Dodaj do ulubionych

Mentalność lekarzy

06.03.08, 09:33
Znam mentalność polskich lekarzy, jest przerażająca. Jak ją opowiedzieć?
Opowiem ją tak, jak pamiętam. Kiedy byłem początkującym reporterem, pewien
lekarz zaprowadził mnie w szpitalu do ciężko chorego człowieka, którego
uratował, stosując nowoczesne techniki. Ten człowiek leżał na łóżku, był
przytomny i patrzył na nas z zainteresowaniem. Opowiadając o nim przy nim,
lekarz mówił: ten przypadek. Dla niego chory człowiek był rzeczą i tylko
rzeczą. Ja byłem wtedy młody, więc się dziwiłem.
-------------------------------------
Tylko lekarz z powołania będzie dobrym lekarzem,tak samo można
powiedzieć o nauczycielu.
Jak oddzielić ziarno od plew.

www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1309&news_id=185187&scroll_article_id=185187&layout=1&page=text&list_position=1
Obserwuj wątek
    • kendo Re: Mentalność lekarzy 06.03.08, 09:38
      no mozna roznie tlumaczyc takie okreslenie przez lekarza,
      opowiadal przeciez dziennikarzowi o probie leczenia,wiec moze ze
      wzgledu na anonimowosc pacjeta nie uzywal nazwiska.
      --
      Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
      nie gaś nigdy światła nadziei
      (Bob Dylan)
      • iryska2604 Re: Mentalność lekarzy 06.03.08, 19:01
        Ale nikt nie chce być traktowany jak przedmiot i lekarz z powołania powinien to
        wiedzieć.Ale co jak sukcesy czy pieniądze przesłaniaja wszystko?Poza tym
        znieczulica.Do tej pory uwazałam że podwyzki sie należą słuzbie zdrowia.Ale po
        wczorajszych wiadomosciach juz nie jestem tego pewna.Jak mozna było nie przyjąć
        polrocznego dziecka do szpitala?Dziecko zmarło bo nie było skierowania.Nie mozna
        było go dowieżć?Nie dałabym ani grosza!Taka babę co mysli że jest ważna trzebaby
        było nauczyć pokory.Nie pacjenci sa dla niej a ona pełni słuzebną rolę wobec
        nich i pora aby wszyscy w słuzbie zdrowia sobie to uswiadomili.
        • lisia312 Re: Mentalność lekarzy 06.03.08, 19:12
          Przypadek z ubiegłego tygodnia. Siostra szwagra, 56 lat, ogólnie nie skarżąca
          się, bez chorób przewlekłych. Źle się poczuła, miała zawroty głowy i zaczęła
          "drętwieć" ręka. Córka zadzwoniła na pogotowie, gdzie usłyszała, że czynne są
          ośrodki zdrowia i może sobie( chora)sama iść do lekarza. No więc zadzwoniła do
          ośrodka, gdzie usłyszała, że " wizyty domowe od 13"- była10 rano. Wpakowała
          matulę do auta, zawiozła do ośrodka. Lekarka przepisała zastrzyki
          przeciwbólowe.Po 2 dniach chora straciła przytomność, zawieźli ją do szpitala na
          OIOM, gdzie badanie podobno NIC nie wykazało. Po 3(sic) dniach zoperowali ją,
          okazało się, że już nic nie można zrobić, cały mózg zalany był krwią- pękł
          tętniak.Kobieta nie odzyskawszy przytomności zmarła.
          Nie uogólniam ,ale coraz częściej zdarzają się takie przypadki, makabra, w
          środku Europy, w XXI wieku......
          --
          Forum Tychy Dobre Miejsce
          • jaga_22 Re: Mentalność lekarzy 06.03.08, 19:41
            To straszne co się teraz dzieje,normalnie znieczulica.Co chwila ktoś umiera
            przez konowałów.Im się po prostu nie chce pracować,minimum wysiłku.
            To dziecko półroczne,które zmarło i to co napisała lisia312,
            to wszystko woła o pomstę do nieba.
          • ditai-lutek Re: Mentalność lekarzy 06.03.08, 20:26
            Źle się poczułam, mąż kazał mi się ubrać, wsadził do samochodu i pojechaliśmy do
            szpitala w Helu. Na Izbie Przyjęć lekarz spytał tylko co mi jest, zbadał i nie
            pytając nawet czy jestem ubezpieczona, zwrócił się do męża, żeby przywiózł
            szlafrok, bo muszę zostać w szpitalu. Gdy czekałam na powrót męża dostałam
            zastrzyk założono mi venflon, kroplówkę. Formalności dokonano gdy wrócił mąż. W
            czasie pobytu przez kilka dni w szpitalu zauważyłam, ze tu naprawdę ratuje się
            życie nawet ludziom w bardzo podeszłym wieku. To, co się stało w Kartuzach jest
            winą pielęgniarki, która uważała, że jest ważniejszą od lekarza. Nigdy już nie
            powinna być pielęgniarką.
            • jaga_22 Re: Mentalność lekarzy 07.03.08, 11:19
              Winna będzie pielęgniarka. Ale nie udowodni, że lekarze nakazali jej tak
              odprawiać pacjentów. Przecież musi być jakaś obowiązująca ich dyrektywa, bo
              takie przypadki zdarzają się w całej Polsce. Po co są odziały ratunkowe, skoro
              nikt tam nie ratuje życia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka