Dodaj do ulubionych

Kotek i szczepienia

01.07.10, 15:30
Od kilku dni nosze sie z zamiarem zakupu kotka i probuje sie
dowiedziec co nieco na temat szczepien itp. Jestem zupelnie zielona
w tym temacie :( moze ktoras z Was posiada kotka i moglaby mi
wytlumaczyc co, jak, kiedy i za ile? :) szukajac po internecie
natrafilam na info ze PDSA pomaga za darmo w opiece nad zwierzetami
ludziom pobierajacym council benefit badz housing benefit, ale nie
moge nic znalezc na temat tego czy rowniez oferuja darmowe
szczepienie. Jesli mozecie mi jakkolwiek pomoc bede bardzo wdzieczna.
Obserwuj wątek
      • edytataraszkiewicz mam kotka!! 01.07.10, 19:22


        Mam go od miesiac i jeszcze go nie odrobaczylam.Ma 12 tygodni.

        Przykro mi stwerdzic,ze nie mam czasu a musze z nim pojechac go
        odrobaczyc a po 6 tyg(?) dopiero szczepienie???

        Kotek domowy,czasami z nami w ogrodzie biega,bardzo czysty(zalatwia
        sie do kuwety.

        Czy musze najpierw dzwonic do weterynarza ,czy jechac tak bez
        umawiania?
        --
        ***** 8-my CUD SWIATA *****

        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ta/wi/ob5r/Gi6EvRV3Vvf9tUCK0A.jpg
        • justyna_w24 Re: mam kotka!! 01.07.10, 19:28
          edytataraszkiewicz napisała:

          >
          >
          > Mam go od miesiac i jeszcze go nie odrobaczylam.Ma 12 tygodni.

          a kto ci oddal takie malenstwo? kotki powinny sie rozstac z matka jak
          skoncza 12 tygodni...
          --
          http://tnij.org/gpaq
            • asica74 Re: mam kotka!! 01.07.10, 20:18

              Kotek moze opuscic mame jak ma 8 ty.+ miesiac

              To mit. W tym wieku kotek jest juz w miare samodzielny, ale do
              prawidlowego rozwoju potrzebne sa owe 4 dodatkowe tygodnie, kiedy
              kotka kociaka odrzuci.
              --
              A w rzyció!!!
              • justyna_w24 Re: mam kotka!! 01.07.10, 20:41
                asica74 napisała:

                >
                > Kotek moze opuscic mame jak ma 8 ty.+ miesiac
                >
                > To mit. W tym wieku kotek jest juz w miare samodzielny, ale do
                > prawidlowego rozwoju potrzebne sa owe 4 dodatkowe tygodnie, kiedy
                > kotka kociaka odrzuci.


                dokladnie, wczesniej wziety kotek moze miec chorobe sieroca
                --
                Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
                jest to, że się z nami nie kontaktują.
            • justyna_w24 Re: mam kotka!! 02.07.10, 23:21
              > kotka by chyba "dostala kota" jakby tak dlugo miala nianczyc mlode



              jak kiedys szukalam kotka rasowego to w kazdej hodowli mowili mi ze
              kociaczki zostaja u nich conajmniej do 12 tygodnia, bo wtedy matka
              odrzuca mlode
              --
              http://tnij.org/gpaq
              • azbestowestringi Re: mam kotka!! 02.07.10, 23:25
                pierwsze slysze taka teorie. moja jest taka, jak wyzej :)
                wiekszosc kociat, ktore przychodza do mnie do lecznicy ma okolo 9 tygodni i jest
                w nowym domu od okolo 2 tygodni.
                --
                gadulec: 251114
                • justyna_w24 Re: mam kotka!! 03.07.10, 06:51
                  > wiekszosc kociat, ktore przychodza do mnie do lecznicy ma okolo 9
                  tygodni i jes
                  > t
                  > w nowym domu od okolo 2 tygodni.

                  to ze ludzie oddaja/biora tak male kotki nie naczy ze dla kotkow jest
                  to dobre
                  --
                  http://tnij.org/gpaq
                  • azbestowestringi Re: mam kotka!! 03.07.10, 08:51
                    to ze jeden hodowca sobie tak wymyslil, tez nie znaczy, ze robi dobrze.
                    granice wyznacza sie na podstawie zachowan,potrzeb i stopnia rozwoju kociat.
                    8-9 tygodni to zdecydowanie wystarczajaco dlugo dla kociat.
                    --
                    gadulec: 251114
                    • justyna_w24 Re: mam kotka!! 03.07.10, 09:07
                      nie jeden hodowca tylko kilku, z tego co wiem wszystkie hodowle kotow
                      rasowych maja takie zasady, a jak ktos prywatnie oddaje kocie to juz
                      inna bajka, faktem jest jednak to ze duzo kociat zabranych wczesniej ma
                      tzw chorobe sieroca
                      --
                      Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
                      jest to, że się z nami nie kontaktują.
                    • asica74 Re: mam kotka!! 03.07.10, 09:09
                      Ale to nie jest widzimisie jednego hodowcy. Tak uwaza veterynarz do
                      ktorego chodze i caly kociarski swiat jaki znam. Bo faktycznie tak
                      jest, ze kotka odrzuca mlode gdy maja 8-9 tygodni. Na poziomie
                      jedzenia i kuwety sa juz samodzielne. Jednakze takie mlode kociaki
                      wciaz traktuja kotke jako matke i pozwalaja sobie na bardzo
                      niewybredne zachowania. Kotka je karci i dzieki temu sie ucza co
                      wolno a co nie.
                      --
                      A w rzyció!!!
    • jaleo Re: Kotek i szczepienia 01.07.10, 17:34
      O szepieniach poczytaj sobie w linku podanym przez poprzedniczke, ja
      za to troche obok tematu. Zastanowilo mnie, ze sie decydujesz na
      kota, i od razu sie zastanawiasz, czy ktos Ci pokryje koszty
      szczepien... Hmmm PDSA nie bierze pieniedzy z nieba, oni utrzymuja
      sie z datkow publicznych, i pomagaja ludziom, ktorzy z powodu
      tarapatow finansowych nie moga zapewnic zwierzakowi wlasciwej
      opieki. Troche mnie bulwersuje takie rozwazanie - wezme sobie/kupie
      sobie kota, a koszty tego czy tamtego mi PDSA pokryje... Jak Cie nie
      stac na kota, to nie ma przeciez obowiazku jego posiadania.
      --
      ------
      Z cyklu: Ulubieni mezczyzni Jaleo - jestem w stanie przeoczyc ten krzywy zab
      • jaleo PS 01.07.10, 17:43
        Koszty szczepien to tylko niewielki procent kosztow, a co ze
        sterylizacja, karma, zwirkiem, odpchlaczami, odrobaczeniem,
        ubezpieczeniem czy ewentualnymi kosztami leczenia? Ja mam kota 18-
        miesiecznego, ktory, jak sie okazalo, cierpi na wade genetyczna -
        diagnoza tej wady kosztowala ponad £800, i prawdopodobnie bedzie na
        lekach do konca swojego zycia - miesieczny koszt £35, plus badania
        krwi raz na kwartal £65. Na cale szczescie wykupilam na niego
        ubezpieczenie (jedna z najlepszych decyzji w moim zyciu) - ale to
        tez jest miesieczny koszt £14.50.


        --
        ------
        Z cyklu: Ulubieni mezczyzni Jaleo - jestem w stanie przeoczyc ten krzywy zab
          • justyna_w24 Re: PS 01.07.10, 19:15
            aniaheasley napisała:

            > Sterylizacja chyba nie jest obowiazkowa?

            Obowiazkowa nie jest ale to najlepsze rozwiazanie. Jak sie nie ma
            kota rasowego, ktorego chce sie rozmnazac to po co produkowac kotki,
            co dalej z nimi bedzie? Poza tym ruja u kotki jest uciazliwa, jesli
            kotka bedzie niezaspokojona moze przejsc w ruje pernamentna. Do tego
            sterylizacja chroni kotki przed rakiem macicy itp. Z tego co wiem
            niesterylizowany kocur znaczy terytorium, jego mocz ma baaardzo
            intensywny 'zapach'



            --
            Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
            jest to, że się z nami nie kontaktują.
          • asica74 Re: PS 01.07.10, 20:21
            Ania, idac takim tokiem myslenia karmienie kota tez nie jest
            obowiazkowe. Odrobaczanie tez nie. W ogole nic nie jest obowazkowe,
            to jest jedynie fun, kiedy kociak jest maly i smieszny.
            --
            A w rzyció!!!
            • aniaheasley Re: PS 02.07.10, 13:53
              No dobra, ujawnie sie. Bylam po prostu ciekawa komentarzy.

              8 lat temu w lecie moj syn zaprzyjaznil sobie bezdomnego kociaka,
              tak na oko kociak mial 6 miesiecy. Zaczal spac u nas w ogrodku,
              mialczal co rano na sniadanie. W koncu u nas kotek zamieszkal. Po
              pewnym czasie stalo sie oczywiste, ze kotek jest w ciazy. Bardzo sie
              wszyscy cieszylismy, i pamietam jak dzis dzien w ktorym kotek
              urodzil na srodku salonu 4 kociaczki. 3 z nich oddalismy,
              zostawilismy sobie jednego, najbardziej napuszonego. Mielismy wtedy
              2 w domu. Mama kocica zostala poddana sterylizacji. Po zabiegu
              najpierw przez chyba 2 tygodnie lezala zwinieta w klebek na lozku
              cale dnie, myslelismy, ze juz po niej. Potem zdziczala. Warczala na
              nas, gryzla meble, pare razy bardzo podrapala moja corke, wtedy 8
              miesieczna, ktora nie rozumiala co sie nagle stalo z kotkiem, z
              ktorym sie wczesniej bawila. Musielismy kotke oddac do schroniska.
              Zostal w domu jeden kot, o wdziecznym imieniu Furball, plci meskiej.
              Weterynarz zalecil sterylizacje, nie zastosowalismy sie pamietajac
              co stalo sie z jego mama po podobnym zabiegu. Furball ma 7 i pol
              roku. Spi na kocykach lub poduszkach moich dzieci. Jest odrobaczany
              regularnie, jest bardzo przywiazany do nas, lubi sie bawic i co
              najwazniejsze, uwaga obalam mit: w ogole nie smierdzi, nie znaczy
              terenu. Nie mamy kuwety. W czasie naszych wyjazdow zawsze ktos u nas
              mieszka spelniajac podwojna role catsitter i houseseeter.

              W naszym przypadku koszty utrzymania kota/kotow przez 8 ostatnich
              lat sa znikome. Klopot zaden, a dla dzieci radosc nieoceniona.


              --
              Ania's Poland
              • asica74 Re: PS 02.07.10, 17:41
                No tak a nocami harcuje i walnie przyczynia sie do gromkiego rozrodu
                kociat. Faktycznie w zaden sposob nie przyczyniacie sie do i tak
                nieciekawej sytuacji.
                --
                A w rzyció!!!
                • aniaheasley Re: PS 02.07.10, 19:00
                  Wiem, ze jestem kontrowersyjna co najmniej, lub godna potepienia
                  przez rozne grupy ale....
                  Po pierwsze gdyby wszyscy sterylizowali to nie mielibysmy naszego
                  kotka ktorego od 7 lat bardzo kochamy. Bo on byl wlasnie wynikiem
                  takiej nieodpowiedzialnosci.
                  Oczywiscie, ze moglismy pojechac do Battersea dogs home i sobie
                  wybrac, ale nie wiem czy bysmy sie zdecydowali na swiadome
                  kociactwo, raczej nie. A tak, przypadkiem, stalo sie, i jestesmy
                  zadowoleni.

                  Po drugie i pewnie jeszcze bardziej kontrowersyjnie, wedlug mnie
                  wysterylizowany kot to taki polkot troche.
                  --
                  Ania's Poland
                  • glasscraft Re: PS 02.07.10, 20:41
                    Nie wiem, czy jestes godna potepienia :-), ale nieodpowiedzialna to
                    jestes na pewno... pomysl sobie od czasu do czasu, ile takich kotkow
                    jak Twoj nie ma dobrego domu i kochajacej panci... to na dokladke do
                    tych, ktore ludzie wywalaja jak sie znudza...
                  • asica74 Re: PS 02.07.10, 20:56
                    No wlasnie, tak jak z przypadku zostalas pancia, tak pozwalas
                    przypadkowi rzadzic przyczyniajac sie do i tak ciezkiej sytuacji
                    bezdomych zwierzat. Patrzysz z bardzo waskiego punktu widzenia, nie
                    widzac w ogole jakie nastepstwa ma takie nieodpowiedzialne
                    zachowanie. Obejrzyj sobie chocby animals 27/7, albo sie przejdz do
                    Battersea Dog house.
                    Czy wiesz, ze obecnie wszystkie kocie organizacje sa oblezone
                    kociatami? Czy wiesz, ze wiele takich kociat jest usypianych ze
                    wzgledu na brak warunkow na ich trzymanie do czasu znalezienia dla
                    nich odpowiedzialnego domu? Pomysl o tym, glaskajac swojego
                    Milusinskiego z jajami.
                    --
                    A w rzyció!!!
                  • fifka01 Re: PS 03.07.10, 11:11
                    Oczywiście, że masz rację. Sterylizacja nie jest obowiązkowa.
                    Jeśli nie chcesz mieć w domu pół kota - nie musisz.
                    Powinnaś w takim razie mieć ich kilkadziesiąt.
                    Bo możesz byc pewna, że twój kocurek co najmniej kilka razy w roku
                    zapładnia jakąś bezdomną kotkę, która koci się gdzieś w brudnej,
                    zimnej piwnicy albo na śmietniku, i mimo najszczerszych "chęci"
                    podyktowanych instynktem, jest za słaba by wykarmiać jeden miot po
                    drugim, skutkiem czego kocięta umierają w męczarniach z zimna i
                    głodu. No chyba, że spotka je to szczęście, że ktoś je znajdzie i
                    odda do schroniska. Tam, z braku miejsc, czeka je "humaniarna"
                    śmierć, bo szybka. Przez uśpienie.
                    Myślisz czasem o tych kociętach?
                    One są Twoje.
                    --
                    www.fifkafifka.blog.onet.pl
              • justyna_w24 Re: PS 02.07.10, 20:57
                super masz, twoj kot sra ludziom po ogrodkach i produkuje kocieta,
                ktore na dobry dom szansy moga nie miec, mozesz byc z siebie dumna
                --
                http://tnij.org/gpaq
    • asica74 Re: Kotek i szczepienia 01.07.10, 20:17
      Normalnie noz sie otwiera. Ten sprezynowy.
      Z tego co piszesz, nie masz pieniedzy na kota, wiec...

      Poza tym, kot to nie tylko koszty. Masz pomysl kto zajmnie sie kotem
      jak wyjedziesz? Zostawisz go na zewnatrz i niech sobie sam radzi.

      Sterylizacja - badz jej brak - co zrobisz z kocietami? Sprzedasz za
      50 funtow przez ogloszenie ze slupa? I bedziesz napedzac cala chora
      sytuacja, do ktorej sama sie przyczyniasz?

      Tak sie sklada, ze znam od srodka jedna kocia organizajcje, wiec mam
      dostep do historii, ktore powstaja wlasnie z takich chorych
      pomyslow. I slowo daje, wlos sie jezy sluchajac panci, ktora
      slodziutkim glosikiemmowi: omojbozetokotatrzebaleczyc?
      --
      A w rzyció!!!
      • babymickey Re: Kotek i szczepienia 01.07.10, 20:31
        Jedno zdanie sprostowania: nie napisalam nigdzie ze mnie nie stac na
        kota i jego utrzymanie, napisalam ze natknelam sie na pewna
        informacje wiec kto pyta nie bladzi, prawda??? skoro mam prawo do
        darmowej opieki medycznej to z niej korzystam, dlaczego wiec
        mialabym nie korzystac z takowej dla np. kota??? dlaczego co
        niektorzy odrazu musza naskakiwac za chec zaczerpniecia informacji?
        odrazu robicie ze mnie kogos nieodpowiedzialnego robiac zarzuty typu
        co zrobie jak wyjade, co zrobie jak mi kot zachoruje... nie o takie
        doradzctwo prosilam i prosze oszczedzcie sobie i mi krytycznych
        uwag. Dziekuje za pomoc.
        • jaleo Re: Kotek i szczepienia 01.07.10, 21:39
          babymickey napisała:

          > skoro mam prawo do
          > darmowej opieki medycznej to z niej korzystam, dlaczego wiec
          > mialabym nie korzystac z takowej dla np. kota???

          A Ty dalej nie rozumiesz. Do niczego nie masz "prawa". PDSA to jest
          organizacja charytatywna, na ktora dobrzy ludzie placa datki, zeby
          pomagala zwierzakom, ktorych wlasciciele nie sa w stanie zapewnic im
          koniecznej opieki z powodu trudnej sytuacji materialnej. A ty juz
          przed kupieniem kota rozwazasz korzystanie z PDSA (bo "masz prawo"
          hehe). Jesli nadal nie rozumiesz moralnego bledu w tym rozumowaniu,
          to chyba nigdy nie zrozumiesz, mnie sie juz nie chce wiecej
          tlumaczyc.

          --
          ------
          Z cyklu: Ulubieni mezczyzni Jaleo - jestem w stanie przeoczyc ten krzywy zab
          • babymickey Re: Kotek i szczepienia 01.07.10, 21:52
            Nie popelniam zadnego moralnego bledu w swoim rozumowaniu jak to
            pieknie ujelas,a zwyczajnie sprawdzam informacje, ktore mi wpadly w
            oko. Przyznam, ze nie do konca wiedzialam na czym polega dzialalnosc
            PDSA dlatego poprosilam o pomoc na forum i dziekuje za wyjasnienie
            tej kwestii. Nie doszukuj sie prosze tego czego nie ma w moim
            poscie. Nie masz ochoty pomoc to prosze nie komentuj.
            • asica74 Re: Kotek i szczepienia 01.07.10, 22:09
              Kolejny raz sie utwierdzam, ze brutalne uswiadamianie co to znaczy
              odpowiedzialne posiadanie kota jest jak najbardziej wskazane.

              Przed kazda adopcja kota przeprowadzamy maly spawdzian w domu
              potencjalnych wlascicieli kotow, sprawdzajac prowizoryczne rzeczy:
              czy ludzie maja miejsce, czy maja srodki na utrzymanie i czy przede
              wszytskim sa swiadomi swoich OBOWIAZKOW a nie praw. I o to mi chodzi
              w moich postach. Z twojej postawy wynika, ze ty masz PRAWA.

              Chcialabym sie myslic, ale mam nadzieje, ze twoj kot nie zasili
              szerogow bezdomnych kotow, ktorymi zajmuja sie organizacje
              charytatywne.


              --
              A w rzyció!!!
          • azbestowestringi Re: Kotek i szczepienia 02.07.10, 23:16
            dokladnie jaleo...
            malo kto rozumie po co takie instytucje istnieja.
            a duzo osob chcialo by taki nhs dla swoich zwierzat.

            odrobaczanie czy sterylizacja nie sa obowiazkowe, szczepienia tez nie. ale jak
            juz ktos przygarnal/kupil zwierze, to ma psi obowiazek zapewnic mu godne warunki
            - w wiekszosci przypadkow odrobaczenie, szczepienie czy sterylizacja, jako
            dzialanie prewencyjne sa wlasnie elementem zapewnienia zwierzakom odpowiednich
            warunkow



            --
            gadulec: 251114
        • glasscraft Re: Kotek i szczepienia 01.07.10, 21:50
          BTW jezeli wyjezdzasz i chcesz kota zostawic w kociej przechowalni,
          to musisz pokazac ksiazke szczepien z aktualnym szczepieniem,
          inaczej - jezeli nie wezma.
          Opieka weterynarza w UK nie jest "free". Za szczepienia,
          sterylizacje (jest tansza dla chlopcow :-) kotow niz dla
          dziewczynek), wszczepianie czipow - placi sie 100%. U "normalnego"
          weterynarza nikt Cie nie zapyta, czy jestes na jakimkolwiek zasilku,
          poprosza Cie o karte kredytowa :-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka