Jakie mieso robicie na obiady? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witajcie,pytanie jak w temacie - ja pomimo ze mieszkam tu juz troche wciaz mam
    klopoty z wyborem miesa.W Polsce jakos lepiej jest porcjowane no i oczywiscie
    tansze.U mnie najczesciej sa nozki z kurczaka,uwielbiam piersi ale te ceny :(
    I dlaczego na wyspach ryby sa takie drogie??
    • ja ostatnio kupuje karkowke (wiesz ze z glowy nie powiem Ci jak sie nazywa,
      biore zawsze na wyglad) - w tej samej cenie co w PL (po ok 4funty za KG, akurat
      w jakiejs ofercie bylo, niestety supermarketowe)
      robie na grillu zawsze albo chocby patelni grillowej
      czasami kupuje baranine - kotlety z koscia

      steki wybiera zwykle maz, bo ja sie nie znam.
      a poza tym jeszcze schabowe ;)
      no i mielone ( choc ostatnio sama miele) bo z dzieckiem to najlepiej idzie.

      --
      http://img27.imageshack.us/img27/3804/p1060963u.jpgprezes klubu NZTR
      (edycja VII, edycja VIII)
      http://i103.photobucket.com/albums/m128/sweettae/breastfeeding%20blinkies/breastmilk.gif
    • Jemy kazde dowolne mieso - od kurczaka po jagniecine, z kielbasami wlacznie.
      Mielone tez.
      Ryb nie jadam, wiec nie wiem, ale mieso nie wydaje mi sie jakies strasznie
      drogie - tez zalezy co sie kupuje i gdzie - my kupujemy najczesciej
      supermarketowe, ale jak mamy okazje i czas, to jezdzimy do rzeznika po mieso.
    • Kupuje dosc czesto chicken steaks z Sainsbury'ego - maja stala promocje 2
      opakowania za 6 funtow, razem jest to prawie 900 gram miesa wiec taniej niz
      jakiekolwiek inne piersi z kurczaka. Mozna od razu smazyc, piec, panierowac, nie
      trzeba wlasciwie nic od nich odkrajac. Ja tez je kroje na drobno do roznych
      sosow i stir-fry.

      Poza tym shoulder steaks, tez z Sainsbury'ego ok. 4funty za kg. Na moje oko to
      takie plastry karkowki, choc nazwa wskazuje na lopatke. Mozna je dusic w
      plastrach, mozna tez kroic i dusic jak na gulasz, mozna grillowac, super sa tez
      na bigos lub do mielenia na kotlety, pulpety, do spaghetti.

      Mielone kupuje tylko Sainsbury freedom endorsed pork (taka bialo-niebieska
      etykietka i czarne dno opakowania)albo organic. 400-500 gram kosztuje ok. 3
      funtow. Tez na kotlety albo do sosow makaronowych.

      Czasem kupuje tez pork loin steaks na schabowe, cena 6-7 solidnych kotletow to w
      zaleznosci od oferty 4-6 funtow. Odkrajam tylko to tluste bo jakos nie moge sie
      przemoc;.)

      Udka z kurczaka kupuje te gorne, nie palki, tez z Sainsbury'owskiej serii
      freedom food endorsed. 4 udka kosztuja ok. 2 funtow, sa bardzo smaczne, czesto
      robie na nich zupy, do pieczenia tez bardzo dobre. Spokojnie daje je corce, bo
      wiem, ze ten drob nie jest karmiony zadnym syfem.

      Ryb swiezych nie kupuje bo sa dla mnie ciut za drogie. Kupuje czesto mrozone
      white fish fillets z serii basics z sainsbury'ego, torba ok. 600 gram kosztuje
      niecale 3 funty. To jest mintaj, o ile sie nie myle, i moim zdaniem super sie
      nadaje na rybe po grecku, bo kawalki sa takie mniejsze, ale w smaku ok. Do
      pieczenia w folii czy smazenia w panierce kupuje cod steaks firmy youngs, torba
      600 gram kosztuje ok. 4 funtow.

      W ogole polecam mieso z Sainsbury'ego, moim zdaniem o wiele lepsze w smaku i
      jakosci od tego z Tesco czy ASDY, a cena nierwiele wieksza lub ta sama.
      • Ja kupuję tylko u rzeznika i moim zdaniem mięso nie jest takie drogie. Dokładnie
        cen nie pamietam, bo zazwyczaj kupuje dużo i upycham w zamrażarce, ale jak
        przeliczałam kiedyś to wychodziło taniej niż w supermarketach a o niebo smaczniej!
        Ci do rodzajów to tylko baraniny nie kupuję bo nie umiem go robić a tak
        wszystko. najrzadziej kurczaka.
        --
        www.maleczytanie.co.uk/
        Księgarnia, którą polubisz, książki, które pokochasz.
    • nie kupuje po pierwsze w supermarketach tylko z dobrego zrodla
      lokalnego. Kurczaka ew. organic( free range to tylko pic na wode tzw
      jesli o warunki zycia i zywienia chodzi) i tylko w calosci kilka i
      porcjuje.
      Mam z tego m in baze na bulion dobry do zup, sosow.
      Ostatnio mam dorbiu pojedyncze sztuki z wlasnego wychowu ( ges,
      kaczka, kurczak, indyk) wiec jest wiecej roznorodnosci nie tylko od
      swieta ;)

      Wieprzowine z lokalnego zrodla i w ilosci swinskiej sztuki
      poporcjowanej mniej lub bardziej. Do mielenia na kielbaski, pulpety
      meat balls, schab, szynka, ew karkowka do pieczenia na rozne sposoby.

      Wolowine j/w, ale juz nie cala krowe :0) a np freezer box z farmy
      gdzie jest mieso odpowiednie na pieczen, fillet steak na bardziej
      wyrafinowane dania, mielony stek i na gulasz. Ew co mi akurat doraznie
      potrzebne.

      Jagniecine tez j/w poporcjowana do pieczenia, mielone- zwykle pol
      jagniecia lub cale w tej postaci do zamrazarki.

      Lokalnie tez dziczyzne, jesli nie przez M upolowana za plotem, to w
      ramach wymiany sasiedzkiej jakis krolik, zajac, bazant, okazjonalnie i
      sarna.
      Ja za ostatnimi nie przepadam ale rodzina lubi i maz wtedy sie przy
      garnkach spelnia :)

      Ryby kupujemy najczesciej w przystani, niemal prosto z kutrow.
      Podobnie owoce morza. Od czasu do czasu lososia organic albo
      alaskanskiego ( nie z hodowli) w supermarkecie jesli w mniejszych
      ilosciach do suchej marynaty na surowo albo do sushi.
      Owoce morza, swieze ryby tez tam czasem ale omijam szerokim lukiem te
      z hodowli, zdumiewajaco tanie i/czyli wszystko co z Chin, Wietnamu i
      tych okolic.

      Okazjonalnie od znajomego, ktory lubi wedkowac,
      ale za rybami nie przepada :)

      • Heh, fajnie Ci :)
        My nie mamy jakiegos zaufanego zrodla, mieszkamy w Londynie, oboje pracujemy,
        wiec nie mamy czasu za wiele na takie zakupy (albo sa to tylko nasze wymowki ;)).
        Czasem robimy wycieczki krajoznawcze na wies i wtedy jak sie trafi okazja to
        kupujemy rozne miesa.
        Jak mieszkalismy w Edynburgu to z dostepnoscia dziczyzny bylo lepiej i jedlismy
        bazanty, golebie (? - wood pigeon, nie wiem czy to golab po polsku, w kazdym
        razie nie lazilismy po miescie polowac na nie ;)), dzika, sarne, jakies tam inne
        dziwactwa, ktore moj W przyniosl do domu - raz przyniosl dwie kaczki w calosci z
        dziobem, lapami, piorami, etc, ale odmowilam dotykania ;) raz przyniosl krolika,
        ktorego ususzyl w piekarniku i trzymal w szafce - odmawialam zagladania do tej
        szafki, bo wygladalo to makabrycznie. Potem go sobie sam zjadl :P
        Raz pies znajomego zabil jelonka, to nam sie trafil udziec i go zjedlismy, a
        mama mnie nastraszyla wscieklizna, pasozytami i Bog wie czym jeszcze i sie
        balam, ze zejde, ale nie zeszlam i chyba nic mi sie nie przyplatalo, bo to bylo
        ze dwa lata temu ;)
        • illegal :)

          przypomnialo mi sie jak to juz z 10 l temu przeprowadzilismy sie na wies i
          mielismy bardzo milego sasiada ktory byl gamekeeper oraz w ogrodku
          prywatnie mial szklarnie i ciagle nam cos na progu lub plocie zostawial.
          Raz to byly swieze pomidory, ogorki, innym razem jakies upolowane swiezo
          kaczki, bazanty.
          A ze my zieloni w tym temacie, ja troche mniej ale akurat z noworodkiem u
          piersi i jakas schiza n/t martwych stworzen wiec ew. M pozostal do
          sprawiania ( tak mu juz zreszta zostalo).... i w pierwszej fazie doszlo do
          tego ze takie nadmiernie skruszale ptactwo musielismy w skrajnej czesci
          ogrodu pochowac :-}
          I to ukradkiem, zeby sasiadowi przykro nie bylo :)
          No ale juz sie w tym temacie wyrobilismy nieco. I dobrze bo okolica
          obfituje w takie dary natury i darczyncow rowniez :)
          • auc, i zezarlo mi co napisalam...

            do mrs.t
            lokalnie idzie w parze ze zdrowo i tanio akurat :) Jest tez spora
            konkurencja w okolicy. Wlasnie mi sie rozrosl najblizszy farm shop -
            jeden z 3 w promieniu 1 mili :). Do rozmiarow sredniego supermarketu z
            duzym wyborem roznosci, w tym stoiskiem miesnym. I tam np bezglutenowe
            kielbaski tez sa w b. przystepnej cenie bo £5/kg
            Problem z nimi tylko taki ze za tluste jak na moj gust i wychowane
            tez lokalnie :)

            Do mielonego mieszam co popadnie.
            Karkowke, kawalki szynki, podgardla, troche boczku ale nie za wiele.
            Skrawki rozne. Zdarza mi sie i cala szynke jesli akurat nie mam
            koncepcji na nia.
            Wlasciwie robiac ang. kielbaski, zostawiam troche z kazdego rodzaju
            takiego juz doprawionego wsadu, pakuje w torebki i mroze takie sausage
            meat :)
            Wazne dla mnie by nie bylo tluste, nie dodaje zadnych wypelniaczy i,
            pomijajac aspekt zdrowotny, niezbyt milo gdy ten tluszcz tak wycieka.
            Do polskich wedlin daje wiecej szynki, ogonowke, troche golonki.
            Zalezy co to za wedlina ma byc ale ogolnie z tych bardziej `kleistych`
            mies.
            • mama ty masz spora gromadke wiec roznicy ci wielkiej nie zrobi jak mnie
              adoptujesz prawda?
              Ja prosze zebys ty mnie zdoptowala chocby po to zebym ja sie u ciebie w domu
              takiej gospodarki nauczyla i krojenia miesa, robienia z nich potraw. Przeciez ty
              skarb jestes :)
              Apropos zwierzyny z farmy mamy wrecz pod domem takowa ale ceny miesa mnie
              powalaja (kupuje tam warzywa, owoce, czasem konfitury i pieczywo no i oczywiscie
              jaja) za to w miescie obok jest taka ktora ma chyba rzeznika na miejscu bo
              asortyment ogromny i tam czasem choc rzadko bo to nie po drodze - kupuje.
              Przewaznie jednak zaopatrujemy sie w Sainsburys.
              --
              Heaven isnt made for humans. Earth is.
          • Taaa, ja w tym roku postanowilam wyhodowac pomidory - w domu, w doniczce. Z
            wielkiego krzakora wyszly mi... cztery sztuki wielkosci koktajlowych. Ale byly
            tak absolutnie pyszne, ze jak bede miala ogrodek, to na pewno sobie posadze
            pomidorki :)

            A w jakiej okolicy mieszkacie? Pewnie daleko od Londynu?
      • oj mamo, i ja zazdroszcze
        domyslam sie ze cena az tak nie gra dla ciebie roli, ale jednak spytam - jakie
        mieso przeznaczasz na mielone?

        --
        Dorbe litewórki nei są złe!
        Zajrzyj, a będziesz mądrzejszy - cz.I ;
        cz.II
        ☼ Para mieszana, nie wstrząsnieta.
        http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/321352.png
        • no wlasnie
          ja bym chciala zobaczyc gdzie kupic na farmach to niedrogie mieso

          oto przykladowe - frugal box, £32
          wlasciwie nie ma tam zadnego miesa...
          www.sussexway.co.uk/meatboxes.htm
          6 Streaky Bacon Rashers
          6 eggs
          8 chicken wings
          500g steak & kidney
          700g Pork belly
          500g BeefShin/Skirt
          400g liver
          400g Stir Fry Pork

          albo tu:
          www.johnshepparddirect.com/productDetail.asp?PID=5500&categoryID=1249
          Box Contains:
          4 x 8oz sirloin steaks
          4 x 4oz loin lamb chops
          6 x hand made 100% pork sausages
          6 x 8oz gammon steaks
          5 x 6oz skinless chicken breasts (containing no added water)

          Our price £36.00

          2.2 kg miesa
          6 kielbaseke
          23 dkg szynki

          za 36 funtow....

          to nie sa ceny dla przecietnych rodzin

          ja z checia kupilabym z kims an spolke polowke swiniaka i zamrozila :)
          • izabelski napisała:
            > ja z checia kupilabym z kims an spolke polowke swiniaka i zamrozila :)

            Izabelski, idź do rzeźnika i zapytaj czy ci pół świni, czy ćwiartki nie sprzeda. Nie powinno być problemu, bo drugą połówkę sobie poporcjuje i sprzeda.

            My kilka razy w roku kupujemy całą z kuzynką na pół. Porcjuje mój mąż. I kurka, dopiero ostatnim razem jak nam rzeźnik do domu przywiózł tego świniaka, to się okazało, że on sam może ją pociąć tak, jak sobie życzymy. A tyle razy chłopina mi się męczył i cały dzień na to marnował, bo nie taka wprawa i nie takie narzędzia, jakimi rzeźnik dysponuje.
            --
            wymodziła ukasia
    • piersi z kurczaka, indyka, tunczyk i losos. Kupuje organiczne i fee range, inne
      mi smierdzą...
    • ja kupuje porcjowane w morrisonie, rozne, karkowke, poledwice czesto bo maja
      tania i pyszna, zeberka, kurczaka (corn feeded - taki zolty wspanialy na
      rosolek) , zadko kupuje wolowine, nie bardzo mi tutaj smakuje.
    • Ja kupuje wiekszosc mies w Sainsbury's, bo mam najblizej a miejscowy
      rzeznik nie wzbudzil mojego zaufania: kurczaka free range,
      wieprzowine (schabowe, karkowke, zeberka) ale tylko wyhodowane w UK,
      wolowine mielona tylko Aberdeen Angus mince - w zyciu lepszej nie
      jadlam (takze w co-op, a w Sainsbury's na wage), baraniny nie
      potrafie robic wiec jem w gosciach, poza tym rodzina nie lubi. Z ryb
      pstraga i lososia, czasem makrele na wage tez w S. Krewetki sa mega
      tanie porownujac do Pl. Kurczaka kupuje calego, mam 3 obiady -
      piersi na rozne sposoby, czesci w piekarniku pieka sie z
      ziemniaczkami mmmm, a z reszty rosol do ktorego czasem dorzuce
      kawalek kaczki albo, jak nie zapomne odlozyc, kosci z pieczonego
      kurczaka. Ale nie tak Nigella - obgryzione po gosciach, tylko obrane
      przed jedzeniem:-)
      Ceny wcale nie sa wyzsze niz w Polsce, nalezy jedynie przestac
      przeliczac na zlotowki:-)
      A jakosc miesa jest tutaj wg mnie duzo lepsza, ja jeszcze podchodze
      do tego ideologcznie i pewnych rzeczy po prostu juz nie przelkne...
    • Jesli chodzi o ryby w Londynie, to bardzo polecam targ:
      Billingsgate Market
      Trafalgar Way
      London
      E14 5ST

      POlozony w city. Wybor spory. Ceny nizsze niz w sklepach.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.