Dodaj do ulubionych

Sprzedaz lekow

31.10.10, 16:25
Jakis czas temukupowalam w Tesco dla taty aspiryne 75mg i okazalo sie,ze moge wziac tylko 3 opakowania (tata jest po bay-passach i bierze to stale-chcialam mu zafundowac),a wczoraj dla odmiany bylam z mama w aptece i z racji,ze zarowno ja jak i ona jestesmy mega zasmarkane i zakatarzone to kupilam Night nurse,ale mama chciala swoje opakowanie. Wiec poprosilam o dwa pudelka,a kobita powiedziala,ze nie moze sprzedac dwoch opakowan... W koncu zawolala farmaceute i po moich tlumczeniach,ze mama nie mowi po angielsku,ale chce da siebie ten lek to zostaly nam sprzedane dwa opakowania,ale na osobne rachunki!
Wie ktos dlaczego tak sie dzieje? Czym sa uzasadnione te ograniczenia? Zawsze mozna isc do kolejnej aptek nabyc drugie opakowanie,wiec o co chodzi?
--
http://lb1f.lilypie.com/QfiWp1.png
Edytor zaawansowany
  • blacktea 31.10.10, 16:37
    To jeden z brytyjskich absurdow, nie ma logicznego wytlumaczenia. Musisz sie przyzwyczaic, a jak chcesz kupic opakowan wiecej obejsc kilka aptek/sklepow
  • glasscraft 31.10.10, 16:52
    A ja mysle, ze jest bardzo logiczne uzasadnienie tego, przeczytaj sobie np tutaj:
    www.dailymail.co.uk/news/article-1191067/Health-officials-fury-Poundlands-deadly-dose-48-paracetamol-pound-deal.html
    --
    If God doesn’t exist, and you live as though He doesn’t exist, you have no losses. If God doesn’t exist, and you live as though He does, you have no losses but gain the advantages of a better life. If God does exist, and you live as though He doesn’t, you lose big time. If God does exist, and you live as though He does, you have no losses and gain everything. - Pascal's wager
  • glasscraft 31.10.10, 16:56
    Oraz tutaj:
    www.dailymail.co.uk/health/article-323960/Suicide-rates-curbed-smaller-paracetamol-packs.html
  • blacktea 31.10.10, 18:11
    W takim razie poprawiam: absurd w polaczeniu z hipokryzja.
    Jesli ktos chce sie zabic paracetamolem czy innym srodkiem typu over the counter to wystarczy ze obejdzie kilka aptek. Albo zacznie sie wczesniej przygotowywac i sobie nazbiera nie wzbudzajac niczyjego zainteresowania i nie muszac sie tlumaczyc.
  • glasscraft 31.10.10, 18:21
    Ze tak sobie zacytuje:
    "Although smaller pack sizes do not prevent someone from buying multiple packs from various retailers, many of those who overdose do so impulsively - using tablets to hand in the home, said the report."

    Chociaz oczywiscie latwiej jest wpisac kolejny absurd na liste absurdow brytysjkich, czyz nie?
  • blacktea 31.10.10, 18:32
    Tak, to jest absurd. Drugi absurd to to, ze trzeba sie tlumaczyc aptekarce jak sie chce kupic np. lek przeciwbolowy w mocniejszej dawce. Mi to przeszkadza do tego stopnia, ze leki bez recepty kupuje przez net w aptece w Polsce. Wysylane sa do rodzicow, a ja zabieram jak jade. Nie dosc ze taniej niz w UK to nikt mnie nie przesluchuje. Na litosc boska ja mam tylko bolesne miesiaczki a nie zapedy samobojcze...
  • jaleo 31.10.10, 19:02
    Od czasu jak wprowadzono te ograniczenia, ilosc samobojstw przez przedawkowanie znacznie spadla.

    Jak czegos nie rozumiesz, to nie znaczy, ze to jest glupie.
  • havana28 31.10.10, 19:11
    Rozumiem, ze kazdy lek mozna celowo przedawkowac. NIe rozumiem jednak dlaczego znikomy % lekowych samobojcow szantazuje restrykcjami reszte spoleczenstwa.

    > Jak czegos nie rozumiesz, to nie znaczy, ze to jest glupie.

    Ktos tu wylaczyl krytyczne myslenie...
  • glasscraft 31.10.10, 19:27
    Jesooo... czy to naprawde taki wielki problem jak sie kupuje leki jako normalny "uzytkownik", czy po prostu kolejny powod zeby sobie ponarzekac, bo lepszych powodow nie ma? Moze ja jestem nietypowa, ale jakos mnie nigdy do tej pory nie zabolalo, ze nie moge sobie kupic 20 opakowan srodkow przeciwbolowych kupic tylko po to, zeby siedzialy w apteczce.
    --
    If God doesn’t exist, and you live as though He doesn’t exist, you have no losses. If God doesn’t exist, and you live as though He does, you have no losses but gain the advantages of a better life. If God does exist, and you live as though He doesn’t, you lose big time. If God does exist, and you live as though He does, you have no losses and gain everything. - Pascal's wager
  • m0nalisa 31.10.10, 23:30
    ja ciebie grass doskonale rozumiem, przyjmuje te ograniczenia do wiadomosci i nie ma nad czym dyskutowac. Mysle ze nie bez przyczyny ktos powiedzial ze ilosc impulsywnych prob samobojczych zmalala. Te ograniczenia tylko pomagaja, nie szkodza. Jeszcze nigdy nie potrzebowalam wiecej niz jednej paczki na raz- noo czasem kupuje i paracetamol i ibuprofen. Jak sie skonczy to kupuje nowe. Wspolczuje tym ktorzy bardziej cierpia i czesciej zarzywaja a co za tym idzie czesciej sie w leki zaopatruja no ale coz.... jedni jedza czesciej jablka inni rzadziej...czesc piesni.
    --
    Heaven isnt made for humans. Earth is.
  • havana28 01.11.10, 05:10
    Dla mnie juz nie problem bo jak normalny uzytkownik kupuje potrzebne leki w Warszawie, podobnie jak soczewki kontaktowe oraz stomatologa, ginekologa i okuliste. To co zastalam w UK trudno jest nazwac normalnoscia.
  • glasscraft 01.11.10, 08:14
    havana28 napisała:

    >To co zastalam w UK trudno jest nazwac normalnoscia.

    No i wracamy do dawnej dobrej dyskusji na temat jak wszystkojest cudne w Polsce i be w UK. Jedyne logiczne pytanie sie nasuwa: czy Ciebie ktos na sile w tym nienormalnym kraju trzyma?

    --
    If God doesn’t exist, and you live as though He doesn’t exist, you have no losses. If God doesn’t exist, and you live as though He does, you have no losses but gain the advantages of a better life. If God does exist, and you live as though He doesn’t, you lose big time. If God does exist, and you live as though He does, you have no losses and gain everything. - Pascal's wager
  • havana28 01.11.10, 08:27
    >Jedyne logiczne pytanie sie nasuwa: czy Ciebie ktos na sile w tym n
    > ienormalnym kraju trzyma?

    Tak. Jestem tu sluzbowo i musze wytrzymac jeszcze 5 miesiecy.
  • glasscraft 01.11.10, 08:34
    To ja Ci szczerze wspolczuje, bo z takim nastawieniem to sama fundujesz sobie 5 zmarnowanych miesiecy, zamiast potraktowac pobyt tutaj jako doswiadczenie zyciowe i skorzystac jak najbardziej sie da z tego co te kraj (jak kazdy inny kraj dla osoby przebywajacej tam tymczasowo) oferuje. No ale "each to their own..."
  • havana28 01.11.10, 08:39
    > To ja Ci szczerze wspolczuje, bo z takim nastawieniem to sama fundujesz sobie 5
    > zmarnowanych miesiecy, zamiast potraktowac pobyt tutaj jako doswiadczenie zyci
    > owe i skorzystac jak najbardziej sie da z tego co te kraj (jak kazdy inny kraj
    > dla osoby przebywajacej tam tymczasowo) oferuje. No ale "each to their own..."

    Halo, halo wyhamuj troche z tym rozmachem interpretacyjnym. To jest watek o lekach i ew. kwestiami znimi blisko zwiazanymi a nie o zdobywaniu doswiadczenia zyciowego i korzystaniu z ofert UK, bo o tym wcale nie pisalam.
  • glasscraft 01.11.10, 08:44
    havana28 napisała:

    > To jest watek o lekach i ew. kwestiami znimi blisko zwiazanymi ...

    Na fali ktorego sama pojechalas "To co zastalam w UK trudno jest nazwac normalnoscia."
  • havana28 01.11.10, 08:50
    Nie, Na fali watku w ktorym sie wpisalam mialam na mysli zasady sprzedazy lekow i inne nienormalnosci zwiazane z funcjonowaniem sluzby zdrowia. Koniec. Kropka. Inne tematy zostawiam na inne watki.
  • justyna_w24 01.11.10, 08:29
    > havana28 napisała:
    >
    > >To co zastalam w UK trudno jest nazwac normalnoscia.

    hmmm a co takiego nienormalnego tu zastalas?


    --
    Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
    jest to, że się z nami nie kontaktują.
  • rosapulchra-0 01.11.10, 18:27
    havana28 napisała:

    > Dla mnie juz nie problem bo jak normalny uzytkownik kupuje potrzebne leki w War
    > szawie, podobnie jak soczewki kontaktowe oraz stomatologa, ginekologa i okulist
    > e. To co zastalam w UK trudno jest nazwac normalnoscia.

    a dla mnie właśnie nie jesteś normalna, szkoda mi czasu i pieniędzy na podroże do Polski tylko po to, żeby się spotkać z lekarzem albo zaopatrzyć w leki. Choruję od marca tego roku, ciężko choruję i powiem ci jedno - nigdzie w Polsce nie spotkałam się z tak dobrą opieką medyczną jak tutaj, leki, włącznie z balsamami do ciała i żelami pod prysznic dostaję za darmo, na receptę i to ja jestem normalna, nie ty.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • havana28 02.11.10, 05:02
    Kolejna, ktora nie potrafi ze zrozumieniem przeczytac prostego tekstu...

    Czy ja gdzies napisalam "tylko po to"?
  • rosapulchra-0 02.11.10, 05:58
    ale nie tłumacz się teraz głupio, bo na jeszcze większą kretynkę wychodzisz..
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • havana28 02.11.10, 06:25
    Pokaz mi paluszkiem gdzie napisalam "tylko po to", to przyznam ci racje
  • rosapulchra-0 02.11.10, 08:50
    Doskonale wiesz, że nie chodzi o "tylko po to", czepiasz się słówek, żeby odwrócić uwagę od głupot, jakie napisałaś. Gdybyś choć raz, ale naprawdę raz i rzetelnie skorzystała z usług medycznych w tym kraju to czapkę z głowy byś zdjęła, a tak się zachowujesz jak typowa Polka nieznająca języka i tutejszych realiów. Do lekarza zawsze możesz zamówić sobie tłumacza medycznego, co jest ogromnym ułatwieniem w komunikacji. A to co napisałaś, że należysz do normalnych, bo jeździsz do Polski korzystać z usług lekarzy to szczyt głupoty jest i jak to jeden serialowy doktor powiedział: gdyby głupota miała skrzydła to fruwałabyś jak gołębica. EOT.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • havana28 02.11.10, 09:06
    Juz sie wyzylas? Moze dorzuc jeszcze troche epitetow?

    Pracuje jako audytor w branzy farmaceutycznej i w ramach swoich obowiazkow oceniam prace tutejszej sluzby zdrowia. Dzieki temu widze duzo wiecej niz ludzie tylko korzystajacy z uslug lekarzy.
  • rosapulchra-0 02.11.10, 10:44
    havana28 napisała:

    >
    > Pracuje jako audytor w branzy farmaceutycznej i w ramach swoich obowiazkow ocen
    > iam prace tutejszej sluzby zdrowia. Dzieki temu widze duzo wiecej niz ludzie ty
    > lko korzystajacy z uslug lekarzy.

    o jaaaa..! normalnie kopytami się z wrażenia zakryłam! hahahaha
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • havana28 02.11.10, 11:34
    I slusznie bo jest powod zwazywszy na wysilek jaki zostal w to wlozony.
    Ale ze swojej strony koncze te dyskusje.
  • rosapulchra-0 02.11.10, 11:43
    havana28 napisała:

    > I slusznie bo jest powod zwazywszy na wysilek jaki zostal w to wlozony.
    > Ale ze swojej strony koncze te dyskusje.

    oceniaj po swojemu, ale powiem ci jedno - porównaj poziom usług medycznych w Polsce (nie w prywatnych klinikach) i Anglii i może, ślepoto, zauważysz różnicę, to mówię ja, z pozycji pacjenta, który 21 razy był w różnych szpitalach, 18 polskich, 3 angielskich, nie wspominając o niezliczonych wizytach w gabinetach lekarskich.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • golfstrom 07.11.10, 12:24
    Pytanie calkiem na powaznie: czy jako audytor nigdy nie spotkalas sie z absurdami w polskiej sluzbie zdrowia?

  • jaleo 31.10.10, 19:28
    havana28 napisała:

    > Rozumiem, ze kazdy lek mozna celowo przedawkowac. NIe rozumiem jednak dlaczego
    > znikomy % lekowych samobojcow szantazuje restrykcjami reszte spoleczenstwa.

    Nie przesadzasz z tym szantazem? Jak Ci naprawde wieksza ilosc lekow potrzebna, to przeciez przejscie sie do innej apteki albo nawet wiekszego supermarketu to nie taki znowu problem? A impulsywnego samobojce (czyli wiekszosci samobojcow) taki dodatkowy wysilek moze sklonic do przemyslenia calej sprawy i zmiany zamiarow. Co zreszta badania i statystyki potwierdzaja.
  • blacktea 31.10.10, 19:30
    > Jak czegos nie rozumiesz, to nie znaczy, ze to jest glupie.

    Tak, nie rozumiem jak to sie stalo, ze brytyjczykow panstwo musi ciagle trzymac za raczke zeby sobie krzywdy nie zrobili. I tak, uwazam, ze to jest glupie.
  • izabelski 01.11.10, 00:22
    moze raczej dla ciebie niezrozumiale niz glupie?
    --
    "If you think your too small to make a difference you have never been in bed with a mosquito" African Proverb

    ‘Try again. Fail again. Fail better.’ ~Samuel Beckett
  • golfstrom 07.11.10, 12:22
    Byc moze po prostu podatnika mniej kosztuje kupowanie dawki srodkow przeciwbolowych, ktora jest mu aktualnie potrzebna, niz leczenie niedoszlych samobojcow?
  • steph13 31.10.10, 17:01
    Akurat w przypadku Night Nurse to nie jest brytyjski absurd. Ten preparat zawiera jakis skladnik, ktory jest mocno addictive. Znam osobe, ktora uzywa Night Nurse jaki srodek nasenny, choc sa ku temu przeciwskazania; dziala swietnie ale bez niego, ta osoba nie potrafi juz zasnac. Czytalam rowniez kiedys, ze zarowno Day i Night Nurse zawieraja jakis skladnik, nazwy nie przypominam sobie, ktory stosowany jest do produkcji illegal drugs. A wiec przynajmniej dwa powody, dla ktorych apteki nie sprzedaja w duzych ilosciach.
  • padynt 31.10.10, 17:45
    Sorry , rozumiem idee ale ona mnie nie przekonuje. Jeśli środek nie jest obojętny należy go reglamentować i kontrolować sprzedaż poprzez recepty. Jeśli jest dopuszczony do powszechnej dystrybucji, wydzielanie pozbawione jest jakiegokolwiek sensu.
  • glasscraft 31.10.10, 17:49
    Czyli z kazdym bolem glowy albo w czasie okresu lecialo by sie do lekarza po recepte na tabletki przeciwbolowe?
    --
    If God doesn’t exist, and you live as though He doesn’t exist, you have no losses. If God doesn’t exist, and you live as though He does, you have no losses but gain the advantages of a better life. If God does exist, and you live as though He doesn’t, you lose big time. If God does exist, and you live as though He does, you have no losses and gain everything. - Pascal's wager
  • padynt 31.10.10, 18:15
    glascraft- proszę cię:).
    Jak alkoholik potrzebuje kolejnej butelki to i tak ją kupi mimo tego ,ze ona mu szkodzi i osobom nietrzeźwym się nie sprzedaje. A jednak nie wszyscy jesteśmy alkoholikami, kupujemy wtedy kiedy nam potrzeba, i w takiej ilości jaka jest nam potrzebna, co nie znaczy ,że jak biorę butelkę koniaku to nie mogę wziąć kolejnej dla teścia, czy po prostu postawić jej na półce.
    Ale to jest takie bicie piany. Jednym taki system odpowiada innym nie. Ja uważam ,że co nie jest zakazane jest dozwolone i tyle. I dlatego reglamentowana dystrybucja środka powszechnie dostępnego mnie nie przekonuje.
  • brombag 31.10.10, 18:42
    Gdyby to od aptekarza zalezalo, pewnie i sprzedal by 10000 tabletek paracetamolu kazdemu kto poprosi, ale absurd to polega na tym, ze jezeli w tlumie znajdzie sie jakis samobojca to ten aptekarz zostanie pozniej pociagniety do odpowiedzialnosci za wieksza, niz dozwolona sprzedaz tabletek. Tu nie ludzi nalezy winic a "nanny state"...
  • drosophila.melanogaster 31.10.10, 19:21
    Te ograniczenia sa wprowadzane systematycznie co jakis czas.A to dlatego,ze odnotowuje sie naduzywanie/niewlasciwe stosowanie pewnych lekow.Moze Ty chcesz po prostu zakupic srodek na bol glowy ale ktos inny przychodzi i kupuje srodki np z kodeina zeby zwyczajnie sie nacpac.Mnostwo lekow na przeziebienie zawiera pseudoefedryne czyli srodek uzywany do produkcji narkotyku crystal meth.Dlatego wprowadzono bardzo restrykcyjne ograniczenia.Zreszta zdziwilabys sie ile ludzi zajada sie paracetamolem jakby to byly cukierki bo mysla,ze jak cos jest dostepne bez recepty to mozna brac dowoli.Wiec nie dziw sie,ze pani w aptece odmowila sprzedazy bo takie sa przepisy.Zreszta jakby to mialo dzialac?Przeciez musi byc jakis nadzor nad iloscia sprzedawanych lekow.Oczywiscie,ze jesli ktos chce to pojdzie w kilka miejsc i kupi ale jest juz to jakies utrudnienie przeciez.Poza tym pracujac w aptece bardzo szybko zapamietuje sie regularnych klientow kupujacych wciaz te same leki w duzych ilosciach.Wtedy tez mozemy odmowic sprzedazy.
    --
    http://dl7.glitter-graphics.net/pub/476/476937ugmwxt4aio.gif
  • terwase 31.10.10, 19:51
    Bo tak stanowi prawo. Nie wolno sprzedać więcej niż jednego opakowania leku zawierającego pseudoefedrynę w jednej transakcji. Kropka. Bez odwołania. Tak samo jest z co-codamolem i solpadeiną.
  • terwase 31.10.10, 19:53
    www.nelm.nhs.uk/en/NeLM-Area/News/494080/494264/494278/
    www.rpharms.com/support-tools/pseudoephedrine-and-ephedrine.asp
  • yadrall 31.10.10, 20:22
    Nie chcialam wzbudzic kolejnej awantury pt. absurd UK,ale dowiedziec sie dlaczego stalo sie tak,a nie inaczej. Tu mieszkam i staram sie zrozumiec ten kraj i dlatego pytam. Nie znam sie na lekach i bylam zdziwiona cala sytuacja.
    I faktycznie po Night Nurse spi sie rewelacyjnie-szczegolnie jak caly dzien sie walczy z wlasnym przeziebiniem i zasmarkanym roczniakiem.
    --
    http://lb1f.lilypie.com/QfiWp1.png
  • terwase 31.10.10, 21:13
    Spoko spoko:) odpowiedź na pytanie uzyskałaś:))))
    Więc to nie do końca tutejszy absurd i wymysł aptekarzy tylko litera prawa.
    W sezonie grypowym język sobie strzępię odmawiając i tłumacząc dlaczego. Podobnie było z niektórymi syropami na kaszel dla dzieci. Najpierw limit wiekowy podniesiono do 2 lat, potem do 6. W tej chwili granica się przesuwa w stronę 12. Bardzo trudno jest wytłumaczyć mamie pięciolatka, że mogła produkt kupić rok, czy dwa lata temu, a dzisiaj jest zabroniony.
  • yadrall 31.10.10, 21:30
    Widze,ze sie znasz w temacie,a Gypsi jest na urlopie,wiec moze Ty mi napiszesz czy w UK dostane jakis syrop (?) dla roczniaka,ktory ma mokry kaszel? Mysle,ze to efekt rozpulchnienia i kataru. W dzien w sumie jest ok,ale problemem jest jak maly idzie spac,bo co troche sie budzi z kaszlem. Jest jakis sposob by mu pomoc?
    --
    http://lb1f.lilypie.com/QfiWp1.png
  • terwase 31.10.10, 21:49
    Dla roczniaka na kaszel jest bardzo mało dostępnych produktów. W Polsce pewnie bym polceiła syrop z babki... Tutaj możesz kupić syrop na glicerolu (jakiejkolwiek firmy, najlepiej ten najtańszy), który zmniejszy podrażnienie gardła i złagodzi trochę kaszel. Tradycyjnie oczywiście możesz spróbować Karvolu Vapour Rub (od 6 miesięcy+) do nacierania. Być może pomoże, na pewno nie zaszkodzi. A, i jeszcze jeśli stosujesz spray lub krople do nosa z solą fizjologiczną, to spróbuj też zaaplikować na noc, bo często kaszel jest spowodowany spływaniem kataru do gardła... Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam.
  • terwase 31.10.10, 21:50
    Pewnie Gypsi epiej by doradziła, ja jestem tylko piguarzem:)
  • terwase 31.10.10, 21:51
    pigularzem miało być, ino się klawisz zaciął
  • yadrall 31.10.10, 21:58
    Dzieki sliczne :)
    Na nocmalemu zakropilam kinolek Nasivinem soft (z PL),ale i tak co chwile pokaszluje,a jak zakaszle to sie obudzi i placze,bo zmeczony i tak w kolo. W dzien to w sumie zdrowe dziecko,ale noce sa ciezkie.
    Jeszcze raz dziekuje!!!
    --
    http://lb1f.lilypie.com/QfiWp1.png
  • justyna_w24 01.11.10, 07:46
    yadrall napisała:

    > Nie chcialam wzbudzic kolejnej awantury pt. absurd UK,ale dowiedziec sie dlacze
    > go stalo sie tak,a nie inaczej. Tu mieszkam i staram sie zrozumiec ten kraj i
    > dlatego pytam

    to nie jest tylko 'absurd' UK, moja babcia (w PL) upiera sie ze najlepiej pomaga jej tusipect i tez wiecej niz jedno opakowanie nie moze go kupic

    --
    Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
    jest to, że się z nami nie kontaktują.
  • gypsi 01.11.10, 19:34
    Jak to, przeciez taki szantaz stosowany przez znikomy % spoleczenstwa jest mozliwy tylko w UK!
    ;)))
  • havana28 02.11.10, 05:44
    Halo halo! Zanim sie rozpedzicie...

    Tussipect jest w Polsce lekiem na recepte!!! Farmaceuta moze w drodze wyjatku (rec. farm) wydac max. jedno najmniejsze opakowanie...
  • gypsi 02.11.10, 14:47
    Nie kazdy, TussiDrill na przyklad nie.
    A droga wyjatku w polskich aptekach, to sorry, ale wiem jak w niektorych wyglada - sa takie, ze wszystko bez recepty dostaniesz "w drodze wyjatku".
  • rosapulchra-0 02.11.10, 14:57
    dokładnie, ja kiedyś zolpic (lek nasenny) kupiłam w Warszawie, właśnie w drodze wyjątku, bez recepty.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • blacktea 02.11.10, 15:23
    Przepraszam, ze sie wtracam, ale z tego co sie orientuje pod wzgledem skladu tussidrill to nie jest to samo co tussipect. Skoro Tussidrill jest bez recepty to mozna go kupic bez ograniczen wiec o co wlasciwie chodzi? Poza tym na pewno nie dostanie sie wszystkiego w drodze wyjatku tak jak mowisz. Wiem to z doswiadczenia bo jak jade do Polski to kupuje leki calej rodzinie i polskim znajomym w roznych aptekach i przez net. Farmaceuci nie chca brac na siebie odopowiedzialnosci za wydanie leku na recepte ludziom ktorych nie znaja, albo ktorzy nie moga okazac jakies dokumentacji potwierdzajacej, ze lek ktory chca kupic rzeczywiscie stosuja, albo ktorzy nie wygladaja na ciezko chorych, a wlasnie jest niedziela i jakies zadupie bez lekarza itp. Ma byc recepta i koniec.
  • rosapulchra-0 02.11.10, 15:28
    to tylko daleko sięgająca teoria, która z rzeczywistością ma się tak jak ja z baletem.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • blacktea 02.11.10, 15:34
    Ale z tego co o sobie napisalas wczesniej zrozumialam, ze nie kupujesz lekow w Polsce bo masz lepsze w UK?
  • glasscraft 02.11.10, 15:55
    Jak zwykle w takich dyskusjach wszystko musi sie sie sprowadzac do "lepszosci" - powod dla ktorego przewazajaca wiekszosc osob mieszkajacych w UK kupuje tutaj leki nie jest ich lepszosc ani gorszosc tych w Polsce, tylko zdrowy rozsadek.
    --
    If God doesn’t exist, and you live as though He doesn’t exist, you have no losses. If God doesn’t exist, and you live as though He does, you have no losses but gain the advantages of a better life. If God does exist, and you live as though He doesn’t, you lose big time. If God does exist, and you live as though He does, you have no losses and gain everything. - Pascal's wager
  • blacktea 02.11.10, 16:03
    O boze, sorry, zle uzylam jednego slowa i juz sie robi jatka... powinno byc "dostaje za darmo"
    A tak w ogole chodzilo mi o to ze rosapulchra jest malo wiarygodna po tym co napisala wczesniej. Nie powinna sie tak kategorycznie wypowiadac skoro wczesniej sama napadla na havane, ze sie wypowiada o opiece mdycznej, a nie chodzi po brytyjskich lekarzach i szpitalach...
  • rosapulchra-0 02.11.10, 17:01
    chyba coś ci się pomyliło, jestem u GP średnio raz w tygodniu, przeleżałam dwa miesiące w szpitalu, jeżdżę na na badania do Birmingham do Queen Elizabeth Hospital, więc jestem jak najbardziej wiarygodna w swoich opiniach!
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • blacktea 02.11.10, 17:05
    A co ma GP, Birmingham i Queen Elizabeth Hospital wspolnego z aptekami i receptami farmaceutycznymi w Polsce?
  • rosapulchra-0 02.11.10, 17:41
    właśnie o odwiedzaniu lekarzy w Polsce, żeby nie chodzić tu, była dyskusja z hawaną, może poczytaj ze zrozumieniem, to nie jest trudna sztuka.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • blacktea 02.11.10, 18:03
    W takim razie wpisalas sie pod zlym postem. Tu dyskutujemy o receptach
  • rosapulchra-0 02.11.10, 16:46
    napisałam o czasach, kiedy mieszkałam w Polsce
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • blacktea 02.11.10, 16:55
    to musialo byc dosc dawno
  • rosapulchra-0 02.11.10, 17:02
    2,5 roku temu, to dość dawno??
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • blacktea 02.11.10, 17:35
    Sciemniasz, 2,5 roku temu tez nie bylo latwo, chyba ze mialas zaprzyjazniona pania aptekarke. Poza tym nie zapominajmy ze rozmawiamy o zjawisku marginalnym, narkomani psychotropow i tak w ten sposob nie dostana, a reszcie sie nie oplaca bo musza placic 100% ceny leku wiec jak nie pilne to i tak ida do lekarza po recepte. Wiec to nie ta sama sytuacja jak w UK, gdzie sie musisz wyspowiadac z zakupu paracetamolu.
  • rosapulchra-0 02.11.10, 17:44
    nie ściemniam, mówię jak było i jak kupowalam leki bez recepty i wcale to nie była znajoma aptekarka, ale ty wiesz lepiej ode mnie, gdzie mnie swędzi, prawda?
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • blacktea 02.11.10, 18:01
    Jasne ze wiem gdzie cie swedzi. Poza tym nie bardzo rozumiem problem, bo wydawanie lekow na recepte farmaceutyczna jest jak najbardziej zgodne z prawem. I nie widze powodu zeby farmaceutow w POlsce z tego powodu wytykac palcem. Zaznaczam tylko ze nikt nie robi tego bez uzasadnionego powodu i to pacjent ponosi odpowiedzialnosc za swoje zdrowie i czyny jesli okaze sie, ze oszukal farmaceute, uzyl lek do czegos innego i cos mu sie stalo. W przeciwienstwie do UK, gdzie z gory zaklada sie, ze pacjent jest nieodpowiedzialny i przyszedl do apteki, zeby sie otruc paracetamolem, podac apteke do sadu, tlumaczyc sie sedziemu ze nie wiedzial ze leki w za duzych dawkach truja i dostac wielomilionowe odszkodowanie.
  • justyna_w24 02.11.10, 19:50
    Wiec to nie ta sama sytuacja jak w UK, gdzie sie musisz wyspowiadac z za
    > kupu paracetamolu.

    nie przesadzasz troche? z jednego czy dwoch opakowan tlumaczyc sie nie musisz, ale jak ktos chce kupic 10 to chyba dobrze ze zwracaja na to uwage?


    --
    Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
    jest to, że się z nami nie kontaktują.
  • glasscraft 02.11.10, 20:11
    Czy mozesz mi wyjasnic w miare logicznie, czyli bez uzywania argumentu, ze to "glupie", ze UK to beznadzieja itp dlaczego Ci tak okropnie przeszkadza fakt, ze nie mozesz sobie kupic 10 paczek srodkow przeciwbolowych na raz?
  • gypsi 02.11.10, 20:45
    OK, zwracam honor, nie chcialo mi sie skladu porownywac.
    Natomiast co do przekretow w polskich aptekach (nie tylko sprzedawanie "w drodze wyjatku", rowniez kombinacje z receptami IB wespol z niektorymi "lekarzami"), to sorry, ale zdanie podtrzymuje.
  • justyna_w24 02.11.10, 21:54
    > Tussipect jest w Polsce lekiem na recepte!!!

    to widocznie cos zmienili, bo ja babci kupowalam bez i nikt o takowa sie nie upominal


    --
    Prawdziwa kobieta jest jak herbata: mocna i gorąca,jak posłodzisz-słodka,jak nie posłodzisz to pij qrwa gorzką!
  • havana28 03.11.10, 05:40
    Jest na recepte od 2007 z powodu nadużywania go przez uczniów i studentów przed egzaminami itp. (efedryna w składzie poprawia koncentracje). Jakiś czas potem byly dostępne jeszcze serie wypuszczone do obrotu przed objęciem zakazem więc była to dziwna sytuacja że lek w jednej aptece można było kupc tussipect bez recepty, w innej juz żądano recepty.
  • golfstrom 07.11.10, 12:31
    "Dziwna sytuacja". Bardzo ladne okreslenie.
    Krocej: absurd.
  • dzikarooza 01.11.10, 23:23
    Ooo, a ja nawet nie wiedzialam, ze sa takie ograniczenia. Nigdy nie kupowalam i nie kupuje duzej ilosci lekow, tylko tyle ile akurat potrzebuje. Jak sie skonczy wtedy uzupelniam braki. Na topie teraz syropy - Calpol i Nurofen, choc juz wlasciwie wygralysmy z grypa:)
    A ostatnio jak malzonek kupowal mi w aptece lemsip i otrivin pani poinstruowala go od razu, ze nie moge zazywac/uzywac ich jednoczesnie.

    --
    Matylda 06/07/2006
    Olga 29/01/2009
  • mama-123 02.11.10, 11:51
    Takie ograniczenia moim zdaniem sa sluszne. Ludzie, ktorzy potrzebuja kow regularnie, maja recepty. Ludzie, ktorzy potrzebuja lekow doraznie (typu przeciwbolowo) moga je kupic. Jeszcze nigdy nie mialm takiej sytuacji zebym nie mogla kupic tego, co potrzebuje i ile potrzebuje. Leki biore naprawde sporadycznie. Moje dzieci rowniez. Nie wiem nawet w jakich sytuacjach mogloby mi to ograniczenie utrudnic zycie.
    No chyba tylko hipochondrycy moga znalezc sie regularnie w takiej sytuacji.
  • rosapulchra-0 02.11.10, 11:57
    mama-123 napisała:

    > Takie ograniczenia moim zdaniem sa sluszne. Ludzie, ktorzy potrzebuja kow regul
    > arnie, maja recepty. Ludzie, ktorzy potrzebuja lekow doraznie (typu przeciwbolo
    > wo) moga je kupic. Jeszcze nigdy nie mialm takiej sytuacji zebym nie mogla kupi
    > c tego, co potrzebuje i ile potrzebuje. Leki biore naprawde sporadycznie. Moje
    > dzieci rowniez. Nie wiem nawet w jakich sytuacjach mogloby mi to ograniczenie u
    > trudnic zycie.
    > No chyba tylko hipochondrycy moga znalezc sie regularnie w takiej sytuacji.

    mam dokładnie tako samo zdanie co Ty, z tą różnicą, że ja wszystkie leki mam na receptę ze względu na swoją chorobę.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • a-inka 02.11.10, 12:06
    Też byłam zdziwiona tym ograniczeniem swego czasu,ale "czas było przywyknąć",jak mawiał Pawlak;).
    A nie wydaje się wam,że ogólnie Polacy przyjmują za dużo leków?i te reklamy w polskiej tiwi?ale to tak na marginesie i z własnych obserwacji,posiadam taką kuzynkę,która można rzec,że uwielbia łykać tabletki,często z byle powodu...
    --
    ania&ania
  • blacktea 02.11.10, 12:10
    > A nie wydaje się wam,że ogólnie Polacy przyjmują za dużo leków?

    Nie tylko POlacy, to zjawisko "ponad-narodowe"

    www.dailymail.co.uk/health/article-1325663/Are-pills-dangerous-Overprescribing-rife-millions-given-drugs-dont-need.html
  • a-inka 02.11.10, 12:18
    faktycznie,racja...mnie się tak skojarzyło,bo pamiętam te reklamy w TV,jak tylko zaczęła się jesień-leki na przeziębienie,a bez jesieni-nie daj się bólowi..itp.
    --
    ania&ania
  • benignusia 02.11.10, 17:52

    zawsze znajdzie się ktoś nizadowolony z opieki w UK,szkoły w UK itd.
    na polskiej TV tragedia z tymi reklamami leków,no na wszytko,dziecko kichnie i już podaj...i szczerze mówiąc moje znajome z PL zawsze są obuzone jak pisze ze np tak jak ostatnio córka złapała wirusa,nie ide do lekarza,nie daje leków,bo coś by się znalazło co bym dać mogła :D
    co do ograniczeń to dla nas nie problem...ogólnie kupuję jakiś nurofen przed okresem,dzieci dostają paracetamol na recepte,i niemusze zaopatrywać się w tony leków,zawsze w tesco kupuje jedno max dwa opakowania,jesli potrzebuje cos jeszcze kupie jutro,to i tak dla nas"jakby coś"
    mnie osobiscie się podoba fakt,że zawsze farmaceuta poinformuje mnie że np to powinnam podawać tak,a to tak,nawet zrobi to po raz drugi wydając mi lek(pierwszy robi to lekarz).w PL zdarzyło mi się iść z dzieckiem do lekarza,i...przepisał tone leków na przeziębienie-i co??w tym wszytkim to ja zauwazyłam ze przepisał także syrop wykrztuśny i przeciwkaszlowy naraz....
    --
    trzy najpiękniejsze dni mojego życia-26.04.06 07.12.07 i 24.07.09 szczęsliwa mama córki i dwóch synów;)
  • gypsi 02.11.10, 20:39
    Ale tylko Polacy sa na 1 miejscu w Europie pod wzgledem przyjmowanych preparatow OTC, choc nie sa najlicznijeszym narodem w tejze Europie.
  • havana28 03.11.10, 05:25
    Oj oj oj zanim się znowu zapędzisz klepiąc bezmyślnie obiegowe opinie podaj źródło tej informacji. I to w konkretnym przeliczniku np. sprzedaz całkowita/kraj; sprzedaż/mieszkańca; sprzedaż/ jednostkę substancji czynnej; liczba sprzedanych opakowań/kraj. etc.
  • gypsi 03.11.10, 20:54
    Prosze bardzo - zrodlo to BMJ, 2008 lub 2009 rok.
    Szukac tego artykulu i przeklejac nie bede, bo mam lepsze pomysly na wieczor oraz nie zalezy mi na przekonaniu anonimowego rozmowcy w internecie.
  • mama5plus 03.11.10, 12:28
    blacktea napisała:

    > > A nie wydaje się wam,że ogólnie Polacy przyjmują za dużo leków?
    >
    > Nie tylko POlacy, to zjawisko "ponad-narodowe"
    >

    Jednak Polacy bija w tym temacie inne narody.
    Niedawno byly publikowane statystyki. Polacy przescigneli juz nawet Francuzow i Amerykanow, dotychczas najwiekszych lekomanow i sa na czele niechlubnej czolowki :->

    www.wiadomosci24.pl/artykul/narodowa_lekomania_1209.html
    I mysle ze to ograniczenie razi wlasnie tych ktorzy przywiezli te mentalnosc na wyspy i na bol paluszka pelna dawka przeciwbolowych.

    Raz jeden w ciagu 15 lat tutaj zdarzylo mi sie kupowac wiecej i wtedy wlasnie dowiedziala sie o tym ograniczeniu. 5 l temu kiedy po porodzie i komplikacjach mialam pilnowac by goraczka nie skoczyla znowu i sie zaopatrzyc w paracetamol i ibuprofen.
    Jedno juz mialam a paracetamol byl w malych opakowaniach wiec o 3 chyba poprosilismy i nas poinformowano ze tyle nie moga. No i swiat sie nie zawalil. Wzielam mniej a i tego, jak sie okazalo, nie wybralam nawet w polowie.
    Mam pare tabletek w domu plus jakis ibuprofen dla dzieci ale zwykle i tak szybciej uplywa data waznosci ( pomimo 8 osob w domu) bo na szczescie zbedny, a na byle przeziebienie i bol glowy sie nie szpikujemy.
    Mam silne bole srodcykliczne ale ciepla kapiel, termofor i dawka snu i sie obywa bez przeciwbolowych.
    Dla mojej mamy, babci to byl rytual. Przy miesiaczce, bol glowy jakis , katar- tabletka z krzyzykiem, paracetamol hurtowo.
    Mama troche sie zreflektowala. Po zdiagnozowaniu raka jelita 4 l temu :(


  • blacktea 03.11.10, 13:46
    A rak jelita ma cos wspolnego z paracetamolem i innymi przeciwbolowymi? Gdzies mi sie przeczytalo, ze naduzywanie aspiryny zmniejsza ryzyko raka jelita grubego. Poza tym zgadzam sie z opinia, ze informacje/artykuly nt spozycia lekow nie poparte jakimkolwiek odniesieniem do danych organizacji/firm monitorujacych rynek sprzedazy lekow (np. IMS) to takie sobie bajdurzenie jak u cioci na imieninach. Ktos tam cos powiedzial i potem wszyscy powtarzaja.
  • glasscraft 03.11.10, 14:51
    blacktea napisała:

    > Gdzies mi sie przeczytalo, ze naduzywanie aspiryny zmniejsza ryzyko raka jelita grubego.

    To moze Ty lepiej doczytuj na przyszlosc, bo cos mi sie wydaje ze naduzywanie czegokolwiek -wlaczajac aspiryne - jeszcze zadnym chorobom nie zapobieglo (a pewnie wrecz przeciwnie, wlaczajac zafundowanie sobie drewniane jesionki).
  • rosapulchra-0 03.11.10, 14:56
    na pewno paracetamol szkodzi znacznie na wątrobę, wiem coś o tym, ja dostaję codeinę zamiast paracetamolu.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • lucasa 03.11.10, 15:18
    rosapulchra-0 napisała:

    > na pewno paracetamol szkodzi znacznie na wątrobę,

    no, popatrz, a moja GP mowi, ze to super bezpieczny lek, i (jak rozmawialam z nia) po 4 mcach brania, to powiedziala ze moge brac nadal...

    w ogole w tej dyskusji, jak w kazdej nt sluzby zdrowia duzo zalezy od osobistych doswiadczen. ja mam srednie, wiec rozumiem dwie strony.

    jezeli chodzi o tabletki to ja np. zostalam odeslana do domu z A&E z zapasem tramadolu bez slowa wyjasnienia, ze to lek o dzialaniu narkotycznym z takimi a takim skutkami ubocznymi, i wyjasnieniem przez ile czasu moge go brac (tak, ulotka byla, ale nie bylam w stanie jej przeczytac). a solpadol to moja GP byla chetna mi zapisac kazda ilosc nawet bez spytania ile juz biore, jakie dawki, czy dziala, i jakie odczuwam skutki uboczne (wiec w moim depresyjnym stanie nawet nie musialabym sie fatygowac do apteki :(( ).

    rosapulchra-0 napisała:
    ja dostaję co
    > deinę zamiast paracetamolu.

    a jaka jest nazwa tego leku?

    A

  • rosapulchra-0 03.11.10, 16:37
    poczytaj sobie:

    www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart3998.html
    www.doz.pl/czytelnia/a281-Paracetamol_skuteczny_ale_niebezpieczny
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • lucasa 03.11.10, 21:05
    rosapulchra-0 napisała:

    > poczytaj sobie:
    >
    >
    rel="nofollow">www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart3998.html
    >
    rel="nofollow">www.doz.pl/czytelnia/a281-Paracetamol_skuteczny_ale_niebezpieczny

    to do mnie?
    nie, nie bede czytac, wiem, ze moze byc szkodliwy (zdanie o paracetamolu napisalam troche ironicznie, ale widocznie nie wyszlo). a Twoje linki sa z polskich stron, wiec to pewnie tutaj lekarze nie slyszeli, ze paracetamol moze byc szkodliwy (sorry, znowu troche ironicznie).

    aaa, nie napisalas jaki to lek z codeina bez paracetamolu.
    A
  • rosapulchra-0 03.11.10, 23:25
    codeine phospohate 30 mg tablets

    zadowolona?
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • benignusia 04.11.10, 18:09

    mnie GP odesłał z lekiem i powiedział-dawkowanie jak na ulotce,więc czemu cię to tak dziwi??
    nie umiesz rozumiem przeczytać ulotki??
    --
    trzy najpiękniejsze dni mojego życia-26.04.06 07.12.07 i 24.07.09 szczęsliwa mama córki i dwóch synów;)
  • rosapulchra-0 05.11.10, 22:04
    jesteś strasznie tępa, bo nie dociera do ciebie fakt, że napisałam i co najmniej dwukrotnie, że ja WSZYSTKIE leki, jakie biorę, to są one na receptę!
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • benignusia 05.11.10, 23:11
    przepraszam,czy ja pisałam do CIEBIE??
    JAK WIDAĆ TO TY JESTEŚ TĘPA I DO TEGO KULTURY ZA GROSZ.

    ps.odnosiłam się do tego tekstu-nie Twojego zdaje się....

    jezeli chodzi o tabletki to ja np. zostalam odeslana do domu z A&E z zapasem tramadolu bez slowa wyjasnienia, ze to lek o dzialaniu narkotycznym z takimi a takim skutkami ubocznymi, i wyjasnieniem przez ile czasu moge go brac (tak, ulotka byla, ale nie bylam w stanie jej przeczytac). a solpadol to moja GP byla chetna mi zapisac kazda ilosc nawet bez spytania ile juz biore, jakie dawki, czy dziala, i jakie odczuwam skutki uboczne (wiec w moim depresyjnym stanie nawet nie musialabym sie fatygowac do apteki :(( ).

    przepraszam,czy ja pisałam do CIEBIE??
    JAK WIDAĆ TO TY JESTEŚ TĘPA I DO TEGO KULTURY ZA GROSZ.

    ps.odnosiłam się do tego tekstu-nie Twojego zdaje się....
    --
    trzy najpiękniejsze dni mojego życia-26.04.06 07.12.07 i 24.07.09 szczęsliwa mama córki i dwóch synów;)
  • rosapulchra-0 07.11.10, 11:09
    PODPISAŁAŚ SIĘ POD MOIM POSTEM, odpisałaś mi to trudno, żebym się nie oburzyła, prawda?
    a ponieważ nie są do mnie skierowane, to po prostu przepraszam.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • benignusia 07.11.10, 12:00
    próbowałam się podpisać pod tamtym postem :)
    dla mnie tutejsza służba zdrowia jest o niebo lepsza niż w PL,a fakt ze mają podejscie inne do róznych spraw to już kwestia przyzwyczajenia.
    --
    trzy najpiękniejsze dni mojego życia-26.04.06 07.12.07 i 24.07.09 szczęsliwa mama córki i dwóch synów;)
  • blacktea 03.11.10, 15:03
    Na szybko znalezione:
    www.reuters.com/article/idUSTRE69K5ZC20101021
    Nastepnym razem jak bedziecz chciala mi dokopac to wymysl cos inteligentniejszego
  • glasscraft 03.11.10, 15:14
    "Low-dose aspirin lowers colon cancer risk"...

    Nastepnym razem jak bedziesz chciala cos cytowac to sprawdz czy "low dose" przeklada sie na nasze jako "naduzywanie"...
  • blacktea 03.11.10, 15:21
    Twierdzisz, ze DLUGOTRWALE spozywanie aspiryny jest NORMA, a nie "naduzywaniem"? Ja wiem ze przewlekle naduzywanie lekow zwane jest niekiedy profilaktyka, ale bez przesady nazywajmy rzeczy po imieniu.

    Juz mniejsza o to w jakiej dawce, zreszta jak przeczytasz wiecej niz tytul to sie dowiesz, ze dotyczy to tez high doses....
  • glasscraft 03.11.10, 15:59
    Niezla proba wywiniecia kota ogonem, podziwiam ale nie do konca, bo Ci sie nie udala... Przeskakiwanie z jednego tematu na podobny, ale inny na niektorych dziala, na mnie nie...
    Jak do tej pory, zadne z Twoich stwierdzen/cytatow/artykulow z netu nie wyjasnie dlaczego tak bolesna dla Ciebie jest niemoznosc zakupienia duzej ilosci srodkow przeciwbolowych bez recepty...
    --
    If God doesn’t exist, and you live as though He doesn’t exist, you have no losses. If God doesn’t exist, and you live as though He does, you have no losses but gain the advantages of a better life. If God does exist, and you live as though He doesn’t, you lose big time. If God does exist, and you live as though He does, you have no losses and gain everything. - Pascal's wager
  • blacktea 03.11.10, 16:18
    >dlaczego tak bolesna dla Ciebie jest niemoznosc zakupienia duzej ilosci srodk
    > ow przeciwbolowych bez recepty...

    No to lopatologicznie.

    W ramach moich stwierdzen/cytatow/artykulow z netu ustalilismy, ze dlugotrwale przyjmowanie low-dose aspirin zmniejsza o jakis tam procent ryzyko raka jelita grubego (plus zawalu, zakrzepow, udaru itp). Sama przyznalas, ze to nie jest naduzywanie, prawda?

    A wiec przez analogie chcialabym sobie kupic w brytyjskiej aptece low-dose paracetamol w celu zmniejszenia ryzyka wystapienia bolu (w dodatku skutecznosc duzo wieksza niz aspiryny w raku, bo praktycznie 100%). Zapasik na jakis miesiac, raptem 30 opakowan. A co robi pani w aptece? Nazywa mnie lekomanka i wyrzuca z krzykiem z apteki... Brytyjska logika...
  • glasscraft 03.11.10, 16:39
    blacktea napisała:

    > W ramach moich stwierdzen/cytatow/artykulow z netu ustalilismy, ze dlugotrwale
    > przyjmowanie low-dose aspirin zmniejsza o jakis tam procent ryzyko raka jelita
    > grubego (plus zawalu, zakrzepow, udaru itp).

    Ermmm.... nic nie "stwierdzilysmy", Ty cos zacytowalas i tyle, "stwierdzenie" nie nastapilo...

    > Sama przyznalas, ze to nie jest naduzywanie, prawda?
    Jak rozniez nic nie przyznawalam w temacie naduzywania/normalnego uzywania aspiryny w zwiazku z tym artykulem.

    > A wiec przez analogie chcialabym sobie kupic w brytyjskiej aptece low-dose paracetamol w celu zmniejszenia ryzyka wystapienia bolu (w dodatku skutecznosc duzo wieksza niz aspiryny w raku, bo praktycznie 100%). Zapasik na jakis miesiac, raptem 30 opakowan. A co robi pani w aptece? Nazywa mnie lekomanka i wyrzuca z krzykiem z apteki... Brytyjska logika...

    Potrzebujesz jechac na srodkach przeciwbolowych przez caly miesiac bez przerwy? To ja mysle, ze nie powinnas sie samodiagnozowac tylko udac do lekarza. Jezeli bedziesz ich potrzebowac w takich ilosciach, to na pewno dostaniesz recepte i nikt Cie lekomanka nazywac nie bedzie ani wywalac z krzykiem z apteki. W innej sytuacji nie widze, co ma tu logika jakiejkowiek narodowosci wspolnego z tym faktem, ze masz zle przyzwyczajenia i dobre samopoczucie daje Ci fakt, ze apteczka peka w szwach (tak na wszelki wypadek) albo, ze jestes istotnie lekomanka. Wojny tez na razie nie zapowiadali, wiec chyba nie ma potrzeby skladowania paracetamolu (ani maki i cukru) na wypadek, gdyby mialo zabraknac?


    --
    If God doesn’t exist, and you live as though He doesn’t exist, you have no losses. If God doesn’t exist, and you live as though He does, you have no losses but gain the advantages of a better life. If God does exist, and you live as though He doesn’t, you lose big time. If God does exist, and you live as though He does, you have no losses and gain everything. - Pascal's wager
  • blacktea 03.11.10, 16:50
    Ten watek faktycznie zrobil sie za dlugi, skoro zapominasz co przed chwila napisalas. AHa, gwoli uspokojenia. Moja apteczka na dzien dzisiejszy swieci pustkami... O przepraszam, kajam sie, mam jeszcze kilka tabletek nurofenu z Polski. Lekarzy z zalozenia unikam. Dzieki temu jestem poki co okazem zdrowia (odpukac), bo pewnie gdybym nie unikala to by mi jakies prochy wcisneli. Dyskusja byla czysto teoretyczna.
  • gypsi 03.11.10, 20:50
    No to powinnas lekarzy w UK kochac - jak powszechnie wiadomo nic nigdy przepisac nie chca, wiec o zadnym "wciskaniu prochow" mowy nie ma.
  • blacktea 04.11.10, 05:49
    Nie mow mi co powinnam. Jesli chcesz dyskutowac na temat wciskania prochow przez brytyjskich lekarzy to odnies sie raczej do stwierdzen padajacych w artykule, ktory zacytowalam wczesniej.
    www.dailymail.co.uk/health/article-1325663/Are-pills-dangerous-Overprescribing-rife-millions-given-drugs-dont-need.html
  • glasscraft 04.11.10, 08:23
    Czyli Twoim zdaniem jak GP przepisuje niepotrzebne leki (albo w za duzej ilosci) to jest be, a jak Ty idziesz i kupujesz wiecej, niz potrzebujesz to cacy?
  • gypsi 04.11.10, 21:34
    Ja mam nie mowic co powinnas, a Ty mi bedzies mowic, ze mam sie odniesc do artykulu?
    Ha. Oraz ha i ha ;)
  • justyna_w24 04.11.10, 08:23
    > A wiec przez analogie chcialabym sobie kupic w brytyjskiej aptece low-dose para
    > cetamol w celu zmniejszenia ryzyka wystapienia bolu (w dodatku skutecznosc duzo
    > wieksza niz aspiryny w raku, bo praktycznie 100%). Zapasik na jakis miesiac, r
    > aptem 30 opakowan. A co robi pani w aptece? Nazywa mnie lekomanka i wyrzuca z k
    > rzykiem z apteki... Brytyjska logika...

    boszzzz ty tak serio??? nie wierze... bierzesz leki w celu zmniejszenia wystapienia ryzyka bolu? jak potrzebujesz opakowanie antyboli dziennie i zresz je dzien w dzien to jestes lekomanka i nie tylko pani w aptece tak cie nazwie, kazdy normalny czlowiek tez - to nie tylko 'Brytyjska logika..'


    --
    Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
    jest to, że się z nami nie kontaktują.
  • glasscraft 04.11.10, 08:27
    :-)
    zgodnie z jej tokiem myslenia wszysy powinni poddawac sie chemioterapii w celu zmniejszenia ryzyka wystapienia raka...
  • jaleo 04.11.10, 08:35
    blacktea napisała:

    Zapasik na jakis miesiac, r
    > aptem 30 opakowan. A co robi pani w aptece? Nazywa mnie lekomanka i wyrzuca z k
    > rzykiem z apteki... Brytyjska logika...

    Co Ty za bzdury wypisujesz. Owszem, moga odmowic sprzedazy wiekszej ilosci leku (chodziaz co do aspiryny, to nie jestem pewna, czy sa takie same ograniczenia, jak co do paracetamolu czy kodeiny). Ale nikt Cie tu z apteki z krzykiem nie wyrzuci ani od lekomanow nie wyzwie, wiec nie pisz rozhisteryzowanych glupot.
  • basiak36 03.11.10, 23:17
    blacktea napisała:

    > Twierdzisz, ze DLUGOTRWALE spozywanie aspiryny jest NORMA, a nie "naduzywaniem"
    > ? Ja wiem ze przewlekle naduzywanie lekow zwane jest niekiedy profilaktyka, ale
    > bez przesady nazywajmy rzeczy po imieniu.

    Dla niektorych jest norma ktora ratuje zdrowie. Ja biore od dluzszego czasu w parze z lekami na nadcisnienie, wlasnie takie male dawki aspiryny. Zapisane na recepte od lekarza, odbieram raz na 2 mce przez serwis receptowy Boots'a :)To niby naduzywam?:)
  • glasscraft 04.11.10, 08:15
    basiak36 napisała:

    > Zapisane na recepte od lekarza, odbieram raz na 2 mce przez serwis receptowy Boots'a :)

    No wlasnie o to chodzi - Ty masz powod, zeby uzywac lek w okreslonej ilosci, wiekszej zapewne od tej, ktora mozna kupic bez recepty. Jezeli nie ma potrzeby zazywania lekow regularnie, to chyba nie ma potrzeby ich kupowania w duzych ilosciach tylko, po ty zeby skladowac (i pewnie wywalic jak sie przeterminuja) tylko dlatego, ze "mozna".
    Ale blacktea chce za wszela cene udowodnic, ze UK jest "gupie"... wiec przerzucila sie na temat dlugoterminowego uzywania aspiryny....

    --
    If God doesn’t exist, and you live as though He doesn’t exist, you have no losses. If God doesn’t exist, and you live as though He does, you have no losses but gain the advantages of a better life. If God does exist, and you live as though He doesn’t, you lose big time. If God does exist, and you live as though He does, you have no losses and gain everything. - Pascal's wager
  • basiak36 04.11.10, 10:24
    Jezeli nie ma potrzeby za
    > zywania lekow regularnie, to chyba nie ma potrzeby ich kupowania w duzych ilosc
    > iach tylko, po ty zeby skladowac (i pewnie wywalic jak sie przeterminuja) tylko
    > dlatego, ze "mozna".

    Zgadzam sie calkowicie, nawet w moim przypadku nie widzialabym sensu kupowania lekow na dluzej niz 2 mce. Czasem dostaje takie ktore maja waznosc tylko kilka miesiecy, czasem takie ktore maja waznosc na lata. Ale trzymanie ich na zapas oznacza ze moge zwyczajnie zapomniec, pomylic opakowania, nie zauwazyc ze ktores sie przeterminowalo.
    Raz tak mialam, ominelam leki przez miesiac (przy karmieniu piersia mialam lepsze cisnienie i sobie pofolgowalam) i to opakowanie jakos sie paletalo po szafce i teraz je otworzylam i patrze ze juz przeterminowane. Jak dostaje leki regularnie co 2 mce i biore regularnie, nie ma tego problemu.
  • mama5plus 03.11.10, 18:50
    blacktea napisała:

    > A rak jelita ma cos wspolnego z paracetamolem i innymi przeciwbolowymi?

    Ano ma.
    Mama ma zakaz uzywania paracetamolu. Od swojego onkologa.
    My ( z racji potencjalnie zwiekszonego ryzyka ze wzgledu na geny ) zalecenie by w razie koniecznosci zastepowac paracetamol ibuprofenem i pochodnymi
  • liley11 03.11.10, 11:01
    z tego aby kupujacy nie przedobrzyl....
    --
    »♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♥»
  • aniaheasley 04.11.10, 08:39
    Sadzac chociazby po rozmiarach tego watku i jakie emocje wzbudzil mozna by stwierdzic, ze stosunek (zdrowych) Polakow i Polek do brania lekow bywa co najmniej niezdrowy :)

    Ja tylko w sprawie jakie to UK jest w tym temacie glupie i jaka Polska oswiecona i normalna.

    Polacy obsesyjnie podchodza do tematu samodawkowania sobie wszystkiego co popadnie. Narod dzielnie jest wspierany przez media, wystarczy spedzic przed polska telewizja kilka godzin, i nie uniknie sie reklam lekow na: watrobe, drogi moczowe, depresje (!!), nie mowiac o bolach wszystkiego, od brzucha przez stawy po glowe. I potem wszyscy pedem do aptek, z ktorych wychodza z torba pelna dobrodziejstw, po 'konsultacji' z druga po Bogu, czyli wielce szanowna laskawie nam w aptece 'Pod Roza' panujaca Pania Magister.

    I to jest normalne? To nie jest paranoja? To jest zamawianie sobie na wlasne zyczenie problemow z zoladkiem, jelitami, itp.

    Rownie absurdalne jest to, ze mozna kupic w bez recepty, bez przebadania szkla kontaktowe.
    Sa w zwiazku z tym w Polsce osoby niszczace sobie systematycznie wzrok i oczy. Horror jakis.

    Przydaloby sie brac przyklad z UK w wielu sprawach, gdyby spadly klapki z oczu, i....opadla troche tesknota za krajem, ktora jak w krzywym zwierdciadle zaburza widzenie swiata.

    Zdrowia wszystkim zycze :)



    --
    Ania's Poland
  • pyza_uk 04.11.10, 09:10
    Ania - odnosnie szkiel kontaktowych - nie mam duzego doswiadczenia w zakupach w innych krajach, ale w Niemczech nie mialam problemu z kupowaniem soczewek bez recepty i bardzo sie z tego ciesze. Nie znaczy to, ze sama sie zdiagnozowalam, nie - mialam badania robione w PL wiec znalam swoj 'rozmiar', a dzieki temu, ze nie wymagali recepty, zaoszczedzilam na kolejnym badaniu ;) Teraz tez kupuje bez recepty, on-line, bo znam swoja wade i rozmiar (badam oczy co jakis czas), i jest po prostu taniej. Nie wiem, moze wg ciebie jestem nieodpowiedzialna, ale ja sie ciesze, ze mam mozliwosc zakupu soczewek bez recepty, to tak zbaczajac z tematu lekow.
    Jesli chodzi o sprzedaz paracetamolu itp w duzych ilosciach to nie przeszkadza mi, ze aptekarze przepytuja i odmawiaja. Nie przeszkadza to moze zle powiedziane, bo nigdy nie mialam potrzeby zakupu ilosci hurtowych bez recepty. A ostatnio nawet bardzo sie ucieszylam jak mi 'moj' pan aptekarz przypomnial, ze moje tabletki hormonalne to powinny byc wydawane tylko na 6 mies. a nie na 9 jak zapisal GP, bo co 6 mies. powinnam rutynowo mierzyc cisnienie, o czym mi uprzejmie przypomina :)
  • aniaheasley 04.11.10, 15:44
    Pyza, chodzilo mi o to, ze jezeli soczewki sa dostepne latwo i z usmiechem bez recepty, to wiele ludzi bedzie przez wiele lat je w ten sposob kupowalo bez zadnych badan, na przyklad badan na to czy dlugotrwale noszenie soczewek nie szkodzi danej osobie, czy nie powinno sie zmienic ich rodzaju, stosowac kropli nawilzajacych itp.

    Mnie to branie wszystkiego w swoje rece w Polsce przeraza, to szpikowanie sie lekarstwami, czesto nie majac pojecia czy mozna dane dwa leki stosowac jednoczesnie, albo w ogole samemu sobie 'opracowac' plan leczenia w oparciu o to wszystko co tak latwo i przyjemnie jest dostepne w aptekach.

    Ale mnie wiele rzeczy w Polsce przeraza, moze po prostu latwo przerazliwa jestem.
    --
    Ania's Poland
  • pyza_uk 04.11.10, 16:51
    Wiem, wiem, ale - jak ktos juz wspomnial - soczewek sama sobie nie dopasujesz i nawet jak kupisz bez recepty bez wczesniejszgo badania i przymiarki to nijak bedziesz w stanie zalozyc i nosic taka soczewke (nie wiem, czy uzywasz soczewek, ja tak i jestem w stanie wyczuc w oku najmniejszy defek soczewki dobrze dobranej, wiec moge sobie wyobrazic jak czuje sie oko w soczewce zle dobranej); tak wiec ciezko porownywac dostepnosc soczewek bez recepty do sprzedazy lekow, ktore lykac kazdy sobie moze, a jak pojawia sie skutki uboczne lykania (ktore moga byc przed dluuuugi okres niewidoczne) to na ratunek moze juz byc za pozno...
    Acha - i w kwestii soczewek to chyba UK jest w Europie wylatkiem jesli chodzi o recepty? Ale pewna nie jestem :)
  • havana28 04.11.10, 09:37
    > Rownie absurdalne jest to, ze mozna kupic w bez recepty, bez przebadania szkla
    > kontaktowe.
    > Sa w zwiazku z tym w Polsce osoby niszczace sobie systematycznie wzrok i oczy.
    > Horror jakis.

    Wierz mi, jesli kupisz soczewki (nie szkła!) kontaktowe bez badania to na 100% nie trafisz w ich rozmiar/moc i nie będziesz w stanie ich nosic z uwagi na dyskomfort. Dobranie rozmiaru/mocy powino wystarczyć na wiele wiele lat i jeśli się nic nie dzieje to nie ma potrzeby nabijania kabzy pazernym optitians na badania przy każdorazowym zakupie. Badania okresowe to zupełnie inna sprawa i ryzyko chorob wzroku dotyczy tez tych, którzy soczewek nie noszą.
  • blacktea 04.11.10, 12:47
    Nie zapominajmy, ze w PL ogromna rzesza pracujacych przechodzi co 2-3 lata badania okulistyczne w ramach badan okresowych (na koszt pracodawcy). O medycynie pracy w UK chyba nikt nie slyszal, wiec narod trzeba w inny sposob zmobilizowac do wyskakiwania z kasy;)
  • basiak36 04.11.10, 13:02
    blacktea napisała:

    > Nie zapominajmy, ze w PL ogromna rzesza pracujacych przechodzi co 2-3 lata bada
    > nia okulistyczne w ramach badan okresowych (na koszt pracodawcy).

    U mnie w firmie daja ogromne znizki na prywatne ubezpieczenie medyczne, plus darmowe badania typu "Well Woman', etc, plus badania wzroku. Bardzo wiele firm oferuje takowe dodatki:) Dodatkowo w mojej byly ogolne darmowe badania np cisnienia, etc.
    W Twojej takich nie ma?
  • jaleo 04.11.10, 13:06
    blacktea napisała:

    > Nie zapominajmy, ze w PL ogromna rzesza pracujacych przechodzi co 2-3 lata bada
    > nia okulistyczne w ramach badan okresowych (na koszt pracodawcy). O medycynie p
    > racy w UK chyba nikt nie slyszal, wiec narod trzeba w inny sposob zmobilizowac
    > do wyskakiwania z kasy;)

    Znowu bzdury wypisujesz.

    Cytat z DirectGov

    Free eye tests
    Studies haven't shown a link between VDU use and damage to eyesight, but if you feel that using a VDU screen is making your eyes tired, tell your employer or employee safety representative.

    You have the right to a free eyesight test if you use, or are about to use, a VDU a lot during work hours. You can also get more free tests if recommended by your optician.

    If you are prescribed glasses to help you work with a VDU, your employer must pay for a basic pair of glasses, provided they are needed especially for your work.

    Oprocz tego, wielu pracodawcow oferuje inne okresowe testy - np u mnie w pracy co trzy lata mozna sobie sprawdzic cholesterol, cisnienie itp na koszt pracodawcy - ale trzeba tez dodac, ze tego typu testy sa latwo dostepne u GP tez za darmo - cholesterol i cisnienie mozna sobie zbadac okresowo w ramach NHS.
  • blacktea 04.11.10, 13:25
    Moj pracodawca o darmowych testach nie slyszal. O ubezpieczeniu takze. Poza tym co to ma wspolnego z wymogiem recepty w celu sprzedazy soczewek. Zreszta jak juz pisalam lekarzy z zasady unikam i jak mam chec sobie cos zbadac to ide do prywatnego laboratorium w PL, place jakies grosze i mam komplet badan bez zebrania u jakies dzipisa. Bez odzewu.
  • glasscraft 04.11.10, 13:44
    To, ze Twoj pracodawca o testach nie slyszal, nie znaczy, ze one nie istnieja. Sa pracodawcy, ktorzy nie sluszyli o odprowadzaniu podatkow do urzedu skarbowego, co nie znaczy, ze jest to legalne...
  • blacktea 04.11.10, 13:53
    No ale co w zwiazku z tym? Gdyby to chodzilo o nieodprowadzanei moich podatkow to bym na pracodawce sorry ale doniosla, bo HMRC gotowe by bylo mnie zamiast pracodawcy za to ukarac. A badania szczerze mowiac to mi wisza.
  • glasscraft 04.11.10, 14:04
    To w zwiazku z tym, ze jezeli u Ciebie w pracy nie ma czegos dostepnego dla pracodawcow, to niekoniecznie jest to regula obowiazujaca w calej Wielkiej Brytanii. Ergo stwierdzenie, ze tutaj nie ma czegos takiego jak.... (tu sobie wstaw, co chcesz) bo u Ciebie w pracy nie ma, bo Ty o tym nie slyszalas, nie znaczy, ze to cos nie istnieje i nie jest dostepne powszechnie albo dla szerokiej grupy ludzi. Tylko tyle...
  • blacktea 04.11.10, 14:08
    a konkretnie to o co ci chodzi?
  • glasscraft 04.11.10, 14:39
    Wiesz co, o nic juz; jak widze, wszystko wiesz lepiej i za wszelka cene musisz miec racje, wiec... adieu...
  • golfstrom 07.11.10, 12:42
    Byc moze sie myle, ale wydaje mi sie, ze glasscraft chodzi o uogolnianie i ekstrapolacje.
  • glasscraft 07.11.10, 12:50
    :-)
  • rosapulchra-0 04.11.10, 15:54
    niewiedza nie usprawiedliwia..
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • basiak36 04.11.10, 15:43

    blacktea napisała:

    > Moj pracodawca o darmowych testach nie slyszal. O ubezpieczeniu takze.

    Powaznie? Bo oferowanie tego typu dodatkow to standard. Moze sie lepiej dowiedz dokladniej? A oferuja jakiekolwiek dodatki?
  • rosapulchra-0 04.11.10, 15:57
    prawdopodobnie pracuje przez agencję pracy, więc ma pełne prawo nie wiedzieć o tym, co pracodawcy mają do zaoferowania kontraktowemu pracownikowi.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • mama-123 04.11.10, 15:58
    Aniu,

    Twoja antypolskosc jest porazajaca choc zupelnie zgadzam sie z ostatnim Twoim zdaniem. Mysle, ze to ono siwetnie wyjasnia zrodla problemow opisywanych w tym watku.
  • jaleo 04.11.10, 16:43
    mama-123 napisała:

    > Aniu,
    >
    > Twoja antypolskosc jest porazajaca

    Haha zaczelo sie :-)

    Chociaz kiedys jak tu pisalam o tym, ze nie lubie programow typu Taniec z Gwiazdami to tez bylam posadzona o antypolskosc, wiec mnie juz nic nie zdziwi....
  • spiderk0 04.11.10, 16:55
    Gdzie tu antypolskość? Mnie też dziwią wszechobecne reklamy leków w polskiej TV. Moja mama np. do lekarza nie pójdzie, ale już jakieś pigułki na bio-oczyszczenie to łyka, bo w TV zachwalali.
  • havana28 04.11.10, 17:50
    Oj no juz nie mówcie, ze w UK nie ma rynku suplementów diety. Jak ktoregos razu wdepnęłam do jakiegos wielkiego Bootsa to oczy mi niemal wyszły na wierzch ze zdziwienia nad ogromem asortymentu. I ludzie kupuja nawet bez reklamy.
  • golfstrom 07.11.10, 13:07
    Oczywiscie, ze istnieja suplementy i szemrane substancje. Znam osobe, ktora duzo podrozuje zawodowo i otwarcie mowi, ze posilkuje sie tabletkami pobudzajacymi (sorry, nie pamietam nazwy), podobno popularnymi wsrod studentow.

    Zawsze i wszedzie znajda sie ludzie, ktorzy beda lykac leki jak cukierki. Bryryjczycy na ten przyklad lubia sie zaopatrywac w antybiotyki w Hiszpanii. Czy to jest normalne i rozsadne?

    Dlaczego z prostego pytanie wywiazala sie dyskusja pt. "Polskie absurdy sa lepsze od brytyjskich absurdow?"
  • metka_w_uk 05.11.10, 17:46
    szklem bez recepty mozna sie niezle pociac racja masakra jakas

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka