Dodaj do ulubionych

taniec na wózku inwalidzkim

23.07.09, 21:41
Właściciel restauracji w Ciechocinku zakazał
kelnerowi wpuścić na parkiet matkę z dorosłą córką
na wózku inwalidzkim. Kobiety te przyjeżdżają do
Ciechocinka na turnus rehabilitacyjny córki,
matka jest osobą opiekującą się.
Tańczą tam do godziny nawet 12-tej.
----
Widziałam te panie w *tańcu*. Polega to na tym, że
wokół ciężkiego wózka, na którym spoczywa mało
rozumiejąca córka, matka wyczynia swoisty taniec
św. Wita. Wygina się w tańcu, a wózek traktuje jak
rurę. W miarę upływu godzin, wypitego piwa, jest
bardzo roztańczona. Wózek i tańcząca opiekunka zajmują
połowę parkietu. Kuracjusze, którzy mają do dyspozycji
wolny czas do godziny 21,45 nie mogą swobodnie bawić się
na tym parkiecie. Człowieka po prostu *odrzuca* - jakoś
wstyd puścić się w tany widząc takie nieszczęście.
Myślałam, że tylko ja miałam takiego pecha, by spotkać
tę panią. Aliści dzisiaj czytam, to co na wstępie.
Burmistrz Ciechocinka zapowiedział konsekwencje
w stosunku do właściciela kawiarni.
A jakie jest wasze zdanie w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • zajbel Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 10:55
      Mieszane, Ta pani tez ma prawo do rozrywki a jej dziecko na wóżku
      też jest człowiekiem, jednak nie wiem czy tańczyłabym obok. A może
      to tylko wina małego parkietu w tej restauracji? Gdyby było więcej
      miejsca może nie przeszkadzałyby innym. Jesteśmy nieprzyzwyczajeni
      do równego traktowania ludzi bez wzgledu na ich wygląd i
      ograniczenia spowodowane chorobą. Dlatego napisałam że mam uczucia
      mieszane bo sama nie wiem jak zachowałabym sie ale napewno nie
      budziłoby to we mnie żadnego wstrętu ani politowania.
      • super222 Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 11:07
        ...jednak nie wiem czy tańczyłabym obok.>
        - napisałaś.
        Może o to właśnie zabiega sąsiedni lokal
        tzw. *stodoła*?. Ja te panie widziałam w ubiegłym
        roku i nie wzbudzały wstrętu ani litości - u mnie.
        Ale na tańce wybieraliśmy się gdzie indziej.
        Tam (w Ciechocinku) spalił się lokal *Pod grzybem*,
        gdzie w każdy wieczór tańczono.
        Jakieś rozgrywki konkurencyjne z niepełnosprawną
        dziewczyną w tle, i to jest - moim zdaniem - wstrętne
        i godne politowania. Dzięki za głos w wątku. smile
        • anoagata Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 11:19
          Też mam pomieszane odczucia.To zależy czy matka tańczy z żalu nad córką czy
          córce to sprawia przyjemność.Tamtejsi mieszkańcy moga do tego sie przyzwyczaić
          natomiast przyjezdni kuracjusze to moga być z szokowani ,nawet ilościa wypitego
          piwa.Osoba niepełnosprawna na wózku to dla mnie wielkie przeżycie i wielka
          litość bo mam to w domu ale tańczyć bym nie tańczyła nawet obok.
          --
          anna
          • aga-kosa Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 13:16
            "Chadzamy na balety" na tzw "rozstajne drogi" Są to wieczorki
            taneczne dla ludzi w dojrzałym wieku.Zjawiaja sie osoby
            niepełnosprawne na wózkach inwalidzkich sa pełne wigoru , kręcą lub
            pozwalają się kręcić na swoich wózkach .Widać radość na ich
            twarzach .Sama proponuję się za partnera do tańca .Jeśli taka
            dorosła osoba z niesprawnymi nogami wypije piwo czy drinka nie widzę
            w tym nic złego .A kto mi da gwarancję ,że jesienią nie będę
            musiała usiąść na czymś takim i co ?! mam siedzieć w domu .aga
              • super222 Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 14:04
                Szanowne panie - bez obrazy...
                mówimy w tym watku o dancingu w malutkim,
                zacisznym lokaliku z - może - 20-ma stolikami.
                Malutki parkiet na 20 par (mniej, więcej).
                Miła atmosfera i bardzo miły zespół grający.
                Refrenista i taki co to potrafi na wszystkich
                instrumentach. Biletu wstępu się nie płaci.
                Cały zysk dla lokalu, to bufet.
                Z tego trzeba opłacić wszystko - nie będę wymieniać.
                Jednakże nie można nie wymienić zespołu grającego,
                który będzie grał jedynie dla tych pań, jeżeli
                kuracjusze poszukają innego lokalu.

                Natomiast remiza strażacka, albo inna świetlica
                jak najbardziej do tego rodzaju zabawy się
                nadawają. Wszystko jest opłacane z jakiegoś
                funduszu społecznego i naprawde nikogo nie razi
                zabawa osób, o których tutaj mówimy.
                O takim lokalu pisała - tak myślę - aga i ja
                także dołączam się do oklasków.
              • agat-a52 Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 14:16
                To samo chciałam napisać co Aga. W Niemczech dość często widzę osoby na wózkach z opiekunem, lub same, bo mają wózki elektryczne , więc obsługują się sami. Nikogo nie dziwi, a co dopiero deprymuje widok niepełnosprawnego w marketach, w restauracjach, kawiarniach, na koncertach. Ludzie ci przemieszczają się się komunikacją miejską, jeżeli nie mają swojego auta. Fakt, że dostosowane są krawężniki. Sama byłam świadkiem, jak dwóch kelnerów wyszło, żeby podnieść wózek z niepełnosprawną, bo ten lokal miał próg wysoki.
                To już nie chodzi nawet o to że my też możemy się znaleźć w takiej sytuacji, ale o to, że my Polacy nieakceptujemy inności. W nas wzbudza obrzydzenie, gdy ktoś jest gruby, zbyt chudy inaczej ubrany, chory etc.
                --
                http://i44.tinypic.com/5e70ok.gif
                • anoagata Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 14:48
                  Nikomu nie żałuję braw mogę też się przyłączyć,jeżeli Jago pójdziesz z córką
                  *mało rozumiejącą*czyli niepełnosprawną umysłowo, napijesz się piwa i będziesz
                  odstawiać tańce niczym na rurze no to ci w tym momencie biję też brawo.
                  --
                  anna
                  • agat-a52 Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 15:10
                    Anoagatko , a nie przyszło Ci na myśl, że autorka wątku lekko przesadziła z tym tańcem, piwem chcąc osiągnąć u nas usprawiedliwienie dla swojej odrazy do niepełnosprawnych? Lubię Twoje wpisy i wpisy Super, ale temat jest i mam takie swoje zdanie. Tak jak każdy może też poklaskać ja też zgadzam się z Agą.
                    A przy okazji, jeżeli kogoś razi niepełnosprawny na parkiecie, to niech go opuści.
                    --
                    http://i44.tinypic.com/5e70ok.gif
                    • anoagata Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 15:42
                      A przepraszam to akurat na myśl mi nie przyszło o czym wspomniałaś, bo gdyby mi
                      przyszło to do mego łeba to bym wogóle nie zabierała głosu.Czytam wątek i
                      zakładam że autor pisze to co widzi, myśli i odczuwa a czy leje wode czy nie to
                      tego niewiem, ale wiem że rózne cuda sie zdarzają i to być może jest prawdą.
                      --
                      anna
                        • agat-a52 Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 16:08
                          Też Ci ślę pozdrowienia z Wrocławia Anoagatko. A dodam, że pomijając tą niepełnosprawną czy kontaktuje czy nie , powinno się wczuć w położenie tej matki, która na codzień opiekuje się swoim chorym dzieckiem. Może to jej też coś się należy i znalazła sposób na odstresowanie. Nigdy nie zrozumiemy, gdy sami nie doświadczymy.
                          --
                          http://i44.tinypic.com/5e70ok.gif
                        • jaga_22 Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 17:05
                          Z wyglądu na 100% wiadomo tylko,że niesprawna fizycznie,a kto jest w stanie
                          powiedzieć,że niesprawna
                          umysłowo ? Ludzie z defektem wymowy i innymi przypadłościami wydają się być
                          takimi,ale to może być mylne. Mają różne tiki nerwowe,mówiąc
                          wysilają się i robią miny,ale to nie oznacza,że u nich coś z głową.
                          Może matka powinna się dogadać z właścicielem.Przecież nie musi codziennie być
                          na tańcach i to do końca.Wygląda na to,że to matka się popisuje kosztem córki.
                          Co by nie mówić,to właściciel lokalu zachował się nieludzko.
                          --
                          http://i41.tinypic.com/2zspsb8.gif
                          • iryska2604 Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 17:33
                            Wydaje mi sie ze gdyby córka była w pełni władz umysłowych i taniec sprawiał
                            jej przyjemnosc to jak najbardziej-niech sobie tańczą,kazdy ma prawo.Ale
                            jesli matka to robi bo sama chce"popląsać" i na dodatek po jakiejs tam ilosci
                            piwa to robi sie to troche niesmaczne.Ponoć traktuje wózek jak rurę-wiec o co
                            tu chodzi?Sama zwraca uwage na kalectwo córki i ludzie nie dlatego się gapią
                            że nie akceptują niepełnosprawnych tylko mamusia ich trochę dziwi bo opieka
                            nakłada jednak jakies obowiazki.
                              • jaga_22 Re: taniec na wózku inwalidzkim 24.07.09, 18:29
                                Nie ma tu mowy o niesprawnej umysłowo.Jagoda...dzięki za link.
                                Przytoczę tylko opinię też niepełnosprawnego.

                                24.07.2009 09:40
                                ~Niepełnosprawny75

                                Jestem osobą też na wózku. Często bywam na imprezach (dyskoteka lub pab). Mam
                                wielu znajomych i nieraz "tańczyłem" na wózku ze sprawną dziewczyną. Różnica
                                miedzy mną a tą dziewczyną niepełnosprawną z artykułu jest taka, że jestem w
                                lepszej sytuacji bo mam sprawne ręce i mogę kontrolować swój taniec, żeby nikogo
                                nie najechać i nic nie zniszczyć czy potrącić. Nie rozumiem jak można zniszczyć
                                (zdaniem forumowiczów czy samego właściciela) parkiet mając opony z gumy lub
                                gumowe małe kółeczka ??.
                                Owszem zgodzę się z tym, że nie powinno się pod wpływem alkoholu w znacznej
                                ilości wjeżdżać na parkiet bo wtedy wiadomo można zrobić komuś krzywdę albo coś
                                zniszczyć, a wydaję mi się, że tak w tym przypadku było. Nie wiem nie było mnie tam.
                                I jeszcze jedno : dla tych co uważają, że ten "taniec" to nie taniec i jest
                                widok obrzydliwy. Komuś kto tak uważa, życzę do końca swoich dni w pełni zdrowia
                                fizycznego. Ja miałem fajną sytuację ponieważ kiedyś "zatańczyłem" sobie z
                                koleżanką i wtedy poczułem się taki szczęśliwy jakby tej niepełnosprawności nie
                                było !! i w dodatku później dostaliśmy brawa od barmanek i samego właściciela.
                                Właściciel pochwalił i dam nam jeszcze po upominku w postaci jakiegoś napoju
                                energetyzującego.

                                --
                                http://i41.tinypic.com/2zspsb8.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka