• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Niezbędnik emeryta - sanatorium Dodaj do ulubionych

  • 19.02.08, 10:42
    Ile razy i za ile możemy jechać do sanatorium.
    Kiedy można starać się o dodatek pielęgnacyjny.
    www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subMenu&news_cat_id=1586&layout=1

    --
    Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
    Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
    (James Dean)
    Edytor zaawansowany
    • 19.02.08, 14:55
      Wyobra źciew sobie, że nigdy nie byłam w sanatorium?. A troche juz
      żyję!!!!
      • 19.02.08, 15:37
        Nie tylko Ty Dede.Nie byłam nigdy i nigdy się nie starałam
        i jakoś żyję hehehe.
        • 19.02.08, 15:58
          No, ale czy wiesz ile straciłyśmy "wieczorków
          zapoznawczych", "wieczorków pożegnalnych", flirtów i innych
          atrakcji...?. To se ne vrati
          • 19.02.08, 16:12
            Eeee tam,nie ma czego żałować.Nie lubię obcych chłopów.
            • 19.02.08, 17:06
              jaga_22 napisała:

              > Eeee tam,nie ma czego żałować.Nie lubię obcych chłopów.


              Ciekawe, bardzo ciekawe.
              Czyżbyś wyszła za mąż za swojego brata?
              Skoro nie lubisz obcych chłopów.

              --
              Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
              Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
              (James Dean)
              • 19.02.08, 19:22
                Przypmniałam sobie taki żarcik jak córka mówi do mamy- a tobie to
                dobrze mamusiu,bo wyszłaś za mojego tatusia.
                Ja też wyszłam za ojca moich dzieci,więc obcy nie może być.
                • 19.02.08, 21:07
                  Cześć dziewczyny! Uśmiałam się Jaga z Twojego tłumaczenia smile)).
    • 19.02.08, 21:22
      Dziewczyny,nie wiecie ile tracicie!
      Mylnie definiujecie pojecie "sanatorium".To wyświechtany
      stereotyp ,ze to "krzakoterapia"....

      Jeżdże do sanatarium co roku już od pięciu lat i jestem
      zachwycona.To jest czas tylko dla mnie.Jedzonko podane ,zabiegi
      cudownie stawiają na nogi,czytam,plażuję,dbam o urodę,jeżdżę na
      wycieczki.Żyć nie umierać.I to za małe pieniadze 21 dni!

      A na wieczorki tan. nie chodzę bo to rzeczywiście takie rykowisko.
      Ale procent tych polujących na romans jest naprawdę niewielki.

      Będąc w Kolobrzegu zwiedziłam Bornholm,w ub. roku byłam w
      Świnoujściu /z siostrą / zwiedziłyśmy całą okolicę z niemieckimi
      kurortami włącznie,Rugię oraz Kopenhagę i Malmo.A jakie cudowne
      koncerty organowe!

      W tym roku też jadę .Mam już skierowanie na sierpień do Kolobrzegu.
      Bardzo sie cieszę.Kocham te wszystkie masaże,borowiny,kapiele
      perełkowe czy gimnastyki w basenie solankowym....To mnie stawia na
      nogi na cały rok.Fantastyczna regeneracja !

      Polecam wszystkim takie SPA.

      • 19.02.08, 21:51
        Ja jeszcze dopowiem,że od 3.09.2007r mozna jechac do sanatorium na 4
        tygodnie:"leczenie uzdrowiskowe w formie rehabilitacji uzdrowiskowej
        w sanatorium uzdrowiskowym - kierowane do osób z chorobami układu
        kostno-stawowego,mięśniowego i tkanki łącznej, z zaburzeniami
        wydzielania wewnętrznego (cukrzyca insulinozależna), ze schorzeniami
        układu krążenia oraz układu oddechowego. Skierowania wystawiać mogą
        lekarze podstawowej opieki zdrowotnej.
        W obydwu przypadkach turnusy będą trwać 28 dni, w czasie których
        świadczeniobiorcy otrzymywać będą pięć zabiegów dziennie w dwóch
        cyklach: przed i popołudniowym, w tym jeden z użyciem naturalnych
        surowców leczniczych."Poza tym od 2007r z sanatorium mozna korzystac
        raz w roku.Lekarze nie chcą dawac skierowania,bo dawniej było co dwa
        lata.Ja bylam w grudniu 2006 r i wniosek złozyłam we wrześniu
        2007r.Czekam już 5 miesięcy,a okres oczekiwania to 12-20
        miesiecy.Julinka601 ma rację, sanatorium stawia na nogi i kto nie
        byl niech skorzysta-warto.
        • 19.02.08, 22:18
          Ja nie byłam w sanatorium nigdy, bo tak naprawdę nie wiem czy bym
          się kwalifikowałasmile, ale nasłuchałam się opowiadań od mamy, która
          strasznie dużo razy jeździła, przy okazji zwiedziła całą Polskę
          prawie ... Wiem, że warto i to działa.
          • 20.02.08, 07:14
            Ja również nie byłam nigdy w sanatorium. Wprawdzie "załatwiam" je od co najmniej
            15 lat, ale nigdy nie doszło do... nawet wypisania skierowania . Za to mój mąż
            jeżdzi co 2 lata /dwie bardzo poważne choroby/. Właśnie przyszło jego
            skierowanie na m-c maj. Zazdroszczę mu troszkę tych wyjazdów, ale nie chorób. A
            mój wyjazd /tak mi się wydaje/ byłby raczej nieudany, bo ciągle myślami byłabym
            w domu, czy wszystko w porządku, czy pies wyprowadzony, czy nie głodny, może
            córka potrzebować mojej pomocy, choć wątpię. Jestem taką "mamuśką", której się
            wydaje, że jak jej zabraknie, to wszystko zacznie się walić. A też powinnam
            wyjechać na wiosnę i odpocząć od tych wszystkich stresów i zmartwień / a raczej
            zamartwianiem się na zapas/. W marcu czeka mnie poród u córki, w kwietniu
            chrzciny dzieciątka i wesele młodszej córki. No i wiadomość, że w pażdzierniku
            zostanę po raz trzeci babcią. Dzień zaczynam od moich tabletek na uspokojenie.
            Uff... jeszcze tak długiej wypowiedzi na tym forum nie umieściłam i nawet
            zboczyłam z tematu. Pozdrawiam.
            • 20.02.08, 10:59
              Oj Genova,w tym wypadku to bym też Ci radziła taki odpoczynek.
              Co za dużo to niezdrowo.
              Ja podjrzewam,że zatęskniłabym się za domem na śmierć.Taka już jestem.
              Nie lubię obcych ścian ,łóżek,tłumu.
              Taki sobie ze mnie dziwoląg.
              • 20.02.08, 11:20
                Ja na dodatek jestem taka "wielka pani", że musiałabym mieć pokój jednoosobowy
                przynajmniej z WC i umywalką. Nie myśl, że stronię od ludzi, nie, nie. Jednak
                nie chcę kogoś, kto np. chrapie, chce gasić światło, gdy ja chcę spać i na
                odwrót. To ja dopiero jestem dziwadło.
                Ale najlepiej bym sie czuła w "1".
        • 28.02.08, 03:40
          Aniu, czy to co piszesz dotyczy skierowań z NFZ, czy raczej są to
          jakieś dobrodziejstwa resortowe? Jeśli gdzieś o tym pisali, to
          bardzo proszę o linkę. Ja szukałam w necie nowości na temat zasad
          wyjazdu do sanatorium (z NFZ) ale nic nie znalazłam crying
          --
          Długie drugie wakacje smile
    • 20.02.08, 19:22
      Pamietajcie,ze do sanatorium nie jest dla ludzi obłoznie chorych i
      zakwalifikuje sie kazdy z dolegliwościami np narządów ruchu /a kto
      po piedziesiatce nie ma sfatygowanego kręgosłupa/.
      O skierowanie nie jest trudno,przynajmniej u nas.Lekarz nie ma
      interesu żeby utrudniać wystawienie skierowania.

      A każdej "mamuśce" przyda sie takie spojrzenie z dystansu na swoją
      codziennośc, potem bedzie cierpliwsza ,pogodniejsza,wydajniejsza...
      Przecież nasi bliscy nie oczekują naszego "poswiecania sie" i wola
      nas widzieć zadowolonych,spełnionych i szczęśliwych a pomocnym jakby
      przy okazji,ot tak dla fantazji....
      • 20.02.08, 21:29
        Jestem za tym aby każdy w wieku po 50-tce był na takim turnusie
        poznał innych zamienił słowa otuchy dla drugiej poznanej osoby.można
        trochę zdrowie naprawić odpocząć nie dbać o dzieci przecież są juz
        dorosłe. proszę o informację jak najszybciej uzyskać skierowanie aby
        jeździć 2 razy w roku.
        Pozdrawiam 5.kazik02@gazeta.pl
        • 20.02.08, 22:08
          5.kazik02 napisał:

          > Jestem za tym aby każdy w wieku po 50-tce był na takim turnusie
          > poznał innych zamienił słowa otuchy dla drugiej poznanej
          >osoby.można trochę zdrowie naprawić odpocząć nie dbać o dzieci
          >przecież są juz dorosłe. proszę o informację jak najszybciej
          >uzyskać skierowanie aby jeździć 2 razy w roku.
          > Pozdrawiam 5.kazik02@gazeta.pl

          A przy okazji poprosić sanatoryjnego lekarza o przepisanie
          skutecznego zbiegu zwanego "krzakoterapią".
          Jeżeli chcesz jechać 2 razy do roku, to zgłoś się do urzędu gminy,
          albo do Związku Emerytów i Rencistów, a oni Cię poinformują jakie
          należy poczynić kroki, aby wyjechać do sanatorium.
          Tylko zaznaczam, że te wyjazdy są płatne.

          --
          Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
          Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
          (James Dean)
          • 24.02.08, 17:07
            Do grenka1dziękuję za podpowiedź pewnie się zastsuję ale gdyby tak
            we dwoje tobym wyjeżdżał przynajmniej raz na tydzień co Ty na
            to.napisz e mail
            • 24.02.08, 17:55
              5.kazik02 napisał:

              > Do grenka1dziękuję za podpowiedź pewnie się zastsuję ale gdyby tak
              > we dwoje tobym wyjeżdżał przynajmniej raz na tydzień co Ty na
              > to.napisz e mail

              "Nie bądź taki szybki Bill ..."

              --
              Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
              Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
              (James Dean)
              • 26.02.08, 22:09
                Nie jestem taki szybki ale chciałbym Ci spojrzeć w oczy i ocenić
                Twoje aparycje.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.