• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

osteoporoza

  • 23.10.08, 17:13
    W zeszłym tygodniu prywatna przychodnia, realizująca program
    profilaktyczny NFZ zaprosiła mnie na bezpłatne badanie w kierunku
    osteoporozy. I wyobraźcie sobie, przegapiłam wczorajszy termin.
    Dziś, gdy tylko przestało padać pognałam do przychodni. Nowy termin
    jutro. Obym tylko nie zapomniała. Zapisałam we wszystkich widocznych
    miejscach - nie tylko jak zwykle w kalendarzu nad biurkiem.
    Edytor zaawansowany
    • 23.10.08, 17:18
      oj,jak mozna bylo zapomniec?,wink
      ja w takich wypadkach na drzwiach wejsciowych od wewnatrz wieszam
      karteczke,jak rowniez klade na stole,gdzie jem posilki.

      zycze dobrego wyniku i lekkosci duchawink
      --
      Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
      nie gaś nigdy światła nadziei
      (Bob Dylan)
      • 23.10.08, 17:27
        Dede, ciekawa jestem jaką będziesz miała ocenę kosteczek smile
        Ja robiłam chyba 5 lat temu na własne życzenie i własne pieniążki.wink
        Chwalebna inicjatywa prywatnej przychodni.
        --
        Nie wystarczy zdobywać mądrości,trzeba jeszcze z nich korzystać.
        Cycero (106-43 p.n.e.)
        • 23.10.08, 17:44
          To nie inicjatywa przychodni tylko chyba wygrana tejże w konkursie
          na profilaktyke ogłoszonym przez NFZ. Takich programów jest multum,
          tylko,że rotacyjnie, coraz to inne w innych województwach. Przez 2
          czy 3 lata prosiłi mnie na rentgen płuc i spirometrię a juz teraz we
          Wrocławiu nie ma takich badań bezpłatnych i bez skierowania.
          • 23.10.08, 19:58
            Nie słyszałam żeby był program z NFZ dotyczący osteoporozy.U nas
            ostatnio badali za darmo słuch, ale już po leki i dalszą poradę
            trzeba było iść ze skierowaniem.Czasami lekarze sami się promują po
            to żeby zyskać pacjentów.Muszę poszperać na str. NFZ, być może,że
            mają taki program i u nas,a człowiek nic nie wie.Dede43,dobrze,że
            się pochwaliłaś,a to,że pamięć zawodzi,to normalka.Młody zapomina,a
            co dopiero starszywink.Ja wieszam karteczki na lodówce i wiem,że
            jutro muszę wystawić kosz,bo wywożą śmieci.Życzę mocnych i zdrowych
            kości.
            • 26.10.08, 18:09
              Niestety kości okazały sie nie za mocne - kręgosłup 33% ubytku,
              biodra 35%. Nie wiem jeszcze co to znaczy, konsultacje lekarskie w
              poniedziełaek.
              • 26.10.08, 22:36
                Dede43,napisz co lekarz powiedział.Ja właściwie o tej osteoporozie
                niewiele wiem.
                • 27.10.08, 08:38
                  Czy ona ma rację?

                  Pani Sabina poddała się operacji kolana na zasadach komercyjnych,
                  ponieważ kolejka na ten zabieg w trybie normalnym, jest określona na
                  3 do 5 lat. Pani Sabina ma 76 lat i czekać tak długo nie mogła, bo
                  ból był nieznośny i groziło jej poruszanie się na wózku.
                  Operacja kosztowała 14.500 zł (kredyt w banku, pożyczki od rodziny i
                  przyjaciół), ale po jej wykonaniu pacjentka *odżyła*.
                  Zwróciła się do NFZ o zwrot pieniędzy, motywując problem trudną
                  sytuacją finansową, oraz tym, że płaciła składki ubezpieczeniowe
                  przez 40 lat pracy i taka usługa należy się jej niewątpliwie.

                  Poruszona tą historią, proszę o uspokojenie mnie emerytki, że NFZ ma
                  rację i jak wy wszystkie oceniacie sytuację służby zdrowia pod kątem
                  tego jednego przypadku, bo całości zagadnienia nie da się ogarnąć.
                  Jaki wpływ na takie kolejki mają strajki pielęgniarek i lekarzy.wink
                  • 27.10.08, 10:42
                    Tu NFZ odpowiada na wszystkie pytania.

                    www.nfz-olsztyn.pl/powiadom.php?lo=lp
                    --
                    Nie wystarczy zdobywać mądrości,trzeba jeszcze z nich korzystać.
                    Cycero (106-43 p.n.e.)
                    • 27.10.08, 10:54
                      Jago!
                      Nie interesuje mnie stanowisko NFZ.
                      Zadałam pytanie forumowiczkom.
                      Wiem, że masz recepty na każde pytania
                      w postaci linków. Umiem też poczytać.
                      Idiotkę robisz sobie ze mnie, czy jak?
                    • 27.10.08, 10:57
                      Znalazłam ten artykuł,bo też mnie zainteresował.

                      www.efakt.pl/politycy/artykul.asp?artykul=37774
                      Trudna sprawa ze względu na niewydolność naszej służby zdrowia.
                      Choć przyznaję racje tej pani,że taki okres oczekiwania,to zbyt długi
                      i to nie tylko ze względu na ból.
                      Tylko,że każdy chory by tak chciał sobie przyśpieszyc operację i co wtedy?
                      Jednak okres wyczekiwania jest stanowczo za długi.
                      --
                      Nie wystarczy zdobywać mądrości,trzeba jeszcze z nich korzystać.
                      Cycero (106-43 p.n.e.)
                      • 27.10.08, 11:34
                        bardzo przykra przypadlosc,ktora niewybiera,aktorka,dziewczyna Bonda
                        z filmu Ursula Andress 72 lata,oficjalnie oswiadczyla,ze od osmiu
                        lat cierpi na ta chorobe,
                        bardzo zdziwiona,ze zostala nia zaatakowana,jak twierdzi ,prowadzila
                        caly czas aktywne zycie mowiac,ze trenowala bardzo duzo,uprawiala
                        dlugie spacery,nie pali vino tylko do obiadu .
                        czyms musi to byc uzaleznione sad(

                        aby wspmoc nasz organizm w odpowiednie witaminy potrzebne do
                        utrzymania balansu w kosciach powinnysmy zajadac sie:
                        -ciemno zielonymi warzywami
                        -tofu,
                        -brokuly,
                        -losos,
                        -orzechy,
                        -jarzywa,
                        -soja

                        --
                        Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                        nie gaś nigdy światła nadziei
                        (Bob Dylan)
                  • 27.10.08, 13:19
                    Zupełnie nie ogarniam spraw naszej służby zdrowia, jednak jest dla mnie oczywiste, że jeśli osoba miała skierowanie na zabieg do publicznego szpitala i nie mogła czekać w kuriozalnej kolejce, to za zrobienie tegoż zabiegu prywatnie, powinna uzyskać zwrot kosztów /wycena wg. publicznego szpitala/, w terminie na który ją wpisano w tym publicznym. Jeśli tak nie jest, to nie odpuściłabym !
                    Każde opóźnienie leczenia spowodowane strajkami powinno znaleźć finał w sądzie, wreszcie organizatorzy organizując protesty przestaliby widzieć tylko własny koniec nosa. Strajk /słuszny, czy nie/ w żadnym razie nie powinien szkodzić już i tak skrzywdzonym przez los. Gdyby organizator otrzymał rachunki do zapłaty za szkody, protesty byłyby inaczej organizowane, a nie kosztem chorych i na rachunek nas podatników. Dyrektor szpitala powinien mieć możliwości wystąpienia o pokrycie strat, a może nawet już je ma. Jak można tolerować przerzucanie chorych i starych ludzi z jednego do drugiego szpitala z powodu roszczeń finansowych ? Skandal i wstyd! Kto zalegalizował tego typu strajk?
                    • 27.10.08, 14:00
                      A za konsultacje lekarska w tej klinice chyba juz musisz
                      zaplacic?
                      Wydaje mi sie, ze 35% to duzo, bo kiedy ja pierwszy
                      (i ostatni) raz w zyciu niedawno dalam sie skusic na takie badanie,
                      to mialam 5% ubytku w nogach, bo nic wiecej nie badano.

                      Byc moze osteporoza jest genetyczna, w mojej rodzinie nikt jej
                      nie mial, wiec mnie tez nie grozi ...
                      Tyle upadkow ile ja mialam bez zlamania wskazuje, ze mam mocne
                      kosci!




                      dede43 Odpowiedz:
                      Niestety kości okazały sie nie za mocne - kręgosłup 33% ubytku,
                      biodra 35%. Nie wiem jeszcze co to znaczy, konsultacje lekarskie w
                      poniedziełaek.
                      • 27.10.08, 14:09
                        *pia
                        gdzie robilas to badanie,w kraju czy u siebie??
                        trzeba miec remis??
                        --
                        Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                        nie gaś nigdy światła nadziei
                        (Bob Dylan)
                        • 27.10.08, 14:25
                          Odszukałam swoje badanie.Ha...jak ten czas leci.
                          Okazało się ,że nie 5 ,a 7 lat temu robiłam to badanie.

                          Taki mam wykres:

                          % Young Ref. 101.6
                          T-Score 0.13
                          %Age Matched 122.0
                          Z -Score 1.54

                          Co prawda nic z tego nie zrozumiałam,ale jest zapis.

                          Gęstość kości w odcinku bliższym kości udowej lewej
                          w granicach normy.
                          Co mnie uspokoiło i nie drążyłam dalej.

                          --
                          Nie wystarczy zdobywać mądrości,trzeba jeszcze z nich korzystać.
                          Cycero (106-43 p.n.e.)
                          • 27.10.08, 14:37
                            wlasnie,
                            nie widzialam nigdzie ,jak robia te badania,
                            rozumie,ze chyba rentgenem jakos,
                            -w jakich odstepach mozna je wykonywac?
                            -czy robia "przeglad" calego naszego koscca,czy tylko te czesci na
                            ktore sie nazeka?
                            --
                            Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                            nie gaś nigdy światła nadziei
                            (Bob Dylan)
                          • 27.10.08, 14:51
                            Autor: kendo 27.10.08 Odpowiedz:
                            *pia
                            gdzie robilas to badanie,w kraju czy u siebie??
                            trzeba miec remis?"



                            Robilam to u siebie w szpitalu, bo gdzies znalazlam ogloszenie,
                            ze mozna takie badanie zrobic za 50 kr (bez skierowania).
                            Wydaje mi sie, ze jesli dostaniesz skierowanie od lekarza
                            rodzinnego(?) albo ginekologa, to zrobisz badanie za 150 kr,
                            cena jak za mamografie, i bedzie obejmowalo wiecej niz moje.

                            W ksiazace telefonicznej jest numer do (bezplatnej) informacji
                            medycznej,tam Cie o wszystkim poinformuja,
                            albo ja moge sie w tym tygodniu dowiedziec
                            kiedy bede przejezdzala kolo szpitala.

                            • 27.10.08, 14:55
                              dzieki za odpowiedz,
                              jutro jestem w szpitalu na kontroli ,popytam w informacji,
                              moze zdaze do polowy listopada ,mam fri kurt,ale chyba to nie
                              obejmuje,podobnie,jak na mamografie,musialam placic.

                              usch,lece wreszcie do garow bo brzusio dopomina sie czegos
                              smacznegowink
                              --
                              Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                              nie gaś nigdy światła nadziei
                              (Bob Dylan)
                    • 27.10.08, 15:36
                      Interpretacja *polnaro jest tak logiczna i prosta, że aż
                      podskoczyłam w fotelu gdy przeczytałam post dotyczący refundacji
                      zabiegu, po jego wykonaniu w warunkach komercyjnych.

                      Tak ! Należy się zapisać na wyznaczony termin (3 do 5 lat), mieć
                      potwierdzenie w NFZ i natychmiast znaleźć odpowiedni szpital czy
                      klinikę, gdzie wykonają zabieg bez kolejki.
                      Tylko: jeżeli się zorientują, a o to nie jest trudno przy tej armii
                      pracowników w NFZ, to po wykonaniu takiego zabiegu mogą już
                      pacjentkę skreślić z listy oczekujących. I wówczas dopiero może
                      zadziałać sąd. Żeby nie było takiego *omijania* wynaleziono właśnie
                      NFZ. A swoją drogą sprawa budzić będzie emocje, bo już została
                      nagłośniona przez media.
                      Miałam zabieg kilka lat temu, ale moje współfinansowanie dotyczyło
                      metody, która wówczas była unikatowa. Dano mi wybór: albo metoda
                      nowa i dopłacam wyznaczoną kwotę, albo metoda tradycyjna (bolesna,
                      dłuższa rekonwalescencja). Wybrałam metodę pierwszą, było tak, jak
                      mnie zapewniano. Po powrocie do zdrowia nawet przez myśl mi nie
                      przeszło, by domagać się zwrotu z NFZ. To był mój wybór!

                      Za niedługo czeka nas zapewne referendum w sprawie prywatyacji
                      szpitali, dobrze więc wiedzieć niektóre *podejścia* pacjentów,
                      lekarzy i całej służby zdrowia.

                      Włączyłam się do wątku *osteoporoza*, bo nie chciałam zaczynać
                      nowego, a ten wydawał mi się najbliższy tematycznie.
                      • 28.10.08, 07:32
                        No i juz wszystko wiem. Za konsultacje nie płaciłam, były w ramach
                        programu. Wyniki sa kiepskie: dla kregosłupa T-score -3,1, Z-score
                        -1,3. Dla kości biodrowej T-score -2,7 Z-score -1,1. W
                        przetłumaczeniu na nasze znaczy to, że stwierdzono gęstość mineralna
                        moich kości w stosunku do osób młodych na poziomie 65%, a w stosunku
                        do osób zdrowych z mojej grupy wiekowej na poziomie 81%. Dostałam
                        Orocal czyli wapno z d3 (tez za darmo) i zaproponowano mi udział w
                        programie klinicznym. Czyli będę królikiem, jeśli oczywiście sie
                        zgodzę. Program kliniczny prowadzić będzie firma norweska. Każdy
                        udział w programie klinicznym jesy związany ze swojego rodzaju
                        ryzykiem, bo wcale nie musi sie trafić na leki, a na placebo, ale
                        witaminy i wszelkie suplementu diety sa wowczas za darmo. Brałam już
                        raz udział w takich badaniach z tytułu chromania. Mnie wówczas nie
                        pomogło, ale np. mojemu szpitalnemu sąsiadowi odcinki do chodzenia
                        bez bólu wzrosły dwukrotnie.
                        • 28.10.08, 11:59
                          Bardzo Ci dziękuję za wiadomość.U nas nie ma takiego programu,a
                          szkoda.Trzeba będzie się przebadać, bo kostki bolą.Co do programu
                          klinicznego, to podziwiam Cię za odwagę.Przeciez zażywa się leki
                          jeszcze nie całkiem sprawdzone i można nabawić się dodatkowych
                          dolegliwości.Lekarstwa mają to do siebie,że na jedno pomagają,a na
                          drugie szkodzą.Ostatnio na moje kostki brałam Dicloberl retard i
                          czułam się fatalnie.Całe szczęście,że to trawało tylko 7 dni, bo
                          dłuzej nie wytrzymałabym.Wiem,że trzeba się ratowć.Życze trafnego
                          wyboru i dobrych efektów w leczeniu.
                          • 28.10.08, 12:34
                            Akurat znalazlam artykul na temat osteporozy

                            wyborcza.pl/1,75476,5835556,Krucha_sprawa__czyli_jak_zbadac_kosci.html
                            • 28.10.08, 18:34
                              Przeczytałam artykuł, który wrzucila pia.ed i już wiem skąd
                              dolegliwości. 47 lat papierosków, 48 lat mocnej kawy. Soli co prawda
                              nie używam i wiele lat byłam w ruchu, (zima narty, latem wycieczki
                              górskie - Karkonosze), ale widocznie za mało. Zmalałam też o 2 cn.
                              Teraz mam 161 oficjalnie, przedtem było to 163, a w pełnym
                              wyproście i 164.
                              I a propos królików doświadczalnych - jeszcze nie wiem czy się
                              podejme działania, ale co mnie może spotkać złego?. Najwyżej nic się
                              nie zmieni i wówczas nie musze dotrwać do końca programu. To jest
                              mój wybór.
                              • 28.10.08, 19:25
                                Ja myślę,że osteoporoza zależy przede wszystkim od uwarunkowań
                                genetycznych.Odpowiedziałam sobie na pytania zawarte pod artykułem o
                                osteoporozie i stwierdziłam,że koniecznie trzeba się przebadać.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.