mój starszak zaczał jeździć jak mial około 2 i pól roku. Nauka
jazdy zajęła mu chwilę i od tamtej pory nie rozstaje sie ze swoim
laufradem. Na zwykłym rowerze nie chce jeździć, pomimo ze bez
problemu łapie równowagę.Uważam że taki bezpedałowiec to wsaniała
sprawa a jedyny minus jaki mi przychodzi do głowy to wiecznie
pościerane podeszwy ;)) No i przy bardziej zaawansowanym
użytkowniku polecałabym laufrada z hamulcem, zakup zwykłego rowera
i odkręcenie pedałów też jest dobrym pomysłem. Polecam stronkę z
przeglądem różnych modeli, mnie bardzo ułatwiła wybór.
www.aktywnysmyk.pl/8-rowerki-bez-pedalow