Dodaj do ulubionych

Wszystkie byłe palaczki

03.01.09, 21:40
Oczywiscie dalej nie palę -ale zaczynam miec nadzieję ze waga mi sie
unormuje.Nie stosuję żadnych diet,na razie to chyba choroba -ale mam 5 kg
mniej!W sumie przybyło mi 10.Jesli mi sie tak utrzyma to juz dobrze!
Obserwuj wątek
    • dede43 Re: Wszystkie byłe palaczki 04.01.09, 10:48
      Ja też dalej nie palę, ale skłamałabym mówiąc, że nie chcę. Chcę i
      to czasem bardzo. Zajadam tę ochotą, więc jestem z wagą do przodu.
      No i to co "oszczędziłam" na papierosach poszło na słodkości.
      • jaga_22 Re: Wszystkie byłe palaczki 04.01.09, 11:12
        http://i43.tinypic.com/2u4m2wn.gif
        A mój już 3-ci tydzień nie pali.Powiedział ,że nie zapali już.
        Wczoraj był syn ,który już nie palił 3-ce i powrócił do palenia.Dziwował się
        niezmiernie i pytał ojca ... ty tak od razu? bez leków?
        Bo syn miał jakieś leki od lekarza i cały trud poszedł na marne.
        Wierzę mężowi,bo to zodiakalny byk i dotrzymuje obietnicy.
        Tym razem sam do tego doszedł aby skończyć,bardzo się cieszę.
        http://i39.tinypic.com/10ojxh2.jpg
        --
        Że dobrym być potrzeba i któż tego nie wie?
        Lecz dobry owoc rośnie nie na każdym drzewie. M.Rej
        http://i43.tinypic.com/25rfhn9.gif
        • super222 Re: Wszystkie byłe palaczki 04.01.09, 11:32
          Jaga napisała:
          <A mój już 3-ci tydzień nie pali. Powiedział, że nie zapali już<

          Jago, to kryzys wieku średniego. Jeżeli ten wiek jest już
          zaawansowany, to palić przestanie. Mężczyźni boją się jak *ognia*
          utraty - no wiesz...
          A propos: nagrałam sobie odcinek serialu RANCZO, nadawany w wieczór
          sylwestrowy (oglądasz program I TVP?). Pękam ze śmiechu oglądając
          smutek i niepokój wójta, któremu żona i narzeczony córki podali
          sposoby, na pozbycie się niektórych męskich przypadłości.
          Zamiast lekarza terapeuty (myślał, że idzie do prawdziwego lekarza)
          zastał elegancką, seksowną brunetkę. Wypili pół butelki koniaku, a
          później reżyser wyciął to co było później, wyszedł tak odmieniony,
          iż nie mogę doczekać dzisiejszych (dwóch) odcinków.
          Zaczyna mi się podobać - Ranczo.
          Natomiast dzisiaj (program I TVP) ojciec Mateusz (też o księdzu).

          Trochę poplotkowałam, przy gotowaniu rosołku.
          Pozdrowienia i wyrazy wsparcia dla *Twojego*.
          Oby nie zapalił.
            • jaga_22 Re: Jaguś 04.01.09, 11:49
              Dede nie omieszkam przekazać gratulacji,to zawsze jakieś umocnienie
              podjętej decyzji.
              Super z jakich powodów ?...no raczej zdrowotnych,ale
              jak mówią ..na bezrybiu i rak ryba.. Jeszcze niedawno wydawało się to
              niemożliwe.To tylko 3 tyg,ale wiem co to dla niego znaczyło,
              jak skomlał,że tak bardzo mu się chce zapalić.Ja się czego innego obawiałam,żeby
              z braku nagłej dostawy nikotyny organim nie zastrajkował.
              Ludzie ludziom wymyślili takie paskudztwo...a fujjj
              http://i43.tinypic.com/34hxqx3.gif
              --
              Że dobrym być potrzeba i któż tego nie wie?
              Lecz dobry owoc rośnie nie na każdym drzewie. M.Rej
              http://i43.tinypic.com/25rfhn9.gif
              • aga-kosa Re: Dede 43 04.01.09, 12:41
                W szklankach w całym domu poustawiaj gorzką ziołową herbatę .Po niej
                nie masz ochoty ani na słodkie ,ani na papierocha.Kiedy mnie
                oduczano na kursie pan tak radził i kazał też nosić w kieszeni
                surowe jajo ,jako symbol żecia. Mówił ,że sięgając po papierosa
                niszczymy życie . Dłudo po kursie nachodziła mnie myśl spróbować i
                natychmiast pojawiała się myśl PO CO.Trzymajcie się dziewczyny,
                trzymam za Was kciuki.aga
                • dede43 Re: Aga-kosa 04.01.09, 18:00
                  Ustawiam szklanki z herbata, ale nie z ziołami. Pewnie to nie to
                  samo, ale ziółek nie znoszę. Np. zapach miety, którą permanentnie
                  pije mój mąz przyprawia mnie o mdłości.
                  Oczywiscie herbaty od lat nie słodzę.
                  Zaznaczam,że choc chęć nadchodzi nie znaczy, że zapale. Tlumacze
                  samej sobie, ze jak wytrzymalam juz 13 m-cy z kawalkiem, to teraz
                  sie nie bede wyglupiac.
                • trytum Re: Do agi-kosy 04.01.09, 19:29
                  Trzeba było sobie rękę na głowę położyć,tak jak radzisz dobra kobieto innym
                  ludziom na innym forum. A nie pisać pierdoły.Przepraszam drogie Panie za najście.
                  • aga-kosa Re: Do agi-kosy 04.01.09, 20:23
                    kochane Trytum, /przepraszam za wpis narobiło mi się literówek/ w Wielkopolsce
                    PIERDOŁY to bardzo pozytywne określenie opowiadań dotyczących spraw osobistych
                    lub rodzinnych.Takie miłe regionalne określenie.Warto zapamiętać i w pewnych
                    sytuacjach przyjąć to za dobrą monetę . Pozdrowienia.aga
                  • agata-52 Re: Do agi-kosy 04.01.09, 20:31
                    trytum napisał:

                    > Trzeba było sobie rękę na głowę położyć,tak jak radzisz dobra
                    kobieto innym
                    > ludziom na innym forum. A nie pisać pierdoły.Przepraszam drogie
                    Panie za najści
                    > e.

                    Mam krótki staż na forum, ale dostrzegam, że ktoś sobie
                    ot poprostu "wpadnie", wyleje swoją żółć na kogoś i ucieka
                    zadowolony że kogoś znieważył. Proponuję swoją energię
                    rozładować na boisku, lub siłowni.

                    http://i40.tinypic.com/261nsb7.gif
                    • iryska2604 Re: Do agi-kosy 04.01.09, 20:53
                      Ja rzuciłaaam palenie po Biorezonansie.Przez 3 dni piłam strasznie duzo wody
                      niegazowanej.Dede,tez mnie czasem nachodziła chętka żeby zapalic-ale dało sie
                      to przezwyciezyc.Teraz już mi sie nie chce a nawet na myśl robi mi sie
                      niedobrze.I jesli w takim stresie jaki przezyłam nie zapaliłam - to chyba juz
                      sie nie skuszę.W lutym minie 3 lata.
                    • trytum Re: DoAgat-52 05.01.09, 10:51
                      Proszę Pani nie jestem jakiś "ktoś" mam swój nick.Sprawa Pani nie dotyczy , nie
                      wie Pani o co chodzi i po co się Pani wcina i sieje ferment. Nikogo nie
                      obraziłem. Potępiam natomiast wszelkie szarlatańskie metody leczenia typu
                      BSM,Soda kaustyczna,Noni itd. W przeciwieństwie do Pani, wiem jak mam
                      rozładować energię i głupie uwagi proszę kierować pod adresem swojego męża jak
                      jeszcze Panią nie zostawił.
                        • aga-kosa Re: DoAgat-52 05.01.09, 11:39
                          Agatko 52 ,spokojnie .Jest taki zespół zdań niezależnych - zmora z
                          języka polskiego."Słońce świeci ,wiatr wieje , deszcz pada, psy
                          szczekają ,karawana jedzie dalej".
                          Odroku jestem na tym forum panie wiedzą ,ze to jest moje hobby.Z
                          ludowych mądrości kożystam od wielu lat ,bo jestem zdania ,że świat
                          jest i tak zatruty.Kiedyś ludzie nie znali chemii i żyli więc sięgam
                          do źródeł.Mało tego chronię tę mądrość przed unicestwieniem.
                          Nikogo siłą nie zmuszam do stosowania tych metod a podaję jako
                          ciekawostkę lub alternatywę .
                          Agatko mnie nie można obrazić ,bo ja nie potrafię się
                          gniewać .Jestem zwolennikiem teorii,że KAŻDE ZŁO DO WŁASCICIELA
                          WRACA.Nie przejmuj się wpisami na mój temat , nie robią tego
                          ludzie ,którzy mnie znają. Pozdrowienia .aga
                        • 52ania Re: Papierosy... 05.01.09, 11:47
                          Ten rozdział mam już za sobą.Nie palę ok 20 lat.Palenie rzuciłam z
                          dnia na dzień.Wybrałam moment wyjazdu na wczasy do Bułgarii.Pamiętam
                          jak dziś, przed wylotem do Warny wypaliłam jeszcze prawie pół paczki
                          papierosów.W samolocie,jedna strona była dla palących, a druga dla
                          niepalących.Pamiętam,jak drażnił mnie dym papierosowy na pokładzie
                          samolotu i to chyba pomogło.W Warnie nie miałam już swoich
                          papierosów i nie skusiłam się żeby kupić.Plaża, czysta ciepła
                          woda,wycieczki i zabawy z dzieciakami pomogły i po powrocie do domu
                          już wiecej nie zapaliłam.Teraz borykam się z problemem słodyczy.
                      • aga-kosa Re: 05.01.09, 16:26
                        Didula ,Agatka myślała ,że ktoś w stosunku do mnie jest nie w porządku i ujęła
                        się za moją wypowiedzią. Już jest wszystko wyjaśnione. Na zaś /zaś to tez
                        regionalizm znaczy na później/ja się nie potrafię gniewać.Jest na to też ludowe
                        określenie ale nieprzyzwoite więc nie zacytuję .aga
          • polnaro Re: Nowe odcinki ? 04.01.09, 13:20
            Ile ja bym dała / i co /, żeby domowy palacz rzucił nałóg!

            Walory "Rancza" doceniłam zaraz po pierwszych emisjach, całkiem szczerze mówię.
            Tego odcinka , o którym piszesz Super222, nie kojarzę, czyżby nowa seria? Jakoś
            nie mam programu TV, wszystko przez sylwestrowy zawrót głowy.

            • jaga_22 Re: Nowe odcinki ? 04.01.09, 14:31
              No własnie...ile razy patrzyłam,to widziałam stare odcinki.
              Jeżeli to już są nowe,to też będę oglądała.Ten drugi o którym Super
              pisze,to mąż ogląda.http://i44.tinypic.com/2s9rgat.gif
              --
              Że dobrym być potrzeba i któż tego nie wie?
              Lecz dobry owoc rośnie nie na każdym drzewie. M.Rej
              http://i43.tinypic.com/25rfhn9.gif
      • ktosia57 Re: Wszystkie byłe palaczki 04.01.09, 18:51
        rzuciłam palenie już7 lat temu.Paliłam 32 lata po paczce dziennie i udało
        się.Konsekwentnie nie zapaliłam ani jednego papierosa.Czuję ,że nawet teraz
        jakbym zapaliła jednego ,to poszły by konie po betonie.Zyczę wytrwałości to się
        opłaca
        --
        Ucz się od źrenicy widzieć wszystko prócz siebie.
        • kumpelka15 Re: Wszystkie byłe palaczki 05.01.09, 09:45
          Ja nie palę już 4 lata i nie zapalę, bo dym mi śmierdzi.Zbyt dużo
          wysiłku kosztowało mnie rzucenie tego cholernego nałogu,żeby się
          skusić na jednego dymka.Namawiam wszystkich jeszcze palących-do
          rzucenia.
          • ditula-31 Re: Wszystkie byłe palaczki 05.01.09, 15:23
            Mnie to bardzo cieszy, gdy czytam Wasze posty o rzuceniu palenia. Ja też nie
            pale już 13 lat. Mąż palił drogie tytonie fajkowe a ja też nie najtańsze
            papierosy.Po rzuceni jednego dnia, podliczyliśmy ile byśmy wydali pieniędzy w
            jednym miesiącu, a była to suma miesięcznych opłat za energię el. gaz i
            wszystkie opłaty administracyjne. Dla nas emerytów to był majątek. Dziś za te
            pieniądze możemy spłacać niewielki kredyt czy ratę. No i ważne, że nie jesteśmy
            niewolnikami papierosa, cudne jest to uczucie wolności. Trzeba przyznać, że byli
            palacze bardziej nie znoszą dymu, jak osoby nigdy nie palące.Kochane dziewczyny
            tak trzymać!!! http://i43.tinypic.com/2lnzmkn.gif
    • super222 Re: Wszystkie byłe palaczki 05.01.09, 15:13
      Pani Maria Czubaszek w swom blogu pisze, że w tym roku
      to Ona *wyjdzie na ulicę*, a to z powodu, że w Sejmie
      jest projekt ustawy w/g której palić będzie można
      jedynie na ulicy, w odległości 10 metrów od siedzib ludzkich
      i urzędowych. ????? Zdziwiłam się, bo:
      - primo - nie spoedziewałam się, że autorka pali,
      - primo 2 - myślałam, że wcześniej uchwalona będzie
      ustawa w sprawie czyszczenia chodników przez właścicieli
      psów,
      - primo 3 - pługi śnieżne i piaskarki pracowały na
      osiedlu już we wczesnych godzinach porannych.
      Życzę spokojnej nocy, a mróz będzie siarczysty, trzeba
      wyciągać z szuflad ciepłe, flanelowe piżamy, koszule
      i co tam kto ma. W piątek ma być już cieplej.

      O kurde - przecież to wątek o paleniu.
      Ten wątek już był wałkowany na forum, bo pamiętam,
      że przyznawałam się w nim, iż jestem abstynentką
      od 6-ciu lat i jak do tego doszłam.
      To się da zrobić - można przestać, wystarczy
      po powrocie ze spaceru powąchać wierzchnie ubrania
      pozostawione w domu. Brrrr
      • jaga_22 Re: Wszystkie byłe palaczki 05.01.09, 15:31
        Byłam przekonana ,że M.Czubaszek pali,bo ten głos chrapliwy,to chyba nie od
        urodzenia.http://i42.tinypic.com/f4hche.gif
        Pisać o szkodliwości i rzuceniu nałogu nigdy dość.
        Trzeba przypominać i zachęcać,może ktoś się załapie na odwyk wink)
        a to już coś.http://i42.tinypic.com/30tqdep.gif
        --
        Że dobrym być potrzeba i któż tego nie wie?
        Lecz dobry owoc rośnie nie na każdym drzewie. M.Rej
        http://i43.tinypic.com/25rfhn9.gif
        • anoagata Re: Wszystkie byłe palaczki 05.01.09, 22:39
          Ładnie to napisane ale ja jeszcze pale bo mój organizm tego potrzebuje przestane
          jak nie będę mogła, albo organizm nie będzie potrzebował nikotyny smutne to
          pewnie ale prawdziwe,pozdrawiam palaczy, choć nie powinnam.
          • dede43 Re: anoagato 05.01.09, 23:41
            Nie wiem czy mój organizm potrzebował nikotyny czy też nie przy 47
            latach palenia. Sądzę, że tak. Ale jak zaśmierdziało mi w otwartej
            szafie fajkami, zadzwoniłam gdzie trzeba, w ciągu 15 minut
            zdecydowałam sie i poszłam na biorezonans. Było to 27 listopada 2006
            r. Przyszłam do domu i od tego czasu ani dymka.
            • iryska2604 Re: anoagato 06.01.09, 19:27
              -nie pisz że organizm potrzebuje nikotyny.To fajny wykręt.To poprostu
              uzaleznienie i tyle.Obyś nie musiała borykac sie w końcu z POCHP.Niestety,tez
              troche za pózno mi "rozum wrócił".Teraz do końca zycia 3 leki wziewne -niezbyt
              to miłe...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka