Dodaj do ulubionych

Przeszedłem na emeryturę i tu

25.10.08, 22:06
zajrzałem. Witam wszystkich.
Pierwsze wrażenie. Bardzo mało rencistów i emerytów, facetów. Nie
maja czasu? Na działkach pracują?
Obserwuj wątek
    • jaga_22 Re: Przeszedłem na emeryturę i tu 25.10.08, 22:22
      Witaj Grzechu i rozgość się u nas.
      Muszę przyznać,że masz wyjątkowy wzrok,bo ja oprócz Ciebie nie widzę
      tu więcej facetów wink)
      Lecę na szkło kontaktowe smile)
      --
      Nie wystarczy zdobywać mądrości,trzeba jeszcze z nich korzystać.
      Cycero (106-43 p.n.e.)
        • grzech_o_1 Re: Przeszedłem na emeryturę i tu 25.10.08, 23:02
          Przejście na emeryturę w trybie normalnym z racji wieku i pełnego
          stażu, to wreszcie wybawienie. Prawie 43 lata pracy bardzo różnej.
          W wielkim przemyśle. Wystarczy. Ostatnie dwa, trzy lata już nie
          mogłem się doczekać.
          Moim zdaniem, praca najemna to pewna forma niewolnictwa. Emerytura,
          to wreszcie totalna wolność. Żadnego dyrektora czy prezesa. Nikogo
          nie ma się nad sobą. Chociaż podejścia są bardzo różne.
          • krycha.k1 Re: Przeszedłem na emeryturę i tu 26.10.08, 13:02
            Ja tez jestem na emeryturze ale juz od 3 lat,jest super!Jestem
            niezalezna,ustalam sobie dzien,nie wg.pracy ale zgodnie ze swoimi
            potrzebami.Robie co chce,totalna wolnosc i tak juz od 3 lat.Kobiety powinny isc
            na emeryture kiedy czuja sie i sa mlode.Pozdrawiam
              • grzech_o_1 Re: Przeszedłem na emeryturę i tu 26.10.08, 16:33
                To czysta prawda co piszesz. To wielki problem dotykający rzesz
                rencistów i emerytów. Przecież średnia krajowa emerytura brutto w
                tym roku wynosi 1500 zł bez kilku złoty. To brutto. Czyli nie jest
                lekko.
                To jak pamiętam, bolączka w Polsce od dawien dawna. Gomułkowskie
                stare portele. Problem do dziś nie rozwiązany i wraca.
                Ale czy nie jest też poważną sprawą fakt, że chyba miliony młodych
                zarabiają obecnie 1 000 - 1200 zł netto? A zakładają rodziny,
                dzieci. Te dzieci trzeba będzie kształcić, zdobywać mieszkania itd.
                Obecnie jak obserwuję, młodzi jeszcze 'ciągna' na rodzicach. Ale
                nastąpi tego kres. A przy takim poziomie zarobków, jakie będą ich
                przyszłe emerytury z obowiązkowych OFE?
            • grzech_o_1 Podejście ludzi do faktu przejścia na 26.10.08, 16:15
              emeryturę jest bardzo różne. A mam przykłady, szczególnie kolegów.
              Kobiety jakoś lepiej to znoszą.
              Ale wielu kolegów uważa to, jako jakąś klęskę życiową. Nie mam
              pojęcia dlaczego? Przecież jest czas pracy i wrszcie czas
              odpoczynku. Chyba w wielu 50 - 65 lat, najwyższy czas odpocząć i
              pożyć trochę w spokoju. Zająć się sobą i swymi zainteresowaniami,
              które były często odkładane na później przez lata.
              Moje prywatne zdanie i mój pogląd. To jest tak, jak gdzieś
              pracowałem 10 lat. Oczywiście praca niczym drugi dom. Koleżanki,
              koledzy. Ale zmiana pracy, inna firma. I klamka zapadła. Jesteśmy w
              nowej rzeczywistości. Tamto było i minęło. Tak jak dzieciństwo,
              które się nie wróci.
              To samo z emeryturą. Praca, rozdział zamknięty, a przed nami ileś
              tam jeszcze lat życia. I tak trzeba patrzeć. Życie nigdy nie cofa
              się wstecz. Biegnie tylko do przodu.
              Pozdrawiam>smile
              • 52ania Re: Podejście ludzi do faktu przejścia na 26.10.08, 16:55
                Na emeryturze czuję się dobrze.Od września mam wiecej wolnego czasu,
                bo wnuczka chodzi do przedszkola.Czasami jednak tęsknię za pracą,a
                właściwie za tym zdyscyplinowaniem.Pracowałam,prowadziłam dom(zawsze
                na czas wszystko zrobione),wychowywałam dzieci i jeszcze miałam czas
                na ploteczki,granie w brydża,kino,teatr i filharmonię.Teraz zrobiłam
                sie rozlazła i pewne prace pozostają niewykonane na czas.To mnie
                martwi.Nie potrafię już sobie planować,bo jak coś zaplanuję,to
                oczywiście nie wykonam tego.Ostatnio tak było z różyczkami.Poszłam
                do parku nazbierałam liści.Rózyczek nie zrobiłam,liście
                uschły.Dopiero po tygodniu zmobilizowałam się ponownie i tym razem
                wypaliło.Zastanawiam się czy tak powinno być, czy to jest ten "luz"?
    • ditula-31 Re: Przeszedłem na emeryturę i tu 25.10.08, 22:34
      Nie grzech_0_1, Jest koniec października i nikt już na działce nie pracuje. Też
      często się zastanawiałam dlaczego panowie do nas zaglądają tak rzadko, a jeśli
      już, to nie na długo. Ja ciebie witam serdecznie, sam wkrótce zauważysz, że tu
      jest fajne przytulisko.
      • grzech_o_1 Re: Przeszedłem na emeryturę i tu 25.10.08, 22:57
        Działki nie mamy. Ale mieli rodzice i maja znajomi. Jeszcze w
        listopadzie jest sporo roboty. A na wiosnę zaczyna się już w marcu,
        jeżeli są krzewy i drzewka owocowe. Działka, to jednak pracochłonna
        rzecz. Trzeba to bardzo lubić. A są pasjonaci.
          • kendo Re: Przeszedłem na emeryturę i tu 26.10.08, 09:16
            eeeeesad(,no fajny nik,
            mozna go roznie tlumaczyc,
            od imienia Grzesiek i od grzechu-zgrzeszeniawink)
            niemniej witam cieplutko i mysle,ze zadomowisz sie tutaj,
            pozdrawiam emeryta.

            PS;dzilki nie posiadam,ale ogrod 800 m2,jest co robic caly czas,
            ciagle pomysly i zmiany ...przyjemna taka pracka.
            --
            Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
            nie gaś nigdy światła nadziei
            (Bob Dylan)
              • kendo Re: Nick jak nick. Straszliwie stary na necie 26.10.08, 18:02
                tak dlugo w necie jests i dopiero trafiles do nas??wink

                tak,parcela przydomowa,niestety wiele rabatek
                polikwidowalam,niemniej czesc zostalo,ktore trzeba pielegnowac,
                naszlo mnie taraz z polnych plaskich kamieni sciezke ulozyc,wiec
                wyciagam psiune na dlugie spacery w poszukiwaniu materialu
                wykladowegowink
                --
                Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                nie gaś nigdy światła nadziei
                (Bob Dylan)
                • iryska2604 Re: Aniu a po co ci to planowanie? 26.10.08, 19:21
                  W końcu jestes NA EMERYTURZE.Wyluzuj!Cale zycie miałysmy zabiegane
                  ,rozplanowane,podopinane na ostatni guzik często.Troche przeszłam w zyciu a jak
                  same wiecie ostatnio życie szczegolnie dało mi w kosc i tak sobie myslę ze w
                  sumie nie warto tak planowac,zabiegać,stawać na głowie bo i tak nigdy nic nie
                  wiadomo.Najczarniejszy scenariusz tego by nie przewidział a stało sie.Wiec
                  cieszmy sie tym co mamy -tu i teraz bo naprawde nie wiemy co przyniesie
                  jutro.Ja np. bardzo się denerwowałam ze mi ogrod zarósł,do tej pory kwiaty nie
                  wykopane ale co mogę?Chyba w koncu meza zagonię ale i tak mi nie zrobi tak jak
                  powinno byc .I tak sobie myslę że jak czegos nawet nie zdązę to i tak dziury w
                  niebie nie bedzie.
                  Witam nowego "rodzynka " wśród nas,mam nadzieje ze zostaniesz na dłuzej.
                  • 52ania Re: Aniu a po co ci to planowanie? 26.10.08, 22:50
                    Irysko2604,sprawiłas mi wielka radość.Masz rację,po co to całe
                    planowanie.Nie zrobię dzisiaj,zrobię jutro i nic się nie stanie.Od
                    dzisiaj przestaję się przejmować oknami,ogrodem,piwnicą...itd.Jestem
                    na emeryturze i mam cieszyć się każdym dniem.Tobie "Słoneczko" życzę
                    zdrowia i ukojenia bólu.
                    • dede43 Re: Aniu Irysko 27.10.08, 00:08
                      Nie ma to jak tzw. "szwung". Dopada nagle i robota pali sie w
                      rękach. Szybko, bezstresowo. A planowanie? Chyba tylko w ogólnych
                      zarysach, by sobie uświadomić co dobrze byłoby zrobić, czemu sie
                      należy przyjrzeć uważniej. Moje planowanie prac domowych właśnie
                      polega na tym - "na dniach".....
                      • kendo Re: Aniu Irysko dede43 27.10.08, 08:24
                        ja tak mam dede,
                        zakladam sobie caly tydzien prackowy,nie zawsze wykonam to co
                        zaplanowane bo poryw do innych obowiazkow sie narodzi i wykonam
                        zadanie nieplanowanem,nimniej musze stwierdzic,ze nie nauczylam sie
                        jeszcze pogodzenia sie z niektorymi niewykonanymi planami,np
                        prasowanie,choc lezy tylko pare ciuszkow,to czakaja do chwili
                        naglacejwink)
                        --
                        Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                        nie gaś nigdy światła nadziei
                        (Bob Dylan)
                        • jaga_22 Re: Aniu Irysko dede43 27.10.08, 09:18
                          Matko kochana!..ledwo się do Was dokopałam.Ciągle mi wchodzi
                          i zakrywa wszystko superpromocja AGD.
                          Ja też czekam teraz na "szwung" bez tego ani rusz.
                          Nie będę się do niczego zmuszałabig_grin
                          Z takim podejściem naprawdę łatwiej życ.

                          --
                          Nie wystarczy zdobywać mądrości,trzeba jeszcze z nich korzystać.
                          Cycero (106-43 p.n.e.)
                          • aga-kosa Re: Aniu Irysko dede43 27.10.08, 09:35
                            to sobie wyobraźcie jakiego kopa powinnam dostać dzisiaj ja. Jak wczoraj
                            jechaliśmy na "balety" była piękna pogoda, świetna zabawa, alkohol dobry i w
                            miarę , towarzystwo dowcipne i wiekiem
                            • aga-kosa Re: Aniu Irysko dede43 27.10.08, 17:05
                              może teraz dokończę- rano bestia nie chciała pisać.towarzystwo wiekiem
                              odpowiednie, powrót do domu o 1 godz w nocy. Za oknem leje / podało już od
                              północy/.
                              Wpadłam na pomysł zlewania nalewek- trzeba przyznać ,że całkiem miłe zajęcie na
                              poniedziałek. Później sie rozkręciłam i udało mi się zrobić układanki w szafach.
                              Na szczęście następne balety dopiero w połowie listopada.Do tego czasu bg
                              • iryska2604 Re: Aniu Irysko dede43 27.10.08, 21:50
                                Faktycznie-piekny poniedziałek ! Wszystko porozlewałas? A choć sprobowałas czy
                                dobre? Przypomniało mi sie jak w dosc odleglych kartkowych czasach kto zyw
                                montował takie urzadzenie z czajnika i rurek.Sasiad jak mu kapało to tak
                                próbował (a pędził w nocy ) że rano był urąbany jak messerschmit.
                                • aga-kosa Re: Aniu Irysko dede43 28.10.08, 08:12
                                  pytasz czy kosztowałam ,no co Wt.
                                  L.J.Kern...A kiedy toto się naleje
                                  to potem czeka się i czeka.
                                  Dzieją się różne pantereje
                                  A człowiek nic,chociaż człowieka
                                  Spróbować toto diabeł kusi
                                  Ale nie wolno
                                  Odstać się musi...a ponieważ niektóre muszą stać baaaaaaaaaaaaaardzo długo ,to
                                  tylko komputer nie chodzi mi tak jak trzeba .aga
                          • polnaro Re: Matko... 27.10.08, 09:42
                            ... ale tak zupełnie, nie zmusić się do koniecznych czynności?
                            No, ale dla mnie to niemożliwe, bo mam ochotę tylko na same miłe rzeczy: spacer,
                            czytanie, malowanie /jak w to wpadam, to na tygodnie i robi się w domu bajzel/,
                            "robota" piszczy, domownicy warczą.
                            Dziewczyny macie jakieś osoby do szarych zajęć, czy może je lubicie?
                            Ja ciągle zmuszam się do nich.
                            • jaga_22 Re: Matko... 27.10.08, 10:07
                              Polnaro,mówię o pracach koniecznych,które można przesunąć w czasie.
                              Przykładem jest prasowanie.Stoi i czeka na dobrą moją chwilę.
                              W zeszłym tygodniu naszła mnie chęć zrobienia porządków w szafkach kuchennych.
                              Na prace szare jak je nazywasz,niestety nie ma pomysłu,
                              bo jeść trzeba,zająć się wnukami jak przyjdą,trzeba posprzątać,
                              ale reszta...tylko ten dzień...taki kurczliwy.wink)

                              --
                              Nie wystarczy zdobywać mądrości,trzeba jeszcze z nich korzystać.
                              Cycero (106-43 p.n.e.)
                            • 52ania Re: Matko... 27.10.08, 10:21
                              Ja wszystko robię sama.Najgorsze są okna i ogród jesienią i
                              wiosną.Dobrze byłoby miec taką pomoc do sprzątania.W moim przypadku
                              wyglądałoby to tak,że ja dorabiam i to co zarobię musiałabym wydać
                              na panią do sprzątaniawink.Troche szkoda,bo te pieniądze przeznaczam
                              na przyjemnosci.
                              • polnaro Re: Matko... 27.10.08, 11:48
                                Pani do sprzątania....ach, marzenia. Czasem dobrze jest pomarzyć przed
                                zakasaniem rękawów.
                                A może to już jest seksizm? Dlaczego np. nie pan ?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka