Paszport polski czy potrzebny Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • tak sie wlasnie zastanawiam czy mojemu dziecku potrzebny bedzie
    polski paszport?/ Czy bez paszportu nie bedzie obywatelka polski czy
    bedzie..
    Zrobilismy brytyjski bo tani i wysylany poczta , przyszedl po
    tygodniu

    a po polski trzeba z dzieckiem jechac do Londynu , stac w kolejkach
    etc..
    wiec nie wiem . Chcialabym,zeby miala tez obywatelstwo polskie , ale
    w zasadzie paszport mi nie potrzebny..
    --
    " I thought you said it was easy ,listen into your heart, I thought
    you said I' ll be ok..so why I m breaking apart..? "
    • Obywatelstwo polskie Twoje dziecko odziedziczylo po Tobie.
      Posiadanie albo nie posiadanie paszportu nie ma nic z tym wpolnego.
      Jezeli Twoje dziecko nie bedzie sie nigdy do Polski wybieralo, to
      paszport nie potrzebny. Jezeli bedzie - to wobec polskich urzedow
      (wlaczajac ochrone pogranicza, czy jak to sie nazywa) musi sie
      legitymowac polskim paszportem, bo inne obywatelstwo w Polsce nie
      jest uznawane. Czyli teoretycznie, jezeli wjedzie do Polski na
      brytyjskim paszporcie i bedzie chciec na brytyjskim paszporcie
      wyjechac, to moga nie pozwolic... bo nie bedzie posiadac waznego
      polskiego dokumentu tozsamosci.
      • 02.07.10, 21:56
        "Czyli teoretycznie, jezeli wjedzie do Polski na brytyjskim paszporcie i bedzie
        chciec na brytyjskim paszporcie wyjechac, to moga nie pozwolic... bo nie bedzie
        posiadac waznego polskiego dokumentu tozsamosci. "

        Moje dziecko ma tylko paszport brytyjski i tylko na takim do Pl jeździ i jakoś
        nie ma problemu.
        Nie ma przymusu posiadania polskiego paszportu dla dziecka które w Pl nie mieszka.
        Kto miałby mu niby nie pozwolić wjechać czy wyjechać i na jakiej zasadzie by to
        wyglądało- matka wraca do domu, a niemowlę zostaje na granicy?

        "...bo inne obywatelstwo w Polsce nie jest uznawane. "
        To oznacza ni mniej ni więcej tyle,że nawet jak polak wjedzie do kraju na
        zagranicznym paszporcie to władze polskie i tak go uznają w razie czego za
        obywatela Polski, a nie kraju którego paszportem się posługuje- i nic więcej.
        --
        Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
        • 02.07.10, 22:01
          Piszę oczywiście o tym konkretnym przypadku bo pewnie dziecko nie ma nadanego
          PESELU- więc nie ma go w ewidencji ludności- nie sprawdzą go więc na granicy czy
          jest tak na prawdę obywatelem polski czy nie.
          --
          Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
          • Oczywiscie, jezeli dziecko nazywa sie John Smith, urodzony w
            Londynie to nie beda zakladac, ze jest Polakiem. Moze troche inaczej
            wygladac jezeli mamy Jana Kowalskiego...
        • Bzdury to moja droga ty opowiadasz. Na granicy polski straznik ma
          prawo zazadac od obywatela Polski waznego polskiego paszportu/dowodu
          osobistego. I nie musi polskiego obywatela z Polski wypuscic, jezeli
          takowego ten nie posiada.
          Oczywiscie, jezeli polski obywatel nazywa sie John Smith, urodzony w
          Londynie i podrozujacy na brytyjskim paszporcie, to pewnie nie beda
          zakladac, ze to Polak bez polskiego paszportu. Wiec nie opowiadaj
          bzdur sama, ze skoro tobie sie udaje, to znaczy ze jest to regula i
          prawo obowiazujace w kraju.
          • 02.07.10, 22:36
            Dziecko nazywające się Jan Kowalski i podróżujące na nie polskim paszporcie
            wcale nie musi być od razu obywatelem polskim- wystarczy,że rodzice oświadczą
            przed konsulem,że dla dziecka wybierają inne obywatelstwo.
            Celnik na granicy co najwyżej może sobie sprawdzić w elektronicznej bazie danych
            czy ta osoba w niej figuruje- a do tego trzeba mieć numer PESEL.

            Ciekawie by to wyglądało gdyby na podstawie samego nazwiska celnik wyskoczył z
            żądaniem okazania polskiego paszportu.
            --
            Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
          • 02.07.10, 22:52
            Ja jestem typowym Janem Kowalskim a nie Johnem Smithem i polski
            paszport mam czysty jak lza, glownie dlatego, ze w trakcie moich
            polskich podrozy spoczywa w szufladzie w domu. Od kilku lat
            posluguje sie jadac do Polski paszportem angielskim (i za Chiny nie
            odpowiem Ci dlaczego bo serio sama nie wiem. Moze w szufladzie lezy
            blizej niz polski, albo nie chce zeby mi sie polski tuszem z
            pieczatek zasmarowal :-)? - obiecuje, ze sie zastanowie i sprawdze
            nastepnym razem). Nikt mnie nigdy w zyciu na granicy o polski nie
            spytal, a podrozuje do kraju 4-5 razy w roku. Widocznie tez jestem
            wyjatkiem (i mysle, ze moze byc nas wiecej :-)
    • google nie gryzą- wszystko pięknie i jasno wytłumaczone na temat obywatelstwa.
      --
      Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
    • No toście mnie dobiły. :(

      Dopiero co urodziłam dziecko, zawlokłam je do Londynu, a mam kawał
      drogi, wierzcie mi, odstałam swoje w kolejce, dostałam paszport
      pocztą, poleciałam z niemowlęciem do Polski, zarejestrowałam w
      polskim USC fakt narodzin, zameldowałam u rodziców, uzuskałam dla
      niej pesel, wróciłam do UK i zadowolona z siebie myslałam, ze
      nastepny paszport wyrobie dziecku juz na 10 lat i spokój.
      Ale nie. Bo od niedawna, zeby ulatwić nam wszystkim zycie, polskie
      państwo zarządziło, że dla dzieci do 5 roku zycia paszporty sa tylko
      na rok. Więc zeby uniknać jeżdzenia pięć razy do Londynu w sprawie
      paszportu w najbliższe 5 lat, wymysliłam, że "osiedlę w uk"
      małżonka, tzn. uzyskam dla niego ILR czy jak to się tam teaz nazywa
      (bo mnie jeszcze do 5 lat brakuje) i na tej podstawie mała dostanie
      paszport brytyjski, którego z pewnością nie trzeba wyrabiać co rok
      od nowa, a nawet jeśli, to to się pocztą złatwia.

      A wi mi tu takie nowiny, że tak czy siak młoda musi mieć polski
      dokument... No miejcie litosć nade mną kobiety :(
      --
      www.fifkafifka.blog.onet.pl
      • Kurcze, nie mowie ze musi, musi tylko ze to nasze kochane panstwo,
        jak bedzie chcialo to sie przyczepi. Chcialabym wiedziec dlaczego,
        skoro podobno wszyscy jestesmy jedna wielka europejska rodzina i
        wazne jest, ze ma sie jakis pasport,ktory mowi ze jestesmy kims za
        kogo sie podajemy...
        • > Kurcze, nie mowie ze musi, musi tylko ze to nasze kochane panstwo,
          jak bedzie chcialo to sie przyczepi.

          No czyli musi. :)

          Ale ktoś tu niedawno pisał w jakims wątku, o wyrobieniu dowodu
          osobistego dla dziecka. Może więc jest nadzieja, taki dowod będzie
          chyba na dłuzej niz rok.

          Idę pogadać o tym z wójkiem google :)
          --
          www.fifkafifka.blog.onet.pl
          • jes jes jes hura!
            Wójek google prawde ci powie;)
            Dowód dla dziecka jest dokumentem tożsamożci, uprawnia do
            przekraczania granic UE i jest na 5 lat!
            Uff...
            --
            www.fifkafifka.blog.onet.pl
            • Tylko musicie sie oboje z mezem pofatygowac do PL, by pod wnioskiem
              na wydanie tegoz dowodu sie podpisac:) Przeszlam przez to
              utrudniajac moim paniom urzedniczkom jak moglam zycie, bo wystapilam
              o dowod bez meldunku. Sama Warszawa musiala sie trudzic tlumaczeniem
              moim paniom urzedniczkom co z tym fantem zrobic:))) Przeszly koszmar
              zycia:)
              --
              Podazaj nieustannie za najwazniejszym

              Ludwika 26.10.06. i Vincent 23.10.09. - moje dwa slonca:)
              • Ach, pamiętam, to Ty o tym własnie pisalaś :)
                Będziemy w trojeczkę w Polsce już za miesiąc, to się pofatygujemy :)
                Odebrać musi też osobiście rodzic, ale już wystarczy tylko jeden,
                wiec przy jakiejs następnej mojej wizycie odbiorę, bo ja co meisiąc
                latam :)
                --
                www.fifkafifka.blog.onet.pl
          • no właśnie można wyrobić dowód osobisty dla brzdąca i jest on ważny 5 lat:)
            także w tym jest nadzieja, że nie trzeba co roku jezdzic aby odstać swoje.
            --
            mój suwaczek
      • I dlatego paszport polski dla dziecka sobie darowałam- po tygodniu od złożenia
        formularza dostał brytyjski.
        --
        Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
        • 02.07.10, 23:46
          Do paszportu polskiego zdjęcie- oczy otwarte, usta zamknięte- no spróbuj
          miesięcznemu dziecku taką fotkę strzelić.
          Mój ma w brytyjskim oczy zamknięte- spał akurat i paszport ma na 5 lat.
          --
          Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
          • Ja próbowałam. Znaczy pan fotograf. Młoda miała dwa tygodnie wtedy.
            Tylko 10 minut nam to zajeło. Stanowczo bardziej preferowała wersje:
            otwarte usta, zamknięte oczy :)
            --
            www.fifkafifka.blog.onet.pl
            • a nakm sie udalo za pierwszym razem..
              Oczy atwarte ,usta zamkniete..

              Dziekuje wam bardzo..
              google googlami ale tutaj sie bardziej dowiedzialm tego co chcialam
              dzieki boo boo :)
              tez nie zrobie polskiego paszportu ...
              --
              " I thought you said it was easy ,listen into your heart, I thought
              you said I' ll be ok..so why I m breaking apart..? "
    • Moje dzieci maja tylko brytyjskie, bo jak bym miala przechodzic
      przez te biurokratyczna droge przez meke w celu uzyskania polskiego
      paszportu, to by mnie przyslowiowa cholera wziela.

      Do polski nie jezdzimy czesto, ale te kilka razy na brytyjskim
      paszporcie i nikt sie nas nie czepial (angielskojezyczne nazwisko,
      ale typowo polskie imiona). Teoretycznie Glasscraft ma racje,
      polski obywatel powinien sie legitymowac na granicy polskim
      dokumentem (paszportem, dowodem). Kiedys (przed wejsciem polski do
      Unii) bardziej rygorystycznie to sprawdzali - nawet powstalo wsrod
      Polonii pojecie "pulapki paszportowej" - kiedy to np. amerykanskim
      obywatelom polskiego pochodzenia - np. trzecie pokolenie - kazano
      wyrabiac polskie paszporty, kiedy sie zglosili do polskiego
      konsulatu po wizy. I do tego w polskim konsulacie w Toronto z nikim
      sie nie mogli dogadac po angielsku w sprawie wyrobienia tego
      polskiego paszportu - a to byli ludzie ani be ani me po polsku nie
      mowiacy :-) Jednym slowem szopki. Po wejsciu Polski do Unii troche
      przystopowali i raczej sie nikt nie czepia, jak sie przekracza
      granice na obcym paszporcie.

      --
      ------
      Z cyklu: Ulubieni mezczyzni Jaleo - jestem w stanie przeoczyc ten krzywy zab
        • No ale zeby z małym dzieckiem leciec do polski po polski dowód musze miec paszport wyrobiony w konsulacie na 1rok. Martyna ma skonczone 10m i do polski planuje leciec na wakacje w 2011r. Mam jeszcze 3 latka tez bez paszportu tylko z dowodem ktory niedługo traci ważnosc (zostanie wymeldowany z polskiego mieszkania) Tak mysle ze paszporty bedziemy musieli robic wszyscy przed wyjazdem do polski a w polsce dla młodszych zrobic dowody . Mieszkamy tu od 2l

          ps. A co z peselem młoda jeszcze niema i niewiem jak to zrobic ?
          --
          Mateuszek 05.11.2001r Maja 18.06.2005r
          Michałek 07.08.2007r Mały Aniołek [*]13.10.2008r
          Martynka 27.08.2009r rene41.fotosik.pl/
          rene4193.fotosik.pl/zdjecia/1.html
    • Dziewczyny, przestańcie się tak nakręcać jaka ta Polska okropna i jak
      to strasznie obywateli traktuje. Przepisy to sobie mogą być, bo
      powstawały w jakimś tam czasie i nie zostały zmienione. Ale praktyka
      jest taka, że służby paszportowe na granicy wcale tak ludziom życia
      nie utrudniają. Ja latam z dwójką na brytyjskich paszportach i nigdy
      problemów nie miałam. Obydwoje mają PESEL, nazwisko mają takie jak
      ja, nie ma wątpliwości, że ja jestem mama i nigdy nikt się do mnie
      nie przyczepił. Moja mała miała pierwszy paszport ze zdjęciem jak
      miała 3 mies., latała na nim do ok. 3/4 roku życia. Owszem zaczęto mi
      zwracać uwagę, że powinnam zmienić paszport, ale nikt mnie nigdy nie
      straszył na granicy, że mnie nie wpuści, albo nie wypuści z kraju.
      Przestańmy panikować i straszyć się nawzajem. A forum jest właśnie po
      to, żeby się dowiedzieć jak takie sprawy z życiu wyglądają. W googlu
      to sobie może być napisane, że polski obywatel ma mieć polski
      paszport, ale w praktyce jest tak, że dzieci jeżdżą na brytyjskich
      paszportach i tyle.
    • Chcialabym sprobowac obalic kilka mitow i sprostowac pare rzeczy.

      1. Otoz prawda jest, ze obywatel polski jest zobowiazany przepisami
      paszportowymi RP podrozowac do i z Polski okazujac sie paszportem
      polskim. Oczywiscie jezeli taki obywatel nigdy nie byl nigdzie
      zarejestrowany w polskich urzedach, wtedy pomimo faktycznego bycia
      obywatelem polskim (ktorym de facto staje sie w dniu narodzin ze
      wzgledu na polskie obywatelstwo rodzica/rodzicow) to nie figuruje jako
      obywatel polski w zadnych rejestrach, wiec moze bezkarnie podrozowac
      do i z Polski na paszporcie dowolnego kraju.

      2. Obywatel polski, ktory posiadal kiedys polski paszport, ale waznosc
      tego paszportu wygasla, i obywatel lub jego rodzice nie przedluzyli
      tego paszportu ze wzgledu na dlugosc kolejki przed konsulatem w
      Londynie, moze TEORETYCZNIE, nie byc wypuszczony z Polski bez okazania
      polskiego paszportu urzednikowi strazy granicznej. Najstarsze
      wyjadaczki forum moze pamietaja taka 'afere' (w lyzce wody) w sprawie
      Polakow mieszkajacych w Kanadzie.

      3. Wyrobienie paszportu dziecku naprawde nie jest takie straszne.
      Wszystkie formalnosci mozna zlecic konsulatowi, lacznie
      umiejscowieniem brytyjskiego aktu urodzenia (£73), nadaniem numeru
      PESEL, i dopelnieniem wszystkich formalnosci wymaganych do wyrobienia
      paszportu dla dziecka powyzej 12 miesiecy.

      4. Dziecko urodzone w UK, pierwszy roczny paszport mozna wyrobic na
      podstawie brytyjskiego aktu urodzenia. Dopiero do wyrobienia drugiego
      paszportu, lub pierwszego paszportu dla dziecka powyzej 12 miesiaca
      zycia, konieczne jest umiejscowienie brytyjskiego aktu urodzenia w USC
      w Polsce.

      5. No i sprawa tych ogromnych kolejek w konsulacie w Londynie.
      Zalatwialam tam niedawno wyrobienie nowego paszportu dziecku. Pierwsza
      wizyta – od staniecia w kolejce o 8.15 rano do wyjscia z konsulatu o
      9.45, poltorej godziny. Wizyta druga od staniecia w kolejce o 8.15
      rano do wyjscia z konsulatu z odebranym paszportem o 9.30, niecale
      poltorej godziny.

      6. Urzedniczki sa uprzejme i sprawne. Nieuprzejmi sa bardzo czesto
      klienci, i to wprowadza zupelnie niepotrzebnie nieprzyjemna atmosfere.

      Zachecam do sprobowania a po horrorach opisywanych co pewien czas na
      tym i innych forach mozecie sie tylko mile rozczarowac!
      --
      Ania's Poland
      • >
        > 3. Wyrobienie paszportu dziecku naprawde nie jest takie straszne.
        > Wszystkie formalnosci mozna zlecic konsulatowi, lacznie
        > umiejscowieniem brytyjskiego aktu urodzenia (£73), nadaniem numeru
        > PESEL, i dopelnieniem wszystkich formalnosci wymaganych do
        wyrobienia
        > paszportu dla dziecka powyzej 12 miesiecy.


        Oczywiscie,z e mozna, bo tak tez zrobilam 2 lata temu starajac sie o
        paszport dla corki


        >
        > 5. No i sprawa tych ogromnych kolejek w konsulacie w Londynie.
        > Zalatwialam tam niedawno wyrobienie nowego paszportu dziecku.
        Pierwsza
        > wizyta – od staniecia w kolejce o 8.15 rano do wyjscia z konsulatu
        o
        > 9.45, poltorej godziny. Wizyta druga od staniecia w kolejce o 8.15
        > rano do wyjscia z konsulatu z odebranym paszportem o 9.30, niecale
        > poltorej godziny.


        jakos stanie w kolejce 1,5 godziny pod drzwiami na chodniku w pogode
        i niepogode ... mnie odstrecza
        i jest to "troche" uwlaczajace obywatelowi "cywilizowanego" kraju
        ...nie wspomne o spojrzeniach przechodniow... bylo mi po prostu
        wstyd;
        zal mi bylo tych malutkich dzieci i ich rodzicow, a 3/4 kolejki
        skladalo sie z takowych
        ja na szczescie moglam poczekac, az moja cora bedzie troche
        starsza - zal mi bylo ciagnac takiego malego szkraba taaaki kawal
        drogi i pozniej sterczec z nim w kolejce, po czym dostac sie do
        zatloczonego "srodka" gdzie nawet nie ma gdzie usiasc, nie mowiac
        juz o mozliwosciach przewiniecia czy nakarmienia dziecka


        zanim nie mialam dzieci - stanie w kolejce i zalatwienie
        przedluzenia paszportu dla siebie samej - nie stanowilo dla mnie
        problemu - bylo koniecznoscia do wykonania
        >


        > 6. Urzedniczki sa uprzejme i sprawne. Nieuprzejmi sa bardzo czesto
        > klienci, i to wprowadza zupelnie niepotrzebnie nieprzyjemna
        atmosfere.
        >

        HAHAHAHAHAHAHAAH no tutaj, to dziewczyno polecialas!!! chyba nie
        bylas w konsulacie, albo bylo jakies mile zastepstwo... hahahaha
        ..mieszkajac kilka ladnych lat w UK obylam sie i nabylam "ludzkich"
        zachowan. A zachowania pan w okienkach sa razace w zestawieniu z
        tymi "ludzkimi"

        > Zachecam do sprobowania a po horrorach opisywanych co pewien czas
        na
        > tym i innych forach mozecie sie tylko mile rozczarowac!

        wybacz...ale nie sprobuje drugi raz i mam nadzieje nigdy wiecej


        --
        »♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♥»
        • Ania ty chyba mieszkasz w Londynie to dla ciebie to faktycnie pol
          biedy i zdajsie tez nie masz niemowlaka ktorego trzeba karmic
          piersia w kolejce.
          Rozumiem ze konsulat moze byc tylko w paru miejsach w tym kraju ale
          dlaczego dla ludzi ktorzy nieraz musza jechac pare godzin nie ma
          mozliwosci umowienia sie na termin? Wyobrazasz sobie wstac z
          miesiecznym niemowlakiem o 3 nad ranem i jechac samochodem lub
          pociagiem zeby byc o 8.15 pod konsulatem? Nie kazdego tez stac na
          nocleg w Londynie lub ma tam rodzine/przyjaciol. Bo ja sobie moge
          wyobrazic jaka to jest meczarnia dla wszystkich dlatego do dzisiaj
          paszportow dla moich dzieci nie wyrobilam. One maja jeszcze
          obywatelstwo niemieckie i w ambasadzie niemieckiej jest taka
          mozliwosc umowienia sie na dogodny termin, trzeba co prawda pare
          tygodni na ten tobie pasujacy termin poczekac ale wole to niz to
          uwlaczajacze czekanie na ulicy zeby zalatwic dokument dla dziecka.
          --
          Soon bye bye England and welcome Germany
          • A najlepszy jest "ochroniarz" przed wejściem. Niby informuje jaki druk trzeba
            wziąć, co ze sobą mieć i w której kolejce się ustawić, a i tak gó....wie.
            Wypytał mnie wszystko, wysłał do kolejki nr. a potem się okazało po pół godzinie
            stania w tej kolejce,że wniosków o paszport 10-cio letni nie przyjmują bo system
            nie działa. Jakby tłuk nie mógł od razu powiedzieć skoro już takiego
            doinformowanego zgrywa.
            --
            Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
      • aniaheasley napisała:

        >TEORETYCZNIE, nie byc wypuszczony z Polski bez okazania
        polskiego paszportu urzednikowi strazy granicznej. Najstarsze
        wyjadaczki forum moze pamietaja taka 'afere' (w lyzce wody) w
        sprawie Polakow mieszkajacych w Kanadzie.


        Teoretycznie na autostradzie tez nie trzeba przestrzegac 70 mil na
        godzine, prawda?... wystarczy ta jedne wizyta w PL, kiedy pani/panu
        sprawdzajacym paszport sie nie spodoba...
      • "3. Wyrobienie paszportu dziecku naprawde nie jest takie straszne.
        > Wszystkie formalnosci mozna zlecic konsulatowi, lacznie
        > umiejscowieniem brytyjskiego aktu urodzenia (£73), nadaniem numeru
        > PESEL, i dopelnieniem wszystkich formalnosci wymaganych do wyrobienia
        > paszportu dla dziecka powyzej 12 miesiecy. "

        Owszem można tylko,że:
        Dziecku do piątego roku życia przysługuje tylko paszport roczny- czyli co rok
        wyrabiamy nowy. O PESEL przez konsulat można wystąpić jak się dziecku paszport
        pięcioletni wyrabia- wcześniej przez konsulat o PESEL wystąpić się nie da. Więc
        chcąc mieć PESEL trzeba sobie samemu wystąpić do ministerstwa odpowiedniego z
        uzasadnieniem potrzeby posiadania takowego- jest to np. chęć wyrobienia dziecku
        dowodu osobistego.

        Info z pierwszej ręki z konsulatu.

        No niezła afera z tymi z Kanady była- paranoja normalnie.
        --
        Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.