Dodaj do ulubionych

Paszport polski czy potrzebny

02.07.10, 21:12
tak sie wlasnie zastanawiam czy mojemu dziecku potrzebny bedzie
polski paszport?/ Czy bez paszportu nie bedzie obywatelka polski czy
bedzie..
Zrobilismy brytyjski bo tani i wysylany poczta , przyszedl po
tygodniu

a po polski trzeba z dzieckiem jechac do Londynu , stac w kolejkach
etc..
wiec nie wiem . Chcialabym,zeby miala tez obywatelstwo polskie , ale
w zasadzie paszport mi nie potrzebny..
--
" I thought you said it was easy ,listen into your heart, I thought
you said I' ll be ok..so why I m breaking apart..? "
Edytor zaawansowany
  • 02.07.10, 21:34
    Obywatelstwo polskie Twoje dziecko odziedziczylo po Tobie.
    Posiadanie albo nie posiadanie paszportu nie ma nic z tym wpolnego.
    Jezeli Twoje dziecko nie bedzie sie nigdy do Polski wybieralo, to
    paszport nie potrzebny. Jezeli bedzie - to wobec polskich urzedow
    (wlaczajac ochrone pogranicza, czy jak to sie nazywa) musi sie
    legitymowac polskim paszportem, bo inne obywatelstwo w Polsce nie
    jest uznawane. Czyli teoretycznie, jezeli wjedzie do Polski na
    brytyjskim paszporcie i bedzie chciec na brytyjskim paszporcie
    wyjechac, to moga nie pozwolic... bo nie bedzie posiadac waznego
    polskiego dokumentu tozsamosci.
  • 02.07.10, 21:56
    "Czyli teoretycznie, jezeli wjedzie do Polski na brytyjskim paszporcie i bedzie
    chciec na brytyjskim paszporcie wyjechac, to moga nie pozwolic... bo nie bedzie
    posiadac waznego polskiego dokumentu tozsamosci. "

    Moje dziecko ma tylko paszport brytyjski i tylko na takim do Pl jeździ i jakoś
    nie ma problemu.
    Nie ma przymusu posiadania polskiego paszportu dla dziecka które w Pl nie mieszka.
    Kto miałby mu niby nie pozwolić wjechać czy wyjechać i na jakiej zasadzie by to
    wyglądało- matka wraca do domu, a niemowlę zostaje na granicy?

    "...bo inne obywatelstwo w Polsce nie jest uznawane. "
    To oznacza ni mniej ni więcej tyle,że nawet jak polak wjedzie do kraju na
    zagranicznym paszporcie to władze polskie i tak go uznają w razie czego za
    obywatela Polski, a nie kraju którego paszportem się posługuje- i nic więcej.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • 02.07.10, 22:01
    Piszę oczywiście o tym konkretnym przypadku bo pewnie dziecko nie ma nadanego
    PESELU- więc nie ma go w ewidencji ludności- nie sprawdzą go więc na granicy czy
    jest tak na prawdę obywatelem polski czy nie.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • 02.07.10, 22:04
    Oczywiscie, jezeli dziecko nazywa sie John Smith, urodzony w
    Londynie to nie beda zakladac, ze jest Polakiem. Moze troche inaczej
    wygladac jezeli mamy Jana Kowalskiego...
  • 03.07.10, 02:08
    Moje dziecko nie ma polskiego paszporu i nazywa sie niepolsko rowniez.
  • 02.07.10, 22:03
    Bzdury to moja droga ty opowiadasz. Na granicy polski straznik ma
    prawo zazadac od obywatela Polski waznego polskiego paszportu/dowodu
    osobistego. I nie musi polskiego obywatela z Polski wypuscic, jezeli
    takowego ten nie posiada.
    Oczywiscie, jezeli polski obywatel nazywa sie John Smith, urodzony w
    Londynie i podrozujacy na brytyjskim paszporcie, to pewnie nie beda
    zakladac, ze to Polak bez polskiego paszportu. Wiec nie opowiadaj
    bzdur sama, ze skoro tobie sie udaje, to znaczy ze jest to regula i
    prawo obowiazujace w kraju.
  • 02.07.10, 22:36
    Dziecko nazywające się Jan Kowalski i podróżujące na nie polskim paszporcie
    wcale nie musi być od razu obywatelem polskim- wystarczy,że rodzice oświadczą
    przed konsulem,że dla dziecka wybierają inne obywatelstwo.
    Celnik na granicy co najwyżej może sobie sprawdzić w elektronicznej bazie danych
    czy ta osoba w niej figuruje- a do tego trzeba mieć numer PESEL.

    Ciekawie by to wyglądało gdyby na podstawie samego nazwiska celnik wyskoczył z
    żądaniem okazania polskiego paszportu.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • 02.07.10, 22:52
    Ja jestem typowym Janem Kowalskim a nie Johnem Smithem i polski
    paszport mam czysty jak lza, glownie dlatego, ze w trakcie moich
    polskich podrozy spoczywa w szufladzie w domu. Od kilku lat
    posluguje sie jadac do Polski paszportem angielskim (i za Chiny nie
    odpowiem Ci dlaczego bo serio sama nie wiem. Moze w szufladzie lezy
    blizej niz polski, albo nie chce zeby mi sie polski tuszem z
    pieczatek zasmarowal :-)? - obiecuje, ze sie zastanowie i sprawdze
    nastepnym razem). Nikt mnie nigdy w zyciu na granicy o polski nie
    spytal, a podrozuje do kraju 4-5 razy w roku. Widocznie tez jestem
    wyjatkiem (i mysle, ze moze byc nas wiecej :-)
  • 02.07.10, 21:50
    google nie gryzą- wszystko pięknie i jasno wytłumaczone na temat obywatelstwa.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • 02.07.10, 21:59
    fakt google my friend :)
    ale gdyby wszyscy klikali tylko w google to fora gazety by mialay
    znacznie mniejsza objetosc ;)

    a ja chcialam tak z matczynego punktu widzenia sie dowiedziec ..
    --
    " I thought you said it was easy ,listen into your heart, I thought
    you said I' ll be ok..so why I m breaking apart..? "
  • 02.07.10, 22:05
    Natepnym razem jak boo-boo o cos zapyta, mam nadzieje, ze ktos ja do
    brata googla odesle... :-)
  • 02.07.10, 22:38
    Oj ty się już o mnie nie martw- jeśli jest możliwe wygooglowanie czegoś to
    googli używam :)
    Nie bój ducha....
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • 02.07.10, 22:48
    Pheew.... bede lepiej dzisiaj spac...
  • 02.07.10, 22:37
    Moje dziecko nie ma- nie widzę potrzeby, a sama wizyta w konsulacie i atrakcje z
    nią związane skutecznie mnie do tego zniechęciły.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • 02.07.10, 22:50
    Za kazdym razem, jak mnie watpliwa przyjemnosc wizyty w Londynie
    czeka to sie zastanawiam, dlaczego nasze kochane panstwo musi to tak
    utrudnic... na razie nie mam logicznej odpowiedzi :-)
  • 02.07.10, 23:43
    Ja też nie i chyba prędko się taka odpowiedź nie znajdzie....
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • 02.07.10, 22:53
    No toście mnie dobiły. :(

    Dopiero co urodziłam dziecko, zawlokłam je do Londynu, a mam kawał
    drogi, wierzcie mi, odstałam swoje w kolejce, dostałam paszport
    pocztą, poleciałam z niemowlęciem do Polski, zarejestrowałam w
    polskim USC fakt narodzin, zameldowałam u rodziców, uzuskałam dla
    niej pesel, wróciłam do UK i zadowolona z siebie myslałam, ze
    nastepny paszport wyrobie dziecku juz na 10 lat i spokój.
    Ale nie. Bo od niedawna, zeby ulatwić nam wszystkim zycie, polskie
    państwo zarządziło, że dla dzieci do 5 roku zycia paszporty sa tylko
    na rok. Więc zeby uniknać jeżdzenia pięć razy do Londynu w sprawie
    paszportu w najbliższe 5 lat, wymysliłam, że "osiedlę w uk"
    małżonka, tzn. uzyskam dla niego ILR czy jak to się tam teaz nazywa
    (bo mnie jeszcze do 5 lat brakuje) i na tej podstawie mała dostanie
    paszport brytyjski, którego z pewnością nie trzeba wyrabiać co rok
    od nowa, a nawet jeśli, to to się pocztą złatwia.

    A wi mi tu takie nowiny, że tak czy siak młoda musi mieć polski
    dokument... No miejcie litosć nade mną kobiety :(
    --
    www.fifkafifka.blog.onet.pl
  • 02.07.10, 22:59
    Kurcze, nie mowie ze musi, musi tylko ze to nasze kochane panstwo,
    jak bedzie chcialo to sie przyczepi. Chcialabym wiedziec dlaczego,
    skoro podobno wszyscy jestesmy jedna wielka europejska rodzina i
    wazne jest, ze ma sie jakis pasport,ktory mowi ze jestesmy kims za
    kogo sie podajemy...
  • 02.07.10, 23:06
    > Kurcze, nie mowie ze musi, musi tylko ze to nasze kochane panstwo,
    jak bedzie chcialo to sie przyczepi.

    No czyli musi. :)

    Ale ktoś tu niedawno pisał w jakims wątku, o wyrobieniu dowodu
    osobistego dla dziecka. Może więc jest nadzieja, taki dowod będzie
    chyba na dłuzej niz rok.

    Idę pogadać o tym z wójkiem google :)
    --
    www.fifkafifka.blog.onet.pl
  • 02.07.10, 23:21
    jes jes jes hura!
    Wójek google prawde ci powie;)
    Dowód dla dziecka jest dokumentem tożsamożci, uprawnia do
    przekraczania granic UE i jest na 5 lat!
    Uff...
    --
    www.fifkafifka.blog.onet.pl
  • 02.07.10, 23:32
    Tylko musicie sie oboje z mezem pofatygowac do PL, by pod wnioskiem
    na wydanie tegoz dowodu sie podpisac:) Przeszlam przez to
    utrudniajac moim paniom urzedniczkom jak moglam zycie, bo wystapilam
    o dowod bez meldunku. Sama Warszawa musiala sie trudzic tlumaczeniem
    moim paniom urzedniczkom co z tym fantem zrobic:))) Przeszly koszmar
    zycia:)
    --
    Podazaj nieustannie za najwazniejszym

    Ludwika 26.10.06. i Vincent 23.10.09. - moje dwa slonca:)
  • 02.07.10, 23:40
    Ach, pamiętam, to Ty o tym własnie pisalaś :)
    Będziemy w trojeczkę w Polsce już za miesiąc, to się pofatygujemy :)
    Odebrać musi też osobiście rodzic, ale już wystarczy tylko jeden,
    wiec przy jakiejs następnej mojej wizycie odbiorę, bo ja co meisiąc
    latam :)
    --
    www.fifkafifka.blog.onet.pl
  • 02.07.10, 23:26
    no właśnie można wyrobić dowód osobisty dla brzdąca i jest on ważny 5 lat:)
    także w tym jest nadzieja, że nie trzeba co roku jezdzic aby odstać swoje.
    --
    mój suwaczek
  • 02.07.10, 23:44
    I dlatego paszport polski dla dziecka sobie darowałam- po tygodniu od złożenia
    formularza dostał brytyjski.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • 02.07.10, 23:46
    Do paszportu polskiego zdjęcie- oczy otwarte, usta zamknięte- no spróbuj
    miesięcznemu dziecku taką fotkę strzelić.
    Mój ma w brytyjskim oczy zamknięte- spał akurat i paszport ma na 5 lat.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • 02.07.10, 23:54
    Ja próbowałam. Znaczy pan fotograf. Młoda miała dwa tygodnie wtedy.
    Tylko 10 minut nam to zajeło. Stanowczo bardziej preferowała wersje:
    otwarte usta, zamknięte oczy :)
    --
    www.fifkafifka.blog.onet.pl
  • 03.07.10, 19:53
    a nakm sie udalo za pierwszym razem..
    Oczy atwarte ,usta zamkniete..

    Dziekuje wam bardzo..
    google googlami ale tutaj sie bardziej dowiedzialm tego co chcialam
    dzieki boo boo :)
    tez nie zrobie polskiego paszportu ...
    --
    " I thought you said it was easy ,listen into your heart, I thought
    you said I' ll be ok..so why I m breaking apart..? "
  • 03.07.10, 21:12
    Moje dzieci maja tylko brytyjskie, bo jak bym miala przechodzic
    przez te biurokratyczna droge przez meke w celu uzyskania polskiego
    paszportu, to by mnie przyslowiowa cholera wziela.

    Do polski nie jezdzimy czesto, ale te kilka razy na brytyjskim
    paszporcie i nikt sie nas nie czepial (angielskojezyczne nazwisko,
    ale typowo polskie imiona). Teoretycznie Glasscraft ma racje,
    polski obywatel powinien sie legitymowac na granicy polskim
    dokumentem (paszportem, dowodem). Kiedys (przed wejsciem polski do
    Unii) bardziej rygorystycznie to sprawdzali - nawet powstalo wsrod
    Polonii pojecie "pulapki paszportowej" - kiedy to np. amerykanskim
    obywatelom polskiego pochodzenia - np. trzecie pokolenie - kazano
    wyrabiac polskie paszporty, kiedy sie zglosili do polskiego
    konsulatu po wizy. I do tego w polskim konsulacie w Toronto z nikim
    sie nie mogli dogadac po angielsku w sprawie wyrobienia tego
    polskiego paszportu - a to byli ludzie ani be ani me po polsku nie
    mowiacy :-) Jednym slowem szopki. Po wejsciu Polski do Unii troche
    przystopowali i raczej sie nikt nie czepia, jak sie przekracza
    granice na obcym paszporcie.

    --
    ------
    Z cyklu: Ulubieni mezczyzni Jaleo - jestem w stanie przeoczyc ten krzywy zab
  • 12.07.10, 12:17
    No ale zeby z małym dzieckiem leciec do polski po polski dowód musze miec paszport wyrobiony w konsulacie na 1rok. Martyna ma skonczone 10m i do polski planuje leciec na wakacje w 2011r. Mam jeszcze 3 latka tez bez paszportu tylko z dowodem ktory niedługo traci ważnosc (zostanie wymeldowany z polskiego mieszkania) Tak mysle ze paszporty bedziemy musieli robic wszyscy przed wyjazdem do polski a w polsce dla młodszych zrobic dowody . Mieszkamy tu od 2l

    ps. A co z peselem młoda jeszcze niema i niewiem jak to zrobic ?
    --
    Mateuszek 05.11.2001r Maja 18.06.2005r
    Michałek 07.08.2007r Mały Aniołek [*]13.10.2008r
    Martynka 27.08.2009r rene41.fotosik.pl/
    rene4193.fotosik.pl/zdjecia/1.html
  • 12.07.10, 13:33
    Dziewczyny, przestańcie się tak nakręcać jaka ta Polska okropna i jak
    to strasznie obywateli traktuje. Przepisy to sobie mogą być, bo
    powstawały w jakimś tam czasie i nie zostały zmienione. Ale praktyka
    jest taka, że służby paszportowe na granicy wcale tak ludziom życia
    nie utrudniają. Ja latam z dwójką na brytyjskich paszportach i nigdy
    problemów nie miałam. Obydwoje mają PESEL, nazwisko mają takie jak
    ja, nie ma wątpliwości, że ja jestem mama i nigdy nikt się do mnie
    nie przyczepił. Moja mała miała pierwszy paszport ze zdjęciem jak
    miała 3 mies., latała na nim do ok. 3/4 roku życia. Owszem zaczęto mi
    zwracać uwagę, że powinnam zmienić paszport, ale nikt mnie nigdy nie
    straszył na granicy, że mnie nie wpuści, albo nie wypuści z kraju.
    Przestańmy panikować i straszyć się nawzajem. A forum jest właśnie po
    to, żeby się dowiedzieć jak takie sprawy z życiu wyglądają. W googlu
    to sobie może być napisane, że polski obywatel ma mieć polski
    paszport, ale w praktyce jest tak, że dzieci jeżdżą na brytyjskich
    paszportach i tyle.
  • 12.07.10, 14:00
    Chcialabym sprobowac obalic kilka mitow i sprostowac pare rzeczy.

    1. Otoz prawda jest, ze obywatel polski jest zobowiazany przepisami
    paszportowymi RP podrozowac do i z Polski okazujac sie paszportem
    polskim. Oczywiscie jezeli taki obywatel nigdy nie byl nigdzie
    zarejestrowany w polskich urzedach, wtedy pomimo faktycznego bycia
    obywatelem polskim (ktorym de facto staje sie w dniu narodzin ze
    wzgledu na polskie obywatelstwo rodzica/rodzicow) to nie figuruje jako
    obywatel polski w zadnych rejestrach, wiec moze bezkarnie podrozowac
    do i z Polski na paszporcie dowolnego kraju.

    2. Obywatel polski, ktory posiadal kiedys polski paszport, ale waznosc
    tego paszportu wygasla, i obywatel lub jego rodzice nie przedluzyli
    tego paszportu ze wzgledu na dlugosc kolejki przed konsulatem w
    Londynie, moze TEORETYCZNIE, nie byc wypuszczony z Polski bez okazania
    polskiego paszportu urzednikowi strazy granicznej. Najstarsze
    wyjadaczki forum moze pamietaja taka 'afere' (w lyzce wody) w sprawie
    Polakow mieszkajacych w Kanadzie.

    3. Wyrobienie paszportu dziecku naprawde nie jest takie straszne.
    Wszystkie formalnosci mozna zlecic konsulatowi, lacznie
    umiejscowieniem brytyjskiego aktu urodzenia (£73), nadaniem numeru
    PESEL, i dopelnieniem wszystkich formalnosci wymaganych do wyrobienia
    paszportu dla dziecka powyzej 12 miesiecy.

    4. Dziecko urodzone w UK, pierwszy roczny paszport mozna wyrobic na
    podstawie brytyjskiego aktu urodzenia. Dopiero do wyrobienia drugiego
    paszportu, lub pierwszego paszportu dla dziecka powyzej 12 miesiaca
    zycia, konieczne jest umiejscowienie brytyjskiego aktu urodzenia w USC
    w Polsce.

    5. No i sprawa tych ogromnych kolejek w konsulacie w Londynie.
    Zalatwialam tam niedawno wyrobienie nowego paszportu dziecku. Pierwsza
    wizyta – od staniecia w kolejce o 8.15 rano do wyjscia z konsulatu o
    9.45, poltorej godziny. Wizyta druga od staniecia w kolejce o 8.15
    rano do wyjscia z konsulatu z odebranym paszportem o 9.30, niecale
    poltorej godziny.

    6. Urzedniczki sa uprzejme i sprawne. Nieuprzejmi sa bardzo czesto
    klienci, i to wprowadza zupelnie niepotrzebnie nieprzyjemna atmosfere.

    Zachecam do sprobowania a po horrorach opisywanych co pewien czas na
    tym i innych forach mozecie sie tylko mile rozczarowac!
    --
    Ania's Poland
  • 12.07.10, 19:53
    >
    > 3. Wyrobienie paszportu dziecku naprawde nie jest takie straszne.
    > Wszystkie formalnosci mozna zlecic konsulatowi, lacznie
    > umiejscowieniem brytyjskiego aktu urodzenia (£73), nadaniem numeru
    > PESEL, i dopelnieniem wszystkich formalnosci wymaganych do
    wyrobienia
    > paszportu dla dziecka powyzej 12 miesiecy.


    Oczywiscie,z e mozna, bo tak tez zrobilam 2 lata temu starajac sie o
    paszport dla corki


    >
    > 5. No i sprawa tych ogromnych kolejek w konsulacie w Londynie.
    > Zalatwialam tam niedawno wyrobienie nowego paszportu dziecku.
    Pierwsza
    > wizyta – od staniecia w kolejce o 8.15 rano do wyjscia z konsulatu
    o
    > 9.45, poltorej godziny. Wizyta druga od staniecia w kolejce o 8.15
    > rano do wyjscia z konsulatu z odebranym paszportem o 9.30, niecale
    > poltorej godziny.


    jakos stanie w kolejce 1,5 godziny pod drzwiami na chodniku w pogode
    i niepogode ... mnie odstrecza
    i jest to "troche" uwlaczajace obywatelowi "cywilizowanego" kraju
    ...nie wspomne o spojrzeniach przechodniow... bylo mi po prostu
    wstyd;
    zal mi bylo tych malutkich dzieci i ich rodzicow, a 3/4 kolejki
    skladalo sie z takowych
    ja na szczescie moglam poczekac, az moja cora bedzie troche
    starsza - zal mi bylo ciagnac takiego malego szkraba taaaki kawal
    drogi i pozniej sterczec z nim w kolejce, po czym dostac sie do
    zatloczonego "srodka" gdzie nawet nie ma gdzie usiasc, nie mowiac
    juz o mozliwosciach przewiniecia czy nakarmienia dziecka


    zanim nie mialam dzieci - stanie w kolejce i zalatwienie
    przedluzenia paszportu dla siebie samej - nie stanowilo dla mnie
    problemu - bylo koniecznoscia do wykonania
    >


    > 6. Urzedniczki sa uprzejme i sprawne. Nieuprzejmi sa bardzo czesto
    > klienci, i to wprowadza zupelnie niepotrzebnie nieprzyjemna
    atmosfere.
    >

    HAHAHAHAHAHAHAAH no tutaj, to dziewczyno polecialas!!! chyba nie
    bylas w konsulacie, albo bylo jakies mile zastepstwo... hahahaha
    ..mieszkajac kilka ladnych lat w UK obylam sie i nabylam "ludzkich"
    zachowan. A zachowania pan w okienkach sa razace w zestawieniu z
    tymi "ludzkimi"

    > Zachecam do sprobowania a po horrorach opisywanych co pewien czas
    na
    > tym i innych forach mozecie sie tylko mile rozczarowac!

    wybacz...ale nie sprobuje drugi raz i mam nadzieje nigdy wiecej


    --
    »♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♥»
  • 12.07.10, 23:40
    Ania ty chyba mieszkasz w Londynie to dla ciebie to faktycnie pol
    biedy i zdajsie tez nie masz niemowlaka ktorego trzeba karmic
    piersia w kolejce.
    Rozumiem ze konsulat moze byc tylko w paru miejsach w tym kraju ale
    dlaczego dla ludzi ktorzy nieraz musza jechac pare godzin nie ma
    mozliwosci umowienia sie na termin? Wyobrazasz sobie wstac z
    miesiecznym niemowlakiem o 3 nad ranem i jechac samochodem lub
    pociagiem zeby byc o 8.15 pod konsulatem? Nie kazdego tez stac na
    nocleg w Londynie lub ma tam rodzine/przyjaciol. Bo ja sobie moge
    wyobrazic jaka to jest meczarnia dla wszystkich dlatego do dzisiaj
    paszportow dla moich dzieci nie wyrobilam. One maja jeszcze
    obywatelstwo niemieckie i w ambasadzie niemieckiej jest taka
    mozliwosc umowienia sie na dogodny termin, trzeba co prawda pare
    tygodni na ten tobie pasujacy termin poczekac ale wole to niz to
    uwlaczajacze czekanie na ulicy zeby zalatwic dokument dla dziecka.
    --
    Soon bye bye England and welcome Germany
  • 13.07.10, 01:57
    A najlepszy jest "ochroniarz" przed wejściem. Niby informuje jaki druk trzeba
    wziąć, co ze sobą mieć i w której kolejce się ustawić, a i tak gó....wie.
    Wypytał mnie wszystko, wysłał do kolejki nr. a potem się okazało po pół godzinie
    stania w tej kolejce,że wniosków o paszport 10-cio letni nie przyjmują bo system
    nie działa. Jakby tłuk nie mógł od razu powiedzieć skoro już takiego
    doinformowanego zgrywa.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)
  • 12.07.10, 23:50
    aniaheasley napisała:

    >TEORETYCZNIE, nie byc wypuszczony z Polski bez okazania
    polskiego paszportu urzednikowi strazy granicznej. Najstarsze
    wyjadaczki forum moze pamietaja taka 'afere' (w lyzce wody) w
    sprawie Polakow mieszkajacych w Kanadzie.


    Teoretycznie na autostradzie tez nie trzeba przestrzegac 70 mil na
    godzine, prawda?... wystarczy ta jedne wizyta w PL, kiedy pani/panu
    sprawdzajacym paszport sie nie spodoba...
  • 13.07.10, 01:52
    "3. Wyrobienie paszportu dziecku naprawde nie jest takie straszne.
    > Wszystkie formalnosci mozna zlecic konsulatowi, lacznie
    > umiejscowieniem brytyjskiego aktu urodzenia (£73), nadaniem numeru
    > PESEL, i dopelnieniem wszystkich formalnosci wymaganych do wyrobienia
    > paszportu dla dziecka powyzej 12 miesiecy. "

    Owszem można tylko,że:
    Dziecku do piątego roku życia przysługuje tylko paszport roczny- czyli co rok
    wyrabiamy nowy. O PESEL przez konsulat można wystąpić jak się dziecku paszport
    pięcioletni wyrabia- wcześniej przez konsulat o PESEL wystąpić się nie da. Więc
    chcąc mieć PESEL trzeba sobie samemu wystąpić do ministerstwa odpowiedniego z
    uzasadnieniem potrzeby posiadania takowego- jest to np. chęć wyrobienia dziecku
    dowodu osobistego.

    Info z pierwszej ręki z konsulatu.

    No niezła afera z tymi z Kanady była- paranoja normalnie.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy ;)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.