Dodaj do ulubionych

Jakie mieso robicie na obiady?

18.07.10, 14:54
Witajcie,pytanie jak w temacie - ja pomimo ze mieszkam tu juz troche wciaz mam
klopoty z wyborem miesa.W Polsce jakos lepiej jest porcjowane no i oczywiscie
tansze.U mnie najczesciej sa nozki z kurczaka,uwielbiam piersi ale te ceny :(
I dlaczego na wyspach ryby sa takie drogie??
Edytor zaawansowany
  • 18.07.10, 15:04
    ja ostatnio kupuje karkowke (wiesz ze z glowy nie powiem Ci jak sie nazywa,
    biore zawsze na wyglad) - w tej samej cenie co w PL (po ok 4funty za KG, akurat
    w jakiejs ofercie bylo, niestety supermarketowe)
    robie na grillu zawsze albo chocby patelni grillowej
    czasami kupuje baranine - kotlety z koscia

    steki wybiera zwykle maz, bo ja sie nie znam.
    a poza tym jeszcze schabowe ;)
    no i mielone ( choc ostatnio sama miele) bo z dzieckiem to najlepiej idzie.

    --
    http://img27.imageshack.us/img27/3804/p1060963u.jpgprezes klubu NZTR
    (edycja VII, edycja VIII)
    http://i103.photobucket.com/albums/m128/sweettae/breastfeeding%20blinkies/breastmilk.gif
  • 18.07.10, 15:27
    Jemy kazde dowolne mieso - od kurczaka po jagniecine, z kielbasami wlacznie.
    Mielone tez.
    Ryb nie jadam, wiec nie wiem, ale mieso nie wydaje mi sie jakies strasznie
    drogie - tez zalezy co sie kupuje i gdzie - my kupujemy najczesciej
    supermarketowe, ale jak mamy okazje i czas, to jezdzimy do rzeznika po mieso.
  • 18.07.10, 16:15
    Ryba w Polsce też nie jest tania, jest droższa od mięsa.
    --
    Hello. My name is Dorota and I'm a bakeoholic.
    moje SŁODKIE życie
  • 18.07.10, 16:52
    Kupuje dosc czesto chicken steaks z Sainsbury'ego - maja stala promocje 2
    opakowania za 6 funtow, razem jest to prawie 900 gram miesa wiec taniej niz
    jakiekolwiek inne piersi z kurczaka. Mozna od razu smazyc, piec, panierowac, nie
    trzeba wlasciwie nic od nich odkrajac. Ja tez je kroje na drobno do roznych
    sosow i stir-fry.

    Poza tym shoulder steaks, tez z Sainsbury'ego ok. 4funty za kg. Na moje oko to
    takie plastry karkowki, choc nazwa wskazuje na lopatke. Mozna je dusic w
    plastrach, mozna tez kroic i dusic jak na gulasz, mozna grillowac, super sa tez
    na bigos lub do mielenia na kotlety, pulpety, do spaghetti.

    Mielone kupuje tylko Sainsbury freedom endorsed pork (taka bialo-niebieska
    etykietka i czarne dno opakowania)albo organic. 400-500 gram kosztuje ok. 3
    funtow. Tez na kotlety albo do sosow makaronowych.

    Czasem kupuje tez pork loin steaks na schabowe, cena 6-7 solidnych kotletow to w
    zaleznosci od oferty 4-6 funtow. Odkrajam tylko to tluste bo jakos nie moge sie
    przemoc;.)

    Udka z kurczaka kupuje te gorne, nie palki, tez z Sainsbury'owskiej serii
    freedom food endorsed. 4 udka kosztuja ok. 2 funtow, sa bardzo smaczne, czesto
    robie na nich zupy, do pieczenia tez bardzo dobre. Spokojnie daje je corce, bo
    wiem, ze ten drob nie jest karmiony zadnym syfem.

    Ryb swiezych nie kupuje bo sa dla mnie ciut za drogie. Kupuje czesto mrozone
    white fish fillets z serii basics z sainsbury'ego, torba ok. 600 gram kosztuje
    niecale 3 funty. To jest mintaj, o ile sie nie myle, i moim zdaniem super sie
    nadaje na rybe po grecku, bo kawalki sa takie mniejsze, ale w smaku ok. Do
    pieczenia w folii czy smazenia w panierce kupuje cod steaks firmy youngs, torba
    600 gram kosztuje ok. 4 funtow.

    W ogole polecam mieso z Sainsbury'ego, moim zdaniem o wiele lepsze w smaku i
    jakosci od tego z Tesco czy ASDY, a cena nierwiele wieksza lub ta sama.
  • 18.07.10, 17:11
    Ja kupuję tylko u rzeznika i moim zdaniem mięso nie jest takie drogie. Dokładnie
    cen nie pamietam, bo zazwyczaj kupuje dużo i upycham w zamrażarce, ale jak
    przeliczałam kiedyś to wychodziło taniej niż w supermarketach a o niebo smaczniej!
    Ci do rodzajów to tylko baraniny nie kupuję bo nie umiem go robić a tak
    wszystko. najrzadziej kurczaka.
    --
    www.maleczytanie.co.uk/
    Księgarnia, którą polubisz, książki, które pokochasz.
  • 18.07.10, 18:01
    nie kupuje po pierwsze w supermarketach tylko z dobrego zrodla
    lokalnego. Kurczaka ew. organic( free range to tylko pic na wode tzw
    jesli o warunki zycia i zywienia chodzi) i tylko w calosci kilka i
    porcjuje.
    Mam z tego m in baze na bulion dobry do zup, sosow.
    Ostatnio mam dorbiu pojedyncze sztuki z wlasnego wychowu ( ges,
    kaczka, kurczak, indyk) wiec jest wiecej roznorodnosci nie tylko od
    swieta ;)

    Wieprzowine z lokalnego zrodla i w ilosci swinskiej sztuki
    poporcjowanej mniej lub bardziej. Do mielenia na kielbaski, pulpety
    meat balls, schab, szynka, ew karkowka do pieczenia na rozne sposoby.

    Wolowine j/w, ale juz nie cala krowe :0) a np freezer box z farmy
    gdzie jest mieso odpowiednie na pieczen, fillet steak na bardziej
    wyrafinowane dania, mielony stek i na gulasz. Ew co mi akurat doraznie
    potrzebne.

    Jagniecine tez j/w poporcjowana do pieczenia, mielone- zwykle pol
    jagniecia lub cale w tej postaci do zamrazarki.

    Lokalnie tez dziczyzne, jesli nie przez M upolowana za plotem, to w
    ramach wymiany sasiedzkiej jakis krolik, zajac, bazant, okazjonalnie i
    sarna.
    Ja za ostatnimi nie przepadam ale rodzina lubi i maz wtedy sie przy
    garnkach spelnia :)

    Ryby kupujemy najczesciej w przystani, niemal prosto z kutrow.
    Podobnie owoce morza. Od czasu do czasu lososia organic albo
    alaskanskiego ( nie z hodowli) w supermarkecie jesli w mniejszych
    ilosciach do suchej marynaty na surowo albo do sushi.
    Owoce morza, swieze ryby tez tam czasem ale omijam szerokim lukiem te
    z hodowli, zdumiewajaco tanie i/czyli wszystko co z Chin, Wietnamu i
    tych okolic.

    Okazjonalnie od znajomego, ktory lubi wedkowac,
    ale za rybami nie przepada :)

  • 18.07.10, 18:27
    Heh, fajnie Ci :)
    My nie mamy jakiegos zaufanego zrodla, mieszkamy w Londynie, oboje pracujemy,
    wiec nie mamy czasu za wiele na takie zakupy (albo sa to tylko nasze wymowki ;)).
    Czasem robimy wycieczki krajoznawcze na wies i wtedy jak sie trafi okazja to
    kupujemy rozne miesa.
    Jak mieszkalismy w Edynburgu to z dostepnoscia dziczyzny bylo lepiej i jedlismy
    bazanty, golebie (? - wood pigeon, nie wiem czy to golab po polsku, w kazdym
    razie nie lazilismy po miescie polowac na nie ;)), dzika, sarne, jakies tam inne
    dziwactwa, ktore moj W przyniosl do domu - raz przyniosl dwie kaczki w calosci z
    dziobem, lapami, piorami, etc, ale odmowilam dotykania ;) raz przyniosl krolika,
    ktorego ususzyl w piekarniku i trzymal w szafce - odmawialam zagladania do tej
    szafki, bo wygladalo to makabrycznie. Potem go sobie sam zjadl :P
    Raz pies znajomego zabil jelonka, to nam sie trafil udziec i go zjedlismy, a
    mama mnie nastraszyla wscieklizna, pasozytami i Bog wie czym jeszcze i sie
    balam, ze zejde, ale nie zeszlam i chyba nic mi sie nie przyplatalo, bo to bylo
    ze dwa lata temu ;)
  • 20.07.10, 15:07
    illegal :)

    przypomnialo mi sie jak to juz z 10 l temu przeprowadzilismy sie na wies i
    mielismy bardzo milego sasiada ktory byl gamekeeper oraz w ogrodku
    prywatnie mial szklarnie i ciagle nam cos na progu lub plocie zostawial.
    Raz to byly swieze pomidory, ogorki, innym razem jakies upolowane swiezo
    kaczki, bazanty.
    A ze my zieloni w tym temacie, ja troche mniej ale akurat z noworodkiem u
    piersi i jakas schiza n/t martwych stworzen wiec ew. M pozostal do
    sprawiania ( tak mu juz zreszta zostalo).... i w pierwszej fazie doszlo do
    tego ze takie nadmiernie skruszale ptactwo musielismy w skrajnej czesci
    ogrodu pochowac :-}
    I to ukradkiem, zeby sasiadowi przykro nie bylo :)
    No ale juz sie w tym temacie wyrobilismy nieco. I dobrze bo okolica
    obfituje w takie dary natury i darczyncow rowniez :)
  • 20.07.10, 15:26
    auc, i zezarlo mi co napisalam...

    do mrs.t
    lokalnie idzie w parze ze zdrowo i tanio akurat :) Jest tez spora
    konkurencja w okolicy. Wlasnie mi sie rozrosl najblizszy farm shop -
    jeden z 3 w promieniu 1 mili :). Do rozmiarow sredniego supermarketu z
    duzym wyborem roznosci, w tym stoiskiem miesnym. I tam np bezglutenowe
    kielbaski tez sa w b. przystepnej cenie bo £5/kg
    Problem z nimi tylko taki ze za tluste jak na moj gust i wychowane
    tez lokalnie :)

    Do mielonego mieszam co popadnie.
    Karkowke, kawalki szynki, podgardla, troche boczku ale nie za wiele.
    Skrawki rozne. Zdarza mi sie i cala szynke jesli akurat nie mam
    koncepcji na nia.
    Wlasciwie robiac ang. kielbaski, zostawiam troche z kazdego rodzaju
    takiego juz doprawionego wsadu, pakuje w torebki i mroze takie sausage
    meat :)
    Wazne dla mnie by nie bylo tluste, nie dodaje zadnych wypelniaczy i,
    pomijajac aspekt zdrowotny, niezbyt milo gdy ten tluszcz tak wycieka.
    Do polskich wedlin daje wiecej szynki, ogonowke, troche golonki.
    Zalezy co to za wedlina ma byc ale ogolnie z tych bardziej `kleistych`
    mies.
  • 20.07.10, 22:56
    mama ty masz spora gromadke wiec roznicy ci wielkiej nie zrobi jak mnie
    adoptujesz prawda?
    Ja prosze zebys ty mnie zdoptowala chocby po to zebym ja sie u ciebie w domu
    takiej gospodarki nauczyla i krojenia miesa, robienia z nich potraw. Przeciez ty
    skarb jestes :)
    Apropos zwierzyny z farmy mamy wrecz pod domem takowa ale ceny miesa mnie
    powalaja (kupuje tam warzywa, owoce, czasem konfitury i pieczywo no i oczywiscie
    jaja) za to w miescie obok jest taka ktora ma chyba rzeznika na miejscu bo
    asortyment ogromny i tam czasem choc rzadko bo to nie po drodze - kupuje.
    Przewaznie jednak zaopatrujemy sie w Sainsburys.
    --
    Heaven isnt made for humans. Earth is.
  • 20.07.10, 20:17
    Taaa, ja w tym roku postanowilam wyhodowac pomidory - w domu, w doniczce. Z
    wielkiego krzakora wyszly mi... cztery sztuki wielkosci koktajlowych. Ale byly
    tak absolutnie pyszne, ze jak bede miala ogrodek, to na pewno sobie posadze
    pomidorki :)

    A w jakiej okolicy mieszkacie? Pewnie daleko od Londynu?
  • 18.07.10, 19:09
    oj mamo, i ja zazdroszcze
    domyslam sie ze cena az tak nie gra dla ciebie roli, ale jednak spytam - jakie
    mieso przeznaczasz na mielone?

    --
    Dorbe litewórki nei są złe!
    Zajrzyj, a będziesz mądrzejszy - cz.I ;
    cz.II
    ☼ Para mieszana, nie wstrząsnieta.
    http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/321352.png
  • 20.07.10, 17:19
    no wlasnie
    ja bym chciala zobaczyc gdzie kupic na farmach to niedrogie mieso

    oto przykladowe - frugal box, £32
    wlasciwie nie ma tam zadnego miesa...
    www.sussexway.co.uk/meatboxes.htm
    6 Streaky Bacon Rashers
    6 eggs
    8 chicken wings
    500g steak & kidney
    700g Pork belly
    500g BeefShin/Skirt
    400g liver
    400g Stir Fry Pork

    albo tu:
    www.johnshepparddirect.com/productDetail.asp?PID=5500&categoryID=1249
    Box Contains:
    4 x 8oz sirloin steaks
    4 x 4oz loin lamb chops
    6 x hand made 100% pork sausages
    6 x 8oz gammon steaks
    5 x 6oz skinless chicken breasts (containing no added water)

    Our price £36.00

    2.2 kg miesa
    6 kielbaseke
    23 dkg szynki

    za 36 funtow....

    to nie sa ceny dla przecietnych rodzin

    ja z checia kupilabym z kims an spolke polowke swiniaka i zamrozila :)
  • 22.07.10, 14:30
    izabelski napisała:
    > ja z checia kupilabym z kims an spolke polowke swiniaka i zamrozila :)

    Izabelski, idź do rzeźnika i zapytaj czy ci pół świni, czy ćwiartki nie sprzeda. Nie powinno być problemu, bo drugą połówkę sobie poporcjuje i sprzeda.

    My kilka razy w roku kupujemy całą z kuzynką na pół. Porcjuje mój mąż. I kurka, dopiero ostatnim razem jak nam rzeźnik do domu przywiózł tego świniaka, to się okazało, że on sam może ją pociąć tak, jak sobie życzymy. A tyle razy chłopina mi się męczył i cały dzień na to marnował, bo nie taka wprawa i nie takie narzędzia, jakimi rzeźnik dysponuje.
    --
    wymodziła ukasia
  • 20.07.10, 15:53
    piersi z kurczaka, indyka, tunczyk i losos. Kupuje organiczne i fee range, inne
    mi smierdzą...
  • 20.07.10, 18:26
    ja kupuje porcjowane w morrisonie, rozne, karkowke, poledwice czesto bo maja
    tania i pyszna, zeberka, kurczaka (corn feeded - taki zolty wspanialy na
    rosolek) , zadko kupuje wolowine, nie bardzo mi tutaj smakuje.
  • 20.07.10, 20:38
    No wlasnie, dlaczego ten kurczak "corn fed" jest znacznie lepszy na rosol niż organic? Kupuje free range tesco finest? Probowalam robic rosol na organic, ale niestety smak ma gorszy, a z tego tesco finest wychodzi rewelacyjny. No i bardzo lubimy rosol z pantarki.
  • 20.07.10, 22:58
    my na tym kurczaku rosoly gotujemy, wlasciwie przepraszam- maz gotuje.
    --
    Heaven isnt made for humans. Earth is.
  • 20.07.10, 23:24
    kurczak,wołowina,cielecina,wieprzowina,jagniecina,ryby.
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-29822.png
    http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=19304c4022eb96567.png
  • 20.07.10, 23:50
    a co to?
  • 20.07.10, 23:57
    Ja kupuje wiekszosc mies w Sainsbury's, bo mam najblizej a miejscowy
    rzeznik nie wzbudzil mojego zaufania: kurczaka free range,
    wieprzowine (schabowe, karkowke, zeberka) ale tylko wyhodowane w UK,
    wolowine mielona tylko Aberdeen Angus mince - w zyciu lepszej nie
    jadlam (takze w co-op, a w Sainsbury's na wage), baraniny nie
    potrafie robic wiec jem w gosciach, poza tym rodzina nie lubi. Z ryb
    pstraga i lososia, czasem makrele na wage tez w S. Krewetki sa mega
    tanie porownujac do Pl. Kurczaka kupuje calego, mam 3 obiady -
    piersi na rozne sposoby, czesci w piekarniku pieka sie z
    ziemniaczkami mmmm, a z reszty rosol do ktorego czasem dorzuce
    kawalek kaczki albo, jak nie zapomne odlozyc, kosci z pieczonego
    kurczaka. Ale nie tak Nigella - obgryzione po gosciach, tylko obrane
    przed jedzeniem:-)
    Ceny wcale nie sa wyzsze niz w Polsce, nalezy jedynie przestac
    przeliczac na zlotowki:-)
    A jakosc miesa jest tutaj wg mnie duzo lepsza, ja jeszcze podchodze
    do tego ideologcznie i pewnych rzeczy po prostu juz nie przelkne...
  • 21.07.10, 08:39
    Jesli chodzi o ryby w Londynie, to bardzo polecam targ:
    Billingsgate Market
    Trafalgar Way
    London
    E14 5ST

    POlozony w city. Wybor spory. Ceny nizsze niz w sklepach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.