnikiem mieszkania w dzielnicy gdzie sa sami emeryci - to taki powiekszony dom starcow... Ja chjce mieszkac pomiedzy normalnymi ludzmi..
  • pia.ed 08.02.19, 10:18

    Kilka lat temu na tym czy podobnym forum, wpisywal sie starszy pan z Australii,
    ktory po wielu latach szykowal sie do odwiedzenia Polski aby zobaczyc jak wyglada obecnie ...
    i ewentualnego powrotu. O ile pamietam, ostatni raz odezwal sie podczas zwiedzania Polski ...
    i zamilkl, wiec nie wiem jak sie skonczylo.
    Ale wlasnie wtedy po raz pierwszy uslyszalam o przydzielaniu biedniejszym ludziom, nie tylko emerytom,
    domow by nawet ci ktorym sie nie udalo nie czuli sie gorsi od innych. To wszystko co pamietam. wink
  • pia.ed 10.02.19, 12:32

    Engine, pod tematem zalozonym przez pana z Kanady, byl temat "powrotu do Polski po latach ...
    ale odpowiedzi byly czasem tak krancowo rozne, ze po przeczytaniu kilku, nie wiem, co o tym myslec.
    Ani ja, ani Ty do Polski sie nie wybieramy, ale mozna przeciez poczytac dla rozrywki wink

    forum.gazeta.pl/forum/w,209,113524264,113524264,Powrot_do_Polski_po_20_30_latach_na_emigracji.html

    .

  • engine8 10.02.19, 23:40
    Sorry, za duzo czytania ale z wlasnych obserwacji wiem ze wielu wraca glownie dlatego ze albo nie zaoszczedzili sobie na tyle aby wygodnie zyc w Kraju zachodnim czy Kanadzie czy USA i oczywiscie dolar ciagle ma 3-4 razy wieksza przebitke w Polsce... drugi problem to to ze nigdy sie nie zaadoptowali w nowym kraju i srodowisku poniewaz ciagle zyli albo wsrod polskiego spolczenstawa albo mentalnie ciagle mysleli o dorobieniu sie i powrocie..
    Tak ze licza na to ze w Polsce na emeryturze bedzie im o wiele lepiej niz za granica.
    No a niestety powracjacych wcale nikt w Polsce nie wita chlebem i sola a raczej patrzy si ena nich krytycznie...
    A wiec tacy sa ani tu ani tam...
    Zycie i uklady w Stanach czy Kandzi sa inne ,zycie jest mniej stresujace a ludzi bardzij przyjacielscy a na pewno mnije zazdrosni.. Tak ze to jest naprawde dylemat i problem..
    No inajwazniejsze ze kazdy z nas jest inny, kazdy ma inna historie, inne motywacje, potrzeby i oczekiwania dlatego takie pytanie sie dl mnie nie ma sensu.
    Gdybym ja planowal powrot to na pewno ni ebyloby to na zasadzie ze podejmuje decyzje, sprzedaje albo wysylam wszytko co mam pakuje sie i lece.
    Ja bym najpierw sobie wPoilsce pomieszkal przynajmnije rok - Wynajal mieszkanie czy dom aby rzeczywiscie zobaczyc czy tam moge i chce zyc... Wile osob ma mieszknai i czesto bywa wiec oni wiedza gdzie chca byc..
    Ja tez wiem gdzie ja chce byc. Tutaj sie przyzwyczailem do srodowiska, ukladow, kultury, wygod i czuje sie to dobrze bo mieszkam tak jak chce i zyje tak jak chce oraz nie musze robic zadnych kompromisow na emeryturze - ma wystarczjaca srodkow na wygodna emryture tutaj... No i dzieci, wnuki przsadzaja o lokacji..
    Gdyby jednak zaistanialy warunki takie ze przeprwadzka mialby sens to oczywiscie bysmy to zrobili poniewaz moglibysmy sie w Polsce tak urzadzic aby byc nie tylko niezaleznymi ale miec podbne wygody jak tu.... Jedna z trudniejszych rzeczy byloby umiejscowinei sie tak aby niemieszkac w wielkich aglomeracjach a jednoczesnie miec dostep do kultury, opieki medycznej, szybkiej reakcji pogotowia np oraz sklepow .
    Jednego na pewno zadne pieniadze nie kupia w Polsce to klimatu i pogody....
    przygladalismy sie kiedys i miesce gdzie mozna by bylo to okolice Rzeszowa. Rzeszow to male miast ktore jest urocze i m charakter miasta z charakterem a jednoczesnie jest na tyle male ze mozna mieszkac na peryferiach i miec szybki dojazd do centrum....
  • adria231 17.02.19, 17:52
    Jakiś czas temu spędziłam trochę czasu w Australii, rozeznałam polskie środowiska, zwiedziłam wszystkie australijskie stany, poza Australią Zachodnią. W czasie podróży poznałam dużo Polek i Polaków zobaczyłam, jak żyją. Był moment,że rozważałam
    przedłużenie tam pobytu. Rozmyśliłam się jednak. Źle znosiłam tamtejszy klimat. Najodpowiedniejszy byłby dla mnie klimat Tasmanii,ale nic nie wiązało mnie z tą wyspą. Owszem,ludzie tam mieszkający mają piękne ,duże domy, kraj jest też piękny, ale to wszystko. Wróciłam do Polski, bo mam tu wszystko, co jest mi potrzebne do wygodnego życia. Pobyt w Australii, to po prostu wspaniały ciąg podróży i zwiedzania tego pięknego i egzotycznego kraju.
  • engine8 17.02.19, 21:27
    Najwazniejsze aby byc tam gdzie jest nasze serce, do resztymozna sie dopasowc albo przyzwyczaic.
  • engine8 18.02.19, 00:46
    Juz w pierwszym zdaniu piszesz cos co wskazuje na problemy poniewaz pierwsz i jedyne co zrobilas to rozeznalas polskie zrodowisko... A dopuki nie poczujesz sie dobrze i swobodnie wsrod lokalnych to to miejsce i srodowisko dla Ciebie bedzie zawsze sztucznym i "niepelnym"... chocby dlatego ze i polacy na obczyznie sa inni niz w Polsce ...a w takim srodowisku gdzie sie nie ma serdecznych kontaktow z lokalnymi a nawet polakami zyc trudno.

    Ja mysle ze gdybym wrocil do Polski to jakos bym sie tam urzadzil. Pozytywnym bylyby blizsze kontaky z rodzina, starymi przyjaciolmi, "malosc" Polski i Europy co pozwala na szybkie przemieszczanie sie. Niestety chcac w Polsce zyc na takim poziomi jak zyje teraz odstawalbym od reszty dosc wyraznie i to powodowaloby seperacje od srodowiska i wcale nie pomagalo w integracji. W Polsce jest praktyczni ewszytko co tutaj ale na innym poziomie. Sa rzeczy na takim samym pozimie ale one sa na polskie warunki niedostepne finansowo dla wiekszosci moich znajomych i rodziny.. A wiec na kazdym kroku wymagane bylyby kompromisy.. Mialbym tam "wszytko" a jednoczesnie niewiele - obawaim sie.
    I podejrzewam ze usechl bym z tesknoty za tutejszyymi wygodami i komfortem dnia codziennego, spokojem zycia, uczynnoscia a jednoczesnie nie wtracaniem sie sasiadow, brakiem zazdrosci innych, "kultura" serwisow, jakoscia i dostepnoscia opieki medycznej, klimatem.....
  • krakkrakusek1au 12.03.19, 08:20
    W Australii nie ma skladek emerytalnych. Pracownikowi potraca sie z wyplaty tylko podatek. Emeryture dostaja wszyscy wedlug komunistycznej zasady: "kazdemu wedlug jego potrzeb". Najwazniejszymi wymogami do otrzymania emerytury jest: osiagniecie wieku emerytalnego (65 lat, ale wzrasta do 67), nie posiadanie wiekszego niz sredni dochodu tygodniowego, conajmniej 10 lat stalego legalnego pobytu w Australii, a jezeli chce sie otrzymywac australijska emeryture w pelnym wymiarze np. w Polsce to trzeba miec powyzej 35 lat pobytu w Australii. Przy wniosku emerytalnym Polaka, ktory pracowal wczesniej w Polsce musi sie takze wystapic o czesciowa emeryture w Polsce. Jezeli polska emerytura jest wieksza niz $A80/tydzien to australijska emeryture obnizaja, za kazdego dolara powyzej $A80 o 50 centow. Emerytura (albo majatek- tkzw "superannuation" zgromadzony w czasie pracy a oplacany przez pracodawce (obecnie 9.5% zarobku brutto) do pewnej wysokosci (ok $A pol milliona) nie wplywa na wysokosc podstawowej emerytury. Oprocz tego istnieje ograniczenie oplat za lekarstwa dla emerytow do ok 3.75 za recepte, maksymalnie $2.5 za bilet komunikacyjny na dzien, dodatek na lekarstwa, dodatek ogolny, dodatek za prad i w przypadku wynajmowania mieszkania/domu- dodatek do czynszu. Niektore dodatki nie sa wyplacane osobom, ktore pobieraja emeryture za granica. Wszystkie informacje mozna znalezc na stronie Centralink. Nigdy nie slyszalem o dzielnicach gdzie mieszkaja sami emeryci choc mieszkam w Australii prawie 40 lat.
  • engine8 13.03.19, 18:31
    Czyli pracownik ni epalci absolutnie zadnych skladek emrytalnych? Najwyzej i jedynie pracodawca ?
    A np jak pracowales byles bardzo oszczedny i nazbierales sobie powiedzmy $A1Milion czy wiecej i kupiles dom za drugi Milion..... na uzywanie zycia.. to to ma wplyw na Twoja emryture? Chodzi mi o to czy mozesz spokojnie byc bogatym emrytem - w sensie miec podobny dochod na emeryturze jak w czasie pracy?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.