Dodaj do ulubionych

awaria,brak prądu elektrycznego..

28.08.08, 17:57
Wczoraj nie było u nas prądu od 6.00-17.30.Nie wyobrażałam sobie,ze to takie
uciążliwe.Trudno było wyjechać z garażu,bo i brama garażowa i brama wjazdowa
na prąd.Znajoma nie mogła się do mnie dostać,bo nie dzwonił dzwonek.Kuchenka
gazowa ma wewnętrzną zapalarkę i w związku z tym musiałam używać zapałek.Nie
byłoby nic w tym złego,ale zeby zapalić muszę dłużej trzymać wciśnięty kurek i
tak: co zapaliłam,przytrzymałam,puściłam,płomień zgasł i od nowa...Chciałam
zadzwonić do siostry,a tu pyk,pyk..i po telefonie.Zaglądam do lodówki,a tam
ciepło(zamrażalnik mam oddzielnie).Biegnę do piwnicy,a tam ciemno,trzeba
wracać po latarkę.Dobrze,że nie było to dzisiaj,bo nie mogłabym skorzystać z
internetu(wczoraj byłam z wnusia).Chciałam wyprasować spodnie do pracy,a tu
żelazko niestety nie nagrzało się;-((((.To trwało tylko 11,5 godz.Czy
wyobrażacie sobie życie bez prądu,bo ja nie.
Obserwuj wątek
    • iryska2604 Re: awaria,brak prądu elektrycznego.. 28.08.08, 21:52
      Niedawno Szczecin przeżył taki horror. Niestety,jestesmy uzaleznieni całkowicie
      od energii elektrycznej.A zimą? Jak palic w centralnym? Wlasnie od paru dni mąz
      męczy ze trzeba jechac i obejrzec agregary prądotworcze -no i kupić ,bo
      niedawno czytalismy artykuł ze czekają nas wyłączenia pradu poniewaz nasze
      elektrownie są w takim stanie że robią bokami.
        • jaga_22 Re: awaria,brak prądu elektrycznego.. 29.08.08, 09:05
          Na przyrost naturalny,to trochę za wcześnie włączyli.
          Nam kiedyś wyłączyli prąd w zimie.Pamiętam,że akurat był ostry mróz.
          Centralne przestało grzać,a mieszkanie szybko się wychłodziło.
          Ogrzewałam kuchnię zapalając wszystkie palniki,a wieczorem
          grube świece.Też chodziliśmy wcześnie spać.
          Nie ma normalnego życia bez prądu.

          --
          Nie wystarczy zdobywać mądrości,trzeba jeszcze z nich korzystać.
          Cycero (106-43 p.n.e.)
        • grenka1 Częściej tak powinni robić... 29.08.08, 12:23

          dede43 napisała:

          > To może dziciaczków po zimie przybędzie??? Była kiedyś taka "zima
          > stulecia" a w następstwie wyż demograficzny.


          Powinni tak częściej wyłączać prąd, to zaraz byłby wyż demograficzny.
          Bo co można robić po ciemku i bez telewizora? Tylko dzieci.

          --
          Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
          Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
          (James Dean)
            • dede43 Re: Częściej tak powinni robić... 29.08.08, 18:29
              iryska2604 napisała:

              > A ciekawe co ty bedziesz robić i my wszystkie-bo dzieci to chyba
              nie da rady?
              Ja będę czytac przy lampie naftowej. Mam taką z odbłysnikiem
              lustrzanym, nafte tez mam w butelce. I radio "wczasowe" na baterie,
              to i powieści na "1" posłucham.
              • 52ania Re: Częściej tak powinni robić... 29.08.08, 20:10
                Iryska,a gdzie można kupic taki agregat prądotwórczy?Dede43,to Ty
                masz jeszcze takie dobre oczy,że przy lampie naftowej mogłabyś
                czytac?Ja muszę miec widno,np lampka halogenowa 20 W to dla mnie
                bardzo mało.Najlepiej,jak u góry mam 3x60W,a w lampce biurkowej
                halogen 35W i to firmowy nie chiński.To jest okropne,ale co mam
                zrobic na ślepotę nie ma rady,szkoda tylko,że jest tak
                kosztowna.Ostatnio za prąd zapłaciłam 247 zł.Ciekawa jestem czy to
                dużo?
                • dede43 Re: Aniu 30.08.08, 10:10
                  Jestem od lat krótkowidzem, więc czytam teraz bez okularów, a w
                  takim przypadku mozna ksiązke podsunąć naprawdę blisko. Lustrzany
                  odbłyśnik w lampie zwiększa siłę światla.
                  Pomieszczenia tez oświetlam dość jasno - pokój 14m2 - 100 i 75 W,
                  pokój 10m2 75 i 60W, kuchnia 150W, łazienka 100W, ubikacja 40W,
                  przedpokój 2 x 60W. Oprócz tego w pokoju większym lampka z żarówką
                  60W nad wersalką - do poczytania gazety, to samo w mniejszym pokoju -
                  nad fotelem i w kuchni przyczepiona do półki nad stołem. Na biurku
                  halogen 20W. Postaram sie kolejno zmienić te żarówki na
                  energooszczędne, ale muszę sie rozejrzeć za jakimś sklepem
                  specjalistycznym, bo zależy mi na takich świecących pełna moca od
                  razu a nie po kilkunastu minutach. Sama nie potafie tego ocenic, a
                  panie w "moim" supermarkecie takich szczegółów nie wiedziały.
                  Za prąd płacę teraz latem około 70 zł miesięcznie, z tego 60 zł za
                  zużycie i przesył, a prawie 10 zł jakiś opłat przejściowych. Właśnie
                  zwróciłam sie do energetyki o wyjaśnienie co to jest. Zobaczymy co
                  odpiszą.
                  • 52ania Re: Dede43 30.08.08, 12:29
                    No tak,jak jesteś krótkowidzem, to w starszym wieku akomodacja oka się
                    zmienia.Ja jestem dalekowidzem,ale ostatnio i do dali muszę nosić okulary,bo
                    wtedy widzę dokładniej.Jeszcze cztery lata temu odczytałam u okulistki wszystkie
                    cyferki, aż była zdziwiona.Do czytania niestety musiałam mieć okulary.Teraz
                    wszystko się psuje;-((((.Wygląda na to,że aż takich dużych rachunków nie płacę
                    za ten prąd,bo Ty masz miesięcznie 70zł,a ja za dwa miesiące płacę ponad 200 zł
                    i mam bojler elektr. na wodę.Tak czy siak przydałoby sie troche przyoszczędzić.
                    • jaga_22 Re: Aniu... 30.08.08, 13:04
                      ja płacę 250 zł na dwa m-ce.Żarówki mamy powymieniane na energooszczędne,ale
                      chodzą dwie lodówki,trzy telewizory,dwa komputery
                      mikrofalówka codziennie wykorzystywana,piekarnik też elektryczny,ale mniej
                      wykorzystywany i 18 żarówek.

                      --
                      Nie wystarczy zdobywać mądrości,trzeba jeszcze z nich korzystać.
                      Cycero (106-43 p.n.e.)
                • babas.ka Re: Częściej tak powinni robić... 30.08.08, 17:24
                  Temat ciekawy.Życie bez prądu.Ja płacę miesięcznie ok.40zł.ale mieszkam sama,
                  więc za dużo nie używam prądu.Jak włączony mam komp to telewizor
                  wyłączony.Kuchenkę mam elektryczno -gazową , to mam nadzieję że coś będzie albo
                  gaz ,albo prąd.Czytanie wieczorami odpada bo choć nie mam okularów to książki
                  lub gazety to dla mnie najlepszy środek nasenny.Jak nie przeczytam w dzień to
                  wieczór odpada.Pod łóżkiem mam dyżurną gazetę ,którą czytam tygodniami. Robienie
                  dzieci też odpada to naprawdę nie wiem co bym robiła bez światła.Chyba przy
                  świeczce układała pasjanse.
            • grenka1 Re: Częściej tak powinni robić... 30.08.08, 16:28
              iryska2604 napisała:

              > A ciekawe co ty bedziesz robić i my wszystkie-bo dzieci to chyba
              >nie da rady?
              > Ja to nawet się nie wykąpię bo junkers jest na taki iskrownik i
              >zapałką go nie zapalisz.Przerąbane....


              Mam radiomagnetofon, lampę naftową sobie kupię.
              Mam multum książek do przeczytania.
              Wodę mam w studni mogę sobie wyciągnąć.
              Wc na podwórku też nie likwidowałam.
              Kuchnie mam też węglową obok gazowej.
              Tak, że mnie to nie przeszkadza.

              --
              Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
              Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
              (James Dean)
    • dede43 Re: awaria,brak prądu elektrycznego.. 30.08.08, 13:47
      Okazuje się, że to ja musze oszczędząc, bo przekraczam Wasze zużycia
      przynajmniej półtora raza, biorąc po uwage, że mam 1 telewizor, 1
      komputer, 1 piekarnik, 1 lodówkę i 2 radia. Zaczne od zmiany
      elektrycznego czajnika znowu na zwykły, bo kto przechodzi obok, to
      włącza, ale wody nie wykorzystuje i tak co chwila.
      • grenka1 Deduś 30.08.08, 16:31
        dede43 napisała:

        >Okazuje się,że to ja musze oszczędząc, bo przekraczam Wasze zużycia
        > przynajmniej półtora raza, biorąc po uwage, że mam 1 telewizor, 1
        > komputer, 1 piekarnik, 1 lodówkę i 2 radia. Zaczne od zmiany
        > elektrycznego czajnika znowu na zwykły, bo kto przechodzi obok, to
        > włącza, ale wody nie wykorzystuje i tak co chwila.


        Gdy zlikwidujesz elektryczny czajnik, to automatycznie wzrośnie Ci
        zużycie gazu. Kup sobie czajnik z płytką, a nie ze spiralą, wtedy
        nie musisz dużo wody gotować - wystarczy wlać szklankę wody na jedną
        herbatę.

        --
        Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
        Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
        (James Dean)
        • dede43 Re: Deduś 30.08.08, 16:54
          Mam z płytką, grzeję po jednej szklance, ale tak ze 4-5 razy zanim
          zrobie picie. A podobno jedno włączenie to 6 minut normalnego
          używania. To samo z żarówkami. Gaz tańszy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka