Dodaj do ulubionych

one born every minute

31.01.11, 22:13
alez mi sie smac chce. piekny soczysty polski jezyk! :D
ale dzielna jest :)
--
bibba +4
Obserwuj wątek
    • bibba Re: one born every minute 31.01.11, 22:26
      komentarze i starania poloznego wprost bezcenne :)

      czy przeszkadzaloby wam, gdyby po przyjezdzie do szpitala okazalo sie, ze wami opiekowac sie bedzie polozny, a nie polozna??
      --
      bibba +4
    • agg3 Re: one born every minute 31.01.11, 22:47
      ale swoja wypowiedz po "angielsku" w tv publicznej mogla sobie darowac :P
      ale dala rade, opanowana i tylko na gazie :)
      --
      Moja córeczka, moje szczęście
      Dominika 04.10.2007 r. godz. 21:06, 4820 gr.

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2197216,2,2,DSC00173.html
        • agg3 Re: one born every minute 31.01.11, 22:57
          mam ochote zapasc sie pod ziemie w takich momentach...
          --
          Moja córeczka, moje szczęście
          Dominika 04.10.2007 r. godz. 21:06, 4820 gr.

          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2197216,2,2,DSC00173.html
          • padynt Re: one born every minute 31.01.11, 23:12
            Bez przesady. Świat jaki jest chyba każdy widzi. W każdym społeczeństwie jest przekrój tego społeczeństwa. Od świata przestępczego po arystokrację i każdy z tych ludzi ma dzieci.
            Pewnie ,ze pięknie by było jakby tutaj tylko kwiat polskości zjechał.
            Dziewczyna prosta ale jakaś taka szczera, prawdziwa w tym wszystkim:) . Do tego kapitalnie rodziła, żadnej histerii. A dodatkowo nie potrzebowała Ani jako tłumacza:)
            A co do języka to jak mówi moja przyjaciółka ginekolog- zapraszam posłuchać. Niejedna ę i ą daje tak czadu na porodówce ( i nie tylko zresztą ), że szok.
            • bibba Re: one born every minute 31.01.11, 23:19
              dlatego glownie to sie z tego smialam - w glos - bo dla mnie to wprost folklor polskosci, z ktora akurat nieczesto mam stycznosc!
              a dziewczyna urodzila pieknie, swiadomie, rzeczowo, ze tak powiem, i maly Russel byl przesliczny!
              --
              bibba +4
    • ciocia_ala Re: one born every minute 31.01.11, 23:12
      Oj tez ogladalam. wiedzialam, ze tu juz dyskusja trwa!! Rownie zenujaca jak polska mowa - zauwazylyscie, ze pod koniec, jak juz tatus sie pojawil, to wycieli wszelkie przeklenstwa- to denerwowala mnie pani "artystka". "Love you baby, przynies mi balsam do ust, darling", "a dziadzius to pracowal w filharmoni a babunia to ..., a maz to tamto" , myslalam, ze zwymiotuje patrac na jej przeslodzony pyszczek i te przemowy. A maz tej Pani mam wrazenie tez nie byl zachwycony. Zwlaszcza jak ona napominala o kolejnym dziecku :)
    • mamonia78 Re: one born every minute 31.01.11, 23:34
      Kurcze, mi sie nie podobalo, tym bardziej ze dla kontrastu pokazali ta druga przeslodzona pare.
      No i kontrast byl:-(
      Wiem ze w tym programie nie o to chodzi, ale znowu utrwala sie stereotyp Polaka pijaka co nie mowi po angielsku. Jakos tak uczulona jestem troche na to jak nas pokazuja.
      No ale dzielna byla dziewczyna i przerazona bidulka
      • benignusia Re: one born every minute 31.01.11, 23:44

        Babka bardzo dzielna-jej mama zakrywająca oczy dziecko i mówiąca by obruciła je w drugą stronę-nie stronę światła-super :)ale .... tatuś pierwsza klasa...wygląd i słownictwo ... :/
        Maluch śliczny,i położnik super!! mnie by facet położnik nie przeszkadzał,choć jestem na tyle na świeżo że przeżywam każdy skurcz bohaterek :)
        a mąż razem ze mną :D bardzo rozrywkowy odcinek,i wzruszający jak zawsze....
        --
        szczęsliwa mama dwóch córek i dwóch synów :)
      • agazat Re: one born every minute 31.01.11, 23:52
        Byl pomysl, aby pokazac w programie kobiete, ktora nie mowi po angielsku i korzysta z pomocy tlumacza przy porodzie - codziennosc niemal w PAH.
        Z wielu zaproszonych pan z Polski zgode wyrazila tylko Amelia.
        Tlumacz nie byl potrzebny. Amelia rodzila pieknie.
        Jakosc jej angielskiego nie przeszkadzala ani opiekujacym sie nia w czasie ciazy poloznym, ani tworcom programu. Tylko my jej to wytykamy.
        Jasne, ze byloby lepiej, gdyby pokazali super plynna w angielszczyznie i wyrafina rodaczke (moze nastepnym razem, jesli bedzie??), ale przeciez nie o to chodzi w tym programie.
        Brawo Ameila!!!

        --
        www.euwelcome.org
      • golfstrom Re: one born every minute 31.01.11, 23:54
        Az sobie wlaczylam :) ale po minucie monologu Amelii wylaczylam.

        Wiem, ze to nie o tym, ale tak mi sie przypomnialo, ze BBC robilo ostatnio ankiete na temat zrownowazonej reprezentacji mniejszosci w telewizji. Zaczelam nawet wypelniac, ale chodzilo wylacznie o kolor skory, plec, oreintacje seksualna, religie i chyba rowniez wiek. A szkoda, bo jako Polka, ktora jest czescia tego spoleczenstwa, nie czuje sie reprezentowana.

        Wy sie czujecie reprezentowane, jako Polki-profesjonalistki, Polki-nie przeklinajace matki, Polki, ktorych mezowie nie wypijaja dwoch browarow do sniadania? Bo ja, przecietna Polka zyjaca i asymilujaca sie z brytyjskim spoleczenstwem, nie czuje sie reprezentowana.
        I jak widze po az kolejny stereotyp w roli glownej, to mi sie obiad cofa.

        Zdaje sobie sprawe, ze to jest iTV, ze jest cale grono Polek, ktore nie mialo ochoty brac udzialu w tym programie i ze jest cale grono Polek, ktorych mezowie wypijaja dwa browary do sniadania, w zwiazku z czym one sie czuja adekwatnie reprezentowane, ale mimo wszystko szlag mnie troche trafia.

        I zeby nie bylo - potrafie sie smiac ze skeczy o Polakach, reklama Clarksona ubawila mnie do lez i nie jest mi obce pojecie autoironii.
        No ale powiedzcie mi, czy ja zadam zbyt wiele?
          • jaleo Re: one born every minute 01.02.11, 09:12
            agazat napisała:

            > Ze tak powiem nie bylo wyboru.
            > Polki przez Ciebie opisane nie byly zainteresowane.

            Czytajac ten watek mam nieodparte wrazenie, ze to byla madra decyzja. Nie kazdemu podobaloby sie wystawianie swojego zachowania w bardzo w koncu intymnym momencie na pozarcie na publicznym forum - a to, ze pyszczek ma przeslodzony, a to jej sie przeklenstwo wyrwalo, a to partner niewyjsciowy. A co, jesli czytaja to forum, albo ich znajomi, rodzina, czytaja?
            --
            Nawet w Birmingham moze byc ciekawie
            • bibba Re: one born every minute 01.02.11, 10:35
              jaleo, naprawde uwazam, ze ktokolwiek godzi sie na udzial w porgramie telewizyjnym, musi byc swiadomy tego, ze jego znajomi oraz osoby nieznajome beda o tym rozmawiac, oceniac to co sie zrobilo lub powiedzialo. to odnosnie jakichkowiek oceniajacych postow osobistych.

              co do tego, ze znajomi/rodzina Amelii, badz tez ona sama moze to czytac? trudno. jednym z problemow, ktore poruszamy na tym forum, jest wizerunek Polakow w mediach angielskich, i wczorajszy program jest katalizatorem do dlaszej o tym rozmowy.

              --
              bibba +4
              • jaleo Re: one born every minute 01.02.11, 13:18
                bibba napisała:

                > jaleo, naprawde uwazam, ze ktokolwiek godzi sie na udzial w porgramie telewizyj
                > nym, musi byc swiadomy tego, ze jego znajomi oraz osoby nieznajome beda o tym r
                > ozmawiac, oceniac to co sie zrobilo lub powiedzialo. to odnosnie jakichkowiek o
                > ceniajacych postow osobistych.

                Masz swieta racje, i dlatego tez pisze, ze wcale sie nie dziwie odmowom wziecia udzialu, moim zdaniem madra decyzja.

                --
                Nawet w Birmingham moze byc ciekawie
        • jaleo Re: one born every minute 01.02.11, 00:10
          golfstrom napisała:

          > Az sobie wlaczylam :) ale po minucie monologu Amelii wylaczylam.
          >
          > Wiem, ze to nie o tym, ale tak mi sie przypomnialo, ze BBC robilo ostatnio anki
          > ete na temat zrownowazonej reprezentacji mniejszosci w telewizji. Zaczelam nawe
          > t wypelniac, ale chodzilo wylacznie o kolor skory, plec, oreintacje seksualna,
          > religie i chyba rowniez wiek. A szkoda, bo jako Polka, ktora jest czescia tego
          > spoleczenstwa, nie czuje sie reprezentowana.

          Mnie telewizja specjalnie nie interesuje, a juz w szczegolnosci tego typu "reportaze", wiec dla mnie problem nie istnieje.

          Ale dyskusje potem lubie czytac, wiec piszcie wiecej :-D
          --
          Nawet w Birmingham moze byc ciekawie
        • illegal.alien Re: one born every minute 01.02.11, 01:14
          Nie czuje sie reprezentowana. Ale ja to bym sie chyba nie czula reprezentowana dopoki mnie samej by w telewizji nie pokazali, a ze sie nie wybieram wystepowac, to dlugo jeszcze bede sie tak czuc :P
          Swoja droga - ja bym raczej nie chciala swojego porodu ogladac w telewizji. Nie bylo hardcorow - nie darlam sie w ogole, nie klelam jak szewc, nie robilam cyrkow, ale i tak nie uwazam, ze jest to cos, co caly kraj mialby ogladac ;)
            • murasaki33 Re: one born every minute 01.02.11, 14:25
              Golf, co by nie mowic, jednak takich dziewczyn jak Amelia jest tu najwiecej, tak sadze, na podstawie obserwacji - mieszkalam na bardzo polskiej dzielnicy w Londynie i takie mamy byly norma na placach zabaw. Ktos powie, ze te "porzadne" mamy byly wtedy w pracy i dlatego ich nie widzialam. No moze. Ale chyba nic juz nie zmieni naszego wizerunku w oczach tubylcow, pojedyncze przypadki to za malo, nawet gdyby piekna i mloda Polka wyszla za... powiedzmy ksiecia Harrego i tak bedziemy budowlancami i sprzataczkami:(
              --
              Podazaj nieustannie za najwazniejszym

              Ludwika 26.10.06. i Vincent 23.10.09. - moje dwa slonca:)
              • golfstrom Re: one born every minute 01.02.11, 22:51
                Wiesz, murasaki, ja mysle, ze z obrazem Polakow jest troche tak, jak z islamizacja Wielkiej Brytanii i zalewem imigrantow.

                Co z tego, ze mniejszosci etnicznych obraz mniejszosci etnicznych w WB przedstawial sie w 2003 roku tak
                news.bbc.co.uk/1/hi/uk/2756041.stm
                a obraz islamizacji WB na tle Europy przedstawia sie tak
                news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/4385768.stm
                Wszyscy z zapartym tchem czekaja na cenzus 2011 by udowodnic, ze liczby skoczyly o zatrwazajace 3 procent.

                Owszem, my na codzien zmieniamy wizerunek. Tyle ze nie w telewizji. A szkoda, bo telewizja w rownym stopniu odzwierciedla rzeczywistosc, co ja kreuje.
    • klaton Re: one born every minute 01.02.11, 09:58
      Mama jednak jest niezastapiona. Wiele bym dala zeby tuz po porodzie miec moja mame obok.
      Poza tym dzielna dziewczynka, wszystkiego sie nauczy, macierzynstwo od razu nie przychodzi. Brawo!
      • dru.ga Re: one born every minute 01.02.11, 10:59
        Golfstrom problem polega na tym ze ludzie ktorzy bardzo dobrze znaja jezyk, sa swietnie wyedukowani i z ciekawa praca sa tez mocno zasymilowani i mysl ze mieli by wystapic gdziekolwiek w roli reprezentantow Polski jest dla nich pewnie egoztyczna:-)) dlatego zostaja nam takie Ireny i Amelie;-))
        Zreszta ja nie mam nic przeciwko....jesli ktos jest tak mocno ograniczony zeby wyrabiac sobie opinie o jakiejs nacji na podstawie tego ze ktos przeklnie albo sie zatoczy po spozyciu to jego sprawa.
        --
        A pessimist is an optimist with experience
        • golfstrom Re: one born every minute 01.02.11, 12:23
          Ale to nie chodzi o to, zeby ktos wystapil w bialo-czerwonej szarfie. Chodzi o to, ze nie ma w telewizji ludzi z polskimi nazwiskami, z mniej lub bardziej polskim akcentem, ktorzy reprezentuja soba cos innego niz "Polish drunk", "teenage pregnancy", "Polish cleaner/builder".

    • lucasa Re: one born every minute 01.02.11, 11:15
      a ja troche nie rozumiem kierunku w jakim poszedl ten watek...
      Amelia reprezentatka Polek w Anglii? a dlaczego?
      my jakos ogladalismy to jak kolejna kobiete rodzaca, i fajnie, ze jest taki przekroj, i ze kazdy porod jest inny. podejrzewam, ze a Anglii tez jest pelno takich zwiazkow, a Amelia na poczatku powiedziala co mysli o swoim chlopaku, wiec nie wiem kogo sie spodziewalyscie na koncu i jakiego slownictwa...
      nie wiem ile ona ma lat, ale wygladala na bardzo mlodziutka i super sobie poradzila.
      swietnie, ze miala swoja mame przy sobie. moja corka (7l) juz kilka odcinkow temu pytala czy bede z nia przy porodzie :) wiec to mamy ustalone :)))

      co do poloznika to swietny facet i dobry w tym co robi. szczegolnie w porownaniu z ploznymi ciagnacymi rozmowe o starozytnosci :))) mi by poloznik nie przeszkadzal. ale faktycznie jest taka opinia w spoleczenstwie, ze w takim tradycyjnym kobiecym zawodzie, to cos musi z nim byc nie tak. my mamy znajomego, ktory po szkole prywatnej (gdzie wiekszosc chlopakow szla na prawo i medycyne) wybral zawod pielegniarza i wrecz powidzial, ze byl postrzegany jako "dissapointment". a znajomej maz pracuje jako salowy i czasami ludzie dwa razy sie pytaja czy dobrze zrozumieli...

      A



      • black_currant Re: one born every minute 01.02.11, 14:48
        Mi się wydaje, że facet-położnik bardzo pomógł w tym wypadku - zauważcie, że mama cały czas nazywała go doktorem, więc od razu więcej autorytetu pojawiło się na sali :-)

        --
        Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby:
        albo tak, jakby nic nie było cudem
        albo tak, jakby cudem było wszystko
        • murasaki33 Re: one born every minute 01.02.11, 14:51
          Fajne tez bylo to jak pozytywnie i z uczuciem Amelia mowila o matce, ze byla z nia w tym szczegolnym momencie.
          --
          Podazaj nieustannie za najwazniejszym

          Ludwika 26.10.06. i Vincent 23.10.09. - moje dwa slonca:)
    • posh_emka Re: one born every minute 01.02.11, 13:54
      Najbardziej rozwaliła mnie babcia- jak wyrwała małego matce żeby tatusiowi podać bo "musisz go pocałować bo on jest twój". Na pewno zmieni to nastawienie ojca dziecka do całej sytuacji- jak ja byłam w ciąży, a już szczególnie 2 miesiące przed porodem to mój mąż do siostry swojej nawet na 10 minut jak szedł to z telefonem przy dupie w razie czego- siostra mieszka drzwi obok.
      --
      Racja jest jak doopa-każdy ma swoją ;)
    • aniaheasley Re: one born every minute 01.02.11, 14:50
      Ale wredne baby jestescie :)

      Co Wy od Amelii chcecie, dziewusia jak dziewusia, mila usmiechnieta 18 latka, 3 lata temu szkole skonczyla, do Anglii do mamy przyjechala, czego od niej przepraszam mozna oczekiwac poza tym co widac? Przynajmniej sympatycznie sie usmiecha, wloski ladnie sobie zaprojektowala na kilka odcieni, makijaz jak sie patrzy, i urodzila bardzo dzielnie, bez histerii jak juz ktos napisal, bez krzykow wrzaskow, skromnie ze tak powiem.

      A jej angielski nie jest jakis tragiczny, opowiedziala swoja historie sama i tak, ze mozna bylo zrozumiec. Uczy sie na pewno dziewczyna caly czas. Zapomnial wol jak cieleciem byl? 18 latka przed kamera w obcym jezyku opowiada o tym jak to partner nie bardzo na usg sie garnal przyjsc, a Wy sie czepiacie?

      Jak na Channel 4 documentary (nie itv!) to powiedzialabym, ze ona wrecz zbyt normalna jest, gdzie jej tam do Big fat Gypsy wedding!

      A co do partnera, ojca dziecka, nie ona pierwsza i nie ostatnia ktorej sie chlop w dniu porodu upije.

      Golfstrom - nie jestes reprezentowana bo nie jestes reprezentatywna, po prostu nie ma co o Tobie pisac czy czego nagrywac. Czym Ty nas mozesz zaintrygowac, rozsmieszyc, czy wzruszyc w tv? Swoim wyksztalceniem, dobra praca, dobrym angielskim? A gdzie tu temat na reportaz? Flaki z olejem jestes :)


      --
      Ania's Poland
      • kaka-llina Re: one born every minute 01.02.11, 15:31
        aniaheasley świetnie napisane!!!
        Ja od siebie serdecznie pozdrawiam i Amelię i jej mamę!!! Świetne kobitki!!! Trochę pobluźniła ale to na prawdę nic, ja zanim mi epidural podali klęłam jak szewc (po polsku oczywiście;-))
        Z reguły nie oglądam tego programu, tym razem obejrzałam i spłakałam się niemiłosiernie...
        --
        http://img156.imageshack.us/img156/5836/aplogol.jpg
          • aniaheasley Re: one born every minute 01.02.11, 17:52
            Ale pelen obraz czego? Ubogiej, prostej klasy robotniczej? Rodziny, ktora w czasie porodu mlodej dziewczyny zbiera sie przy jej lozku, i jest z nia? Dziewczyny, ktora przeklina i wulgaryzuje troche, bardzo malo moim zdaniem jak na sytuacje.
            Obraz matki, ktora caly czas masuje corce plecy, obraz ojca dziecka i jego brata, ktorzy przyjechali jak tylko zostali powiadomieni?
            Prostych ludzi, ktorzy na pewno pracuja fizycznie, przerzucaja gdzies gruz lub worki, ktorzy na pewno nie pokonczyli szkol. Tak Cie ten obraz bulwersuje? Zwyczajni, prosci ludzie, pomagajacy sobie w waznym momencie, ludzie, ktorzy sa razem i wzruszaja sie tym co sie dzieje w prosty sposob, tak jak umieja.

            Pelen obraz czego?
            --
            Ania's Poland
      • golfstrom Re: one born every minute 01.02.11, 22:09
        Aniu, Amelia nic mi nie zrobila, dziewczyna jakich tysiace w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii i czy innym zakatku Europy. Co prawda jej pomysl na zycie kompletnie odbiega od mojego (byc moze to mnie do niej zniechecilo), ale calkiem mozliwe, ze bedzie fajna matka, czego jej zycze.

        Byc moze sie myle. Byc moze Szkoci, Walijczycy i Irlandczycy nie musza sie juz kryc ze swoim pochodzeniem w oficjalnej telewizji, poniewaz zaowocowala w koncu polityka zacierania wlasnej tozsamosci. Nikt nigdy nie prowadzil zadnych badan na ten temat, ale stawiam funty przeciw orzechom, ze wymienione nacje z nostalgia wspominaja czasy, gdy Irlandczyk w telewizji to byl rudy terrorysta, Szkot to byl pijany wariat, a Walijczyk, wiadomo - Walijczyka w telewizji nie pokazywali, bo owca sie nie miescila w kadrze.

        Szkoci, Irlandczycy i Walijczycy z prawdziwym oburzeniem przyjeli narzucone im przez Anglikow prawo do prowadzenia powaznych programow telewizyjnych i radiowych z wlasnym akcentem. Ta mila pani, ktora na BBC1 zapowiada pogode, to dla Szkotow taki policzek, ze gdyby w sredniowieczu byla telewizja, to Williama Wallace'a torturowano by pokazujac mu poranna prognoze pogody.

        Podobne bezwzglednie kolonialne podejscie zaprezentowali Anglicy wobec innych nacji i kultur. Ainsley Harriot tylko dlatego zgodzil sie przez tyle lat prowadzic Ready Steady Cook, gdyz Scotland Yard wylapal wszystkich czlonkow jego rodziny i grozil kucharzowi ich smiercia.
        Czarnoskore i hinduskie dzieci pojawiaja sie w Blue Peter tylko i wylacznie by ustrzec od tortur swoje ukochane porwane przez establishment zwierzatka futerkowe.
        Wszyscy wiemy, ze wsrod Murzynow nie ma wyrazistych i inteligentnych prezenterow telewizyjnych, a czarnoskore i hinduskie dzieci to biedne, zawszone, szczerbate i ledwo skladajace litery dzikusy. Nie dajmy sie oszukac - to co widac w telewizji, to nie jest zadna grupa reprezentatywna.

        Cale szczescie my, Polacy, jestesmy madrzejsi. Mieszkamy w tym kraju, ale ten kraj jest nam obcy. Jak zydowska diaspora w Babilonie nie dajmy sie zwiesc.

        Bycie przedstawianym wylacznie stereotypowo jest cudowne i nikt nie wmowi nam, ze czarne jest czarne, a biale jest biale.
    • paola_k2 Re: one born every minute 01.02.11, 14:52
      Po przeczytaniu dyskusji obejrzalam ten odcinek na necie. Amelia to mlodziutka, 18 lat dziewczyna. Fakt, ze troche poklela, ale moim zdaniem pieknie urodzila. Tylko na gazie! Ja to sie dopiero darlam, poduszke gryzlam i nie chcialam obrocic sie na plecy (a mialam ktg i kroplowke)...
      A ze prosta i chlopak prosty... Ja jakos tego nie traktuje jak reprezentacje naszej nacji bo wiem, ze takich mlodych Angielek jest mnostwo. Widuje je czesto na miescie. Wygladaja na lat 15, z dzieckiem, albo dwojgiem i dresowym tatusiem u boku.
    • agaciha Re: one born every minute 01.02.11, 20:58
      Nagralam sobie wczoraj i przed chwilka z ciekawosci ogladnelam. Ja tez nie rozumiem czym Wy sie tak oburzacie? Czy Wy nie znacie zadnych mlodych angielek? Czy nie rozgladacie sie idac po ulicy?
      Amelia to mloda dziewczyna, dzieciak jeszcze. Przyjechala do obcego kraju majac 15 lat- to jeden z gorszych momentow na emigracje. Porzucenie przyjaciol w PL i nauka nowego jezyka- jak ja mialam 15 lat bylby to dla mnie KOSZMAR.
      Jednak dziecko zatrzymala, urodzila pieknie- poprzeklinala troszke ale prosze Was...czy Wy rodzilyscie krzyczac: o jejciu? Postawa Jej mamy absolutnie fantastyczna. Masowala, calowala, przytulala, chwalila! Ja sie wzruszylam i to kilka razy!
      Amelia kilka razy podkreslila, ze Jej chlopak nie dorosl do ojcostwa. Nie ukrywala tego.

      Co do chlopaka to ciezko cos powiedziec. Jak zobaczyl synka to widac bylo, ze sie wruszyl. Slownictwo piekne nie bylo ale bez przesady. Poza tym obecnosc kamer tez robi swoje.
      Matka Amelii za wszelka cene chciala ojca zaangazowac, wcisnela Mu synka na rece itd. Dziwicie sie? Dobrze wie, ze Jej 18 letnia corka, ktora wlasnie urodzila dziecko bedzie miala ciezko w zyciu gdy zostanie sama. Moze chlopak nie jest taki zly? Ile mozna powiedziec o Nim po kilkudziesieciu minutach programu?
      Matka pewnie zdaje sobie sprawe, ze bedzie teraz podwojnie zasuwac aby starczylo i na corke i na wnuka.
      Mnie sie kilka razy lezka w oku zakrecila jak widzialam Amelie i Jej mame w akcji:) Daly sobie swietnie rade i pewnie beda dawac dalej..nawet bez ojca.
      Ja nie wiem czy Wy jestescie tak strasznie zakompleksione, ze postawa dziewczyny tak Was w oczy kole? Gdyby to byla angielka, francuska lub wloska nastolatka to ok ale POLKA? Polke wg Was mozna pokazac w TV tylko jako super, zaradna businesswoman albo wcale. Ja mysle, ze Amelka na tle angielskich nastolatek wypadla swietnie!
      Mam nadzieje, ze bedzie Im latwo w zyciu i ze chlopak dorosnie do ojcostwa i albo wezmie odpowiedzialnosc za rodzine albo chociaz bedzie sie w niej pojawial.
      Angielski Amelki tez nie byl zly. Znam osoby, ktore sa tu o wiele dluzej niz Ona a mowia o wiele mniej. Trzeba duzo odwagi aby powiedziec to co Ona powiedziala i to w dodatku w obcym jezyku. Spokojnie mozna bylo Ja zrozumiec.

      Poloznik swietny! Z takim moglabym rodzic :)

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/atdc6iyee23qcgt4.png

      http://www.suwaczki.com/tickers/atdc20mmxeoh6tuf.png
      • golfstrom Re: one born every minute 01.02.11, 21:18
        Ja nie wiem, ile razy mozna to powtarzac, ale powtorze jeszcze raz. Nie chodzi o to, ze nie mozna pokazywac nikogo innego oprocz bizneswoman. Chodzi o to, zeby CHOC RAZ pokazac bizneswoman.

        Nie mam nic przeciwko Amelii. Jak zaznaczylam, nie ogladalam calego programu. Jak rowniez zaznaczylam, komentuje caloksztalt a nie wylacznie jeden specyficzny program, ktory wymaga odsloniecia sfery tak intymnej, ze nie kazdy jest sklonny to zrobic.
        • aniaheasley Re: one born every minute 01.02.11, 22:58
          CHOC RAZ to pokazano polska businesswoman. W programie Inside Out to bylo, o 'innych' wlasnie Polakach w UK. I zapewniam Cie, ze nudna byla przerazliwie. A zadufana w sobie az przelaczylam na inny program. Amelia bije ja na glowe osobowoscia i w ogole. Pare lat temu to bylo. Acha, i w tym samym programie byl tez polski gej w Londynie, a jakze. I pare innych Polakow lamiacych stereotypy.
          To ja juz wole stereotypy.
          --
          Ania's Poland
          • golfstrom Re: one born every minute 01.02.11, 23:19
            Aniu, nie wiem jak Ci to wyjasnic.

            Czy mozliwe jest, wyobrazalne jest przedstawienie Polakow poza kontekstem narodowosci i narodowych stereotypow?
            Czy inne nacje przedstawiane sa wylacznie w ramach komfortowych stereotypow lub w konwencji "Z kamera wsrod zwierzat"?
            Naprawde nie ma tutaj polskich profesjonalistow, ktorzy mogliby wystapic w programie naukowym, ekonomicznym czy jakim tam jeszcze? Nikt tu nie pracuje w sluzbie zdrowia? Nikt w banku? Nikt nie jest programista? Nikt nie pracuje w szkole? W social services? W bibliotekach?

            Wszyscy sprzataja i muruja. No jak w powojennej Warszawie.
            • murasaki33 Re: one born every minute 01.02.11, 23:42
              No zapewne wszystkie te profesje sa reprezentowane przez Polakow w UK, ale poza nami tu dyskutujacymi, kogo to obchodzi, ze oni sa i maja cos do powiedzenia? Ani Browna ani Johnsona czy innego nie interesuja Kowalscy. Co wiecej uwiera ich obecnosc czesto. Tak jak uwiera Khan czy Omar, choc nikt nie powie tego wprost.
              --
              Podazaj nieustannie za najwazniejszym

              Ludwika 26.10.06. i Vincent 23.10.09. - moje dwa slonca:)
        • galadriella Re: one born every minute 01.02.11, 23:29
          golfstrom napisała:

          > Ja nie wiem, ile razy mozna to powtarzac, ale powtorze jeszcze raz. Nie chodzi
          > o to, ze nie mozna pokazywac nikogo innego oprocz bizneswoman. Chodzi o to, zeb
          > y CHOC RAZ pokazac bizneswoman.

          Ale to o płeć głównie chodzi, bo się zgubiłam?
          W ciągu ostatniego tygodnia wydziałam w którychś wiadomościach MP o polskim nazwisku (nie zapamiętałam, bo jest to dla mnie zupełnie naturalne) oraz dzisiaj w regionalnej iTV wiadomości sportowe prowadził Robert Matuszewicz (po lekturze pierwszej części wątku aż szybko zapisałam, bo inaczej też nie przyszłoby mi to do głowy).

          Może te bizneswomen nie mają nic ciekawego do zaprezentowania?
          Gdyby Polka wygrała wybory do parlamentu, zostałą dziennikarką na wizji albo no nie wiem, dostała się do Aprentice - uważasz, że by je wycinano żeby zachować stereotyp?
          A Ciebie czemu nie pokazują/chociaż raz nie pokazali, jako "przecietnej Polka zyjacej i asymilujacej sie z brytyjskim spoleczenstwem"? Nie mów, pewnie też wycięli Cię żeby stereotyp zachować... Czy po prostu NORMA to nie jest nic telewizyjnie interesującego?

          To co piszesz to już nawet nie "weźmy i zróbicie" tylko coś w rodzaju "nie podoba mi się, więc niechże wreszcie ktoś coś sobą zaprezentuje i niech ktoś wreszcie to pokaże"...

          > Nie mam nic przeciwko Amelii. Jak zaznaczylam, nie ogladalam calego programu.

          No to, bez urazy, prawie jak komentarze lipcowej...
          Z jednej strony szkoda, że nie oglądałaś - przeciwstawiono jej operową śpiewaczkę typu "Ą Ę" (wielkie litery zamierzone) i abstrahując już od narodowości - imho wcale nie wypadła lepiej niż prosta i niczego nie udająca Amelia, nawet po tutejszych komentarzach to widać.

          A poza tym to co piszesz akurat w tym wątku niepowtrzymanie pachnie mi "słoniem a sprawą polską"...
          Nie zwracam uwagi na pochodzenie bohaterek OBEM, więc tylko dwa wyraźne przykłady mi do głowy przychodzą - czarnoskóra z początku tej serii i azjatka z poprzedniej. One też niby nie reprezentowały siebie tylko swoje "etnic origin"?
          I należy oceniać ich udział w programie nie jako konkretnych osób tylko czy plasują się w stereotypie pokazywania Zimbawanki i Chinki (strzelam, pojęcia nie mam skąd były)?

          Mnie poród Amelii bardzo się podobał i zupełnie mi nie przeszkadzało, że jest z zupełnie innej bajki niż ja. Świat jet ciekawie różnorodny...
          Swoją drogą wulgaryzmy wywołują we mnie wzrygnięcia co najmniej takie jak niepowstrzymane wycie sprzed kilku tygodni - wtedy tamtej dziewczyny broniłaś a tu nagle Amelia powinna w bólu krzyczeć "motyla noga"?... Jakieś inne kryteria masz dla Polek? Acha, honoru narodu mają przecież przede wszystkim bronić, no tak...
          • golfstrom Re: one born every minute 02.02.11, 00:04
            Nie dyskutuje na temat Amelii. Nie ogladalam i niczego sie po niej nie spodziewam.
            Po nakresleniu przez nia swojej sytuacji zyciowej wylaczylam program.
            Prawdopodobnie kogos uraze, ale uwazam, ze zachodzenie w ciaze w wieku 18 lat bez pracy i wyksztalcenia, z czlowiekiem, ktoremu akcja porodowa kojarza sie z flaszka alkoholu uwazam za objaw biedy umyslowej, czy to bedzie Polka czy Angielka. Nie wrozy to najlepiej na przyszlosc, ale tez o niczym ostatecznie nie przesadza.
            Po angielsku mowi jak mowi, ale mowi. Tyle na temat Amelii.

            Jak podkreslilam kilka razy, chodzi mi wylacznie o nadreprezentacje okreslonego obrazu polskiej emigracji a program byl wylacznie pretekstem.

            > W ciągu ostatniego tygodnia wydziałam w którychś wiadomościach MP o polskim naz
            > wisku (nie zapamiętałam, bo jest to dla mnie zupełnie naturalne) oraz dzisiaj w
            > regionalnej iTV wiadomości sportowe prowadził Robert Matuszewicz
            To super - pisze bez ironii. Jestes pierwsza osoba, ktora daje mi nornalny przyklad. Jak rozumiem p. Robert nie musial wystepowac w goralskiej czapeczce i z ciupaga? Nie przegryzal kielbasy miedzy zdaniami i nie zapijal piwem? Jestesmy na dobrej drodze.

            > A Ciebie czemu nie pokazują/chociaż raz nie pokazali, jako "przecietnej Polka z
            > yjacej i asymilujacej sie z brytyjskim spoleczenstwem"? Nie mów, pewnie też wyc
            > ięli Cię żeby stereotyp zachować... Czy po prostu NORMA to nie jest nic telewiz
            > yjnie interesującego?
            Poniewaz nie jestem fotogeniczna.

            > To co piszesz to już nawet nie "weźmy i zróbicie" tylko coś w rodzaju "nie podo
            > ba mi się, więc niechże wreszcie ktoś coś sobą zaprezentuje i niech ktoś wreszc
            > ie to pokaże"...
            Wydawalo mi sie zawsze, ze pomysly rodza sie i dojrzewaja w dyskusji, ale widze, ze Ty nie podzielasz tego zdania. Zastanowie sie jeszcze raz, czy znacznie latwiej byloby mi stwierdzic, ze ktos sie ze mna zgadza lub nie zgadza, gdybym nie zabierala glosu.

            > I należy oceniać ich udział w programie nie jako konkretnych osób tylko czy pla
            > sują się w stereotypie pokazywania Zimbawanki i Chinki
            Moze warto zapytac Zimbabwianki i Chinki? One moglyby miec na ten temat wiecej do powiedzenia.

            > wtedy tamtej dziewczyny broniłaś a tu nagle Amelia powinna w bólu krzyczeć "motyla noga"?
            O ile dobrze pamietam bronilam kogos, kto byl wyczerpany psychicznie, fizycznie, nieodporny na bol i najarany. Oraz zakonczylam konkluzja, ze porod to sytuacja zbyt intymna, by robic z niego kilka serii serialu dokumentalnego.
            O Amelii - patrz wyzej.

            Jakieś inne kryteria masz
            > dla Polek? Acha, honoru narodu mają przecież przede wszystkim bronić, no tak..
            Tak, mam. Czy moga wystepowac w charakterze innym niz dyzurne Polki i/lub dyzurne stereotypy?
            • galadriella Re: one born every minute 02.02.11, 01:01
              > To super - pisze bez ironii. Jestes pierwsza osoba, ktora daje mi nornalny przy
              > klad. Jak rozumiem p. Robert nie musial wystepowac w goralskiej czapeczce i z c
              > iupaga? Nie przegryzal kielbasy miedzy zdaniami i nie zapijal piwem?

              Wyobraź sobie, że na dodatek nikt nawet się nie zająknał, że jest on Polakiem...
              A ponieważ przeciętnemu oglądaczowi telewizji nazwisko niekoniecznie musi się od razu i bezbłędnie z narodowością kojarzyć (tak jak ja nie odróżniam z jakiego kraju jest ktos o trudnym dla mnie do wymówienia nazwisku) to mały z tego pożytek w Twojej przeciwstereotypowej krucjacie... Bo - starszne, wiem - nikt poza Polakami tego normalnego przykładu mógł nie zauważyć.

              Zgodnie z Twoimi założeniami chyba jednak musiałby białoczerwoną machać na wizji?...
              E nie, to też mało rozpoznawalne.
              Wielkie POLISH na czole mu umieścić?...
              Zmusić stację do obowiązkowego wielkiego POLISH przy nazwisku w stopce?...

              > > I należy oceniać ich udział w programie nie jako konkretnych osób tylko
              > > czy plasują się w stereotypie pokazywania Zimbawanki i Chinki
              > Moze warto zapytac Zimbabwianki i Chinki? One moglyby miec na ten temat wiecej
              > do powiedzenia.

              No zaraz, Ty oceniasz stereotypowość Amelii nie zapytawszy o jej jakoś o zdanie?...
              A, nie piszesz przecież o Amelii.
              No to oceniasz przeciwieństwo "Polki-profesjonalistki, Polki-nie przeklinajacej matki, Polki, ktorych mezowie nie wypijaja dwoch browarow do sniadania" oraz osobę, której zdarzyło się "zachodzenie w ciaze w wieku 18 lat bez pracy i wyksztalcenia, z czlowiekiem, ktoremu akcja porodowa kojarza sie z flaszka alkoholu".
              Jednak ciągle nie widzę, żebyś pytała tę hipotetyczną osobę o zdanie na temat stereotypów...

              Swoją drogą, te cytaty z powyższego akapitu - absolutnie bezwględnie totalnie nic nie mają z jakimikolwiek stereotypami, prawda?
              Chłopak nic nie wiedział o porodze, bo wyłączył telefon i nie można się było do niego dodzwonić. Spał przez ten czas, chyba to wszystko się w nocy działo. Nawet jeśli pił wcześniej (Amelia o tym mówiła) to w końcu zawiadomiony zaraz przyszedł i chyba trzeźwy był...
              Ale dwa browary do śniadania i flaszka na okoliczność akcji porodowej to taki fajny absolutnie nie-stereotyp...
              I teksty że dziewczyna nie ma pracy i że się nie uczy (całkiem/całkiem zrozumiały angielski tak z powietrza na nią spłynał zapewne; o pracy w przeciwieństwiedo tych dobrze poinformowanych bladego pojęcia nie mam) takoż nic stereotypowego nie zawierają.

              Dla jasności - z Amelia i jej rodziną na pewno bym się nie zaprzyjaźniła.
              Ale tak poniżające teksty puszczane bez dania racji jednym tchem z przeciwstereotypową krucjatą strasznie mi zgrzytają.

              > Tak, mam. Czy moga wystepowac w charakterze innym niz dyzurne Polki i/lub dyzur
              > ne stereotypy?

              A może jednak niech występują jako osoby, tak jak p. Robert z pierwszego akapitu?
              Bez polskości na czole ani nigdzie indziej?

              I jeszcze coś - o ile się nie mylę we wczorajszym programie ani razu nie padło, że Amelia jest Polką. Kto nie rozpoznał języka (a naprawdę jego rozpoznawanie, tak jak nazwisk, nie jest tu powszechne) wie tylko, że była to imigrantka. Jakich tu miliony.
              Czyli jednak "słoń a sprawa polska"...

              Idę już spać a jutro pracuję do późna - oddaję na razie pole.
              • golfstrom Re: one born every minute 02.02.11, 02:02
                Tak sie sklada, moje pochodzenie jest dla mnie wazne. Czuje sie Polka, naleze do wielkiej fali wschodnioeuropejskich imigrantow, ktorzy przyjechali do tego kraju zeby zyc i pracowac.
                Nie jestem wielka patriotka, ale wiem, co mnie uksztaltowalo. Nie czuje sie Brytyjka (ktora nie jestem). Czuje sie Polka mieszkajaca w Wielkiej Brytanii.

                Sa w mediach mezczyzni i kobiety roznych narodowosci, z ktorych pogladami moge sie identyfikowac, z ktorych podejsciem do zycia moge sie identyfikowac, z ich ogolnoludzkimi doswiadczeniami moge sie identyfikowac, nawet jesli tylko do jakiegos stopnia.

                Ale nie znajduje zadnego pozytywnego punktu identyfikacji swojej narodowosci, kiedy ogladam telewizje czy czytam gazete. Znajduje jedynie negatywne punkty odniesienia - przyklady polskosci, ktora funkcjonuje jako wytrych lub kawal. Jest to powodem mojej frustracji, ktorej dalam wyraz. Moze jestem zboczona. Choc biorac uwage, ze "pijany jak Anglik" wprawia w zazenowanie jakas czesc angielskich turystow w Krakowie, podejrzewam, ze jestem calkiem normalna.

                Dla Anglika nazwisko pana Roberta moze nie ma innego wydzwieku poza "cudzoziemiec". Dla mnie ma. Jestem tym ulamkiem odbiorcow (bylabym, gdybym p. Roberta ogladala ale ufam, ze ktos poza Toba p. Roberta widzial), dla ktorych ta telewizja dzieki p. Robertowi jest bardziej "moja". Dopoki p. Robert jest dobrym przezenterem wszyscy sa szczesliwi a niektorzy dostaja troche szczescia gratis i sa bardziej sklonni zwiazac sie ze stacja telewizyjna. Informacja, ktora jest bardzo cenna dla dzialu marketingowego kazdej stacji, gazety i rozglosni radiowej, ale niemile widziana na Matkach Polkach.

                Gdybym jeszcze od czasu do czasu slyszala o Polkach, ktorzy nie wpisuja sie w negatywne stereotypy (Where's your boyfriend? -I don't know, he's probalby drunk somewhere - powiedziala Amelia na dziendobry by zaprezentowac sie poloznemu z nieco lepszej strony), o Polkach, ktore planuja rodzine, staraja sie rozwijac, nawet jesli nie oglaszaja swiatu wszem i wobec, ze sa Polkami, to bylabym jeszcze szczesliwsza (po niektorych wpisach wnioskuje, ze nie tylko ja). Moze p. Smith z Croydon albo p. Duffy z Rochdale nie beda wiedzialy, ze osoba o obco brzmiacym nazwisku jest z Polski. Ale zespol dziennikarski, ktory podejmuje decyzje, zwykle o tym wie, co skadinad zasugerowala nam kolezanka, ktora jest powiazana z OBEM.

                I na tym koncze dyskusje o tym, czy wypada mowic glosno, ze ma sie okreslone poczucie tozsamosci i chcialoby sie byc zauwazanym w spoleczenstwie.
                • galadriella Re: one born every minute 02.02.11, 08:54
                  > ufam, ze ktos poza Toba p. Roberta widzial

                  Wpadłam tylko na chwilę przed pracą - wyszukiwarka mi mówi, że wczoraj w pośpiechu źle zapisałam nazwisko.

                  www.google.co.uk/search?source=ig&hl=en&rlz=&=&q=Robert+Matusiewicz+uk&btnG=Google+Search&aq=f&oq=
                  Na pierwszy rzut oka linki są powiązane z Midlands i/lub ze sportem, więc chyba to o tę osobę chodzi.
                • lucasa Re: one born every minute 02.02.11, 12:09
                  golfstrom napisała:

                  > Tak sie sklada, moje pochodzenie jest dla mnie wazne. Czuje sie Polka, naleze d
                  > o wielkiej fali wschodnioeuropejskich imigrantow, ktorzy przyjechali do tego kr
                  > aju zeby zyc i pracowac.
                  > Nie jestem wielka patriotka, ale wiem, co mnie uksztaltowalo. Nie czuje sie Bry
                  > tyjka (ktora nie jestem). Czuje sie Polka mieszkajaca w Wielkiej Brytanii.

                  hej Golfstrom, moze trudno Ci bedzie w to uwierzyc, ale naprawde nie jestes sama. Fakt, ze na tym forum, to wiekszosc wkrotce bedzie miala paszport brytyjski i nie mozna nawet sobie ponarzekac na NHS :) bo tak wszystko jest super, ale to co piszesz jest wazne. Tyle, ze niepotrzebnie dyskusja nt obecnosci/wizerunku Polakow w mediach wywiazala sie apropos akurat tego programu. Bo ja nadal uwazam, ze Amelia pojechala tam rodzic dziecko (jak inne kobiety) a nie reprezentowac barwy bialo czerwone.


                  >>>Ale zespol dziennikarski, ktory podejmuje decyzje,
                  > zwykle o tym wie, co skadinad zasugerowala nam kolezanka, ktora jest powiazana
                  > z OBEM.

                  tak troche krecimy sie w kolko. kolezanka powiedziala, ze nie bylo innych chetnych. wiec wg mnie bylby problem gdyby mieli nagranych 10 porodow "pofesjonalistek" i jedna Amelie i wybrali ta ostatnia, albo chociaz 1/1. a tak?


                  > I na tym koncze dyskusje o tym, czy wypada mowic glosno, ze ma sie okreslone po
                  > czucie tozsamosci i chcialoby sie byc zauwazanym w spoleczenstwie.

                  tzn postulujesz aby normalnosc byla czyms specjalnym?
                  A
            • mama-123 Polacy w angielskiej /brytyjskiej TV - 02.02.11, 01:14
              Cieply Pradzie Zatokowy aka Golfstrom

              slynnin / slawni Polacy w TV to np Ola Jordan, Rula Lenska, Ania Heasley, bracia Miliband (to juz raczej naciagane troche), Jan Pawel II, Anete Piotrowska (www.bbc.co.uk/strictlycomedancing/2010/dancers/showdancers/#aneta),
              Pewnie jeszcze pare by sie znalazlo, to tylko tak na szybko.
      • jaleo Re: one born every minute 01.02.11, 21:25
        agaciha napisała:

        > Ja tez nie rozu
        > miem czym Wy sie tak oburzacie?

        Tu nie warto nawet nic rozumiec, ot kolejny przyklad, jak telewizja robi ludziom wode z mozgu.

        --
        Nawet w Birmingham moze byc ciekawie
    • agg3 Re: one born every minute 02.02.11, 00:56
      a czy to nie jest tak, ze tu wcale nie chodzi o ta cala amelie, nawalonego chlopaka i mamuske...
      ale o to, ze po raz kolejny polacy zostali "z tej strony" pokazani publicznie???

      ok, moze wcale nie mieli tego na celu. zostalo nakrecone, zrealizowane, amelia wziela w tym udzial. ale ktos jej to zaproponowal z jakis wzgledow? jakby malo mieli brytyjczykow...


      --
      Moja córeczka, moje szczęście
      Dominika 04.10.2007 r. godz. 21:06, 4820 gr.

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2197216,2,2,DSC00173.html
      • aniaheasley Re: one born every minute 02.02.11, 09:20
        Ale z jakiej strony dokladnie?
        Amelia zainspirowala swoim porodem sporo osob. Wystarczy poczytac komentarze na stronie programu. Dzielna byla, robila swoje, urodzila na zywca wrecz, z usmiechem wrecz na ustach.
        Pokazano tez wsparcie jej rodziny. Niejedna 18 latka sporo by oddala, zeby miec taka matke na porodowce, i zeby ojciec dziecka byl obecny. Moze nie bylo go w chwili porodu, ale jest obecny w ich zyciu.
        Bardzo szybko oceniacie i wyszydzacie. Podobnie bylo z Irena, ktora zdecydowala sie ugotowac polski obiad. Ktos tam sie wysmiewal z jej plastikowego kwiatka, ktos inny z polskiej flagi z pokoju, a ja mam dla niej tylko slowa podziwu.

        Akurat brytyjek nastolatek rodzacych dzieci to jest tutaj az za duzo. Tylko, ze gdyby pokazali taka typowa nastolatke lokalna rodzaca pierwsze dziecko, to jest duza szansa, ze tatusia nie byloby juz w ogole, a i matka czesto nie bylaby taka serdecznie nastawiona.

        --
        Ania's Poland
        • black_currant Re: one born every minute 02.02.11, 14:31
          Może w tym właśnie problem, że takich typowych brytyjskich nastolatek nie pokazują? Ja przynajmniej nie kojarzę takieo odcinka OBEM, ale może przeoczyłam - nie oglądałam pierwszej serii w całości.

          Dla mnie osobiście smutne było, gdy Amelia po raz kolejny prosiła położnego, zeby spróbował zadzwonić i rodziła w przeświadczeniu, że tatuś dziecka jest pijany (co w sumie nie było prawdą). Bo było widać, że mimo wsparcia mamy zależało jej na tym, żeby jej chłopak też tam był.

          A dla samej Amelii ode mnie wielkie brawa - ja przy swoim pierwszym porodzie nie byłam tak opanowana - a lat miałam trochę więcej ;-)
          • kingaolsz Re: one born every minute 02.02.11, 14:41
            W 2 chyba odcinku bylo dwoje angielskich nastolatkow ( tez chyba po 18 lat) i bardzo fajnie wyszli, a tez pochodzili z prostych rodzin i na kwiat inteligencji sie nie zapowiadaja. Tamta dziewczyna rodzila niesamowicie, oaza spokoju.
            Podobala mi sie niesamowicie tez Lydia ( chyba tak miala na imie), ktora wyskoczyla w bikini ( wygladajac super) i rodzila w wodzie - fakt, ze ona juz widac z lepszej bajki, ale chlopak ( 22 l.) tez niegotowy na cale zamieszanie i ewidentnie nie czujacy sie na miejscu, potrafil sie zachowac.

            Teraz nie pamietam wiecej z glowy, ale sporo w tym programie jest bardzo mlodych matek.
            • black_currant Re: one born every minute 02.02.11, 14:48
              Tych oglądałam :-)
              Nie kojarzę takich, o których pisze Ania, gdzie tatusia w ogóle nie było:
              Akurat brytyjek nastolatek rodzacych dzieci to jest tutaj az za duzo. Tylko, ze gdyby pokazali taka typowa nastolatke lokalna rodzaca pierwsze dziecko, to jest duza szansa, ze tatusia nie byloby juz w ogole, a i matka czesto nie bylaby taka serdecznie nastawiona

              Mam wrażenie, że do tej pory były pokazywane tylko rodzące razem pary - gdzieś kołacze mi się, że raz tatuś był wyjątkowo antypatycznym typem skupionym bardziej na sobie, ale był.
    • moniczkaka Re: one born every minute 02.02.11, 07:18
      WLASNIE pewnie dlatego zdecydowali sie pkazac Amelie, bo RODZILA PIEKNIE !
      ( mialam praktycznie taki porod jak ona + tez mialam poloznika:) super sprawa).
      Jeszcze nigdy nie pokazali zeby kobieta od razu karmila piersia.
      Amelia zdecydowala sie duzo pokazac, jesli chodzi o cialo.
      Fakt angielski lamany, ale w koncu przyjechalam tu pewnie bez jezyka i wiekszosc czasu spedza z polakami. Nauczy sie.

      Nie naskakujcie tak na nia,bo jestem pewna ze im sie ulozy. Nawet tatus sie zmieni. to sa BARDZO MLODZI ludzi. Jestem ciekawa czy WASZE, dojrzale malzenstwa sa takie przykladne ????

      Amelia pozdrawiam Cie i synka Russella ;)

      • spiderk0 Re: one born every minute 02.02.11, 11:44
        Robert Matusiewicz, menedżer z angielskiej firmy Ambition Management.

        Programu nie oglądałem, postram się nadrobić braki z żonką w czasie weekednu.
        Też mi się nie podoba że jak już pokazują polaków, bo albo mechanik samochodowy, albo budowlaniec, koniecznie nie stroniący od alkoholu - to takie polskie przecież. Siła przyciągania do ekranu jest napewno większa niż w przypadku polaków nie mieszczących się w tym stereotypie, to też producent świadomie wybrał kogoś wyrazistego, ciekawego. Nic na to nie poradzimy, just keep calm and carry on. Mnie osobiście cieszy sama obecność rodaków w mediach, to znak że jesteśmy częścią tego społeczeństwa.

        BTW ładnie nas zareprezentowano w "Come fly with me" :D
    • kingaolsz Re: one born every minute 02.02.11, 11:32
      W sumie forumiem o czym pisze Golfstorm.
      I tez nie lubie jak przedstawiani w programach to Polacy tego typu, zwlaszcza, ze w codziennym zyciu i na ulicach to takich widac bardziej (rzucaja sie bardziej w oczy), a pozniej jeszcze w TV pokaza i duza czesc tutejszego spoleczenstwa taki obraz przecietnego Polaka ma ( klnie, nie uczy sie jezyka [mamusia z programu, ktora jednego zdania po latach nie potrafila powiedziec, ani nawet nie znala cyfr od 0 do 9], wyglada jak zbir ("tatus"). Ja wiem, ze sa ludzie z nizszej klasy pracujacej i rodakow w tej klasie sporo, ale jednak bardzo wielu z nich pomimo, ze biedni i prosci to potrafia byc kulturalni, zadbani i probujacy sie asymilowac. I wolalabym tych ludzi widziec choc czasem w TV, aczkolwiek zupelnie rozumiem to, ze w danym programie niewiele osob ma ochote sie pokazac, bo sama bym sie wahala.
      • dru.ga Re: one born every minute 02.02.11, 16:00
        Nie rozumiem czemu tak naskoczylyscie na Golfstrom? Czy nie byloby wam przyjemnie gdyby Polka tanczyla pieknie / i wygrala:-))/ w Strictly come dancing okazala sie intelignetna studentka swietnie poslugujaca sie angielskim w jakims Big Brother albo byla symaptyczna pogodynka w BBC?
        Gdyby pokazano Polaka ktory pracuje dla jakiejs charity, jest nauczycielem albo wystapilby w charakterze eksperta w jakims programie?
        Nie chodzi o to zeby mial POLISH wypisane na czole ani zeby jego narodowosc byla podkreslana, mi wystarczyloby gdyby bezblednie napisano jego/jej nazwisko w stopce:-))

        Oboje z mezem smiejemy sie ze stereotypow / np. Anglicy nie sa w stanie zrozumiec naszej niecheci do wodki;-)) a Pani w rozmowie telefonicznej na temat life insurance ze 3 razy upewniala sie ile my tego alkoholu spozywamy na tydzien bo jakos za malo jej pewnie wychodzilo:-)))/ ale milo by bylo gdyby nawet prosci ludzie w przestrzeni publicznej ze tak to nazwe pamietali ze jednak wplywaja na to czy te stereotypy sie poglebia czy lamie bo w koncu te stereotypy tak czy inaczej dotykaja nas na codzien czy chcemy tego czy nie.
        --
        A pessimist is an optimist with experience
    • agg3 Re: one born every minute 02.02.11, 17:54
      srutu-tutu, pierdu-pierdu... :P
      nic z tego watku nie wynika :P :D

      do tych co ogladaly tez I serie: czy pokazali jakakolwiek kobiete do tej pory, ktora mowila, ze "sra pod siebie", :kurwa, ja pierdole" itd??? nie. wycinali. bo kazdej z nas, niewznej jakiego pochodzenia zdazylo sie przeklnac z bolu...
      dla mnie, to byla kolejna okazja dla tv aby pokazac jacy to polacy sa... (aczkolwiek wiem - stereotyp)
      bo owszem, Amelia pieknie urodzila. ale fragmenty jak klnie itp. mogli wyciac, prawda?
      nie byl to niezbedny dodatek.
      jednak to wspaniala przyneta dla ogladajacych...
      --
      Moja córeczka, moje szczęście
      Dominika 04.10.2007 r. godz. 21:06, 4820 gr.

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2197216,2,2,DSC00173.html
        • ciocia_ala Re: one born every minute 02.02.11, 20:50
          To zdaje sie sam polozny zasugerowal, ze tatus sobie popija. Amelia zdaje sie powiedziala, ze spi. I to tez tatus sam powiedzial. Moze i tam popijal dzien wczesniej.

          Denerwowalo mnie to nagabywanie poloznego, zeby zadzwonic. I jeszcze raz zadzwonic. A juz jego komentarz na jej narzekanie (zrozumiale swoja droga) "dlaczego mnie to spotyka", ze 9 miesiecy temu to byla fajna zabawa byl ponizej pasa. Wiadomo skad sie biora dzieci i ze osiemnastki nie planuja w tym wieku potomstwa.

          Amelia pewnie dostanie pomoc finansowa panstwa, mieszkanie (jako samotna matka). Poradzi sobie. Ale obawiam sie, ze wszysko to spowoduje, ze zamiast do pracy bedzie kolejna osoba zyjaca z benefitow. Jak wiele nastolatek, ktore wpadly. I tak to bedzie sie ciagnelo.
          • clonek13 Re: one born every minute 02.02.11, 20:56
            ogladam ten program czesto i strasznie mnie zaskoczylo ze poloznik takie usmieszki robil i gesty,do pielegniarki jak sie odezwala matka Amelii albo ona sama , docinki o spaniu po pijaku jej faceta,,,w zadnym odcinku nie spotkalam sie z takimi migami i dawanie sobie znaku rodzacej,to mi sie nie podobalo,ale strasznie mnie milo zaskoczyla postaw matki, ogromne wsparcie, pewnie nie jedno przeszla z nastolatka,ale takiego wsparcia w tak trudnej chwili to ja jej zazdroszcze :) biegala, wycierala ,tak szybko ze niektorzy mogli niezauwazyc pewnych rzeczy, zlego slowa ani raz nie uslyszalam na temat swej corki ,na pewno bedzie ja wspierac .
            --
            www.pajacyk.pl/index.php

            kliknij raz dziennie i nakarm dziecko ...
            • agg3 Re: one born every minute 03.02.11, 00:42
              a numer telefonu??? nie liczylam ile cyfr padlo na glos, moze z ciekawosci obejrze jeszcze raz :P
              nie, no na prawde, zalosne to bylo.
              i nikt mi nie powie, ze tv sobie nie zagrala na "nas", na nich... whatever :/
              --
              Moja córeczka, moje szczęście
              Dominika 04.10.2007 r. godz. 21:06, 4820 gr.

              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2197216,2,2,DSC00173.html
              • mama-123 Re: one born every minute 03.02.11, 01:11
                MSZ my Polacy podchodzimy do tego troche emocjonalnie, bo jestesmy POlakami. Wszystkim innym Amelia i jej prod sie podobal. Kazdy mowil, ze taka dzielna, wiec chyba nie ma co sie az tak bardzo przejmowac. Wlasnie ta druga para byla troceh wysmiewana z ich slodkosci.
                Luzu troceh nam potrzeba, w koncu Kamil Stoch dzis wygral konkurs na duzej krokwii w NIemczech!
                • golfstrom Re: one born every minute 03.02.11, 09:46
                  Wszystkim Mumnetsom sie Amelia bardzo podobala i mowily o niej "Amelia", chwalily mame, podziwialy i w ogole.

                  Az do momentu gdy wystarczajaco wyraznie pojawila sie "kouhva" i Amelia zadebiutowala jako "e european girl with pink hair" a jej jezyk zostal bardzo szybko zidentyfikowany.

                  Na co komu bialo-czerwona flaga na wizji?

                  Sweet.
                  • aniaheasley Re: one born every minute 03.02.11, 13:03
                    Przeczytalam caly watek na mumsnet i teraz po tym Twoim ostatnim komentarzu, musze w koncu golfstrom stwierdzic, ze jestes naprawde przewrazliwiona, masz chip on your shoulder, czy jak to czesto tutaj pada, zwrote ktorego skad inad nie cierpie, ale tutaj pasuje niestety - masz jakis ogromny polski kompleks!

                    2-3 osoby wylapaly to 'kuhva' ale ich rewelacje jakos nie podniecily wiekszosci rozmowczyn, ktore byly nadal nawet po tym strasznym potwornym wulgaryzmie, tylko pelne podziwu dla niej.


                    --
                    Ania's Poland
                    • steph13 Re: one born every minute 03.02.11, 13:53
                      Ja tez przeczytalam caly watek jednym tchem i nie bardzo rozumiem o co kopie sa kruszone. Srednio szacujac, od 2004 przyjechalo tutaj okolo miliona ludzi z Polski i rozumiem, ze lwia czesc to ludzie bez wyksztalcenia, konkretnego zawodu, ze srodowisk, ktore w Polsce tez nie byly smietanka spoleczna. Takich Polakow, ktorzy remontuja im domy, serwuja drinki czy sprzataja mieszkania, widuja na codzien przecietni Anglicy wiec Amelia jest dosyc reprezentatywna dla tej imigracji. Polacy, ktorzy znajduja sie tu na lepszych pozycjach w pracy i ogolnie w spoleczenstwie, znikaja w tlumie, adaptuja sie szybciej i latwiej i ich narodowosc nikogo nie kluje w oczy bo nie jest istotna. Dlaczego wiec mialby ktos robic o nich programy?
                      Mnie Amelia nie przysporzyla wstydu bo poza jezykiem nie mam z nia wiele wspolnego, chociaz moj prywatny obstetryk tez uslyszal sporo niepowtarzalnych slow ode mnie kiedy spoznil sie o pol godziny do szpitala.
                      Mloda dziewczyna jakich wiele wsrod kazdej narodowosci. Dwie znajome Angielki, ktore rowniez program ogladaly, nie wpadly jakos na pomysl komentowania jej zachowania pod katem narodowosci i nic dziwnego , nie o tym w koncu byl program.
                      • aniaheasley Re: one born every minute 03.02.11, 14:51
                        Ano z tym przesadzasz, jakie to ma znaczenie, ze to slowo jest rozpoznawalne, ze to polskie c*** (chyba jednak ktos sie na wyrost popisal znajomoscia polskich przeklenstw ze to polski odpowiednik angielskiego c-word, c*** jest o wiele mocniejsze niz nasza pospolita kurwa), ze Amelia z Polski, ze wstyd i obciach, ze skandal ze pokazuja taka Polke a nie inna, lepsza (?) madrzejsza, itp, itd.

                        Wydaje mi sie, ze one (mumsnet mums) wlasnie traktuja ja ponadnarodowo zupelnie.

                        A jak sie duzo osob zbierze, do zawsze ktos rozpozna merde, czy puta i sie bedzie chcial swoja lingwistyczna wiedza podzielic.

                        --
                        Ania's Poland
                      • steph13 Re: one born every minute 03.02.11, 15:46
                        golfstrom napisała:

                        > Ale z czym przesadzam? Ze slowo "kurwa" jest rozpoznawane jako polskie?
                        W tym akurat nie przesadzasz, ale zadna ilosc programow TV z polska elita w UK nie zmieni faktu, ze dla duzej masy ipolskich migrantow jest to core vocabulary; nie rzutuje na Ciebie osobiscie w zaden sposob bo w sumie laczy was tylko kraj urodzenia. Ja po wielu latach nie czuje sie tu jako alien, foreign, immigrant czy minority, stad nie musze nic nikomu udowaniac w kontekscie narodowosci, a na rozne brzydkie polskie zjawiska patrze z boku i dystansu, obojetnie i bez zadnego zaangazowania emocjonalnego. To sa ONI versus JA.
                        • black_currant Re: one born every minute 03.02.11, 16:06
                          Ja mam podobnie - są w Polsce grupy, z którymi nigdy się nie identyfikowałam i nie robię tego teraz.
                          Tak samo jak nie widzę powodu, aby utrzymywać kontakt z kimś z mojego obecneo otoczenia tylko dlatego, że jest Polakiem, bądź dlatego, że nim nie jest.

                          --
                          Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby:
                          albo tak, jakby nic nie było cudem
                          albo tak, jakby cudem było wszystko
                        • golfstrom Re: one born every minute 04.02.11, 09:24
                          steph13 napisała:


                          > na rozne brzydkie polskie zjawiska patrze z boku i dystansu, obojetnie i bez z
                          > adnego zaangazowania emocjonalnego. To sa ONI versus JA.
                          >

                          Steph, wybacz, ale jestes ostatnia osoba, o ktorej powiedzialabym, ze "ONI" nie budza w niej zadnych emocji i ktora przyglada sie obojetnie. Za kazdym razem, gdy pojawia sie temat polskosci, prezentujesz tak negatywny obraz nowej emigracji i taka ilosc uprzedzen, ze czasem brakuje mi slow.
                          • steph13 Re: one born every minute 04.02.11, 11:19
                            golfstrom napisała:
                            > Steph, wybacz, ale jestes ostatnia osoba, o ktorej powiedzialabym, ze "ONI" nie
                            > budza w niej zadnych emocji i ktora przyglada sie obojetnie. Za kazdym razem,
                            > gdy pojawia sie temat polskosci, prezentujesz tak negatywny obraz nowej emigrac
                            > ji i taka ilosc uprzedzen, ze czasem brakuje mi slow.

                            golfstrom, oczywicie, ze dostrzegam i nie lubie wielu aspektow zachowania i postepowania polskiej underclass w UK ale nie rzutuje to w zaden sposob na mnie osobiscie. Dlatego wlasnie, ze sa to dla mnie odlegli 'ONI'. Kiedy tutejsi znajomi opowiadaja o zachlanych Polakach urzykrzajacych podroz autobusem to nie przepraszam ani nie wstydze sia za ich zachowanie bo maja ze mna tyle wspolnego co zachlany Anglik, Irlandczyk czy ktokolwiek inny. Podobnie, nie czulam zadnej dumy kiedy papiezem zostal Polak bo rowniez, to byla jednostka ze mna w zaden sposob nie zwiazana wiec dlaczego mialabym sie chelpic? Takie pojecie collective responsibility na podstawie kraju urodzenia jest mi obce, to jest tylko accident of birth.


                            • shqipja Re: one born every minute 05.02.11, 19:29
                              steph13 napisała:
                              > golfstrom, oczywicie, ze dostrzegam i nie lubie wielu aspektow zachowania i po
                              > stepowania polskiej underclass w UK ale nie rzutuje to w zaden sposob na mnie o
                              > sobiscie. (...) Takie pojecie collective
                              > responsibility na podstawie kraju urodzenia jest mi obce, to jest tylko acciden
                              > t of birth.

                              Wybaczcie, musze to skomentowac... Naduzywanie angielskiej terminologii to dla mnie znak ubostwa jezykowego. A ubostwo jezykowe, wiadomo, wiaze sie zazwyczaj z niska inteligencja i brakiem wyksztalcenia, chociaz nie zawsze (wtedy to wiaze sie chyba z prostactwem). I podobnie, jak przykro patrzec jest na patologie, pijakow i niepotraficaych zachowac sie matolow, rownie niezrecznie mi, kiedy w towarzystwie pojawia sie "swiatowiec", ktory jest juz tak angielski, ze wlasnej mowy zapomina. Zenujace...
                              • jaleo Re: one born every minute 05.02.11, 19:57
                                shqipja napisała:

                                > Wybaczcie, musze to skomentowac... Naduzywanie angielskiej terminologii to dla
                                > mnie znak ubostwa jezykowego. A ubostwo jezykowe, wiadomo, wiaze sie zazwyczaj
                                > z niska inteligencja i brakiem wyksztalcenia, chociaz nie zawsze (wtedy to wiaz
                                > e sie chyba z prostactwem). I podobnie, jak przykro patrzec jest na patologie,
                                > pijakow i niepotraficaych zachowac sie matolow, rownie niezrecznie mi, kiedy w
                                > towarzystwie pojawia sie "swiatowiec", ktory jest juz tak angielski, ze wlasnej
                                > mowy zapomina. Zenujace...

                                Pomieszkaj poza Polska trzydziesci pare lat bez jakiegokolwiek Polaka w podlizu, do ktorego gebe otworzyc, to pogadamy :-D Nie kazdy potrafi przez tyle lat zachowac calosc "terminologii". Ja tez bym sie musiala dluzej zastanowic, jak jest po polsku "underclass".


                                --
                                Nawet w Birmingham moze byc ciekawie
                                • turmalinka Re: one born every minute 05.02.11, 20:44
                                  > Pomieszkaj poza Polska trzydziesci pare lat bez jakiegokolwiek Polaka w podlizu



                                  Jaleo nie trzeba 30 lat, ja tu mieszkam tylko 5 i na niedobor Polakow nie narzekam, a lapie sie na tym, ze trudno mi czasem znalezc polski odpowiednik angielskiego slowa lub tak nie gramatyczne zdanie stworze albo slowotworsto uprawiam (a mature z polskiego 9 lat temu na 5 zdalam), ze rycze ze smiechu z samej siebie :D
                                • steph13 Re: one born every minute 06.02.11, 12:15
                                  jaleo napisała:

                                  > Pomieszkaj poza Polska trzydziesci pare lat bez jakiegokolwiek Polaka w podlizu
                                  > , do ktorego gebe otworzyc, to pogadamy :-D Nie kazdy potrafi przez tyle lat z
                                  > achowac calosc "terminologii". Ja tez bym sie musiala dluzej zastanowic, jak j
                                  > est po polsku "underclass".

                                  hm, shqipja & Co przyjechaly tutaj z glowna misja pielegnacji pieknej polszczyzny na obczyznie, bless them all! Nie miesci sie w zadufanej w sobie glowinie, ze spedzajac lwia czesc zycia poza Polska nie kazdy siedzi w polskim grajdole, posiada rodzine w kraju, rozmawia w domu po polsku, chodzi do polskiego kosciola czy rozczytuje sie w polskiej prasie, i ba, moze byc nawet szczesliwy z takim scenariuszem. A co do poziomu inteligencji czy wyksztalcenia to shq...whatever wystawila sobie wlasnie wspaniale swiadectwo ta piekna szczeropolska wypowiedzia. Well done!
                  • galadriella Re: one born every minute 03.02.11, 16:13
                    > jej jezyk zostal bardzo szybko zidentyfikowany.
                    >
                    > Na co komu bialo-czerwona flaga na wizji?
                    >
                    > Sweet.

                    Miałam się już nie odzywać, skoro z takim namaszczeniem ogłosiłaś koniec dyskusji (ze mną, jak zrozumiałam), ale to wydaje mi się wyraźnie być skierowane do mnie - skoro to ja o tych flagach napisałam.

                    Niestety nie chce mi się lecieć na tamto forum i sprawdzać, czy rzeczywiście rozpoznano ją jako Polkę (i w tym przypadku czy odnośna informacja na pewno została/zostanie przekazana każdej p. Smith z Croydon oraz p. Duffy z Rochdale) czy tylko tak jak piszesz jako europejkę, bo tu pozostaje mi się tylko zdziwić, że nie było to dla tamtych dyskutantek jasne od początku.
                    No przecież nie może być tak, że nie miało to dla nich żadnego znaczenia...

                    Tak mi tylko przychodzi do głowy, że jednak doczekałaś się tego "troche szczescia gratis", o które jak się okazało od początku chodziło... Małostkowego trochę (bo typu "No to co, że kopnęłam Jasia kiedy go pochwalili za zaśpiewanie piosenki a mnie nikt nie chciał pochwalić że przychodzę do przedszkola i siedzę na dywanie; skoro Pawełek i Piotruś przecież też go nie lubią"), ale zawsze to coś.

                    Włączyłam się w ten wątek bo zdawało mi się (jak się okazało mylnie), że chodzi Ci o zmianę stereotypowego postrzegania Polaków przez tutejszy ogół.
                    A jestem przekonana że nie ma żadnego ludzkiego sposobu na pokazanie w mediach osoby nazwijmy ją profesjonalnej (w odróżnieniu od stereotypowego robola) z jednoczesnym zaakcentowaniem jej polskości w sposób zrozumiały dla ogółu.

                    Skoro jednak nie o to chodziło, tylko o Twoje własne momenty radości z obecności/sukcesów tychże profesjonalistów, to mogę się do upojenia dziwić, że nie wystarcza Ci o nich wiedzieć (choćby z tego forum) tylko chcesz to koniecznie akurat w telewizji oglądać, ale nic mi do tego.
                    Jednak jestem przekonana, że nie ma żadnego ludzkiego sposobu łapania po wszystkich programach takich kilkuminutowych epizodów, w jakich ja ciągle widuję Polaków (lub szerzej - Słowian, bo nie zawsze nazwisko daje się jednoznacznie zakwalifikować; zresztą nie ma dla mnie żadnego znaczenia czy Natasza Kaplinski z wiadomości piątki to Polka? Rosjanka? żona Polaka/Rosjanina? Mogłabym to wygooglać ale na litość po co?...).

                    Nic mi też do tego do tego co Cię raduje ani co Cię frustruje.

                    Jednak jeżeli powiewając patriotyzmem na tym samym oddechu dajesz ewidentny przykład typowego polskiego piekiełka (któremu to piekiełku wcale nie jest potrzebne obejrzenie programu aby wypunktować jego bohaterce złe prowadzenie się, brak ambicji i perspektyw oraz obecne i przyszłe używanie wulgaryzmów w obecności jeszcze nie narodzonego dziecka, a jej otoczeniu naganne zwyczaje alkoholowe) to jednak rzekoma czystość Twoich motywów zaczyna budzić moje wątpliwości.
                    Za bardzo to wygląda na "No jak śmieli pokazać taką (bez wątpienia owaką, oczywiście) a nie pokazują mnie i mnie podobnych, przecież tu żyjemy, pracujemy i wyszłyśmy za obcokrajowców! No to co, że w naszym zwyczajnym życiu nie ma kompletnie nic medialnie interesującego a my na dodatek mało fotogeniczne jesteśmy - w imie polskiego patriotyzmu weźmy się i zróbcie coś! A przynamniej zohydźmy tę taką-owaką i koniecznie natychmiast wypunktujmy, jak tylko ktoś powie o niej cokolwiek nawet leciutko niepozytywnego! Nawet jeśli znakomita większość ją podziwia - musi wyjść na nasze, że jest taka-owaka!".

                    Niedawno była tu dyskusja o złych, bo kolorowych, dzielnicach.
                    Dawno wiedziałam, że rasizm jest jak choroba psychiczna i może dotknąć każdego, teraz muszę ze smutkiem skonstatować, że najwyraźniej to samo dotyczy zawiści.
                    • golfstrom Re: one born every minute 04.02.11, 09:14
                      O flagach nie bylo bezposrednio do Ciebie - kilka osob, w tym ja odnosilo sie do barw narodowych.

                      Bez watpienia mamy odmienne perspektywy. Byc moze to ja mam kompleksy. Choc po zaprezentowaniu problemu osobie kompletnie postronnej nie uslyszalam, ze jestem zafiksowana na wlasna narodowosc.
                      Oczywiscie - osobe moglam sobie wybrac rownie stronniczo, ale nie mam srodkow do przekonania Cie o jej wiarygodnosci.

                      Ta dyskusja o tym, czy polskie pochodzenie powinno komus dostarczac jakichkolwiek emocji jest idiotyczna - mozesz albo zaakceptowac fakt, ze u mnie moja narodowosc wywoluje okreslone emocje, albo nie. Czy ja mam do Ciebie pretensje, ze nie potrzebujesz pozytywnej reprezentacji w mediach? Nie.

                      Nie wiem dlaczego uznalas, ze nabijam sie z podanego przez Ciebie przykladu - chyba napisalam wyraznie, ze to dobrze, ze jest taki prezenter? A ze jego pochodzenie dla Ciebie nie ma znaczenia, a ja go nie ogladalam, to wspomnialam o osobach, ktore mogly byc troche takie jak Ty (czyli go widzialy) i troche takie jak ja (czyli sprawilo im to przyjemnosc).

                      Przykro mi, ale nie bede sie wstydzic tego, ze wrzucanie mnie do worka z jednym, okreslonym stereotypem nie sprawia mi przyjemnosci.
                      O ile dobrze pamietam dyskusje po wypowiedziach Ani na temat profilu emigrantow polskich, nie jestem odosobniona. Co prawda perspektywa Ani na temat emigracji (jej klientami sa glownie osoby slabo mowiace po angielsku ktore potrzebuja posrednika w wystepowaniu o benefity ergo Polacy w WB slabo mowa po angielsku i sa tu glownie po to, aby wystepowac o benefity) jest rownie skrzywiona przez jej prywatna perspektywe, ale to niewazne.

                      Dyskusja na Mumsnet jest w sumie bardzo pocieszajaca - jesli tylko nie wyrwie nam sie publicznie 'kouhva' bedziemy mialy okreslone imie, cechy charakteru i w ogole bedziemy postrzegane dzieki temu, co robimy.
                      • aniaheasley Re: one born every minute 04.02.11, 09:29
                        Ja tylko w sprawie skrzywionej mojej perspektywy szybciutko, i obiecuje, ze juz wiecej nie bede w tym tasiemcowym watku :)

                        Moimi klientami sa przede wszystkim osoby korzystajace z uslug Polakow emigrantow, od sprzataczki do ksiegowej, ale to tak zupelnie na marginesie.

                        Po drugie i najwazniejsze, gdybym chciala opierac sie na wlasnych doswiadczeniach, to moglabym wysnuc jakze skrzywiony perspektywicznie wniosek, ze polscy emigranci mowia swietnie po angielsku, zajmuja wysokie odpowiedzialne stanowiska, dzialaja we wladzach lokalnych, startuja w konkursach, wyborach, znajduja uznanie w swoich zawodach i dziedzinach, rowniez artystycznych. Takich ludzi ja, Ania H, osobiscie, znam najwiecej.

                        Ale jestem w stanie dostrzec, ze nie sa reprezentatywni, i medialnie w wiekszosci nieciekawi.
                        --
                        Ania's Poland
                      • galadriella Re: one born every minute 04.02.11, 10:54
                        > Nie wiem dlaczego uznalas, ze nabijam sie z podanego przez Ciebie przykladu

                        Tylko dla porządku - uznałam, że nie bardzo w niego wierzysz.
                        Dlatego poprawiłam nazwisko i podałam linki.

                        I jeszcze bardziej dla porządku:
                        > to dobrze, ze jest taki prezenter?
                        Czuję się winna wciągnięciu go do tego wątku, więc muszę jeszcze uściślić, że chyba się pomyliłam określając jego występ jako prowadzenie wiadomości sportowych. Po rzucie oka na te linki i po porównaniu z wczorajszym wydaniem programu muszę przyznać, że chyba była to bardziej wypowiedź eksperta (łączono się z nim gdzieś poza studio) niż odczytywanie czegoś z kartki w studiu, jak to ktoś inny robił wczoraj.
                        Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że zainteresowanie sportem w skali 1-10 wynosi u mnie minus 50 i zwykle tę cześć po prostu opuszczam... A w tym newralgicznym momencie szukałam kartki i długopisu do zapisania nazwiska i dokładna treść wypowiedzi też mi umknęła.
                        Ale z Twojego punktu widzenia wypowieź eksperta to chyba nawet lepiej/więcej niż odczytywanie informacji, mam nadzieję...

                        Panie Robercie, jeśli Pan kiedyś siebie tu wygoogla - bardzo przepraszam zarówno za wciągnięcie do porodowego wątku jak i pomniejszenie Pańskiej roli w programie :-)

                        I już całkiem na koniec co do całokształtu: pozwalam sobie pozostać przy swoim zdaniu.
                        Którym to zdaniem żaden stopień patriotyzmu, fiksacji, kompleksu czy narodowych emocji (żadnego z nich nie oceniam bo nic mi do nich) nie usprawiedliwia sposobu w jaki się w tym wątku przejechałaś nie po wirtualnym jakimś bycie - tylko po żywej i prawdziwej dziewczynie, znanej z twarzy i imienia.
                        Przyjmuję do wiadomości, że tego nie dostrzegasz - porównanie do rasizmu było celowe, dotknięci nim ludzie są na 500% przekonani, że nic takiego nie ma u nich miejsca, a ich wypowiedzi są całkowicie logicznie i w pełni (czymś tam) usprawiedliwione.
                        • golfstrom Re: one born every minute 04.02.11, 11:34
                          Masz racje. Amelia jest tak naprawde wzorem do nasladowania. Jesli kiedys bede miec corke, dam jej za przyklad Amelie.

                          Corko - powiem jej - chcialabym, zebys nie zawracala sobie glowy bezplatna antykoncepcja, zebys zwiazala sie na cale zycie z czlowiekiem, ktory nie potrafi przygotowac sie na pojawienie sie na swiecie swojego dziecka, a jesli kiedykolwiek trafisz do telewizji z ulicy, pamietaj aby przedstawiajac sie zrobic kilka aluzji do tego, ze pierwsze co Ci sie kojarzy z Twoim partnerem to nadmiar alkoholu.
                          Masz jak w banku, ze nikt nie zamknie Cie w zadnym stereotypie i nikomu przez mysl ani nie przejdzie, ze cos jest z Twoim zyciem nie w porzadku.
                          A jesli przy okazji trafi Ci sie mieszkac w kraju, w ktorym krajowa prasa ma w zwyczaju eksponowac Twoich rodakow jako szrancze, to mozesz byc pewna, ze nie zwbudzisz ani cienia kontrowersji.
                    • szczur.w.sosie Re: link do ostatniego odcinka.... 03.02.11, 19:34
                      Oglądałam tylko Series 1 jakiś czas temu, ale wiecie co - ja nie mogę tego oglądać...
                      Nie wiem czemu, ale przerażenie mnie ogarnia... Nie odnośnie konkretnej osoby,ale tak ogólnie jakaś ta atmosfera porodów, krzyk... No, horror...
                      Choć może to ja jakaś przewrażliwiona? ;)
                      Też tak macie?
                      --
                      'Hushaba my peerie ting/Cuddle closs ta mammie/Cuddle closs an hear me sing/Peerie mootie lammie'
                      • gosia7813 Re: link do ostatniego odcinka.... 03.02.11, 20:43
                        Ja ten program ogladam z ciekawosci, ale sa momenty gdzie jestem przerazona, a nawet czasem zamykam oczy:D
                        Wynika to z faktu, ze mialam 2 cesarki. Jak bylam w ciazy jednej i drugiej mialam troche klopotow z sercem i lekarze dali mi mozliwosc wyboru, a ze jestem straszna panikara wybralam cesarki, wiec jak ogladam ten program to mam po kazdym prawie odcinku maly szok:)
    • nottymoni Re: one born every minute 02.02.11, 21:36
      niektore z was strasznie przewrazliwione sa....dla porownania dyskusja na temat tego odcinka na angielskim forum dla mam
      www.mumsnet.com/Talk/telly_addicts/1139343-One-born-every-minute/AllOnOnePage


      • zurekgirl Re: one born every minute 03.02.11, 20:56
        Przeczytalam watek na mumsnet. Nie wychwycilam nic negatywnego na temat Amelii, jedno k*** zostalo skomentowane, ale afera nie wybuchla z tego powodu. Porod i postawa mamy Amelii zebraly sporo pozytywnych komentarzy. Przeslodzona parka dla kontrastu wzbudzila niechec. Wniosek jak dla mnie: chyba jednak jestesmy przewrazliwione na punkcie tego jak nas pokazuja w mediach. Dla Anglikow to raczej wczystko jedno, czy jestesmy z Polski czy z Chin.
        • dru.ga Re: one born every minute 03.02.11, 22:03
          zurekgirl napisała:

          > Przeczytalam watek na mumsnet. Nie wychwycilam nic negatywnego na temat Amelii,
          > jedno k*** zostalo skomentowane, ale afera nie wybuchla z tego powodu. Porod i
          > postawa mamy Amelii zebraly sporo pozytywnych komentarzy. Przeslodzona parka d
          > la kontrastu wzbudzila niechec. Wniosek jak dla mnie: chyba jednak jestesmy prz
          > ewrazliwione na punkcie tego jak nas pokazuja w mediach. Dla Anglikow to raczej
          > wczystko jedno, czy jestesmy z Polski czy z Chin.


          A ja to widze tak - komentarze na mumsnet byly takie a nie inne bo wlasnie Amelia dokladnie wpasowala sie w stereotyp eastern european, powiem wiecej - co na necie to na necie a jestem ciekawa ile z tych pan w domu, prywatnie skomentowalo ze pewnie zaszla w ciaze specjalnie zeby dostac zasilki dla samotnej matki itede itepe a my Anglicy tak musimy ciezko pracowac zeby placic podatki i utrzymac imigrantow.
          Jestem tez ciekawa komentarzy gdyby na to miejsce jednak trafila Polka ktora posiada wspierajacego parnera, nienagany angielski, nie uzywa wulgaryzmow / sorry ale jakos ciezko mi uwierzyc ze wszystkie rodzace czuja potrzebe zeby klac /...nie ogladam tego programu bo skutecznie walcze u siebie z voyeuryzmem:-)) ale jak taka trafi to dajcie znac, poswiece sie i obejrze odcinek i na pewno nie zapomne wtedy odwiedzic mumsnet:-))

          Mozecie mnie zaliczyc do klubu przewrazliwionych ale jestem jak to sie mowi sick and tired jak slysze o Polakach tylko w kontekscie benefitow, gwaltow, przeklenstw na ulicach i pracy na budowach. Niektore stereotypy mnie bawia ale sa sytuacje kiedy musze udawadniac ze nie jestem przyslowiowym sloniem i tego mam juz serdecznie dosyc .
          --
          A pessimist is an optimist with experience
          • golfstrom Re: one born every minute 04.02.11, 09:36
            Ja nie wiem, co one mowily w domu. Wiem, ze nic absolutnie nie kojarzylo im sie z polskoscia, az do wyraznej i rozpoznawalnej "kurwy".
            W koncu pierwsze slowo, jakie Amielia wypowiada w odcinku, to wlasnie "kurwa", przetlumaczona na angielski i wykropkowana. To, ze ktos przeklina, nikogo nie wzruszylo.
            Kilka Angielek tez w tym programie przeklinalo.
            Ale to ciekawe, ze nic wiecej nie wywoluje komentarzy o rozowych wlosach.

            No chyba ze... to byla jakas Polka, ktora wrzucila taka zanente, zeby zobaczyc czy pojawia sie ksenofobiczne komentarze. Uff, cale szczescie jaleo nie wierzy w spiskowe toerie
            • dru.ga Re: one born every minute 04.02.11, 10:48
              :-))) Ja musze przyznac ze nawet podziwiam Anglikow za umiejetnosc zrobienia przytyku w bardzo elegancki i zaowalowany sposob.
              Ostatnio rozmawialam na fb z Angielka ktora studiuje o podwyzkach za czesne na co do rozmowy wlaczyl sie jakis jej znajomy /sadzac po nazwisku Anglik;-)/ i stwierdzil zebysmy przestaly marudzic bo on tez nie marudzi ze eastern european immmigrants zabieraja mu prace albo obnizaja stawki...odpisalam tylko ze mialam juz ta konwersacje milion razy i juz mi sie nie chce ale.....czasami to mysle zeby sie zaczac przedstawiac jako Unanta Sacuranta ;-p :-))))zeby im sie nic nie potrafilo skojarzyc i wtedy moze przestana na jednym wdechu komplementowac i podkreslac moja nizszosc ze wzgledu na kraj pochodzenia.
              --
              A pessimist is an optimist with experience
            • turmalinka Re: one born every minute 04.02.11, 19:08
              golfstrom napisała:

              > Ja nie wiem, co one mowily w domu. Wiem, ze nic absolutnie nie kojarzylo im sie
              > z polskoscia, az do wyraznej i rozpoznawalnej "kurwy".
              > W koncu pierwsze slowo, jakie Amielia wypowiada w odcinku, to wlasnie "kurwa",

              Przeczysz sama sobie - albo jako pierwsze slowo padlo 'kurwa' i Amelia zostala zidentyfikowana jako Polka, albo kurwa padla gdzies po drodze (:P)

              Tez przeczytalam tamten watek, jedna osoba czy dwie nawiazaly w srodku dyskusji do 'kurwy', ale mozna powiedziec, ze je zlekka zignorowano i nawet pani, ktora wczesniej pisala o Amelii per dziewczyna z rozowymi wlosami (nie pamietam jak to dokladnie szlo) pod koniec juz uzywala jej imienia.
              Jestes mocno przewrazliwiona na swoim punkcie, masz jakis kompleks czy cos i automatycznie doszukujesz sie czegos czego nie ma, lub sama to tworzysz zeby bylo.
              Mnie na przyklad guzik obchodzi jak mnie postrzegaja jako Polke, duzo wazniejsze jest dla mnie to jak mnie postrzegaja jako czlowieka, pracownika, kolezanke itp
    • jaleo Polozna rodzaju meskiego 02.02.11, 21:59
      Taki offtopic troche, ale jedna rzecz mnie zaciekawila. Polozna rodzaju meskiego ("midhusband" hehe) to jest wciaz w Wielkiej Brytanii rzadkosc, chociaz w szpilalu, w ktorym rodzilam corke byl taki midhusband (czy male midwife jak to niektorzy mowia). Nie odbieral mojego porodu, ale byl. W RVI, najwiekszym szpitalu polozniczym w Newcastle tez jest co najmniej jeden, bo kilka moich znajomych mialo stycznosc tam z "meska polozna".

      Ktos tu wyzej napisal, ze w Polsce meska polozna (poloznik?) to norma - ciekawa jestem, dlaczego w Polsce to norma, a tutaj nadal rzadkosc?
      --
      Nawet w Birmingham moze byc ciekawie
    • edytataraszkiewicz Re: one born every minute 04.02.11, 00:13
      Obejrzalam...
      Fajny odcinek.
      Zawsze jak ogladam takie momenty to zazdroszcze maluszka i znowu chce mi sie dziecka;)

      Dziewczyna dzielna!
      Nie ma co sie dziwic,porod czasami nie jest bajka niestety!
      Wiem,ze wiekszosc z Was nawet ,,dupa'' nie powiedziala:D

      Znam pania profesor,ktora ze mna rodzila i w czasie porodu ,,spierdalala'' kilka razy a juz ile razy chciala ,,naje....'' lekarzowi to nie wspomne.

      Ja tez przeklinam ale za to dobra kobieta jestem.
      --
      ***** 8-my CUD SWIATA *****

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ta/wi/ob5r/Gi6EvRV3Vvf9tUCK0A.jpg
      • turmalinka Re: one born every minute 04.02.11, 06:56
        Ja nie wiem o co sie czepiacie. To 18 - nastolatka, ciaza nieplanowana, wcale sie jej nie dziwie, ze bluzgala. Porod to nie wyrwanie zeba, boli jak diabli, do tego strach, stres, chlopak nie odbiera, tez bym bluzgala i rzucala qrwami.
        Dziwicie sie midhusbandowi (:D), ze nalegal zeby dzwonic do ojca dziecka? A ja bym wdzieczna byla, ze sie stara, bo gdyby moj maz w takiej sytuacji nie odbieral to conajmniej oddzial SWAT bym po niego wyslala, a nie tylko dzwonila. A gdyby juz sie pojawil po fakcie, to nie wiem czy mialabym tyle klasy zeby sie do niego usmiechnac i byc mila - nie wiem czy wogole bym go w tym momencie widziec chciala, bo wiem ze bylaby wsciekla.
        Moim zdaniem Chris wykazal sie mega cierpliwoscia i poczuciem humoru - moja kolezanka w PL na ten przyklad na stwierdzenie ze boli uslyszala od poloznej, ze 'trzeba bylo nogi trzymac razem'- wypowiedziane przez zacisniete zeby. Druga miala mniej szczescia i lecialy teksty w stylu 'czego sie drzesz, trzeba bylo dupy nie dawac'.
        Zakladanie ze dziewczyna bedzie zyc z zasilkow itp jest tez niesprawiedliwe, znam kilka dziewczyn, ktore rodzily w wieku 17 - 19 lat, dzis sa wyksztalconymi kobietami, pokonczyly studia, pracuja w dobrych zawodach i maja normalne rodziny (nie kazda z nich miala wsparcie i pomoc od rodzicow). Ot, zdarza sie, jedna wpadnie i usunie ciaze, druga zdecyduje sie urodzic i czekac na laske rodzicow/panstwa, a jeszcze inna urodzi i wezmie sie w garsc zeby zapewnic dziecku przyszlosc.
        Mama dziewczyny tez dala rade, wspierala, masowala, przytulala, a nie sadze zeby radoscia tryskala na mysl ze jej 18 - letnie dziecko bedzie mama. Ja bym od mojej mamy takiego wsparcia oczekiwac nie mogla :(
        Proponuje zeby do nastepnego programu zglosila sie ktoras wyksztalcona, z szekspirowskim angielskim i rodzila z piesnia na ustach. A na razie cieszcie sie, ze to nie ja tam bylam, bo folklor duzo wiekszy by byl :D - mimo, ze moj angielski jest na dobrym poziomi, to w sytuacjach ekstremalnych pieprze takie glupoty ze pozniej sama sie za siebie wstydze :D a i moj jezyk (nawet polski) poetycki tez nie jest
        • dru.ga Re: one born every minute 04.02.11, 11:03
          Turmalinka ja nic nie zakladam. Nawet gdyby skonczylo sie tak ze chlopak nie sprosta to uwazam ze jej sie pomoc od panstwa nalezy tak jak kazdej innej osobie w tej sytuacji. Chodzilo mi tylko o to ze te komentarze na 'wizji' sa takie a w prywatnie moga byc calkiem inne.
          To jest troszke tak ze jak masz kolezanke i ona na spotkaniach nic innego nie robi tylko obgaduje wszystkie swoje inne znajome to raczej nie bedziesz sie jej zwierzala prawda? i na prszylosc bedziesz bardziej ostrozna co i komu mowisz.
          Ja moze za duzo razy tutaj doswiadczylam tego ze Anglicy poprzez political correctness na zewnatrz w sytuacjach bardziej kameralnych okazuja sie byc totalnymi rasistami i ksenofobami i stad moja nieufnosc. Oczywiscie spotkalam tez Anglikow z ogromna klasa /dziwne ze glownie w grupie wiekowej 60+/ ale to juz insza inszosc:-)
          --
          A pessimist is an optimist with experience
        • jaleo Szekspriowski angielski :-) 05.02.11, 16:09
          turmalinka napisała:

          > Proponuje zeby do nastepnego programu zglosila sie ktoras wyksztalcona, z szeks
          > pirowskim angielskim

          Turmalinka, zgadzam sie z Toba, madrze piszesz :-)

          Ten szekspirowski angielski mnie tylko rozbawil, bo akurat Szekspir uzywal bardzo dosadnego i rubasznego jezyka (jak na tamte czasy) :-D

          --
          Nawet w Birmingham moze byc ciekawie
      • messier31 Re: one born every minute 04.02.11, 09:38
        Jem sniadanie i wlasnie sobie monitor zaplulam :-)

        Ja tego programu nie widzialam i nie zamierzam ogladac a to dlatego, ze sama rodzilam prawie 4 lata temu i wciaz cierpie na post traumatic stress disorder wiec nie widze powodu do ogladania akcji porodowej innych kobiet.

        Ciekawa jestem ile jej za to zaplacili, bo jam bym tylko i wylacznie zgodzila sie na udzial w takim programie jakby mi zaproponowali powaznie duze pieniadze, tak zeby mi wystarczylo na prywatna wyspe bezludna, operacje plastyczna, zmaine nazwiska, obywatelstwa itp dla mnie i calej rodziny tak zeby nikt mnie do konca zycia nie rozpoznal

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka